Dodaj do ulubionych

W centrum Katowic maks 30km/h

13.05.15, 07:33
katowice.gazeta.pl/katowice/1,72739,17903445,W_centrum_Katowic_auta_pojada_30_km_na_godz__Miasto.html#BoxLokKatLink
Dosc spory obszar planują wydzielić do tej strefy. O ile poza tym faktycznie powstalyby sciezki rowerowe i zlikwidowano by czesc oświetlenia na przejściach dla pieszych (albo wlasnie pozwolono pieszym na dowolne przkraczenie ulic), to bylby z tego realny zysk.
Ale obawiam się, ze sciezek nie będzie,
swiatla zostaną, a ze Katowice to glownie galerie hadlowe w centrum [(Silesia, która pare lat temu zabila czesc centrum) a teraz doszly Katowicack, buduja obok "centrum" a i na południu ma być kolejna (pomimo, ze sa jeszcze inne centra handlowe)]

to do centrum wogole nie będzie po co jezdzic, chyba ze do ciucholandów - które sa w najbardziej prominentnych punktach centrum miasta - np. sklep ZENIT
Obserwuj wątek
    • elpik Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 09:04
      Całe klu programu jest takie, że przy 30km/h żadnych ścieżek rowerowych nie trzeba.
      Ale za samymi znakami musi jeszcze iść infrastruktura, typu wyniesione powierzchnie skrzyżowań i przejść dla pieszych i wtedy można likwidować sygnalizację.
      • galtomone Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 09:26
        Jakos się nie spodziewam....
    • jureek Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 09:57
      galtomone napisał:

      > katowice.gazeta.pl/katowice/1,72739,17903445,W_centrum_Katowic_auta_pojada_30_km_na_godz__Miasto.html#BoxLokKatLink
      > Dosc spory obszar planują wydzielić do tej strefy. O ile poza tym faktycznie po
      > wstalyby sciezki rowerowe i zlikwidowano by czesc oświetlenia na przejściach dl
      > a pieszych (albo wlasnie pozwolono pieszym na dowolne przkraczenie ulic), to by
      > lby z tego realny zysk.

      We Frankfurcie wraz z wprowadzeniem strefy 30 zlikwidowano nawet istniejące już ścieżki rowerowe, bo między innymi po to wprowadza się strefę 30, żeby można było rowerem jeździć po jezdni. Poza tym nie przesadzaj z tym wielkim obszarem tej strefy, popatrzyłem na mapę i w najdłuższym miejscu będą to raptem może 2 kilometry. Potrafisz wyliczyć, ile czasu więcej Ci zajmie przejechanie 2 kilometrów, jeśli zamiast 50 kmh pojedziesz 30 kmh?
      • galtomone Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 10:09
        Potrafie.
        Poza tym nie mam po co liczyc bo srednia predkosc auta w Katowicach to (wg artykulu) to ciut ponad 34 km/h

        Powiem tak. Jezdzac po miescie (na części z tych ulic da się jednak jechać spokojnie 50km/h - poza godzinami szczytu) 30 km/h to przesada. To naprawdę wolna jazda.
        Jest roznica miedzy np. ulicami przy domach gdzie mieszkają ludzi, osiedlach, domkach, itd... Tam gdzie mogą być dzieci, jest więcej przechodniow - jak w samy centrum.
        Ale na sporej części z tych ulic nie ma naprawdę dużego ruchu pieszego o dzieciach nie wpspomne.

        Osobiscie wolabym ograniczenia na konkretnych ulicach + lezacy policjanci których trudniej olac niż znak , itp. niż wyznaczanie dużej strefy.
        Na skale Katowic jest ona spora bo miasto nie jest duże.
        • jureek Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 10:25
          Przejechać kilometr z prędkością 30 kmh po ulicy wcale nieprzelotowej to dla Ciebie przesada? Musisz jak kierowca rajdowy urywać sekundy, gdzie tylko się da?
          Wolę strefę (ewentualnie z wyłączeniem ulic przelotowych, a te jak widzę na mapce są ze strefy wyłączone) niż ograniczenia na konkretnych ulicach. Na konkretnych ulicach to można podnieść do 50.
          • galtomone Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 11:04
            jureek napisał:

            > Przejechać kilometr z prędkością 30 kmh po ulicy wcale nieprzelotowej to dla Ci
            > ebie przesada? Musisz jak kierowca rajdowy urywać sekundy, gdzie tylko się da?

            Widze, ze lubisz skrajonsci.... Co oznacza, ze dalsza dyskusja nie ma sensu.

            > Wolę strefę (ewentualnie z wyłączeniem ulic przelotowych, a te jak widzę na map
            > ce są ze strefy wyłączone) niż ograniczenia na konkretnych ulicach. Na konkretn
            > ych ulicach to można podnieść do 50.

            Tez by zadzialalo. Chodzi o efekt a nie to czy szklana jest do polowy pelna czy pusta.
            • jureek Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 11:10
              galtomone napisał:

              > Widze, ze lubisz skrajonsci....

              Nie. Nie lubię. 30 kmh w mieście nie jest dla mnie żadną skrajnością.

              > Co oznacza, ze dalsza dyskusja nie ma sensu.

              No to nie dyskutuj.

              > Tez by zadzialalo. Chodzi o efekt a nie to czy szklana jest do polowy pelna czy
              > pusta.

              Popatrzyłem jeszcze raz na plan strefy i nie widzę wewnątrz jej żadnych ulic o znaczeniu przelotowym (nawet tylko międzydzielnicowym), które trzeba by ze strefy wyłączyć. Mikołowska do strefy nie należy.
              • galtomone Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 11:19
                jureek napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > Widze, ze lubisz skrajonsci....
                >
                > Nie. Nie lubię. 30 kmh w mieście nie jest dla mnie żadną skrajnością.

                Lubisz, bo kontrargumentem było cos o wycigach i urywaniu sekund - to nie skrajność????

                > Popatrzyłem jeszcze raz na plan strefy i nie widzę wewnątrz jej żadnych ulic o
                > znaczeniu przelotowym (nawet tylko międzydzielnicowym), które trzeba by ze stre
                > fy wyłączyć. Mikołowska do strefy nie należy.

                Przyjedz, pojezdzij zamiast nad mapa teoretyzować...
                • jureek Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 11:29
                  galtomone napisał:

                  > Lubisz, bo kontrargumentem było cos o wycigach i urywaniu sekund - to nie skraj
                  > ność????

                  Tak, to jest skrajność, ale jest to skrajność, której nie lubię. Przy zwykłych przejazdach do kilometra straty czasowe są tak nieznaczne, że skrajnością jest dla mnie rozpaczanie z ich powodu. Jedynym wyobrażalnym powodem jest jakaś psychiczna niemożność niepowstrzymania się od szybszej jazdy, gdy droga szeroka.

                  > Przyjedz, pojezdzij zamiast nad mapa teoretyzować...

                  Czyli nie odpowiesz, które z ulic w strefie mają znaczenie przelotowe (choćby tylko międzydzielnicowe)?
                  • galtomone Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 11:40
                    jureek napisał:

                    > galtomone napisał:
                    >
                    > > Lubisz, bo kontrargumentem było cos o wycigach i urywaniu sekund - to nie
                    > skraj
                    > > ność????
                    >
                    > Tak, to jest skrajność, ale jest to skrajność, której nie lubię.

                    A to niby jest realna alternatywa dla 30km/h czy tez predkosc obecna czyli 50km/h?
                    Przynajmniej w moim swiecie nie da sie postawic 50km/ I urywania sekund jako tozsamych.
                    Ergo - jesli piszesz o tym, ze jezeli ktos jest przeciw 30km/h tzn ze jest za urywaniem sekund I wycigami na drodze jest albo popadniem w skrajnosci albo zwykla manipulacja.

                    W obu wypadkach stawia to pod "?" sens dalszej dyskusji - bo przy takim poziomie emocji/manipulacji raczej ciezko o rzeczowosc a przedwszystkim sens.

                    > Przy zwykłych
                    > przejazdach do kilometra straty czasowe są tak nieznaczne, że skrajnością jest
                    > dla mnie rozpaczanie z ich powodu.

                    Przejedz z Koszutki na Ligote - wtedy pogadamy. A ja nie jestem przkonany czy na obszarze strefy Mikolowska nie zostanie objeta ograniczeniem do 30....

                    > Jedynym wyobrażalnym powodem jest jakaś psyc
                    > hiczna niemożność niepowstrzymania się od szybszej jazdy, gdy droga szeroka.

                    Chyba zaczynasz mnie obrazac....

                    > > Przyjedz, pojezdzij zamiast nad mapa teoretyzować...
                    >
                    > Czyli nie odpowiesz, które z ulic w strefie mają znaczenie przelotowe (choćby t
                    > ylko międzydzielnicowe)?

                    Juz ci napsialem w ktoryms posicie - dudy gracza od chorzowskiej, francuska, kosciuszki, mikolowska, damrota, warszawska, 1 maja, skokolska. To sa wszystko dosc glowne ulice I utrudnienia na czesci znich prakycznie paralizuja miasto.

                    Juz teraz krki na sokolskie tworza sie nie dlatego ze jest duzo aut tylko dlatego, ze swiatla sokolska / chorzowska sa wyjatkowo zle ustawione. itd... itd...
                    • jureek Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 13:10
                      galtomone napisał:

                      > A to niby jest realna alternatywa dla 30km/h czy tez predkosc obecna czyli 50km
                      > /h?
                      > Przynajmniej w moim swiecie nie da sie postawic 50km/ I urywania sekund jako to
                      > zsamych.
                      > Ergo - jesli piszesz o tym, ze jezeli ktos jest przeciw 30km/h tzn ze jest za u
                      > rywaniem sekund I wycigami na drodze jest albo popadniem w skrajnosci albo zwyk
                      > la manipulacja.

                      No a ile się urywa jadąc 50 zamiast 30, jeśli nie są to sekundy?

                      > W obu wypadkach stawia to pod "?" sens dalszej dyskusji - bo przy takim poziomi
                      > e emocji/manipulacji raczej ciezko o rzeczowosc a przedwszystkim sens.

                      Zwrócenie uwagi, że na tak krótkich odcinkach czas przejazdu zwiększy się bardzo nieznacznie, to nie jest rzeczowy argument?
                      Dla mnie argumentem emocjonalnym, a nie rzeczowym jest pisanie, "że przecież da się jechać szybciej".

                      > Przejedz z Koszutki na Ligote - wtedy pogadamy. A ja nie jestem przkonany czy n
                      > a obszarze strefy Mikolowska nie zostanie objeta ograniczeniem do 30....

                      Z mapy nie wynika, żeby Mikołowska została objęta ograniczeniem.

                      > Chyba zaczynasz mnie obrazac....

                      No to naucz się czytać ze zrozumieniem. Nie piszę konkretnie o Tobie, tylko piszę ogólnie.

                      > Juz ci napsialem w ktoryms posicie - dudy gracza od chorzowskiej, francuska, ko
                      > sciuszki, mikolowska, damrota, warszawska, 1 maja, skokolska. To sa wszystko do
                      > sc glowne ulice I utrudnienia na czesci znich prakycznie paralizuja miasto.

                      Dudy Gracza poza strefą. Mikołowska poza strefą. Warszawska jakie dzielnice łączy? Przecież kończy się deptakiem i gdzie dalej pojedziesz? Inaczej wyobrażam sobie ulicę przelotową. Nie wystarczy, że jest szeroka, musi jeszcze łączyć co najmniej dzielnice.


                      • galtomone robisz idiote ze mnie czy z siebie? 13.05.15, 13:23
                        jureek napisał:

                        > > Ergo - jesli piszesz o tym, ze jezeli ktos jest przeciw 30km/h tzn ze jes
                        > t za u
                        > > rywaniem sekund I wycigami na drodze jest albo popadniem w skrajnosci alb
                        > o zwyk
                        > > la manipulacja.
                        >
                        > No a ile się urywa jadąc 50 zamiast 30, jeśli nie są to sekundy?

                        Ale ty nie napisales,"Ej... ale jazda 50 nie wiele zmieni na krtokim odcinku", wogole nic ie pisales o 50km.h czy niewielkich odleglosciach . Zamiast tego wyplules z siebie takie zdanie:

                        "Musisz jak kierowca rajdowy urywać sekundy, gdzie tylko się da? " - to to twoim zdaniem nie jest manipulacja I emocjonalne pisanie. Chyba sobie jaja ze mnie robisz twierdzac, ze rownoznaczne jest stawnie w zdaniu opisu kieroca rajdowy, urywanie sekund I 50 km/h

                        Wybacz... ale ja mam pamiec na 3 posty wstecz. Nie traktuj mnie jak debila twierdzac, ze napisales cos innego niz napisales.

                        > Zwrócenie uwagi, że na tak krótkich odcinkach czas przejazdu zwiększy się bardz
                        > o nieznacznie, to nie jest rzeczowy argument?

                        To twoim zdaniem byl argument????

                        > Dla mnie argumentem emocjonalnym, a nie rzeczowym jest pisanie, "że przecież da
                        > się jechać szybciej".

                        Bo sie da.. co z byciem kierowca rajdowym nie ma nic wspolnego - ale dal ciebie jak widac to bez roznicy skoro 50km/h to tempo rajdowe....

                        > No to naucz się czytać ze zrozumieniem. Nie piszę konkretnie o Tobie, tylko pis
                        > zę ogólnie.

                        Acha.... czyli piszesz ogolnie o rajdach.. takze tych "o kropelce" stad rwanie sekund, kierowca rajdowy I 50km/h w jednym toku myslowym - no tera sie zgadza :-)

                        > Dudy Gracza poza strefą. Mikołowska poza strefą. Warszawska jakie dzielnice łąc
                        > zy?

                        Musi laczyc dzielnice by byla istotna dla ruchu??? OK.. to wogole ja zakopmy, niech zostana tylko ulice miedzy dzielncowe dla aut.
                        • jureek Re: robisz idiote ze mnie czy z siebie? 13.05.15, 13:54
                          galtomone napisał:

                          > Ale ty nie napisales,"Ej... ale jazda 50 nie wiele zmieni na krtokim odcinku",
                          > wogole nic ie pisales o 50km.h czy niewielkich odleglosciach . Zamiast tego wyp
                          > lules z siebie takie zdanie:

                          Owszem pisałem. Już w pierwszym poście zwróciłem uwagę, że strefa ma niewielkie rozmiary, co najwyżej 2 kilometry, i że różnica czasu na takim odcinku przy jeździe 30 i 50 jest nieznaczna (to drugie napisałem w formie propozycji policzenia sobie, ile ona wyniesie). Napisałem to w pierwszym poście i myślałem, że jest jasne, że cały czas porównuję jazdę 30 i 50, czyli planowane i dotychczasowe ograniczenie.

                          > "Musisz jak kierowca rajdowy urywać sekundy, gdzie tylko się da? " - to
                          > to twoim zdaniem nie jest manipulacja I emocjonalne pisanie. Chyba sobie jaja z
                          > e mnie robisz twierdzac, ze rownoznaczne jest stawnie w zdaniu opisu kieroca ra
                          > jdowy, urywanie sekund I 50 km/h

                          W porównaniu do kierowcy rajdowego chodziło mi tylko i wyłącznie o urywanie sekund, a nie o to, że niby rozwijasz takie prędkości jak rajdowiec. Sekundy są ważne, gdy jedziesz na wyścigach, w normalnym ruchu sekundy są nieistotne.

                          > Wybacz... ale ja mam pamiec na 3 posty wstecz. Nie traktuj mnie jak debila twie
                          > rdzac, ze napisales cos innego niz napisales.

                          Wydaje mi się, że napisałem wystarczająco jasno, na czym polega porównanie do rajdowca.

                          > To twoim zdaniem byl argument????

                          Tak, to był argument. Nie ma dla mnie wielkiej różnicy, czy kilometr przejadę jadąc 50, czy 30, bo różnica czasu jest niewielka, a urywanie sekund mnie nie bawi.

                          > Bo sie da.. co z byciem kierowca rajdowym nie ma nic wspolnego - ale dal ciebie
                          > jak widac to bez roznicy skoro 50km/h to tempo rajdowe....

                          Nigdzie nie napisałem, że 50 kmh to tempo rajdowe, rajdowe jest dla mnie urywanie sekund, gdzie się da.

                          > Acha.... czyli piszesz ogolnie o rajdach.. takze tych "o kropelce" stad rwanie
                          > sekund, kierowca rajdowy I 50km/h w jednym toku myslowym - no tera sie zgadza :
                          > -)

                          Cały czas widzę, że rajdy kojarzą Ci się tylko z rozwijaniem wielkich prędkości, tymczasem dla mnie to raczej kwestia podejścia, gdy bardzo ważne jest przejechanie jakiegoś odcinaka w możliwie najkrótszym czasie.

                          > Musi laczyc dzielnice by byla istotna dla ruchu???

                          Nie pytałem o ulice istotne dla ruchu, lecz o przelotowe, a Ty dajesz mi przykład ulicy kończącej się ślepo deptakiem.

                          > OK.. to wogole ja zakopmy, n
                          > iech zostana tylko ulice miedzy dzielncowe dla aut.

                          No i kto tu lubi przesadę? Jak ulicą nie można jechać szybciej niż 30, to już nie jest to ulica i lepiej ją zakopać?
                          • galtomone Re: robisz idiote ze mnie czy z siebie? 13.05.15, 14:33
                            Nastepnym razem moze po prostu precyzyjniej dobieraj slowa.... zeby nie bylo mylenia jazdy rajdowej z taka.. 50 km.h
                    • klemens1 Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 13:42
                      galtomone napisał:

                      > Juz ci napsialem w ktoryms posicie - dudy gracza od chorzowskiej, francuska, ko
                      > sciuszki, mikolowska,

                      Te skrajne ulice na pewno są włączone do strefy? Z rysunku to nie wynika.
                      • galtomone Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 14:35
                        Przyznam szczerze, ze 100% pewnosci nie mam.
                        Ale bym sie nie zdziwil, wiec wole dmuchac na zimne. Nie takie pomyly mialy wladze w katowicach (obecny prezydent np. zamiast tramwaju kolejke linowa obiecywal... - wiec kto wie co bedzie).
      • crannmer Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 10:27
        jureek napisał:
        > We Frankfurcie wraz z wprowadzeniem strefy 30 zlikwidowano nawet istniejące już
        > ścieżki rowerowe, bo między innymi po to wprowadza się strefę 30, żeby można b
        > yło rowerem jeździć po jezdni.

        Primo przypadek Frankfurtu jest tu przykladem, jak z sytuacji zlej zrobic sytuacje tragiczna. Czyli przykladem negatywnym.

        Secundo rowniez w strefach 30 km/h sciezki rowerowe jak najbardziej maja sens, uplynniaja ruch i powiekszaja bezpieczenstwo.

        Poza tym nie przesadzaj z tym wielkim obszarem t
        > ej strefy, popatrzyłem na mapę i w najdłuższym miejscu będą to raptem może 2 ki
        > lometry. Potrafisz wyliczyć, ile czasu więcej Ci zajmie przejechanie 2 kilometr
        > ów, jeśli zamiast 50 kmh pojedziesz 30 kmh?

        Jesli z obciazonej drogi przelotowej zrobisz droge podrzedna, gdzie na kazdym skrzyzowaniu trzeba ustepowac pierwszenstwa, to do straty predkosci doliczysz kilkanascie zatrzyman i xx % dodatku na korki.
        • jureek Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 10:36
          crannmer napisał:

          > Primo przypadek Frankfurtu jest tu przykladem, jak z sytuacji zlej zrobic sytua
          > cje tragiczna. Czyli przykladem negatywnym.

          Jeżdżę po Frankfurcie prawie codziennie i nie podzielam Twojej oceny.

          > Secundo rowniez w strefach 30 km/h sciezki rowerowe jak najbardziej maja sens,
          > uplynniaja ruch i powiekszaja bezpieczenstwo.

          Jak jest na tyle szeroko, że na pasie mieści się swobodnie rower i samochód, to jakie upłynnianie ruchu widzisz? A jeżeli jest wąsko, to nie ma też miejsca na ścieżkę (no chyba że na chodniku, ale wtedy na pewno nie jest bezpieczniej).

          > Jesli z obciazonej drogi przelotowej zrobisz droge podrzedna, gdzie na kazdym s
          > krzyzowaniu trzeba ustepowac pierwszenstwa, to do straty predkosci doliczysz ki
          > lkanascie zatrzyman i xx % dodatku na korki.

          Która z dróg w katowickiej strefie jest drogą przelotową?
          • galtomone Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 11:09
            Koscuszki, Francuska, Mikołowska - powiedziałbym ze to pratycznie jedyne trzy ulice które lacza poludniowa i polnocna czesc miasta.
            A zamkniecie na czas remontu kosciuszki a wcześniej mikołowskiej sprawilo olbrzymie (jak na skale katowic) problemy z ruchem aut z jednej strony miasta na druga.

            Ale w celu ulatwniea wszystkim zycia - władze miasta zdecydowaly, ze sciezek rowerowych nie robimy... ale nowa ulice w centrum (obok już istniejącej czy pasmowej) jak najbardziej.
        • galtomone Dodalbym (w kwesti sciezek) 13.05.15, 11:06
          ze szczególnie z opcja kontra pasu na jednokierownkowych ulicach będą bardzo wskazane.

          + sciezka dla rowerow ma tez psychologiczne znaczenie - mniej rowerzystow na chodniku
    • samspade Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 10:50
      Poruszasz na raz kilka problemów.
      Jeden to brak planowania przestrzennego.
      A co do stref 30. To po co w nich smieszki rowerowe? Przecież są zbędne bo różnica predkosci pomiędzy samochodami a rowerami jest znikoma a czasem jej nie ma.
      Jedyna metoda pozwolenia przechodzenia dla pieszych gdzie się chce jest likwidacja przejść.
      • galtomone Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 11:12
        samspade napisał:

        > Poruszasz na raz kilka problemów.
        > Jeden to brak planowania przestrzennego.
        > A co do stref 30. To po co w nich smieszki rowerowe?

        Żeby rower mogl jechać pod prad?
        Żeby ulatwic poruszanie się rowerzystom, którzy dziś sa przez kierowcow traktowani jak pod-użytkownicy.
        Sciszka rowerowa daje np. to, ze nie trzeba lawirować miedzy autami, czy być wbijanym w krawężnik przez zlosiwego kierowca - co teraz dzieje się dość często.

        > Jedyna metoda pozwolenia przechodzenia dla pieszych gdzie się chce jest likwida
        > cja przejść.

        Jestem za - wystarcza wysepki (bez pasow) na czesci ulic.
        • samspade Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 11:39
          Do jazdy pod prąd nie jest potrzebna ścieżka ale kontrapas. Podobnie rzecz się ma ze spychanie na krawężnik. Swoją drogą nigdy nie miałem takiej sytuacji. Ze smieszkami jest jeden problem. Zwężaja one przestrzeń dla pieszych zwana chodnikiem plus na ich przecięciu z jezdniami powstają przejazdy dla rowerów. A jako że strefy 30 są domeną miejsc o gęstej zabudowie mieszkalnej zwężanie powinny być jezdnię a nie chodniki. Węższy pas to nie zachęcanie do szybkiej jazdy.
          • galtomone Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 11:59
            samspade napisał:

            > Do jazdy pod prąd nie jest potrzebna ścieżka ale kontrapas.

            Zwal jak zwal - po kontrapasie auta nie pjada a tylko rowery, wiec jest to rodzaj scieki rowerowej.

            > Podobnie rzecz się
            > ma ze spychanie na krawężnik. Swoją drogą nigdy nie miałem takiej sytuacji.

            A ja wielkotronie I z autami a czesciej autobusami kom. miejskiej.

            > Ze
            > smieszkami jest jeden problem. Zwężaja one przestrzeń dla pieszych zwana chodni
            > kiem plus na ich przecięciu z jezdniami powstają przejazdy dla rowerów. A jako
            > że strefy 30 są domeną miejsc o gęstej zabudowie mieszkalnej zwężanie powinny b
            > yć jezdnię a nie chodniki. Węższy pas to nie zachęcanie do szybkiej jazdy.

            Nie wiem... u nas praktycznie nie ma sciezek wiec sie nie wypowiem. A lodnydynie jak jezdzilem to tez bylo ich malo I tak gdzie jak korzytsalem z roweru bylo zero Sztuk.
            • samspade Re: W centrum Katowic maks 30km/h 13.05.15, 16:20
              Nie do końca jak zwał. To inne podejście do ruchu w ogóle inaczej rozpatrywane pierwszeństwo na skrzyżowaniach itp. W strefach 30 nie powinno być śmieszek. Ruch rowerowy powinien odbywać się jezdnią. Tak jest bezpieczniej.
              I z tego co jest w artykule strefa nie obejmie żadnych przelotowych ulic. Pojawią się kontrapasy. Nic szczególnie się nie wyróżnia. Nie za bardzo jest się o co czepiać.
    • bigollini Re: W centrum Katowic maks 30km/h 25.05.15, 18:15
      Nie wiem czy w tak dużym mieście jak Katowice jest realne to co opisujesz. Co prawda pośrodku biegnie główna aleja ale te mniejsze ulice również są bardzo oblegane.
      • rysiekk111 "obleganie ulic" można regulować 27.05.15, 10:25
        bigollini napisał(a):

        > Nie wiem czy w tak dużym mieście jak Katowice jest realne to co opisujesz. Co p
        > rawda pośrodku biegnie główna aleja ale te mniejsze ulice również są bardzo obl
        > egane.

        po primo : uspokojenie może spowodować że ulica pomieści więcej aut/osób ( zwłaszcza gdyby był system motywacji do użycia krótszych pojazdów ) więc MOŻE zwiększyć się liczba obywateli którym zapokoi się potrzebę jechania autem po ulicy - kosztem tego że niektózy nie będą mogli szybko przejechać

        po drugo: niekoniecznie należy do tego gęstego upchania dążyć, a wręcz przeciwnie , można i należy ruch drobnicy ograniczać (n.p. długścią faz sygnalizacji ) tak, by służyła głównie lokalemu przemieszczaniu
    • rysiekk111 wszelkie rozważania na założeniu płynności 26.05.15, 23:42
      Wszelkie rozważanie dotyczące (nie)celowości limitów prędkości winny być dokonywane przy założeniu, że upłynniamy ruch w pełnym sensie o którym nauczałem wielokroć czyli prawie całkowitej eliminacji hamowań, stań i ruszań ( oczywiście czasolicznikami )
      Wtenczas wyjdzie że rząd ok 30 km/h to realna wartość przy której grupy pojazdów będą mogły bezpiecznie mijać się nawzajem i z grupami pieszych wpuszczanymi na przejścia
      Z drugiej strony zapytowywam "uciśnionych" zwolenników wyższych limitów czy wyobrażają sobie niezatrzymane grupy aut posuwające 50 tką, nawet tymi niby przelotowymi ulicami jak Mikołowska ?
      Jako wieloletni jeżdżacz po Katowicach nie wyobrażam sobie tego
      Mniemam iżnie trzeba przypominać iż a punktu widzenia płynności likwidacja świateł jest całkowicie niedopuszczalna- przynajmniej w Tym Mieście gdzie kamienice narożne i inne przeszkody przy skrzyżowaniach radykalnie ograniczają widoczność wzajemną ulic

      a póki płynności nie ma : im niższy limit tym mniejsze straty przy hamowaniach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka