Dodaj do ulubionych

Grzać czy nie? DIESLE zimą

02.10.13, 08:29
Mam pytanie. Jakie jest wasze zdanie na temat odpalenia samochodu diesla i pozostawieniu na luzie na jakieś 3-5 minut w zimne dni w celu zagrzania silnika. Czy też grzejecie silnik czy odpalacie i od razu jazda? Jeżdżę Focusem TDCI 2003
Obserwuj wątek
    • nieznajacy_sie Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 02.10.13, 08:48
      A po co grzać? Siadasz i jedziesz - tyle tylko, że bez tzw. buta w podłodze
    • fuiio Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 02.10.13, 09:34
      Zagrzac ze 3 min a na duzym mrozie i 10i delikatnie dalej rozgrzac. Ci ktorzy mowia ,ze nie trzeba grzac to ta sama klika ktora pisze ,ze w automatycznych skrzyniach nie zmienia sie oleju
      • asterik Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 02.10.13, 10:05
        "Grzanie"silnika powyzej 1 minuty jest narazone kara w postaci mandatu.
        • misiaczek1281 Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 02.10.13, 10:13
          ja nie muszę grzać...moja benzynówka sama się szybko grzeje:)
          • marusmk Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 02.10.13, 20:10
            A ja mam webasto w swoim dieslu i jeszcze szybciej grzeje.
            • koza_oddam Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 03.10.13, 07:58
              Otóż to. To jest metoda jeśli już ktoś musi wsiadać do ciepłego auta z zagrzanym silnikiem. Zimny silnik na wolnych obrotach nie jest smarowany za dobrze, bo olej zimny i pod niskim ciśnieniem, kontrolka niby gaśnie, ale on nie dociera wszędzie. problem znika w czasie jazdy, czyli z większymi obrotami. I wbrew pozorom szybciej się grzeje. Grzać na postoju to zalecano Warszawę, Skodę 1000MB i inne wynalazki z lat 60-tych (nie dotyczy 2 taktów).
    • trypel Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 02.10.13, 10:23
      jak miałem domek to po prostu wyłaziłem 10 min wczesniej zapalałem, wracałem, jadłem sniadanie i wychodziłem do ciepłego, odsnieżonego auta.
      Potem mialem garaż i problemu nie było.
      teraz w garazu motocykl, skuter i miejsca brak wiec auto zapalam tylko na czas odsnieżenia (jesli trzeba) lub przynajmniej na 1-2 min jesli mróz jest spory. Tak samo benzynę jak i diesla.

      Pamietam te piekne czasy (w motocyklach to było jeszcze 10 lat temu) kiedy np. w instrukcji stało jak byk - nie ruszać dopóki wskażnik temperatury nie minie 2 kreski

      moze własnie dzieki takim zabiegom nigdy nie mam problemów z wszystkimi przypadłosciami nowych aut o jakich czytam :)
      • qqbek Wszystko zależy... 02.10.13, 10:38
        ...od tego, ile masz czasu i czy się Tobie chce.
        Poza ryzykiem otrzymania mandatu od Straszy Wiejskiej/Policji (która na interwencję podjedzie też samochodem i silnika nie zgasi - śmieszy mnie ten kuriozalny stosunek Policji/Straszy do przepisów) i koniecznością pożegnania się z odrobiną paliwa, nagrzanie samochodu przed jazdą ma same plusy (i to nie tylko ze względu na mechaniczną trwałość silnika i układu napędowego, ale też ze względu na twój własny komfort jazdy i skrócenie czasu potrzebnego na przygotowanie samochodu do jazdy).

        Ja mam garaże, więc "z dyńki".
        Dopóki parkowałem "pod chmurką", odśnieżałem przednią szybę i drzwi kierowcy (z kawałkiem dachu), upewniałem się, że wydech niezasypany i odpalałem. Na szybko pozostałe szyby (tylna na koniec, o ile jeszcze było z niej co zdejmować), dach, maska i pokrywa bagażnika i w drogę. Nigdy nie liczyłem czasu, który na to poświęcałem - zakładam, że około 2-3 minut (sprawna nagrzewnica, zwłaszcza w Oplu, oraz mój dziwny zwyczaj wychładzania wnętrza auta przed zamknięciem go wieczorem na mrozie sprawiały, że nie było wiele do skrobania).
        • trypel Re: Wszystko zależy... 02.10.13, 10:50
          może skupmy sie na tej odrobinie paliwa :)
          w aktualnym wskaźnik chwilowego zuzycia na zimnym silniku waha sie pomiedzy 1,2 a 1,3 l/h
          zakładajac 10% błedu niech bedzie 1.4 l/h
          3 minut pracy oznaczają więc 1.4 l/20 = 0,07 l paliwa. czyli jakies 40gr x 25 dni w msc = 10 pln/msc :)
          najlepsze ze po tych 3 minutach zuzycie chwilowe spada mi do 0,7 l/h (spada powoli od pierwszych sekund wiec obliczenia powyzsze są bardzo na wyrost) nawet jak na zewnątrz jest -10--15.
        • nieznajacy_sie Re: Wszystko zależy... 02.10.13, 11:32
          Ale co to daje?
          Sam tak robię jak muszę odśnieżać autko (tzn. wpierw odpalam, potem odśnieżam). Jednak przez większość zimy nie ma potrzeby skrobania szyb czy też odśnieżania. Nie wiem jaka z tego wartość dodana. Fakt nie mam dużego doświadczenia z dieslami, ale miałem kiedyś w swoim życiu Mondeo 1.8 TD z przebiegiem bliżej nieokreślonym i żadnych kłopotów zimą nie było. Teraz mam silnik HDi i benzynkę i moim zdaniem nie ma po co grzać na postoju diesla. Odpalić i można ruszać, byle by nie katować, ale to tyczy się też benzyn.
          • 1abcabc Re: Wszystko zależy... 02.10.13, 14:55
            Nie robię tak. Mi mówili, żeby nie dodawać za mocno gazu i nie wprowadzać na wysokie obroty zanim nie zgaśnie niebieska ikonka cieczy chłodzącej czyli klucza. Tak też staram się robić o każdej porze roku.
          • marusmk Re: Wszystko zależy... 02.10.13, 20:14
            Jeśli jesteś nieznajacy_sie to może nie wiesz że wiele HDi ma webasto :)
            • nieznajacy_sie Re: Wszystko zależy... 03.10.13, 08:13
              Ale powiedz mi co ma webasto do grzania silnika? Webasto i ile się nie mylę służy do niezależnego ogrzewania wnętrza. A autor wątku nie o tym mówił. Wyrazie napisał, że interesuje go odpowiedź na pytanie czy grzać SILNIK diesla zimą czy nie. I posiadanie webasta moim zdaniem nie ma nic do rzeczy.
              • koza_oddam Re: Wszystko zależy... 03.10.13, 09:30
                A to, że są Webasta które grzeją nie samo powietrze jak farelka, a podgrzewają płyn i grzeją w ten sposób silnik, a ogrzewanie wnętrza realizują normalnie, z nagrzewnicy, którą pogrzało z płynem.
                • nieznajacy_sie Re: Wszystko zależy... 03.10.13, 10:02
                  No dobra, nie kijem go to .... pałą.
                  Autor wątku pytał się czy rozgrzewać silnik diesla zima przed jazdą, czy nie. A szanowny adwersarz z uporem maniaka mówi o komforcie wynikającym z jazdy ogrzanym samochodem.
                  O ile się nie mylę to są dwie różne sprawy.
                  Nie neguję przyjemności wsiadania do ciepłego samochodu zimą - jest to oczywista oczywistość. Neguję natomiast zasadność i celowość grzania silnika diesla (benzyny też) zimą przed wyruszeniom w jazdę. Spokojnie można jechać zaraz po odpaleniu, WAŻNE by but nie był od razu w podłodze.
                  • only_the_godfather Re: Wszystko zależy... 03.10.13, 12:16
                    Mimo wszystko Webasto rozgrzewa silnik. W wielu pojazdach szczególnie ciężarówki czy autobusu przed uruchomieniem silnika zimą włączą się Webasto, właśnie po to by złapać minimalną temperaturę silnika.
    • jeepwdyzlu ja grzeję 02.10.13, 15:02
      oba auta, benzynę i diesla - zapalam i wracam do domu na kawę i dokończenie śniadanka...
      Auto zagrzane, bez pary i śniegu... bajka
      Że co? Niedobrze dla ekologii i szkodzi motorom?
      Trudno...
      jeep
      • 4slash Re: ja grzeję 02.10.13, 19:22
        Ale tylko jak trzeba skrobać szyby - czas 2-3 minuty.
        Wsiadam, odpalam, ustawiam ogrzewanie na full i dmuchawę na 2 lub 3.
        W większości lub chyba we wszystkich nowych Dielsach jest nagrzewnica elektryczna wspomagająca ogrzewanie. Ciepło czuć w kratkach już po 1 minucie od odpalenia.
        Do momentu nagrzania silnika staram się nie przekraczać 2000 obr/min
    • marusmk Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 02.10.13, 20:15
      Moja Phedra ma webasto: po 30sek leci mi ciepełko :)
      • marusmk Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 02.10.13, 20:16
        Zużycie ON: 0.4l/h
        • marusmk Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 02.10.13, 20:23
          Może jeszcze: webasto oryginalnie uruchamiane jest po uruchomieniu, ja podpiąłem się pod jeden kabelek + przełącznik i chodzi nie zależnie :)
          Pracuje na zdalnym włączaniem.
          • misiaczek1281 Re: Grzać czy nie? DIESLE zimą 03.10.13, 11:26
            marusmk napisał:

            > Może jeszcze: webasto oryginalnie uruchamiane jest po uruchomieniu, ja podpiąłe
            > m się pod jeden kabelek + przełącznik i chodzi nie zależnie :)
            > Pracuje na zdalnym włączaniem.

            Ogrzewanie z możliwością zaprogramowania na konkretną godzinę to byłoby coś....
            Ustawiasz na 7:00 i wsiadasz o 7:20 do ciepłego autka....ja na szczęście mam garaż....
            a to wersja dla tych bez garażu;-)

    • galtomone Bez sensu... 03.10.13, 14:02
      Z mojego p. widzenie sprawa ma sie nastepujaco.
      Samo grzanie jako takie vs spokojna jazda po odpaleniu nie wiele zmienia. Jesli ktos ma czas i nie smrodzi sasiadom w okna (oraz szeroko pojeta ekologie ma gdzies) to mozna. Pewnie, ze latwiej odsniezyc auto, gdy w srodku robi sie cielej, to oczywiste.

      Nalezy jednak pamieta, ze fakt zagrzania silnika i tak nie sprawi, ze mozemy od razu dynamicznie jezdzic. Silnik sie zagrzeje, ale cala reszta auta, np. olej w skrzyni biegow nadal bedzie miec temperature tak jak na zewnatrza.
      Jesli ktos o tym nie pamieta i po podgrzaniu silnika daje czadu, to moze to w efekcie przynisc wiecej szkody niz pozytku.
      A tak, odpalamy, spokojnie jedziemy i calosc auta (te elementy, ktore w czasie jazdy sie rozgrzewaja) ma sznase na spokojne dojscie do nominalnej temperatury pracy a nie tylko silnik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka