Dodaj do ulubionych

Plyn do spryskiwaczy reflektorow i szyby przedniej

29.11.10, 22:51
kto poleci dobry plyn do spryskiwaczy reflektorow i szyby przedniej

zalalem sprzeta plynem do spryskiwania reflektorow i przedniej szyby Sonax -37 stopni

przy jezdzie powyzej 130 kmh zauwazylem ze ten plyn (Sonax) jest chyba kiepski albo ja cos zle zrobilem

na reflektorach chyba nie ma podgrzewania dysz spyskiwacza ale na spryskiwaczach szyby jest

przy -10 stopniach plyn nie zamarza ale robi sie konstystencja jak jakis jogurt i nie zmywa reflektorow tylko "marze" po nich taka mazia, na szybie przedniej to samo i jak sie przeciera wycieraczkami (nowe piora valeo) rozmazuje ten kisiel po szybie - dopiero po chwili szybkiej jazdy widac jkaby wysychal na szybie i dopiero zwieksza sie widocznosc

problem zanikal na chwile jak sie jechalo tunelem dlugiem (w sloweni i austrii pokazuje dlugosc tunelu) jak byl min 2 km tunel to chyba bylo w srodku cieplej i wycieraczki zaczynaly wycierac dobrze

reflektory musialem sie zatrzymywac na stacji i umyc woda ciepla

ktos poleci jakis sprawdzony plyn do reflektorow i przedniej szyby ktory sie nie smurzy przy -10 stopni i nie robi z niego kisiel?

od razu pisze ze piora sa ok, na noc zostawialem na parkingu podniesione zeby nie przymarzaly do szyby i piora sa na pewno ok

widac ze nie kazdy plyn co ma napisane -37 stopni daje rade nawet przy -10 stopni

problem wystepowal przy jezdzie powyzej 130 kmh - jak sie zwolnilo do 90 kmh i odczekalo z 10 minut to juz czyscil szybe i reflektory dobrze

plyn nie byl kncentratem wiec moj blad z rozcienczaniem nie mogl miec miejsca

a i na marginesie - DSC III z TSC BMW przy RWD i nawet zimowych oponach to jest niezly fajans hehe - pewnie nie wiadomo ile elektroniki a dwa razy nie moglem ruszyc i mnie musieli popchnac jak ruszalem z zupelnie plaskiego tylko zlodowacialego parkingu hehe

niezly wstyd byl bo sie podsmiewali - opony Continental ContiWinterContact TS830
opny przy jezdzie ok ale cudow to nie ma - pare razy niezle mnie zawiodly hehe
Obserwuj wątek
    • jackk3 Re: Plyn do spryskiwaczy reflektorow i szyby prze 29.11.10, 23:00
      A jestes pewny ze w zbiorniku nie miales jeszcze letniego (mogl sie zmieszacz z zimowym). Nie ma cudow moze 'oszukany'. Plyn do -37C nie powinien zamarzac do -40C nawet.
      • szymizalogowany Re: Plyn do spryskiwaczy reflektorow i szyby prze 29.11.10, 23:33
        100% pewny ze nie bylo plynu letniego - kupilem sprzet pare tygodni temu i zuzylem plyny letnie (jesli to byly letnie, nie wiem tego) zanim zalalem zimowymi.

        Potwierdzam ze plyn Sonax do -37 stopni byl zalany prawie na cly zbiornik i dzilal dobrze ale do 90-100 kmh a powyzej sie mazal - nie wiem moze zamarzal w momencie spryskiania bo dysze nie zamarzaly ale jak byl na szybie to wycieraczki nm mazaly po szybie jak jogurtem jkaby nie byl w pelni w konstystecji cieklej tylko leko zmarzniety. Jestem tez pewny ze piora wycieraczk sa zuplnie nowe bo wymienione prze mnie 2 tyg temu.
        • rraaddeekk Re: Plyn do spryskiwaczy reflektorow i szyby prze 30.11.10, 07:10
          Wiem, że parametrów "nie trzyma" zimowy BP, bo miałem z nim problemy zeszłej zimy przy około -20.
          Natomiast polecam koncentrat Shell, bo sam mogę "rozmajać" w proporcjach jakie chcę i uzyskać różną "niezamarzalność" według tabelki (zwykle dodawałem więcej koncentratu niż podaje tabela, aby mieć pewność).
          Następna zaleta to małe opakowanie koncentratu, bo resztę uzupełnia się zwykłą wodą.
          Nie wiem, czy jeszcze to sprzedają, bo kilka sezonów temu zmieniłem dostawcę flotowego.
        • nazimno To dlatego smuzy: 30.11.10, 10:01

          mf.gov.pl/dokument.php?const=2&dzial=529&id=211377
    • novationen Re:do Szymiego 30.11.10, 08:12
      Szymi, tak na logikę - napisałeś że to się dzieje powyżej 130, zatem jak myślisz, jaka jest "odczuwalna" temperatura przy tej prędkości? na zderzaku, na masce, na szybach? biorą pod uwagę że normalnie jest -10?

      każdy jeden płyn zrobi się papkowaty przy tej prędkości...

      i to nie jest jego wina, bo w zbiorniku jest jaknajbardziej napewno płynny. to pęd zimnego powietrza powoduje że on się lekko ścina i tyle...

      i to jest jaknajbardziej normalne zjawisko. I osobiście uważam, że Sonnax niczym się nie różni od zimowego z reala, z noraauto, czy innego supermarketu. A jak się boisz że za słaby, to pewnie taniej wyjdzie kupić 5 l za 6 zł i dolać małpkę spirytusu. To samo działanie, ten sam efekt. A samochód róznicy nie wyczuje.
      • nazimno Plyn nie moze sie scinac. 30.11.10, 10:03
        Cos w nim bylo "zle zmieszane". Liczy sie objetosc. Za nia placisz.
        Firma powinna sie tym zainteresowac.
        Napiszcie bezposrednio do tej firmy.
    • dr.buzz Re: Plyn do spryskiwaczy reflektorow i szyby prze 30.11.10, 08:26
      no tez bym sie smial, gdybym zobaczyl ze koles smiga V8, a oponki ma jak do byle mieszczucha hyhy...

      a co do plynu - polecam psik-psik (kosztuje chyba ze 2x mniej, a wytrzymuje 2x wieksze mrozy) Sonaxa mialem juz wszystkie mozliwe rodzaje (nano, srano, etc) i z kazdego przy ok -10 robil sie kisiel...

      btw.
      w mercedesie mialem kiedys podgrzewany zbiornik (grzaka)...to bylo cos :)
    • nazimno Szymi, kup litr spirytusu czystego. 30.11.10, 09:54
      Nie pij, tylko rozciencz 1:3 (1 l spirtu + 3 l wody destylowanej)
      Otrzymasz 4 litry!
      Nic nie bedzie smuzyc.
      I bedziesz miec przyjemna atmosfere wewnatrz blachy.
      A jak dojedziesz do domu mozesz sobie podstawic kieliszeczek pod spryskiwacz
      i rozgrzac sie na mrozie.
      Nie siadaj potem za kolkiem, to chyba jasne.
      • novationen Re: Szymi, kup litr spirytusu czystego. 30.11.10, 10:30
        no to tym właśnie pisałem... :) tylko mieszkanie ćwiartka spirytu z jakimś płynem zimowym no-name i wyjdzie najtaniej.

        litr spirytu kosztuje :) nie wiem ile dokładnie, ale pewnie porównywalnie do 0,7 dobrej wódki.

        a to wszystko przeciez i tak psu w d*pę :P
      • trypel Re: Szymi, kup litr spirytusu czystego. 30.11.10, 10:35
        nazimno napisał:

        > Nie pij, tylko rozciencz 1:3 (1 l spirtu + 3 l wody destylowanej)
        > Otrzymasz 4 litry!

        wszystko sie zgadza tylko po co zmuszasz człowieka do wody destylowanej? w smaku paskudne a w kwestii psikania nic nie zmienia :)
        • novationen Re: Szymi, kup litr spirytusu czystego. 30.11.10, 10:55
          z destylowanej kamień się nie osadza...

          - np. do żelazka taką się leje... - a przynajmniej powinno.
          • trypel Re: Szymi, kup litr spirytusu czystego. 30.11.10, 11:14
            kamień sie osadza WYŁĄCZNIE w temperaturze powyzej 60 stopni.
            • novationen Re: Szymi, kup litr spirytusu czystego. 30.11.10, 11:21
              To w takim razie przynajmniej w kwestii żelazka miałem rację :))))

            • celicaman Off-topic 30.11.10, 11:26
              > kamień sie osadza WYŁĄCZNIE w temperaturze powyzej 60 stopni.
              A właśniem że nie WYŁĄCZNIE.
              Jesli masz urzadzenie w którym nastepuje odparowanie wody (np. niektóre nawilżacze) to kamień i tak sie pojawi, mimo, ze temperatura jest pokojowa.
              Oczywiscie ta uwaga nie ma żadnego związku z płynem do spryskiwaczy, pompką płynu, dyszami itp.
              • trypel Re: Off-topic 30.11.10, 11:31
                kamień sie nie poojawi. Wytrącą się substancje mineralne rozpuszczone w wodzie. Kamień kotłowy pojawia się wyłacznie w temperaturze pow 60 stopni :)
                dlatego np stosowanie anty-kamieniaczy w pralkach ma sens jedynie przy praniu na 90 stopni o czym oczywiscie w reklamach już nie ma ani słowa :)
                • celicaman Re: Off-topic 30.11.10, 12:01
                  Ja juz troche chemii zapomniałem, ale spróbuję podjąć rękawicę. Najwyżej sie czegos nauczę :-)
                  Najpierw definicja: Kamień kotłowy to weglan wapnia (i magnezu) wytrącony z obecnego w wodzie wodoroweglanu wapnia :
                  Ca(HCO3)2 → CaCO3↓ + H2O + CO2
                  Wodoroweglan jest dobrze rozpuszczalny, weglan bardzo słabo więc sie wytrąca w postaci stałej.
                  Ta reakcja zachodzi np gdy temperatura wody jest wyższa niż te ok 60 st C i stąd nazwa "kamień kotłowy".
                  Jak rozumiem do tej pory jestesmy w pełni zgodni.
                  Ale jesli wodę zawierającą wodoroweglan wapnia odparujemy w temperaturze pokojowej, to nastapi identyczna reakcja jak wyżej i tez otrzymamy węglan wapnia. Ten sam zwiazek chemiczny co w kamieniu kotłowym. To zjawisko zachodzi np w skałach wapiennych tzw zjawiska krasowe (stalagmity, stalaktyty, stalagnaty)
                  pl.wikipedia.org/wiki/Kras_(geologia)
                  Więc jesli przyjmiemy, że kamień kotłowy to węglan wapnia powstały tylko i wyłacznie z rozpadu wodorowęglanu wapnia na skutek temperatury to masz rację.
                  Ale jesli przyjmiemy, ze to po prostu weglan wapnia powstału z wodorowęglanu (bez względu w jaki sposób) to ja mam rację. Chemicznie to jest to samo.
                  • trypel Re: Off-topic 30.11.10, 12:17
                    nie podejmuje rękawicy bo z chemii jestem cienki bolek. Tyle że z wodą zawodowo pracuję od lat 12 :)

                    ten sposób wytracania ma zasadniczy wpływ na formę osadu. Pamiętaj ze w zbiorniku z wodą niepodgrzaną nie osadzi sie nic, jak wode zagotujemy to sie osadzi :) Nawet jak odparujemy wodę to ten kamień bedzie miał zupełnie inną formę niż ten będący efektem temperatury.
                    • celicaman Re: Off-topic 30.11.10, 12:34
                      > Nawet jak odparujemy wodę to ten kamień bedzie miał zupełnie inną formę niż t
                      > en będący efektem temperatury.
                      Bardzo podobną, równie twardy i upierdliwy. Stalagmity w jaskiniach swą twradościa niczym nie ustepują kamieniowi w czajniku.

        • nazimno Realia sa takie: 30.11.10, 10:55
          Jak juz "spirit czysty" to i woda tez niech bedzie czysta, bo destylowana.
          Nie zawiera zadnych rozpuszczonych soli mineralnych ani zanieczysczen stalych. To jedno.

          W wodzie z kranu jest kupa zanieczyszczen stalych.

          Jesli kiedykolwiek czysciles w kuchni sitko perlatora, to powinienes to wiedziec.
          Sprobuj potem oczyscic w samochodzie dysze spryskiwacza, jesli dostanie sie tym jakis pylek.

          Jesli w wodzie z sieci wodociagowej jest syf, to bedziesz miec problem.
          Czesto pompa spryskiwaczy tak wlasnie konczy swoj zywot.
          • trypel Re: Realia sa takie: 30.11.10, 11:13
            od 20 lat leję do spryskiwaczy wodę z kranu (w zimie oczywiscie płyn ale w lecie koncentrat + woda) i nigdy nie miałem problemu ani z pompa ani ze spryskiwaczami. Po to własnie jest perlator zeby zatrzymywać wieksze syfy a mniejsze przechodzą przez układ bez problemu.
            A spirytus+woda destylowana ma paskudny smak :) w akademiku przetestowalismy wszystkie warianty na spirytusie royal w swoim czasie. Najlepszy był z wodą mineralną niskomineralizowaną.
            • nazimno No to masz szczescie. 30.11.10, 11:33
              Moja znajoma miala pecha, poniewaz nabrala wody po jakiejs awarii wodociagowej.
              No i zalatwila sobie spryskiwacze na amen. Skonczylo sie w warsztacie.

              Co do smaku, to ja wole wyroby "piwniczne" o znanym pochodzeniu.
              Czysciocha to wymiotna chemia bez smaku.
              Nie wiem, dlaczego to ludzie pija.

              • trypel Re: No to masz szczescie. 30.11.10, 11:40
                moge sie tylko wypowiedziec dlaczego ja to piłem - bo w warunkach studenckich było tanie :) litr royala na bazarze kosztował tyle co 0,5 l wódy a wychodziło z niego 5 butelek koło 38% :)
                • nazimno Prymat ekonomii nad smakiem. 30.11.10, 11:50
                  Teraz kapuje. Dzialanie w stanie "wyzszej koniecznosci" jest postepowaniem
                  tolerowanym przez nawet tzw. prawo.

                  PS
                  A jak watroba i nereczki po latach? Zdrowko dopisuje?
                  Ten "Royal" to musial miec chyba tzw. "niejasne pochodzenie".
                  I fiskus sie nie skapowal w pore? A moralicja?





                  • trypel Re: Prymat ekonomii nad smakiem. 30.11.10, 12:01
                    mielismy kolegę "stamtąd" on kupował i nikt nigdy go nie oszukał :)
                    on tez z racji doświadczenia rozrabiał i pilnował żeby wódka swoje odstała - nie wolno takiej rozrabianej pić od razu, minimum dobe musi odstać inaczej sensacje gotowe :)

                    wątroba OK, zdrowie tez dopisuje. Człowiek nie wielbłąd i pić musiał. A chyba bardziej na wątrobę szkodziły wina marki wino niż czysta :)
          • novationen Re: czyszczenie spryskiwaczy? - proste! 30.11.10, 16:57
            ja to kiedyś przerabiałem.

            Sprawdzasz jak jest z wężykami - czyli demontujesz taki wężyk przy główce spryskiwacza bądź nieco wczesniej, naciskasz dźwigienkę - jak leci tzn że spryskiwacz przytkany, zatem demontujesz główkę, bierzesz sprężarkę - kawałek wężyka gumowego i dmuchasz ile fabryka da, jak nie z jednej to z drugiej strony.

            Demontaż i montaż prosty jak budowa cepa, a żeby przepchnąć powietrzem pod ciśnieniem nie trzeba serwisu - jak nie masz sprężarki to jest na większości stacji benzynowych.

            pompkę można podobnie przeczyścić, chyba, że skończyła swego żywota z innych przyczyn niż zapchanie.
            • nazimno W drodze, w garniturze, na mrozie? 30.11.10, 17:05
              Wolalbym nie. To ja juz wole swoje sposoby.
              • novationen Re: W drodze, w garniturze, na mrozie? 01.12.10, 07:22
                To siła wyższa niestety!

                ale chyba nie powiesz mi, że jak w drodze spotka Cię mała awaria, nie powodująca uruchomienie auta, a pozwalająca na dojazd na miejsce, powrót i naprawdę w domu, to lecisz z tym od razu do serwisu...

                jeśli tak - to sorry :) zarabiają na Tobie :)
                • novationen Re: W drodze, w garniturze, na mrozie? 01.12.10, 09:11
                  novationen napisał:

                  > a uruchomienie auta, - uNIEruchomienie

                  tak miało być ;)
                  • trypel Re: W drodze, w garniturze, na mrozie? 01.12.10, 09:22
                    brrr
                    naprawa w domu?

                    żyj i daj zyc innym.

                    Serwis też chce zyć. Tam pracują ludzie, mają rodziny, dzieci, żony, alimenty płacą, na wczasy chcą polecieć. Dlaczego chcesz im to odebrać? Rób to co robisz dobrze i zarabiaj na tym żeby i innym dac zarobić. Epoka samowystarczalnych gospodarstw skończyła się parę setek lat temu (chociaz i wtedy trzeba było iść do młynarza albo kowala raz na rok)

                    :)
                    • nazimno Wlasnie tak. 01.12.10, 10:31
                      • novationen Re: Wlasnie tak. 01.12.10, 11:18
                        Przepraszam za moją NIEmajętność :)

                        - obiecuję, że jak już się "dorobię" i będę 50 złotowe banknoty rozdawał na lewo i prawo - dam zarobić serwisantom za podstawowe czynności :) OBIECUJĘ :)))
                        • nazimno Nie chodzi o "niemajetnosc". 01.12.10, 11:40
                          Latwiej jest zapobiegac niz leczyc.
                          Wiec, jesli moge zadbac o czystosc plynu do spryskiwaczy, to:

                          -sprezarke
                          -przetykanie
                          -prace na mrozie
                          -czyszczenie wycieraczek i szyby po jakims "plynie" (nadajacym sie
                          wylacznie do mycia podlogi)
                          -ewentualny wypadek spowodowany brakiem przejrzystosci szyby w nocy.

                          ....

                          ....
                          moge spbie darowac.

                          I o to mi chodzilo.
                          Natomiast za skandaliczne uwazam rozprowadzanie na rynku produktow "plynopodobnych".

                        • trypel Re: Wlasnie tak. 01.12.10, 12:03
                          novationen napisał:

                          > Przepraszam za moją NIEmajętność :)
                          >
                          > - obiecuję, że jak już się "dorobię" i będę 50 złotowe banknoty rozdawał na le
                          > wo i prawo - dam zarobić serwisantom za podstawowe czynności :) OBIECUJĘ :)))

                          a po co masz cokolwiek rozdawać?
                          popatrz - załózmy ze najlepiej na swiecie (albo przynajmniej w gminie) wijesz wianki, i na godzine robisz 4 wianki po 20 pln, to po cholere chcesz marnować Twoją cenną godzinę (80 pln!!!) na np naprawę koła (35 pln strzelam) skoro lepiej zrobić Ci te 4 wianki, dać żyć wulkanizatorowi i jeszcze napić sie niezłego wina wieczorem.

                          Co innego jesli jest to hobby i robisz to dla przyjemnosci. Ale to zupełnie inna historia :)
                          • novationen Re: Wlasnie tak. 01.12.10, 12:13
                            trypel napisał:

                            >>
                            > Co innego jesli jest to hobby i robisz to dla przyjemnosci. Ale to zupełnie inn
                            > a historia :)
                            >
                            >

                            i chyba w tej kategorii można to traktować :)

                            • trypel Re: Wlasnie tak. 01.12.10, 12:26
                              w takim razie przybijam piatkę bo nie ma nic przyjemniejszego dla mnie jak sobota pod jeepem i ręce w smarze po pachy + parę piw :)
                              • novationen Re: Wlasnie tak. 01.12.10, 13:30
                                normalna sprawa - jesli mam dostęp do kanału to dlaczego np. z wymianą oleju mam lecieć do serwisu? :)

                                tudzież amortyzatorów, końcówek, drążków, tarcz, klocków a czasem i łożysk (jest dostęp do prasy!)
                                -warunek: jeśli nie jestem uwiązany gwarancją. Dawniej z ojcem to i rozrządy się wymieniało - teraz już nie :P

                                Także przybijam i odbijam :)
    • plus_ultra Re: Plyn do spryskiwaczy reflektorow i szyby prze 01.12.10, 14:22
      > a i na marginesie - DSC III z TSC BMW przy RWD i nawet zimowych oponach to jest
      > niezly fajans hehe - pewnie nie wiadomo ile elektroniki a dwa razy nie moglem
      > ruszyc i mnie musieli popchnac jak ruszalem z zupelnie plaskiego tylko zlodowac
      > ialego parkingu hehe

      >>>>>>>trzeba bylo DTC wlaczyc na przedniej konsoli
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka