Dodaj do ulubionych

Mala sonda

06.11.21, 10:43
Obserwuj wątek
        • gzesiolek Re: Mala sonda 06.11.21, 20:41
          Jak ma zajęte usta to ciężko :P

          A tak na serio to nie był to jej ulubiony sposób dawania przyjemności, zresztą u mnie też nie był nomen omen "na szczycie"... A żona jeszcze aktualna, raczej była egoistką w sypialni, a ja raczej altruistą... Pod tym względem się zgrywalismy, może poza brakiem wg mnie takiej bliskości bez sexu... Ot przytulenia się dla samego przytulenia. Żona nigdy nie potrzebowała. Chyba że jej było zimno. Sama bliskość bez celu była dla niej zawsze zbędna... Ot taki typ osobowości czerwono-niebieski... Musi być cel i właściwa realizacja...
          No i w życiu wreszcie zaczęło zgrzytać, dwa różne typy osobowości muszą się mocno kochać i tolerować te różnice aby to przetrwało, a tutaj tego nie było i raczej nie ma szans by było...
                • gzesiolek Re: Mala sonda 06.11.21, 22:35
                  Co uważasz za "nie potrafila"?
                  Bo stażu mamy przeszło 20lat... Z tego przeszło 14lat małżeństwa... Znaliśmy się jak łyse konie.
                  Ale potrzeby bliskości dla samej bliskości nigdy nie miała. Sex ok. Rozmowa jeszcze bardziej. Ale tak przytulić się i cieszyć samym byciem obok siebie - strata czasu... Nawet można powiedzieć, że nie do końca rozumiała moje potrzeby w tym zakresie...
                  Wg mnie to kwestia osobowości i doświadczeń życiowych/wychowania... Ale na terapię nigdy się nie zgodziła... Bo jej jest z samą sobą dobrze i to ja mam problem...
                  Jeśli coś wiesz powiedz, jeśli jednak to takie bajdurzenie w stylu nie wiem ale się wypowiem, to lepiej wg mnie milczeć... Bo ostro mi siedzi drzazga w sercu, że nie wyszło, że stajemy się dla siebie obcy, a córki mają przez nas spaczone spojrzenie na relacje damsko-meskie...
                  • gzesiolek Re: Mala sonda 06.11.21, 22:36
                    Aha ja na terapię usiłowałem chodzić sam by coś poprawiać ratować, ale albo trafiłem na złych psychoterapeutów albo jednak problem nie tkwił po mojej stronie...
                    • galtomone Re: Mala sonda 07.11.21, 08:56
                      gzesiolek napisał:

                      > Aha ja na terapię usiłowałem chodzić sam by coś poprawiać ratować, ale albo tra
                      > fiłem na złych psychoterapeutów albo jednak problem nie tkwił po mojej stronie.
                      > ..

                      Z małżeństwem jest trochę jak z autem... Czasem nie wszytki da się dobrze naprawić.. a czasem... Pomimo, że auto lubisz i jeździsz nim długo, nie warto naprawiać.
                      Poza tym... ileż można siedzieć za kierownicą tylko jednego samochodu...? A gdyby auta potrafiły mówić, kto wie czy nie narzekałyby, że od lat tylko jeden kierowca...

                      Koncept jeden kierowca i jedno auto na całe życie już w PRL się nie sprawdzał i ludzie fury jednak zmieniali.... Choc nie wszyscy.
                      A teraz są opcje leasingów, car-sharing, "bla, bla" czy kilku właścicieli w dowodzie rejestracyjnym ;-).
                      • only_the_godfather Re: Mala sonda 10.11.21, 11:41
                        galtomone napisał:


                        > Z małżeństwem jest trochę jak z autem... Czasem nie wszytki da się dobrze napra
                        > wić.. a czasem... Pomimo, że auto lubisz i jeździsz nim długo, nie warto napraw
                        > iać.
                        > Poza tym... ileż można siedzieć za kierownicą tylko jednego samochodu...? A gdy
                        > by auta potrafiły mówić, kto wie czy nie narzekałyby, że od lat tylko jeden kie
                        > rowca...
                        >
                        > Koncept jeden kierowca i jedno auto na całe życie już w PRL się nie sprawdzał i
                        > ludzie fury jednak zmieniali.... Choc nie wszyscy.
                        > A teraz są opcje leasingów, car-sharing, "bla, bla" czy kilku właścicieli w dow
                        > odzie rejestracyjnym ;-).
                        >
                        >
                        Inni znowu mówią, że z małżeństwem jak z jedzeniem, jak masz dobrze podane w domu nie szukasz gdzieś na mieście.
                        Oczywiście każdy ma inne podejście, ale jeśli się uzupełniamy, rozumiemy, nie mamy problemu z rozmawianiem potrzebach i je realizujemy (w tym te łóżkowe) to poco szukać atrakcji na boku.
                        • galtomone Re: Mala sonda 12.11.21, 11:12
                          only_the_godfather napisał:

                          > Inni znowu mówią, że z małżeństwem jak z jedzeniem, jak masz dobrze podane w do
                          > mu nie szukasz gdzieś na mieście.

                          No nie wiem... Jakoś ni cholery mi akurat ta analogia nie pasuje... ;-)

                          > Oczywiście każdy ma inne podejście, ale jeśli się uzupełniamy, rozumiemy, nie m
                          > amy problemu z rozmawianiem potrzebach i je realizujemy (w tym te łóżkowe) to p
                          > oco szukać atrakcji na boku.

                          Bo (pozostając przy analogiach) trawa na innym pastwisku jest zawsze bardziej zielona...
                          • carnivore69 Re: Mala sonda 12.11.21, 11:53
                            galtomone napisał:

                            > Bo (pozostając przy analogiach) trawa na innym pastwisku jest zawsze bardziej z
                            > ielona...

                            Z tym, że ta rzekomo bardziej zielona trawa na innym pastwisku to najczęściej wlaśnie przykład błędnego rozumowania.

                            Pzdr.
                            • galtomone Re: Mala sonda 12.11.21, 12:38
                              Dlatego należy skubać z ciekawości a nie od razu sie przeprowadzac z calym majdanem. Potem sie okazuje, ze trwa i owszem zielona, ale i bagno przy okazji...
                  • 1matka-polka Re: Mala sonda 07.11.21, 09:48
                    Piszesz, ze kwestia wychowania, czyli, ze np. pochodzila z przemocowej rodziny? ... Trzeba bylo chodzic dluzej na te terapie, moze bys sie dowiedzial w czym problem, zrozumialbys jak dzialalo wasze malzenstwo, mimo braku obecnosci zony. I bylbys bardziej swiadomy tego jak sie zachowujesz w kontakcie z corkami.
                        • galtomone Re: Mala sonda 07.11.21, 08:59
                          bywalec.hoteli napisał:

                          > matka polka to ponoć facet tzw gazeciarz a lajtova czy tifa lockhart to inny fa
                          > cet.
                          >
                          > Także uważajcie na tzw shemale ;)

                          Gdzieś czytałem, w jakimś artykule, że podobno żadna kobieta nie zrobi takiego loda facetowi, jak drugi facet.... A tu jeszcze byłyby cycki do gniecenia w trakcie... Może nie nie byłoby tak źle?
                          A poza tym, na co tu uważać i co to za różnica kto jest za nickiem - facet/kobieta? Na kawe raczej nikt sie nie umawia...
                              • bywalec.hoteli Re: Mala sonda 07.11.21, 17:29
                                borsuczyca.klusek napisała:

                                > Nikt nie twierdzi, że jest gazeciarzem tylko po prostu facetem 🙄
                                >

                                Ano właśnie. Matek Polek tak ma - raczej żadna babka by nie napisała ze najemcom zaniosła używana deskę klozetowa na forum.

                                Skoro Lajtova to Tifa i facet jako baba a Matka Polka to facet jako baba i dodatkowo duża cześć nickow Stavrosa to facet jako baba to kim jest gazeciarz? To tez były chyba babskie nicki?

                                Ja rozumiem, ze może cześć lubi przebieranki?
                                • 1matka-polka Re: Mala sonda 07.11.21, 17:43
                                  "raczej żadna babka by nie napisała ze najemcom zaniosła używana deskę klozetowa na forum."

                                  Niby dlaczego? Poza tym daruj sobie reszte tych przemyslen, bo za malo wiesz, a czytasz i myslisz tak wolno, ze nie potrafisz ogarnac jednego watku, w dodatku wlasnego, gdzie ci do zrozumienia wiekszej liczby forumowiczow.🙄
                                • borsuczyca.klusek Re: Mala sonda 07.11.21, 17:43
                                  Według mnie gazeciarz przestał pisać na forum, krótko po aferze z Jurą krakowsko-częstochowską.
                                  Teraz na zmianę z 5 - 6 nicków jest podejrzewane o bycie gazeciarzem, ale moim zdaniem zupełnie błędnie.

                                  Oczywiście mogę się mylić.
                                  • 1matka-polka Re: Mala sonda 07.11.21, 17:47
                                    Tak, gazeciarz zniknal po Jurze. Poza tym, mam wrazenie, ze gazeciaz nie wytrzymal swojej traumy, dostal rozpadu osobowosci i pisze teraz pod paroma nickami ale kazdy z tych nickow jest tylko kawalkiem gazeciarza... Cos jak ten Billy, ktory mial 24 osobowosci...
    • waga173 Re: Mala sonda 07.11.21, 05:06
      Moja zona nie robi lodow, kupujemy gotowe. Ja nie lubie lodow zwlaszcza jak jest zimno.
      Ale zona czasami mowi rano "Wlozylabym cos cieplego do ust". Raz nie wiem dlaczego kazala mi spierdalac jak chcialem wstac i sie zapytalem czy jej wystarcza dwa jajka.
    • pixma59 Re: Mala sonda 07.11.21, 08:28
      E tam, zaraz żona...
      Moja partnerka uwielbia robić loda!!! Podnieca ją sama myśl wzięcia do ust mojego wyprężonego i
      twardego członka, a co dopiero cała reszta! Zawsze delektuje się tym przeżyciem! Mówi, że mogę liczyć na to w każdej chwili :)
      • galtomone Re: Mala sonda 07.11.21, 09:01
        pixma59 napisał:

        > E tam, zaraz żona...
        > Moja partnerka uwielbia robić loda!!! Podnieca ją sama myśl wzięcia do ust moje
        > go wyprężonego i
        > twardego członka, a co dopiero cała reszta! Zawsze delektuje się tym przeżyciem
        > ! Mówi, że mogę liczyć na to w każdej chwili :)


        Strach się bać... leżysz przeziębiony, z temperaturą, bólem głowy a to nagle coś Cię ssie...
        Miejmy nadzieję, że herbatę z miodem też tak lubi robić 😉
    • galtomone Wyniki = zaskoczenie = dowód 07.11.21, 16:56
      Pomijając kwestie Żona/"Nieżona", to powiem szczerze wynik mnie zaskoczył.

      Jest to dowód na to, że własne obserwacje się jednak nie przekładają na faktyczny obraz rzeczywistości.
      Jeszcze nie spotkałem (w łóżku) kobiety, której by to nie sprawiało przyjemności, żeby robić loda.
      Oczywiście pełnego...

      Dziwnie sobie dobieracie partnerki....
      Ja zawsze patrze na 3 rzeczy, które się nawzajem uzupełniają i łączą.

      Musi być inteligentna - bo rozmowa też jest fajna.
      Musi mi się podobać - na co wpływ ma nie tylko ciało.
      Musi być OK w łóżku (szeroko pojętymi).

      Jak jest tylko "piękna", albo tylko mądra, itd... to w najlepszym wypadku była znajomą.
      • 1matka-polka Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 07.11.21, 17:00
        Pelnego to znaczy z połykiem?
        Poza tym strasznie mala proba badawcza, na ematce to by w pierwszej godzinie byla 100 glosujacych. Aczkolwiek od jakiegos czasu tamto forum tez sie wykrusza.
        No i mnie wynik nie zdziwil, bo wiem, co ematki mysla o robieniu loda.
        • galtomone Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 08:46
          1matka-polka napisała:

          > Pelnego to znaczy z połykiem?

          Pełnego, znaczy do końca... Co z tym dalej zrobi zależy od fantazji.

          > No i mnie wynik nie zdziwil, bo wiem, co ematki mysla o robieniu loda.

          To jednak zaskakujące co piszesz.... Zaczyna się jednak od loda a nie od dziecka...
          Jak nie ma loda, to po co dziecko?
          Ludzie to sobie sami robią "pod górkę" a potem rozwody, narzekanie na mężów/żony...

          Widziały gały co brały.
            • galtomone Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 10:55
              1matka-polka napisała:

              > "Jak nie ma loda, to po co dziecko?"
              >
              > Sam masz ambiwalentny stosunek do loda, wiec jak widac dla innych to tez nie je
              > st warunek konieczny.

              No nie do końca... To, że go nie wymagam co 15 min nie znaczy, że nie lubię zawsze.

              Nie chodzi o to czy będzie go robić ale czy będzie chciała go robić...

              To trochę jak z autem....

              Nie ważne, że nie codziennie korzystasz z 300KM pod maską i 4,9 s. do 100 km/h... ale jednak miło wiedzieć, że to gdzieś tam potencjalnie jest.

              A jak szans na loda bez błagania/szantażu/ czy (co najważniejsze) bez przyjemności partnerki nie ma to tak jak z autem... 60KM wystarczy każdemu, ale zapewne nie jest to auto oferujące komfort, bezpieczeństwo, itd.. na najwyższym poziomie.
      • gzesiolek Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 09:09
        Ale dlaczego swoje doświadczenia traktujesz jako normę?

        Ok Don Juanem nigdy nie byłem, ale na kilkanaście partnerek seksualnych i parę b.dobrych przyjaciółek, gdzie sam nie byłem obiektem, ale za to byliśmy w bardzo dobrych relacjach dot. pełnego zaufania, była tylko jedna która robienie loda po prostu lubiła... Reszta lubiła sprawiać przyjemność partnerowi, ale samą czynność tylko tolerowała... A kilka było takich co się nie potrafiło zmusić...
        Stawiam, że to kiepska próba statystyczną, ale i czy Twoja będzie znacznie bardziej reprezentatywna?

        No i jakby to tylko seks determinował związki życie było by znacznie prostsze...

        • galtomone Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 09:22
          gzesiolek napisał:

          > Ale dlaczego swoje doświadczenia traktujesz jako normę?

          A gdzie napisałem, że to norma? Wręcz potwierdziłem, że osobiste obserwacje sie jak widać nie przekładają na obraz rzeczywistości.

          >
          > Ok Don Juanem nigdy nie byłem, ale na kilkanaście partnerek seksualnych

          No to mnie do kilkunastu jednak trochę jeszcze brakuje.... Może (i pisze to z przymrużeniem oka i tylko lekką złośliwością 😉) lepiej "iść w jakość a nie ilość"?

          i parę
          > b.dobrych przyjaciółek, gdzie sam nie byłem obiektem, ale za to byliśmy w bardz
          > o dobrych relacjach dot. pełnego zaufania, była tylko jedna która robienie loda
          > po prostu lubiła... Reszta lubiła sprawiać przyjemność partnerowi, ale samą cz
          > ynność tylko tolerowała...

          Jakoś (i oby tak zostało) jeszcze na taką nie trafiłem. IMHO podejście do loda wprost przekłada się na podejście do tego co i jak się w łóżku ze sobą robi. Więc jak "blow job" jest problematyczny, to i reszta ma spore szans ebyć "taka sobie".

          > Stawiam, że to kiepska próba statystyczną, ale i czy Twoja będzie znacznie bard
          > ziej reprezentatywna?

          No przecież napisałem, że nie jest.

          > No i jakby to tylko seks determinował związki życie było by znacznie prostsze..

          Do pewnego stopnia determinuje, ale nie tylko. Jeśli z kobietą nie mam o czym rozmawiać, jeśli muszę tłumaczyć dowcipy albo jeśli w łóżku jest nie tak jak być powinno.... to to determinuje kwestie związku.
          W tym zakresie nigdy nie szedłem na kompromis... Albo wszystko albo szkoda naszego czasu, bo na dłuższą mete nic z tego dobrego nie wyjdzie.
          • gzesiolek Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 10:01
            >No to mnie do kilkunastu jednak trochę jeszcze brakuje.... Może (i pisze to z przymrużeniem oka i tylko
            > lekką złośliwością 😉) lepiej "iść w jakość a nie ilość"?

            Czyli w swoich wymaganiach Ci się fartneło bo b. szybko trafiłeś na tą spełniającą kryteria...
            No i piszę o partnerkach seksualnych a nie tych z którymi miałem dłuższy związek. Wliczają się tutaj przygody wakacyjne (choć tak analizując o dziwo nie miałem takiej przygody na raz itd.)
            11 partnerek seksualnych w wieku blisko 44 nie uważam za ilościowe rekordy (choć inna sprawa, że do tej liczby dobiłem przed 30).

            >IMHO podejście do loda wprost przekłada się na podejście do tego co i jak się w łóżku ze sobą robi.
            A ja nigdy tak nie podchodziłem. Zwłaszcza, że sam nie byłem nigdy wielbicielem. Wg mnie znacznie ważniejsza jest otwartość, czyli mówienie co się lubi a co nie... Każdy człowiek i każda kobieta jest nieco inna. Byly takie które loda nie robiły, a seks z nią do dzisiaj miło wspominam, ale przyznaję, że Anie, tą lubiącą, Panią architekt, co lubiła wszelkie odmiany seksu i zwłaszcza dawania przyjemności, wspominam bardzo miło. NIestety z chwilą jej zaręczyn, musieliśmy skończyć nasz związek przyjaciół od łóżka... A takie cotygodniowe całe nocki spędzane na seksie i rozmowach przy dobrym winie działały bardzo odżywczo... W sumie to poznaliśmy się na jakimś portalu w stylu fotka.pl i jakoś tak mimo, że byliśmy oboje w związkach znaleźliśmy nić porozumienia i wspólne fale... A może bez presji związku byliśmy mniej pruderyjni i bardziej otwarci i w rozmowach i w seksie...
            • galtomone Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 11:06
              gzesiolek napisał:

              > >No to mnie do kilkunastu jednak trochę jeszcze brakuje.... Może (i pisze t
              > o z przymrużeniem oka i tylko
              > > lekką złośliwością 😉) lepiej "iść w jakość a nie ilość"?
              >
              > Czyli w swoich wymaganiach Ci się fartneło bo b. szybko trafiłeś na tą spełniaj
              > ącą kryteria...

              No nie wiem czy "szybko" porównując moje kilka vs Twoje kilkanaście.
              Ale faktem jest, że nie narzekam.

              > >IMHO podejście do loda wprost przekłada się na podejście do tego co i jak
              > się w łóżku ze sobą robi.

              > A ja nigdy tak nie podchodziłem. Zwłaszcza, że sam nie byłem nigdy wielbicielem
              > . Wg mnie znacznie ważniejsza jest otwartość, czyli mówienie co się lubi a co n
              > ie...

              Tu pełna zgoda... Może nie do końca jasno się wyraziłem, ale mam takie wrażenie, że mniej jest kobiet które otwarcie, swobodnie i szczerze rozmawiają o seksie i nie lubią "loda" od tego, w którym sa kobiety które nie lubią loda a seks jest mniejszym lub większym tabu i się o tym nie gada.

              Przyjemniej tak mi wynika z informacji od rozwodzących się kolegów.... Jakoś dopiero po latach zaczęli łączyć fakty...

              > Każdy człowiek i każda kobieta jest nieco inna.

              A to jasne... Ale pozostanę przy swojej tezie, że może nie tyle robienie co podejście do tematu loda poniekąd determinuje podejście do seksu. A ileż lat można w jednej pozycji to samo (juz nie mówię, że z tą samo osobą 😂)?


              > Byly takie które loda nie
              > robiły, a seks z nią do dzisiaj miło wspominam,

              Nie no OK... Ale jest różnica między przelotnym romansem bez loda a związkiem na lata....

              > W sum
              > ie to poznaliśmy się na jakimś portalu w stylu fotka.pl i jakoś tak mimo, że by
              > liśmy oboje w związkach znaleźliśmy nić porozumienia i wspólne fale...

              Portale są OK. Ale kiedyś ich nie było 😉 a dobry seks się udawał.
              Ja mam inny, który lubię ale polecać nie będę.
              • gzesiolek Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 13:05
                >A ileż lat można w jednej pozycji to samo
                Brak robienia loda nie równa się jednej pozycji... To już lepiej unikać leniwych co nie lubią być na górze (lub generalnie unikają wysiłku/gimnastyki w seksie), niż tych co nie przepadają za robieniem loda ;)
                >Nie no OK... Ale jest różnica między przelotnym romansem bez loda a związkiem na lata...
                Ja nie z tych którzy przy pierwszym spotkaniu definiował, że to przelotny romans... Gdzieś zawsze dopuszczałem, że może to się przerodzić w związek na lata... I nadal by mi brak loda nie przeszkadzał... Ba w małżeństwie bardziej mi przeszkadzał brak przytulenia się i zwykłej czułości, niż pare miesięcy bez loda... Ba nawet setki lodów by mi w pewnym momencie już tego braku nie wynagrodziło...

                >Portale są OK. Ale kiedyś ich nie było...
                Fotka.pl była akurat od ok 2001 czy 2002... ;)
                I bynajmniej nie powstała w celach towarzysko-randkowych... Najpierw była miejscem prezentowania ciekawych fotografii fotografów amatorów i ich oceniania, i wtedy się z Panią Architekt spiknęliśmy...dopiero później przerodził się ten portal w prezentowanie siebie na fotografiach ;)
                Ale od jakichś 14-15lat tam nie zaglądałem... ;)
                W pewnym momencie przed małżeństwem miałem i tak za dużo kontaktów, a jednak zasady które wymagały ograniczanie ich w chwili powiedzenia sobie tego sakramentalnego tak...
                Więc z portalów randkowych praktycznie nie korzystałem ;) Ja z pokolenia przed-smartfonowego jeśli chodzi o randki...
                Ale jeśli jednak jakoś uda się rozstać w zgodzie z żoną, to będę się musiał zapewne nauczyć nowego podejścia lub przypomnieć stare dzieje ;)
                • galtomone Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 13:40
                  gzesiolek napisał:

                  > >A ileż lat można w jednej pozycji to samo
                  > Brak robienia loda nie równa się jednej pozycji...

                  Ten mityczny "lód" to bardziej kwestia podejścia do całokształtu.

                  I oczywiście, że nie należy generalizować każdy/każda/zawsze... tym niemniej jednak jest jakaś korelacja w między ochotą na robienie facetowi loda i czerpaniem z tego przyjemności a podejściem do seksu generalnie.

                  Tak mi się przynajmniej wydaje. I w tym zakresie określenie "lód" nie musi stricte faktycznego loda dotyczyć.

                  > I nadal by mi brak loda nie przeszkadzał... Ba w małżeństwie bardziej mi przes
                  > zkadzał brak przytulenia się i zwykłej czułości, niż pare miesięcy bez loda...

                  No ale to pratycznie to samo. Jeśli wiesz, że Twoja partnerka coś lubi bardzo, to nawet jak z innymi Ci to nie do końca pasowało, to jej radość, przyjemność i poczucie bliskości powinno to skutecznie rekompensować.

                  > Ale od jakichś 14-15lat tam nie zaglądałem... ;)

                  > Ale jeśli jednak jakoś uda się rozstać w zgodzie z żoną, to będę się musiał zap
                  > ewne nauczyć nowego podejścia lub przypomnieć stare dzieje ;)

                  A jak w niezgodzie...? To co to zmienia?
                    • galtomone Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 14:02
                      Znaczy co... długotrwające rozstanie z Żoną w formie wojennej ścieżki wydłuża proces logowania na jakieś forum randkowe?

                      Nie widzę korelacji.

                      Chyba, że zakładasz iż pierwsza poznana kobieta od razu będzie twoją druga byłą Żoną? 😉
                        • galtomone Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 14:28
                          gzesiolek napisał:

                          > Z jednej strony mam takie a nie inne zasady... A z drugiej rozstanie na wojenne
                          > j ścieżce oznacza pilnowanie się, by nie podpaść pod orzeczenie o winie... ;)
                          > Naprawdę chwile przyjemności nie są tego warte...

                          Znaczy jakie? Że facet w trakcie rozwodu kawy z inną kobietą wypić nie może?
                          Chyba nie zakładasz, że każda poznana po 5 min rozłoży nogi i to jeszcze w tej knajpie, żeby Żona mogła to wykorzystać.
                                • qqbek Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 08.11.21, 21:19
                                  gzesiolek napisał:

                                  > Sędzin nie znasz? Nawet zdjęcie tete-a-tete przy kawce może być wystarczająco o
                                  > bciążające... Ja chcę być ojcem dla swoich córek a nie tylko bankomatem...

                                  Ludzie sobie nie zdają sprawy z tego, jak wygląda obsada (zarówno sędziowie, a raczej sędziny, jak i ławnicy, a raczej ławniczki) w składach orzekających w Wydziałach Rodzinnych.

                                  Najczęściej aż do momentu, w którym nie zderzą się z systemem.

                                  To jest chore, że w sprawach karnych i cywilnych orzekają często 30-latkowie z mlekiem pod nosem (i to w tych najcięższych gatunkowo też), ale jak zechcesz się rozwieść, to na 95% trafisz na harpagana w spódnicy, już po klimakterium.
                                • galtomone Re: Wyniki = zaskoczenie = dowód 10.11.21, 11:35
                                  gzesiolek napisał:

                                  > Sędzin nie znasz?

                                  Akurat jedną (ale z cywilnego a nie rodzinnego) znam... Kawę pije.
                                  Sama też z ludźzmi rozmawia.

                                  > Nawet zdjęcie tete-a-tete przy kawce może być wystarczająco o
                                  > bciążające... Ja chcę być ojcem dla swoich córek a nie tylko bankomatem...

                                  Nie popadajmy w paranoję... ;-)

                                  Bo za chwilę przestaniesz z domu wychodzić... w końcu chyba Ci się zdarza mijac kobiety na ulicy albo (O ZGROZO!!!!) stać obok jakiejś....
    • galtomone Może czas na drugą sondę...? 08.11.21, 09:29
      1matka-polka napisała:

      > Czy twoja zona lubi robic loda tobie?

      Tylko pytanie powinno brzmieć, Czy Twoja Żona lubi robić loda... (niekoniecznie Tobie).

      Może tu leży problem? 😂😂😂

      Tylko nie wiem skąd koledzy wezmą wartościowe dane 😂
    • hukers Re: Mala sonda 10.11.21, 11:16
      Te, matka polka, jaka jest różnica między "tak średnio", "tak bez entuzjazmu", "tak sobie"?
      Wszystko odpowiedzi mi pasują.
      Następną razą:
      tak
      raczej tak
      ani tak ,ani nie (trudno powiedzieć)
      raczej nie
      nie.

      Ale temat sondy fajny, żeby nie było.
      Możesz kontynuować.
    • hukers Re: Mala sonda 12.11.21, 10:14
      Na podstawie przeprowadzonego badania można stwierdzić, iż ok. 3/4 respondentów deklaruje, że ich żony nie lubią lub raczej nie lubią robić loda (jak żyć?)
      24% badanych natomiast ma życie jak w bajce.
      No dobra, a teraz czas na minetkę.
      Ale oczywiście nie na tym forum (za mała próba).
      • 1matka-polka Re: Mala sonda 12.11.21, 10:36
        No to wbijaj na ematkę z tym pytaniem. W ogole u nas sie rozmawia na forum w czasie rzeczywistym, jak na czacie, a u was te watki ciagna sie tygodniami. To jest strasznie nudne i powoduje zupelny brak napiecia, emocji i zabawy🙄
        • hukers Re: Mala sonda 12.11.21, 10:46
          1matka-polka napisała:

          > No to wbijaj na ematkę z tym pytaniem. W ogole u nas sie rozmawia na forum w c
          > zasie rzeczywistym, jak na czacie, a u was te watki ciagna sie tygodniami. To j
          > est strasznie nudne i powoduje zupelny brak napiecia, emocji i zabawy🙄
          >
          Wbiłem, ale bez linkowania żeby nie "bywalcować".
          U nas się wątki ciągną tygodniami, bo tu ludzie jednak pracują, a nie siedzą na forach całymi dniami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka