galtomone
09.02.19, 08:12
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24442449,tychy-trolejbus-potracil-10-latka-na-przejsciu-dla-pieszych.html#a=66&c=154&s=BoxNewsLink
"Gdy trolejbus minął skrzyżowanie z ulicą Edisona i znalazł się bezpośrednio przed przejściem dla pieszych, chłopiec nagle, bez zwrócenia jakiejkolwiek uwagi na to, co dzieje się na jezdni, skręcił ostro w lewo i wbiegł bezpośrednio przed nadjeżdżający trolejbus, nie dając kierowcy żadnej szansy na reakcję i bezpieczne wyhamowanie pojazdu"
" Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 10-latek wtargnął pod trolejbus."
Mialem juz kilka podobnych sytuacji. Widze dziecko, pas, pieszego i blisko przejscia dla pieszych to zwykle biore pod uwage, ze moga sie nagle na nim znalezc i zwalniam.
Wiele razy bez potrzeby, ale kilka razy bylo to jak najlepsze przewidywanie i po prostu stanalem przed pasami bez zadnego problemu.
Moze to nawyk z UK, ze ludzie w okolicy przejscia sa pod moja ochrona?