Dodaj do ulubionych

F1 - narodziny nowego mistrza

07.12.20, 00:07
Może tym razem wątek motoryzacyjny.
F1.
Niesamowity wyścig.
George Russell.
Zapamiętajcie to nazwisko. Będzie mistrzem świata.
Talent na miarę Maxa Verstappena.
Ale w przyszłem.sezonie się bedzie działo.
Zwłaszcza że Renault ma całkiem dobry motor, wraca Alonso a do Ferrari idzie Sainz. No i może Seb coś pokaże w Aston Martinie.
Kupcie sobie dostęp do eleven, koszt kilka złotych a emocje będa gwarantowane!!!
Obserwuj wątek
    • samspade Re: F1 - narodziny nowego mistrza 07.12.20, 00:14
      W przyszłym sezonie LH zdobędzie 8 tytuł mistrza świata.
      A dzisiaj rzeczywiście sporo się działo. Nawet jak Mercedes odpierdolił manewr w stylu Ferrari i byli na 8 i 9 miejscu na podium 2 mercedesy.
      Nie liczył bym na Seba. Nie ta liga. To nie liga Maxa Lewisa czy Charlesa.
        • jeepwdyzlu Re: F1 - narodziny nowego mistrza 07.12.20, 11:04
          Red Bull weźmie Pereza.
          Seba jednak bym nie skreślał.
          Leclerc ma talent bez dwóch zdań, ale Russell pokazywał sie z dobrej strony już na tej taczce od Williamsa - przypomnę że kilka razy wchodził do Q2 a i wyprzedzi co Raikonena potrafił (Giovanazziego to i ja bym łyknął golfem II dieslem)
          Alonso... Trzymam za niego kciuki, ale przyznajcie że z Maclarenem dał dupy. O atmosferze myślę i katastrofalnym momencie odejścia. No ale to wielki kierowca więc zobaczymy. W Scuderi też może.być różnie bo Sainz się wzmocnił bardzo i wcale nie musi być gorszy od Leclerca.
          A LH mam juz dość. Tych jego gwiazdorskich popisów poza torem. Tego klękania, meetoo blacks cośtam i chuj wie czego. Ciekawe gdzie by stał gdyby miał w padoku za partnera Maxa. Powiem Wam: nie na pudle...
          • galtomone Re: F1 - narodziny nowego mistrza 07.12.20, 11:25
            jeepwdyzlu napisał:

            > Red Bull weźmie Pereza.

            Do tej pory nigdy nie brali kierowcow z poza wlasnego programu...

            > Seba jednak bym nie skreślał.

            W jakim zakresie? W Aston Martin może blyszczeć, bo Stroll nie jest zadna rewelacja.
            Pytanie jak dlugo mu na to Papa Stroll pozwoli.

            Uwazam jednak, ze Seb nie jest na poziomie topu F1, nigdy nie byl. To nie jest dramatyczna roznica, jest super szybkim kierowca, ale brakuje mu imho czegos, co pozwala wykrzesac ciut wiecej z gorszego auta. CO wiecej, takze zauta, kore jest dobre ale nie dla jego stylu jazdy.

            > Leclerc ma talent bez dwóch zdań, ale Russell pokazywał sie z dobrej strony już
            > na tej taczce od Williamsa - przypomnę że kilka razy wchodził do Q2 a i wyprze
            > dzi co Raikonena potrafił (Giovanazziego to i ja bym łyknął golfem II dieslem)

            Si, ale tez dal juz dwa razy nizele ciala - gdy Kubica odebral mu punkt w 2019 i ostatnio jak dal rade za safety carem odwalic Romana groszka na scianie...
            Swoja droga bylem przkonany, ze i tym razem cos wywinie gdy bedzie pod presja - pomylilem sie.

            Widac i po nim i po Leclercu, ze brakuje im jeszcze troche myslenia/kalkulacji.

            Max juz zaczal jezdzic madrze - jeszcze ze dwa sezony temu to byla goraca glowa.
            Hamilton tez zreszta na poczatku tracil przez takie "emocje".

            > Alonso... Trzymam za niego kciuki, ale przyznajcie że z Maclarenem dał dupy. O
            > atmosferze myślę i katastrofalnym momencie odejścia. No ale to wielki kierowca
            > więc zobaczymy.

            Tez jestem bardzo ciekaw. Z jednej strony mial Alosno pecha do teamow i ich formy. Z drugiej strony, trudny charakter nie pomaga...

            > W Scuderi też może.być różnie bo Sainz się wzmocnił bardzo i wcale nie musi być gorszy od Leclerca.

            Mysle, ze Leclerc pod wgledem talentu/szybkosci jest lepszy od Sainza ale ten drugi chyba lepiej sobie radzi pod presja.... na razie. Choc bledy tez mu sie zdarzaja.
            Bedzie ciekawie, ale na koniec stawialbym na Charles'a.

            > A LH mam juz dość. Tych jego gwiazdorskich popisów poza torem. Tego klękania, m
            > eetoo blacks cośtam i chuj wie czego.

            Nigdy nie bylem fanem Hamiltona, z troche podobnych powodow. Ale jednego nie mozna mu odebrac, jest bezwzglednie rewelacyjnym kierowca obecnie. Jest do bolu precyzyjny i skuteczny... Bardziej mi w tym przypomina Luade i Prosta niz Senne.

            Ale tez mam juz dosc i chetnie zobaczylbym go w innym teamie - tyle, ze musialby byc szalencem by odejsc z Mercedesa.
    • galtomone Re: F1 - narodziny nowego mistrza 07.12.20, 07:18
      Wyscig super, choc do ukladu turou nie jestem przekonany. Normalna nitka jest lepsze.
      Mercedes zachowal sie dzis jak Ferrari, dawno takiego burdelu nie bylo i bledow.

      Co do Russell, to bardzo mozliwe choc osobiscie kibicuje bardzie Leclercowi.
      Alonso - ciekawe czy sobie poradzi... auta torche sie zmienily. Nie wielu kierowcow jest naprawde takiej kasly by sie latwo dostosowac, ale bede mu kibicowal.

      Vettel... imho nigdy nie byl na poziomie Hamiltona, Kubicy, Alosno czy Leclerca.... ale majac u boku Strolla.... trudno nie byc swietnym.

      Strasznie szkoda Pereza.... Redbull zrobi spory blad nie biarac go na przyszly sezon zamiast Albona.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka