111majka
06.06.06, 21:36
Do tej pory widziałam tylko sroki atakujące wiewiórki. Od kilku dni gdy słyszę sroczy skrzekot wiem,
że nasz kot wraca do domu, a nad nim czasem nawet trzy dobierające się do niego sroki. A kocina
nie reaguje. Raz miał co prawda małą, ale jednak ranę na łebku. Boję się, że go mogą po prostu
skutecznie dziobnąć.
A wczoraj mój duży pies uciekał przed tymi ptaszyskami.
Czy ktoś ma jakiś pomysl? Od razu uprzedzam, że nie mam wiatrówki.