Dodaj do ulubionych

Prawidłowe zachowanie na drodze

20.09.04, 15:10
Stoję sobie w kilkudziesięciosamochodowej kolejce przy zwężeniu z trzech
pasów ruchu do jednego (roboty drogowe). Gdy byłem już przy samym zwężeniu,
po lewej pojawił się samochód, który ominął całą kolejkę z zamiarem wjechania
przede mną. Z uwagi na szacunek dla pozostałych uczestników ruchu,
czekających w kolejce, postanowiłem nie wpuszczać chama. Czy dobrze
postąpiłem?

Ostatecznie facet i tak się wepchał przede mnie: zaczął wciskać się w lukę
~50cm i na milimetry w końcu ustąpiłem (niedawno kupiłem samochód, co innego,
gdybym jeźdxił swoim starym bolidem). Potem jeszcze gwałtownie zachamował,
żeby mnie przestraszyć (wylądowałbym na jego zderzaku).

Nie jestem na codzień złośliwy, ale życzę temu kierowcy, żeby jadąc pustą
ciemną ulicą wyhamował na jakimś drzewie.

To tyle. Ludzie, trochę kultury na drodze!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: radek Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 15:26
      Kultury to Tobie brakuje!
      W całej cywilizowanej europie jeździ się w tzw. jodełkę przy zwęzeniu czyli raz
      z jednego pasa a raz z drugiego przed samą przeszkodą.
      U nas w Polsce jeden pas pusty na na drugim długi korek - to przez chamów,
      którzy nie wpuszczają i jeszcze wypisują na forum głupoty.
      • kociol.czarownic Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 20.09.04, 15:39
        Generalnie masz rację, ale:
        w tym przypadku kolejka kilkudziesięciu samochodów stała na jednym pasie. Ten,
        który nadjechał z lewej, ominął całą kolejkę "na raz".

        Na jakiej podstawie uważasz, że korek rozładuje się szybciej, jeśli samochody
        będą nadjeżdżać z więcej niż jednego pasa??
        • konrad.boryczko Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 20.09.04, 16:00
          Bo przed zwezeniem korek bedzie stac na trzech pasach, a nie na jednym. Czyli bedzie krotszy, byc moze o jedno skrzyzowanie. Myslec trzeba, a nie ustawiac sie zawczasu.
          Pzdr.
          • kociol.czarownic Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 20.09.04, 16:14
            Zgoda, będzie krótszy, ale czy szybciej się rozładuje? A chyba o to chodzi.

            Zresztą nie każdy przypadek jest taki oczywisty. Dlaczego np. przed przejściem
            granicznym zawsze stoi pojedynczy wężyk? Przecież najczęściej miejsca jest
            sporo...

            Kiedy natężenie ruchu jest duże, to w naturalny sposób samochody nadjeżdżają ze
            wszystkich pasów.
            Kiedy jednak ten ruch jest mniejszy (tak było w tym przypadku) kolejne
            nadjeżdżające samochody ustawiały się za sobą: najpierw 1, 2, potem 5. W końcu
            każdy następny stawał w "ogonku", czekając na rozluźnienie za zwężeniem. Chyba
            uczciwa jest w tym przypadku zasada FIFO. Próba wyminięcia całego ogonka to,
            moim zdaniem, cwaniactwo.

            • Gość: lukiz Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.if.pwr.wroc.pl 20.09.04, 16:55
              korek rozładuje sie szybciej gdy będzie jeden pas. Ustawiać na dwóch pasach i
              wpuszczać należy wtedy gdy nie ma miejsca na jednym pasie.
              • p-iotr Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 21.09.04, 12:02
                Gość portalu: lukiz napisał(a):

                > korek rozładuje sie szybciej gdy będzie jeden pas.

                Nie w Polsce, bo do tego trzeba jeszcze umiec sprawnie ruszac. Osobiscie wole
                gdy ze skrzyzowania ruszaja samochody z 3 pasow - nawet gdy za skrzyzowaniem
                jest zwezenie do jednego pasa. Wtedy przez skrzyzowanie przejezdza np.30
                samochodow, a nie 10.

                A "jodelke" tez trzeba wykonywac sprawnie. I bez cwaniakowania - czyli
                wjezdzamy "jeden z lewej-jeden z prawej", a nie "trzymam sie zderzaka
                poprzednika, bo inaczej sie zesram".

                pzdr
                • Gość: Kokeeno Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.04, 13:03
                  A co, jeśli zwężenie jest PRZED skrzyżowaniem? A już samą radością są wesołe remontowe porażki fundowane przez drogowców: 3 pasy, nagle dwa zatkane przez "łataczy", pięć metrów dalej znowu trzy pasy, ale pięćdziesiąt metrów dalej znowu jeden. Efekt - po przejechaniu pierwszego zwężenia wszyscy się radośnie rozjeżdżają (mimo, że jest oznaczenie o następnym zwężeniu) i potem znowu muszą zjechać - powstaje w ten sposób korek gigant (w końcu, żeby ktoś mógł wjechać z bocznego pasa, ci ze środokowego muszą się zatrzymać)...
            • Gość: W8 Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: 80.51.176.* 21.09.04, 22:53
              kociol.czarownic napisał:
              > uczciwa jest w tym przypadku zasada FIFO.

              Do tego nikt nie ma wątpliwości. Metoda LIFO sie tutaj nie nadaje zupełnie.
              Jednak moim zdaniem ustawianie się samochodów na wszystkich trzech pasach, tak
              by były zapełnione równomiernie i wjeżdżanie na zmianę przed samym zwężeniem
              jest do pogodzenia z metodą FIFOi nie przedłuza korka, np. w obręb pobliskiego
              skrzyżowania.
              • fredek8 Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 22.09.04, 13:31
                Czyli wskazujesz na polską wersję drogowego AVCO?:))))
                Pozdrawiam Fredek
      • Gość: Kokeeno BZDURA!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.04, 18:10
        Te korki tworzą się właśnie przez takich chamskich kierowców, którzy omijają spokojnie toczącą się kolejkę samochodów, żeby potem wymusić wjazd na wolny pas - jakość wszyscy mogą cierpliwie jechać - wolno bo wolno, ale JECHAĆ, tylko takiemu jaśnie panu się spieszy (i tak utknie na następnych światłach). Ponieważ mam nowe autko jeżdżę spokojnie i puszczam takich dziadów, ale jak będę potrzebował remontu, to nie zawacham się przyrąbać takiemu w boczek - ofiar w ludziach nie będzie, trochę czasu zmarnuję, ale przynajmniej dostanę odszkodowanie na naprawę - pamiętajcie o tym ;o)
        • kociol.czarownic Re: BZDURA!!! 21.09.04, 09:00
          Uff, po kilku odpowiedziach już myślałem, że ze mną coś nie tak.
          Myślę dokładnie tak samo jak Ty dlatego zacząłem tego posta.

          A takich cwaniaczków, wcinających się przed kolejkę - bezwzględnie tępić!!!
          • Gość: Rycho Re: BZDURA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 12:23
            Ja zawsze jednego wpuszczam i wcale nie uważam ze to cwaniaczek.Chamstwo należy
            tępić,ale gdy stoi kolejka na jednym pasie na kilometr przed zwężeniem,a obok
            jest pusty pas to się pytam dlaczego nie można z niego korzystać?
        • Gość: jeff Re: BZDURA!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.09.04, 23:17
          Poprostu brak Ci kultury i lepiej nie przekraczaj polskiej granicy, szczegolnie
          w kierunku zachodnim, bos ZWYKLY WIESNIAK :) Popatrz jak jezdza w innych
          krajach, moze sie czegos nauczysz :)
          • Gość: Kokeeno Re: BZDURA!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 07:53
            Patrzę i widzę, że można jednak kulturalnie jechać po drodze, nie powodując frustracji u innych... Z drugiej strony, widziałem też jak jeżdżą ludzie na dalekim wschodzie (konkretnie Korea Południowa - tam mają drogi, przy których niemieckie autostrady, to wiejskie drożynki, natomiast kultura jazdy jest znikoma - jakby tak stanąć przy drodze i policzyć, to co drugi samochód ma ślady stłuczki, a wożenie aparatu cyfrowego to w zasadzie konieczność, natomiast chyba poważniejszych wypadków jest tam mniej niż w Polsce - między innymi dzięki autostradom).

            Jeśli kierowca jadąc drogą widzi roboty drogowe i widzi też, że kierowcy się ustawiają na jednym pasie, a mimo wszystko pcha się zamkniętymi pasami (baaa, często potrafią bryknąć poboczem lub nawet najechać na krawężnik), to jest to normalne chamstwo - to, czy wpuszczę takiego gościa jest zależne tylko ode mnie (i jego natarczywości). Nie lubię jeździć zderzak w zderzak, więc najczęściej wjedzie... Co nie znaczy, że średnio dzięki temu jest szybciej (oczywiście pomijam tu sytuację tarasowania poprzedniego skrzyżowania przez łańcuszek samochodów). Kokretnie chodzi mi o remontowaną ósemkę przed Wrocławiem (od strony Warszawy). Droga długa (znaczy w tym wypadku: na długim odcinku bez skrzyżowań), a kretyńsko remontowana... I nie ma tak naprawdę rozsądnego objazdu (przejazd przez Psie Pole i tak kończy się w korku, albo trwa potwornie długo po wiejskich krętych dróżkach)... Niestety muszę jeździć tą drogą codziennie do pracy i to nie jest już takie zabawne...
            • kociol.czarownic Re: BZDURA!!! 22.09.04, 09:51
              Gość portalu: Kokeeno napisał(a):

              > Kokretnie chodzi mi o remontowaną ósemkę przed Wrocławiem (od strony
              Warszawy).
              > Droga długa (znaczy w tym wypadku: na długim odcinku bez skrzyżowań), a
              kretyń
              > sko remontowana... I nie ma tak naprawdę rozsądnego objazdu (przejazd przez
              Psi
              > e Pole i tak kończy się w korku, albo trwa potwornie długo po wiejskich
              krętych
              > dróżkach)...

              Dokładnie na tej drodze spotkała mnie sytuacja, o której piszę! Przed zjazdem
              na Psie Pole od strony Warszawy.
          • kociol.czarownic Re: BZDURA!!! 22.09.04, 09:57
            > Poprostu brak Ci kultury i lepiej nie przekraczaj polskiej granicy,
            szczegolnie
            > w kierunku zachodnim, bos ZWYKLY WIESNIAK :) Popatrz jak jezdza w innych
            > krajach, moze sie czegos nauczysz :)

            Podziwiam Twój szacunek do mieszkańców wsi. Jeśli jednak - jak piszesz - bywasz
            na "zachodzie" to pewnie zauważyłeś, że tam również są wsie, mieszkają
            wieśniacy i - co gorsze dla Ciebie - poruszają się samochodami...
            Akurat tak się składa, że dość często jestem za zachodnią granicą i nie
            spotkała mnie sytuacja, aby ktoś próbował wcisnąć się wymijając kolejkę
            stojących w korku samochodów.

            A tak prywatnie Jeff: możesz mieć inne zdanie, ale podnieś proszę trochę poziom
            swojej wypowiedzi, tak powyżej dna chociaż...


    • Gość: lc90prado Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.crowley.pl 21.09.04, 12:27
      Tylko jodelka panowie!!! Do pasji doprowadza mnie ustawianie sie na jednym
      pasie. To samo wyprawiaja rzemienie przy skrecie w prawo lub lewo, przy skrecie
      na rondzie>>>>mimo ze po skrecie sa trzy pasy >>> to kolki ustawiaja sie w
      sznureczku na jeden pas!!!! Zgroza. BTW>>> co rozumiecie przez haslo "tępić
      takich cwaniaczków" W jaki sposób bedziesz mnie tępił jak sie spotkamy w takiej
      sytuacji??
      mimo wszystko pozdrawiam
      lc90
      • kociol.czarownic Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 21.09.04, 13:31
        o tak:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=15940416&a=15945946
        • Gość: lc90prado Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.crowley.pl 21.09.04, 16:00
          Oooooo taaaaaak napeeewno>>>zapraszam do stluczek ze mna.Paru juz sie lekko
          stluklo o mnie.....
    • Gość: rollo tomasi Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: 213.76.135.* 21.09.04, 13:20
      Jade w Katowicach. Widac z daleka ze jeden pas jest zablokowany bo sa jakies
      roboty (stoja zapory) i wiekszosc kierowcow zmienia pas wczesniej. Ale kilku
      jak zwykle dojezdza do konca zablokowanego pasa i stara sie wcisnac. Irytuje
      mnie to ale jakos wpuszczam zazwyczaj. Czasem jednak jak zawodnik jest nahalny,
      to zeby skały srały ja go nie wpuszcze. I na nic jego machanie łapami i pukanie
      w czolo. Dobrze sie wowczas bawie jego emocjami.
      Jak napisalem - zazwyczaj jednak wpuszczam, bo sobie tlumacze ze moze sie
      spieszy koles do szpitala do rodzacej zony, albo na rozmowe o prace, etc.
      • Gość: Rycho Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.aster.pl 21.09.04, 21:52
        Co to ma za znaczenie czy zmienisz wcześniej czy dojedziesz do końca?Tak czy
        siak trzeba gościa wpuścić bo co innego może on zrobić?Musi zmienić pas i to
        wszystko.To nie "nahalny zawodnik" chce się wcisnąć tylko chamem jest ten co
        nie wpuszcza bo pas jest od tego by nim jechać,a nie dla ozdoby.I w kwestii
        zasadniczej właśnie trzeba jechać nim dokąd można,a nie zmieniać zbyt
        wcześnie .W naszych zakorkowanych miastach ma to duże znaczenie.
    • wernes Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 21.09.04, 18:05
      Pierwszy przypadek to gdy jest zwezenie - wtedy metoda na jodelke (czy jak to
      sie nazywa..).
      Drugi - gdy ktos jedzie pasem np dla skrecajacych w lewo - bo jest pusty, po
      czym pod koniec wciska sie na prawy-zakorkowany- pas dla jadacych prosto. W
      takich przypadkach nigdy nie wpuszczam, chyba ze widze ewidentna pomylke przez
      kogos na obcych rejestracjach.
      Bez skrupolow przyloze w tyl takiego samochodu jesli zajdzie potrzeba...
      • Gość: jodełka Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 00:11
        > Bez skrupolow przyloze w tyl takiego samochodu jesli zajdzie potrzeba... W
        tył nie radzę bo będzie twoja wina, trzeba szybciej w bok zanim zmieni pas.
        • wernes Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 22.09.04, 12:52
          Nie bedzie moja wina bo ten ktos zmienia pas pomimo ciaglej linii. Czyli nie ma
          prawa znalezc sie na moim pasie.
          W dodatku oni wszyscy wjezdzajac na moj pas jednoczesnie hamuja...

          Pozdrawiam
          • Gość: m Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: 212.244.180.* 23.09.04, 13:52
            ty gosciu ani o przepisach nie masz pojecia ani o ortografii
            • wernes Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 24.09.04, 10:30
              W takim razie zrob mi wyklad z przepisow. Jestem otwarty. Jestem tylko ciekaw
              jaka masz inna interpretacje na temat ciaglej linii. Czekam z niecierpliwoscia
              na Twoje rewelacje.
            • wernes Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 24.09.04, 10:33
              A i naslij na mnie Bralczyka albo Miodka, bo zrobilem jeden blad w calej mojej
              dotychczasowej aktywnosci na forum.
    • Gość: Jeff Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.09.04, 23:14
      Na jodelke to prawidlowe zachowanie. A kierowcy wyprzedzajacy wszystkich jadac
      lewym pasem i czekajac az ich ktos wpusci poprostu LEPIEJ ZNAJA ZASADY
      poruszania sie w ruchu drogowym i powiniennes sie od nich uczyc :)
      • kociol.czarownic Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 22.09.04, 09:47
        Do jazdy służy prawy pas. Lewy pas jest do wyprzedzania. Wyprzedzać można po
        upewnieniu się, że można bezpiecznie rozpocząć i zakończyć ten manewr, bez
        utrudniania innym uczestnikom ruchu. TAK MÓWIĄ ZASADY.
        Jak to się ma do Twojej tezy, Jeff ?
        • Gość: Jeff Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.04, 17:48
          > Do jazdy służy prawy pas. Lewy pas jest do wyprzedzania.

          Czesciowo masz racje. Tak jest na autostradach, ale nie w miescie na drogach
          dwupasmowych, gdzie mozna wyprzedzac i prawym pasem.

          Nie mow, ze tego nie wiedziales? Myslisz, ze w miescie musisz jezdzic prawym pasem??

          > Wyprzedzać można po
          > upewnieniu się, że można bezpiecznie rozpocząć i zakończyć ten manewr, bez
          > utrudniania innym uczestnikom ruchu. TAK MÓWIĄ ZASADY.

          Gdy istnieje zwezenie, wtedy nie mowi sie o wyprzedzaniu, tylko o maksymalnym
          wykorzystaniu jezdni. A potem jodelka. Kto mowi w tym przypadku o wyprzedzaniu?

          Moge Ci tylko napisac jak jest w niemczech, bo tutaj jezdze i tutaj robilem prawko:

          Jodelka byla stosowana zawsze, ale wiele ludzi myslalo tak jak ty, do teraz
          wiele tak mysli. Dlatego jest obowiazkowa od poczatku tego lub zeszlego roku.
          Kierowca MUSI jechac DO KONCA, a dopiero przed zwezeniem wjechac na
          niezablokowany pas. Osoba jadaca na pasie niezablokowanym, MUSI tego z lewej
          badz prawej wpuscic. MUSI!!! Moza dostac za to mandat!!! A ze Polska w unii,
          beda tu obowiazywac podobne zasady.

          Ludzie wyluzujcie sie troche, nie badzcie tacy agresywni.
          • Gość: Kokeeno Re: Prawidłowe zachowanie na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 22:12
            Dzisiaj na tej drodze było jeszcze weselej - jej topologia cały czas się zmienia (w końcu jest w remoncie) - dzisiaj już były dostępne dwa pasy - środkowy i prawy, na lewym stała barierka z wymalowanym zjazdem w prawo, na pas środkowy - oczywiście, co weselsi kierowcy mijali tą barierkę z LEWEJ strony i pomykali wolnym (do czasu) pasem lewym, żeby się wepchnąć. Cóż, umożliwiłem to jednemu, bo i tak na chama jechał na stłuczkę...

            Dla odmiany - jestem uprzejmy, potrafię wpuścić gościa z podporządkowanej widząc z tyłu łańcuszek samochodów - nie będzie problemu, bo facet ma prawo wjechać, ale chamstwa nie zniosę ;o)
          • kociol.czarownic Re: Prawidłowe zachowanie na drodze 23.09.04, 11:06
            Gość portalu: Jeff napisał(a):
            > Nie mow, ze tego nie wiedziales? Myslisz, ze w miescie musisz jezdzic prawym
            pasem??

            Zapytaj instruktora na kursie nauki jazdy.

            > Gdy istnieje zwezenie, wtedy nie mowi sie o wyprzedzaniu, tylko o maksymalnym
            > wykorzystaniu jezdni. A potem jodelka. Kto mowi w tym przypadku o
            wyprzedzaniu?

            Spojrzyj na swój wcześniejszy post. To Ty mówiłeś o wyprzedzaniu!

            > Jodelka byla stosowana zawsze, ale wiele ludzi myslalo tak jak ty, do teraz
            > wiele tak mysli. Dlatego jest obowiazkowa od poczatku tego lub zeszlego roku.
            > Kierowca MUSI jechac DO KONCA, a dopiero przed zwezeniem wjechac na
            > niezablokowany pas. Osoba jadaca na pasie niezablokowanym, MUSI tego z lewej
            > badz prawej wpuscic. MUSI!!! Moza dostac za to mandat!!! A ze Polska w unii,
            > beda tu obowiazywac podobne zasady.

            Zgadzam się z Tobą. Przeczytaj jednak, jak wyglądała sytuacja, o której piszę.
            Na prawym pasie stała kolejka samochodów, lewy był pusty. Dlaczego tak było też
            napisałem. Jak będziesz stał w kolejce samochodów na przejściu granicznym, to
            ja podjadę z Twojej lewej strony (do końca pasa) i będziesz musiał mnie
            wpuścić. Co Ty na to?
    • klemens1 Ile wcześniej? 22.09.04, 12:35
      W jakiej odległości od końca pasa należy wjechać na pas którym da się
      przejechać żeby nie być cwaniaczkiem? 50m, 100m?
      • Gość: olo Re: Ile wcześniej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 13:49
        43.8 m kierunkowskaz i po 14m i 23 cm wjazd.
        • klemens1 Re: Ile wcześniej? 22.09.04, 13:56
          Gość portalu: olo napisał(a):

          > 43.8 m kierunkowskaz i po 14m i 23 cm wjazd.

          Memory fajw... Siara... i wszystko jasne.
          • Gość: DAMIAN Re: Ile wcześniej? IP: *.czajen.pl / 195.205.230.* 22.09.04, 21:48
            Nie jest chamstwem samo wjeżdżanie. Ale jak widzę w lusterku, że koleś stojący
            kilkanaście samochodów za mną, na tym samym pasie, wyskakuje ze sznureczka aut
            z obrażoną na wszystko miną, blady ze wściekłości, prawą nogą próbuje zrobić
            dziurę w podłodze i jeszcze krzyczy coś do kierowców i macha rękami to niezły z
            niego gość hahahaha. No chyba, że, jak już ktoś napisał, spieszy się do
            rodzącej żony,na rozmowę z pracodawcą i takie tam inne. Ale to nie powód aby
            szufladkować innych stojących grzecznie w korku i ich matki.
            Jeżeli chodziło o takiego "cosia" (bo kierowca to to nie jest) to NIE WPUSZCZAĆ.
            Jego atak szału jest nieadekwatny do potrzeby dojechania z A do B. Przeczeka 4
            lub 5 samochodów, ochłonie, to i zagrożenie będzie stważał mniejsze.
            • Gość: Kokeeno Re: Ile wcześniej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 22:22
              Dokładnie chodzi o takich łosi - wiecznie się wszędzie spieszących... Oczywiście, nie pomyślą, że reszta użytkowników dróg też nie jest zachwycona korkiem, bo nie i już... Większość kierowców jest kulturalna, ale widoczna jest mniejszość...
            • Gość: baba Re: Ile wcześniej? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.04, 22:25
              klemens, co to w ogole za pytanie?? jedziesz do konca, do samego zwezenia!!do
              konca!!nie 50 czy 100 metrow wczesniej!!przeciez o to chodzi w jodelce,ze jedzie
              sie do konca!!Boze co za masa polglowkow, szkoda slow!
              • Gość: TakMaByc? Re: Ile wcześniej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:16
                Gość portalu: baba napisał(a):

                > klemens, co to w ogole za pytanie?? jedziesz do konca, do samego zwezenia!!do
                > konca!!nie 50 czy 100 metrow wczesniej!!przeciez o to chodzi w jodelce,ze
                > jedzie sie do konca!!Boze co za masa polglowkow, szkoda slow!

                Niby dlaczego jedzie sie do konca ?
                Jak to niby ma usprawnic przejazd przez zwezenie ?

                Jezeli jest zwezenie ( np.z 2 pasow na 1 )to odpowiednio wczesniej sa znaki.
                Konczacy sie pas od znaku do zwezenia mozna traktowac jak "pas rozbiegowy" -
                ostatecznie po to chyba go zostawiaja - podobnie jak przy wyjezdzie ze slimaka.
                Mozna w ten sposob wybrac odpowiedni moment do zjazdu na sasiedni pas,zaleznie
                od sytuacj i mozliwosci.
                Obie skrajnosci - tzn. jazda do konca jak i natychmiastowy zjazd (za znakiem)
                powoduja wieksze utrudnienia bo nie daja mozliwosci wyboru odpowiedniego
                momentu na ten manewr.

                PS
                nazywanie innych polglowkami,szczegolnie jak sie nie przemysli do konca swoich
                "teorii" wychodzi smiesznie
              • klemens1 Re: Ile wcześniej? 23.09.04, 12:27
                Gość portalu: baba napisał(a):

                > klemens, co to w ogole za pytanie?? jedziesz do konca, do samego zwezenia!!do
                > konca!!nie 50 czy 100 metrow wczesniej!!przeciez o to chodzi w jodelce,ze
                jedzi
                > e
                > sie do konca!!Boze co za masa polglowkow, szkoda slow!

                Pytanie było postawione po to, żeby co poniektórzy zastanowili się jaki sens ma
                przedwczesne zjeżdżanie. Jeżeli np. należy zjeżdżać 50m sprzed zwężeniem, to
                tak jakby kończący się pas skrócić o 50m i jechać na suwak, więc niegłupio
                byłoby te 50m pasa wykorzystać. Nie domyśliłeś się o co chodzi?
                • Gość: TakMaByc? Re: Ile wcześniej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:19
                  klemens1 napisał:

                  > Pytanie było postawione po to, żeby co poniektórzy zastanowili się jaki sens
                  > ma przedwczesne zjeżdżanie. Jeżeli np. należy zjeżdżać 50m sprzed zwężeniem,
                  > to tak jakby kończący się pas skrócić o 50m i jechać na suwak,....

                  To jest oczywiste tylko w takim przypadku , gdy obydwa pasy sa " zabite "
                  samochodami.
                  • klemens1 Re: Ile wcześniej? 24.09.04, 09:59
                    Gość portalu: TakMaByc? napisał(a):

                    > klemens1 napisał:
                    >
                    > > Pytanie było postawione po to, żeby co poniektórzy zastanowili się jaki s
                    > ens
                    > > ma przedwczesne zjeżdżanie. Jeżeli np. należy zjeżdżać 50m sprzed zwężeni
                    > em,
                    > > to tak jakby kończący się pas skrócić o 50m i jechać na suwak,....
                    >
                    > To jest oczywiste tylko w takim przypadku , gdy obydwa pasy sa " zabite "
                    > samochodami.

                    Należy więc dążyć do sytuacji, żeby pusty pas wypełnić - po to właśnie on jest.
                    • Gość: TakMaByc? TakPowinnoByc :-)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:07

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka