stavros2002
17.09.21, 19:28
Jeszcze parę lat temu widać było pełno aut z kaseciakami, a tu poczciwy zagłuszacz policyjnych suszarek, też odchodzi w niebyt.
W nowym samochodzie mam systemy JBL/Bose/Harman/etc. , subwoofer zamiast dojazdówki, DAB, Spotify, Android Auto z pierdylionem stacji, parę gniazd USB i SD, wszystko gra, buczy, dudni trzęsie się jak w gansta teledysku from the 'hood.
A nie ma tak prozaicznego gadżetu jak odtwarzacz CD. To znaczy jest, ale w opcji za dopłatą prawie 1500 zł, instalowany już w salonie. Tyle co dobry odtwarzacz stacjonarny w sklepie audiofilskim. W standardzie CD sprzedają tylko w kraju producenta auta.
Dobrze, że system rozpoznaje pliki wav i flac, zostaje zgranie płytoteki na pendrajwa.
A pamiętam jeszcze pierwsze szpanerskie odtwarzacze samochodowe na kasety "amerykańskie", montowane w autach prywatnej inicjatywy spod Grójca ;)