Dodaj do ulubionych

Takie moje 3 grosze

05.09.11, 11:06
Słysze teraz ciągle o wypadku młodego Wałęsy i różne wypowiedzi Panów co znają się na motocyklach. Jeden powiedział że ścigacz ten miał 175 HP czli to tak jakby Golf miał 1300HP.
Oraz to że jazda motcyklem przypomina latanie tzn. błąd najczęściej oznacza śmierć.
Czy waszym zdaniem nie powinno się takich motocyki wycofać z ruchu? Toć to są urządzenia do zabijania jak odbezpieczona broń.Ja też kiedyś miałem motocykl ale to była SHL-175.
Razwijała prędkość 90km/h z górki. Miałem 2 razy wypadek niegrożny ale wyłącznie dlatego że prędkość była niewielka.
Obserwuj wątek
    • nazimno Bez sensu. 05.09.11, 11:18
      Motocykle sa dla ludzi rozumnych.
      Samochody osobowe tez.

      Nieszczesliwy wypadek Jaroslawa Walesy spowodowany zostal (jesli znany mi opis jest
      rzetelny) przez kierowce samochodu osobowego.
      J.W. NIE MIAL ZADNYCH SZANS NA UNIKNIECIE TEGO WYPADKU.

      Kierowca samochodu osobowego wykonal manewr, ktorego NIGDY nie powinien byl wykonac.
      I to jest tragiczna konsekwencja braku wyobrazni/rozumu/wyszkolenia.

      • fredoo Re: Bez sensu. 05.09.11, 11:39
        Wiadomo facet zawracał zza ciężarówki i zajechał drogę Wałęsie. Ale gdyby nie jechał 200 to skutki byłyby zupełnie inne.
        • nazimno A skad wiesz o tych 200? 05.09.11, 11:44
          To jedno.
          Nawet, gdyby jechal 95 km/h skutki bylyby porownywalne.
          • jestklawo Re: A skad wiesz o tych 200? 05.09.11, 11:56
            skutki może tak, ale do zdarzenia mogłoby w ogóle nie dojść. Policja podaje, że winien jest kierowca Tojtoja, ale gdy ten sprawdzał (?) czy nic nie jedzie, skąd mógł wiedzieć że za 2 sekundy przeleci koło niego pocisk? Jego wina wcale nie jest taka oczywista
            • nazimno Jestes w bledzie. 05.09.11, 12:02
              Kierowca s. osob. nie powinien byl wykonac tego manewru w ten sposob zza ciezarowki -
              NIGDY TAK JAK TO ZROBIL. Brak wyobrazni. Tragiczny brak wyobrazni.





              • jestklawo Re: Jestes w bledzie. 05.09.11, 12:31
                masz rację, normalnie myślący kierowca NIGDY by tak nie zrobił. Więc zakładam, że się jednak upewnił. Nikogo nie widział i zdążyłby zawrócić gdyby motor nie leciał na małej wysokości
                • nazimno Stad nauka: 05.09.11, 12:41
                  "Upewnianie sie" jest jedna z z najniebezpieczniejszych czynnosci.
                  Upewnianie sie bez posiadania wyobrazni jest tragiczne.

                  "Motocykle sa wszedzie" - to powinien miec wbite w leb kazdy kierowca.
                  A przynajmniej ten, ktory sie uwaza za doswiadczonego.
                  Ocena okolicznosci i podjeta decyzja swiadcza o tym, ze mamy tu do czynienia
                  z przypadkiem podreczniowym "jak tego nie robic".

                  Ciekawe, ilu sobie to zapamieta na dluzej.


                  • zenon77 Re: Stad nauka: 05.09.11, 14:07
                    "Motocykle sa wszedzie" - to powinien miec wbite w leb kazdy kierowca. A przynajmniej ten, ktory sie uwaza za doswiadczonego. Ocena okolicznosci i podjeta decyzja swiadcza o tym, ze mamy tu do czynienia z przypadkiem podreczniowym "jak tego nie robic".
                    A ja bym raczej nie ryzykował swoim życiem tego, że żaden kierowca nigdy nie popełni błędu. Jak się lata na motocyklach powyżej 150 km/h niezależnie od oznakowania, wyprzedza praktycznie w każdych warunkach i generalnie nie stosuje tzw zasady ograniczonego zaufania, to wypadek jest tylko kwestią czasu. W przypadku motocykli ten wypadek przeważnie przychodzi szybciej i jest znacznie poważniejszy w skutkach, ale przyczyny są wspólne dla motocykli i samochodów: brawura, brak umiejętności, niestosowanie się do przepisów ruchu drogowego i generalnie brak wyobraźni.
                    Drogi motocyklisto! Zrobię wszystko by Cię zauważyć, zrobię bardzo wiele by Ci ułatwić przejazd w korku. Naprawdę nie chcę Ci zrobić krzywdy, ale pamiętaj - mój błąd to Twoja śmierć a moje wyrzuty sumienia do końca życia.
                    • tomek854 Re: Stad nauka: 05.09.11, 20:11
                      Bardzo dobre spostrzeżenia.
                    • nazimno Moja uwaga o "upewnianiu sie" 06.09.11, 09:48
                      dotyczyla OBU stron.
                    • josner Re: Stad nauka: 06.09.11, 13:09
                      "Motocykle sa wszedzie"

                      Bardzo mi przykro ale moja odpowiedź brzmi:

                      Motocykl albo zdrowie/życie - wybór należy do ciebie.
              • wielki_czarownik Masz jakieś specjalne informacje? 05.09.11, 14:11
                Z doniesień medialnych wynika tylko tyle, że facet wyjeżdżał zza ciężarówki. Wina jego wbrew pozorom nie jest oczywista. Jeżeli p. Wałęsa leciał z normalną dla motocykli szybkością 200 km/h, to oznaczało, że w sekundę robił ponad 50 metrów. Kierowca osobówki mógł w momencie rozpoczynania manewru mieć czystą drogę, bo motocykl był 150 czy 200 metrów dalej.
                Oczywiście to gdybologia, bo szczegółów nie znam, ale pokazuję, że sprawcą wcale nie musiał być kierowca samochodu osobowego (choć mógł być).
                • nazimno Czy... 05.09.11, 14:23
                  ten z osobowego "wlaczal sie do ruchu" chcac od razu zawrocic?
                  Tego nie wiemy.

                  Niezaleznie od tego.

                  Wlaczenia do ruchu mogl dokonac rownie dobrze BEZ wcinania sie na srodek jezdni.
                  Wystarczylo jechac wzdluz prawego pasa drogi, mozliwie blisko prawej krawedzi, na takim odcinku, na ktorym ocena sytuacji w lusterkach i nie tylko ( ruch glowa przez lewe ramie)
                  stala by sie jasna.

                  Ciezarowka przeslaniala znaczna czesc pola widzenia, jesli sam. osobowy byl bardzo blisko.
                  Wystarczylo odjechac na stosowna odleglosc, by miec lepsze pole widzenia.



                  • wielki_czarownik Tak 05.09.11, 14:34
                    Ale to też gdybologia. Nie wiemy z jaką prędkością jechał p. Wałęsa i nie wiemy ile czasu minęło od momentu rozpoczęcia manewru włączania się do ruchu do momentu uderzenia. Odpowiedź na te dwa pytania da nam możliwość wstępnego wnioskowania o winie. Jeżeli bowiem p. Wałęsa leciał 200 km/h i uderzył w auto po 3 czy 4 sekundach od momentu, w którym osobówka zaczęła manewr, to niestety ale będzie on tu winnym albo przynajmniej współwinnym zdarzenia. Dlaczego? Bo w chwili rozpoczynania przez samochód manewru p. Wałęsa był 150 może 200 metrów dalej, a więc był zupełnie niewidoczny i nie miał prawa pojawić się na drodze tak szybko.
                    • bimota Re: Tak 05.09.11, 20:26
                      Czarus, to ty na 150m juz nie widzisz ? Gdziez to jezdza motocykle 200 km.h ? Ja nie widzialem zadnego takiego poza autostrada...
                      • wielki_czarownik Re: Tak 05.09.11, 20:43
                        bimota napisał:

                        > Czarus, to ty na 150m juz nie widzisz ?

                        1. Na dystansie 150 metrów ocena prędkości jest mało wiarygodna.
                        2. 150 metrów, to może być za zakrętem.

                        Gdziez to jezdza motocykle 200 km.h ? J
                        > a nie widzialem zadnego takiego poza autostrada...

                        Zapraszam na wrocławską obwodnicę.
                        • nazimno A policja nie napelnia skarbonek? 06.09.11, 09:56
                          Leniwi, czy senni oni sa?
                        • bimota Re: Tak 06.09.11, 11:43
                          > 1. Na dystansie 150 metrów ocena prędkości jest mało wiarygodna.

                          Ta, ktora ocenila, ze 200... ? :)

                          > 2. 150 metrów, to może być za zakrętem.

                          A bylo ?

                          > Zapraszam na wrocławską obwodnicę.

                          Na takie wiejskie drozki sie nie zapuszczam :P

                          No i mam nadzieje, ze policja faktycznie traktuje motocyklistow ulgowo...
                          • wielki_czarownik Re: Tak 06.09.11, 12:15
                            bimota napisał:

                            >
                            > Ta, ktora ocenila, ze 200... ? :)

                            Czytaj ze zrozumieniem. Facet widząc tylko błysk reflektora mógł się spodziewać, że motocykl dojedzie do niego za 10-12 sekund a nie za 3 czy 4.


                            > A bylo ?
                            >

                            Nie wiem. Już mówiłem, że to gdybanie i nie chcę nikomu nic zarzucać. Po prostu wskazuję, że sytuacja może różnie wyglądać. Kierowca samochodu mógł wymusić pierwszeństwo na motocyklu? Mógł. Ale mógł też w momencie rozpoczynania manewru motocykla po prostu nie widzieć, bo ten był za daleko.
                            • nazimno Przyjrzyj sie uszkodzeniom maski samochodu. 06.09.11, 13:02
                              Temu, gdzie one sa umiejscowione. Wyciagnij wnioski.
                              Mogl ZAWRACAC zza ciezarowki. Madre to bylo, co?
                              • wielki_czarownik Re: Przyjrzyj sie uszkodzeniom maski samochodu. 06.09.11, 15:10
                                A czy tam był zakaz zawracania? Ja nie twierdzę, że to wina motocyklisty. Ja tylko zaznaczam, że różnie to mogło być i warto się wstrzymać z osądzaniem.
                                • nazimno No jasne, "gdyby byl"...wszystko byloby proste. 06.09.11, 15:19
                                  Wykonanie takiego manewru w tym miejscu, w takich okolicznosciach i w ten sposob
                                  najprawdopdobniej stalo sie jedna z przyczyn bezposrednich tego wypadku.

                                  To, ze wlasnie zblizal sie motocyklista bylo tragiczne i nieodwracalne.

                                  (podkreslam: "jedna z przyczyn" oraz "najprawdopodobniej")

                                  Rzeczoznawcy sie wypowiedza.
                                  Poczekam na te wypowiedzi.
                                  Pare spraw sie wtedy wyjasni.
                                  A moze trzeba bedzie zadac nowe pytania?

                            • bimota Re: Tak 06.09.11, 19:28
                              > Czytaj ze zrozumieniem. Facet widząc tylko błysk reflektora mógł się spodziewać
                              > , że motocykl dojedzie do niego za 10-12 sekund a nie za 3 czy 4.

                              Przykro mi, nie potrafie.. Wszak "kazde dziecko wie, ze motocykle jada 200..."

                              > Nie wiem.

                              Wlasnie...

                              "Już mówiłem, że to gdybanie"

                              Nie zauwazylem.
      • tomek854 Re: Bez sensu. 05.09.11, 20:10
        > J.W. NIE MIAL ZADNYCH SZANS NA UNIKNIECIE TEGO WYPADKU.

        Miałby, gdyby jechał wolniej...
        • nazimno Bez sensu. Jak wolno mialby jechac? 06.09.11, 10:42
        • tomek854 Re: Bez sensu. 06.09.11, 17:56
          A na przykład 90 km/h?
    • bimota Re: Takie moje 3 grosze 05.09.11, 12:03
      Chca sie zabijac - niech sie zabijaja... Predzej powinno sie zakazac samochodow - to one sieja smierc, a jest odwrotnie - sadza sie np. smiercionosne drzewa, ustawia przeszkody na "drodze"...
    • regent206 Re: Takie moje 3 grosze 05.09.11, 18:29
      Bez przesady wszystko jest dla ludzi, problem jest jeżeli niektóre zabawki trafią w nieodpowiednie ręce, tak jak w tym przypadku.

      Mimo iż jeżdżę motocyklem - nie rozumiem tak kategorycznego i rzadko spotykanego w tego przypadku zdarzeniach przypisywania jednostronnej winy kierowcy samochodu. Nie ma przynajmniej w mediach stosowania określenie "dawca" "wariat" etc. z jednego chyba powodu - osoba która się "wysypała" to młody polityk partii rządzącej.

      Z mojego motocyklowego doświadczenia i w mojej subiektywnej ocenie powiem, że wina w znacznej części, jeżeli nie w pełni - JEST PO STRONIE J. WAŁĘSY.
      Patrząc na otoczenie - dość szeroka, prosta droga poza obszarem zabudowanym; wybitnie sportowy szybki motocykl, nieco stuningowany pod kątem szybkiej jazdy, wypowiedzi w mediach tego Pana o jego sposobie jazdy motocyklem, a także uszkodzenia widoczne w samochodzie - pozwalają z dużą dozą prawdopodobieństwa sądzić, że przekroczenie prędkości było ZNACZNE.
      Znaczne przekroczenie prędkości uniemożliwiło prawidłową ocenę sytuacji na drodze kierowcy samochodu, zaś sam kierowca motocykla widząc zapewne uszkodzoną ciężarówkę na poboczu powinien ZNACZNIE zwolnić (przynajmniej do dozwolonej prędkości na tej drodze), nieuczynienie tego spowodowane było zapewne niewielkimi możliwościami przewidywania rozwoju sytuacji na drodze i małym doświadczeniem kierowcy motorka (jeżdżąc motocyklem po naszych drogach trzeba spodziewać się wszystkiego i myśleć...)
      • tomek854 Re: Takie moje 3 grosze 05.09.11, 20:12
        > Mimo iż jeżdżę motocyklem - nie rozumiem tak kategorycznego i rzadko spotykaneg
        > o w tego przypadku zdarzeniach przypisywania jednostronnej winy kierowcy samoch
        > odu.

        Sam sobie odpowiedziałeś w następnym zdaniu.

        Ja też sie zgadzam, że o ile ofiarą w fizycznym tego słowa znaczeniu, jak zawszze w przypadku wypadków z udziałem motorów jest motocyklista, to kozłem ofiarnym będzie tu kierowca auta...
        • bimota Re: Takie moje 3 grosze 05.09.11, 20:19
          Czyli zamiast prawidlowo wskazac winnego - kolejny zakaz...
          • tomek854 Re: Takie moje 3 grosze 06.09.11, 17:56
            NIe widzę związku z moim poprzednim postem.
    • awatarnumer500 Re: Takie moje 3 grosze 05.09.11, 22:25
      wycofać z ruchu...hm.......nie rozumiem, skąd się bierze u tylu ludzi takie dziwne myślenie, że jak się zdarzy jeden wypadek to od razu: wycofać, zakazać, zastopować..itd. pamiętam jak paru kiboli walczyło swego czasu na maczety - zakazać maczet!!!, kiedyś to samo z kijami do nijakiej skądinąd gry o nazwie baseball - parę przypadków pobicia i od razu: ZAKAZAĆ NOSZENIA!!!, swego czasu było głośno o kilu potrąceniach na pasach na zielonej strzałce i od razu: ZLIKWIDOWAĆ ZIELONĄ STRZAŁKĘ!!!..ech..nie należy zmieniać prawa z powodu incydentalnych przypadków. poza tym to niebezpieczny pomysł bo skończyłoby się że każdy dostałby do dyspozycji wyłącznie mały samochodzik z silnikiem 1.4 i 75 KM.
    • bwportal.pl Re: Takie moje 3 grosze 06.09.11, 08:51
      Zawsze mogło być tak jak tutaj:
      motoryzacja.interia.pl/news/wyjechal-policjant-winny-motocyklista,1584189
    • fredoo Re: Takie moje 3 grosze 06.09.11, 09:17
      Ja rozumiem że nie da się uniknąć wypadków i ludzie będą się narażać bo chcą. Ale obowiązkiem państwa jest coś zrobić z problemem śmierci na drogach.
      Rocznie ginie ok.4 tys ludzi (średniej wielkości miasto). Ludzi przewaznie młodych którzy mają dzieci rodziny i powinni przez szreg lat pracować na moją emeryturę i budżet państwa a oni się zabijaja egoistycznie.Ich żony tracą mężów a dzieci ojców. Hę.....?
      • robert888 gdzie mieszkasz, że 4 tys to "średnie miasto"? 06.09.11, 14:34
        średnie miasto to 50-100 tys.
        4 tys to się gnieździ chyba w jednym falowcu na Przymorzu he he:)
    • bimota Re: Takie moje 3 grosze 06.09.11, 19:33
      W tym przypadku nie powinno sie, oczywiscie, leciec 200, ale przede wszystkim powinno sie trzymac jak najblizej lewej strony. Motocykle zwykle mijaja "na styk"...
      • nazimno Przypadek. 07.09.11, 10:38
        Sytuacje, ktore z definicji prowokuja wypadek sa przez wiele osob zupelnie ignorowane.
        Doswiadczenie, wyobraznia, intuicja pozwalaja na czesciowe uchronnienie sie od takich
        wypadkow.
        Niestety tu nastapila tragedia.
        Oby mu sie wszystko dobrze poukladalo.
        Zycze mu tego.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka