jozefow512
07.04.17, 17:34
Przeglądałem ostatni numer JnS i znalazłem następujący list (link i cytat poniżej).
Autor za sytuację obarcza sroki i sójki. Mam trochę inne podejrzenia. W Józefowie jest masa luźno szwendających się kotów. Właściciele zamiast trzymać koty w domu to puszczają je luzem. Tymczasem taki "miły kotek" to dla niektórych gatunków ptaków zagłada.
Ja akurat nie posiadam kotów, ale na mojej posesji często przebywa ok. czterech różnych kotów. Przy takiej liczbie kotów żaden ptak gniazdujący nisko nie ma szans na młode.
www.jozefow.pl/data/bulletins/jns_042017_rgb.pdf#page=14
"Dlaczego w Józefowie nie śpiewają ptaki? Jestem z Józefowem związany od niedawna, niecały rok. To moja pierwsza wiosna w tym bardzo przyjemnym, z wielu powodów, mieście. Chciałbym jednak napisać o sprawie, która zwraca na siebie uwagę w sposób oczywisty i… smutny.
Józefów (okolice również) jest „wymarły”, nie słychać w nim ptaków śpiewających. Mam w tym zakresie spore doświadczenie, bo wychowywałem się na Pomorzu, część życia spędziłem na Kujawach, a i teraz, równolegle, dzielę swoje życie między Wrocław a Józefów właśnie. I strasznie uderza ten brak ptasich śpiewów, np. pięknego głosu zięby, a to chyba najpowszechniej występujący gatunek w Polsce. W Józefowie go, niestety, nie ma. Nie ma i wielu innych ptasich śpiewaków. Nawet kosy są dość rzadkie. [...]"
W internecie trafiłem na taki wpis związany z tematem kotów i ptaków
okiemprzyrodnika.blog.pl/2015/11/17/koty-i-ptaki/
"Przeglądnąłem internet w poszukiwaniu statystyk na temat jednego z dwóch najczęściej trzymanych przez nas zwierząt – kotów. Przeglądnąłem, ponieważ nieco irytuje mnie wybiórcze podchodzenie do zwierząt. Przeciętny „obrońca zwierząt’ będzie rozczulał się nad bezdomnym kotem, nie zaś nad jego potencjalnymi ofiarami.
Przeciętny kot w USA zabija rocznie 15 ptaków, 24 gryzonie i 17 jaszczurek. Kotów w USA jest około 85 milionów. Statystyki będą zaniżać koty domowe, które praktycznie nie wypuszczane są na wolność a podwyższać koty na wsiach oraz te bezpańskie i zdziczałe. Badania wykazały, że w UK koty odpowiedzialne są za śmierć 275 mln zwierząt w tym 55 mln ptaków rocznie (licząc tylko ofiary przyniesione do domów). W Polsce żyje około 5 mln kotów, gdy przyjąć amerykańską średnią 15 na rok, okaże się że rocznie zabiją około 75 mln ptaków*. Ofiarami kotów najczęściej padają wróble, szpaki, kosy, modraszki, bogatki.
W Polsce kotek traktowany jest jako miłe stworzonko do drapania po brzuszku i za uchem. Świadomość negatywnego wpływu swobodnie wypuszczanego kota na przyrodę jest bardzo niska lub nie przyjmowana do wiadomości (no bo biedny kotek). Nie mam nic przeciwko kotom, sam lubię takiego sierściucha głaskać, jednak powinna to być miłość świadoma. Humanitarnym sposobem na ograniczenie liczby kotów jest sterylizacja, ponadto – wykastrowane koty polują na mniejszych terytoriach. Warto też ograniczyć w pewien sposób aktywność kota poza domem (lepiej zapewnić mu rozrywkę w obrębie czterech ścian – kupić zabawki itp), sprawdza się także dzwoneczek wieszany a szyi, jednak jego skuteczność jest podważana. Wracając do harców poza domem – kot jest najbardziej aktywny rano i wieczorem. Szczególnie wtedy warto zatrzymać go w domu. Na spacer można z nim wyjść na smyczy. Jak z psem. I pamiętajmy – kot w naszym kraju (nie tylko w naszym) nie ma naturalnych wrogów, którzy limitowaliby wielkość jego populacji.
Jeśli kochamy przyrodę i zwierzęta to kochajmy je po równo…nie tylko psy i koty. Nie chcę zniechęcać do posiadania kota. Uczulam, by kota posiadać i kochać z głową, bo jak widać ta miłość potrafi być zabójcza.
*Być może dane są zawyżone lub też liczba ptaków w Polsce zaniżona. Monitoring Ptaków z lat 2008 – 2012 wykazał, ze w naszym kraju żyje około 200 mln ptaków lęgowych. 75 mln zabitych przez ptaki stanowiłoby blisko 1/3 ogółu. Jedne z badań prowadzone przez 5 miesięcy na 964 kotach wykazały 14 000 ofiar w tym ok. 3000 ptaków. To daje 3 ptaki na kota na 5 miesięcy czyli około 7 ptaków rocznie. W tym przypadku szacunkowa liczba ptasich trupów w PL to około 35mln."