Gość: Gość
IP: *.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
29.07.04, 20:43
W swoim dorosłym życiu tylko pięć dni byłem trzeźwy (miałem zapalenie płuc),
na codzień jeżdzę zawsze na rauszu. Na trzeźwo miesza mi się rzeczywistość, a
na kacu mam takie lęki, że raz uderzyłem w autobus moim nowiutkim Volvo.
Będąc pijanym jeżdżę pewniej i ostrożniej. Byłem ostatnio w Irlandii i
wszyscy postępują podobnie jak ja, a ilość wypadków jest niższa niż w Polsce,
a wszyscy kierowcy się do siebie uśmiechają i nikt nie ma do nikogo pretensji.