Dodaj do ulubionych

palenie smieci

03.05.06, 19:01
po przeczytaniu watku o igliwiu (trwoga!) chcialam zapytac - czy naprawde
jest tak, jak glosil jeden z postow, ze caly czas ktos w jozku pali smieci w
ogrodku lub kominku? bo ja troche po jozku pospacerowalam i pojezdzilam i
naliczylam poki co 1 (slownie: jeden wink) "podejrzany" dymek... czy ludzie
naprawde nie zdaja sobie sprawy z tego co robia palac smieci? jakos trudno mi
uwierzyc, ze osoba, ktora jako swoje miejsce wybiera jozefow moze byc takim
ekologicznym pustoglowiem, zeby nie wiedziec, co robi!
Obserwuj wątek
    • 111majka Re: palenie smieci 03.05.06, 20:01
      Tak patysko, tu wszyscy w J?zefowie palimy śmiecie w ogródku. Same tu ekologiczne pustogłowia. Nie
      przeprowadzaj się do Józka bo nie warto.
      • patyska Re: palenie smieci 04.05.06, 08:55
        wiesz Majeczko, mam wrazenie, ze twoja odpowiedz jest wbrew pozorom mocno nacechowana
        emocjonalnie wink nie pierwsza to zreszta tego typu! nie zarzucam jozkom pustoglowia ekologicznego, tylko
        pytam czy takowe wystepuje tu nagminnie. ale jesli twoj post nie jest zlosliwoscia (w co watpie) to gorzej :
        (
      • kiebab Re: palenie smieci 05.05.06, 11:31
        niestety mam wrazenie ze to nie jest problem jozefowa.
        w kazdym razie to rzeczywiscie wkurzajace jak wieczorem
        cala okolica smierdzi dymem. a jeszcze jak jest duza wilgotnosc
        powietrza.. to robi sie istny smog.. (zwlaszcza wiosna/jesienia kiedy
        ludzie robia "porzadki")

        a niby to zabronione.

        • 111majka Re: palenie smieci 05.05.06, 14:54
          Teraz seriosmile

          Mam trochę inne odczucia niż Wy, może dlatego że jeszcze nikt mi pod nosem nie nakopcił tak, żeby
          mi to przeszkadzalo. Bardzo lubię zapach palonych liści, zawsze mi się to kojarzy z nadejściem
          prawdziwej (nie kalendarzowej) wiosny i z wiosennymi porządkami na dzialkach. I lubię ten dym
          snujący się wtedy po okolicy. Nawet żalowałam, że u mnie nie ma gdzie palić, bo pewnie bym się
          przyczynila do tego porządkowego klimatu. I ucieszyłam się, że w tym roku można już legalnie w
          Józefowie spalać liście.
          Nie myślałam, że dla wielu osob to może być problemem. Ale w sumie się nie dziwię...
          • doomi Re: palenie smieci 05.05.06, 16:33
            No to Majka nie jesteś w swoich odczuciach osamtniona. Mam tak samo smile
            A na działce to mogę sobie palić do woli, sąsiedzi przychodzą pytają czy nie
            będzie przeszkadzało i też palą big_grin Grunt to kultura, dogadanie się z sąsiadami
            itd.
            • 111majka Re: palenie smieci 05.05.06, 17:07
              A już się bałam, że tylko ja tak mam smile
              W wątku obok:

              "malinela napisała:
              > ps
              > uwielbiam zapach józefowskich ognisk;o"
            • kiebab Re: palenie smieci 07.05.06, 02:33
              no tak. tylko, ze dym raczej nie trzyma sie wyznaczonych dzialek twojej i
              sasiadow tylko rozprzestrzenia sie po calej okolicy. ...naprawde wszystkich
              pytasz o zgode?
              • kiebab Re: palenie smieci 07.05.06, 02:42
                i jeszcze dodam ze 2 lata temu (mniej wiecej) ludzie z ipj
                stwierdzili, ze zapylenie powietrza na terenie powiatu otwockiego jest
                jedno z najwyzszych na mazowszu.(amatorzy ognisk niestety tego stanu rzeczy nie
                poprawiaja). o konsekwencjach zdrowotnych chyba nie musze pisac.

                to, ze ktos lubi siebie truc nawet "pachnacym" dymem - nie usprawiedliwia trucia
                innych.

                • 111majka Re: palenie smieci 07.05.06, 10:19
                  Nic na to nie poradzę, że mi ten dym nie przeszkadza a nawet go lubię.

                  Czy naprawdę ma on taki duży wpływ na nasze zdrowie?
                  • kiebab Re: palenie smieci 07.05.06, 11:40
                    > Czy naprawdę ma on taki duży wpływ na nasze zdrowie?

                    nie wiem czy ma duzy czy maly, ale ma. a nawet jesli nawet maly, to co? -
                    - sumujac wiele malych wkladow dostajesz duzy smile to tak jak z paleniem
                    papierosow w miejscach publicznych (np. na przystankach). niby nic takiego.. dla
                    wiekszosci osob. jednak w cywilizowanych krajach np. za oceanem, gdzie
                    swiadomosc spoleczno-ekologiczno-zdrowotna wladz jest wieksza - jest to
                    ograniczane, a wrecz tepione (swoja droga palenie ognisk tez) mysle, ze
                    pozytywnych przykladow powinnismy sie trzymac. jesli ktos chce palic sobie
                    ognisko, to prosze bardzo, mozna jechac na jakis biwak, albo w jakies inne
                    przyjemne miejsce.wink
                    nota bene nieraz czuje sie dostatecznie podtruwany w autobusach prywatnych, w
                    ktorych sa nieszczelne uklady wydechowe - i milo byloby po wyjsciu z autobusu
                    miec swieze powietrze.
                • patyska Kiebab... 07.05.06, 17:57
                  jestem z Ciebie dumna i marze, zeby mieszkac wlasnie wsrod kiebabow wink
                  a co do pachnacego dymku - tez lubie ten zapach. ale dym to dym - reakcje jakie
                  zachodza podczas spalania powoduja powstawanie drazniacych i trujacych
                  substancji. chocby nie wiem jak pieknie pachnacych...
            • patyska Re: palenie smieci 07.05.06, 18:02
              oczywiscie ze mozesz sobie palic do woli - o ile jest to zgodne z prawem wink
              tylko ze dym nie jest na tyle inteligentny i posluszny, ze bedzie sobie krazyl
              na twojej dzialce i dzialkach sasiadow, ktorym nie przeszkadza. sprobuj sobie
              wyobrazic taka sytuacje: siedzisz sobie i nagle cala twoja dzialeczka i caly
              twoj dom wypelniaja sie dymem. od tego dymu kaszlesz, leca ci lzy, a twoje
              dziecko sie zaczyna sie dusic. lecisz do patyski 5 dzialek dalej i mowisz "gas
              to, bo wymiekam". a ja ci na to: "a na dzialeczce to moge sobie palic do woli,
              sasiedzi przychodza pytaja czy nie bedzie przeszkadzalo i tez pala big_grin Grunt to
              kultura, dogadanie sie z sasiadami itd."
              i jak?
              • 111majka Re: palenie smieci 07.05.06, 18:29
                Ja myślę, że to nie od dymu zależy tylko od ludzi.
                Jednym przeszkadza wszystko, a drudzy są uśmiechnięci smile
                • patyska Re: palenie smieci 07.05.06, 20:00
                  niestety, od dymu, a nie ludzi wink coz z tego, ze bys do mnie przyszla
                  usmiechnieta, skoro oczy byly by pelne lez od dymu? wink
                  a na powaznie: wszystko zalezy od ludzi. niektorych nie obchodzi, ze innym cos
                  przeszkadza, drudzy wrecz przeciwnie - staraja sie byc OK. moi sasiedzi wiedza,
                  ze mojemu malemu alergikowi dym szkodzi. ale czasem musza cos spalic, choc
                  teoretycznie nie wolno i moglabym wydzwaniac po straz etc. wiec dogadalismy sie
                  tak, ze pala wtedy, kiedy wiatr nie wieje w nasza strone. mam nieprzyjemne
                  wrazenie, ze z toba by mi sie tak umowic bylo bardzo trudno wink
                  • 111majka Re: palenie smieci 07.05.06, 20:12
                    Oj, trudno by było. Bo ja niestety nie palę. Musiałabym palić specjalnie smile

                    A dlaczego piszesz, że teoretycznie nie wolno?
                    • patyska Re: palenie smieci 07.05.06, 20:38
                      ale z Doomi juz by tak latwo nie poszlo wink)) przez to wasze "rzadzenie" wink na
                      jozkowym forum nie zauwazylam, ze to Doomi wyznaje wolnoc tomka w swoim domu wink
                      przepraszam za to bardzo!!!
                      dlaczego nie wolno - bo ja na razie mieszkam w wawie, a wawie nie wolno
                      (garnica miasta przebiega pare metrow za nami). Majka, bede szczera: ja bym po
                      prostu chciala, zeby "palacze" zrozumieli, ze to co robia, to (przepraszam)
                      sranie we wlasne gniazdo. to nie jest tak, ze dym sobie po prostu dymi. to
                      zanieczyszczanie planety. mieszkancy Ziemi (w tym ja) niezly robia tu syf.
                      tylko niektorzy staraja sie przynajmniej miec katalizator w aucie, kompostownik
                      na dzialce, segreguja odpady, uzywaja chemii gospodarczej specjalnej, takiej,
                      ktora rozklada sie w 100% i jest bardzo malo szkodliwa. no, wiesz o co chodzi.
                      bylo mi bardzo smutno dzis na spacerze po jozku jak poczulam smrod palonej
                      gumy... naprawde male ognisko z igliwia to nic w porownaniu z paleniem opon.
                      straszna jest bezmyslnosc takich "palaczy", straszna...
                      • doomi Re: palenie smieci 07.05.06, 22:56
                        Wiesz co patyska tak się zastanawiam i zastanawiam co Ci odpisać... hm, chyba
                        jednak już tak strasznie nie marzę, żebyś się do tego naszego józka przeniosła.
                        Mieć taką sąsiadkę marudną jak Ty, to dopiero musi być uciążliwe sad
                        Domyślam się, że zaproszenie na grilla na nowej działeczce nieaktualne, bo jak
                        niby zamierzasz grillować bez dymu?? ;D

                        Skąd wzięłaś to, że ja wyznaję zasadę "wolnoć Tomku w swoim domku"?? Pisząc o
                        paleniu na działce miałam na myśli moją działkę w obrębie ogródków działkowych.
                        Te działeczki rządzą się nieco innymi prawami... mam na niej kompostownik, ale
                        raz do roku - jesienią palę drewno z uschniętych konarów, przyciętych gałęzi
                        itd. Więc po co pisać o jakiś oponach itd.
                        Naprawdę na początku sprawiałaś wrażenie fajnej i miłej dziewczyny... teraz
                        hm... no cóż nie każde pierwsze wrażenie jest słuszne sad

                        > ale z Doomi juz by tak latwo nie poszlo wink)) przez to wasze "rzadzenie" wink na
                        > jozkowym forum nie zauwazylam, ze to Doomi wyznaje wolnoc tomka w swoim
                        domu wink

                        Jak widzę nie tylko nie zauważasz kto co pisze, ale też nie dostrzegasz innych
                        rzeczy wokół siebie. A szkoda, bo Twoje wypowiedzi są krzywdzące i
                        nieprawdziwe.
                        Majka świetnie podsumowała: to nie kwestia dymu, tylko nastawienia do życia, do
                        innych ludzi!

                        I żeby nie było niedomówień, ja rozumiem, że piszemy tutaj o paleniu suchego
                        drewna, liści itd. Bo to ten zapach miałam na myśli i majka jak sądzę również.
                        Mam nadzieję, że robiąc grilla dla znajomych też będziesz wcześniej sprawdzała,
                        czy wiatr wieje w odpowiednią stronę smile))
                        • patyska Re: palenie smieci 08.05.06, 09:11
                          nie musisz sie zastanawiac co mi odpisac - wystarczy, ze wykazesz sie odrobina empatii. chodzi mi o
                          to, ze dym, nawet ten pieknie pachnacy jest trujacy i tyle. niektorzy ludzie bardzo zle go znosza, np.
                          dzieci.

                          tak, gdybys mi palila pod nosem bylabym bardzo marudna sasiadka. kilkakrotnie bym poprosila, a
                          potem popalila sobie dokladnie wtedy, gdy wiatr wial by w strone waszych okien - wtedy nawet empatii
                          bys juz nie potrzebowala wink

                          ale ja nie wiem o jakiej dzialeczce piszesz - dla mnie dzialka to dzialka, na ktorej stoi dom, w ktorym
                          mieszkam i tak to zrozumialam. ja mowie ogolnie o dymie - a wiadomo, ze dym ze smieci jest o wiele
                          bardziej szkodliwy niz "naturalny" wink, z tym, ze ten drugi tez nie jest bez znaczenia dla zdrowia
                          czlowieka i zanieczyszczenia planety. smutno mi, ze nie jestes w stanie tego zrozumiec... ja natomiast
                          nie rozumiem, dlaczego skoro ty piszesz o konarach, to ja nie moge napisac o tym, ze czulam wczoraj
                          w jozku smrod palonych opon??? co ma przyslowiowy piernik do wiatraka?

                          zastanawiam sie, co cie tak zabolalo (a zwlaszcza dlaczego), ze nie wydaje ci sie juz "fajna i mila
                          dziewczyna". poza tym okazujesz malosc serduszka wytykajac pomylke, za ktora zreszta przeprosilam.
                          niestety nie moge ci sie "odwdzieczyc" i napisac, ze ja tez myslalam, ze jestes ok, a nie jestes. bo to, ze
                          nie rozumiesz jakie szkody wyrzadza palenie nie oznacza, ze nie jestes dobrym, porzadnym i fajnym
                          czlowiekiem, poza tym nie znam cie, wiec nie mam prawa dokonywac jakiejkolwiek oceny.

                          moje wypowiedzi nie sa krzywdzace i nieprawdziwe - palenie jest szkodliwe. i dlatego, jesli juz cos
                          trzeba spalic (mam na mysli oczywiscie "nature", bo o smieciach to w ogole nie mam zamiaru
                          dyskutowac), trzeba to zrobic szybko i sprawnie, nie tlic kupki cala noc, tylko doprowadzic do tak
                          wysokiej temperatury, zeby sie spalilo szybciutko wydzielajac jak najmniej dymu. jak ognisko
                          harcerskie wink

                          a uzywanie sobie na mnie grillem to juz dziewczyny zenada... nie spodziewalam sie czegos takiego po
                          was... rozumiem wasza solidarnosc, ale na mily Bog nie robcie ze mnie potwora a sobie nie ujmujcie
                          klasy takimi tekstami. ale to oczywiscie nie oznacza, ze nie chce was widziec u mnie na grillu. nadal
                          zapraszam serdecznie! i przypominam ze ociupnika dymu z grilla to nie buchy ciagnace sie po
                          okolicy wink

                          a! Doomi, skoro lubisz sobie popalic, to powiedz mi w jakiej okolicy palisz - po co mamy sobie
                          nawzajem utrudniac zycie marudnym sasiedztwem wink bo chyba rozumiesz, ze to, ze juz nie marzysz o
                          tym zebym sie do jozka przeniosla nie oznacza, ze sie tam nie przeniose wink
                          • doomi Re: palenie smieci 08.05.06, 10:28
                            Niestety patyska nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i niniejszym uważam z
                            mojej strony dyskusję za skończoną.

                            Tam gdzie mam działkę nie mieszkam - to po pierwsze, zresztą nie mieści się ona
                            w józefowie, o czym niejednokrotnie pisałam

                            po drugie może zdecyduj się, czy dym truje i już, czy też ociupinka nie
                            szkodzi...

                            po trzecie ładną mi empatię prezentujesz - chyba pisałam wyraźnie, że najpierw
                            uzgadniam na działce (rekreacyjnej) moje ognisko z sąsiadami. Więc nikt nie
                            musiałby mnie trzykrotnie upominać. Zapewniam Cię, że jedno zwrócenie uwagi by
                            starczyło.

                            po czwarte radzę wrzucić na luz i nie pisać mi o małości mojego serduszka hi
                            hi, zresztą to dość infantylne stwierdzenie. Jedni mają małe serduszko, inni
                            mały mózg - ja wolę to pierwsze!

                            po piąte, to jasne że możesz pisać o czym chcesz, ale jeszcze raz powtarzam:
                            czytaj ze zrozumieniem i nie obrażaj nikogo... sama piszesz, żeby Ciebie nie
                            oceniać po paru słowach a co robisz? piszesz do piano_barti per smrodzie, czy
                            też określasz mieszkańców józefowa ekologicznymi pustogłowiami.

                            po szóste to sama podziękuję za grilla w Twoim towarzystwie.

                            a po siódme to o czym w sumie dyskutujemy, przecież wiadomo, że ja jako
                            mieszkanka bloków to palę nie tylko opony, ale całe samochody ;DDD

                            mogłabym tak jeszcze długo, ale z mojej strony to faktycznie koniec
                            dyskusji...

                            • patyska Re: palenie smieci 08.05.06, 10:42
                              nie gniewaj sie, ale wyraznie widze, ze ni w zab nie rozumiesz o co mi chodzi, a nawet przypisujesz mi
                              obrazanie kogos, co jest juz zupelnym nieporozumieniem (nie moja wina, ze ludzie biora do siebie
                              ogolniki). male serduszka, male mozdzki... ech... nic dodac, nic ujac.
                              zupelnie nie rozumiem dlaczego to: "jakos trudno mi uwierzyc, ze osoba, ktora jako swoje miejsce
                              wybiera jozefow moze byc takim ekologicznym pustoglowiem, zeby nie wiedziec, co robi!" uwazasz za
                              nazywanie mieszkancow jozka pustoglowiami? albo to: "wlasnie takiego sasiada jak ty obawiam sie
                              najbardziej... sad(( smroda palacego smieci pod nosem... " - smrod to sasiad palacy pod nosem a nie
                              piano_barti. nie rozumiesz zupelnie slowa pisanego...
                              fakt, ta dyskusja jest bez sensu, w koncu ile mozna grochem o sciane. tym samym uwazam ja za
                              zakonczona.
                      • 111majka Re: palenie smieci 07.05.06, 23:00
                        Początku Twojego wpisu nie skomentuję bo ... nie zrozumiałam. Jakaś malo pojętna jestem smile
                        Ale czasem chyba lepiej nie zrozumieć.

                        Degradacja środowiska naturalnego, ekologia.... Temat rzeka.

                        A ja cały czas nie rozumiem - co ma palenie liści do palenia opon? Chyba tylko tyle, że jedno i drugie
                        można spalić. Ale raczej nie można porównywać.
                        • 111majka Re: palenie smieci 07.05.06, 23:07
                          Oczywiście to wyżej pisałam do patyski.
                          Doomi, a ten grill u patyski to pewnie taki elektryczny miał być. Bezdymowy smile
                          • doomi Re: palenie smieci 07.05.06, 23:10
                            Cholera, że ja na to nie wpadłam wink
                            ale cóż można wymagać od ekologicznego pustogłowia ;P
                            • patyska Re: palenie smieci 08.05.06, 09:30
                              skoro czujesz sie ekologicznym pustoglowiem to moze masz podstawy... ;P zostawiajac ekologiczne
                              pustoglowie palaczom opon etc., chcialam jeszcze dodac, ze akurat w twoim, forumowym przypadku
                              najbardziej zadziwia mnie nie to, ze palisz, tylko to, ze jak ognia wink unikasz nawet proby zrozumienia,
                              ze to komus moze przeszkadzac. i Majka chyba tez o ile dobrze pamietam. rowno jedziecie sobie po
                              kims (a nie jestem w tym osamotniona), komu ten dym przeszkadza. to tak, jakbym jezdzila sobie kolo
                              was kurzac niemilosiernie i nie wiedziala o co wam chodzi, o co sie denerwujecie, przeciez troche kurzu
                              nikomu jeszcze nie zaszkodzilo wink
                              • 111majka Re: palenie smieci 08.05.06, 14:35
                                patyska napisała:

                                unikasz
                                > nawet proby zrozumienia,
                                > ze to komus moze przeszkadzac. i Majka chyba tez o ile dobrze pamietam. rowno j
                                > edziecie sobie po
                                > kims komu ten dym przeszkadza

                                111majka napisała:

                                > Nie myślałam, że dla wielu osob to może być problemem. Ale w sumie się nie dziw
                                > ię...

                                Patysko, czytaj dokładniej i pamiętaj co ktoś napisał jeżeli chcesz potem to przypominać.
                                • patyska Re: palenie smieci 08.05.06, 15:05
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=41219840&a=41419753
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=41219840&a=41434541
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=41219840&a=41436416
                                  to wedlug ciebie nie jest rowna jazda? juz mi sie naprawde nie chce krecic sie wokol tego tematu...
                                  • 111majka Re: palenie smieci 08.05.06, 15:17
                                    To się nie kręć. Mnie już tu nie ma, bo doprawdy nuuuudnoooo się zrobiiiiiiiłooooo..........
    • malinela Re: palenie smieci 05.05.06, 22:34
      Mieszkancy Józefowa, to nie jest jakiś twór, hybryda o jednym mózgu i
      jednakowych upodobaniach. Tym samym nie można odpowiedzieć, czy palą śmiecie,
      czy nie. To tak, jakbyś zapytała, czy mieszkańcy Józefowa myją samochody na
      swoich podwórkach, czy jeżdżą do myjni - zapewne są mieszkańcy, którzy palą i
      myją na podwórkach, jak i tacy, którzy nigdy by tego nie zrobili. Ja należę do
      tych drugich.

      Jeszcze jedna ważna kwestia, czy pytasz o palenie śmieci, czy igliwia? bo w moim
      odczuciu jest to ogromna rónica. Śmiecie, to odpadki organiczne, pieluchy,
      plastikowe torby.. takich ognisk nie widziałam i nie czułam w Józefowie.
      Natomiast igliwie to inna sprawa. Po pierwsze to nie są śmiecie, po wtóre, jeśli
      ingerujemy w naturę, a ingerujemy, dzieląc las na działki, robiąc podjazd,
      budując dom, wydzielając droge dojazdową - usuwamy igliwie, część z nas je
      pozostawi, część uprzątnie.

      Śmieszy mnie quasi-ekologia jak np. kompostownik/ kompostownik na podwórku,
      czyli niczemu nie służący cuchnący śmietnik. Ekologia zaczyna się tam, gdzie
      jest segregacj śmieci - ot chociażby pojemniki różnego koloru na każdym podwórku
      i wywóz śmieci w odzielne, wyznaczone do tego celu sektory. Nie koniecznie widzę
      przyszłość w utylizacji odpadów na własnym podwórku;o)
      W mojej opinii, powinno się zacząć od obowiązku posiadania śmietnika i
      obowiązkowej opłacie za wywóz tegoż - jeśli ktoś zapłaci za wywóz nie będzie
      miał potrzeby palenia śmieci.

      Pamietam, jak wczesną wiosną wracałam z angielskiego i zamiast wejść do domu
      stałam z mamą, na podwórku, przy ognisku..i ten zapach..wiosny i ogniska..Z
      osób, które znam, nikt nie pali ognisk w celach "porządkowych" - igliwie jest
      wywożone, ale zauważyłam modę na wyznaczenie miejsc na ogniska na działkach - i
      to mi się podoba!.
      • doomi polecam ten artykuł 07.05.06, 23:23
        www.linia.com.pl/public/article.php?1-7613-0
        • doomi I jeszcze... 07.05.06, 23:32
          Uchwała Nr 493/2006 w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na
          terenie Miasta Józefowa:
          Polecam lekturę paragrafu 6, punkty 1. i 2.
          www.jozefow.pl/WWW/RM/URM/06/urm493.pdf
          • 111majka Re: I jeszcze... 07.05.06, 23:47
            To już niektórzy muszą się pogodzić z tym gryzącym w gardła i powodującym łzawienie oczu
            obrzydliwym, śmierdzącym, szkodliwym dla naszej planety dymem.
            Ale w Warszawie nie wolno palić. Całe szcęście smile
          • doomi kompostownia - kiedy? 07.05.06, 23:49
            No i zamiast pracować siedzę i przekopuję przepisy na temat palenia liści ;D

            A tak swoją drogą warto przypomnieć stary wątek... ciekawe co dalej w temacie
            kompostowni się dzieje. Ktoś może wie?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=37329978&v=2&s=0
        • patyska a ja polecam ten: 08.05.06, 09:21

          www.bialybor.netbiz.pl/articles.php?id=262
          • doomi Re: a ja polecam ten: 08.05.06, 10:31
            I znowu, ja podaję artykuł o paleniu liści (co jest dozwolone), a Ty o paleniu
            plastiku, mebli i innych śmieci w dosłownym tego słowa znaczeniu.
            Czy to nie Ty pisałaś "co ma piernik do wiatraka"??
    • do73 odnośnie ekologii, palenia śmieci itp 08.05.06, 13:39
      Mam samochód z katalizatorem (nawet ostatnio wymienianym), segreguję śmieci -
      odpady organiczne idą na kompost, plastiki - PETy do specjalnego worka, szkło
      do worka i korzystam z józefowskiej akcji odbioru segregowanych odpadów,
      makulatura do niedawna szła do przedszkola, reszta śmieci trafia do pojemnika
      opróżnianego przez ZOM (podpisana umowa), do ogrzewania domu i wody użytkowej
      wykorzystuję energię odnawialną, ścieki chciałam oczyszczać (zbudować
      oczyszczalnię przydomową) ale nie dostałam pozwolenia ze wzgl. na zbyt małą
      działkę, dokarmiam zimą ptaki, staram się używać w ogródku nawozów naturalnych,
      w celu liwidacji mszyc na różach stosuję roztwór wodny mydła itd.
      Z drugiej strony: zdarza mi się umyć samochód na podwórku, używam pieluch
      jednorazowych typu "pampers", torebek foliowych również, w środkach czystości
      znajdziesz u mnie domestos, czy cilit oraz zdarza nam się palić śmieci
      organiczne - np. porażone chorobami lub szkodnikami rośliny, chwasty
      nienadające się do wyrzucenia na kompost - zbierane są przez dłuższy czas i
      palone w bezwietrzny dzień z stojącą obok konewką wody.
      Myślę, że we wszystkim potrzebny jest umiar i rozsądek, w podejściu do ekologii
      również. W końcu ogień był na Ziemi od zawsze, nawet wtedy, gdy człowiek nie
      potrafił go jeszcze okiełznać.
      A wiosenne porządki wraz ze spalaniem liści i igliwia to jeden ze składników
      klimatu Józefowa. Od kiedy pamiętam, a mieszkam tu od urodzenia, na wiosnę
      zawsze przez kilka dni (najczęściej przed wielkanocą) snuł się po Józefowie dym
      z takich ognisk - może i trochę przeszkadza, ale da się wytrzymać, przecież nie
      trwa to cały rok bez przerwy - to trochę tak, jak z majowymi chrząszczami - są
      przez kilka dni, a potem znikają.

      Życzę wszystkim tolerancji, zrozumienia i umiaru w podejściu do ekologii oraz
      stosunków dobrosąsiedzkich zarówno w jedną jak i drugą stronę smile)))
      • 111majka Re: odnośnie ekologii, palenia śmieci itp 08.05.06, 14:38
        smile))
        • truski1 Re: odnośnie ekologii, palenia śmieci itp 09.05.06, 07:48
          ja robię również podobnie jak do z numerkiem. A palenie ognisk podczas
          porządków ogrodowych uwielbiam. I choć czasem tego dymu wokół jest dużo i moje
          pranie czasami musze wyprać jeszcze raz, to jakoś nie widzę w tym żadnego
          problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka