egolit
26.07.10, 13:38
Wczoraj sprawdzałam płyny przed wyjazdem nad morze i znalazłem pod maską silnika kromkę suchego chleba. Szwagier mówi, że to jakiś zwierz robił sobie zapasy jedzenia.
Koledze z kolei (mieszka przy parku) wiewiórka przegryzła najgrubszy przewód pod maską.
Bratowa znalzała zimą kota na ciepłym silniku (wzięła go domu i do dzis go ma - nazywa się "dizel").
Mieliście kiedyś takie przygody ze zwierzakami (myślę, że chodzi o szczura, mysz, wiewórkę czy też innego gryzonia).