jozmic
29.09.16, 12:30
Pan Piotr Gąszcz, wicedyrektor ICSIR i jednocześnie zięc burmistrza Kruszewskiego rozpoczął inicjatywę związaną z planami PLK w związku z modernicacją linii kolejowej przecinającej Józefów. Bardzo się z niej cieszę.
Zastanawiam się jednak, na ile jest to jego osobista inicjatywa, a na ile zaplanowane działanie - wszak chyba podczas odzinnych spotkań burmistrz rozmawia z zieciem. Dla pana Kruszewskiego ze względu na jego wiek już raczej ostatnia kadencja.
Ciekawi mnie, dlaczego do działania nie zachęca Burmistrz, radni, rzecznik prasowy? Inicjatywa społeczna jest bardzo ważna, jednak zastanawiam się czy nie ma tutaj jakiejś dodatkowej intencji.
Nie zdziwi mi, jeśli to okazja do wypromowania się przed wyborami samorządowymi w 2018 roku. Jak to mówią "niech zostanie w rodzinie" a my jednak żyjemy w Polsce. Jest wiele stanowisk do utraty/obsadzenia, na które burmistrz ma wpływ. W końcu chyba od 14 lat pan Gąszcz jest wicedyrektorem ICSIR i przeżył kilku dyrektorów. Pytaniem retorycznym jest, jak wyglądają relacje burmistrz - dyrektor ICSIR - vicedyrektor (zięć bUrmistrza).
Tajemnicą poliszynela - żona burmistrza pracująca w TBS (czy pracuje jeszcze?). Może ktoś coś jeszcze dopisze?
Mimo wszystkich zasług Kruszewskiego - uważam, że nigdy nie należy zapominać o nepotyzmie, który niepodważalnie miał miejsce. I nie chodzi o rozgrywki personalne, jak to zarzucono forumowiczowi o nicku waldekrycki, ale o prawdę, przejrzystość i etykę.