Dodaj do ulubionych

Nasze psy - same problemy?

12.04.16, 10:29
W ostatnim numerze JnŚ, w artykule pt. "Pies - przyjemność i obowiązek", na s. 11 napisano:

A wystarczyłoby zaczipować swego pupila. Mieszkańcy Józefowa mogą to robić bezpłatnie. Powinni jedynie zgłosić się do Urzędu Miasta z ważnym szczepieniem przeciwko wściekliźnie i wypełnić odpowiedni wniosek. Elektroniczne znakowanie zwierząt dla miasta wykonuje przychodnia weterynaryjna Con Amore przy ul. Piłsudskiego 92. W Józefowie czipowanie nie jest obowiązkowe, jednak z doświadczeń dużych aglomeracji, które wprowadziły taki obowiązek, wynika, że liczba bezpańskich i porzuconych zwierząt znacznie zmalała. Może czas więc zastanowić się, czy także i na terenie naszego miasta nie wprowadzić obowiązkowego czipowania

Jak dla mnie bomba!
Bardzo bym chciała wprowadzenia obowiązkowego czipowania psów. To by wyszło o wiele taniej niż umieszczanie bezpańskich psów w azylach i schroniskach. I jaka wygoda dla Straży Miejskiej. I dochód z mandatów by był bezproblemowy.
I może wreszcie skończyłyby się wędrówki psów po mieście?
A jeśli już jakiś by zwiał, to łatwo byłoby namierzyć właściciela smile
JESTEM ZA!!!

A! W artykule nie napisano, że czipuje się za darmo psy z opłaconym podatkiem.
Tym samym z miejskiego czipowania nie skorzysta 3/4 właścicieli psów w Józku.
Może nawet więcej, bo nie ma żadnych rzetelnych danych o ilości psów w mieście.
Znieść podatek - wprowadzić przymusowe czipowanie.
Obserwuj wątek
    • dbam_o_zdrowie Re: Nasze psy - same problemy? 12.04.16, 10:41
      Surmia, czy może masz psa?
      • surmia Re: Nasze psy - same problemy? 12.04.16, 11:06
        Niestety już nie mam. I nie mogę w tej chwili mieć. Ubolewam.
      • jozefow512 Re: Nasze psy - same problemy? 12.04.16, 13:00
        Ale problem z psami jest niezależnie od tego, czy Surmia ma psa, czy go nie ma.

        Niestety dotyczy to także tych, którzy psów nie mają. sad
    • grzeg_sz_1 Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 07:37
      Czipowanie - to świetny pomysł, plus dla Józka za to darmowe czipowanie. Z drugiej strony pokazuje to jakim chorym państwem jest Polska - podatek od psa. Może jeszcze powinien być podatek od kota, papużek czy rybek akwariowych.
      • surmia Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 08:57
        Np. tu można sobie o podatku poczytać lekko.
        otokoclub.pl/temat_,49,kiedy-zniknie-podatek-od-posiadania-psa.html
        Najfajniej byłoby, gdyby wszystkie gminy dookoła razem wprowadziły to przymusowe czipowanie. To byłoby na korzyść i gmin i psiaków. Psy lubią sobie połazęgować.
        A jak się poczyta o kosztach odłowienia, wysłanie i utrzymania psa w schroniskach, często źle zarządzanych i zaniedbanych, to rachunek wychodzi prosty.
      • jozefow512 Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 09:08
        grzeg_sz_1 napisał:

        > Z drugiej strony pokazuje to jakim chorym państwem jest Polska - podatek od psa.

        Pies to koszt dla otoczenia. Jest np. więcej śmieci do wywiezienia, bo kupa psa z trawnika trafia do kosza na śmieci.

        Hmmm. No prawie, bo w Józefowie zwykle zostaje na trawniku. NIGDY nie widziałem nikogo, kto by w Józefowie sprzątnął po swoim psie. Ktoś widział?

        Nie wiem, czy to powinien być podatek, czy opłata. Fakt jest taki, że pies to koszty zewnętrzne, które ponosi nie właściciel, ale otoczenie.

        > Może jeszcze powinien być podatek od kota, papużek czy rybek akwariowych.

        Koty to oddzielny problem. Większość kotów domowych z pewnych przyczyn nie siedzi w domu, tylko jest wypuszczana przez właścicieli (tak jest taniej, nie trzeba kupować karmy, która jest droga). Robią kupy i sikają sąsiadom na posesji. Do tego koty w miastach przyczyniają się do eksterminacji ptaków gniazdujących na ziemi i krzewach. Powoduje to, że w miastach nie ma np. słowików, skowronków - nie mają szans z kotami.

        W UK szacowano liczbę mordowanych przez koty ptaków na 55 mln sztuk.
        Tutaj ciekawa prezentacja na ten temat.

        Podobno dzwoneczki zmniejszają liczbę ofiar kotów.

        A jak jest w Otwocku? Kto sprząta po psach? Właściciele?
        • nazar70 Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 09:40
          jozefow512 napisał:

          " NIGDY nie widziałem nikogo, kto by w Józefowie sprzątnął po swoim psie. Ktoś widział?"


          Widocznie nigdy się nie spotkaliśmy wink Ja po swoich psach sprzątam ZAWSZE, nieodzownym elementem spaceru z czworonogami jest pełne etui na woreczki. Co prawda dość irracjonalnie wygląda sytuacja, kiedy schylając się aby sprzątnąć, muszę zachować duuużo ostrożności, ze względu na pozostałości po innych psach. Inna sprawa, że wciąż ktoś mi zwraca uwagę, żebym sprzątał po czworonogach smile

          Odnośnie chipowania - ja mam psy zabezpieczone, problem jest w tym, że w naszym kraju funkcjonują bodajże dwa lub systemy rejestracji zachipowanych zwierząt, pomijam fakt, że nadal jest bardzo niewielka ilość czytników, dostępna wśród odpowiednich służb. Być może to się niedługo zmieni.

          PS. Czasami chipa nie można odnaleźć czytnikiem, bo wędruje "w psie" wink
          • jozefow512 Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 10:24
            nazar70 napisał:

            > Widocznie nigdy się nie spotkaliśmy wink Ja po swoich psach sprzątam ZAWSZE, nieo
            > dzownym elementem spaceru z czworonogami jest pełne etui na woreczki.

            To się chwali.
            Mam nadzieję, że w Twoje ślady pójdą inni. Wtedy będą tego efekty.

            > Co prawda
            > dość irracjonalnie wygląda sytuacja, kiedy schylając się aby sprzątnąć, muszę
            > zachować duuużo ostrożności, ze względu na pozostałości po innych psach.

            No właśnie smile
          • surmia Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 10:32
            Dwa systemy da się ogarnąć bardzo łatwo smile To żaden problem. Chip może się nieco przemieścić, ale nie będzie nigdy "wędrował" po psie. To malutkie "ziarenko" zabezpieczone przed wędrowaniem.
            Czipuje się w jednym miejscu - na łopatce po lewej stronie i już. SM ma na wyposażeniu czytnik i gdyby wprowadzono przymus czipowania to mieliby go na pewno wszyscy. To nie jest jakaś okrutnie droga rzecz.

            Co do kotów luzem - fakt, mogą żreć ptaki. Ale najczęściej są to ptaki stare i chore. Czasem oczywiście trafi się i zdrowy okaz, ale to są koszty natury. Za to dzięki takim dzikim kotom nie mamy myszy i innych gryzoni.
            Zasługi kotów dzikich są znacznie większe niż nam się wydaje. I coraz więcej badaczy to przyznaje.
            Gdy koty rozmnażają się zbytnio, nie jest to korzystne dla przyrody. Dlatego należy bezwzględnie sterylizować koty domowe oraz częściowo dzikie.
            Są w Józefowie i Otwocku osoby, które się tym zajmują i mają naprawdę świetne wyniki.
            Niestety działają one często przy społecznym sprzeciwie przeciwko "okaleczaniu" zwierząt.
            Może kiedyś to się zmieni?
            • jozefow512 Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 10:51
              surmia napisała:

              Co do kotów luzem - fakt, mogą żreć ptaki. Ale najczęściej są to ptaki stare i chore.

              Są to np. wszystkie ptaki gniazdujące nisko.

              Kot w mieście nie ma żadnych wrogów a jest bezwględnym predatorem.

              Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że w UK jest 55 mln starych i chorych ptaków.

              Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że wszystkie słowiki i skowronki są stare i chore.

              Są gatunki ptaków, które nie mają szans odchować swoich młodych, gdy w okolicy żerują koty (które nie mają żadnych naturalnych wrogów w mieście).

              Polecam jeszcze raz tę prezentację:
              otop.org.pl/uploads/media/ptaki_i_koty_marczewski.pdf
              > Zasługi kotów dzikich są znacznie większe niż nam się wydaje. I coraz więcej ba
              > daczy to przyznaje.

              Mogłabyś jeszcze podać źródła do prac tych "coraz więcej badaczy"?

              Ja znalazłem na temat kotów w Polsce takie coś:

              onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1469-7998.2012.00950.x/full
              www.researchgate.net/profile/Izabela_Wierzbowska/publication/257668207_Free-ranging_domestic_cats_reduce_the_effective_protected_area_of_a_Polish_national_park/links/547456ca0cf245eb436dd854.pdf
              • surmia Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 11:06
                Nie będę z tobą dyskutować na ten temat, bo to raczej bez szans na wyjaśnienie sprawy.

                Słowik i skowronek w mieście?!?!? Raczej nie. A w środowisku naturalnym jest bezpieczny. Mimo, ze gniazduje nisko.
                W moich budkach to raczej sroki wyżerają młode lęgi. Oraz inne krukowate. To samo jest w naturze.
                Koty w mieście giną pod kołami aut, są zagryzane przez psy, zamęczane przez ludzi, giną z braku pożywienia, mrozu i chorób.
                Nie mają wesoło.
                • jozefow512 Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 13:48
                  surmia napisała:

                  > Nie będę z tobą dyskutować na ten temat, bo to raczej bez szans na wyjaśnienie
                  > sprawy.

                  Nie chodzi o wyjaśnienie. Zwracam uwagę właścicielom kotów (którzy jednocześnie często także lubią zwierzęta), że ich koty powodują ogromne spustoszenie wśród dziko żyjących małych zwierząt. Jeśli mają koty, to powinni trzymać je w domu (jeśli los innych zwierząt nie jest im obcy).

                  > Koty w mieście giną pod kołami aut, są zagryzane przez psy, zamęczane przez lud
                  > zi, giną z braku pożywienia, mrozu i chorób.

                  To potwierdza tylko, że koty domowe powinny być trzymane przez właścicieli w domach a nie puszczane luzem.


                  PS
                  Jakiś tydzień temu byłem świadkiem eskapady takiego "domowego" kota. Moją uwagę zwrócił hałas, jaki robiły ptaki (bynajmniej nie były chore i stare), potem zobaczyłem kota na drzewie u sąsiadów.
    • tanith.t Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 12:27
      A jeśli pies już jest oznakowany, ale nie czipem? Mój cocker spaniel został jako rasowy szczeniak z hodowli oznakowany tatużem z unikalnym numerem. Tatuaż jest nadal dobrze widoczny, choć po słodkim szczeniaku od lat nie ma już śladu wink Czy taki pies też musiałby być jeszcze dodatkowo zaczipowany?
      • surmia Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 12:50
        Po czipie łatwiej i szybciej odnaleźć psiaka gdyby coś się wydarzyło. Nie mam pewności. Może odpowie ktoś z doświadczeniem w tej kwestii.

        Sądzę, że gdyby taki nakaz został wprowadzony, to wszystkie psy musiałyby mieć czipa. Choćby ze względu na ogarnięcie psów w mieście, zarejestrowanie ich.
        Poza tym im więcej możliwości szybkiego znalezienia w razie czego, tym lepiej, prawda?
      • jarecki_2 Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 14:56
        Nakaz czipowania psów, wszystkich, jest naruszeniem mojej własności, nikt nie może mnie zmusić, żeby swojego psa zaczipował, tatuaż psa jest dokładnie tym samym co czip. Twój pies, podobnie jak moje psy, jest zarejestrowany/przypisany do hodowli w której go kupiłeś i jego dalsza historia jest znana, czyli wiadomo kto tego psa kupił z hodowli. Gdyby pies zaginął to wróci do hodowli jeśli będą szukali właściciela. Oczywiście jeśli Ty go tatuowałeś to na Tobie historia się zaczyna.
        • cinqueterre Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 16:01
          Nie wszystkie psy są z hodowli. Mój jest przybłędą.
          • jarecki_2 Re: Nasze psy - same problemy? 13.04.16, 17:38
            i ja nie Tobie odpowiadam na pytanie.
          • dbam_o_zdrowie Re: Nasze psy - same problemy? 18.04.16, 10:45
            Udało ci sie go uwiązać? Ja miałam doświadczenie z takim przybłędą. Bardzo mądry pies, słuchał sie ale nie dał sobie ani założyć obroży ani kagańca. Nie dało sie go uwiązać.
    • owjozef Re: Nasze psy - same problemy? 26.04.16, 19:01
      W Madrycie, jeśli nie posprzątasz po swoim psie, będziesz musiał czyścić całą ulicę
      • jozefow512 Re: Nasze psy - same problemy? 27.04.16, 09:36
        Sądząc po ilości psich kup, to nie dorośliśmy jeszcze do tego, aby posiadać psy w mieście.

        Ciekawy jestem ile czasu zajmie zmiana mentalna?
      • surmia Re: Nasze psy - same problemy? 27.04.16, 09:40
        Bardzo fajny pomysł. U nas raczej nie do wdrożenia.
        Chociaż, gdyby SM zareagowała stanowczo parę razy dla przykładu to może , może...
        Ale musieliby chodzić po mieście i podglądać psy.
        Osobiście, nie przez ekran monitoringu.

        Nawet jak pies byłby sam i bezczelnie zanieczyszczał i pstryknęliby mu w trakcie zdjęcie, oraz dowodu rzeczowego porzuconego w miejscu przestępstwa. I gdyby był wymóg miejski czipowania psów, to taki pies mógłby beknąć za swój występek. Oraz jego właściciel odczytany z czipa.
        • m.przybylski Re: Nasze psy - same problemy? 28.09.16, 21:59
          Wykopałem temat wink
          Od miesiąca mieszka z nami pies...
          Zarejestrowałem go, podatek opłacony, pieseł dostał "czipa"...
          I co dalej?
          Okazuje się, że do bazy wędruje tylko imię psa. Zero informacji o właścicielu!
          Jeśli właściciel nie wejdzie na odpowiednią stronę w necie i nie wpisze numeru telefonu, to jedyne co można uzyskać (przynajmniej w lecznicy) to imię psa!
          • surmia Re: Nasze psy - same problemy? 29.09.16, 09:24
            To zależy od weta. Jeden wklepuje wszystko, inny tylko cokolwiek, a jeszcze inny nic.
            Nawet jak powie, że poda wszystkie dane - lepiej sprawdzić, może się pomylić przecież.

            Zawsze po zaczipowaniu zwierzęcia należy samodzielnie sprawdzić jego i nasze dane.

            www.safe-animal.eu/
            Tam najczęściej.
            Potem należy wklepać numer czipa = powinniśmy dostać takie naklejki z numerem do wklejenia w książeczkę zdrowia zwierzaka lub gdzieś indziej, żeby nie zagubić.
            Po tym numerze rozpoznajemy dane o zwierzęciu. Kontakt z obsługą bazy jest prosty i szybko reagują. Zarejestrować się trzeba jeszcze.
            To wszytko robi się tylko raz (chyba, że zmieniamy dane - nasze dane)
            Nalezy pilnować danych przy ich zmianie - np. zmianie numeru telefonu.
            Przecież zależy nam na szybkim kontakcie od znalazcy w razie zagubienia zwierzaka.
            No, niestety, to także wymaga zaangażowania.
            Ale działa, naprawdę działa.
            smile
    • gramolem Re: Nasze psy - same problemy? 12.10.16, 18:07
      Jejku jestem za! Pozdrawiam!
    • owjozef Re: Nasze psy - same problemy? 23.10.16, 23:51
      Piesuary w Warszawie już działają. Psie toalety stanęły przed Pałacem Kultury [ZDJĘCIA] - NaszeMiasto.pl

      Piesuary w Warszawie pojawiły się na początku lipca. To specjalnie wyznaczone miejsca, gdzie psy mogą załatwić swoje potrzeby bez zanieczyszczania otoczenia.

      Czworonożni mieszkańcy stolicy mogą już korzystać z pierwszych piesuarów. Pojawiły się one przed Pałacem Kultury i Nauki od strony al. Jerozolimskich. Jeśli pomysł się sprawdzi i przypadnie do gustu zarówno psom, jak i ich właścicielom, powstanie więcej piesuarów - docelowo ma ich być 12, również na terenie parku Świętokrzyskiego.

      Zarząd Pałacu Kultury zdecydował się na takie rozwiązanie, aby wyjść naprzeciw potrzebom mieszkańcom, dbając przy tym o zachowanie czystości otoczenia.

      Aby piesuary się przyjęły, potrzebny jest przede wszystkim pozytywny odzew właścicieli czworonogów. To oni powinno dbać o to, aby ich psy załatwiały się w miejscach do tego wyznaczonych. Pomysłodawcy zadbali o to, aby psie toalety stanęły w miejscach ogólnodostępnych i były dobrze widoczne - dlatego też zostały oznaczone tabliczką z dużym napisem Pi(e)suar. Wyprowadzając swoje psy, nawet do piesuary, powinniśmy jednak pamiętać o tym, że nadal mamy obowiązek posprzątania po swoim pupilu.

      Piesuary zostały skonstruowane tak, aby dzięki substancjom zapachowym niewyczuwalnym dla człowieka, a przyciągającym dla zwierząt, zachęcały psy do załatwiania się w tym miejscu. Nie wymagają one specjalnej obsługi, a deszcz i wiatr skutecznie usuwają z nich wszelkie zabrudzenia. "Specjalna, chroniona patentem konstrukcja piesuaru sprawia, że pomimo niesprzyjających warunków pogodowych, jak ulewne deszcze, silne wiatry, śnieg, sól sypana na ulice, a nawet przy umyślnym zmywaniu powierzchni zewnętrznej, urządzenie stale emituje przyciągający psy feromon. Psie toalety montuje się na drenowanym podłożu, dzięki czemu nadmiar ściekającego moczu spływa do głębszych warstw ziemi". - możemy przeczytać na oficjalnej stronie Pałacu Kultury i Nauki.

      Podoba wam się ten pomysł? Uważacie, że w Warszawie powinno stanąć więcej takich piesuarów?

      Zobacz też: Budżet partycypacyjny 2016, Warszawa. "Skup kup" i najlepsze pomysły tegorocznej edycji [PRZEGLĄD]
    • owjozef Re: Nasze psy - same problemy? 24.10.16, 02:51
      Pozwolę sobie skopiować: INFORMACJA I APEL DO MIESZKAŃCÓW JÓZEFOWA

      Odpowiadając na pytania mieszkańców dot. działalności Straży Miejskiej w Józefowie w sprawie bezdomnych psów i kotów informujemy:

      Rok 2014

      Psy

      Straż Miejska w sprawie psów przeprowadziła 258 interwencji. Odłowiono do boksu 34 psy, 20 psów umieszczono w schronisku, 10 przekazano do adopcji, 13 psów przekazano do właścicieli, 2 psy ranne uśpiono. Odnotowano 46 zgłoszeń o ucieczkach psów z posesji, z czego odnaleziono 38 psów, w tym 10 psów odnaleźli strażnicy. Odnotowano 8 pogryzień osób.

      Przeprowadzono 33 kontrole warunków bytowych psów. W sprawach niezachowania środków ostrożności przy trzymaniu psów i za brak szczepień przeciwko wściekliźnie nałożono 9 mandatów karnych i sporządzono 6 wniosków o ukaranie do Sądu.

      Koty

      Przeprowadzono interwencje w stosunku do 14 kotów. Odłowiono 11 kotów, z czego 5 przekazano do adopcji. Lekarz weterynarii uśpił 5 rannych kotów, ze względu na rozległe obrażenia. Ponadto wysterylizowano i wypuszczono na wolność 23 dzikie kotki i 7 kotów.

      Rok 2015

      Psy

      W okresie 10 miesięcy 2015 roku przeprowadzono w sprawie psów 260 interwencji, w wyniku czego odłowiono do boksu 55 psów. 25 psów przekazano właścicielom, 11 psów przekazano do adopcji, a 19 do schroniska.

      Jeden ze znalezionych psów był przywiązany do ogrodzenia. Pod jedną z posesji podrzucono w pudle kartonowym 8 szczeniąt – na szczęście przekazaliśmy je do adopcji. Ponadto przeprowadzono działania wyjęcia psa z zamkniętego domu, którego właścicielka przebywała w szpitalu. Jednego psa uwolniono zakleszczonego w metalowym ogrodzeniu posesji, a dwa psy wspólnie ze Strażą Pożarna uwonliono z piwnicy w pustostanie (poczatek listopada).

      Przeprowadzono 16 kontroli warunków bytowych psów. Odnotowano 34 zgłoszenia o ucieczkach psów z posesji, z czego 18 psów zostało odnalezionych, w tym 4 psy przez strażników. Odnotowano 8 pogryzień, w tym 6 pogryzień osób, 1 pogryzienie psa przez psa, 1 zagryzienie przez psa. Jeden pies został zagryziony przez dziki.

      W powyższych sprawach nałożono 17 mandatów karnych, skierowano 5 wniosków o ukaranie do Sądu, 27 osób pouczono.

      Koty

      Przeprowadzono 32 interwencje w sprawie kotów. Odnotowano 13 zgłoszeń o zaginięciu kotów. Przeprowadzono 8 interwencji w sprawie dzikich kotów. Do adopcji trafiło 5 kotów. Jednego przekazano właścicielowi, a jednego wywieziono do leczniczy. Dwa koty, po sterylizacji, wypuszczono na wolność. Jednego kota strażnicy zdjęli z drzewa. Odnotowano także 1 zagryzienie kota przez psy.

      Warto zaznaczyć, że za umieszczenie psa w schronisku Miasto Józefów płaci 3000 zł brutto (w przypadku jeśli zostanie odłowiony i zawieziony do schroniska przez miejskie slużby).

      Strażnicy przeprowadzali interwencje w sprawie: chorej łasicy, małego zaskrońca lub żmijki – (odłowiona została przez lekarza weterynarii), małej sarenki zaplątanej w ogrodzenie posesji (trafiła do lecznicy mini zoo przy Ogrodzie Botanicznym) oraz żółwia wodnego, któremu znaleziono nowy dom (początek listopada).



      APEL DO MIESZKAŃCÓW

      W przypadku ucieczki psa z posesji należy natychmiast powiadamiać Straż Miejską w Józefowie, tel. 22-789-22-12. Każde zgłoszenie jest rejestrowane i łatwiej potem ustalić właściciela odłowionego psa. Taka sama procedura dotyczy zaginionych kotów.
      Podczas dokonywania zgłoszenia o zaginięciu zwierzęcia warto także przygotować zdjęcie pupila w wersji elektronicznej oraz tekst ogłoszenia (opis zwierzęcia, znaki szczególne, miejsce i czas zaginięcia, kontakt do właściciela) – zostanie ono przekazane administratorom profilu Urzędu Miasta na Facebooku.
      Prosimy o wyposażenie psa w obrożę, do której zostaną przymocowane dane kontaktowe właściciela.
      Zachipujcie swojego pupila – wówczas trafi szybko do właściciela. Posiadamy czytnik chipów.
      Przestrzegajcie terminów szczepień swoich psów, szczególnie przeciwko wściekliźnie.
      Każde pogryzienie przez psa należy zgłaszać do Straży Miejskiej. Powiadamiamy o tym Powiatowego Lekarza Weterynarii, a pies musi przejść badania trwające 2 tygodnie, nawet wówczas, gdy ma aktualne szczepienia przeciwko wściekliźnie.
      W przypadku zauważenia prowadzenia psa bez smyczy czy kagańca prosimy o powiadamianie Straży Miejskiej. Pracujemy w dni robocze w godz. 7:00 – 22:00.
      W przypadku zauważenia bezpańskiego psa, psa rannego, zabiedzonego prosimy o kontakt ze SM.
      Apelujemy o pilnowanie swoich czworonogów, nie wypuszczaniu ich z posesji na noc, szczelne zamykanie bram i furtek. Osoby trzymające psy powinny mieć szczelne ogrodzenia. Interesujcie się swoimi psami, sprawdzajcie, czy są na posesji. W czasie rui zwierzęta potrafią przeskoczyć nawet wysoki płot.
      Prosimy o zwracanie uwagi na psy w czasie otwierania bram wjazdowych na posesje, gdyż odnotowujemy bardzo dużo ucieczek psów w czasie wjazdu lub wyjazdu pojazdu z terenu posesji.
      Na spacer wychodzimy z psem na smyczy i w kagańcu.
      Obowiązuje zakaz wypuszczania psa do lasu.
      Psie kupy należy uprzątać.


      Nie przestrzeganie ww. podstawowych zasad jest zagrożone karą grzywny w drodze mandatu karnego w wysokości od 20 do 500 zł lub skierowaniem wniosku o ukaranie do Sądu.

      Komendant Straży Miejskiej w Józefowie Mirosław Kułak
      • owjozef Re: Nasze psy - same problemy? 24.10.16, 02:57
        "W przypadku zauważenia bezpańskiego psa, psa rannego, zabiedzonego prosimy o kontakt ze SM."

        Ja zauważyłem kilka razy ale zanim zdążyłem zadzwonić psy poszły swoją drogą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka