Dodaj do ulubionych

Święta za pasem...

06.04.06, 15:19
... a my? Jak przygotowania Wam idą?
Macie jakieś swoje tradycje?
Na moich rodzinnych Kaszubach w poniedziałek wielkanocny ważniejsze od polewania wodą jest "dygowanie" czyli smaganie po gołych nogach gałązkami jałowca albo rózgami brzozowymi. Ma to oczywiście zapewnić powodzenie u płci przeciwnej smile
Obserwuj wątek
    • morkub Re: Święta za pasem... 12.04.06, 19:20
      Nikt nie ma nic do powiedzenia sad
      To może się do Was przejdę w poniedziałek raniutko z tym jałowcem tongue_out

      Czy ktoś wysyła jeszcze kartki świąteczne? Nie elektroniczne, ale takie zwykłe, papierowe, tradycyjne. Czy już wolimy przesłać życzenia mailem lub smsem?

      Przyznam się, że kartek nie wysyłam od lat - i tak jakoś mi to przyszło dziś do głowy, skoro przede mną perspektywa pierwszych świąt poza domem rodziców... Ale i tak za późno o tym pomyślałam, żeby zdążyły dojść uncertain
      • 111majka Re: Święta za pasem... 12.04.06, 19:27
        Ja staram się pisać kartki. Ale na ogół muszę wyjść z założenia, że lepiej późno niż wcale i wysyłam
        duuuuużo za późno.
        Ale też dzwonię. A takie mailowo - smsowe życzenia to według mnie po to żeby wysłąć i mieć z glowy,
        a nie żeby pożyczyć. Niektórym wysyłam uncertain
        • doomi Re: Święta za pasem... 12.04.06, 20:14
          Moja córka dzisiaj przyszła zaaferowana ze szkoły: poznała kilka zwyczajów
          świątecznych, na przykład taki o którym nigdy nie słyszałam: że należy wykąpać
          się z pisanką co ma zapewnić urodę i bogactwo - dziwne nie??
          Ale niech się kąpie, pewnie jej to nie zaszkodzi wink
          • 111majka Re: Święta za pasem... 12.04.06, 21:05
            Nawet jak pisanka będzie zrobiona na surowym jajku, to mycie włosów w żółtku jest bardzo zdrowesmile
    • 111majka Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:04
      A może to się przyda na Święta?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=34628595&v=2&s=0
      • doomi Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:06
        Dobre smile
        Ja dzisiaj zakupiłam mięso w ilościach hurtowych, a jutro wybieram się na bazar
        Szembeka po te indycze uda do przepisu Arkadii. Tylko jakie one mają być?? Te
        górne czy te dolne, cholercia muszę się dokładnie wczytać.
        • morkub Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:09
          smile A ja mam buraki na różowy barszcz, pieczarki do faszerowania jaj i... coś się robi z tego spirytusu, co się go nie zużyło jednak do nacierania wink
          • 111majka Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:10
            Ze spirytusu to najlepiej lampkę spirytusową smile
            • morkub Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:15
              Lampka jako tradycja wielkanocna? Ciekawe tongue_out
              • doomi Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:16
                No jak walniesz do niej abażur ze strusiego jajca, a dół upleciesz z gazety to
                będzie w sam raz smile
        • 111majka Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:09
          Pewnie górne. Są konkretniejsze.
          • doomi Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:12
            Jesssu, już widzę siebie siekającą takie wielkie nogi blee
            Ja jestem strasznie obrzydliwa...
            • morkub Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:14
              Ja też. obrzydliwa jestem tongue_out
              A dolne uda to nie łydki? wink
              • doomi Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:15
                Biedne indycze łydki chlip chlip
                Jak myślicie goście się będą bardzo krzywić na same sałatki??
              • 111majka Re: Święta za pasem... 12.04.06, 22:16
                Twoje owszem. Ale nie indycze.
        • arkadia67 Re: Święta za pasem... 12.04.06, 23:15
          Doomi, te górne, to się podobno fachowo nazywa "podudzia", ale pamiętaj tylko
          jedną kostkę mają.smile) Ale możesz kupić kawałki indycze, bez kości i skórki
          (takie są na bazarku w Falenicy) i też można pięknie wszystko upiec. Wtedy nie
          będziesz bawiła się w trybownie tych "diabelnych" kostek, jak tak bardzo tego
          nie lubisz!!smile))
    • patyska Re: Święta za pasem... 13.04.06, 09:00
      ja niestety jestem z odlamu wyznajacego wyzszosc Swiat Bozego Narodzenia nad Wielka Noca wink)) ale w
      piatek biore wolne i dzielnie zabieram sie za:
      1. robienie pisanek i swieconki - bedzie mi pomagal synek wink
      2. piecznie baby, sernika, tortu i mazurkow
      3. robienie zurku, piersi gesich w jablkach i karkowki
      jako dziecko warszawskiego osiedla nie znam zadnych tradycji wielkanocnych procz ganiana sie z
      butelka i psikania woda wink ale co tam! nikt mnie nie dygowal a powodzenie u plci przeciwnej zawsze
      posiadalam wiec widocznie polewanie wystarczy wink))
      • morkub Re: Święta za pasem... 13.04.06, 09:06
        Widzę, że choć niższość tych świąt wyznajesz, to plany masz ambitne! smile
        • 111majka Re: Święta za pasem... 13.04.06, 11:54
          A ja jak przed każdymi swiętami zastanawiam się co jest dla mnie ważniejsze - zaharować się, chodzić
          wkurzona i zmęczona przez całe swięta i mieć czyściutko w domu, czy podejść do tego na luzie?
          No i wybieram to mniej popularne rozwiązanie smile
    • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:06
      Różowy barszczyk Arkadii bulgoce właśnie w garze - może to moja nowa tradycja się tworzy, kto wie?
      • doomi Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:16
        To już dzisiaj wzięłaś się za gotowanie?? no no... u mnie goście w drugi dzień
        świąt więc jeszcze nic nie robię big_grin
        • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:33
          U mnie gości w ogole nie będzie wink Wzięlam sie dzis, bo z młodym to trzeba sobie co najmniej na dwa dni rozplanowac - a i tak nie bedzie u nas za wiele tego jadła.
          • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:34
            Morkub, to Wasze pierwsze Swięta poza domem?
          • doomi Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:35
            No faktycznie, zapomniałam już jak to jest mieć takiego malucha u stóp wink

            A ja też robię barszczyk na święta tylko w uproszczonej wersji smile
            • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:40
              No ja sobie darowałam zakwas smile
              Tak - pierwsze nasze u siebie i w ogóle moje pierwsze poza domem - dziwnie będzie. Ale w czwartek po swietach zaczyna się połówkowi 2tygodniowy urlop i wtedy pojedziemy do dziadkow jednych i drugich - to nie ma co teraz młodego ciagac przez pół Polski na te trzy dni...
              • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:43
                To rzeczywiście swięta inne niż wszystkie. Ale takie też mają bardzo dużo uroku, ja czasem tęsknię
                właśnie za takimi...
                • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:45
                  My to w ogole jak takie borsuki w norze tu żyjemy wink Bardzo rzadko ktoś nas odwiedza, a miejscowych znajomych niewielu. Poza tym u nas warunkow nie mamy jeszcze na przyjmowanie gości - jak robilam bibkę magistrancką, to na podłodze gości posadziłam.
            • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:41
              A u nas bialy barszczyk będzie.
              Czerwony jest na Wigilię.
              • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:43
                U moich rodzicow też biały jest na Wielkanoc - ale tak jakoś mi sie zachciało czegoś innego sprobowac smile
                • doomi Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:44
                  To tak jak mi smile
                  No i to nie jest czerwony, tylko różowy smile))
                  • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:45
                    Właśnie.
                  • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:45
                    Wyglą da jakbyśmy pisały o szampanie smile
                    • doomi Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:46
                      ja powiem jedno: nie nadążam za Wami. No i mogę na razie zapomnieć o cudnych
                      roślinkach które właśnie oglądam na allegro smile
                      • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:48
                        Doomi, ja już za sobą nie nadążam smile
                        Musimy się pośpieszyć trochę...
                      • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:49
                        Jakie roślinki?
                        Ano własnie - różowy.
                        Własnie sobie pomyslalam, ze smutno nam bedzie troche tak samym w te swieta siedziec... A poza tym połowek ma plan treningowy na 3 dni...
                        • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:50
                          Będzie jeździł na Twoim rowerku?
                          • doomi Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:52
                            No na allegro kupuję roślinki na działeczkę. Chociaż już nie bardzo mam gdzie
                            je sadzić smile
                          • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:52
                            Ma swoje trzy - rowery superwypasione - moj nedzny rowerek stacjonarny to sie schowac moze...
                            • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:53
                              Te jego to jeżdżą a nie stoją, tak?
                              • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:54
                                Doomi, a od kiedy Ty tak sadzisz na tej działce? Długo ją masz?
                                • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:55
                                  Zobaczcie jakie pikne
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=40169277
                                  • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:56
                                    smile
                                • doomi Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:56
                                  W lipcu minie rok. Ale niektóre rośliny na działce, na przykład winogrona mają
                                  ponad 20 lat!!!
                                  Ja w zeszłym roku dosadziłam bagatela 100 krzewów, kwiatów, bylin i pnączy...
                                  • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:57
                                    100?!?!
                                    • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:58
                                      Doomi, a Ty masz pełną swiadomość tego, że one rosną?
                              • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 19:56
                                No chłop na nich jeździ - same jeszcze nie. A jeden z nich zakłada na trenażer i w domu daje wieczorami...
                                • doomi Re: Święta za pasem... 14.04.06, 20:24
                                  Ale się fajny wątek zrobił.
                                  100 to chyba nawet nie, raczej więcej - samych róż nasadziłam ze 30 (rabatowych
                                  i pnących), 10 tui, 2 magnolie, 5 rododendrownów, 3 azalie, 2 buduleje dawida,
                                  forsycję, 2 yuki, 4 miliny amerykańskie, 3 wicikrzewy, 5 clemantisów, glicynię,
                                  judaszowiec chiński, trzmielinę, 2 piwonie, złotokap zwyczajny, 3 różne
                                  berberysy, surmię żótokwiatową, tulipanowca, kolwicję, z 10 różnych liliowców,
                                  funkie, ze 20 gatunków rozchodników, jaśminowiec wonny i miniaturowy, kosaćce
                                  syberyjskie, 2 pięciorniki krzewiaste, 2 weigele, obielę wielokwiatową, z 10
                                  różnych wrzosowatych, 2 mahonie ostrolistne, 2 ostrokrzewy, lespedezę, 3 cisy,
                                  tamaryszka, różniste trawy ozdobne, wierzbę karłowatą, pierisa japońskiego, 2
                                  spore sadzonki lawendy, powojnik tangucki, obielę wielokwiatową, szczodrzeńca
                                  purpurowego, 2 ketmie syryjskie i te wszystkie stokrotki, niezapominajki itd.
                                  Nie wspomnę o tych 200 cebulkowych, które wsadziłam z córką równo 2 tygodnie
                                  temu smile))
                                  • 111majka Re: Święta za pasem... 14.04.06, 20:39
                                    Doomi, zapytam jeszcze raz: czy Ty masz swiadomość, że to wszysto będzie rosło?
                                    No, chyba że masz jakieś hektary...
                                    • morkub Re: Święta za pasem... 14.04.06, 23:00
                                      O matko! Ja to muszę iść na jakieś przeszkolenie do Ciebie, doomi smile Żeby mi na balkonie choć co urosło... Chyba nie mam ręki do kwiatów sad bo mi w domu mało co rośnie...
                                      • arkadia67 Re: Święta za pasem... 14.04.06, 23:04
                                        pewnie w domku masz ciemnawo, tak jak u mniesad(( nic cholerka nie rośnie i
                                        sztuczniaki muszę kupowaćsad(
                                        • doomi Re: Święta za pasem... 14.04.06, 23:25
                                          Aha, to o taką świadomość chodziło smile
                                          No trochę mam smile A tak poważnie to większość moich roślinek można formować na
                                          niewielkie krzewy, część idzie górą (czyli te wszystkie pnące), a w ogóle jak
                                          cała działka mi zarośnie to też będzie fajnie. W końcu to jest działka
                                          rekreacyjna, wystarczy mi skrawek trawy na grilla, hamak i leżaczek smile
                                          No i do czasu aż to wszytko tak bardzo urośnie to mam nadzieję mieć już dom i
                                          to wszystko na "hektary" poprzesadzać wink))
    • morkub święcenie pokarmów 15.04.06, 08:53
      Kto wie, w jakich godzinach w M.B.Częstowchowskiej święcą pokarmy?
      A o której Wigilia Paschalna?
      • czempis Re: święcenie pokarmów 15.04.06, 18:19
        Wszystkim "foremkom"i "forumkiewiczom" zycze smacznego jajeczka i bardzo
        mokrego dyngusa oraz duzo zdrowka i radosci z okazji Swiat Wielkanocnych
        • doomi różowy barszczyk 15.04.06, 23:17
          Morkub i jak wyszedł różowy barszczyk?
          • morkub Re: różowy barszczyk 15.04.06, 23:21
            Przepyszny! Jeszcze bez śmietany, bo by już został wytrąbiony - a tak powiedziałam, że niegotowy, to nie wolno podpijać wink Już się nie mogę doczekać!
            Robiłam też indyka pod pomaranczami, ale w wersji z kurakiem - chyba sie spiekło za bardzo uncertain
            • doomi Re: różowy barszczyk 15.04.06, 23:23
              ojojoj, a jak myślisz dlaczego? pytam bo też zamierzam pojutrze podać go jako
              danie główne. Przykrywałaś tego kurczako-indyka czy nie? no i masz termoobieg?
              • morkub Re: różowy barszczyk 15.04.06, 23:54
                no wlasnie zrobilam tak jak napisala arkadia - termoobieg i bez przykrycia - chyba za dobry ten mój piekarnik czy jak?
              • morkub już po... - wrażenia kulinarne 18.04.06, 09:04
                Doomi, jak się udał indyk? Mój na szczęście okazał się nie przypieczony za bardzo - tylko trochę się tłuszcz przy brzegach zczernił i pomarańczki na wierzchu - ale mięsku to nie zaszkodziło, tylko wyglądało to wszystko niefajnie. Następnym razem chyba dam z przykryciem...
                A barszczyk jak??
                • doomi Re: już po... - wrażenia kulinarne 18.04.06, 15:42
                  Indyk udał się wyśmienicie. Ale: ja wszystkie mięsa wrzucam dzień wcześniej do
                  marynaty i tak też zrobiłam i tym razem. I potem trochę przerażona Twoim indyko-
                  kurczakiem wink tę marynatę wlałam wraz z indykiem do naczynia żaroodpornego.
                  Pierwsze pół godziny piekłam (a właściwie dusiłam) pod przykryciem, a dopiero
                  potem odkryłam i już się wtedy ładnie zrumienił na wierzchu. Pomarańczki też mi
                  lekko zbrązowiły więc je obracałam żeby nie było katastrofy. Tak czy siak
                  przezornie kupiłam też wielgachną pierś indyczą i ona wyszła dużo lepiej niż te
                  podudzia (zresztą taki intensywnie je okrajałam że niewiele z nich zostało)

                  A barszczyk też był, ale z przepisem arkadii niewiele miał wspólnego wink
                  • morkub Re: już po... - wrażenia kulinarne 18.04.06, 15:49
                    No marynowałam mięsko dzień wcześniej. Też myślę następnym razem piec pod przykryciem na początku. I żadnych udek! Tylko pierś - ile się namęczyć trzeba z tymi kośćmi...
                    Barszczyk mój był PRAWIE wg przepisu Arkadii, bo po pierwsze wywar mięsny zrobiłam tylko z białej kiełbaski, darowałam sobie kości czy coś takiego, a po drugie gapa jestem (wiadomo!)i pokrojony kawałek korzenia chrzanu dodałam to wywaru warzywnego a nie do mięsnego wink
                    A w ogóle to już się martwiłam o Ciebie, tyle czasu Cię w necie nie było widać smile
                    • doomi Re: już po... - wrażenia kulinarne 18.04.06, 15:52
                      Miło że ktoś o mnie myślał big_grin
                      Wczoraj miałam gości, a potem jeszcze zachciało mi się na działkę jechać i do
                      tego zachciało NAM SIĘ wczoraj drzewo na tejże wycinać. Wróciłam wykończona.
                      A dzisiaj odrabiałam różniste zaległości i zaraz też śmigam prasować górę
                      prania, która sięga sufitu. Ale o tym to powinnam chyba w wątku dekupażowym wink
                      • morkub Re: już po... - wrażenia kulinarne 18.04.06, 15:55
                        O matko, moja góra pranie nie mniejsza czeka wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka