kociol.czarownic
20.09.04, 15:10
Stoję sobie w kilkudziesięciosamochodowej kolejce przy zwężeniu z trzech
pasów ruchu do jednego (roboty drogowe). Gdy byłem już przy samym zwężeniu,
po lewej pojawił się samochód, który ominął całą kolejkę z zamiarem wjechania
przede mną. Z uwagi na szacunek dla pozostałych uczestników ruchu,
czekających w kolejce, postanowiłem nie wpuszczać chama. Czy dobrze
postąpiłem?
Ostatecznie facet i tak się wepchał przede mnie: zaczął wciskać się w lukę
~50cm i na milimetry w końcu ustąpiłem (niedawno kupiłem samochód, co innego,
gdybym jeźdxił swoim starym bolidem). Potem jeszcze gwałtownie zachamował,
żeby mnie przestraszyć (wylądowałbym na jego zderzaku).
Nie jestem na codzień złośliwy, ale życzę temu kierowcy, żeby jadąc pustą
ciemną ulicą wyhamował na jakimś drzewie.
To tyle. Ludzie, trochę kultury na drodze!!!!