schweppes1
03.05.10, 21:53
Jako inżynier mechanik - wieloletni specjalista samochodowy, były konstruktor,
rzeczoznawca samochodowy, mistrz serwisu, doradca serwisowy, kierownik
serwisu, doradca techniczno-handlowy w branży oleje i smary powiem co
następuje: współczesne pełne syntetyki, czyli 0W30, 0W40 a także hydrocracki
syntetyczne 5W30, 5W40 nie wymagają praktycznie wymiany, ponieważ są w stanie
zachować pierwotne właściwości smarne, a przede wszystkim lepkość kinematyczną
i dynamiczną w roboczym zakresie temperatury pracy przez wiele, wiele tysięcy
km, i to nie 10 000, nie 100 000, a 300, 400 000 i więcej! Jesteście wszyscy
wkręceni w grę pt. "nabijajmy kasę koncernom i zanieczyszczajmy środowisko".
Posiadam samochody od lat 30, większość używanych, kilkuletnich, i w każdym po
zakupie wylewałem olej (nie interesowało mnie, jaki tam siedział) i wlewałem
full syntetyk, najlepiej 0W40, czyli niewysoka lepkość na zimno i wciąż dobra
lepkość w warunkach jazdy przy dużym obciążeniu i wysokiej temperaturze. I
nigdy, ale to nigdy nie miałem problemu z żadnym silnikiem. Oczywiście filtr
oleju należy wymieniać zgodnie z zaleceniami producenta.
Po 10-15 000 km olej syntetyczny nieznacznie poprawia swoje właściwości
smarne, ze względu na obecność cząstek sadzy, które POPRAWIAJĄ smarność oleju.
Nie dotyczy to silników zasilanych LPG.
UWAGA!
Informacja ta nie dotyczy olejów mineralnych i półsyntetycznych (70% bazy
oleju jest mineralna). Mineralne należy bezwzględnie wymieniać w terminie,
wymianę półsyntetyka można trochę opóźnić.
Pozdrawiam,
mgr inż. Michał Popławski