Dodaj do ulubionych

Bardzo dziwne - zwierzę w silniku...

26.07.10, 13:38
Wczoraj sprawdzałam płyny przed wyjazdem nad morze i znalazłem pod maską silnika kromkę suchego chleba. Szwagier mówi, że to jakiś zwierz robił sobie zapasy jedzenia.

Koledze z kolei (mieszka przy parku) wiewiórka przegryzła najgrubszy przewód pod maską.

Bratowa znalzała zimą kota na ciepłym silniku (wzięła go domu i do dzis go ma - nazywa się "dizel").

Mieliście kiedyś takie przygody ze zwierzakami (myślę, że chodzi o szczura, mysz, wiewórkę czy też innego gryzonia).
Obserwuj wątek
    • robert888 cały czas 26.07.10, 14:05
      co wyjadę z miasta to przypałęta się jakiś wielki pies z lizakiem, opiera się
      łapami o boczne okno i zagaduje "dokąd tak się śpieszymy panie kierofco" he he.
    • galtom Re: Bardzo dziwne - zwierzę w silniku... 26.07.10, 14:16
      Ja mam w swoim aucie pozostałość po przygodach ze zwierzami
      poprzedniego właściciela.
      Takie małe "cuś" co sie nazywa odstraszacz na kuny. Twierdził, ze
      cholery zgryzały wszysko do czego znalazły pod maską dostęp.
      Poki co tego nie demontowałem i nawet ptaki już na nie nie robia
      za bardzo :-)

      Na koty to chyba nie działa bo często widzę jak sie opalają na
      dachu.
      • carfan Re: Bardzo dziwne - zwierzę w silniku... 26.07.10, 17:39
        Szlag by trafił kuny. Nowe przewody do świec. Przez jakiś czas nie mogłem dać
        sobie rady. Raz myłem auto i zostawiłem pootwierane drzwi na dłuższy czas.
        Poobgryzane, drobno lewarek, ręczny, itp., pod maską masa na łączeniach blach.
        Co to było ???
        • galtom Re: Bardzo dziwne - zwierzę w silniku... 26.07.10, 21:42
          carfan napisał:


          > Co to było ???

          Mnie pytasz co Ci auto zjadlo czy tez o to ustrojstwo/odstraszacz
          pod maską?
          • carfan Re: Bardzo dziwne - zwierzę w silniku... 27.07.10, 17:04
            Pytanie retoryczne ;-) Sam jestem ciekaw co mi ten lewarek pogryzło.
            • robert888 kup partnerce jakieś bryle, tera jest promocja w 27.07.10, 17:30
              wiżyn optik.
    • jbl25 Re: Bardzo dziwne - zwierzę w silniku... 26.07.10, 18:29
      Ja tam kiedyś otwieram maskę a tu martwa wrona czy inne takie czarne ptactwo, no
      nie powiem, zdygałem się, a potem się okazało, że przegryzła ta kuna co tego
      ptaka tam włożyła kabel od kierunkowskazu.
    • cloclo80 Bez przerwy 26.07.10, 19:32
      Psy szczają po kołach.
      Koty grzeją łby od miski olejowej.
      Mniejsza hołota robi mi zapasy pestek w puszcze filtra powietrza.
      Druga połowa wygrzewa się pod matą wygłuszającą.
      • nazimno Zawsze mozesz pogryzac te pestki z nerwow. 27.07.10, 18:22

    • gonzor Re: Bardzo dziwne - zwierzę w silniku... 27.07.10, 16:20
      Mi poradzili w auto bosie bym zamontował pod maskę kostkę do wc i to działa! Od
      roku nie mam kun w aucie, przegryzały mi w 2 samochodach gumowe przewody
      chłodzenia. Znalazłem szkielet ryby na aku. Im kostka tańsza tym lepsza, dla
      zwierzaków te kostki to smród najgorszy. Próbowałem również z koncentratem
      "zapach człowieka" ale nic to nie dało.
      • egolit Re: Bardzo dziwne - zwierzę w silniku... 27.07.10, 21:42
        Dzięki za mega cenną radę :)
        • loyezoo Re: Bardzo dziwne - zwierzę w silniku... 31.07.10, 17:03
          Daje radę na 1000% skuteczną.Posypać wszystko pod maską pieprzem albo
          papryką.Najczęściej pod maską są kuny.
    • josner Re: Bardzo dziwne - zwierzę w silniku... 01.08.10, 09:51
      Ja winnego szukałem wśród ćwierćtuzina kotów sąsiadki. Raz spod
      maski wyciagnąłem cieknące tłuszczem skrzydełko kurczaka. Problem
      zaczynał się wtedy kiedy silnik się rozgrzał i ten olej zaczynał
      dymić, bo skrzydełko leżało sobie między silnikiem, a szybą. W
      drugim wozidle doszło do problemów z wrzuceniem sprzegła. Pojechałem
      do serwisu. Mechanik uprzejmie przyniósł mi kilkunastocentymetrową
      kość, pytając kto jest jej właścicielem.
      Akurat parkowaliśmy przy płocie, przy krzakach więc jakiś zwierz -
      sąsiad obstawia kunę - zrobił sobie przechowalnię.
      Wcześniej miałem 206 i tam nie było problemów, bo wóz miał od spodu
      plastykową pokrywę zasłaniającą silnik.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka