Dodaj do ulubionych

hamulec mi puchnie (fading)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 21:42
mieszkam można powieedzieć na wsi i dojeżdzam do miasta do roboty jakieś 20 km
mój samochód to lanos 1.6 a jadę te 20 km po trasach na których był rogrywany
rajd RSMP
w zimie jest trochę przesrane ale w lecie taka jazda to sama przyjemność, ale
jak dojeżdżam do miasta to już ledwo hamuje
co zrobić?? ( wykluczam duże inwestycje w tuning, markowe hamulce brembo czy
ferrodo, nawet nie wiem czy coś takiego robią do lanosa)
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: hamulec mi puchnie (fading) 20.05.04, 21:47
      Kiedy ostatnio wymieniałeśpłyn hamulcowy, klocki?
    • Gość: TO JA Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.honeywell.com 20.05.04, 22:12
      Wymiana plynu i klockow na takie same tylko nowe nic nie da. Musisz po prostu
      mniej uzywac hamulcow, wolniej jechac i hamowac silnikiem. Niestety seryjny
      samochod nie byl obliczony na Twoj zakatek swiata i droge ktora sie poruszasz.
      Jak chcesz dalej jezdzic tak jak do tej pory to musisz niestety zainwestowac w
      lepsze czesci. Problemu nie ma jak wracasz pod gorke do domu, prawda?
    • Gość: forty Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.hd.pl 20.05.04, 22:49
      1) zapodaj lepsze klocki (brembo ferrodo) to podstawa, a wcale nie sa duzo
      drozsze od seryjnych wynalazkow
      2) wlej wyscigowy plyn hamulcowy o wyzszej temp. wrzenia

      to pomoze!
      • Gość: Michal Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.fornfyndet.se 21.05.04, 10:56
        Panowie pompa hamulcowa naszego kolegi ma uszkodzony zawor zwrotny,najlepiej
        pojedz na zlomowisko i zakup cala orginalna pompe w dobrym stanie.Przyczyna
        musialy byc mieszane rozne plyny ,to co Greenblack mowi dolewane ,a nie
        wymieniane.W Nowej pompie mosisz nalac calkowicie swiezy plyn i przeplukac caly
        system hamulcowy.bedzie chodzic jak nowka.pzdr.Michal
        P.S Puchnie zaduzo wody w plynie.Pamietaj ze plyn jest medium
        higroskopijnym,czylöi wyciagajacym z powietrza wilgoc wode.
        • Gość: TO JA Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.honeywell.com 21.05.04, 16:17
          Michal, nie wprowadzaj ludzi w blad, jak nie jestes pewien to lepiej juz nic
          nie gadaj. Przypadek tu podany nie ma nic wspolnego z pompa, zaworem i plynem.
          Po prostu na skutek dlugiego i czestego hamowania powierzchnia klockow sie tak
          nagrzewa ze nastepuje odgazowanie zywic (spoiw) i to powoduje obnizenie
          wspolczynnika tarcia, czyli trzeba powiedzmy dwa razy mocniej naciskac na pedal
          zeby zahamowac. Moze byc jeszcze gorzej gdy te zywice zaczynaja sie topic i
          wtedy wrecz smaruja powierzchnie styku z tarcza, trzeba dziesiec razy mocniej
          hamowac. Nie musze dodawac ze towarzyszy temu dym i smrod spalenizny.
          To nie jest gotowanie plynu. Przy zagotowanym plynie hamulec nie puchnie a
          wpada do dechy. Masz wtedy pare sekund czasu zeby sie na przyklad pomodlic.
          Zawor zwrotny nie ma z tymi przypadkami nic wspolnego. Sprzedawanie czesci do
          ukladu hamulcowego jest na zlomowiskach w USA zabronione. Pozdrowienia

          PS. czy w Malmo dalej stoi w muzeum techniki niemiecka lodz podwodna?
          • Gość: Michal Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.fornfyndet.se 21.05.04, 17:35
            Witaj To Ja,
            Odpowiem od konca,tak stoi i mozna zwiedzac.Przekonac sie, jakie to byly
            warunki pracy w czasie IIwojny swiatowej na Uboocie,ciasnota straszliwa jak
            jedni mieli wachte to drudzy mogli wtedy na ich kojach spac,jeden kibel na ilus
            chlopa.
            Akurat z nakladkami robilem wiele prob az do zapalenia sie ukladu
            hamulcowego.Jezeli sa orginalne nakladki to nie wystepowaly te
            zjawiska.Puchniecie hmulca wystepuje wtedy kiedy znika do zera luz na pedale
            hamulca i jest spowodowany wzrostem cisnienia plynu w ukladzie i nie
            odpuszczenia przez wentyl zwrotny.Nastepuje zjawisko ,gdzie system zaczyna sam
            hamowac. W tym przypadku jest to ewidentna wina wentyla zwrotnego.
            Natomiast zanikanie efektu hamowania wystepuje tylko i wylacznie z powodu zlych
            materialow uzytych w tym systemie hamulcowym.jak juz nadmienilem doprowadzalem
            do temperatury tarczy okolo 900C celsjusza .Ona miala kolor dobrze czerwony,w
            momencie zatrzymania hamowanej tarczy nastepowalo zjawisko zapalenia sie
            samochodu,hamulec dzialal gorzej ale byl sprawny,symulujac jazde tloczysko bylo
            chlodzone sprezonym powietrzem.Wzrost cisnienaia plynu wystepowal ,ale byl luz
            na pedale hamulca.W momencie jak sie zmnieszalo chlodzenie hydrauliki
            wystpowalo zjawisko gotowania sie plynu i wtedy hamulec zanikal.Natomiast
            oczywiscie ze sie dymilo z klockow .zostaly przepalone ,ale po wyjeciu nie
            odpadly.To byla proba skrajna nie wystpujaca w rzeczywistyoscui,ale wykazala ze
            hamulec jest sprawny w razie uzytych wlasciwych materialow.Te sama probe
            wykonywalem na czesciach pirackich,grubo przed zagrzaniem zanikal zupelnie
            efekt hamowania.Pzdr.Michal

            W Szwecji jest dozwolonne kupowamoie z odzysku wszystkiego,sprawnnego,poza
            jedna rzecza pas bezpieczenstwa jak raz zadzialal jest ciety.
            • Gość: TO JA Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.honeywell.com 21.05.04, 17:47
              Zjawisko tu opisane (fading) to jest zanik sily hamowania przy czym wszystko
              inne jest bez zmian. Ten pedal puchnie tylko pozornie, bo trzeba go mocniej
              naciskac zeby zahamowac. Po prostu spadek wspolczynnika tarcia. Takie samo
              wrazenie jak przy braku wspomagania. Samoczynne hamowanie na skutek zamknietego
              zaworka to cos zupelnie innego. Wydaje mi sie ze wiekszosc samochodow juz tych
              zaworkow nie ma, sa zastapione takim innym ustrojstwem potrojnego dzialania.
              Pozdrowienia.
              • Gość: Michal Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.fornfyndet.se 21.05.04, 17:53
                To Ja,
                Mialem ten efekt w mojej Camrze,a wiesz dlaczego kupowalenm najtajsze nakladki
                i tarcze.To wiedzialem ze 2 hamowania ostre sa moje trzecie juz kiepskie
                czwarte no ile sil w nogach a piate hamulec z drzewa bez efektu.
                Po wymianie tarcz i nakladek na orginaly ktore uzywa Toyota ten efekt zniknal
                bezpowrotnie nawet za dziesiatym ostrym hamowanie jest taka sama wydajnosc
                hamulcow jak za pierwszym razem.
                Dokladnie ogladalem tarcze orginaly byly sezonowane inna struktura materialu.
                To co opisujes masz oczywista racje.Ja poruszylem sprawe puchniecia plynu.
                Pzdr.Michal
                • Gość: TO JA Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.honeywell.com 21.05.04, 18:00
                  Czyli autor tego postu powinien wymienic klocki na ceramiczne albo przynajmniej
                  metaliczne (tarcze bym zostawil, najwyzej przetoczyl) i plyn na "wyscigowy".

                  Moze autor cos doda?
    • Gość: fernando Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 21:16
      jak jadę normalnie to nic takiego się nie dzieje
      ale czasami jeżdze o chorych porach jak 4 rano niedziela no i wtedy daje czadu
      potrafię ostro zahamować ze 150 do 50
      to że można kupić ceramiczne tarcze to ja wiem ale jeżdże lanosem a nie wrc
      i interesują mnie głównie sposoby domowo/warsztatowe jeśli takie są
      płyn mam dobry temp wrzenia powyżej 300 st.
      • Gość: TO JA Re: hamulec mi puchnie (fading) IP: *.honeywell.com 21.05.04, 21:31
        Przy kupnie nastepnych klockow popros o najlepsze jakie sa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka