Postanowilam zalozyc ten watek, gdy przed chwilka po raz kolejny odsniezylam chodnik od
furtki do domu (jakies 30 metrow). Mam fiola na tym punkcie, moge odsniezac bez przerwy.
Jak pada snieg - wychodze co godzine. I to nie tak byle jak - wlasciwie to ja zamiatam ten
snieg. I nie moze byc takich bialych przymarznietych kawalkow.
Przy okazji odsniezylam wkolo niewstawionego jeszcze samochodu i przed brama, zeby
mozna bylo dobrze ja otworzyc.
Moglabym byc dozorca. Ale tylko zima.
A Wy macie jakies swoje dziwne przyzwyczajenia, na widok ktorych inni pukaja sie w czolo?
Piszcie piszcie, ja ide odsniezac