jozefow512
25.03.20, 23:46
Koronawirus nie odwołał oczywiście antropogeniczego globalnego ocieplenia.
Ciepła zima, sucha jesień, brak śniegu, sucha wiosna ......
Najgorszy scenariusz, jaki mógłby się zdarzyć, to dołożenie do epidemii oraz suszy jeszcze powodzi na przełomie wiosny i lata. Paradoksalnie susza i powódź się nie wykluczają - jeśli pod koniec wiosny przyjdzie tydzień bądź dwa ulewnych deszczy to będzie powódź a poziom wód gruntowych się nie zmieni. A na koniec fala upałów sierpniu (?) ...
Ale może będziemy mieli szczęście i będzie tylko susza, mało wody i zakaz podlewania trawników ....