• pies_w_studni Re: Kymco 20.06.12, 22:03
      Nom, jest wporzo
      • ulubiony19 A co to jest? 20.06.12, 22:35
        • pies_w_studni Re: A co to jest? 20.06.12, 22:52
          No wlasnie.
        • iwsopot Re: A co to jest? 21.06.12, 06:43
          skuter - Like
          • des4 Re: A co to jest? 21.06.12, 08:18
            co Like?
    • jamesonwhiskey Re: Kymco 20.06.12, 22:58
      taka niby zagadka zeby se kazdy spraawdzil
      no tego jeszczenie znalem
      calkiem nie zle
      ale ciekaw zupelnie nei jestem co to
    • motywator988 Re: Kymco 21.06.12, 12:25
      Dopóki jeździ, a w sumie tak bardzo się nie psuje, to luz. Ale jak przyjdzie zamówić część zamienną, to masakra. Czekałem dwa miesiące, a skuter stał.
      • ulubiony19 Re: Kymco 21.06.12, 22:29
        Jak to chińszczyzna, to do pieca.

        Mam znajomego handlarza sprzętem dwukołowym (głównie motocykle). Pojeb i żyd z niego, ale też encyklopedia w butach. W związku z tym pojeździłem kilkoma Vespami, Piaggio, Peugeotami, Gilerami, Yamahami, Suzuki... Znakomitą część z tego wspominam miło. Nie przypominam sobie, żebym ujeżdżał chińszczyznę, bo pamiętam, jak mi sugerował "daj se spokój, szkoda wachy".
        Już dłuższy czas temu skończył z tymi zabawkami, bo połowa durnej klienteli wracała z usterkami, żalami. No śmiech po prostu.
        • tomek854 Re: Kymco 22.06.12, 00:13
          Sami sobie winni, tylko debile kupują u żyda.

          (to jest sarkazm).
          • ulubiony19 Re: Kymco 22.06.12, 21:11
            To dobrze, że informujesz, bo właśnie miałem pisać, że mu nawet starzy kutasa nie pocięli.
            • qqbek Re: Kymco 23.06.12, 12:51
              ulubiony19 napisał:

              > To dobrze, że informujesz, bo właśnie miałem pisać, że mu nawet starzy kutasa n
              > ie pocięli.

              Nadal ze stulejką się męczy?
              To nic dziwnego, że wredny "żyd" z niego ;)

              A co do skuterów:
              Chińszczyzna może być. Mam znajomego listonosza z podlubelskiej poczty - kupuje sobie skuterek w markecie raz na dwa lata. Dopóki jest gwarancja - jeździ (zwrot za niezgodność towaru z umową/naprawa gwarancyjna w razie czego, zawsze w razie wymiany wykłóci się o tę stówę na koszt rejestracji), jak się gwarancja kończy - sprzedaje jakiemuś dzieciakowi za kilkaset złotych i pędzi po następnego "chińczyka" do marketu.

              Robi tak od ładnych kilku (jeśli nie kilkunastu) lat już i twierdzi, że gdyby miał dziecku kupić, to by w życiu się nie zdecydował na "chinola", ale do pracy to układ idealny.
              • iwsopot Re: Kymco 23.06.12, 13:11
                Fajnie,ale Kymko nie jest z Chin- generalnie jak na 1 2kołowiec jest super i jestem bardzo zadowolona, a jak dobrze pójdzie to później za jakiś mały czoper i dopiero bedzie fajnie .Pozd
                • qqbek Re: Kymco 23.06.12, 13:35
                  iwsopot napisała:

                  > Fajnie,ale Kymko nie jest z Chin-
                  Jest z Chin, tylko nie z ChRL a z Republiki Chińskiej (zwanej też Tajwanem). Na jedno wychodzi.

                  > generalnie jak na 1 2kołowiec jest super i je
                  > stem bardzo zadowolona,
                  I o to przecież chodzi.

                  > a jak dobrze pójdzie to później za jakiś mały czoper i
                  > dopiero bedzie fajnie .Pozd

                  Mnie tak korki w mieście męczą, że się zastanawiam, czy nie kupić sobie skutera.
                  Tylko "50-tka" to straszna padaczka, a na 125 czy 175 musiałbym sobie kategorię dorobić do prawa jazdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka