Dodaj do ulubionych

no dobra, ale w jakich butach prowadzicie?

25.04.14, 01:09
w ribukach czy w najkach?

youtu.be/heydrDtSY-w
najserdeczniej!
jeep
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu tu oryginał :-) 25.04.14, 01:14
      youtu.be/gwVxXEYrgZk
      • qqbek Jaja sobie robisz z poważnej kwestii :P 25.04.14, 01:20
        jeepwdyzlu napisał:

        > youtu.be/gwVxXEYrgZk

        Bo rzeczywiście w tenisówkach prowadzi się najfajniej.
        Nawet te specjalizdyczne buty samochodowe, to właściwie tenisówki z mniejszą i bardziej przyczepną podeszwą.
        Tak więc pepegi górą!
        Rzecz jasna kwestia przyzwyczajenia (prowadziłem już i w kaloszach [a nawet woderach], jak i w roboczych butach ze wzmocnieniami).
        Ale najwygodniej prowadzi się właśnie w tenisówkach :)
        • jeepwdyzlu tenisówki? 25.04.14, 01:38
          Śmierdząca guma z Wietnamu na gołej skórze?
          Żeby mi się stópki zaczerwieniły?
          Zamsz Przyjacielu.. krokodylowa skóra, może goretex, wibramowe wkładki na podeszwie...
          Ale TENISÓWKI?
          Fuj!
          Nawet ribuki :-)

          jeep
          • qqbek Re: tenisówki? 25.04.14, 02:43
            jeepwdyzlu napisał:

            > Śmierdząca guma z Wietnamu na gołej skórze?
            > Żeby mi się stópki zaczerwieniły?
            > Zamsz Przyjacielu.. krokodylowa skóra, może goretex, wibramowe wkładki na podes
            > zwie...
            > Ale TENISÓWKI?
            > Fuj!
            > Nawet ribuki :-)

            No jaja sobie robisz.
            Kupił ja sobie był kilka dni temu adidasy - nubuk, antyśmierdziowe anatomiczne wkładki.
            To też przyjacielu tenisówki (fakt, kosztują ze 200 z hakiem, nie śmierdzą gumą, ale nadal to to samo i klasyfikuję jako tenisówki - płaska podeszwa, gumowy rant i wykończenie).

            > jeep
            >
            >

            Kuba.
            • novationen Re: tenisówki? 25.04.14, 05:52
              :-) kiedyś to jak się brało ribuki czy adidaszy to jak miała być skóra to była skóra, teraz jest ch*j wie z czego zdjęte jakieś dziadostwo.

              Mi też najlepiej prowadzi się w trampkach:-) jakoś mam wrażenie że najszybciej pracują i najlepiej skoordynowane są wtedy moje stopy:-) do tego stopnia ze czasem używam hamulca lewą nogą podczas gdy prawa cały czas trzyma wciśnięty 'pedał przyśpieszacza' jak to kiedyś fachowe książki nazywały;-)
        • piotr33k2 Re: Jaja sobie robisz z poważnej kwestii :P 25.04.14, 14:38
          zdarzyło mi sie też prowadzić w woderach i gumiakach ale tylko z musu i niewielkie odcinki ,na dłuższa mete to jest masakra i musi doprowadzic do jakis perturbacji .ogólnie podeszwa obuwia powinna byc nie za gruba żeby było dobrze czuć "pedały", he he.
    • do.ki a co do pytania w tytule 25.04.14, 06:31
      Krótkie trasy (tak do 3 godzin za kierownicą): wszystko jedno.
      Długie: najchętniej boso.
      • swan_ganz Re: a co do pytania w tytule 25.04.14, 12:25
        na bosaka? A co Ty? Podeszwy masz jak słoń? Przecież to niewygodnie jest dusić pedały gołą stopą...

        Doki? W kibelku to jakiego ty papieru używasz? Ściernego?
        • vogon.jeltz Re: a co do pytania w tytule 25.04.14, 14:07
          > na bosaka? A co Ty? Podeszwy masz jak słoń? Przecież to niewygodnie
          > jest dusić pedały gołą stopą...

          A próbowałeś? Ja całe wakacje przejeździłem na bosaka, to jest zajebiście wygodne. No chyba że pedały chodzą ci jak w Kamazie...
          • jeepwdyzlu Re: a co do pytania w tytule 25.04.14, 14:12
            ja w ogóle dużo łażę na bosaka
            po domu, ogrodzie, plaży
            ale w aucie jakoś nie...
            jakieś klapki albo sandały..
            i nadmuch klimy na nogi
            (nawet dziś włączyłem - w Świnoujściu rano było 19 st, auto nagrzało się na słońcu i przynajmniej wypróbowałem klimatyzację po napełnieniu...)


            :-)

            jeep
            • vogon.jeltz Re: a co do pytania w tytule 25.04.14, 14:48
              > ja w ogóle dużo łażę na bosaka
              > po domu, ogrodzie, plaży
              > ale w aucie jakoś nie...

              Jeżdżąc na bosaka zespalasz się ze swoją maszyną w jedność ;)
          • swan_ganz Re: a co do pytania w tytule 25.04.14, 14:56
            No chyba że pedały chodzą ci jak w Kamazie...

            nie wiem jak chodzą pedały w Kamazie bo nie jeździłem takim wózkiem.. Domyślam się, że pewnie dość topornie ale u mnie wydaje mi się, że chodzą dość "normalnie" ale i tak nie lubię dusić ich gołą stopą bo to mało przyjemne uczucie jest...
            • vogon.jeltz Re: a co do pytania w tytule 25.04.14, 15:01
              > nie wiem jak chodzą pedały w Kamazie bo nie jeździłem takim wózkiem..
              > Domyślam się, że pewnie dość topornie

              Ja też nie wiem, bo też nie jeździłem. Chociaż chętnie bym pojeździł. Ale wyobrażam sobie, że chodzą właśnie mega topornie - jak to w ruskiej topornej maszynie.

              > ale i tak nie lubię dusić ich gołą stopą bo to mało przyjemne uczucie jest

              Dla mnie to jest całkiem przyjemne. Przeciwwskazanie jest takie, że może to być w ekstremalnych sytuacjach mniej bezpieczne, bo nie wciśniesz pedału z taką siłą, jak w butach. Tak przynajmniej mówili mi na kursie doskonalenia techniki jazdy. Ale ja i tak latem lubię...
    • nazimno Re: no dobra, ale w jakich butach prowadzicie? 25.04.14, 08:05
      Mokasyny "oddychajace", skora, podeszwa z zawinieta pieta, bardzo stabilny nie slizgajacy
      sie bieznik, wygodne i nie upierdliwe w
      najmnijszym stopniu.
      • jeepwdyzlu Re: no dobra, ale w jakich butach prowadzicie? 25.04.14, 12:49
        Mokasyny "oddychajace", skora, podeszwa z zawinieta pieta, bardzo stabilny nie slizgajacy
        sie bieznik, wygodne i nie upierdliwe w
        najmnijszym stopniu.
        -------------
        dokładnie w takich lubię najbardziej
        na gołą stopę :-) - dziś już zacząłem bez skarpet...

        jeep
    • kontik_71 Re: no dobra, ale w jakich butach prowadzicie? 25.04.14, 09:18
      Nie potrafie prowadzic boso, nie lubie prowadzic majac miekka podeszwe. Wiec w kazdy, ktorych podeszwa nie jest miekka - wiec wszystko pomiedzy letnimi sandalami (takimi do trackingu) poprzez skorzane polbuty, konczac na butach zimowych z odpowiednim bieznikiem.

    • swan_ganz Re: no dobra, ale w jakich butach prowadzicie? 25.04.14, 12:11
      w każdych butach; od klapek kubota do zimowych, filcowanych walonek..

      ps. teraz czekam na pytanie dotyczące gaci w których jeździmy.... Co wolicie; bokserki czy stringi?
    • samspade W tych, które mam na nogach. 25.04.14, 12:18
    • dr.hayd Re: no dobra, ale w jakich butach prowadzicie? 25.04.14, 12:44
      W gumofilcach.
      • gemowa Re: no dobra, ale w jakich butach prowadzicie? 25.04.14, 12:48
        w szpilkach
        • nazimno Re: no dobra, ale w jakich butach prowadzicie? 25.04.14, 19:37
          Szpilki uniemozliwic moga ostre hamowanie awaryjne.
          Uzywanie ich w samochodzie to blad sztuki.
          • swan_ganz Re: no dobra, ale w jakich butach prowadzicie? 25.04.14, 19:43
            Szpilki uniemozliwic moga ostre hamowanie awaryjne

            nie tylko.. Tutejszy Kontik kiedyś się skarżył, ze takimi obcasami robi dziury w dywanikach...
        • nazimno Re: no dobra, ale w jakich butach prowadzicie? 25.04.14, 19:41
          www.dailymail.co.uk/femail/article-2117575/No-high-heels-wheel-Experts-ban-wearing-hazardous-stilettos-driving.html
    • duze_a_male_d_duze_m uwaga 25.04.14, 15:40
      Są takie przepisy, że nie wolno jeździć w obuwiu bez "zamknięcia" pięty, czyli typowe klapki odpadają Panowie.
      • swan_ganz Re: uwaga 25.04.14, 16:07
        Są takie przepisy, że nie wolno jeździć w obuwiu bez "zamknięcia" pięty, czyli typowe klapki odpadają Panowie.

        jaja sobie robisz? Choć z drugiej strony, patrząc na wątek obok nie powinienem się dziwić, że i takie prawo mogło w tym postubeckim qrwidołku powstać i jest respektowane przez "wolnych" obywateli".. :-)
        • citizenwhite Re: uwaga 25.04.14, 16:45
          swan_ganz napisał:

          > Są takie przepisy, że nie wolno jeździć w obuwiu bez "zamknięcia" pięty, czy
          > li typowe klapki odpadają Panowie.

          >
          > jaja sobie robisz? Choć z drugiej strony, patrząc na wątek obok nie powinienem
          > się dziwić, że i takie prawo mogło w tym postubeckim qrwidołku powstać i jest r
          > espektowane przez "wolnych" obywateli".. :-)

          To raczej martwe prawo, ale o dziwo calkiem sensowne. Prowadzilem, bywalo, w upaly w japonkach, slabo bylo... noga potrafi sie wyslizgnac pozostawiajac na pedale hamulca np sam klapek, pieta potrafi sie podwinac blokujac hamulec, ani to pewne, ani bezpieczne, ani wygodne.
          • filip505 Re: uwaga 25.04.14, 17:36
            .....blizko mozna w kazdych,dalej moim zdaniem wazne zeby byly
            po prostu wygodne,ale nie ze zbyt mieka podeszfa,no I cos na piecie,
            chociaz pasek,
            --qqbek,w woderach jezdze czesto ale na male dystanse,wiem ze to
            niebezpieczne przez sruby w podeszfie ale wiadomo,na rybach kazda
            minuta warta bardzo duzo,no I zdazalo mi sie ze naciskajac mocno ,
            gwaltownie hamulec naciskalem gaz do dechy,raz malo w "rowie"
            nie wyladowalem,takim z 20 metrow,
            • qqbek Pan bozia. 25.04.14, 17:52
              filip505 napisał:

              > .....blizko mozna w kazdych,dalej moim zdaniem wazne zeby byly
              > po prostu wygodne,ale nie ze zbyt mieka podeszfa,no I cos na piecie,
              > chociaz pasek,
              > --qqbek,w woderach jezdze czesto ale na male dystanse,wiem ze to
              > niebezpieczne przez sruby w podeszfie ale wiadomo,na rybach kazda
              > minuta warta bardzo duzo,no I zdazalo mi sie ze naciskajac mocno ,
              > gwaltownie hamulec naciskalem gaz do dechy,raz malo w "rowie"
              > nie wyladowalem,takim z 20 metrow,

              Pan bozia chyba kanonizację obsługuje, bo widzi a nie grzmi.
              Qqbek poleca (klik).

              A co do jazdy w woderach - jechałem tak dwa razy, UAZ-em 469, a tam precyzja to określenie nieznane, tak więc nie przeszkadzało nawet za bardzo.

              Co do jazdy w klapkach - u nas w rodzinie to tabu, odkąd ciotka żony, na własnym podjeździe trzy samochody uszkodziła, jak jej klapek między pedał gazu a tunel środkowy wlazł (w samochodzie z automatem, tak więc chwila minęła, zanim mogła na luz zrzucić).
      • jeepwdyzlu Re: uwaga 25.04.14, 18:31
        Są takie przepisy, że nie wolno jeździć w obuwiu bez "zamknięcia" pięty,
        -------
        dobre dobre, ale prima aprilis był 24 dni temu....

        jeep
      • crannmer Re: uwaga 25.04.14, 20:03
        duze_a_male_d_duze_m napisał:
        > Są takie przepisy, że nie wolno jeździć w obuwiu bez "zamknięcia" pięty,

        Gdzie?
      • vogon.jeltz Re: uwaga 25.04.14, 20:23
        > Są takie przepisy, że nie wolno jeździć w obuwiu bez "zamknięcia" pięty

        Nie ma takich przepisów. Natomiast w przypadku zdarzenia drogowego, jeśli kierujący prowadził w klapkach i przyczyniło się to do zaistnienia tegoż zdarzenia (np. klapek mu się zsunął i zablokował pedał, wskutek czego nie był w stanie wyhamować), zostanie on uznany za winnego spowodowania zdarzenia.

        Ewentualnie jakiś nadgorliwy gliniarz może próbować podciągnąć prowadzenie w nieodpowiednim obuwiu pod art. 86. § 1 kodeksu wykroczeń, ale jest raczej bardzo wątpliwe, by jakikolwiek sąd podzielił jego zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka