Dodaj do ulubionych

Uzywka vs uzywka

25.09.20, 23:30
Ciekawy odcinek zachara
Kupowanie uzywanej padliny vs "przeplacenie"
za uzywke ktora sie trzyma kupy

youtu.be/TmxhpjahNL4
Obserwuj wątek
    • car_fox Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 00:29
      Wszytko zalezy czy chcesz zaplacic teraz z gory czy pozniej.
      Ja to wolabym zaplacic mniej - zalozyc ze wszystkie bolaczki musze zadresowac sam, zrobic to i miec swiadomosc ze chyba nic mnie na razie zlego nie czeka..

      Tu akurat wiesz ze po pierwsze w miare powazny problem juz sie pokazal - dymienie na wolnych obrotach to uszczelki popychaczy do wymiany. Z tym na pewno bedzi ogromne zuzycie oleju i nie przejdzi zadnego testu czystosci spalin.
      Same uszczelki kosztuja grosze ale to 8- 10 godzin pracy w warsztacie, przy okazji wymienia sie wiele drobych uszczelek i tego nie mozna zlecic komus kto sie na BMW nie zna i nie ma wlasciwych urzadzen.

      Potencjalny wyciek plynu chlodniczego to cos jak sie stanie to zwykle wymaga natychmiastowej naprawy a wymaga ona jeszcze wiecej pracy tzn tyle samo co w powyzszym przypadku uszczelek plus 3 godziny jako ze ta turka jest jeszcze glebiej. Czesci (rozsuwana rurka) sa drogie ale warto to zrobic kiedy sie wymienia uszczelki..
      Czyli juz teraz wymaga to auto 2 dni roboty i kilka tys na czesci.
      A wiec zakladajc 300 zl za godzine pracy i 3 tys za czesci... i zakladajc tylko 12 godzin to ok 7 tys..

      • bigzaganiacz Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 01:36
        Ja to wolabym zaplacic mniej - zalozyc ze wszystkie bolaczki musze zadresowac sam, zrobic to i miec swiadomosc ze chyba nic mnie na razie zlego nie czeka..



        Kazdy robi jak lubi ale jak janusze zaczna grzebac to jest prawie 100% pewnosci ze cos spierdola przy okazji, poza tym nie wiem czy widziales filmik i ta fure , wyglada jak nowka a nie wypierdziany przez abdula ulep

        Ja teraz jestem po drugiej stronie "przeplacilem" ,po 8k km jedyna awaria jaka sie zdazyla to przepalona zarowka, no niby na start wydalem 350e na wymiane plynow ale i to nie bylo jakos szczegolnie niezbedne , z ciekawosci pojechalem na przeglad do aso fura 13 lat przebieg 80k i nic nie znalezli co by sie kwalifikowalo do wymiany/naprawy
        Kupilem fure znana z pekajacych slizgow rozrzadu no i fakt pekaja jak nie bylo to serwisowane jak nalezy . W moja przeplacona fure moge wsiasc i pojechac 5k km bez zbednego stresu nie wiem czy mialbym ten komfort wsiadajac w rozklekotanego pazdzierza za pol ceny ktora zaplacilem
        • car_fox Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 02:40
          Nie wiem czy widziales jak wogle japonczyc traktuja i utrzymuja swoje auta?
          W aucie maja buty do jazdy zeby nie brudzic i nie wnsci na butach brudu z zewnatrz, na siedzeniach - zaglowkach biale okrycia i zawsze sa super czyste i zadbane. Wszystko robine przez profesjonalne serwisy.
          U nich chyba wogole nie wolno jezdzic uszkodzonym autem jesli to jest widoczne bo nawet po malej stluczce auto jest holowane, reperowane i sprawdzane. Nie ma zmiluj sie jesli chodzi o cokolwiek zwiazane z zanieczyszczenim powietrza. Wiec byc moze gosc mial problem z uszczelkami co jest drogie - wymienil auto a ci co kupili chcieli sie go pozbyc bo naprawa droga.... i pojechalo za granice.
          Nie wiem czy jszcze maj ten obowiazek ale tam 5+ letnie auta maja o wile wyzsze oplaty jako ze juz moga zanieczyszczac i to jest zacheta do wymiany i zeby take nie wrcaly na rynek - sprzedaje sie je za granice.
          Jezdza malo poniewaz w miastach korki i super transport publiczny tak ze poza wyjatkami uzywaja auta w weekendy. No i auta europejeskie to status.
          • bigzaganiacz Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 02:59
            No ja to wszystko rozumiem ale z twojego postu zrozumialem ze preferujesz tanszy szrot i uzeranie sie z tym gownem niz zaplacenie troche wiecej za stan bliski nowce i poprostu cieszenie sie samochodem i ja jestem wlasnie w tej grupie bo sam na codzien widze ze to ma o wiele wiecej sensu ekonomicznego i zaplacenie wiecej na starcie oszczedza o wiele wiecej w dluzszej perspektywie
            • car_fox Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 04:00
              Nie, nie tak to rozumiem.. Nie chodzi tu o tani szrot.. Chodzi mi o to czy warto przeplacac ludzac sie ze kupujemy lepsze i tansze auto na dluga mete czy raczej zalozyc ze wole sam wydac na to co uwazam ze jest dla mnie warte i na to na co nie ma dokumentacji ze bylo zrobione..
              To jest "stan blisko nowce" - to jest auto 16 letnie!.....
              Czas robi swoje..... auta malo jezdzone wcale nie sa bardziej "bezpieczne" jesli chodzi o potencjalne koszty..
              Mialem auto z tego wieku - inna buda ale reszta praktycznie taka sama - silnik, skrzynia, elektornika przede wszystkim i to bylo najgorsze auto jesli chodz o koszty uzytkowania. I bylo fajne dopuki nie osignely ok 90k km gdzie zaczelo sie wszystko sypac tzn cieknac gdzie sie dalo ....W pewnym momencie oddalem za pol darmo..
              Dlatego gdybym kupowal takie to wolabym takie gdzie ktos te bolaczki zaadresowal.. Albo kupujac zakladalbym ze to wszytko pierdnie w kazdym momencie.
              • engine8 Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 04:20
                Ha, ja mailem 2004 E60 545i - czyli ten sam silnik.. Mechanik sie staral jak mogl ale gonie mogl poutykac. Silnik M62 i N62 to byly najbardzije spiierniczone silniki jesli chodzi o szczelnosc...

                O tu firma Pelican Parts sprzedjaca czesci i instruujaca jak reperowac dobrze to ujela.

                www.pelicanparts.com/techarticles/MISC/BODY-The_Infamous_Alternator_Bracket_Oil_Leak_on_the_E65_BMW_7-Series/BODY-The_Infamous_Alternator_Bracket_Oil_Leak_on_the_E65_BMW_7-Series.htm
                  • engine8 Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 05:07
                    Eh, pomimo ze BMW sa jakie sa to ja ciagle do nich wracam.... ale robie to swiadomie.
                    I mam X5 z tym samym silnikiem.... Na razie pouszczelniany bo ciagle bylo warto to zrobic niz wymieniqc na cos drozszego i wcale nie lepszego.... i wiem ze to nie kwestia "czy" bedzie wyciekal znow ale tylko "kiedy"
                    Do mercedesa probowalem sie przymeirzac pare razy ale nie dalo rady..... Wsiadalem, pojezdzilem i wysiadalem... BMW serii M coagle lepiej sie czuja pod D niz MB AMG 63....
                    Kazdy ma jakies tam odchylki.. Chyba zbyt dlugo jezdze BMW i wpadlem w nalog.. :)
                    Ale probuje ...... :))
                    • bigzaganiacz Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 05:28
                      Co kto lubi , ale czy to optymalny wybor to juz trzeba sobie samemu szczerze odpowiedziec , wsiadam do sedesa i jestem jak w country cottage spokoj cisza luz relax a jak trzeba to jest troche mocy pod pedalem gazu, ale moze jestem mentalnie starym dziadem , ciezko powiedziec
                      • engine8 Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 18:04
                        Nie bede ci cytowal ale wlasnie o to chodzi zeby wsiadajc nie tylko sie relaksowac ale miec zdradziecki usmiech 9 latka ktory sie zastanawia co tu by mozna dzis zbroic... a w Mercu to nawet tegonie wypada "bo co ludzie powiedza?" a w BMW to w zasadzie jest oczekiwane.... Juz kiedy mijam BMW ktore jedzie prawa strona zgodnie z przepisami a zona mowi - " O a ten co? albo kradziony albo naprany albo cos mu sie zepsulo ?"
              • bigzaganiacz Re: Uzywka vs uzywka 26.09.20, 04:37
                Zabawne, twoj wybor , ale nie jestem pewny czy widziales 15 letni samochod ktory kosztowal 250k + gdy byl nowy z przebiegiem okolo 100k, serwisowany jak nalezy w aso , ten twoj przypadek moze ci sie wydawalo ze mial 90k, a w rzeczywistosci bylo to blizej 500k ,(chyba ze bmw bo to ciecze od nowosci) z mojego doswiadczenia wynika ze warto , i nie bylo potrzeby adresowac zadnych bolaczek bo poprostu nie wystapily, wiadomo ze serwis takiego samochodu to nie beda orzeszki ale to nic w porownaniu z ewentualnymi naprawami , ja tu nie pisze o daci sandero tylko bylo nie bylo premium za gruba kase jak byl nowy, co przeklada sie na koszty serwisu uzywki gdzie byle pierdola potrafi pociagnac po kieszeni
    • liczbynieklamia Re: Uzywka vs uzywka 28.09.20, 20:32
      > Kupowanie uzywanej padliny vs "przeplacenie" za uzywke ktora sie trzyma kupy
      To fałszywa alternatywa. Poza jakimiś ekstremalnie rzadkimi autami na rynku jest spore spektrum aut - od kompletnie zajechanych, przez takie w stanie kiepskim, takim sobie, średnim, dobrym, bardzo dobrym, aż po wypieszczone cukiereczki. Najgorszym wyborem są zwykle ex aequo te skrajne.

      Kupowanie aut bardzo drogich w rzekomo bardzo dobrym stanie ma mnóstwo wad, a trzy podstawowe to:
      1. Jeżeli auto okaże się w gorszym stanie niż sądziliśmy, to jego dalsza odsprzedaż odbędzie się przy ogromnej stracie - bo zapłaciliśmy dużo powyżej ceny rynkowej.
      2. Utrzymanie auta w takim stanie, żeby możliwie utrzymać jego wartość to majątek - ludzie kupują drogie części oryginalne zamiast zamienników dobre jakości, naprawiają za grube pieniądze rzeczy, których i tak nie używają (typu podnośnik szyby z tyłu), albo nieistotne defekty kosmetyczne (lakierowanie lekko przytartego zderzaka).
      3. W razie szkody ubezpieczeniowej odszkodowanie będzie znacznie zaniżone w stosunku do poniesionych kosztów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka