Dodaj do ulubionych

200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum

25.09.17, 20:19
przynajmniej jest jakimś tam wyczynowcem z jakimiś tam umiejętnościami, a nie tylko tylko zwykłym komiwojażerem, gnającym na wręczenie nagrody repa miesiąca do Wawy...

www.tvn24.pl/gnal-216-km-h-i-wyprzedzal-pasem-awaryjnym,775738,s.html
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 20:27
      Nie wiem co ma licencja rajdowa do takich wybrykow?
      Ale gos jest na 100%lepszy niz Ogier i Loeb bo w Mistrzostwach Swiata WRC nigdy nie wypadl.
      Stad pewnie przeswiadczenie o wlasnej zajebistosci i RTG w oczach, wiec z gory wie co zrobia inni w takich nietypowych sytuacjach kiedy cos nietypowego sie wydarzy.

      Nic tylko pozazdroscic!
      • bimota Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 13:46
        Ale gos jest na 100%lepszy niz Ogier i Loeb bo w Mistrzostwach Swiata WRC nigdy nie wypadl.

        SERIO, CZY KPISZ ?
        • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 15:51
          Zgadnij - chyba to nie jest super trudne?
          • bimota Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 21:47
            I ZNOW SIE WKOPALES...
            • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 27.09.17, 07:56
              Niby jak? To ja zadalem glupie pytanie z oczywista odpowiedzia?

              BTW: twierdze ze nadal nie wiesz ktora jest wlasciwa!
              • bimota Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 27.09.17, 09:59
                WAZNE, ZE TY SIE BOISZ ODPOWIEDZIEC... :) TYLKO PITOLISZ I PITOLISZ, W SWYM STYLU...
                • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 27.09.17, 12:43
                  Boje sie??? Chlopie - kogo/czego? Bo chyba nie masz siebie na mysli????

                  Serio musisz pytac bo nie wiesz, ze to byla kpina???
                  • bimota Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 27.09.17, 13:26
                    TEGO, ZE NAGLE PRZYZNALES, ZE ILOSC WYPADKOW NIE MUSI SIE PRZEKALDAC NA JAKOSC KIEROWCY..
                    • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 27.09.17, 13:48
                      ???? Jak/gdzie - co ty bredzisz?

                      Jaki ma zwiazek kpina z tym ze facet jest "lepszy" od Ogiera bo nigdy w MS WRC nie wypadl z tym co napisales????

                      Objasnij mnie bo za glupi jestem na twoja "logike".

                      I jeszcze raz - warto sie nauczyc gramatyki - wtedy sie tworzy spojne myslowo wypowiedzi.

                      Jak sie mozna bac tego co sie przyznalo??? Jakbyssie bal - co mi zarzuczasz - to bym sie nie przyznal do czegos...
                      • bimota Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 27.09.17, 15:28
                        NO CIEZKO CI IDZIE TO PRZYZNAWANIE...

                        WIEC KIERWOCY, KTORZXY NIE WYPADAJA Z TRASY NA RAJDACH WRC, LUB WYPADAJA RZADZIEJ OD OGIERA, SA OD NIEGO LEPSI, CZY GORSI ?
                        • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 27.09.17, 16:31
                          A jada w tych rajdach czy nie? Bo jakby ten dosc istotny fragment kpiny pomijasz.

                          Trudno wypasc z drogi po ktorej sie nie jedzie... potrafisz?
    • schweppes1 Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 21:34
      Twoja kobieta nie narzekała na moje umiejętności, za to na twoje i owszem.
      • agios_pneumatos Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 06:28
        schweppes1 napisał:

        > Twoja kobieta nie narzekała na moje umiejętności, za to na twoje i owszem.

        Moi szeregowi pracownicy produkcyjni mają bardziej błyskotliwe odpowiedzi.
      • klemens1 Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:27
        Jak kiedyś dorośniesz i przeczytasz swoje cięte riposty, to się załamiesz.
      • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:33
        Aaa, to dlatego jesteś taki przeciwny przyjmowaniu uchodźców z Afryki. Jeszcze by się twoja kobieta zorientowała, jakim jesteś leszczykiem...
    • hutchence Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 21:52
      No dobra, wyprzedzał awaryjnym. To jest przegięcie ale, że 200km/h to takie straszne? Dzisiaj na 7 trzy razy miałem 200 i jechało się całkiem spokojnie. Jak są warunki to czemu nie.
      • hukers Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 22:04
        Rozpędzić się do 200, 250 czy nawet 300 chwilowo, sprawdzić możliwości samochodu, wyprzedzić kogoś, poczuć adrenalinę, jak są warunki - ok. Ale ustawiać na tempomat prędkość 220, to dla mnie patologia. Nikt normalny tak nie jeździ.
        • schweppes1 Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 22:39
          Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że raz w d*pę to nie pedał...

          Poza tym, kto powiedział, że trzeba być normalnym? Gdyby wszyscy byli normalni, dzisiaj musiałbyś rzucać dzidą w sarny, żeby zjeść obiad.

          Za dużo TVNu...
          • hukers Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 22:58
            Czyli Ty jesteś Schweppes z tych co wynaleźli koło? Ok...
          • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 07:06
            schweppes1 napisał:

            > Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że raz w d*pę to nie pedał...

            Bo nie pedal.
            Jak czasem jesz salate tos wegetarianin?
          • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:35
            > że raz w d*pę to nie pedał...

            Oczywiście, że nie.

            > Poza tym, kto powiedział, że trzeba być normalnym?

            Ale pedały to ci przeszkadzają? Bo są "nienormalne", c'nie?
        • przyjemny_gosc Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 22:44
          A to mało jest takich mistrzów prostej?
          To nie sztuka wsiąść do auta, co może tyle pojechać i wcisnąć pedał gazu i w miarę pilnować kierownicy.

          Tylko tacy mistrzowie prostej, nie przewidują co może się wydarzyć. Nie stosują zasady ograniczonego zaufania. Wydaje im się, że są lepsi od innych, do pierwszego dzwona.
          • schweppes1 Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 22:56
            Stosując zasadę ograniczonego zaufania, najlepiej w ogóle z domu nie wyjeżdżać. Sugerujesz, że Niemcy zdejmując ograniczenia prędkości na autostradach nie znają twojej magicznej zasady? Może dlatego, że nie mają TVNu...
            • qqbek Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 23:09
              Janusza z TVN-u pogonili, jak nie, to czemu się Janusz-psychopata już n-ty wątek na temat TVN produkuje? Zamówienie z Nowogrodzkiej było? Po 40 groszy za post? Czy tak całkiem z własnej głupoty się nasz Janusz, "pro pisdzielstwo bono", produkuje?
              • schweppes1 Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 23:25
                Wolność, własność, sprawiedliwość...
                • qqbek Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 23:37
                  Wolackość, 500+, "sprawiedliwość wg. Ziobry"... a właścicieli i przedsiębiorców gnojenie wstrzymanym zwrotem VAT (żeby się kasa zgadzała Morawieckiemu).
                  • schweppes1 Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 23:59
                    Dokładnie, dlatego nienawidzę tego całego POPiSONowoczesnego lewactwa. Na pohybel!
                    • qqbek Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 00:02
                      Na pohybel czarnym i czerwonym... neokomunistom z PiS.
                      Niektórzy nawet znaczków PZPR z klap nie musieli wypinać (Kryże, Piotrowicz, ulubiony "satyryk" Pietrzak)... nowa PZPR przyjęła sieroty po starej bez marudzenia. Język KPZR z jej "lewactwem" i "reakcyjnymi siłami" widzę też.
                      • schweppes1 Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 02:10
                        Wreszcie zaczynasz mówić normalnym językiem - popieram w 100%! Na pohybel PiS, PO, .Nowoczesnej i całej reszcie czerwonej hołoty, która potrafi tylko okradać obywateli z ich pieniędzy. PO byli złodziejami, PiS to banda analfabetów ekonomicznych, a nowoczesna to... po prostu idioci.
                        • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 07:08
                          A Kukiz jest madry i dobry czy tez juz nie?
                        • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 08:29
                          Zapomniales dodac krula do listy lewackiej czerwonej holoty.
                          • qqbek Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 22:48
                            Krul był w Stronnictwie Demokratycznym, to takie popłuczyny po PZPR służące za zasłonę dymną. Krul i tak pewnie nie pamięta, bo legitymacja partyjna była bardzo wygodna. Zamiast na dołku SB można było w czytelni z prasą zagraniczną wtedy posiedzieć i poczytać. Korwinem i jego "niezależnością" po prostu rzygam (jako dziecko prawdziwego opozycjonisty a nie mendy co to w stanie wojennym The Economist czytała koniakiem popijając).
                    • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 07:07
                      Tak z ciekawosci... co ma lewackiego w programie Nowoczesna?
                      • toreon Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 08:43
                        >>Tak z ciekawosci... co ma lewackiego w programie Nowoczesna?<<

                        Ty tak na poważnie?
                        • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 09:16
                          A jak sadzisz?
                          • toreon Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 09:21
                            Że to taki żarcik bo jak wiadomo obyczajowo N to czysta prawica. Gospodarczo zresztą tez.
                            • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:15
                              Nie wiem czysta... az tak sie nie wczytywalem w program... ciekawi mnie co u nich lewackiego.
                              Kolega sie chyba zna.

                              Chyba, ze generalnie wszelkie przejawy tolerancyjnosci i wolnosci uznamy za lewackosc?
                              • mykonid Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:18
                                A gdzie u ciebie tolerancja?
                                "agios_pneumatos napisał:

                                > 1. Ani pełnej krwi Polak ani katolik.

                                To moze spadaj do siebie?"
                                Ech.
                                • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:44
                                  Chcialem sie dowiedziec czy to co sam proponuje innym mu sie spodoba.

                                  Poza tym ja nie kreuje sie na Jezusa i chodzacy ideal.
                              • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:20
                                Lewackość to określenie ludzi nie mających inne poglądy niz nasza tzw. prawica. W skrócie jeżeli nie chcesz napiedralać osoby która ma inny kolor skóry toś lewak. Jeżeli tolerujesz gejów toś lewak. ITd
                                • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:44
                                  Tego to sie domyslam... ale to takie powiedzialbym lekko prymitywne. Dlatego pytam u zrodla - czy domyslam sie slusznie czy mi sie zdaje.
                                  • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:51
                                    galtomone napisał:

                                    > Tego to sie domyslam... ale to takie powiedzialbym lekko prymitywne.

                                    Prymitywne bo dostosowane do poziomu osób to wyznających.

                      • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:38
                        > co ma lewackiego w programie Nowoczesna?

                        No kruwa, jak to? Nie wyznaje jedynie słusznych poglądów Krula, znaczy - lewactwo!
                        • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:45
                          Ale... to nie jest pewne.
                          Trzeba poczekac co schweppes1 powie, bo na razie zgadujemy.
                          • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:53
                            Ale to nie ma znaczenia. Program Nowoczesnej jest rozłączny z postulatami tzw. partii Wolność (nazwa jak z Orwella, swoją drogą), więc dla każdego szanującego się korwinoida .N to lewacy.
                • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:37
                  > Wolność, własność, sprawiedliwość.

                  Załgane korwinsyny rzucają tymi hasełkami, ale przezornie nie podają ich definicji. Bo jeszcze by się okazało, że rozumieją pod tymi pojęciami zupełnie co innego niż normalny człowiek.
                  • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:45
                    Weź pod uwagę że korwin jest sam lewackim czerwonym ścierwem.
                    tfu na pohybel. Czy jakoś tak
                  • bimota Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 14:32
                    ZNOW KLAMIESZ. DEF. SA PODAWANE, A ZWYKLE WYSTARCZY WZIAC ODWROTNOSC DEF. LEWAKOW...
                    • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 14:35
                      > ZNOW KLAMIESZ. DEF. SA PODAWANE

                      Nie są. A jak są - to tak jak w poprzednim wątku: "własność" to jest wtedy, kiedy się ją komuś bezprawnie zajumało.
                      • bimota Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 14:40
                        A NIE MOZNA CZEGOS KUPIC ALBO WYPRODUKOWAC ?
                • galtomone BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 10:50
                  schweppes1 napisał:

                  > Wolność, własność, sprawiedliwość...

                  Ty ... a co jest sprawiedliwego w tym, ze kobieta dostaje mniej kasy za to samo?
                  Czy ze nie moze sama zadecydowac np. o aborcji?
                  Co jestsprawiedliwego w tym, ze para po slubie - oficjalnym potwierdzenu przed pasntwem beda razem do czasu az nie zdecyduja inaczej - moze sie razem rozliczyc, dziedziczyc na preferencyjnych zasadach, trzymac info o stanie zdrowia partnera, adoptowac dziecko...

                  A tka sama para ale bez tego papierka juz nie.
                  Ewentualnie, ze para jedno plcowa nie moze nawet sie o tkai papier i wynikajace z niego prawa starac?

                  To jest sprawiedliwe?

                  A co do wlasnosci topogadaj sobie z dokim - ciekawe poglady prezentuje: forum.gazeta.pl/forum/w,20,164774897,164774897,w_nawiazaniu_do_watku_o_radiu_sanochodowym.html

                  Jedna wsanosc jest wlasniejsza niz inna wlasnosc.
                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 14:20
                    A kto ci powiedzial, ze za to samo? Mierzyles efekty pracy? Prace na tym samym stanowisku mozna wykonywac lepiej lub gorzej, tj. wolniej lub szybciej, samodzielnie lub nie, z bledami lub bez. I to przeklada sie na pensje. Do tego dochodzi absencja (ciaza, wychowanie i choroby dziecka, przez co wykonanej pracy jest mniej, to i zaplaty za nia). W 100% sprawiedliwe. A o do aborcji - tak, kobieta nie ma prawa zabic dziecka, ktore zreszta jest nie tylko jej.
                    • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 14:29
                      > A o do aborcji - tak, kobieta nie ma prawa zabic dziecka, ktore zreszta jest nie tylko jej.

                      Dwa pytania. Czy zgodnie z korwinistyczną teorią "wolności":
                      - człowiek ma obowiązek użyczenia zasobów swojego ciała, jeśli jest to konieczne do podrzymania/ratowania życia innego człowieka?
                      - człowiek ma prawo podjąć przeciwko innemu człowiekowi, który narusza jego integralność cielesną bez jego zgody, wszelkie działania aż do pozbawienia życia włącznie?
                    • samspade Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 14:35
                      schweppes1 napisał:

                      > A kto ci powiedzial, ze za to samo? Mierzyles efekty pracy?

                      A ty mierzyłeś? Czy zakładasz że kobiety pracują gorzej?
                      A aborcja jest trudnym tematem. Co w przypadku gdy facet też chce usunięcia ciąży? Lub gdy zachował się jak dzieciak i spierdolił na wieść o ciąży.
                      A co w przypadku płodów zdeformowanych bez szans na przeżycie? Chciałbyś skazać kobietę na tortury psychiczne? Czy może jednak dałbyś jej/rodzicom w takim przypadku wolność wyboru?
                      • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 14:42
                        Nie mierzylem, zrobil to za mnie rynek...

                        Zadne z podanych przez ciebie okolicznosci nie uprawniaja do morderstwa dziecka. Choc wiem, ze ty, hitler i inne tobie podobne czerwone kanalie chcialyby zabijac uposledzone dzieci...
                        • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 14:43
                          Oczywiście. Upośledzone i zdeformowane płody powinny być usuwane. Nie ma w tym nic złego. Ale wybór rzecz jasna należy do kobiety.
                        • samspade Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 14:52
                          schweppes1 napisał:

                          > Nie mierzylem, zrobil to za mnie rynek...

                          Jasne.

                          > Zadne z podanych przez ciebie okolicznosci nie uprawniaja do morderstwa dziecka
                          > . Choc wiem, ze ty, hitler i inne tobie podobne czerwone kanalie chcialyby zabi
                          > jac uposledzone dzieci...

                          Hitler czerwoną kanalią. Nie dość że rasista to jeszcze debil. Choć w sumie idzie to w zestawie.
                          W każdym razie kolejne pudło. Nie interesuje mnie twoje życie seksualne więc nie wiem skąd wyssałeś (oby był pełnoletni) tezę że chciałbym zabijać upośledzone dzieci.
                          Być może jak na korwinoida przystało nie rozumiesz czym jest danie komuś wyboru a nie decydowanie za niego. Szczególnie że zaraz wejdziesz w medycynę. Co w przypadku gdy płód się nie rozwija? Gdy ciąża obumarła? Przerywamy czy męczymy kobietę i czekamy aż organizm sam usunie? A co w przypadku chazanowym (swoją dorga niezły morderca)? Co w przypadku gdy wiadomo że dziecko nie przeżyje? Męczyć rodziców i to dziecko? Ja nie potrafię odpowiedzieć. Nie wiem jak bym postąpił w takim przypadku ale wiem że nie chcę żeby decydował za mnie taki ktoś jak ty. Nie chcę żeby decydował za mnie ktokolwiek.
                          • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 14:58
                            Twoje szukanie powodu do zabicia dziecka jest dla mnie po prostu obrzydliwe. I tak - Hitler jako narodowy socjalista jest typowa czerwona swinia, ktora uwaza, ze moze ukrasc jednemu i dac drugiemu.
                            • samspade Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 15:07
                              schweppes1 napisał:

                              > Twoje szukanie powodu do zabicia dziecka jest dla mnie po prostu obrzydliwe.

                              Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem. Poproś kogoś dorosłego żeby ci wytłumaczył.
                              I nie życzę ci źle. Nie chciałbym żeby kiedyś w przyszłości gdy będziesz z kobietą nie tylko dlatego że ją ogłuszyłeś żeby przytrafiła się jej obumarła ciąża bądź zdeformowany płód niemający szans na przeżycie. Wtedy zrozumiesz co do ciebie piszę i jakie pytania zadaję.
                            • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 15:10
                              Nie ma żadnego dziecka, synku. Jest zarodek lub płód, niezdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki. A więc to ona decyduje.

                              Widzę, że przezornie unikasz odpowiedzi na moje pytania. Wiadomo dlaczego. Otóż nawet zgodnie z twoim korwinistycznym ideolo (albo szczególnie wg niego) każdy ma prawo do nieograniczonej własności swojego ciała. Co za tym idzie, może - działając w obronie własnej - pozbawić życia innego osobnika naruszającego jego integralność cielesną bez jego zgody. Jeśli przyjmiemy, że płód spełnia kryteria prawne uznania go za człowieka (bo jeśli nie, to problemu nie ma), a matka nie godzi się, by wykorzystywał on jej ciało, powodując niejednokrotnie trwałe zmiany w jej fizjologii, ma go prawo stamtąd usunąć dowolną metodą. Co oczywiście oznacza, że aborcja powinna być dozwolona na żądanie, bez podania przyczyn.
                            • galtomone Hehehe... 27.09.17, 08:09
                              schweppes1 napisał:

                              > Twoje szukanie powodu do zabicia dziecka jest dla mnie po prostu obrzydliwe. I
                              > tak - Hitler jako narodowy socjalista jest typowa czerwona swinia, ktora uwaza,
                              > ze moze ukrasc jednemu i dac drugiemu.

                              Dobry jestes... po twoich wypowiedzich wczesniej i w innych watkach o ludziach innnych niz ty takie wypowiedzi wyzej brzmia u ciebie jak zart.

                              To tak jakby sie członek Ku Klux Klanu oburzał w iż ktoś czesci białych nie lubi - smieszne!
                          • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 15:19
                            A JESLI DZIECKO ULEGNIE WYPADKOWI I STANIE SIE "NIEDOROZWINIETE" SKAZUJAC RODZICOW NA KONIECZNOSC OPIEKI DO KONCA ZYCIE I MASE KLOPOTW ? BEDZIEMY MECZYC RODZICOW I TO DZIECKO, CZY POZWOLIMY IM JE ZABIC ?
                            • samspade Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 15:25
                              bimota napisał:

                              > A JESLI DZIECKO ULEGNIE WYPADKOWI I STANIE SIE "NIEDOROZWINIETE"

                              Ale widzisz że piszę o innej sytuacji? Być może utożsamiasz obumarcie płodu z niedorozwinięciem ale to twój problem
                            • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 15:26
                              Po pierwsze - nie rozmawiamy od dzieciach, tylko o zarodkach/płodach niezdolnych do samodzielnego przeżycia poza organizmem matki. Katonowomowę z cyklu "dziecko nienarodzone" sobie darujcie, nikt się na to nie nabierze.
                              Po drugie - dziecko niepełnosprawne narusza integralność cielesną rodzica mianowicie w jaki sposób?
                              • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 15:40
                                od ktorego miesiaca dziecko jest zdolne do samodzielnego przezycia ? Inkubator tez sie liczy ?
                                • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 16:52
                                  > od ktorego miesiaca dziecko jest zdolne do samodzielnego przezycia ?

                                  Mało istotne wobec faktu, że do 12 tygodnia z całą pewnością nie jest.
                                  • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 21:44
                                    W INKUBATORZE JEST...
                                    • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 21:47
                                      Dwunastotygodniowy?! Weź odstaw to, cokolwiek bierzesz...
                                      • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 21:51
                                        I ZNOW WYSWIECHTANY TEKST, GDY SIE OKAZALO, ZE TWOJA DEF. JEST Z D. WZIETA...
                                        • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 22:14
                                          Jaka moja definicja? Skończ ćpać to świństwo, synuś! Widziałeś kiedyś, jak wygląda dwunastotygodniowy płód?!
                                          • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 22:23
                                            Patrząc po zdjęciach na Google Grafika wygląda jak dziecko modlące się, żeby go vogon, samspade czy inny dzieciobójca nie wyskrobał.
                                            • samspade Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 06:55
                                              Zadziwiająca jest korelacja pomiędzy korwinoidalnymi poglądami a brakiem rozumienia czytanego tekstu czy zwykłą głupotą. Podatność na manipulacje medialną też ponadprzeciętna.
                                              • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 08:22
                                                Mnie jeszcze fascynuje mieszanka katolicko / korwinistyczna - tego sie normlanie nie da na trzezwo wymyslic!
                                            • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 08:21
                                              Do Boga Bimoty o kaszke w inkubatorze chyba....

                                              BTW: skad wiesz ze modlące - moze to po urodzeniu bedzie czarny, lewak ateista??? Nie loeij nie dac mu szansy?
                                              • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:36
                                                Ma złożone ręce i jest zgarbione, więc wygląda jakby się modliło. Oczywiście nie modli się, ale naiwnie liczyłem, że może chociaż wezmę na litość któregoś z was dzieciobójcę (galtom, samspade, vogon) i powstrzymam przed chęcią skazania go na karę śmierci tylko za to, że jest mniej rozwinięty od was nadludzi i zaburza wasze uber standardy. Ja wolałbym go jednak skazać na karę śmierci dopiero jak np. dokona jakiegoś zamachu terrorystycznego.
                                                • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:41
                                                  > przed chęcią skazania go na karę śmierci

                                                  Ale wytłumacz mi, co jest złego w zabiciu takiego embriona? Przecież nikt na tym nie cierpi. Nie, embrion też nie cierpi. Nie ma jak i czym.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:49
                                                    To, że zabijasz poczęte dziecko, bandyto.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:50
                                                    > To, że zabijasz poczęte dziecko, bandyto.

                                                    Bredzisz, idioto.
                                                • samspade Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:44
                                                  schweppes1 napisał:

                                                  > Oczywiście nie modli się, ale naiwnie liczyłem, że może chociaż wezmę na litość któregoś z w
                                                  > as dzieciobójcę (galtom, samspade, vogon)

                                                  Kłamstwo. Kolejna przywara korwinoidów. Wierzą w przekaz dnia. Otóż debilku to że ktoś ma wątpliwości co do pomysłów całkowitego zakazu aborcji i je wyraża podając konkretne przykłady ( do których się nie odniosłeś bo ich nie rozumiesz) nie oznacza że jest za liberalizacją ustawy.
                                                  Spytał bym się co w przypadku gdy ciąża zagraża życiu kobiety ale to kolejne zbyt trudne dla ciebie.
                                                  Myślę że w przypadku korwinoidów problem jest w tym że nie traktują kobiet jak ludzi. Że traktują je przedmiotowo i że są zbyt ograniczeni by zauważyć że świat nie jest czarno biały.
                                                  • galtomone To hipokryci sa i tyle 27.09.17, 14:22
                                                    Z jednej strony geby pelne frazesow o tym ze kazdy ma byc wolny, sam decydowac, panstwo ma sie nie wtracac, itd...

                                                    A zdrugiej wolnosc ale tylko w ramach ich jedynie slusznego i zaklamanego systemu wartosci.
                                                    Wszyscy moga byc wolni i decydowac, cyba ze sa np. kobieta - to wtedy my zadecydujemy za nich
                                                • galtomone Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze witki 27.09.17, 13:56
                                                  opadaja.

                                                  Gdzies ty chlopie sie dorobil takich pogladow na polprawdach, klamstwach i manipulacji budowanych, ze sam dokladnie te metody stosujesz.

                                                  Wiesz kto to jest dzieciobojca??? Morderca? Itd... Albo nie wiesz albo lubisz wykrecac kota ogonem - tyle, ze tak nie merytoryczna dyskusja jest bez sensu i absolutnie do niczego nie prowadzi.

                                                  schweppes1 napisał:

                                                  > Ma złożone ręce i jest zgarbione,

                                                  Moze kupe robi??

                                                  > więc wygląda jakby się modliło.

                                                  Przeciez widać ze to maly ateista lewak rosnie.... Blaga, zeby o nim glupot nie pisac

                                                  > wezmę na litość któregoś z w
                                                  > as dzieciobójcę (galtom, samspade, vogon)

                                                  Uwazaj... publicznie bys o kims tak nie powiedzial nie mogac tego poprzec DOWODEM.
                                                  Ty juz wdze za same poglady chcesz eliminowac - mamy isc od razu siedziec czy kula w leb?

                                                  > i powstrzymam przed chęcią skazania g
                                                  > o na karę śmierci tylko za to, że jest mniej rozwinięty od was nadludzi

                                                  Po pierwsze - poza toba jak sadze w stosunku do nas - nikt nikogo nie chceSKAZYWAC na kre smierci. Po drugie rozmawiamy o hipotetycznym plodzie, ktory na smierc przed urodzeniem i tak jest skazany - chyba ze wiesz jak fajnie sie zycje bez mozgu w glowie...

                                                  I zaczynam miec faktycznie pewne watpliwosci czy taki brak usprawiedliwa aborcje.. patrzac na niektorych na forum... Widac jakos egzstwac sie da...

                                                  > Ja wolałbym go jednak skazać na karę śmierci dopiero j
                                                  > ak np. dokona jakiegoś zamachu terrorystycznego.

                                                  Eeeeee.... niegadaj... znaczy nie ma sensu miec agentow wywiadu udaremniac zamachow?
                                                  • vogon.jeltz Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:00
                                                    Galtom, nie wysilaj się. To korwinoid. Prymitywna umysłowość, z wzajemnie sprzecznymi poglądami (jak myślisz, czemu tak unika odpowiedzi na moje pytania?). Do takich trzeba proste komunikaty - ma być tak a tak - nie ma co wchodzić w jakieś niuanse i rozważania hipotetyczne.
                                                  • galtomone Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:23
                                                    Niestety masz racje
                                                  • samspade Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:01
                                                    galtomone napisał:

                                                    > chyba ze wiesz jak fajnie sie zycje bez mozgu w glowie...

                                                    Gdy czytam jego wywody mam wrażenie że wie jak to jest.

                                                    W każdym razie to co pisze to pewnie prowokacja niemniej są osoby które tak uważają. Było to widać jakie poparcie miał skandaliczny i nieludzki projekt sprzed roku.
                                                  • vogon.jeltz Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:06
                                                    > W każdym razie to co pisze to pewnie prowokacja

                                                    Nie sądzę. On od lat każdym postem udowadnia, jak bardzo jest ograniczony umysłowo i jak bardzo prymitywne jest jego rozumienie świata. Fanatyczne zygotariaństwo, mimo, iż sprzeczne w założeniach z resztą tzw. "wolnościowej" ideologii, w pełni do jego prymitywnej umysłowości pasuje. Najlepsze, że jest to koleś, który nie widzi nic złego w tym, że na co dzień naraża życie dziesiątek ludzi beztrosko zapiedralając sobie autostradami z prędkościami znacznie przekraczającymi dozwolone.
                                                  • schweppes1 Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:12
                                                    A ty nie widzisz, że narażasz na co dzień życie ludzi jadąc zgodnie z ograniczeniami prędkości?
                                                  • vogon.jeltz Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:22
                                                    > A ty nie widzisz, że narażasz na co dzień życie ludzi jadąc zgodnie z ograniczeniami prędkości?

                                                    Oczywiście, każde poruszanie się pojazdami niesie potencjalne ryzyko. Ale zapiedralanie po autostradach "dwieście dwajścia na tempomacie" powoduje niebezpieczeństwo nieporównanie większe i nieomalże pewność, że w razie wypadku będą trup (a.k.a. "zamordujesz człowieka"). Czyli mnie nazywasz "dzieciobójcą", kanalio, choć tylko postuluję dopuszczalność aborcji, a nigdy żadnego zabiegu nie przeprowadziłem, a sam jesteś potencjalnym zabójcą - z premedytacją, bo masz pełną świadomość tego, co robisz. Choć akurat w twoim przypadku można mieć poważne wątpliwości.

                                                    I nie pitol nam tu w koło Macieju, że "na niemieckich autostradach to i śmo". U nas obowiązują takie a nie inne przepisy i każdy kierowca, nawet uwzględniając zasadę ograniczonego zaufania, ma prawo oczekiwać, że pozostali uczestnicy dróg do tych przepisów się będą stosowali, a przynajmniej nie będą ich łamali w tak ekstremalny sposób. Twoja przyszła ofiara (bo mam podejrzenie graniczące z pewnością, że wcześniej czy później kogoś zabijesz lub okaleczysz, łajzo) może też po prostu nie umieć poprawnie ocenić prędkości, czasu i drogi pokonywanej przez batmobil poruszający się ponad dwie paki, ponieważ nigdy z takimi obiektami nie miała do czynienia.
                                                  • galtomone Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:27
                                                    Sama prawda.

                                                    Fajnie sie pier...oli o poldach i aborcji jak to kogos bezposrednio nie dotyczy.
                                                    Wtedy mozna byc wielkim obraca zycia i ludzi.
                                                    A potem wsiada sie do fury i zapier.. po autostradzie szybciej niz ktokolwiek sie spodziewa.

                                                    Wypadki sie zdarzaja - ale co innego blad, pech, itd.. a co innego dzialanie z premedytacja.

                                                    Ciekawe ze gorsze jest dla niego potencjalne zabicie komorek ktore i tak nie beda czlowiekm niz potencjalne zabicie dziecka czydoroslego w innym aucie????

                                                    Fascynuje mnie to rozdowjenie standardow...
                                                  • schweppes1 Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:28
                                                    > Uwazaj... publicznie bys o kims tak nie powiedzial nie mogac tego poprzec DOWODEM.

                                                    Wiem, ale wykorzystuję sytuację gdzie mogę tak napisać, żeby wam choć trochę zobrazować jak potworne zapędy macie. Zawsze jest to jakiś promil szansy, że sobie przypomnicie to określenie i powstrzymacie przed wsadzeniem tam tego dłuta.

                                                    > Ty juz wdze za same poglady chcesz eliminowac - mamy isc od razu siedziec czy kula w leb?

                                                    Nie, kara śmierci powinna być tylko za morderstwo. Za samo nawoływanie do morderstwa jest przewidziana kara pozbawienia wolności (255 KK). Czyli pewnie zawiasy za pierwszym razem.

                                                    > Eeeeee.... niegadaj... znaczy nie ma sensu miec agentow wywiadu udaremniac zamachow?

                                                    Sugerujesz, że należałoby zabić wszystkich ludzi na świecie oprócz jednego, żeby nie doszło do zamachu?
                                                  • vogon.jeltz Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:33
                                                    > powstrzymacie przed wsadzeniem tam tego dłuta.

                                                    Naćpałeś się kościelnej propagandy, a dłutem to ci ktoś wydłubał mózg. Od dawna standardem jest aborcja farmakologiczna.

                                                    > Za samo nawoływanie do morderstwa jest przewidziana kara pozbawienia wolności (255 KK)

                                                    Nawet kodeks karny nie uznaje aborcji za morderstwo. A propos kodeksu karnego, ty już dawno powinieneś siedzieć z art. 174.
                                                  • schweppes1 Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:43
                                                    Jeżeli ochronę życia ludzkiego nazywasz kościelną propagandą, to ja twoje przyzwolenie dla dzieciobójstwa nazwę nazistowską propagandą. Choć od wielu lat mi z kościołem nie po drodze, to ok, możesz mnie nazywać katocośtam. Nie przeszkadza mi to, bo w dalszym ciągu a ty przyzwalasz na morderstwo, a nie ja.
                                                  • vogon.jeltz Re: Oj gosciu, gosciu... - balagan w glowie ze wi 27.09.17, 14:51
                                                    > Jeżeli ochronę życia ludzkiego nazywasz kościelną propagandą

                                                    Oczywiście, że religia zygotariańska to pochodna kościółkowego prania mózgu. Nawet jeśli deklarujesz się teraz jako "daleki od kościoła", to przecież jesteś gów.niarz, którego za młodu w szkole odpowiednio nafaszerowano i uformowano w ramach quasi-obowiązkowych zajęć tzw. katechezy. "Ochrona życia ludzkiego" to jest właśnie propagandowy bełkot. Nie ma żadnego racjonalnego powodu dla którego życie embrionu we wczesnej fazie rozwoju miałoby podlegać ochronie takiej samej, jak życie dorosłej kobiety.

                                                    > ja twoje przyzwolenie dla dzieciobójstwa nazwę nazistowską propagandą

                                                    Tyle, że znów kłamiesz, bo akurat naziści wprowadzili u siebie zakaz aborcji. Jak zresztą większość fanatycznych, zamordystycznych dyktatur.

                                                    > w dalszym ciągu a ty przyzwalasz na morderstwo, a nie ja.

                                                    Przeciwnie. To ty każdego dnia stwarzasz bezpośrednie ryzyko zamordowania kogoś, nie ja.

                                                  • galtomone Miesza ci sie 27.09.17, 14:48
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Wiem, ale wykorzystuję sytuację gdzie mogę tak napisać, żeby wam choć trochę zo
                                                    > brazować jak potworne zapędy macie.

                                                    Sprawdz co znaczy slowo zapedy. Te bysmy mieli jakbysmy pisali, ze sami chcemy tych zabiego dokonywac... najlepiej tuz przed rozwizaniem. Wiec moze troche spusc powietrze....

                                                    BTW: jak rozumiem opierasz sie w kwestii aborcji, itd na swojej wierze i doktrynie.
                                                    Czemu wiec stosujesz ja tak wybiorczo i tylko wobec niektorych?

                                                    > Zawsze jest to jakiś promil szansy, że sobi
                                                    > e przypomnicie to określenie i powstrzymacie przed wsadzeniem tam tego dłuta.

                                                    Coz... ja to tam nie dluto wsadzam... ale rozumiem ze masz sadystczne zapedy. Czesto swoja durna babe lejesz? Moze przestan!!! Niktorzy mowia ze to prawie czlowiek!

                                                    > Nie, kara śmierci powinna być tylko za morderstwo. Za samo nawoływanie do morde
                                                    > rstwa jest przewidziana kara pozbawienia wolności (255 KK). Czyli pewnie zawias
                                                    > y za pierwszym razem.

                                                    Pod warunkiem uznania aborcji za morderstwo - nie wiem dlaczego twoj system wartosci ma byc lepszy od mojego???

                                                    > > Eeeeee.... niegadaj... znaczy nie ma sensu miec agentow wywiadu udaremnia
                                                    > c zamachow?
                                                    >
                                                    > Sugerujesz, że należałoby zabić wszystkich ludzi na świecie oprócz jednego, żeb
                                                    > y nie doszło do zamachu?

                                                    Sugeruje, ze czasem mozn wyeliminowac terroryste zanim nacisnie guzik. Czy jednak nie?
                                                  • samspade Re: Miesza ci sie 27.09.17, 14:51
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Sugeruje, ze czasem mozn wyeliminowac terroryste zanim nacisnie guzik. Czy jedn
                                                    > ak nie?

                                                    Można ale to będzie morderstwo osoby, która nie dopuściła się morderstwa. Ba nie ma 100% pewności że kogoś zabije.
                                                  • schweppes1 Re: Miesza ci sie 27.09.17, 15:15
                                                    > BTW: jak rozumiem opierasz sie w kwestii aborcji, itd na swojej wierze i doktrynie.
                                                    > Czemu wiec stosujesz ja tak wybiorczo i tylko wobec niektorych?

                                                    Jak już wspomniałem, jestem agnostykiem, i to raczej bliżej w stronę ateisty niż teisty (nie wierzę, ale i nie wykluczam istnienia Boga czy czegoś co nim określamy, bo jest to poza moimi i reszty ludzkości możliwościami poznania/zbadania), ale akurat dekalog brzmi sensownie, a zwłaszcza piąte.

                                                    > Sugeruje, ze czasem mozn wyeliminowac terroryste zanim nacisnie guzik. Czy jednak nie?

                                                    Czasami można i pewnie nawet warto, ale i tak będzie się odpowiadać za zabójstwo (już nie morderstwo).
                                                  • galtomone Re: Miesza ci sie 27.09.17, 16:35
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Jak już wspomniałem, jestem agnostykiem, i to raczej bliżej w stronę ateisty ni
                                                    > ż teisty (nie wierzę, ale i nie wykluczam istnienia Boga czy czegoś co nim okre
                                                    > ślamy, bo jest to poza moimi i reszty ludzkości możliwościami poznania/zbadania
                                                    > ), ale akurat dekalog brzmi sensownie, a zwłaszcza piąte.

                                                    Ok... to skad to przywiazanie do akurat tego przykazania a innych nie?
                                                    I w jednym z postow prosilem bys doprecylowal co rozumiesz jako "czlowiek"to uprosci dalsza dyskusje.

                                                    Wystarcza 2 komorki - plemnik i jajo w polaczeniu? I czy od razu tojuz czlowiek czy dopiero gdy zaczna sie roznicowac i faktycznie bedziemy miec 2 osobne komorki?

                                                    > > Sugeruje, ze czasem mozn wyeliminowac terroryste zanim nacisnie guzik. Cz
                                                    > y jednak nie?
                                                    >
                                                    > Czasami można i pewnie nawet warto, ale i tak będzie się odpowiadać za zabójstw
                                                    > o (już nie morderstwo).

                                                    Czasami kiedy i kto przed kim bedzie odpowiadac?
                                                  • schweppes1 Re: Miesza ci sie 27.09.17, 16:50
                                                    Ja nie muszę doprecyzowywać ani nawet określać definicji człowieka, tylko wy, żeby wiedzieć, czy można go zamordować czy nie. Mi wystarczy fakt, że ochronie podlega cokolwiek w macicy kobiety, z czego wiadomo, że powstanie płód.

                                                    > Czasami kiedy i kto przed kim bedzie odpowiadac?

                                                    Przed Sądem.
                                                  • galtomone LOL! 27.09.17, 21:11
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Ja nie muszę doprecyzowywać ani nawet określać definicji człowieka, tylko wy, ż
                                                    > eby wiedzieć, czy można go zamordować czy nie. Mi wystarczy fakt, że ochronie p
                                                    > odlega cokolwiek w macicy kobiety, z czego wiadomo, że powstanie płód.

                                                    Innymi slowy gadasz bzdury niepoarte niczym poza swoim przekonaniem.
                                                    Pytanie dlaczego twoje przkonanie ma byc wykladnia dla kogokolwiek?

                                                    > > Czasami kiedy i kto przed kim bedzie odpowiadac?
                                                    >
                                                    > Przed Sądem.

                                                    To juz widze jak policja i antyterrorysci sie nie moga doczekac by uratowac komus zycie zabijac wczesniej zamachowac. W koncu kazdy lubi stawac przed sadem, za jak to napisales zabojstwo.

                                                    Swietny plan masz!!! Na szczescie nie dasz rady wprowadzic go w zycie - ufff.

                                                    A z taka wybiorcza wiara w to co ci wygodne i ciebie nie dotyczy to masz pewnosc ze sie w katolickim pikle smazyc bedziesz - ja nie!
                                            • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 12:49
                                              > Patrząc po zdjęciach na Google Grafika wygląda jak dziecko modlące się

                                              Jak zwykle masz urojenia. Taki płód nie może się modlić. Nie ma czym.
                                              • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 12:50
                                                Aha, i gdzie odpowiedzi na moje pytania?
                                                • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:05
                                                  Myślisz, że będę ci pomagał w umotywowaniu morderstwa?
                                                  • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:11
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Myślisz, że będę ci pomagał w umotywowaniu morderstwa?

                                                    I ty masz pretensje, ze z fanatykami islamskimi nie ma dyskusji... ciekawe.

                                                    Tak to jest jak slepa wiara przeslania wszelkie argumenty.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:21
                                                    A co, też byś sobie poskrobał? Musi być mocno upośledzone, czy wystarczy lekko, żeby nie zasługiwało na życie wg ciebie?
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:42
                                                    > Musi być mocno upośledzone, czy wystarczy lekko, żeby nie zasługiwało na życie wg ciebie?

                                                    Może być nawet całkowicie zdrowe. Aborcja powinna być dostępna na życzenie, jak w niemal wszystkich cywilizowanych krajach.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:51
                                                    Oo, czyli nawet nie za spełnianie waszych standardów idealnego człowieka, ale zwyczajnie za nic. Ciary mnie przeszły po plecach. Obrzydliwe świnie.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:54
                                                    > Oo, czyli nawet nie za spełnianie waszych standardów idealnego człowieka, ale zwyczajnie za nic.

                                                    Nie "za nic". To jest prawo kobiety do decydowania o własnym ciele. Nie będą ani takie kanalie jak ty, ani embriony rozporządzać częściami ciała kobiet bez ich zgody. Jak sobie płód chce, to niech se żyje - poza ciałem kobiety, która sobie go nie życzy. A że tak się nie da - tough luck, ale to kobieta decyduje.

                                                    > Obrzydliwe świnie.

                                                    Ty i twój ksiądz prowadzący.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:58
                                                    Może sobie decydować o własnym ciele, ale nie o cudzym życiu.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:01
                                                    > Może sobie decydować o własnym ciele, ale nie o cudzym życiu.

                                                    Mogę sobie decydować o wszystkim, co odbywa się wewnątrz mojego ciała i ma wpływ na jego fizjologię. W szczególności usuwać z niego niechcianych intruzów. Kropka.
                                                  • samspade Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:55
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Oo, czyli nawet nie za spełnianie waszych standardów idealnego człowieka, ale z
                                                    > wyczajnie za nic. Ciary mnie przeszły po plecach. Obrzydliwe świnie.

                                                    Co prawda nie piszesz do mnie i o mnie ale ponowię pytanie co w przypadku gdy ciąża zagraża życiu kobiety?
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:00
                                                    A jak cię zamknę w klatce z drugim człowiekiem, to masz prawo go zjeść, żeby pożyć kilka tygodni dłużej od niego? Nie, nie masz prawa, choć prawdopodobnie to zrobisz, o ile dasz radę.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:02
                                                    > A jak cię zamknę w klatce z drugim człowiekiem, to masz prawo go zjeść,
                                                    > żeby pożyć kilka tygodni dłużej od niego?

                                                    Oczywiście. Chyba, że sam zostaniesz wcześniej zjedzony.

                                                    > Nie, nie masz prawa

                                                    Niby dlaczego?
                                                  • samspade Prowokator 27.09.17, 14:03
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Nie, nie masz prawa,

                                                    Rozwiałeś moje wątpliwości.
                                                    Żaden bydlak nie skarze kobiety na śmierć tylko po to by ratować płód który i tak umrze razem z kobietą.
                                                  • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:15
                                                    Mnie? Czy ja prosze o prawo do decydowania? Czy zeby kazdy mogl decyzje podjac w zgodzie z sumieniem i faktyczna sytuacja?

                                                    Wez sie walnij w leb bo glupoty piszesz.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:40
                                                    Czyżby odpowiedzi na te pytania były dla ciebie aż tak niewygodne? Pomijając fakt, że aborcja jest morderstwem tylko w twojej wyobraźni, myślę, że powinieneś mi po prostu na nie odpowiedzieć, zgodnie ze swoim ideolo. Mam prawo zabić kogoś, kto narusza moją integralność cielesną bez mojej zgody, czy też nie?
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:53
                                                    Twoja integralność w obliczu prawa do życia człowieka (a nawet "tego", co nim niewątpliwie zostanie) schodzi na drugi plan.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:55
                                                    > Twoja integralność w obliczu prawa do życia człowieka (a nawet "tego",
                                                    > co nim niewątpliwie zostanie) schodzi na drugi plan.

                                                    Czyli można zabrać ci przymusowo nerkę bez twojej zgody, jeśli jest ona potrzebna do ratowania czyjegoś życia, a przypadkiem masz zgodność tkankową?
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:10
                                                    Nie, tak samo jak nie można mnie zabić, nawet gdy porywacz zagrozi, że jeśli nie zostanę zabity, to on zabije 10000000000 ludzi.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:12
                                                    > Nie,

                                                    To teraz - dlaczego ktoś nie może rozporządzać bez twojej zgody twoją nerką, a ty chcesz rozporządzać cudzą macicą?
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:15
                                                    Bo w niej znajduje się człowiek, który ma prawo do życia, niezależnie od widzimisię właścicielki macicy.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:24
                                                    > Bo w niej znajduje się człowiek, który ma prawo do życia
                                                    > niezależnie od widzimisię właścicielki macicy.

                                                    I co z tego? Twojej nerki też potrzebuje człowiek, który m prawo do życia, niezależnie od twojego widzimisię jako właściciela nerki.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:56
                                                    > (a nawet "tego", co nim niewątpliwie zostanie

                                                    Jak zostanie, to pogadamy.
                                                  • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:20
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > nawet "tego", co nim niewątpliwie zostanie) schodzi na drugi plan.

                                                    No a jak nie zostanie? Czy poedynczy organ utrzymywany przy zyciu to czlowiek?
                                                    A dwa?
                                                    Ile organow musi byc w kupie bys powiedzial czlowiek? Wszystkie?
                                                    Czy musi byc mozg? A jak rozwiniety? 1000000 komorek - mniej ? wiecej? O ile?

                                                    Prosilbym o precyzyjne odpowiedzi - bedzie nam latwiej dyskutowac dlaej gdy ustalimy co rozumiesz pod pojeciem czlowiek ?

                                                    Dla ulatwienia i skrocenia - czy wg ciebie czlowiek to polaczone dwie komorki - jajowa i plemnik?
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:32
                                                    Ale to wy potrzebujecie kryteriów do dokonania morderstwa, więc sami sobie ustalajcie wasze standardy i nie mieszajcie mnie w to. Ja nie chcę nikogo zabijać - ani matki, ani jej dziecka.
                                                  • samspade Mimo że to prowokacja odpowiem 27.09.17, 14:36
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Ale to wy potrzebujecie kryteriów do dokonania morderstwa,

                                                    A chwile wcześniej podawałeś własne kryteria kiedy powinna być kara śmierci.
                                                  • vogon.jeltz Re: Mimo że to prowokacja odpowiem 27.09.17, 14:39
                                                    > A chwile wcześniej podawałeś własne kryteria kiedy powinna być kara śmierci.

                                                    Nie wysilaj się, przecież ci odpowie, że kara śmierci morderstwem nie jest. Bo on tak twierdzi. Bo oczywiście karne pozbawienie życia odczuwającego człowieka jest ok, natomiast pozbawienie życia niczego nieodczuwającego organizmu w początkowym stadium rozwoju to makabryczna zbrodnia. Bo on tak twierdzi, oczywiście.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:36
                                                    > Ale to wy potrzebujecie kryteriów do dokonania morderstwa,

                                                    Znowu kłamiesz. Pozbawienie życia płodu jest morderstwem tylko w twojej prymitywnej wyobraźni, bo nawet w kodeksie karnym jest to osobny paragraf zagrożony znacznie niższą sankcją. Czyli nikt, ani żaden normalny człowiek, ani nawet nawet zdewociały polski prawodawca, nie stawia znaku równości pomiędzy płodem a urodzonym człowiekiem.
                                                  • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:40
                                                    CZYLI DZIEN PRZED NARODZINAMI TO JEST PLOD BEZ PRAW, A DZIEN POZNIEJ JUZ CZLOWIEK ?

                                                    CZEKAM CALY CZAS NA WASZA DEF. CZLOWIEKA, DZIECKA... A DZIECKO JEST CZLOWIEKIEM ??? PRZECIEZ JESZCZE NIE DOJRZALO...
                                                  • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:43
                                                    Wg ciebie kobieta nie jest czlowiekiem... to moze jeszcze rozroznijmy czy pytasz o chlpca czy o dziewcznyke i w jakim kolorze skory...
                                                  • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 23:24
                                                    WG CIEBIE DZIECKO NIE JEST CZLOWIEKIEM, WIEC CO ZA ROZNICA, CZY CHLOPIEC, CZY DZIWUCHA...
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 23:27
                                                    > WG CIEBIE DZIECKO NIE JEST CZLOWIEKIEM,

                                                    Kłamiesz.
                                                  • qqbek Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 23:51
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > WG CIEBIE DZIECKO NIE JEST CZLOWIEKIEM,
                                                    >
                                                    > Kłamiesz.

                                                    On jedynie stosuje pokrętną logikę, według której nazwanie tzw. "sługi bożego" (funkcjonariusza kościoła wyższego szczeblem) "łyskiem" jest powodem do rzucenia kilkudziesięciu dzieci niedźwiedziowi na pożarcie, a wyskrobanie potworniaka z łona kobiety "zbrodnią popełnioną na nienarodzonym".

                                                    Cytat za "Dwa Cuda Elizeusza" (2. księga królewska - celowo małymi literami):
                                                    "23 Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» 24 On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. 25 Stamtąd Elizeusz poszedł na górę Karmel, skąd udał się do Samarii."

                                                    Przekład w wersji tzw. biblii tysiąclecia.
                                                  • qqbek Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 28.09.17, 00:09
                                                    Żeby nie było, że coś z przekładem "nie teges":

                                                    Jakub Wujek:
                                                    "I szedł zonąd do Eethel: a gdy szedł drogą, dzieci małe wyszły z miasta i naśmiewały się z niego, mówiąc: Wstępuj łysku, wstępuj łysku!
                                                    Który gdy się obejrzał, ujrzał je i złorzeczył im w imię Pańskie: i wyszli dwa niedźwiedzie z lasu i rozdrapali z nich czterdzieści i dwoje dzieci.
                                                    I poszedł zonąd na górę Karmelu, a ztamtąd wrócił się do Samaryi."

                                                    Biblia gdańska:
                                                    "Potem szedł stamtąd do Betel. A gdy szedł drogą, dzieci małe wyszły z miasta, i naśmiewały się z niego, i mówiły mu: Idźże łysy, idźże łysy!
                                                    Który obejrzawszy się, ujrzał je, i złorzeczył im w imieniu Pańskiem. Przetoż wyszedłszy dwie niedźwiedzice z lasu, rozdrapały z nich czterdzieści i dwoje dzieci.
                                                    I szedł stamtąd na górę Karmel, a z onąd zasię wrócił się do Samaryi"

                                                    Najnowsza, warszawska (1975):
                                                    "Stamtąd poszedł do Betelu. A gdy szedł drogą, mali chłopcy wyszli z miasta i naśmiewali się z niego, mówiąc doń: Chodź no, łysy, chodź no, łysy!
                                                    Obróciwszy się więc i spojrzawszy na nich, przeklął ich w imię Pana. Wtedy wyszły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały z nich czterdzieści dwoje dzieci.
                                                    On zaś poszedł stamtąd na górę Karmel, a następnie powrócił do Samarii."

                                                    Powiedzą, że "coś z przekładem" - macie, biblia Króla Jakuba:
                                                    "And he went up from thence unto Bethel: and as he was going up by the way, there came forth little children out of the city, and mocked him, and said unto him, Go up, thou bald head; go up, thou bald head.
                                                    And he turned back, and looked on them, and cursed them in the name of the LORD. And there came forth two she bears out of the wood, and tare forty and two children of them.
                                                    And he went from thence to mount Carmel, and from thence he returned to Samaria".

                                                    Obcujesz z sektą, która w ramach swoich najświętszych nauk uznaje, że warto jest za naukę przekazać wyznawcom, że czterdzieścioro dzieci to żadna cena za przezwanie "proroka" tejże religii "łysym"... choćby łysy był jak kolano. Albo tylko twierdzą, że w to wierzą (bo na przykład nikt im nie uświadomił, że takie brednie należą do "kanonu") albo są po prostu zdrowo porąbani. Tak czy siak, z taką ekstremą nie warto dyskutować o czymkolwiek.
                                                  • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 28.09.17, 06:56
                                                    Co ty... to nie ten sam Bog.
                                                    Ten nasz jest milosierny.... najpierw by dzieci uspil!!!!
                                                  • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 28.09.17, 06:54
                                                    Wg mnie dziecko jest czlowiekiem. Embron za to nie jest dzieckiem.
                                                    Tak jak dzieckiem nie jest watroba, czy nerka anie zlepek niewksztalconych w pelni komorek.

                                                    Dzieckiem to ono dopiero bedzie o ile nie ma zdnych uszkodzen kodu, wg ktorych sie rozwija.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:44
                                                    > CZYLI DZIEN PRZED NARODZINAMI TO JEST PLOD BEZ PRAW, A DZIEN POZNIEJ JUZ CZLOWIEK ?

                                                    Dzień przed narodzinami - zakładając, że nie jest to poród przedwczesny - płód jest oczywiście w pełni ukształtowany i zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki. Dlatego w większości krajów granica ustawiona jest na 12 tydzień ciąży, kiedy takich dylematów i wątpliwości nie ma.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:52
                                                    Zajebiście. Czyli nie dość, że ustalacie standardy kto jest człowiekiem i kto ma prawo żyć, to jeszcze się globalnie nie zgadzacie między sobą i ktoś zginie tylko dlatego, że urodził się w złym kraju. Jak ja się wami brzydzę.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:55
                                                    *oczywiście nie urodził się (bo przed tym byście go powstrzymali), tylko został poczęty...
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:57
                                                    > ustalacie standardy kto jest człowiekiem

                                                    To zupełnie tak jak ty. Arbitralnie zdecydowałeś sobie, że ledwo wykształcony embrion jest pełnoprawnym człowiekiem.

                                                    > to jeszcze się globalnie nie zgadzacie między sobą i ktoś zginie tylko dlatego

                                                    Nie "ktoś", tylko "coś". Nikt normalny nie uznaje embrionu za osobę.

                                                    > Jak ja się wami brzydzę.

                                                    Pozostaję z wyrazami wzajemności.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 15:29
                                                    I w której godzinie czy chociaż dniu jego rozwoju chciałbyś go uznać za człowieka, i dlaczego nie o godzinę czy dzień wcześniej lub później, bandyto jeden?
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 15:37
                                                    > I w której godzinie czy chociaż dniu jego rozwoju chciałbyś go uznać za człowieka,
                                                    > i dlaczego nie o godzinę czy dzień wcześniej lub później

                                                    A dlaczego ty uznajesz go za człowieka od momentu połączenia gamet (choć to nawet nie jest moment, tylko całkiem długi proces)?

                                                    Inaczej - dlaczego pełną zdolność do czynności prawnych nabywa się w dniu 18 urodzin, a nie dzień wcześniej. Ponieważ tak działa prawo - ustala arbitralne granice. Wiadomo, że ustalając granicę dopuszczalności przerywania ciąży w 12 tygodniu pozostajemy po bezpiecznej stronie, nie wyrządzając nikomu krzywdy. Powiedzmy, że od 13 tygodnia płodowi przysługuje częściowa (również nie bezwzględna!) ochrona życia - możesz sobie w ramach swoich prymitywnych zerojedynkowych koncepcji uznać, że od tego momentu uznaję go częściowo za "człowieka", jakąkolwiek przyjmiemy definicję "człowieka".

                                                    > bandyto jeden?

                                                    Goń się, psychopato i zabójco drogowy.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 15:52
                                                    > A dlaczego ty uznajesz go za człowieka od momentu połączenia gamet (choć to nawet nie jest moment, tylko całkiem długi proces)?

                                                    Dlatego, żeby nie mieć na sumieniu morderstwa. Dla uściślenia, uznaję go za człowieka natychmiast po rozpoczęciu tego procesu.

                                                    > Inaczej - dlaczego pełną zdolność do czynności prawnych nabywa się w dniu 18 urodzin, a nie dzień wcześniej. Ponieważ
                                                    > tak działa prawo - ustala arbitralne granice. Wiadomo, że ustalając granicę dopuszczalności przerywania ciąży w 12
                                                    > tygodniu pozostajemy po bezpiecznej stronie, nie wyrządzając nikomu krzywdy. Powiedzmy, że od 13 tygodnia płodowi
                                                    > przysługuje częściowa (również nie bezwzględna!) ochrona życia - możesz sobie w ramach swoich prymitywnych
                                                    > zerojedynkowych koncepcji uznać, że od tego momentu uznaję go częściowo za "człowieka", jakąkolwiek przyjmiemy
                                                    > definicję "człowieka".

                                                    Nadal można się urodzić lub zostać pozbawionym tej szansy tylko dlatego, że jest się w innym kraju, bo jakiś jeden mengele z drugim vogonem się nie zgadzają co do ustaleń granic człowieczeństwa, więc wszystkie te twoje bandyckie rozporządzenia na nic.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 16:10
                                                    > Dlatego, żeby nie mieć na sumieniu morderstwa.

                                                    Znowu kłamiesz. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale chyba w żadnym prawodawstwie pozbawienie życia embrionu nie jest równoznaczne morderstwem. Z tego wynika, że twojego przekonania nie podziela nikt nikt poza garstką fanatyków.

                                                    > Dla uściślenia, uznaję go za człowieka natychmiast po rozpoczęciu tego procesu.

                                                    A dlaczego akurat wtedy? Co takiego wtedy następuje, że według ciebie to już jest "człowiek"? Przecież nawet nie ma jeszcze unikalnego kodu DNA. To jest po prostu twoja wiara (para)religijna.

                                                    > Nadal można się urodzić lub zostać pozbawionym tej szansy

                                                    Można się urodzić lub nie z wielu różnych powodów. To dla zarodka we wczesnej fazie rozwoju jest jakby bez znaczenia.

                                                    > tylko dlatego, że jest się w innym kraju bo jakiś jeden mengele

                                                    Mengele to był twój stary. A dziś to są tacy kolesie jak ty, którzy odmawiają kobietom podmiotowości w imię urojonych praw zarodków.

                                                    > z drugim vogonem się nie zgadzają co do ustaleń granic człowieczeństwa

                                                    My nie wyznaczamy granicy "człowieczeństwa", tylko granicę, od której nie w pełni ukształtowany płód ludzki podlega (częściowej) prawnej ochronie. Możesz sobie zgodnie ze swoją zygotariańską religią uznać zarodek za "człowieka", którego życie nie podlega ochronie prawnej, co normalnych ludzi właściwie obchodzą twoje dogmaty religijne?
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 16:28
                                                    > A dlaczego akurat wtedy? Co takiego wtedy następuje, że według ciebie to już jest "człowiek"? Przecież nawet nie ma
                                                    > jeszcze unikalnego kodu DNA. To jest po prostu twoja wiara (para)religijna.

                                                    Chodzi o pierwszy możliwy do zaobserwowania moment powstania czegoś, z czego zgodnie z aktualną wiedzą powstaje płód.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 16:37
                                                    > Chodzi o pierwszy możliwy do zaobserwowania moment powstania czegoś,
                                                    > z czego zgodnie z aktualną wiedzą powstaje płód.

                                                    Ale dlaczego właśnie ten moment? Bo taki jest dogmat twojej zygotariańskiej religii?

                                                    Wiesz, że taka zygota może się nie zagnieździć w macicy, co dzieje się w 1/3, może i połowie przypadków? Istna hekatomba "człowieków", którą jakoś NIKT się nie przejmuje. Wszyscy tych biednych "człowieków" olewają...

                                                    Ale zostawmy to, bo jeszcze zabawniejsze jest to, że może się z niej rozwinąć ciążą wielokrotna. To wtedy jest to początek kilku "człowieków", choć w tym arbitralnie wybranym przez ciebie momencie i przez parę dobrych dni jeszcze ich nie ma? To są jakieś wirtualne "człowieki" wtedy, czy jak? Kiedy jest początek ewentualnego drugiego "człowieka"?

                                                    A zaśniad groniasty - powstały wszak w wyniku połączenia plemnika z jajem - jest "człowiekiem" czy też nie?

                                                    I podobne pytania można by mnożyć. Tylko dla umysłów niezwykle prymitywnych i pozbawionych wiedzy stawianie takiej granicy w konkretnym punkcie jest niezwykle proste. Tak się składa, że prymitywne rozumowanie i ignorancja cechuje również... korwinoidów.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 16:47
                                                    Wszystko, z czego może powstać płód w macicy podlega ochronie.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 19:18
                                                    > Wszystko, z czego może powstać płód w macicy podlega ochronie.

                                                    Albowiem bo ponieważ? Taki jest dogmat twojej zygotariańskiej wiary? Przykro mi, ale jakoś nie mam specjalnego poważania dla wierzeń religijnych. Żadnych.

                                                    I w dalszym ciągu nie odpowiedziałeś mi, kiedy zaczyna się "człowiek" w opisanych przeze mnie przypadkach i dlaczego właśnie wtedy, a przecież to dla ciebie ponoć kwestia fundamentalna.
                                                  • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 20:56
                                                    Odpowiedziałem. W każdym z wymienionych przypadków, gdzie jest szansa na powstanie płodu. I to, że akurat pokrywa się to z piątym przykazaniem, nie oznacza, że występuje tutaj motyw religijny.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 21:15
                                                    > Odpowiedziałem.

                                                    Nie odpowiedziałeś. Nie pytałem, co twoim zdaniem podlega ochronie, tylko co jest "człowiekiem" i kiedy "człowiek" się zaczyna w określonych przypadkach. I

                                                    > W każdym z wymienionych przypadków, gdzie jest szansa na powstanie płodu.

                                                    A dlaczego "szansa na powstanie płodu" miałaby decydować?

                                                    > I to, że akurat pokrywa się to z piątym przykazaniem, nie oznacza,
                                                    > że występuje tutaj motyw religijny.

                                                    To się nie pokrywa z żadnym piątym przykazaniem, bo ono zupełnie nie dotyczy zabijania embrionów. Natomiast motyw religijny występuje oczywiście w twoim poglądzie na moment rozpoczęcia "człowieka", który to pogląd ten ma charakter dogmatu religii zygotariańskiej.
                                                  • galtomone To jeszcze to doprecyzuj - bo naprawde istotne 28.09.17, 06:59
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Chodzi o pierwszy możliwy do zaobserwowania moment powstania czegoś, z czego zg
                                                    > odnie z aktualną wiedzą powstaje płód.

                                                    Co to jest zycie? I czy kazde zycie trzeba chronic?
                                                  • galtomone Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 27.09.17, 21:19
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Nadal można się urodzić lub zostać pozbawionym tej szansy tylko dlatego, że jes
                                                    > t się w innym kraju,

                                                    No ale tak bylo zawsze i zawsze bedzie... Skoro odmawiasz np. uchodzcom prawa do przyjechania do Polski to kobiety w ciazy i te ich nienarodzone dzieci o ktore tak sie hoipokryto trzesiesz skazujesz na smierc - pod bombami, na morzu, z rak przemytnikow, itd..

                                                    Jak to napisales...?

                                                    > bo jakiś jeden mengele z drugim vogonem się nie zgadzają

                                                    Bo jakis jeden ksnefonfob z z drugim schweppsem sie nie zgadzaja bo to terrorysci.

                                                    > co do ustaleń granic człowieczeństwa, więc wszystkie te twoje bandyckie rozporzą
                                                    > dzenia na nic.

                                                    Pisalem ci, ze twoje gadanie jest w tym zakresie gowno warte bo twoj system wartosci moralnych jest nic nie wart. Jestes bowiem hipokryta, ktory czlowieka widzi tylko wtedy kiedy mmu to jest wygodne.

                                                    I gwarantuje jestem absolutnie pewny, ze gdybys byl w sytacji ciezko uszkodzonego plodu ktory (przy makismum szcescia!!!!) bedzie do konca twoich dni lezacym kawalkiemmiesa bez kontaktu ze swiatem nie zastanawialby sie 10 s. nad zabiegiem . tak samo jak nie zastanawiasz sie (masz w dupie innych boliczysz sie TY i twoje potrzeby) co mozesz zrobic innym jadac 200 po publicznej drodze.

                                                    Nie masz za grosza szacunku dla czlowieka i zadnej empatii. Zatem twoje pier...lenie o aborcji i uznawaniu komorek za plod jest po prostu smieszne!


                                                    Wrecz obraza ludzi, ktorzy o to walcza z faktyczniej wiary i przekonan - bo ich tez na smiech wystawiasz.
                                                  • vogon.jeltz Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 27.09.17, 21:48
                                                    > twoj system wartosci moralnych jest nic nie wart

                                                    Jak KAŻDY religijny (w tym wypadku - zygotariański) system wartości moralnych. Z wyjątkiem może pastafarianizmu.

                                                    > I gwarantuje jestem absolutnie pewny, ze gdybys byl w sytacji ciezko uszkodzonego plodu ktory

                                                    Och, wiadomo. Przecież mówili o tym wielokrotnie lekarze ginekolodzy, że nierzadko przychodzą do nich w wiadomym celu zygotarianie, których przypadek jest wtedy "absolutnie wyjątkowy, panie doktorze".

                                                    > Nie masz za grosza szacunku dla czlowieka i zadnej empatii

                                                    A propos empatii - nieodmiennie bawią mnie zygotarianie, którzy używają tego słowa w kontekście płodu (por. również Gowin słyszący "krzyk embrionów"), nie mając pojęcia, co ono tak naprawdę oznacza.

                                                    > Wrecz obraza ludzi, ktorzy o to walcza z faktyczniej wiary i przekonan

                                                    No nie, bez przesady. To tak jakbyś rozróżniał nazistów-cyników od nazistów-ideowców. WSZYSCY zygotarianie to są wszystko takie same mentalne i moralne śmieci.
                                                  • galtomone I jeszcze jeden dowod na hipokryzie... 28.09.17, 07:08
                                                    On jest dupa a nie wierzacy.
                                                    Ja moge nie podzielac czyjes wiary i nie zgadzac sie z doktryna... Ale mam szacunek dla kogos kto jest bardzo wiezacy. Ba, mam wielu takich znajomych i tego typu dyskusje za nami.

                                                    I wasnie dlatego, ze sa globoki wierzacymi ludzimi maja olbrzymi problem z udzieleniem wielu odowiedzi, ktorych udziela scheppes.

                                                    Nie w zakresie ich samych... choc tez nie zawsze - dylemat plodu,ktory absolutnie nie bedzie zyl (i wzasadzie trodno uuznac ze zyje - slynny przyadek Chazan) i zycie Matki.

                                                    Ale tez sa dalecy od tego, by bez zastanowienia narzucac swoj system wartosci innymi - bo to latwe. Ale nie zaprowadzi mnie niewiernego do Boga... wrecz przeciwnie. A nie o to chodzi w Ewangelii .

                                                    Trzeba byc skonczonym idgonrantem, idiota i wygodnickim egoista by pisac jak scheweppes.
                                                    A kolejnym tego przejawem jest jego wielki agnostycyzm - smiechu warte.

                                                    To takie wytlumaczenie wlasnej indoktrynacji... ze jakby co to wierze, o "czlowieki" ochany Bogu wlczylem, ale dupy mi sie do kosciola nie chcialo ruszac.


                                                    Agnostyk, ktory nie wie.nie jest pewnien nie bedzie narucac sowich "wierzen"innych bardziej niz osoba wiezaca... A jesli to robi to nie jest agnostykiem tylko fanatykiem idiota.
                                                  • schweppes1 Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 01:29
                                                    Masz jakieś urojenia. Nigdzie nie napisałem, że zabraniałbym im przyjeżdżać - jestem wolnościowcem. Napisałem tylko, że cieszę się, że jeszcze nie przyjeżdżają.

                                                    Ja nie mam szacunku do człowieka jadąc 200 autostradą? Czyli Niemcy też go nie mają? Chyba kpisz. Jak ktoś wymusi pierwszeństwo zmieniając pas i wjeżdżając mi przed maskę, to sam nie szanuje swojego życia.

                                                    Ty nie masz szacunku do człowieka jeszcze zanim ten się urodzi...
                                                  • galtomone Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 07:18
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Masz jakieś urojenia. Nigdzie nie napisałem, że zabraniałbym im przyjeżdżać - j
                                                    > estem wolnościowcem. Napisałem tylko, że cieszę się, że jeszcze nie przyjeżdżaj
                                                    > ą.

                                                    Rzygac mi sie chce jak cie czytam. NAwet nie masz tyle jaj by swoje zdanie podtrzymac. A nie chcemi sie szykac teraz po forum twoich pelnych tolerancji, szacunku dla czlowieka i zrozumienia wypowiedzi na temat uchodzcow. Juz sam fakt iz sie cieszysz, ze nie przyjezdzaja tylko gina/wegetuja (zapewne dzieciom w takich obozach to jest cudownie... a tak sie gnojku o dzieci trzesiesz) pokazuje jaki jeses czlowiekiem i jakie wartosci reprezentujesz - glownie dwie - EGOIZM I IGNORANCJE.

                                                    jestem wolnościowcem

                                                    Ty???? Nie chce cie obrazac, ale ty jestes takim wolnoścowcem jak ja Mistrzem Świata na 100m - ty moze przypomnij sobie twoje pro wolnosciowe wypowiedzi powyzej...jak kobietom i generalnie innym ludziom dalejsz wolnosc zmiast sie osmieszac.

                                                    > Ja nie mam szacunku do człowieka jadąc 200 autostradą?

                                                    Owszem - masz w duie wszelkie konsekwencje z tego wynikajace. A takze w dupie fakt, ze inni sie do przyjetych przepisow dostosowuja i stad wynika olbrzymie zagrozenie takich dorgowych kretynow jak ty.

                                                    > Czyli Niemcy też go nie mają?

                                                    Jesli jada 200 na ograniczeniu to tak. Do ciebie nadal nie dociera roznica?

                                                    To zobacz jak bedzie sprawnie i plynnie przewidywal twoje zachowaie ruch jak pojedziesz 20-30km po autostradzie.

                                                    > Chyba kpisz. Jak ktoś wymusi pierwszeństwo zmieniając pas i wjeżdżając mi
                                                    > przed maskę, to sam nie szanuje swojego życia.

                                                    Jestes idiota skoro nie rozmiesz roznicy miedzy bledem a robieniemczego z PREMEDYTACJA.
                                                    Chyba ze ty przypadkiem zapie...lasz 200 a myslisz ze jedziesz bezpiecznie 80?

                                                    > Ty nie masz szacunku do człowieka jeszcze zanim ten się urodzi...

                                                    Mam i to wiekszy od ciebie, dlatego jestem wstanie sporzec szerzej na problem i nie potrafie tak latwo rzucac wyrokow.
                                                    Tobie przychodzi to swietnie i bez mrugniecia oka. Na wszystkich... latwo ci sie mowi o mordercach, zabujach, wyrokach... to lwansie poazuje jak nie wiele warte dla ciebie est zycie i czlowiek.

                                                    Ale i tak tego nie zrozumiesz... Chyba, ze kiedys taki problem dotknie ciebie... choc mysle ze sam przed saba wymyslisz bajeczke by sie usprawiedliwic.
                                                  • schweppes1 Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 08:18
                                                    > A nie chcemi sie szykac teraz po forum twoich pelnych tolerancji, szacunku dla czlowieka i zrozumienia wypowiedzi na temat uchodzcow.

                                                    Bo oczywiście kłamiesz. Nigdy nie zabroniłbym komukolwiek przyjazdu, NAWET JAK BYŁOBY RYZYKO, ŻE DOKONA ZAMACHU. W związku z tym pozostaje mi się tylko cieszyć, że jeszcze nie przyjeżdżają, więc ryzyko zamachu jest mniejsze. Już rozumiesz?

                                                    > Jesli jada 200 na ograniczeniu to tak. Do ciebie nadal nie dociera roznica?

                                                    A jeśli jadą zgodnie z ograniczeniem, to nie zagrażają innym?
                                                    A jeśli nie ma ograniczenia i jadą 200, to nie zagrażają innym?

                                                    > Jestes idiota skoro nie rozmiesz roznicy miedzy bledem a robieniemczego z PREMEDYTACJA.
                                                    > Chyba ze ty przypadkiem zapie...lasz 200 a myslisz ze jedziesz bezpiecznie 80?

                                                    A ty jesteś idiotą, skoro piszesz "abstrahując" przez "ch".
                                                    Jeżeli ktoś się nie upewnił przed manewrem, czy ktoś tam jedzie, to dopiero nie szanuje swojego życia wiedząc, że może stać mu się krzywda.

                                                    PS: Czy wiesz, że jadąc zgodnie z ograniczeniami prędkości również zagrażasz życiu i zdrowiu ludzi?
                                                  • galtomone Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 08:52
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > > A nie chce mi sie szykac teraz po forum twoich pelnych tolerancji, szacunk
                                                    > u dla czlowieka i zrozumienia wypowiedzi na temat uchodzcow.

                                                    >
                                                    > Bo oczywiście kłamiesz. Nigdy nie zabroniłbym komukolwiek przyjazdu, NAWET JAK
                                                    > BYŁOBY RYZYKO, ŻE DOKONA ZAMACHU. W związku z tym pozostaje mi się tylko cieszy
                                                    > ć, że jeszcze nie przyjeżdżają, więc ryzyko zamachu jest mniejsze. Już rozumiesz?

                                                    Ja tak, tylko, ze to ty nie rozumiesz.
                                                    Ja ci nie zarzucam tego ze napisales ze maja nie przyjezdzac - nie musiales.


                                                    > > Jesli jada 200 na ograniczeniu to tak. Do ciebie nadal nie dociera roznic
                                                    > a?
                                                    >
                                                    > A jeśli jadą zgodnie z ograniczeniem, to nie zagrażają innym?

                                                    Znacznie mniej. Chocby z powodu tego, ze ci inni spodziewaja sie szybko jadacych aut.

                                                    Ta dyskusja jest jalowa skro do ciebie fakt lamania przyjetych zasad wspolzycia spolecznego nie dociera i kwonekwencje ktore z tego wynikaja.

                                                    10000 razy pisalismy Ci, ze nie chodzi o eliminacje ryzyk ale jego wielkosc.

                                                    Dla swoich zaoszdzedzonych paru minut, narazasz bardziej nie potrzeba innych.
                                                    Jesli ta prosta roznica do ciebie nie dociera to dalsza dyskusja na ten temat jest bezcelowa.

                                                    > A jeśli nie ma ograniczenia i jadą 200, to nie zagrażają innym?
                                                    >
                                                    > > Jestes idiota skoro nie rozmiesz roznicy miedzy bledem a robieniemvczego z
                                                    > PREMEDYTACJA.
                                                    > > Chyba ze ty przypadkiem zapie...lasz 200 a myslisz ze jedziesz bezpieczni
                                                    > e 80?
                                                    >
                                                    > A ty jesteś idiotą, skoro piszesz "abstrahując" przez "ch".

                                                    Z ta roznica ze jest wstanie zrozumiec i naprawcc swoj blad.

                                                    > Jeżeli ktoś się nie upewnił przed manewrem, czy ktoś tam jedzie, to dopiero nie
                                                    > szanuje swojego życia wiedząc, że może stać mu się krzywda.

                                                    A jak sie upewnil i zobaczyl nadjezdzajce auto ale nie umie ocenic czy jedzie 200 czy 250 jako, ze dopuszczalna to 140?

                                                    > PS: Czy wiesz, że jadąc zgodnie z ograniczeniami prędkości również zagrażasz ży
                                                    > ciu i zdrowiu ludzi?

                                                    Wiem. Ale ty nie rozumiesz czego sie tyczy ta dyskusja.

                                                    Dlatego podtrzymuje - wybierz sobie - albo jestes hipokryta,ktory dobrze wie o co chodzi ale ma w dupie. Albo nie jestes hipokryta tylko idota ktory faktycznie nie rozumie roznicy.
                                                  • schweppes1 Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 09:21
                                                    > Dla swoich zaoszdzedzonych paru minut, narazasz bardziej nie potrzeba innych.

                                                    Wg ciebie potrzeba narażać innych? Ok. A dzieci wg ciebie zabijać też potrzeba, czy tylko można?

                                                    > A jak sie upewnil i zobaczyl nadjezdzajce auto ale nie umie ocenic czy jedzie 200 czy 250 jako, ze dopuszczalna to 140?

                                                    To powinien się bezwzględnie powstrzymać od manewru! Chyba, że zysk kilku sekund ceni wyżej niż swoje życie, to, cóż, "volenti non fit iniuria". Tak samo, jak włączając się do ruchu poza terenem zabudowanym musi ocenić prędkość zbliżającego się pojazdu, którego prędkość może wynieść 90 km/h (czyli mniej więcej tyle, co różnica prędkości w opisywanym przypadku na autostradzie).
                                                  • galtomone A z tym sie zgodzisz? 28.09.17, 09:29
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Wg ciebie potrzeba narażać innych?

                                                    A to ja jezdze 200 czy ty?

                                                    > Ok. A dzieci wg ciebie zabijać też potrzeba,
                                                    > czy tylko można?

                                                    Nie potrzeba, nie mozna i przynajniej u nas nikt dzieci nie zabija z premedytacja... nie liczac gosci co jada szybciej niz wolno i maja wypadek w ktorym ginie dziecko.

                                                    Embrion/zarodek to nie dziecko o czlowiek. Tak jak hostia to nie cialo Jezusa.
                                                    A generalnie to moze i dyskusja mialaby sens, gdybys w to wierzyl.. ale przeciez jestes agnostykiem...

                                                    Ciekawe, ze mozesz miec watpliwosci co do super-bytu a co do tego czy zardoek to clowiek to nie masz. Mimo iz nauka jasno pokazuje ze sie mylisz - parz smierc mozgowa.
                                                    Jak ostatnio sprawdzelem to zarodek nie mial mozgu.

                                                    Co wiecej - przynajmoej czest tej dyskusji odnosi sie do sytuacji wlasnie tkaich gdzie zarodek nie tylko nie ma ale i nie bedzie miec mozgu, nigdy!

                                                    Ale tej deobej roznicy tez nie rozumiesz.


                                                    > > A jak sie upewnil i zobaczyl nadjezdzajce auto ale nie umie ocenic czy je
                                                    > dzie 200 czy 250 jako, ze dopuszczalna to 140?
                                                    >
                                                    > To powinien się bezwzględnie powstrzymać od manewru!

                                                    A moze ty sie powstrzymaj od jazdy200 gdy tyle nie wolno i inni tyle nie jada. To nie twoja droga.

                                                    Zreszta... naprawde... szkoda mojego czasu.

                                                    Dotad nie zrozumiales (albo nie chcesz) wiec koeljne 150 postow o tym samym, enty raz i tak tego nie zmieni.

                                                    Zgodzisz sie?
                                                  • schweppes1 Re: A z tym sie zgodzisz? 28.09.17, 09:38
                                                    >> Wg ciebie potrzeba narażać innych?

                                                    > A to ja jezdze 200 czy ty?

                                                    Napisałeś, że narażam więcej niż potrzeba, więc pytam - ile wg ciebie potrzeba narażać i dlaczego akurat tyle?
                                                  • galtomone Re: A z tym sie zgodzisz? 28.09.17, 11:10
                                                    Wyjasnij mi sens swojego pytania w kwestii transportu samochodowego.
                                                    Czy dla ciebie sa tylko dwie opcje? Zakazac jazdy zlikwidować drogi, itd... wypadkow komunikacyjnych 0 albo kazdy jedzie jak chce?

                                                    I odpowiedz na to czy dalsza dyskusja z toba na ten temat ma sens - tzn. czy dopuszczasz mozliwosc iz nie masz racji i zmienisz zdanie?
                                                  • vogon.jeltz Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 09:56
                                                    > A dzieci wg ciebie zabijać też potrzeba, czy tylko można?

                                                    Nie można, ale też nikt żadnych dzieci nie zabija, kłamliwa szujo.

                                                    Zresztą, co ty zresztą wiesz o dzieciach, chamie? Przecież ty nawet nie masz szans spłodzenia jakichkolwiek, bo żadna kobieta cię nie chce.

                                                  • vogon.jeltz Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 09:10
                                                    > A jeśli nie ma ograniczenia i jadą 200, to nie zagrażają innym?

                                                    Jeszcze raz: w Niemczech jest tak, że jadąc autostradą, na której nie ma ograniczeń, możesz spodziewać się, że trafi się jakiś niemiecki szweps zasuwający 2 paki batmobilem. W związku z tym musisz być na to przygotowany i uwzględniać to przy planowaniu manewrów. Dziwnym trafem, jak już w DE to ograniczenie jest, to WSZYSCY, włączając w to szwepsowatych Polacken, jadą zgodnie ze znakami.

                                                    > Jeżeli ktoś się nie upewnił przed manewrem, czy ktoś tam jedzie,

                                                    W Polsce różnica jest taka, że przepisy określają maksymalną prędkość na autostradach i zapiedralający dwieście dwajścia korwinistyczny półgłówek, to nie norma, tylko ewenement, aberracja, której nikt się nie spodziewa. Może nie być na pojawienie się takiego kretyna przygotowany, może nie umieć ocenić prędkości zbliżania się bolidu z kretynem w środku i jest to jego absolutne prawo, ponieważ nie miał gdzie się z takim zjawiskiem zetknąć. I jak ci "niespodziewanie" zajedzie drogę, a ty nie zdążysz wyhamować (już raz, kruwa, ledwo zdążyłeś przy stówie), to będzie oczywiście twoja wina, ale to on będzie martwy lub okaleczony, łajzo.

                                                    Clou całej sprawy jest natomiast to, że na takich jak ty "wolnościowych" sukinsynów potrzebny jest bat na dupę. Bo stawiam dolary przeciwko orzechom, że w Austrii, Czechach, Francji, Włoszech czy Holandii nie byłbyś taki chojrak z tym swoim tempomatem.

                                                    > Czy wiesz, że jadąc zgodnie z ograniczeniami prędkości również zagrażasz życiu i zdrowiu ludzi?

                                                    Po to właśnie m.in. wymyślono prawo, drogie dziecko - prawo, które ty uparcie kontestujesz na każdym kroku, stawiając wyżej swoje debilne widzimisię - żeby takie zagrożenia minimalizować.
                                                  • schweppes1 Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 09:34
                                                    > Dziwnym trafem, jak już w DE to ograniczenie jest, to WSZYSCY, włączając w to szwepsowatych Polacken, jadą zgodnie ze znakami.

                                                    Kłamiesz. Zarówno Polacy jak i Niemcy często jadą o 20 km/h więcej niż wynosi ograniczenie (ale tylko na autobahnie).

                                                    > I jak ci "niespodziewanie" zajedzie drogę, a ty nie zdążysz wyhamować (już raz, kruwa, ledwo zdążyłeś przy stówie), to będzie oczywiście twoja wina, ale to on będzie martwy lub okaleczony, łajzo.

                                                    Kolejna bzdura. Będzie to jego wina, ponieważ to on wymusił pierwszeństwo, głąbie. Tak samo jakby włączał się do ruchu poza terenem zabudowanym i wepchnął przed nadjeżdżający z prędkością 90 km/h pojazd, nieuku.

                                                    > Po to właśnie m.in. wymyślono prawo, drogie dziecko - prawo, które ty uparcie kontestujesz na każdym kroku, stawiając wyżej swoje debilne widzimisię - żeby takie zagrożenia minimalizować.

                                                    Czyli potwierdzasz, że zagrożenie nadal będzie występowało. Zamiast je minimalizować, lepiej je zlikwidować, nie wykonując manewru bez pewności co do bezpieczeństwa jego wykonania. Ale jak taki debil jak ty ma ochotę się jednak wepchnąć, to znaczy, że nie tylko masz w dupie życie tych, którzy się jeszcze nie narodzili, ale również tych co się narodzili oraz swoje własne.
                                                  • vogon.jeltz Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 09:53
                                                    > Kłamiesz. Zarówno Polacy jak i Niemcy często jadą o 20 km/h więcej niż wynosi ograniczenie

                                                    Nie, to ty kłamiesz. 99% samochodów jedzie zgodnie z ograniczeniem, góra kilka km/h ponad - w granicach błędu licznika.

                                                    > Kolejna bzdura. Będzie to jego wina, ponieważ to on wymusił pierwszeństwo, głąbie.

                                                    Bredzisz. Jeśli będziesz posuwał dwie paki, każdy sąd uzna cię co najmniej za współwinnego, a najpewniej za winnego wyłącznie. Wystarczy, że twoja ofiara zezna, że nie mogła cię widzieć, bo byłeś zbyt daleko. Przy twoich dwóch stówach to jest trywialne do wykazania.

                                                    Znaczy... wróć! Sąd uzna cię oczywiście za winnego, ale nie rejonowy, tylko Ostateczny. Bo przy takim zdarzeniu na 99% będziesz trupem.

                                                    Ale nie mówimy nawet o winie w sensie prawa karnego, tylko w sensie moralnym. To ty spowodowałeś niebezpieczeństwo zachowując się skrajnie nieodpowiedzialnie. Jak sobie zechcesz beztrosko porzucać kamieniami i komuś przechodzącemu rozwalisz łeb, to też będzie twoja wina, a nie jego, bo "się nie upewnił" i nie założył kasku.

                                                    > Tak samo jakby włączał się do ruchu poza terenem zabudowanym
                                                    > i wepchnął przed nadjeżdżający z prędkością 90 km/h pojazd, nieuku.

                                                    Znów bredzisz. Pojazd poruszający się 90km/h jedzie przepisowo. Uczestnik włączający się do ruchu powinien potrafić ocenić jego ruch, ponieważ tak poruszające się pojazdy występują powszechnie.

                                                    > że nie tylko masz w dupie życie

                                                    Twoje - zdecydowanie. Jesteś głupim, zakłamanym, fanatycznym, skrajnie egoistycznym i odrażającym moralnie śmieciem. Życzę ci, żebyś się zabił jak najszybciej, oszczędzając przy tym wszelkie osoby postronne.
                                                  • schweppes1 Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 10:31
                                                    > Przy twoich dwóch stówach to jest trywialne do wykazania.

                                                    Nie jest, głupku leśny. Trywialna do oszacowania (a nie wykazania) jest jedynie różnica prędkości między samochodami.

                                                    Ta, na 99% będę trupem przy różnicy kilkudziesięciu km/h w nowoczesnym samochodzie. Jesteś skrajnym kretynem bez wyobraźni.

                                                    > Znów bredzisz. Pojazd poruszający się 90km/h jedzie przepisowo. Uczestnik włączający się do ruchu powinien potrafić ocenić jego ruch, ponieważ tak poruszające się pojazdy występują powszechnie.

                                                    Jesteś zwykłym nieukiem i analfabetą arytmetycznym. Jeżeli samochód na autostradzie będzie jechał np. 100 km/h, a ja 200, to 200-100=100. Taka będzie różnica prędkości. Przy włączaniu się do ruchu różnica będzie wynosiła 90 km/h, czyli podobnego rzędu, tylko że w drugiej sytuacji dochodzi bardzo duże prawdopodobieństwo uderzenia wymuszającego debila w bok, przez co ucierpi o wiele wiele bardziej, niż przy uderzeniu w tył, bo nie pomoże mu ani oparcie fotela z zagłówkiem, ani strefa zgniotu, a do tego jego kręgosłup ulegnie gwałtownemu zgięciu w innej płaszczyźnie. Ale skąd taki idiota jak ty może to wiedzieć?

                                                    Twoje pogróżki mnie nie dziwią - wszak jesteś tylko małym, prymitywnym, podłym kmiotkiem oraz obrzydliwym fanem eugeniki i ludobójstwa. Na groby takich jak ty nawet nie warto pluć.
                                                  • vogon.jeltz Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 11:06
                                                    > Trywialna do oszacowania (a nie wykazania) jest jedynie różnica prędkości między samochodami.

                                                    Nie, kretynie. Różnica prędkości przy prędkościach, o których rozmawiamy, może być dla przeciętnego, nieprzyzwyczajonego kierowcy niemożliwa do oszacowania. To, że od 0 do 100 jest taka sama różnica, jak od 120 do 220 to jeszcze nic nie znaczy. Jak zwykle przyjmujesz po korwińsku uproszczoną wizję wszystkiego i pomijasz takie czynniki jak percepcja.

                                                    Ponadto, jadąc 220 pokonujesz 300 metrów w pięć sekund. Naprawdę nie jest trudno takiego batmobila nie zauważyć, bo w momencie patrzenia w lusterko może być tylko kropką na horyzoncie albo zwyczajnie może go tam nie być. I to z kolei jest banalne do ewentualnego wykazania w sądzie. A teraz sprawdź sobie, ile czasu zajmie ci najpierw reakcja, a potem wyhamowanie z tych 220.

                                                    Zresztą, co ja ci tłumaczę. Ledwo wyhamowałeś z niecałej setki przed Scenikiem. Brakło ci metrów, żeby doszło do masakry. Mało ci, skuwrysynu? Naprawdę chcesz kogoś zabić, jakiegoś prawdziwego, a nie wyimaginowanego człowieka?

                                                    > Ta, na 99% będę trupem przy różnicy kilkudziesięciu km/h w nowoczesnym samochodzie.

                                                    Oczywiście. Powyżej 60km/h ryzyko śmierci gwałtownie rośnie. Ponadto nie chodzi tu o samą różnicę prędkości, bo przecież na puknięciu się nie skończy. Przecież i ty i twoja ofiara stracicie kontrolę nad samochodami, wpadniecie na bariery oddzielające jezdnie lub na inne pojazdy i będzie jatka. Widziałeś kiedyś, synku, karambol na autostradzie?

                                                    > Twoje pogróżki mnie nie dziwią

                                                    Pogróżki? Nie używaj, dziecko, słów, których znaczenia nie rozumiesz. Moje życzenia to nie są pogróżki. I jestem przekonany - biorąc pod uwagę twoją głupotę, egoizm, chamstwo i całkowity brak wyobraźni - że już niedługo uszczęśliwisz mnie i spełnisz je. Zrobisz też przysługę naturze eliminując swoje bezwartościowe geny. Oby tylko obyło się bez postronnych ofiar.
                                                  • schweppes1 Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 11:22
                                                    > Zrobisz też przysługę naturze eliminując swoje bezwartościowe geny.

                                                    Czyli rzeczywiście polski mengele z ciebie. Co do genów, to ty już niestety je posiałeś dalej, więc twoje dzieci mają wielkie szczęście, że ich nie wyskrobałeś, ale już strasznego pecha, że mają za ojca takiego podłego zwyrodnialca. Mam nadzieję, że nie odziedziczyły po tobie zamiłowania do ludobójstwa i eugeniki.
                                                  • vogon.jeltz Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 11:59
                                                    > Co do genów, to ty już niestety je posiałeś dalej,

                                                    Jestem dziwnie spokojny, że z tobie to nie grozi.

                                                    > więc twoje dzieci

                                                    No więc - gdybyś miał dzieci, to moglibyśmy pogadać. Na razie wiesz jak wygląda ciążą tylko z obrazków "modlących się" płodów w zygotariańskich broszurkach. Więc stul pysk.

                                                    > Mam nadzieję, że nie odziedziczyły po tobie zamiłowania do ludobójstwa i eugeniki.

                                                    Ludobójstwo istnieje tylko w twojej perwersyjnej wyobraźni, młody człowieku. Ale jedno mogę ci obiecać - zadbam o edukację i rozwój emocjonalny moich dzieci ponieważ wiedza i dobre wykształcenie połączone z empatią i wrażliwością to najlepsza szczepionka na chore prawicowe poglądy, korwinistyczne banialuki i zygotariańskie dogmaty.
                                                  • galtomone Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 11:15
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Kłamiesz. Zarówno Polacy jak i Niemcy często jadą o 20 km/h więcej niż wynosi o
                                                    > graniczenie (ale tylko na autobahnie).

                                                    Od kiedy 200 to jest o 20 wiecej niz 140?

                                                    > Kolejna bzdura. Będzie to jego wina

                                                    Nie twoja. Tzn. moze sie z tym nie zgadzac i pojdziesz siedziec za niewinnosc. Jak zreszta kazdy kto siedzi w pierdlu.

                                                    > Tak samo jakby włączał się do ruchu poza terenem zabudowanym i wepchnął prz
                                                    > ed nadjeżdżający z prędkością 90 km/h pojazd, nieuku.

                                                    Naprawde nie widzisz roznicy w tym czy nadjezdzajace auto po drodze po ktorej wolno 90 jedzie 90 czy 190?
                                                    Patrzysz, oceniasz odleglosc NIE PREDKOSC bo to inna para kaloszy i na tej podstawi oceniasz czy wymusisz czy nie.

                                                    Tyle, ze to nie dziala gdy ktos taki jak ty jedzie ponad 2 razy szybciej niz mozna - bo ma szacunek dla innnych..


                                                    Gdybys mial SZACUNEK dlainnych, to wlasnie bys sie dostosowal a nie stawial SWOJE JA na pierwszymmiejscu w tak prostej sprawie.

                                                    > Czyli potwierdzasz, że zagrożenie nadal będzie występowało. Zamiast je minimali
                                                    > zować, lepiej je zlikwidować,

                                                    Spoko - zacznij chodzic zamiast jezdzic. Ryzyko iz kogos zabijesz autem bedzie rowne 0 - dobry plan, podoba mi sie!
                                                    Prawie to z sensem wymysliles - teraz wypdobuj bedziesz wiedziec dlaczego to glupi pomysl
                                                  • schweppes1 Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 11:28
                                                    > Od kiedy 200 to jest o 20 wiecej niz 140?

                                                    Od nigdy, a co?

                                                    > Naprawde nie widzisz roznicy w tym czy nadjezdzajace auto po drodze po ktorej wolno 90 jedzie 90 czy 190?
                                                    > Patrzysz, oceniasz odleglosc NIE PREDKOSC bo to inna para kaloszy i na tej podstawi oceniasz czy wymusisz czy nie.

                                                    Naprawdę nie rozumiesz, że uderzenie z prędkością 90 km/h w bok prawie stojącego samochodu jest o wiele bardziej niebezpieczne, niż uderzenie w tył samochodu z różnicą prędkości 100 km/h?
                                                  • vogon.jeltz Re: Abstrachujac od aborcji hipokryto jeden 28.09.17, 12:00
                                                    > uderzenie z prędkością 90 km/h w bok prawie stojącego samochodu
                                                    > jest o wiele bardziej niebezpieczne, niż uderzenie w tył samochodu
                                                    > z różnicą prędkości 100 km/h?

                                                    Na autostradzie, gdy oba pojazdy poruszają się z prędkością ponad 100? Nie wiesz, o czym mówisz, synku.
                                                  • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 15:36
                                                    NIE MA, POWIADASZ... A CO Z "PLODAMI", KTORE NIE SA WCZESNIAKAMI, A MIMO TO WYMAGAJA SZTUCZNEGO PODTRZYMANIA ZYCIA ? TO SA LUDZIE, CZY NIE ?

                                                    PYTAM RETORYCZNIE, BO SZKODA CZASU...
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 15:41
                                                    > NIE MA, POWIADASZ... A CO Z "PLODAMI", KTORE NIE SA WCZESNIAKAMI,
                                                    > A MIMO TO WYMAGAJA SZTUCZNEGO PODTRZYMANIA ZYCIA ? TO SA LUDZIE,
                                                    > CZY NIE ?

                                                    Oczywiście są. Zdolność samodzielnego życia jest bardzo ogólnym warunkiem wystarczającym. Natomiast jeśli urodzone dziecko nie ma szansy na przeżycie (dlatego, że np. nie ma mózgu), to oczywiście takiego życia nie należy podtrzymywać.
                                                  • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 23:18
                                                    A NIEMOWLAK TO CZLOWIEK ?
                                                  • galtomone Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 07:20
                                                    Tak, niemowlak to czlowiek.
                                                  • bimota Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 10:29
                                                    MUSZE SOBIE POUKLADAC...

                                                    PLOD I EMBRION - NIECZLOWIEK, BO SAMODZIELNIE NIE POTRAFI PRZEZYC POZA LONEM, CHOCIAZ SA PORODY WYMUSZONE I JAKOS ZYJA POZA INKUBATOREM...

                                                    NIEMOWLAK - CZLOWIEK, BO SAMODZIELNIE NIE POTRAFI PRZEZYC POZA LONEM, TRZEBA GO KARMIC, NATURALNIE - WTEDY NADAL JEST ZWIAZANY Z MATKA, ALBO SZTUCZNIE, I T D...

                                                    DZIECKO - CZLOWIEK, ALE NIE WIEM DLACZEGO. JEDNA DAJA SAME RADE, INNE NIE... W PELNI WYKSZTALCONE NIE SA.. UNIKALNY KOD DNA MAJA, ALE ROZMNAZAC SIE NIE MOGA... PELNI PRAW NIE MAJA... I.T.D... DALEKO IM DO W PELNI WYKSZTALCONEGO CZLOWIEKA...

                                                    DOROSLY - O TO JESZCZE NIE PYTALEM, ALE CHYBA SPELNIA NAJWIECEJ Z TYCH LUDZKOCH "DEFINICJI". CHOC TEZ NIE DO KONCA. PRAWNIE DOROSLYM JEST SIE PO UKONCZENIU 18 LAT, ALE NP. MOZG W PELNI DOJRZEWA DOPIERO PO 25 LATACH. PELNI PRAW TEZ NIE MA, BO NP. PREZYDENTEM MOZNA ZOSTAC DPIERO PO 35... NO I WIELU DOROSLYCH TEZ WYMAGA SZTUCZNEGO PODTRZYMYWANIA... WIELU JEST BEZPLODNYCH, CZY W INNY SPOSOB UPOSLEDZONYCH...

                                                    CIEKAWE TE WASZE "DEFINICJE"...

                                                    A W TYM INKUBATORZE TO TRZEBA TRZYMAC TE EMBRIO-NIEMOWLETA, CZY TEZ NA ZYCZENIE MATKI POWINNO SIE JE WYJMOWAC... ?
                                                  • vogon.jeltz Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 11:13
                                                    Stek łgarstw i bredni - jak zwykle.

                                                    > PLOD I EMBRION - NIECZLOWIEK, BO SAMODZIELNIE NIE POTRAFI PRZEZYC
                                                    > POZA LONEM, CHOCIAZ SA PORODY WYMUSZONE I JAKOS ZYJA POZA INKUBATOREM...

                                                    Nie ma takich w dwunastym tygodniu ciąży. Ani nawet w szesnastym czy dwudziestym.

                                                    > NIEMOWLAK - CZLOWIEK, BO SAMODZIELNIE NIE POTRAFI PRZEZYC POZA LONEM,

                                                    Oczywiście potrafi. W takim sensie, że organizm matki nie jest mu do przeżycia niezbędny. W odróżnieniu od embrionu. Nie, karmienie naturalne to nie jest "zależność od matki". Jeśli matka umrze, dziecko może przeżyć, embrion czy płód natomiast - nie ma takiej możliwości.

                                                    > PRAWNIE DOROSLYM JEST SIE PO UKONCZENIU 18 LAT, ALE
                                                    > NP. MOZG W PELNI DOJRZEWA DOPIERO PO 25 LATACH. PELNI
                                                    > PRAW TEZ NIE MA, BO NP. PREZYDENTEM MOZNA ZOSTAC DPIERO PO 35...

                                                    Właśnie odkryłeś, czym jest i jak działa prawo. Gratulacje.

                                                    > CIEKAWE TE WASZE "DEFINICJE"

                                                    Ciekawe to są te wasze...

                                                    > EMBRIO-NIEMOWLETA

                                                    Nie ma czegoś takiego. Znowu posługujesz się słowami, których nie rozumiesz. Embrion i niemowlę to dwie różne rzeczy. Embrionów nie trzyma się w inkubatorze, tylko co najwyżej w ciekłym azocie.
                                                  • bimota Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 12:01
                                                    Nie ma takich w dwunastym tygodniu ciąży. Ani nawet w szesnastym czy dwudziestym.

                                                    ALE PO 12 SA. A TAKA DEF. PODALES. WIEC DLACZEGO AKURAT 12 TYG. ? A CO Z "WOLNOSCIA" KOBIET PO 12 TYGODNIU ?

                                                    Jeśli matka umrze, dziecko może przeżyć, embrion czy płód natomiast - nie ma takiej możliwości.

                                                    EMBRION MOZE NIE MA, ALE ZAPEWNE W PRZYSZLOSCI BEDZIE MIAL, A PLOD MA - W INKUBATORZE. TAK CZY SIAK SAM SOBIE NIE PORADZI, PODOBNIE JAK NIEMOWLAK... PRZY OKAZJI SPRAWDZILEM W WIKI I TAM TWIERDZA, ZE EMBRION JEST DO 9, A NIE 12 TYGODNIA I MA JUZ WTEDY GLOWE, OCZY, TULOW, KONCZYNY... A W INNYM MIEJSCU, ZE OD 11 TYG... W INNYM, ZE OD 10... COS CI "UCZENI" NIEZDECYDOWANI...

                                                    Ciekawe to są te wasze...

                                                    NA PEWNO PROSTSZE I JEDNOZNACZNE...

                                                    Embrionów nie trzyma się w inkubatorze, tylko co najwyżej w ciekłym azocie.

                                                    TWYCH DEF. NIE ROZUMIEM. NIECH BEDA NIEMOWLETA, JESLI WOLISZ...

                                                    OGLNIE TO TAK JAK Z DEF. CHODNIKA. JA KPROSZE O JEJ PODANIE, TO JEST WYMYSLANIE CECH, BY PASOWALY DO TEZY. JAK WSKAZUJE "CHODNIK" NIE MAJACY TYCH CECH LUB COS INNEGO MAJACE CECHU, TO SIE DEF. MODYFIKUJE LUB UZUPELNIA. I DO TERAZ PELNEJ DEF. NIE USLYSZALEM... A JA PODAJE PROSTA DEF.: CHODNIK, TO DROGA OZNACZONA OKRESLONYM ZNAKIEM...
                                                  • vogon.jeltz Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 12:27
                                                    > ALE PO 12 SA. A TAKA DEF. PODALES. WIEC DLACZEGO AKURAT 12 TYG. ?

                                                    Są dopiero po 24 tygodniu. Granica 12 tygodnia wynika z pewnych przesłanek biologicznych i medycznych. Płody upośledzone zwykle można (i należy, moim zdaniem, choć oczywiście decyzja w każdym przypadku należy do kobiety) usuwać także po tym terminie.

                                                    > A CO Z "WOLNOSCIA" KOBIET PO 12 TYGODNIU ?

                                                    Psinco. Prawo jest tak konstruowane, żeby wyważać różne kwestie w przypadku konfliktu dóbr.

                                                    > A PLOD MA - W INKUBATORZE.

                                                    Inkubator nie jest ciałem matki. Póki niezbędny jest organizm matki, to ona decyduje o swoim ciele i tym, co i kto ma w nim prawo przebywać. Kropka. To zresztą powinien być elementarz każdego "wolnościowca".

                                                    > I MA JUZ WTEDY GLOWE, OCZY, TULOW, KONCZYNY

                                                    No i? To mają być jakieś kryteria wyróżniające "człowieka"? Wszystkie ssaki mają głowę, oczy, tułów i kończyny.

                                                    > COS CI "UCZENI" NIEZDECYDOWANI...

                                                    Uczeni mają z reguły wiele wątpliwości i prowadzą rozmaite krytyczne spory. Tylko dla prymitywnych umysłów wszystko jest proste i jednoznaczne...

                                                    > NA PEWNO PROSTSZE I JEDNOZNACZNE.

                                                    ... a w tłumaczeniu: prymitywne, oparte na dogmatycznych założeniach i/lub stereotypach, nie obejmujące znacznej części przypadków.

                                                    > A JA PODAJE PROSTA DEF.: CHODNIK, TO DROGA OZNACZONA OKRESLONYM ZNAKIEM...

                                                    Z tego wynika, że większość chodników... nie jest chodnikami. No ale jak rzeczywistość nie pasuje, to tym gorzej dla rzeczywistości, prawda?

                                                    A jak będziesz wył z oburzenia, jak UE dla potrzeb dyrektywy gospodarczej (nie klasyfikacji biologicznej) przyjmie definicję, że ślimak jest rybą...
                                                  • bimota Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 12:37
                                                    Inkubator nie jest ciałem matki. Póki niezbędny jest organizm matki, to ona decyduje o swoim ciele i tym, co i kto ma w nim prawo przebywać. Kropka. To zresztą powinien być elementarz każdego "wolnościowca".

                                                    ALE PISALES, ZE PO 24 TYG. JUZ NIE, A PO 12 TYG. JUZ JEJ TO PRAWO ODBIERASZ...

                                                    No i? To mają być jakieś kryteria wyróżniające "człowieka"? Wszystkie ssaki mają głowę, oczy, tułów i kończyny.

                                                    MASZ RACJE. CECHA WYROZNIAJACA CZLOWIEKA JEST INKUBATOR...

                                                    ... a w tłumaczeniu: prymitywne, oparte na dogmatycznych założeniach i/lub stereotypach, nie obejmujące znacznej części przypadków.

                                                    NP. JAKICH PRZYPADKOW ?

                                                    Z tego wynika, że większość chodników... nie jest chodnikami. No ale jak rzeczywistość nie pasuje, to tym gorzej dla rzeczywistości, prawda?

                                                    PRAWDA. MI WSZYSTKO PASUJE...

                                                    A jak będziesz wył z oburzenia, jak UE dla potrzeb dyrektywy gospodarczej (nie klasyfikacji biologicznej) przyjmie definicję, że ślimak jest rybą...

                                                    Z TEGO TO SIE MOGE NAJWYZEJ SMIAC. WYC TO MOGE JUZ Z POWODU ISTNIENIA JAKICHS "DYREKTYW GOSPODARCZYCH".
                                                  • vogon.jeltz Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 12:45
                                                    > A PO 12 TYG. JUZ JEJ TO PRAWO ODBIERASZ...

                                                    Po 12 tygodniu płód może podlegać częściowej (nie bezwzględnej) ochronie prawnej, co również wynika z pewnych przesłanek biologicznych i medycznych. Ponadto nawet po tym terminie kobieta ma prawo usunąć ciążę w określonych przypadkach. Tłumaczyć w szczegółach oczywiście nie będę, bo to tak dalece przerasta twoje zdolności ogarniania rzeczywistości, że byłaby to strata czasu.

                                                    > MASZ RACJE. CECHA WYROZNIAJACA CZLOWIEKA JEST INKUBATOR...

                                                    Poniekąd. Widziałeś, żeby jakiekolwiek inne zwierzę umieszczało swoje płody wcześniacze w inkubatorach?

                                                    > NP. JAKICH PRZYPADKOW ?

                                                    Np. takich, że chodnik jest ewidentnie chodnikiem, choć nie jest oznaczony żadnym znakiem.

                                                    > PRAWDA. MI WSZYSTKO PASUJE

                                                    To mnie zupełnie nie dziwi. Prymitywnym umysłom zawsze wszystko pasuje.

                                                    > WYC TO MOGE JUZ Z POWODU ISTNIENIA JAKICHS "DYREKTYW GOSPODARCZYCH".

                                                    A czemu nie z powodu istnienia znaków oznaczających chodnik? Przecież "na zdrowy rozum" każdy wie, czym jest chodnik, to po co jakieś zbędne przepisy i znaki?
                                                  • bimota Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 12:59
                                                    TO GIT.. MAMY KOBIETY WYZWOLONE.. AZ W 25% :)

                                                    A SKORO O CECHACH, TO SLYSZALEM, OD TYCH SAMYCH NAUKOWCOW, ZE KOBIETY MAJA WIECEJ WSPOLNYCH GENOW Z SZYMPANSAMI NIZ Z MEZCZYZNAMI... :)

                                                    Np. takich, że chodnik jest ewidentnie chodnikiem, choć nie jest oznaczony żadnym znakiem.

                                                    DO CZASU AZ SIE OKAZE, ZE TO JEDNAK NIE JEST CHODNIK, CZEGO PRZYKLADY PODAWALEM NIE RAZ...

                                                    A czemu nie z powodu istnienia znaków oznaczających chodnik? Przecież "na zdrowy rozum" każdy wie, czym jest chodnik, to po co jakieś zbędne przepisy i znaki?

                                                    1. BO NIE LUBIE CHODNIKOW
                                                    2. BO "CHLOPSKI ROZUM" BYWA ZAWODNY, ZWLASZCZA W LEWACTWIE. W ZASADZIE NIE MA JUZ CZEGOS TAKEIGO...
                                                  • galtomone Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 16:07
                                                    bimota napisał:

                                                    > TO GIT.. MAMY KOBIETY WYZWOLONE.. AZ W 25% :)
                                                    >
                                                    > A SKORO O CECHACH, TO SLYSZALEM, OD TYCH SAMYCH NAUKOWCOW, ZE KOBIETY MAJA WIEC
                                                    > EJ WSPOLNYCH GENOW Z SZYMPANSAMI NIZ Z MEZCZYZNAMI... :)

                                                    To taki argument z ktorego absolutnie nic nie wynika poza faktem, ze wszyscy jestesmy efeketem ewolucji.
                                                    Za to to taki bzdurny argument, ktorego zawsze uzywaja wszelkie nazisftowskie i ksenofobiczne swinie. Gratuluje!!!!

                                                    Wlasnie ustawiles sie obok nazistow - nie ma to jak miec slawnych kolegow.

                                                    > 2. BO "CHLOPSKI ROZUM" BYWA ZAWODNY, ZWLASZCZA W LEWACTWIE. W ZASADZIE NIE MA J
                                                    > UZ CZEGOS TAKEIGO...

                                                    Hmmm... a w innym watku byles przeciwny regulacjiom pomimo iz 95% ludzi to idioci?

                                                    A moze jest tak... ze ty nie rozumiesz 95% ludzi wiec na wszelki wypadek nazywasz ich idiotami? Tymczasem jestdokladnie odwrotnie.

                                                    Patrzc na merytoryzny poziom twoich wypowiedzi smiem twierdzic z duza doza pewnosci, ze wlasine tak jest.

                                                    A biorac pod uwage ze u ciebie slowo idiota = lewak to tym bardziem mam dla ciebie zle wiesci.
                                                    My, te 95% jednak chcemy miec prawa, ktore beda przestrzegane, urzednikow... wolnosc nawet gdy nie zawsze zgadzamy sie z jej wykorzystaniem, tolerancje, wolny wybor gdy nie narusza to godnosci drugiego czolwieka i pare innych niezorzumialych dla ciebie okreslen i wratosci.

                                                    Wiec moze bedac w tych 5% "geniuszy" wezcie sie zbierzcie z podobnie jak ty myslacymi do kupy i stworzcie sobie swoj raj daleko od nas?
                                                  • bimota Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 16:27
                                                    I NA CZYM POLEGA NAZIZM W TEJ ARGUMENTACJI ?

                                                    Hmmm... a w innym watku byles przeciwny regulacjiom pomimo iz 95% ludzi to idioci?

                                                    I NAWET UZASADNILEM... TO WY RAZ LUDZI MACIE ZA IDIOTOW WYMYSLAJAC KOLEJNE NAKAZY I ZAKAZY, A INNYM RAZEM TRAKTUJECIE JAK GENIUSZY...
                                                  • galtomone Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 16:54
                                                    W samym fakcie wypowiedzenia tego co powiedziales w takim kontekscie. (dla ulatwienia: sjp.pwn.pl/slowniki/kontekst.html)

                                                    Zdaje ci sie.
                                                  • bimota Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 18:20
                                                    NO TAK.. DLA LEWUSOW MOWIENIE PRAWDY TO NAZIZM...
                                                  • galtomone Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 21:01
                                                    Skad. Jak tylko powiesz prawde to ci przyklasne.
                                                  • bimota Re: Zadaj lepsze pytanie 28.09.17, 23:39
                                                    NIE MUSISZ KLASKAC, WYSTARCZY WSKAZAC JAKI TU ZWIAZEK Z NAZIZMEM...

                                                    I ZEZREC WLASNE G., BO GO NIE MA...
                                                  • galtomone Re: Zadaj lepsze pytanie 29.09.17, 08:46
                                                    Jak nie rozumiesz to znaczy, ze blizej ci do szympansa.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zadaj lepsze pytanie 29.09.17, 09:49
                                                    Nie obrażaj szympansów.
                                                  • galtomone Good luck! 28.09.17, 11:18
                                                    bimota napisał:

                                                    > MUSZE SOBIE POUKLADAC...

                                                    Powodzenia... tylko nich ktos ci jedzenie donosi i do uslyszenia za rok... dwa... trzy...
                                                  • galtomone Coz za zelazna logika i standard - a nawet 2 27.09.17, 14:41
                                                    schweppes1 napisał:

                                                    > Ale to wy potrzebujecie kryteriów do dokonania morderstwa, więc sami sobie usta
                                                    > lajcie wasze standardy i nie mieszajcie mnie w to. Ja nie chcę nikogo zabijać -
                                                    > ani matki, ani jej dziecka.

                                                    I dlatego zpier.. wiecej niz wolno podnoszac ryzykow wystapienia wpadku i jego skutkow?
                                                    Acha... nie no... ma to sens.
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 15:23
                                                    > Ja nie chcę nikogo zabijać - ani matki, ani jej dziecka.

                                                    Oczywiście znowu kłamiesz. Całkowity zakaz aborcji, który ci się marzy, jest równoznaczny z mordowaniem kobiet, np. poprzez odmawianie im zabiegów medycznych mogących prowadzić do śmierci płodu (na co są liczne przykłady w krajach, które zakaz aborcji jeszcze mają).
                                          • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 09:51
                                            TWA DEF. DZIECKA ZWANEGO PRZEZ CIEBIE EMBRIONEM I INNYMI DZIWACZNYMI NAZWY...

                                            NIE PRZYPOMINAM SOBIE BY KOBIETA W CIAZY MOWILA, ZE MA EMBRIONA W SRODKU, ZAWSZE MOWIA O DZIECKU...
                                            • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 12:46
                                              Kolokwializm. Ty mowisz ze ktos umarł na: adenocarcinoma in polipo cervicale - czy ze na raka?
                                            • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 12:48
                                              > NIE PRZYPOMINAM SOBIE BY KOBIETA W CIAZY MOWILA,
                                              > ZE MA EMBRIONA W SRODKU, ZAWSZE MOWIA O DZIECKU

                                              Nie zawsze. Jak chce usunąć, to tak nie mówi.
                                              • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:21
                                                NIE WIEM, NIE MIALEM OKAZJI... TO MOWISZ, ZE PRZYCHODZI DO LEKARZA: "CHCIALAM USUNAC EMBRIONA".. ?

                                                A.. FAKTYCZNIE... TO SIE CHYBA NAZYWA "PRZYWRACANIE MIESIACZKI"... TAK JAK "IN VITRO" NAZYWAJA "LECZENIEM BEZPOLODNOSCI"...
                                                • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:38
                                                  > NIE WIEM, NIE MIALEM OKAZJI...

                                                  Nie miałeś okazji dowiedzieć się czy też doświadczyć wielu rzeczy, dlatego twoja wiedza i postrzeganie świata jest jakie jest.

                                                  > TO MOWISZ, ZE PRZYCHODZI
                                                  > DO LEKARZA: "CHCIALAM USUNAC EMBRIONA".. ?

                                                  Usunąć ciążę.

                                                  > TAK JAK "IN VITRO" NAZYWAJA "LECZENIEM BEZPOLODNOSCI"...

                                                  I widzisz, znów pleciesz bzdury i mylisz pojęcia.
                                                  • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:26
                                                    > TAK JAK "IN VITRO" NAZYWAJA "LECZENIEM BEZPOLODNOSCI"...

                                                    I widzisz, znów pleciesz bzdury i mylisz pojęcia.

                                                    POWTARZAM TYLKO PO WAS...
                                                  • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:27
                                                    > POWTARZAM TYLKO PO WAS...

                                                    Nie, nie powtarzasz. Nie masz pojęcia, co mówisz i używasz terminów jak "bezpłodność", których znaczenia nie rozumiesz.
                                        • galtomone NIe rob z siebie idioty Bimota 27.09.17, 08:20
                                          Bimota - wez moze wygoglaj jak wyglada 12 tygodniowy płód i odpowiedz jak i czym chcialbys je karmic w tym sowim inkubatorze. Lyzeczka i kaszka???

                                          Warto wiedziec o czym sie pisze nim zrobisz z siebie idiote.

                                          Rozumiem kwestie wary i deymelatu mornalne - -osobna sprawa i tego ci nie odmawiam. Ale nie pisz bzdur o 12 tyg. i inkubacji...


                                          BTW: tylko jak sie te twoje poglady smieszna istoto maja do wolnosci jednostki i reszty frazesow, ktorych miales pelna gembe????

                                          HIPOKRYTA!
                                          • bimota Re: NIe rob z siebie idioty Bimota 27.09.17, 09:56
                                            JAKIE ZNOW POGLADY ?

                                            TEPE LBY... WRAZ Z ROZWOJEM WIEDZY CORAZ MLODSZE WCZESNIAKI UTRZYMUJE SIE PRZY ZYCU, SAM NAWET TO ZAUWAZYLES. TO, ZE DZIS JESZCZE NIE UMIEMU UTRZYMAC 12-TYGODNIAKA, NIE ZNACZ, ZE TO NIEMOZLIWE. PRZYPUSZCZAC NALEZY, ZE W PRZYSZLOSCI CALA CIAZA BEDZIE MOZLIWA "IN-VITRO", DLATEGO DEF. VOGUSIA JEST IDIOTYCZNA...

                                            A WOLNOSC... ZAWSZE CZYJAS WOLNOSC BEDZIE TU NARUSZONA...
                                            • galtomone Re: NIe rob z siebie idioty Bimota 27.09.17, 12:47
                                              Dzis niemozliwe... ale pytalem bo zdae sie masz metode. Slucham?
                            • galtomone A co ty chceszzabic, ze pytasz? 27.09.17, 08:15
                              bimota napisał:

                              > A JESLI DZIECKO ULEGNIE WYPADKOWI I STANIE SIE "NIEDOROZWINIETE" SKAZUJAC RODZI
                              > COW NA KONIECZNOSC OPIEKI DO KONCA ZYCIE I MASE KLOPOTW ? BEDZIEMY MECZYC RODZI
                              > COW I TO DZIECKO, CZY POZWOLIMY IM JE ZABIC ?

                              Wszystko zalezy od systemuwartosci wg ktorego bedziemy twoje pytanie rozwazac.
                              Dodatkowo biorac pod uwage, ze wynika ono wylacznie z postepu medycyny.

                              To, ze dzis jestesmy wstanie wielu martwych ludzi (smierc mozgu) utrzymywac w stanie zycia (reszta organizmu) nie znaczy, ze mamy tak robic.

                              Natomiast biorac pod uwage "loklana" skale wartosci twoje pytanie jesto tyle bez sensu, ze nikt nie proponuje zabijania takich dzieci.

                              Zatem nie wiem po co pytasz... ty chcialbys zabic? Bo nikt inny takiego dylematu jak ty nie ma.
                              • bimota Re: A co ty chceszzabic, ze pytasz? 27.09.17, 09:48
                                NO JA WIDZE ANALOGIE MIEDZY ZABIJANIEM PO URODZENIU, A ZABIJANIEM PRZED. WAM TO NIE PASUJE DO TEZY, WIEC NIE WIDZICIE.

                                A JUZ JAKBY Z SENSEM ZACZYNALES GADAC... I NIE CHODZILO MI TYLKO O PIEN MOZGU, BO JEST WIELE DOLEGLIWOSCI PRZY KTORYCH MOZG JEST SPRAWNY...
                                • galtomone Re: A co ty chceszzabic, ze pytasz? 27.09.17, 12:48
                                  A ja nie widze.
                                  Za to widze,ze ciagnie cie do mordowania czarnych dzieci z lewackich rodzin...
                                  • bimota Re: A co ty chceszzabic, ze pytasz? 27.09.17, 13:22
                                    NIE OD DZIS MASZ UROJENIA I NIE OD DZIS NIE WIDZISZ OCZYWISTOSCI... O BREDZENIE OD RZECZY NIE WSPOMINAJAC...
                                    • galtomone Re: A co ty chceszzabic, ze pytasz? 27.09.17, 14:39
                                      No... akurato to to glownie ty jestes tu oskarzany.
                                      Ale coz... w przeciwienstwie do ciebie a nie mam podwojnych standardow.
                        • galtomone Nie masz moralnego prawa sie oburzać. 27.09.17, 08:05
                          schweppes1 napisał:

                          > Zadne z podanych przez ciebie okolicznosci nie uprawniaja do morderstwa dziecka
                          > . Choc wiem, ze ty, hitler i inne tobie podobne czerwone kanalie chcialyby zabi
                          > jac uposledzone dzieci...

                          Tak to jest gdy slepa wiara stapa przed rozsadkiem i nauka.

                          BTW: jako spoleczenstwo nie jestesmy w tym pierwsi... ludzie od tysiacleci sobie jakos radzili.
                          Teraz problem jest wiekszy, bo zamiast usunac plod na wczesnym stadium rozwoju rodzi sie dziecko. I kiedys by umarlo - jak kazdy taki osobnik w przyrodzie, kazdego gatunku - ale mamy postep w nauce i medycynie i mozemy takiego czlowieka torturowac latami zanim umrze.

                          I ty sie tu nie oburzaj... bo nad dzieckiem sie rozczulasz... ale rozumiem, ze jak czarne albo ciapate to mozna chwasta od razu wyrwac z korzeniami?

                          Wartościując ludzi wg koloru skory, nie okazując grama empatii w stosunku do kogokolwiek kto ma inne spojrzenie na świat nie masz żadnego moralnego prawa do pisania jak wyżej.

                          Tzn. pisac sobie mozesz ale to całkowicie bez mocy i wartosci.
                    • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 15:56
                      schweppes1 napisał:

                      > A kto ci powiedzial, ze za to samo? Mierzyles efekty pracy?

                      A ty, ze wiesz ze nie jest to samo?

                      > Prace na tym samym
                      > stanowisku mozna wykonywac lepiej lub gorzej, tj. wolniej lub szybciej, samodzi
                      > elnie lub nie, z bledami lub bez. I to przeklada sie na pensje. Do tego dochodz
                      > i absencja (ciaza, wychowanie i choroby dziecka, przez co wykonanej pracy jest
                      > mniej, to i zaplaty za nia).

                      OK... ale czy zgadzasz sie by kobieta za sam fakt plci zarabiala mniej - reszta jest i tak pokrywana.

                      Czy uwazasz ze za taka sama/lepsza pracepowina zarabiac wiecej niz facet?
                      Innymi slowy, ze pensja a plec to dwie rozne sprawy?

                      > A o do aborcji - tak, kobieta
                      > nie ma prawa zabic dziecka, ktore zreszta jest nie tylko jej.

                      Nie dogadamy sie... nawet nie bede probowal.
                      • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 18:36
                        Stąd, że wiem, że nikt nie wykonuje danej pracy tak samo szybko, samodzielnie i bezbłędnie.

                        Jeżeli kobieta będzie wykonywała daną pracę tak samo dobrze i pracodawca będzie wydawał tyle samo na jej stanowisko pracy co faceta, to ona będzie zarabiała mniej, bo zostanie obciążona ryzykiem i stratami związanymi z absencją podczas ciąży, urlopu macierzyńskiego czy częstszymi urlopami na żądanie przez chore dziecko. A to nie tylko sam fakt absencji, ale też koszty związane z zatrudnieniem i przeszkoleniem zastępcy. Wszystkie te straty nie wystąpią u faceta, więc mimo tego samego budżetu na jego stanowisko, zarobi więcej.

                        Natomiast jeżeli kobieta NIE ZAJDZIE w ciążę, to straty z powodu absencji odpadają, ale wciąż zostaje ryzyko, które też obciąża jej budżet, ale już mniej. Mało który pracodawca będzie dopłacał do pracownika tylko dlatego, że jest matką.

                        Poza tym, dochodzi też fakt, że z powodu tych utrudnień popyt na pracę kobiet maleje, więc spada jej cena.

                        Więc nie za sam fakt, ale za utrudnienia związane z tym faktem. Pracodawca nie jest instytucją wspierania matek, tylko kupującym pracę na drodze negocjacji. Czy jest sprawiedliwe? Oczywiście, że tak. Skoro pracy w roku zostanie wykonane mniej lub choć istnieje takie ryzyko, to jej cena spada. Tak samo, jak dostawa mniejszej ilości towaru lub ryzyko nie dotarcia całości tego towaru. Praca jest usługą i podlega identycznym prawom jak każdy inny towar czy usługa.
                        • schweppes1 Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 18:45
                          PS: Poza tym dochodzi też fakt, że w razie W to kobieta najczęściej "dostaje" dziecko i dom, a facet dostaje może parę groszy i musi gdzieś zamieszkać. To też prawdopodobnie wpływa na jej pensję, bo ma większy parasol ochronny od (tfu!) państwa. Jest masa takich "drobnych", niewidocznych na pierwszy rzut oka czynników wpływających na wynagrodzenia, ale wszystko się kończy na prawie popytu i podaży.
                  • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 14:39
                    MNIEJSZA PLACA KOBIET TO W 90% EFEKT LEWACKICH WYMYSLOW TYPU KODEKS PRACY.

                    Co jestsprawiedliwego w tym, ze para po slubie

                    TO NIE TYLE KWESTIA SPRAWIEDLIWOSCI TYLKO UMOWA SPOLECZNA I TRADYCJA.
                    • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 15:57
                      OK... ale czy to jest sprawiedliwe?
                      • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 21:46
                        CHYBA TAK
                        • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 08:23
                          Chyba?
                          No albo uwazasz tak.. albo inaczej?
                          Co... nie wiesz jaki masz poglad na sprawe?
                          • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 09:39
                            POWIEDZIALEM, NIE MOJA WINA, ZE NIE ROZUMIESZ PO POLSKU.
                            • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 12:48
                              Powiedziales chyba - co zanczy ze nie jestes pewien jakie masz zdanie.
                              • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 13:23
                                NIE ZNACZY...
                                • galtomone Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 14:39
                                  CHyba = watpliwosc.
                                  Czy wg ciebie to slowo ma inne znaczenie?
                                  • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 27.09.17, 15:40
                                    PRAWIE DOBRZE, TO JESZCZE SIE DOWIEDZ CO ZNACZY "POGLAD"...

                                    MIALES JAKIS CEL ZADAJAC PYTANIE, CZY TO TYLKO WSTEP DO KOLEJNEGO FILOZOFOWANIA NA TEMAT TWYCH UROJEN ?
                    • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 16:53
                      > TO NIE TYLE KWESTIA SPRAWIEDLIWOSCI TYLKO UMOWA SPOLECZNA I TRADYCJA.

                      Kiedy zatem decyduje "sprawiedliwość", a kiedy "umowa społeczna i tradycja", jak odróżnisz jedno od drugiego i kto o tym decyduje?
                      • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 21:42
                        W DEMOKRACJI WIEKSZOSC...
                        • vogon.jeltz Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 21:47
                          Ja się nie pytam "w demokracji" tylko według twojego pokracznego ideolo.
                          • bimota Re: BTW wlasnosci i sprawiedliwosci 26.09.17, 21:52
                            KROL :p
            • przyjemny_gosc Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 25.09.17, 23:31
              W Niemczech kultura jazdy jest inna niż w Polsce. Lata doświadczenia. Polska autostrady dopiero jako tako zaczyna mieć.

              Najgorsze jest to, że taką jazdą zabijesz nie tylko siebie, ale i innych. Paradoksem byłoby, gdybyś zabił kogoś ze swojej rodziny.
              • schweppes1 Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 00:01
                Czyli w Niemczech bym ich nie zabił?
                • agios_pneumatos Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 06:32
                  schweppes1 napisał:

                  > Czyli w Niemczech bym ich nie zabił?

                  Zrób Ojczyźnie przysługę i wyp...j do tych nazistowskich pomiotów
                  • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 07:10
                    agios_pneumatos napisał:

                    > Zrób Ojczyźnie przysługę i wyp...j do tych nazistowskich pomiotów

                    Ty Polak, katolik?
                    Pracownikow tez tak traktujesz.... bo cos wspominales, ze masz?
                    • agios_pneumatos Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 07:23
                      galtomone napisał:

                      > agios_pneumatos napisał:
                      >
                      > > Zrób Ojczyźnie przysługę i wyp...j do tych nazistowskich pomiotów
                      >
                      > Ty Polak, katolik?
                      > Pracownikow tez tak traktujesz.... bo cos wspominales, ze masz?
                      >

                      1. Ani pełnej krwi Polak ani katolik.
                      2. O moje kadry się nie martw. Jeśli ktoś mi gada jak mu lepiej w nazilandii to nie trzymam go. A podań o pracę mam zawsze więcej niż miejsc.
                      3. Każdego kto chorobliwie wielbi nazistowskie pomioty traktuję per noga. Nie po to mój polski i grecki dziadek walczyli przeciwko temu desantowi kosmitów.
                      • galtomone Hehehe.... 26.09.17, 08:38
                        agios_pneumatos napisał:

                        > 1. Ani pełnej krwi Polak ani katolik.

                        To moze spadaj do siebie?

                        > 2. O moje kadry się nie martw. Jeśli ktoś mi gada jak mu lepiej w nazilandii to
                        > nie trzymam go.

                        A moze MU? Niby nie wielka a jednak roznica...

                        > A podań o pracę mam zawsze więcej niż miejsc.

                        No ja wiem... Ani przez sekunde w to nie watpilem.

                        > 3. Każdego kto chorobliwie wielbi nazistowskie pomioty traktuję per noga. Nie p
                        > o to mój polski i grecki dziadek walczyli przeciwko temu desantowi kosmitów.

                        Hehe... Grecki mowisz...

                        pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo_Greckie
                        Jakos nie porzyominam sobie by w czasie okupacji niemieckiej w PL byly sily zbrojne Polske, wspolpracujace z Niemcami....

                        A widzac z jakim szacunkiem wypowiadasz sie o innych to serdecznie wspolczuje twoim praconikom takiego fi...a za wlasciciela.

                        Widac sloma z butow i kompleksy nigdy nie gina.
                        • samspade Re: Hehehe.... 26.09.17, 09:26
                          galtomone napisał:

                          > Jakos nie porzyominam sobie by w czasie okupacji niemieckiej w PL byly sily zbr
                          > ojne Polske, wspolpracujace z Niemcami....

                          Poczytaj o nsz


                        • mykonid Re: Hehehe.... 26.09.17, 09:42
                          Hm, śląski nazi?:D
                          • samspade Re: Hehehe.... 26.09.17, 09:51
                            Było o Polakach a nie Ślązakach
                            • mykonid Re: Hehehe.... 26.09.17, 10:00
                              A to przepraszam :D Fakt, oni się często Niemcami czują, z drugiej strony Powstania Śląskie też były.
                              • vogon.jeltz Re: Hehehe.... 26.09.17, 10:51
                                > Fakt, oni się często Niemcami czują

                                Nie, oni czują się Ślązakami. To Polacy i Niemcy chcą ich przeciągnąć na swoją stronę, udowodnić, że należą do nich, a że Niemcy oferują generalnie od zawsze lepsze warunki...
                          • galtomone Re: Hehehe.... 26.09.17, 10:18
                            Trudno powiedziec.
                            Mnie to osobiscie jestwszystko jedno czy slask jest polski, niemiecki czy slaski - byleby bylo normalnie - i pozostac w strukturach EU czy tego w co kiedys sie przeksztalci.
                            Lepiej byc razem niz osobno.

                            A pod jakim loklanym sztandarem nie robi mi wiekszej roznicy.

                            No i raczej niz nazi, bo ja tam nikomu niczego nie odmawiam - moze poza przyznaniem, ze jest madry.
                            • mykonid Re: Hehehe.... 26.09.17, 10:52
                              Przed chwilą kazałeś "niekatolikowi" i pół grekowi wracać do siebie :D
                              • galtomone Re: Hehehe.... 26.09.17, 10:56
                                Ale wiesz ze nie calkiem na powaznie.
                                Poza tym kazdy czasem moze stracic ciepliwosc.
                        • vogon.jeltz Re: Hehehe.... 26.09.17, 10:49
                          > Jakos nie porzyominam sobie by w czasie okupacji niemieckiej w PL
                          > byly sily zbrojne Polske, wspolpracujace z Niemcami....

                          Chętni do polskiego Waffen-SS by się znaleźli, tylko Niemcom było to niepotrzebne. Wystarczyło, że szmalcownicy przynosili w zębach ukrywających się Żydów.
                          • galtomone Re: Hehehe.... 26.09.17, 10:51
                            Eeee... Polacy??? By sasiadow na smierc wydawali za kase???? Niemozliwe!!!!
                            • vogon.jeltz Re: Hehehe.... 26.09.17, 10:52
                              > By sasiadow na smierc wydawali za kase???? Niemozliwe!!!!

                              Prawda? Polacy takie rzeczy tylko dla idei.
                        • agios_pneumatos Re: Hehehe.... 26.09.17, 12:10
                          galtomone napisał:

                          > A widzac z jakim szacunkiem wypowiadasz sie o innych to serdecznie wspolczuje t
                          > woim praconikom takiego fi...a za wlasciciela.
                          >
                          > Widac sloma z butow i kompleksy nigdy nie gina.

                          Ciekawy temat. Rozwiniesz na forum czy poczekać na publikację pracy doktorskiej z zakresu socjologii? Tylko postaraj się sklecić choć kilka zdań bez błędów, patrioto.
                          • galtomone Re: Hehehe.... 26.09.17, 12:35
                            Tu nie ma czego rozwijac.
                      • hutchence Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 28.09.17, 10:09
                        Ty, a powiedzieli Ci że wojna się skończyła?
                        Jakieś 70 parę lat temu. Jeb.ij się w czachę.

                        Największą spinę w takim temacie mają ci co wojnę widzieli na kronikach w TV i "Szeregowca Ryan'a". Wyklejają sobie auta Polską Walczącą i ubierają się w bluzy z husarią. Patologia patriotyzmu.
                        • bimota Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 28.09.17, 10:33
                          A TRAKTAT POKOJOWY Z NIEMCAMI TY WIDZIAL ? KTOKOLWIEK WIDZIAL ? A AMERYKANSKIE WOJSKA CO U NAS ROBIA ?
                          • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 28.09.17, 11:19
                            > A TRAKTAT POKOJOWY Z NIEMCAMI TY WIDZIAL ?

                            Który? Ten w 1970 o normalizacji stosunków miedzy PRL i RFN? Czy ten z 1990 o uznaniu granicy na Odrze i Nysie? Czy może ten o dobrym sąsiedztwie z 1992? Bo przecież nie mówisz chyba o akcie bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy w 1945?
                            • agios_pneumatos Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 28.09.17, 21:15
                              vogon.jeltz napisał:

                              > > A TRAKTAT POKOJOWY Z NIEMCAMI TY WIDZIAL ?
                              >
                              > Który? Ten w 1970 o normalizacji stosunków miedzy PRL i RFN? Czy ten z 1990 o u
                              > znaniu granicy na Odrze i Nysie? Czy może ten o dobrym sąsiedztwie z 1992? Bo p
                              > rzecież nie mówisz chyba o akcie bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy w 1945?

                              To ile w końcu Polska ma traktatów pokojowych z tym narodem milujacym pokój?
                            • bimota Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 28.09.17, 23:36
                              A KTORY TO Z POLSKICH PRZEDSTAWICIELI ODBIERAL TA KAPITULACJE III RZESZY ?

                              A W SPRAWIE "WOLNEGO MIASTA GDANSK" COS PODPISYWANO ?
            • loyezoo Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 00:12
              "Pocieszę" Cię.Niemcy chcą wprowadzić ograniczenia na wszystkich autostradach.Artykuł z dzisiaj ale nie mam linka:)
              • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 07:11
                loyezoo napisał:

                > "Pocieszę" Cię.Niemcy chcą wprowadzić ograniczenia na wszystkich autostradach.A
                > rtykuł z dzisiaj ale nie mam linka:)
                >

                Mowiac Niemcy... masz na mysli Niecow, rzad, czy jakas agencje od drog?
                Bo jakos mi sie nie chcewierzyc, by ponad 50% obywateli bylo za tym pomyslem...
              • agios_pneumatos Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 07:28
                loyezoo napisał:

                > "Pocieszę" Cię.Niemcy chcą wprowadzić ograniczenia na wszystkich autostradach.A
                > rtykuł z dzisiaj ale nie mam linka:)
                >

                Zagrywka. W przypadku wprowadzenia janusze całego świata nie miałyby czym się podniecać. Stracił by postnazostowski przemysł motoryzacyjny, którego Autobahn jest propagandowa częścią.
    • toreon Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 08:46
      No racja. Wczoraj zrobili o nim na TVN kilkuminutowy materiał. Ekscytowali się tym tak, że mało w portki nie narobili.
      Cel zresztą osiągnęli bo wierni widzowie skutecznie do reszty utrwalili w świadomości żelazną zasadę "prędkość = niebezpieczeństwo"

      • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 09:17
        A wszyscy wiemy,ze to nie predkosc zabija tylko nagla jej utrata.
        • toreon Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 09:25
          Niemniej doszukać się jakiegoś sensownego (czy jakiegokolwiek) uzasadnienia dlaczego jazda 200 autostradą jest jednoznacznie uznawana za niebezpieczną, ewentualnie jeśli tak lubujecie się w statystykach - jaki promil wypadków miało taką przyczynę, jest dość trudno.
          • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:23
            Bo w tym przypadku nie ma zasad generalnie prawdziwych zawsze.
            W De tez 9z roznych powodow) nie wszedzie mozna gnac 200.

            A u nas... skoro sa tacy debile to widac narod nie zwyczajny do kulturalnego i bezpiecznego korzystania z drog.

            Myslisz,ze gdyby wolno bylo jechac 200 to by awaryjnym nie wyprzedzal?

            A ze realnie i tak wiekszosc jedzie ponizej dopuszczalnych 140 - bo spalanie. Nawet 150-160 to nie taka czesta sprawa... to przy naszych zwyczajach i umiejetnosciach pozwalaniena jazde 200 rodzi dodatkowe niebezpieczenstwa a nic nie daje....

            I tak malo kto tyle pojedzie....a dzis i tak moze - za to wiedzac ze robi to nielegalnie, moze ciut bardziej uwaza?
          • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:44
            > uzasadnienia dlaczego jazda 200 autostradą jest jednoznacznie uznawana za niebezpieczną

            Zapoznaj się na początek z zasadami mechaniki klasycznej, w szczególności z energią ciała poruszającego się.
            Potem z czasem reakcji przeciętnego kierowcy.

            > jaki promil wypadków miało taką przyczynę

            Promile promilami, natomiast jak kończą się wypadki z prędkościami autostradowymi, można przekonać się w jednym z sąsiednich wątków. Rzecz w tym, że delikwent zapiedralający dwie paki w razie czego wyśle do aniołków nie tylko siebie.
        • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 09:58
          galtomone napisał:

          > A wszyscy wiemy,ze to nie predkosc zabija tylko nagla jej utrata.

          Wszyscy to znaczy kto? I wiem że żartujesz i że tego zdania nie można brać na poważnie.
          Ale moga być debile którzy w to uwierzą
          • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:25
            Tak z p. widzeniafizyki to jaknajbardziej na powaznie.
            Jeszcze nie slyszalem by ktos zgonal przy przejsci z 0 - 100 z powdu zmiany predkosci.
            Za to w odwrotna strone i owszem - "overload is a bitch"
            • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:29
              Bo nie ma znaczenia być potrąconym na pasach z prędkością 30 a 70. No chyba że śmiertelne jest wytracenie przez pieszego prędkości nadanej mu przez samochód. Bo o ile łagodnie wytraci to najwyżej przykurzy sobie ubrania.
              • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:54
                samspade napisał:

                > Bo nie ma znaczenia być potrąconym na pasach z prędkością 30 a 70.

                Przypomnij mi temat tej dyskusji i do jakiej sytuacji sie odnosi.... A potem wskaz autostrade z pasami dla pieszych.

                > No chyba że
                > śmiertelne jest wytracenie przez pieszego prędkości nadanej mu przez samochód.
                > Bo o ile łagodnie wytraci to najwyżej przykurzy sobie ubrania.

                A ilu pieszych rocznie ginie na autostradach? Czy moze jednak w tych sytuacjach zabija utrata predkosci????
                • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 11:07
                  Czyli jednak bzdura dopasowana do sytuacji. A że nie zaznaczasz że nie chodzi o autostradę. że nie zauważasz jak wiele osób
                  To ze prędkość może prowadzić do wypadku też oczywiście zapominasz bo według fizyki droga hamowania jest taka sama niezależnie od prędkości (sprawdzić czy nie filar wiaduktu). Droga pokonywana w czasie rekacji też jest taka sama bo im większa prędkość tym czas reakcji się skraca.
                  Galto to bzdura i tyle. Może nie bzdura ale zdanie wypowiedziane żartobliwie. Robienie z niego czegoś na poważnie jest głupotą. O czym zresztą pisałem.
                  • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 12:01
                    samspade napisał:

                    > Czyli jednak bzdura dopasowana do sytuacji.

                    Owszem, i dyskusji. Bo rozmawiamy o jezdzie, zachowaniu i wypadkach na autostradzie.
                    I przynajmniej mowie wypowiedzi do tej sutacji sie odnosza.
                    Inaczej bowiem beda nie zrozumiale i bez sensu.

                    > A że nie zaznaczasz że nie chodzi
                    > o autostradę. że nie zauważasz jak wiele osób

                    No... bo przeciez w watku wynikajace z postu numer jeden i pozostalych ponizej to jest calkiem nie oczywiste.

                    > To ze prędkość może prowadzić do wypadku też oczywiście zapominasz

                    Ty naprawde masz cos dzisiaj ze soba.
                    Czy jak napisze, ze lubie czkolade to znaczy, ze nie lubie truskawek???

                    Jesli w wypadach na autostradzie wg ciebie zabija nie przeciezanie zwizane z utrata predkosci to twoja sprawa. Nie bede sie klocil - szkoda czasu.

                    Jesli zas z tego wynika ci (choc to chyba oczywista oczywstosc), ze uwazam iz nie trzeba sie najpier rozpedzic a do tego traktujesz to absolutnie serio to tez koncze.

                    > bo według fi
                    > zyki droga hamowania jest taka sama niezależnie od prędkości (sprawdzić czy nie
                    > filar wiaduktu). Droga pokonywana w czasie rekacji też jest taka sama bo im wi
                    > ększa prędkość tym czas reakcji się skraca.

                    Bosze.... tyle slow

                    > Galto to bzdura i tyle.

                    Serio? Uswiadom mnie jeszcze ze ziemia nie jest plaska!!!

                    > Może nie bzdura ale zdanie wypowiedziane żartobliwie.

                    WOW!!!! Jestem z ciebie dumny.
                    Reasumujac. Nie jestem idiota - tak.. zaczyna sie od jazdy 200... ale to jak z AIDS. To nie AIDS zabija ale np. grypa.

                    Od samego jezdzenia 200 i wiecej sie nie umiera.
                    Ale z tego nie wynika moja aprobata dla takich zachowan, itd... itd...
                    • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 12:05
                      galtomone napisał:

                      > Reasumujac. Nie jestem idiota - tak.. zaczyna sie od jazdy 200... ale to jak z
                      > AIDS. To nie AIDS zabija ale np. grypa.

                      Szkoda ze nie czytasz tego na co odpowiadasz.
                      Zamiast tego wycinasz pojedyncze zdania.
                      Szkoda.
                      • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 12:08
                        Mowisz... przynajniej jak mi to nagle zaczyna posaowac do argumentu nie sutawiam pieszych na autostradzie.... twierdzac ze nie wiadomo o czym jest dyskusja...
                        • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 12:15
                          Powtarzanie tego zdania jest głupie. Nie wszyscy mogą wiedzieć kto to powiedział i że nie należy tego brać na serio. Ktoś mógłby uwierzyć że rzeczywiście to nie prędkość jest/bywa problemem.
                          Bo z prędkości nie biorą się inne problemy. Serio kiedyś czytałem wypociny matołków twierdzących ze im szybciej jada tym ich koncentracja jest większa. Oni też znają fizykę.
                          I oczywiście jadą szybko tylko na pustych autostradach. W oz zwalniają nie zaskakują ich piesi wtargiwujący się na przejścia
                          • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 12:39
                            samspade napisał:

                            > Powtarzanie tego zdania jest głupie. Nie wszyscy mogą wiedzieć kto to powiedzia
                            > ł i że nie należy tego brać na serio. Ktoś mógłby uwierzyć że rzeczywiście to n
                            > ie prędkość jest/bywa problemem.

                            Kto?
                            Ci co sa na foru albo sa normalni i wiedza ze to zarta/prawda ale tylko w pewnym zakresie albo i tak uwzaja ze predkosc jestok a znaki do dupy i taka wypodziedz jest bez znaczenia.

                            Juz nie przesadzajmy.

                            > Bo z prędkości nie biorą się inne problemy. Serio kiedyś czytałem wypociny mato
                            > łków twierdzących ze im szybciej jada tym ich koncentracja jest większa.

                            Akurat to prawda - u mnie - co nieznaczy, ze dzieki temu ryzyko wyadku spada. Rosnie stad i koncentracja wyzsza potrzebna. Ale jedno drugiego nie znosi.

                            > I oczywiście jadą szybko tylko na pustych autostradach. W oz zwalniają nie zask
                            > akują ich piesi wtargiwujący się na przejścia

                            Moze faktycznie tak robia?
                            • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 12:43
                              Nie zapisuję mondrości ludzi. Nie notuje kto co napisze.
                              A czy ludzie łapią że to żart dziennikarza rozrywkowego? Nie wiem. A w to że ludzie zwalniają w oz średnio wierzę.
                              • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 14:41
                                Ale robia to niezaleznie od wpisow na forum, wiec nie balbym sie na zapas, ze nagle bedzie gorzej z tego powodu.
                                • samspade Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 15:09
                                  W sumie tak. Czyta to i tak tylko garstka osób.
                                  Gorszą rzeczą jest to jak wiele osób w to wierzy. I nie chodzi mi o to żeby zawsze jeździć zgodnie ze znakami. Jak już pisałem pamiętam jak na forum obok ktoś pisał brednie że szybszą jazdę rekompensuje zwiększoną uwagą.
            • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 10:56
              > Jeszcze nie slyszalem by ktos zgonal przy przejsci z 0 - 100 z powdu zmiany predkosci.
              > Za to w odwrotna strone i owszem

              Z punktu widzenia fizyki klasycznej jest to dokładnie jedno i to samo. Istotna jest wartość przyspieszenia - długość wektora - a nie jego zwrot.
              • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 12:03
                Owszem... Ale znasz jakis model auta, ktory rozpedza sie w identyczny sposob od 0-100 jak hamuje na wiadukcie od 100 - 0? Bo ja osobiscie nie ;-)

                Nawet Tesla nie dala rady jeszcze nikogo zabic czy Veyron... a jak patrzec na wzrost mocy aut... to chyba o to producentom chodzi... Kto wyprodukuje pierwsze auto, ktore da rade zabic kierowce? :-)
                • vogon.jeltz Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 12:15
                  Czy ja wiem... Śmierć w wyniku gwałtownego zatrzymania następuje najczęściej na skutek rozległych urazów organów wewnętrznych. Z punktu widzenia zasad dynamiki można na to patrzeć w ten sposób, że narządy te, dotychczas pozostające w spoczynku względem reszty ciała, nagle gwałtownie przyspieszają do prędkości 100 km/h.
                  • galtomone Re: 200 km/h, prawie jak nasz janusz z forum 26.09.17, 12:44
                    Obi-Wan Kenobi? :-)
            • tiges_wiz Challenge accepted 26.09.17, 11:03
              Lothar Siebert
              Wygooglaj sobie.
              • galtomone Re: Challenge accepted 26.09.17, 12:07
                Tez lubie ten serial ;-)

                "Lot rozpoczął się bezproblemowo, jednak po starcie jeden z czterech dodatkowych odrzucanych silników rakietowych wspomagających start nie odłączył się od samolotu zgodnie z planem, przez co maszyna wymknęła się spod kontroli. Na wysokości 500 metrów Sieber próbował wyskoczyć i odsunął osłonę kabiny. Drogą radiową otrzymał instrukcje, nakazujące mu dalsze próby zrzucenia zbędnego dopalacza, jednak stracił orientację pośród chmur. Z powodu unieruchomionego silnika nie otworzył się także spadochron, który miał sprowadzić główny silnik bezpiecznie na ziemię. W końcu „Natter” obrócił się i roztrzaskał o ziemię, zabijając pilota. Podejrzewa się, że Sieber spadając przekroczył barierę dźwięku."

                No i?
                Nie zginal przystarcie...
                • tiges_wiz Re: Challenge accepted 26.09.17, 13:37
                  ten jest lepszy:

                  Próby prawdziwych startów kolejnych prototypów z manekinem (szkoda że nie z Himmlerem, Bachemem i Hitlerem na raz) przebiegały pomyślnie, samolot planowo rozpadał się po osiągnięciu zadanego pułapu (dziś to się nazywa sztuczne ognie i jest dużo tańsze), aż do lotu załogowego. Prototyp M23 1 marca 1945 ustawiono na wyrzutni, oblatywacz nieszczęsny sierżancina Lothar Siebert został wsadzony do kabiny zamiast Łajki i obsługa naziemna odpaliła maszynę (tu można wstawić to fajne zdjęcie zrobione minutę przed jego śmiercią). Oczywiście ta skomplikowana konstrukcja przypominająca nieco drewniany batyskaf z bajki Cow&Chicken całkowicie sprostała założeniom rozpadając się, tyle że nieco szybciej niż planowano, bowiem osłona kabiny odpadła właściwie od razu (to pewnie ogłuszony nieszczęśnik się obudził i próbował wyjść), podobnie jak inne elementy na torze kilkudziesięciu metrów wzlotu, ale z drugiej strony zaśmiecono przy tym znacznie mniejszy niż zwykle obszar, co nie było bez znaczenia dla ekologii
                  • galtomone Re: Challenge accepted 26.09.17, 15:58
                    No... i?
                    Na razie nic nie wygrales...
    • a_weasley Czy leci z nami moderator? 27.09.17, 00:10
      Wątek ma sto postów z hakiem, a większość z nich daje się podzielić na merytoryczne (czy dziecko ma prawo do życia, czy matka do robienia co chce) i osobiste (co kto myśli o kimś, komu to już powiedział małpilion razy, względnie o jego rzeczywistych bądź domniemanych idolach politycznych).
      I dziwić się potem, że na forum zagląda coraz mniej ludzi (w każdym razie już nie 80, a 90% ruchu generuje góra 10 w kółko tych samych osób).
      • galtomone Re: Czy leci z nami moderator? 27.09.17, 08:25
        No.. byloby lepiej gdybys zamiast jeczec dokladal sie merytorycznie do kazdego watku o autach... ale jakos nie widze twoich wpisow i udzialu w dyskusji o wtryskach, turbo, skrzyniach biegow...
      • samspade Re: Czy leci z nami moderator? 27.09.17, 08:26
        Ale forum jeszcze żyje dzięki temu. Gdyby usuwać wszystkie wątki bo ktoś nie wypowiedział się samochodach szybko umrze. Pozostaną stałe wątki typu jakie wybrać nuuuuuda.
        I będą spamy typu polizingowe super auta z gwaracncją tylko u nich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka