Dodaj do ulubionych

Józefów nad Świdrem - ale się działo

09.02.06, 20:41
Szkoda, że tego nie widzieliście... Kolegium redakcyjne, to
grupka "maluczkich"... obrzydliwie żenująca dyskusja, dziecinada i strata
czasu! Ale nie żałuję, że tam poszłam. Miałam okazję spotkać ludzi, którzy
tworzą nasze pismo i przekonać się, że nie zależy im na wykonaniu dobrej
roboty. Ich myślą przewodnią zdaje się być bezrefleksyjna zabawa w robienie
gazety. Kolegium redakcyjne nie zamierza poprawić sposobu funkcjonowania
gazety a wszelkie zarzuty odpiera uczniowskim tłumaczeniem, a to brakiem
komputera, a to brakiem aparatu.... bałam się, ze za chwilę usłyszę, że ich
palce bolały i dlatego styczniowy numer się do tej pory nie ukazał...
obrzydliwe, szkoda gadać...

Prawdę mówiąc oczekiwałam, czegoś innego po tym spotkaniu. Poszłam tam z
pełną gotowością do działania. Tyle można tam przecierz zrobić i poprawić. A
tu nic. Po niespełna trzech godzinach dyskusji przegłosowano wniosek o zmiane
Kolegium Redakcyjnego i koniec. Żadnych innych propozycji rozwiązań tylko
kurczowe trzymanie się swoich stołków i przytakiwanie sobie. Pewność, że to
co robimy, robimy najlepiej jak się da. A w ogóle to o co ta dyskusja, bo
pieniędzy jest za mało...

Ech...

To takie sprawozdanie na świeżo, ciekawe co Wy na to? Na razie uciekam do
bobasów, ale będę zaglądać.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Obserwuj wątek
    • mefistto Rada - bezrada? 09.02.06, 21:20
      ... już po posiedzeniu. Zgodnie z obietnicą przedstawiam dokładną z niego relację.

      Czas akcji: 9 lutego godzina 17:00
      Miejsce akcji: budynek Rady miasta w Józefowie
      Uczestnicy zdarzenia: Radni, Burmistrz i oczywiście my - Mieszkańcy
      Powód: Obrady komisji budżetowej poświęcone sprawozdaniu za rok 2005 z
      działalności gazety "Józefów nad Świdrem".

      Zaczęło się punktualnie. Radnych chyba zaskoczyła obecność "wielkiej liczby"
      mieszkańców - przybyło 7 osób, w tym 1 forumowicz wink wraz z trzema uroczymi
      forumowiczkami.

      Rozpoczęło się od sprawozdania wygłoszonego przez jednego z członków komitetu
      redakcyjnego.
      Było ono zdominowane przez cytaty z aktów prawnych - wszystko pod kątem
      przygotowania do starcia z "przeciwną stroną", czyli burmistrzem. Tytułem
      wyjaśnienia: styczniowy numer JnŚ został zablokowany przez burmistrza, który nie
      wyraził zgody na druk z powodu stwierdzonych przez Niego (przy pomocy
      odpowiedzialnych za to urzędników) merytorycznych błędów w artykule traktującym
      o budżecie miasta jak również innych kwestiach dotyczących zawartości pisma i
      sposobu zawierania umów na jego wydanie (mam nadzieję że listy zostaną włączone
      do protokołów rady i będzie można się z nimi zapoznać na stronie www Józefowa.

      W trakcie przedstawiania "sprawozdania" z sali ulotnił się redaktor naczelny JnŚ
      z uśmiechem na twarzy tłumacząc, że przecież ma na dziś bilety do teatru i nie
      może zrezygnować z przedstawienia (niech żałuje, bo pewnie lepsze przedstawienie
      go ominęło).

      Jedną z ciekawszych informacji, które przedstawiono był fakt, że gazeta nie
      wykorzystała swojego budżetu – zostało około 40% (94000 zł przyznano, a 56654
      wykorzystano). Odczytano jeszcze korespondencję pomiędzy burmistrzem a redakcją.
      O samej gazecie było niewiele. Przynajmniej merytorycznie.

      Głos zabrała przewodnicząca komisji, a później radni. Wysłuchaliśmy listów o
      gazecie nadesłanych do urzędu oraz profesjonalnej ekspertyzy dotyczącej pisma.
      Ocena była jednoznaczna – w JnŚ dzieje się źle, gazeta robiona jest byle jak
      zarówno pod względem technicznym jak i merytorycznym. Mieszkańcy nie godzą się
      na taki jej obraz. Znaczna część radnych stwierdziła to samo.

      Nadszedł wreszcie "upragniony przez wszystkich moment", czyli do głosu
      dopuszczeni zostali mieszkańcy. Miałem przyjemność jako pierwszy wyrazić swoją
      opinię. Kolejny kubeł zimnej wody na głowy kolegium redakcyjnego i (nieobecnego)
      redaktora naczelnego. Tak przynajmniej myślałem... Niestety Ci do których
      kierowałem swe słowa, chyba należą do jakiegoś józefowskiego klubu morsów, bo
      zimne prysznice nie robią na nich żadnego wrażenia. Oni wręcz nie zwracają na
      nie uwagi. Opinie mieszkańców wyrażała też naczelna administratorka naszego
      forum (po tym jak się przedstawiła, niektórzy radni wydali się być bardzo
      zmieszani) oraz jeszcze jedna mieszkanka Józefowa (deklarowała, że zajrzy do nas
      na forum - pozdrawiam). Ich wnioski były podobne, choć poruszyły wiele innych
      niestety negatywnych aspektów.

      Nie będę szczegółowo opisywał toku dyskusji - toczyła się ona "na gorąco", a
      główny jej tematem była miażdżąca krytyka pisma. To, co się działo na forum było
      jedynie małą przygrywką do zarzutów postawionych na sesji. A były to między innymi:
      - amatorska i niechlujna szata graficzna
      - żenujący poziom merytoryczny artykułów
      - traktowanie pisma wyłącznie jako narzędzia propagandy dla jednej z grup radnych
      - całkowity brak kontaktów z mieszkańcami
      - kiepskie zdjęcia
      - literówki
      - błędy gramatyczne i ortograficzne
      - nieterminowość wydawania
      i wiele, wiele innych.

      Odpowiedzi na te zarzuty były bardzo interesujące i zawierały wiele "cennych
      informacji" na przykład:
      - redakcja nie ma własnego komputera,
      - redakcja nie ma aparatu cyfrowego,
      - redakcja ma za mało pieniędzy (chyba tylko po to, żeby jeszcze więcej
      pieniędzy nie wykorzystać?),
      - członkowie kolegium redakcyjnego nie są profesjonalistami i nie znają się na
      tym, co robią,
      - naczelny mało zarabia,
      - i tak jest lepiej niż za poprzedniej kadencji.
      I wreszcie ostatni, powtarzany jak mantra: „nie zgłaszaliśmy uwag wcześniej
      tylko dopiero teraz, o co więc mamy pretensje?”. Ładne podziękowanie za to, że
      zechcieliśmy poświęcić nasz prywatny czas, żeby coś dobrego i konstruktywnego
      dla miasta zrobić. My za udział w sesji diet nie otrzymujemy.

      W międzyczasie, dzięki jednemu z radnych, pojawił się wątek ocierający się o
      afery szpiegowskie i wielką politykę. Było o publikacji w JnŚ zaświadczenia z
      IPN-u mówiącego, że radny nie współpracował z SB i o rzekomym podsłuchu
      zainstalowanym w siedzibie rady naszego miasta.

      Długą debatę zakończono dwoma głosowaniami o zajęcie stanowiska przez radę w
      dwóch kwestiach:
      - likwidacji gazety JnŚ (odrzucone stosunkiem głosów 4 za/7 przeciw/1
      wstrzymujący się)
      - odwołania kolegium redakcyjnego tejże gazety (przyjęte stosunkiem głosów 7/2/3).
      Wniosek o odwołanie kolegium głosowany będzie na najbliższym posiedzeniu rady
      miasta.

      Na tych głosowaniach posiedzenie zakończyło się. Po krótkich rozmowach w
      kuluarach udałem się, aby (jak obiecałem) napisać Wam to, co (mam nadzieję) z
      uwagą przeczytaliście.
      • doomi Re: Rada - bezrada? 09.02.06, 21:42
        Hm, cóż mogę jeszcze dopisać (monia i mefistto napisali już wiele), chyba tylko
        to, że nieźle mi się dzisiaj ciśnienie podniosło. Nic nie denerwuje mnie
        bardziej, niż brak rzeczowych argumentów na pewne zarzuty, które miałam okazję
        kierować pod adresem kolegium redakcyjnego. Tak jak pisali już monia i
        mefistto, tak właściwie w ogóle nie wiadomo o co chodzi, bo przecież kolegium
        jest ze swojej pracy bardzo zadowolone, wszytko co złe, to zdarzenia losowe: a
        to komputer nie działał, a to zbyt dużo osób z niego korzysta, nie mówiąc już o
        tym, że nie wiadomo jak to się dzieje, że poprawiony tekst wraca z drukarni z
        błędami. Jedna z pań z kolegium (nie przedstawiła się) nieustannie powtarzała
        coś o aparacie fotograficznym, którego brak uniemożliwa redakcji sprawną pracę.
        Aha, a tak w ogóle to dowiedziałam się, że działamy w jakiejś zorganizowanej
        grupie spiskowej... komentować nie będę smile
        Nadal nie wiem kiedy tak właściwie gazeta powinna być dostępna dla mieszkańców,
        nie wiem też, dlaczego w poprzednim roku ukazało się tylko 9 numerów.
        Poruszano sprawę reklam w gazecie, a raczej jej braku (co nie dziwi, zważywszy,
        że nie wiem sama, kto zainwestowałby w reklamowanie się w gazecie, która nie
        wiadomo kiedy i czy w ogóle wychodzi). Postulowałam też aby w gazecie ukazywały
        się ogłoszenia. Nie dostałam jednak odpowiedzi, czy zostało to w ogóle wzięte
        pod uwagę...
        Mimo wszystko zachęcam do udziału w sesjach, czy komisjach. Radni muszą się z
        nami jako mieszkańcami liczyć i koniec. Taka komisja jak dzisiaj, to niezła
        szkoła życia politycznego, bo że gazeta nie jest wolna od polityki widać gołym
        okiem. Jeśli kolegium redakcyjne zostanie zmienione również zamierzam "mieć
        oko" na to, jak wydawane są nasze pieniądze.
        Zgłosiłam też swoją propozycję współpracy - społecznie dodam - deklarowano, że
        taka chęć jest ceniona i mile widziana. Zobaczymy.
        Reasumując: Czułam się trochę jak w teatrze ekserymentalnym z udziałem
        publiczności, ale było warto - poznałam kilkoro radnych i poziom jaki
        reprezentują. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, rada miasta nie raz gościć
        będzie w swoich progach doomi big_grin
    • iguloo Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 09.02.06, 22:17
      Z ogromną przykrością muszę zgodzić się z przedmówcami - to była żenada.
      Takie odbijanie piłaczki pingpongowej.
      Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się zrobić taką naszą (mieszkańców)józefowską
      gazetkę. Coś, co miło będzie przeczytać, a może nawet napisać....
      ....ech, rozmarzyłam się smile
      • 111majka Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 09.02.06, 22:42
        Bardzo smutno się to wszystko czyta. Prawdę mówiąc tak myślałam, że może być właśnie podobny
        scenariusz takiej sesji. Niestety.
        Ale napisaliście, że ma być odwołane kolegium redakcyjne. Może to jakiś malutki kroczek (no, stópka)
        do przodu. Chociaż obawiam się, że to może być nic nie dający krok na bokuncertain

        A tak realnie - jak myślicie, czy jest w ogóle szansa na jakikolwiek wpływ na wygląd gazety? Już nie
        mówię o wpływie na treść, bo to pewnie jest i będzie "zadane".

        A co nasza nesca na to wszystko? Zrobiła tu małą burzę i ... ?

        Doomi, zdradź nam proszę, jak się przedstawiłaś, że wywołałaś zmieszanie wśród obecnych na radzie?
        • monia420 Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 09.02.06, 23:02
          ja liczę, że nie będzie to krok w bok. Skoro tam sie pojawiliśy, to daliśmy do
          zroumienia, ze nie jest nam obojętne co się dzieje z Naszą gazetką... Ja
          zgłaszam swój udział w kolejnej edycji akcji społecznej "JnŚ". Myślę, że to
          doskonale,że pojawili się tam przedstwiciele branży wydawniczej. Może pan
          burmistrz podtrzyma kontakt i stroną techniczną zajmą się fachowcysmile
        • doomi Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 09.02.06, 23:14
          Majko smile, ponieważ nikt z zabierających głos radnych się nie przedstawiał, ja
          postanowiłam to zrobić, więc przedstawiłam się z imienia i nazwiska, oraz
          poinformowałam, że jestem adminstratorem forum Józefów (na nasze forum
          powoływano się wcześniej dwa razy podczas dyskusji). Jeśli chodzi o samo forum,
          to po spotkaniu podszedł do nas Pan Burmistrz, oraz jeszcze jeden Pan z urzędu
          (ale zapomniałam nazwiska), mówiąc że nas czytają i że sobie cenią opinie przez
          nas wyrażane.
          Wracając do dyskusji, nie omieszkałam stwierdzić, że więcej o życiu miasta
          można się dowiedzieć na dzień dzisiejszy z forum niż z gazety jnś. Uprzedziłam
          też lojalnie, że opiszę wszystko co się na dzisiejszej komisji działo i dziać
          będzie...

          Czy będziemy mieć wpływ na gazetkę?? Hm, sama sobie stawiam to pytanie. Jeśli
          zajmie się nią ktoś kompetentny to tak. Mam nadzieję, że nie byliśmy pionkami w
          jakiejś rozgrywce między samymi radnymi... to się wkrótce okaże. Na pewno
          powinien zostać rozpisany konkurs na redaktora naczelnego. Na dzień dzisiejszy
          uważam, że obecny skład kolegium redakcyjnego powinien podać się do dymisji. To
          co dzisiaj zaprezentowali to po prostu czysta kompromitacja. Wiem, że są wśród
          radnych inni chętni aby robić tą gazetę - bardzo przekonująca była dla mnie
          Pani, która jak zrozumiałam jest dziennikarzem. Po spotkaniu chwilkę
          rozmawialiśmy z nią i powiedziała, że też zna mnóstwo ludzi, którzy na pewno
          zaangażowali by się w gazetkę społecznie - tak jak my.

          A swoją drogą zgadnij majko, co przed chwilą wygoglałam?? Jesteś świetna, Twoje
          prace są naprawdę super... Jestem pod wrażeniem big_grin

          Co do Neski, sama jestem ciekawa co ma do powiedzenia o tym wszystkim!!!

          • wielebny123 Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 09.02.06, 23:28
            Szkoda, że mnie tam nie było... a może i dobrze, bo mógłbym źle znieść jakby
            ciśnienie mi za bardzo podskoczyło.
            Brawo dziewczyny i gratulacje dla mefistto! Pokazałyście, że nie jesteście
            bezwolnymi stworzeniami i nie dacie robić z siebie w balona! Dziękuję, jeśli
            zrobiłyście to również w moim imieniu.
            Pierwszy krok już za Wami, teraz czas realizować swoje deklaracje (o ile ktoś
            z "gazety po przejściach" wykaże Waszą pomocą zainteresowanie).

            A nasz Józefów to chyba jakaś oaza dla asów wywiadu - podsłuch w urzędzie,
            wielebny podglądający z satelity - nic przed nikim się nie ukryje.
            Władzo uważaj! Mieszkańcy patrzą ci na ręce!
            • mefistto Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 10.02.06, 00:21
              Oj coś w tym jest Wielebny....
              A tak na poważnie to nagrałem wypowiedzi moją i doomi - jak znajdę chwilkę czasu
              i wyczyszczę szumy to Wy też będziecie mogli posłuchać - wrzucę na jakąs stronę.
              Ciekawe jak wyjdzie konfrontacja tych nagrań z protokołem z komisji (o ile ten w
              ogóle obejmie treść naszych wypowiedzi).
              • 111majka Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 10.02.06, 00:23
                Och mefistto, Ty to jesteś, ho hosmile))
            • 111majka Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 10.02.06, 00:21
              Doomi, Ty nie googluj tak za bardzo .Jeżeli znalazłaś "mnie" w związku z kajakami, to daję słowo, że to
              wcale nie ja. I kajaki nie moje, więc tak nie chwalsmile

              A wracając do tematu - to rzeczywiście swietny pomysł przedstawić się jako administrator FJ, od razu
              start z zupełnie innej pozycji. Z odpowiedniejsmile
              Optymistyczne jest to co piszesz. I wygląda na to, że jest jakaś możliwość zmiany JnŚ, jeżeli nie tylko
              kilka osób jest za tym. Tylko warto to ciągnąć dalej, nie zniechęcać się. Często społecznie można
              zrobić dużo więcej i lepiej, więc wszystko przed nami. Dobrze, że jest już spora grupka osób chętnych
              do działania. Ja oczywiście teżsmile

              Ale, że nas czytają i nawet cytują.... to bardzo miłe zaskoczenie, nie spodziewałam się. Miłosmile))))
              • doomi mała prywata :) 10.02.06, 00:27
                "Hm... Czy to wiosna czy to żona?"
                i wszystko jasne big_grin
                • 111majka Re: mała prywata :) 10.02.06, 00:29
                  Doomi, przywołuję Cię do porządku!!!!!!!
                  Tu ma być o JnŚ, a nie o żadnej wiośnie czy innej żoniesmile
    • 111majka Pytanie do burmistrza 10.02.06, 01:20
       mieszkaniec miasta
      2.02.2006r. 

      Witam Panie Burmistrzu, podoba mi się pomysł józefowskich ramek na rejestracje zaproponowany
      niedawno przez "Piotra". Też bym chętnie takie kupił. Pomimo Panskiej obietnicy styczniowego wydania
      gazety nie zauważyłem na mieście.

      Styczniowy numer czasopisma "Józefów nad Świdrem" zawierał tak dużo błędów merytorycznych i
      przekłamań, że na mój wniosek zostało wstrzymane jego drukowanie. Odnośnie ramek na tablice
      rejestracyjne, zaproponujemy Starostwu Powiatowemu, żeby zamówili partię ramek dla naszego miasta.
      Sami raczej nie będziemy pomysłu powielać
    • rupert3 Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 10.02.06, 09:38
      Zgodnie z zaproszeniem przeczytałem z uwagą większość waszych uwag dotyczących
      naszego pisma. Cieszę się że los gazety samorządowej "Józefów nad świdrem" nie
      jest obojętny tylu młodym energicznym ludziom. Trzymam kciuki i mimo nie
      najlepszego pierwszego kontaktu do którego doszło na posiedzeniu Komisji
      Budżetowej, gdzie odbył sie swoistego rodzaju lincz Kolegium Redakcyjnego,
      bardzo chętnie poprę wasze działania w kierunku poprawy jakości wspomnianego
      pisma. Szkoda że spotkaliśmy się tak późno. Myślę że nie ma co płakać nad
      rozlanym mlekiem. Mam tylko nadzieję że nie zniechęcicie sie zbyt szybko i
      będziecie mieli na tyle siły by nie dopuścić do wykorzystania gazety w celach
      typowych dla widocznej już w ogólnodostępnych mediach kampanii wyborczych. A
      tak w ogóle to bardzo się cieszę się że istnieje takie forum, z pewnością
      zdecydowanie częściej będę do niego zaglądać w nadziei że wasze zainteresowania
      nie ograniczą się tylko i wyłącznie do nieszczęsnej gazety.
      • nesca1 Re: Józefów nad Świdrem - ale się działo 10.02.06, 11:20
        Witam kochani, właśnie przeczytałam wszystkie wasze spostrzeżenia i uwagi. Ja
        nie będę dodawała nic od siebie, bo co do przebiegu komisji to wszystko zostało
        napisane. Doomi byłaś suuuuuuuuuuper. Myślę, że wniosek o odwołanie Kolegium
        Redakcyjnego (KR) to dopiero pierwszy krok. Ale mogę wam powiedzieć, że jeśli
        cała sytuacja sie unormuje (miejmy nadzieję, że jak najszybciej) to w pełni
        poprę wasze propozycje i chęć działania. I mam nadzieję, że w tworzeniu gazety
        wezmą udział nie tylko Radni ale i Mieszkańcy a także organizacje z naszego
        miasta.
        Podzielam zdanie Ruperta, że nie można dopuścić aby gazeta wykorzystywana była
        w kampanii wyborczej.
        Poza tym nie możemy się przejmować, że na wiele pytań bądź wniosków, które
        padły na wczorajszej komisji, nie została udzielona odpowiedź. Ja to traktuję
        jako wskazówki dla nowego KR i Redaktora Naczelnego (mam taką nadzieję a jak
        wiemy Nadzieja matką ....)wink
      • doomi do Ruperta 10.02.06, 11:46
        Drogi Rupercie, bardzo cieszy mnie Twój głos w naszej dyskusji. Przykro mi, że
        odebrałeś wczorajsze spotkanie jako lincz. Ja to widzę zupełnie inaczej: my
        byliśmy po prostu dobrze przygotowani do merytorycznej dyskusji. Kolegium
        redakcyjne wcale. Nie dostałam tak naprawdę odpowiedzi na żaden ze stawianych
        przeze mne zarzutów. Nie usłyszałam nic w stylu - Tak, ma pani rację, postaramy
        się to poprawić. Kolegium redakcyjne było pewne siebie, ale nic więcej. Przykro
        mi to mówic!!! Co oznacza, że szkoda że tak późno zajęliśmy się tą sprawą??
        Znowu mówisz ze swojego punktu widzenia, czyli jak rozumiem chodzi Ci o
        nadchodzącą kampanię wyborczą!!! Mnie polityka nie interesuje, jak na razie po
        wczorajszym spotkaniu jestem zniesmaczona. Na pewno mogę Ci obiecać, że bez
        względu na to jakie decyzje zapadną co do gazety będę nadal monitorowała tą
        sprawę. Zadałam wczoraj pytanie, czy robicie to dla pieniędzy?? odpowiedzilście
        przecząco. Nie ma tutaj też mowa o prestiżu, bo na dzień dzisiejszy praca w
        takiej gazecie to raczej wstyd... Jeśli nie kasa, jeśli nie prestiż, pozostaje
        jedno: WŁADZA
        Walka o władzę tam, gdzie jej nie powinno być. W gazecie samorządowej, która ze
        swojego założenia powinna być apolityczna!!!
        Nie rzucam słów na wiatr, co więcej mam pomysły, jak gazeta powinna wyglądać.
        Przede wszystkim nieporozumieniem jest, aby w kolegium redakcyjnym zasiadali
        sami radni. To zawsze będzie rodziło konflikty i partyjne nieporozumienia.
        Wtedy zawsze gazeta będzie albo pro- albo anty- burmistrzowska. Smutna prawda...
        Rozwiązanie jest i to niejedno. Moja propozycja?? Redaktor naczelny z konkursu,
        oddać dwie strony do dyskopozycji MOK-u, po dwie dla szkół 1 i 2, dwie dla
        gimnazjum, józefovii itd. W obu szkołach podstawowych i w gimnazjum są koła
        dziennikarskie. Ci młodzi ludzie pokażą co potrafią. Gazeta zacznie tętnić
        życiem. Na pozostałych stronach pozostałe wiadomości urzędowe, listy do
        redakcji (nie jak dotychczas jeden na całą stronę), ogłoszenia i inne ciekawe
        informacje. Zrezygnować z artykułów tasiemców pisanych nie wiadamo dla kogo i
        po co.
        Tak się składa, że głos w dyskusji zabierają z naszej strony ludzie
        kompetentni, działający w branży wydawniczej wiele lat, są wśród nas wydawcy,
        graficy, polonistka, redaktor techniczny i inni - my wiemy o czym mówimy i
        czego oczekujemy. Chcemy pomóc. Tylko proszę nam wskazać jakiej pomocy
        oczekujecie... Na pewno nie zgadzam się na wykorzystawanie Nas jako narzędzia
        manipulacyjnego w nadchodzącej kampanii. Gdybym była tym zainteresowana, to
        sama kandydowałabym na radną wink

        A wczorajsze spotkanie było owocne mimo wszystko, nie wiem jak zakończy się
        sprawa z gazetą, ale dostałam zaproszenie na inne ciekawe spotkanie, w sprawie
        społecznie wydawanego biuletynu. Jak widzisz interesuje mnie praca społeczna,
        nie chodzi mi ani o kasę, ani o prestiż, ani o władzę. Mam taki kaprys żeby
        robić coś dla tego miasta i tyle big_grin
        • rupert3 Re: do Ruperta 10.02.06, 13:06
          Myślę że cię nie przekonam, ale mnie władza też nie interesuje. Jak zauważyłaś
          charytatywna praca przy wydawaniu gazety w naszym przypadku nie należy do
          przyjemności. Propozycje które przedstawiłaś przypominają mi sytuacje z przed
          trzech lat kiedy zaczynaliśmy. Była nas grupka zapaleńców i co tu ukrywać
          zależało nam na tym by wyrwać gazetę z rąk Burmistrza i oddać do dyspozycji
          Rady Miasta i mieszkańców. Niestety z pewnością brakuje nam przygotowania gdyż
          jesteśmy tak jak wy tylko mieszkańcami tego "Wyjątkowego Miasta". Wydaje mi się
          iż wasza ocena była bardzo powierzchowna. Nie wynikała jednak z lekceważącego
          stosunku do Kolegium i redaktora, a raczej z nieznajomości prawnej i
          praktycznej strony wydawania tej gazety. Pod względem oceny technicznej zgadzam
          się z nią, mnie też się wiele rzeczy w gazecie nie podoba. Mogli byśmy
          spokojnie porozmawiać na ten temat gdyż pisanie niestety nie jest moim
          wymażonym zajęciem i myślę że wtedy wczorajsza postawa Kolegium Redakcyjnego
          była by dla ciebie bardziej zrozumiała. Niestety na razie muszę kończyć,
          postaram się odezwać wieczorem jak mi dzieciaki pozwolą.
          Pozdrawiam Rupertsad
          • mefistto Re: do Ruperta 10.02.06, 14:27
            Linczu nad kolegium redakcyjnym nie było. Lincz, z założenia, nie daje prawa do
            obrony i kończy się powieszeniem linczowanego. Kolegium bronić się mogło i nikt
            nikogo nie powiesił.

            Tak w zasadzie "twór" sterujący gazetą nie powinien być żadnym kolegium
            redakcyjnym (teraz nost tylko taką nazwę) - jesli już to radą programową - w
            kolegium redakcyjnym powinni zasiadać ludzie znający się na rzeczy. Niedoceniana
            jest również rola naczelnego. Chociaż przy takim traktowaniu swoich obowiązków
            jak wczoraj (spektakt teatralny był bardziej interesujący od posiedzenia) to
            raczej problem nie strukturalny tylko personalny.
            Prawda jest taka: obecne kolegium redakcyjne powinno zostać odwołane (nie
            twierdzę, że nikt z obecnego kolegium nie mógłby znaleźć się w nowym kolegium, a
            w zasadzie radzie progrmowej jak wspomniałem powyżej). Należy zorganizować
            konkurs na redaktora naczelnego. Trzeba dać gazecie szansę na odrodzenie się
            praktycznie od nowa - zarówno w kwestiach technicznych jak i merytorycznych
            (również jakość przygotowalni i druku można znacząco poprawić - nawet przy
            korzystaniu z tej samej drukarni). Przy odrobinie chęci już kolejny numer może
            być znacznie lepszy od poprzednich. Wnioski racjonalizatorskie (jak to się
            kiedyś zwykło nazywać) padały zarówno na posiedzeniu jak i na tym forum.

            Rzeczywiście udało się Wam "wyrwać gazetę z rąk burmistrza", tylko dlaczego
            została ona zawłaszczona przez grupę osób które tego aktu dokonały. Na żadną z
            tych sytuacji się nie godze - gazeta z założenia (i w świetle prawa) powinna być
            niezależna i apolityczna.

            Jesli zajdą, oczekiwane zmiany, wiele osób chętnie wspomoże redakcję JnŚ - ja
            również do tej deklaracji się dołączam.

            Na koniec jako podsumowanie tej dyskusji powolę sobie zacytować słowa piosenki
            zespołu Dezerter:

            "Wasze zmiany nic nie zmieniają
            Wasze zapewnienia nic nie zapewniają
            Ja nie wierzę w poprawę sytuacji
            Chcę prawdziwych zmian, a nie manipulacji
            Potrzebne są zmiany!
            Konieczne są zmiany!
            Bo jeśli nic się nie zmieni
            Może nadejść dzień rebelii
            Nie chcę zdychać w ogniu rewolucji
            Lecz widzę, że ludzie bliscy są szaleństwa
            W przypływie desperacji gotowi zabijać
            Krwawe zmiany nie zmienią społeczeństwa
            Ewolucja przecież trwa
            Wszystko musi ulec zmianie
            Świat gnije powoli
            Ale systemy się trzymają
            Wasze zmiany nic nie zmieniają
            Kłamstwa i bzdury to pokarm dla mas
            Wasze zapewnienia są gówno warte
            Zmiany są konieczne - ocalą nas"
        • 76karolka Re: do Ruperta 10.02.06, 14:03
          doomi napisała:

          > >
          > oddać dwie strony do dyskopozycji MOK-u, po dwie dla szkół 1 i 2, dwie dla
          > gimnazjum, józefovii itd. W obu szkołach podstawowych i w gimnazjum są koła
          > dziennikarskie. Ci młodzi ludzie pokażą co potrafią. Gazeta zacznie tętnić
          > życiem.

          pomysly bardzo dobre
    • michalin.pl JnŚ - pismo samorządowe 10.02.06, 12:51
      JnŚ jest gazetą samorządową. Ze wszystkimi
      tego konsekwencjami. Jeżeli ktoś myśli, ze
      "samorządowa" znaczy coś innego niż "gazeta
      urzędu miasta" to się mysli.

      Kiedy JnŚ się zmieni w prawdziwa gazete?
      1. Jak zacznie walczyc o Czytelnika
      (czyli przestanie byc rozdawana).
      2. Jak nie bedzie zalezna od Urzędu Miasta.

      Czyli nigdy.

      michalin.pl
      • doomi Re: JnŚ - pismo samorządowe 10.02.06, 13:44
        Tak michalin, masz swoją rację. Twoje obawy nie są mi obce. Mimo wszysto
        spróbuję powalczyć jeszcze w tej sprawie...
        • nesca1 Re: JnŚ - pismo samorządowe 10.02.06, 13:48
          Ja też trochę powalczę - razem damy sobie radę wink
        • michalin.pl Re: JnŚ - pismo samorządowe 10.02.06, 14:01
          Wszyscy powalczymy w tej sprawie.
          --
          michalin.pl
        • czempis Re: JnŚ - pismo samorządowe 10.02.06, 16:02
          Od poczatku sledze Waszeforum. Jestem pod wrazeniem. Dziwi mnie bardzo fakt, ze
          skoro chcecie za frico pomagac redagowac gazete i wspolpracowac z redakcja, co
          czemu "Oni" sie opieraja,czego sie boja? Trzymajcie tak dalej. Nie mieszkam w
          Jozefowie,ale trzymamza Was kciuki. Powodzenia.
          • 111majka Re: JnŚ - pismo samorządowe 10.02.06, 16:28
            No, widzę, że o naszej walce już głośno "w świecie".
            Dzięki czempis, trzymaj te kciuki, bo na pewno się przydadząsmile

            Doomi, ale narobiłaś hałasusmile))
            • doomi Re: JnŚ - pismo samorządowe 10.02.06, 16:32
              Ja?? No tak zakłóciłam błogi spokój kilku osób na wygodnych stołkach. Oby mi
              się to czkawką nie odbiło ;P
              Wiesz jak jest - to się nazywa POLITYKA
              Smutne to bardzo...
              • czempis Re: JnŚ - pismo samorządowe 10.02.06, 17:16
                Doomi glowa do gory. Chociaz probujesz cos robic dla spolecznosci jozefowskiej,
                a nie tylkozawziecie"dyskutujesz" na forum. Gdyby tak wiecej osob tak
                spolecznie podchodzilo do zagadnien miasta w ktorym zyje a nie tylkomieszka?
                • doomi Re: JnŚ - pismo samorządowe 10.02.06, 17:21
                  Dzięki czempis smile masz rację
                  • monia420 Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 11:09
                    wiecie, czytam z zaintersowaniem te wasze posty. Jestem poniekąd w centrum
                    wydarzeń i ciszę się, że jest grupa ludzi, kóra chce by gazeta była wolna od
                    wszelkich układów. Mam jednak w dalszym ciągu wątpliwości co do skuteczności
                    tych działań. My sobie chodzimy i obserwujemy, żenuje nas zachowanie
                    kierujących gazetką, marzymy o własnym Józefowie nad Świdrem, a Rupert
                    przekonuje nas, że nie damy rady. I ja mu wierzę. Wierzę, że przekonanie
                    wydawcy (burmisrza), do tego, że gazeta ma być NIEPOWIĄZANA z nikim i niczym
                    będzie trudne. Jak się tak zastanowić, to burmistrz ma wielki wpływ na to co
                    się dzieje z gazetą. Może powstrzymać kolportaż(czego właśnie jesteśmy
                    świadkami), może odwołać istnienie redakcji i gazety... Ja nie wiem, czy
                    podtrzymując istnienie gazety samorządowej nie zapędzimy się sami w kozi róg.
                    Czy nie zmarnujemy czegoś wartościowego... Może warto pomyśleć o czymś
                    rzeczywiście wolnym i niezależnym...

                    A swoją drogą,przypominacie sobie dyskusję o literówkach i błędach w gazecie?
                    Wytłumaczeniem miała być drukarnia, która robi błędy, a ja zauważyłam, że
                    Rupert to z ortografią też ma na bakiersad

                    Panie Rupercie, z całym szacunkiem, pisz Pan poprawnie, bo wstyd. Błędy mogą
                    zdarzyć się każdemu, rozumiem, pewnie i ja nie raz i nie dwa coś machnęłam z
                    rozpędu, ale to nie wypada i nieładnie. Mam nadzieję, że Pan o tym wiesz...
                    A Pan do tego gazetę robiłeśsad
                    • doomi Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 12:20
                      Monia, też mam takie obawy jak Ty. Teraz rozumiem dlaczego Kolegium Redakcyjne
                      ciągle zadawało pytanie: Dlaczego teraz się za to bierzecie. Wkrótce wybory,
                      dla nas to zupełnie nieistotne (przynajmniej dla mnie), bo polityka zaczyna
                      mnie brzydzić. Do niedawna była mi obojętna, teraz na samą myśl zbiera mi się
                      na torsje. Dlatego jeśli nawet nastąpi zmiana KR, to jeśli gazeta nadal będzie
                      badziewna, to też będę o tym pisała. Nieważne w czyich będzie rękach. Wiem,
                      czego od niej oczekuję i będę to tego dążyła. W tej chwili trwa już ostra
                      kampania przedwyborcza i gdyby nie moje (nasze) zaangażowanie w gazetkę, to
                      pewnie bym tego na własnej skórze tak nie odczuła. A tak... szkoda gadać. Wiesz
                      moniu o czym mówię sad Do dzisiaj jestem wkurzona wczorajszym spotkaniem.
                      Chcieliśmy coś zrobić SPOŁECZNIE I APOLITYCZNIE, a są "ludzie", którzy próbują
                      nas wciągać w swoje polityczne gierki. I ja w swoim imieniu mówię NIE!!!!!
                      • mefistto motto naszej dyskusji 12.02.06, 13:36
                        Nie wierzę politykom nie
                        Nie wierzę politykom

                        To oni oni wytyczyli granice
                        To oni zbudowali mur
                        To oni podzielili nas
                        To oni patrzą na nas z góry

                        To oni mają swoje sprawy
                        O których my nic nie wiemy
                        To oni wywołują wojny
                        Na których to my giniemy
                        Nie wierzę politykom...

                        Ha ha ha Ciągle jeszcze mamy parę metrów do dna
                        Ha ha ha Ciągle spadamy to jeszcze nie jest to

                        We własnym domu trudno być prorokiem
                        Ale mówię to co wiedzę ze swych okien
                        I nie chcę was straszyć zobaczycie sami
                        Że najciekawsze dopiero przed nami
                        Nie wierzę politykom...

                        Tekst zespołu "Czad komando Tilt"
                        • nesca1 Re: motto naszej dyskusji 12.02.06, 19:37
                          To kawałek z moich "młodzieńczych lat". Jak byłam młoda, gniewna, zakręcona.
                          Miło go wspominam.
                        • michalin.pl Re: motto naszej dyskusji 12.02.06, 20:02
                          mefistto napisał:

                          > Tekst zespołu "Czad komando Tilt"
                          Tekst zespołu "Tilt"
                          --
                          michalin.pl
                      • michalin.pl Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 20:00
                        doomi napisała:
                        > Chcieliśmy coś zrobić SPOŁECZNIE I APOLITYCZNIE, a są "ludzie", którzy
                        próbują
                        > nas wciągać w swoje polityczne gierki. I ja w swoim imieniu mówię NIE!!!!!
                        Do trzech razy sztuka.
                        Wiesz o czym mowie.
                        --
                        www.michalin.pl
                        • doomi Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 20:25
                          Wiem wiem smile
                          Otrząsnęłam się z wczorajszego szoku i entuzjazm powoli powraca big_grin
                          • nesca1 Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 21:52
                            A mi jakoś po wczorajszym entuzjazm nie wraca sad
                            • 111majka Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 21:56
                              Nesca, może zjedz baaaaaaardzo duuuuuużo czekolady z nadzieniem truskawkowymi.
                            • doomi Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 21:56
                              No ja też długo nad tym pracowałam (entuzjazmem), przepis jest prosty: najpierw
                              długi spacer, potem obiad w dobrej knajpie, a na koniec, tak na odstresowanie
                              się - pokaz mody dla yorków w promenadzie.
                              I fajnie jest ;P
                              • nesca1 Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 22:04
                                Yorki mnie nie interesują a czekolady zjadłam chyba za dużo (lekko mnie
                                zamuliło sad). Nawet bal z dzieciakami w klubie Go-Go nie pomógł.
                                • 111majka Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 22:11
                                  Z dzieciakami w klubie go-go???????
                                  Mi to się kojarzy z mocno nocnym klubem....

                                  Aż musiałam sprawdzić. Według słownika Kopalińskiego:
                                  go-go amer.ang., dotyczący żywego tańca i głośnej muzyki, wykonywanych w dyskotekach a.
                                  podobnych klubach nocnych; żwawy, energiczny, przedsiębiorczy; bardzo modny; stylowy, szykowny;
                                  taniec dyskotekowy.

                                  To gdzie byliście na tym balu?
                                  • nesca1 Re: JnŚ - pismo samorządowe 12.02.06, 23:02
                                    Tak jak napisałam w klubie Go-Go tylko rurkę wyjęli. Na Kredytowej klub Fenix
                                    czy jakoś tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka