marekggg
29.10.14, 15:37
od 6-ciu lat mam legacy diesla, ten model jest jeszcze bez DPF. po pierwszym roku byla pierwsza akcja zwolywania - o co chodzilo - nie mam pojecia. Po 2 latach sie zsunal waz prowadzacy do turbo. Nic wielkiego, koszt 20 euro. W tym roku zauwazylem w maju ze nie dziala klimatyzacja. Cos tam w serwisie pogrzebali, dzieki bogu latem dzialala. Natomiast na urlopie znow sie zeslizgnal ten waz do turbo, OAMTC naprawilo na miejscu. W sierpniu - znow nie dziala klimatyzacja, a tu kolejne pismo, ze cos moze byc nie tak z jakims rozdzelaczem plynu hamulcowego - nie mam pojecia co to jest, w serwisie mi powiedzieli ze musieli tylko sprawdzic korozje i czyms posmarowac. No jakis idiotyczny waz do klimatyzacji - 170 euro+robocizna. Zastanawiam sie co dalej. Kolega ma 4-letniego forestera, tez otrzymal wezwanie na te hamule.