Dodaj do ulubionych

Yo bitches! Wróciłem!

27.06.20, 13:59
Yo bitches! Wróciłem po banicji. Przez okres banicji byłem tymczasowo Igorem a teraz jestem z powrotem Bywalcem.
Uwaga - mam nowe ekscytujące projekty, więc będę zaglądał rzadziej.
Hit the road jack! Mazł tow!
:)
Obserwuj wątek
                • engine8 Re: Yo bitches! Wróciłem! 28.06.20, 00:41
                  No to czego wasze pokolenie zazdrosci Babyboomers :)
                  Nie bylo tyle lewactwa. Ludzi z soba rozmawiali, odewidzali sie , pili jak normalni ludzie - az padli...
                  Praca byla o wiele spokojniejsza - pracodawcy bardziej ludzcy..
                  Za moich czasow na loty nawet miedzynarodowe odprowadzalo sie ludzi do drzwi samolotu, a w samolocie byla sekscja dla palacych.
                  ...
                    • engine8 Re: Yo bitches! Wróciłem! 28.06.20, 01:05
                      Dokladnie.. Tsk patrze wstecz i mozna byc umnym i cieszyc sie czy chwalic co to myslmy nie zrobili - jaki postep... itd....
                      Ale jak porownam czy ludzie byli szczesliwsi 35 lat temu czy teraz? Zdecydowanie 35 lat temu... Te Kurwa Fajsbuki, spartfony, GPSy i inne gadgety wcale nas nie zrobily szczesliwszymi.... Uzywamy vbo sa i sa uzyteczne ale tylko dla tych co potrafi je madrze uzywac....Reszta pierdolca dostaje bo ich virualni przyjciele ich nie szanuja....a prawdziwych realnych nie maja...
                      I niestety tak sa i mpje odciski palcow...... Mea culpa ..
                      Pozostawine w sumie bez zdawani sobie sprawy z tego w co sie to obroci....
                  • engine8 Re: Yo bitches! Wróciłem! 28.06.20, 01:00
                    W pracy o 15 zamykales drzwi i ani fizycznie ani mentalnie pracowales do poniedzialku bo nie bylo "stupidphones"
                    Zarabiales wiecej i place szybko rosly.... widziales przed soba piekny horyzont z przyszloscia...
                    Ludzi mieli dusze i serca i traktowali proacowwnikow jak ludzi a nie jak "resource" na rowni z komuterem i biurkiem.
                    Szef w pracy byl przyjecielem rodziny. Sasiad podobnie.
                    PRacujac jezdzilem po swiecie a zona kao niepracujaca jezdzila ze mna - poznala swiat i ludzi i biznesy a zwidzila wiecej niz ja - poniewaz ona tez byla czlowiekiem i byla zaraszana wszedzie gdzie ja.. Ani pracodawcy ani dostawcy ani klienci nie ukrywali ze "happy wife - happy life". Teraz zona to jest cos to przeszkadza mezczyznie zeby byl w 100% "korpo" . Oczekuja ze jests dyspozycyjny 24/7 i w Dupie maj czy ty masz zycie, problemy itp.... "Jak sie daje to go dus, jak sie nie da to go pusc"

                    No ja po swoich 30 latach pracy nie mam problemow finansowych - delikatnie mowiac. I to na tyle ze na meryturze moge ciagle zyc jak zylem caly czas i nawet jaby mnie przycisnelo ze musialbym do konca zycia zatrudnic prywatnie opieke to tez nie zbankrutuje... I to wszytko przy jednej pensji... A wiec zona mogla zajmwoac sie domem czyli ja mialem wygody ...
                    Dzieci skonczyly prywatne szkoly i radza sobie dobrze ale oni juz oboje musza pracowac
                    i ciagle nie moga zyc tak jak my zylismy...
                    Nasze pokolenie zostawi potomnym niezle spadki...

                    Chetnie wrocilbym sie od nowa i przeszedl ta saamo droga ale patrzec w przod - dobrze ze nasze zycie nie trwa wiecznie.... Teraz mam nadzieje przez jakies 20 + lat moge co tylko chce i jak mi sie tylko che ale nic juz nie musze.
                    • bywalec.hoteli Re: Yo bitches! Wróciłem! 28.06.20, 01:44
                      No właśnie. Fajne to było. Potem do władzy dorwali się chciwi menedżerowie i wpadli na pomysł, że jak docisną pracowników za groszę, to sami dostaną wielkie premie i pensje?
                      "Happy wife - happy life" - muszę to zapamiętać. to naprawdę mądre.
                    • marekggg Re: Yo bitches! Wróciłem! 01.07.20, 04:11
                      jak kazdy byl mlody, to wszystko bylo lepsze. chyba ze siedzialesz w pierdlu albo jakims gulagu.
                      tak to juz jest niestety. w pelni sil, bunt byl obowiazkiem, mozna bylo wypic z kumplami gdzie popadlo, czy juz w pracy czy w parku.
                      teraz wszyscy zapierdalaja, zona nie pozwili, albo trzeba dzieciaki odebrac, albo lekarz zakazal picia i palenia i zona zakazalo spotykac sie z tym czy innym, bo on to rozwodnik i pijak.i tak w kolko macieja.
                      • waga170 Re: Yo bitches! Wróciłem! 01.07.20, 04:40
                        "jak kazdy byl mlody, to wszystko bylo lepsze. chyba ze siedzialesz w pierdlu albo jakims gulagu."

                        Znam gosci ktorzy z wielkim rozrzewnieniem wspominaja czasy jak byli w wojsku, pomimo ze wtedy z pewnoscia nie mogli sie doczekac kiedy z tego wojska wyjda.
                        Sam nie bylbym pewien co jest lepsze, byc starym i nastepne kilka lat dozyc na wolnosci czy byc mlodym i nastepne kilka lat przezyc w pierdlu...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka