Dodaj do ulubionych

Nowy peżocik 2008 z Czech

15.01.24, 20:39
A gdyby tak kupić qrde? ("Łe puretech, zepsuje ci się, będzie stał nie jeżdził") - to będzie stał i se na niego będę patrzył i podziwiał jaki łun pinkny. To jest Forum Auto Moto a nie Forum Ekonomikum, Forum Pieniądzum itd.
No ale piniądz tysz ważny właśnie coby taniej kupić.
119.000 a 500.000 CZK (89.000 PLN) jako cena wyjściowa Allure 1,2 100 robi różnicę. Z dodatkami robi się jakieś 127.000/100.000 (Polska/Czechy). Tyle punkt wyjścia. Polityka peżo Polska - rabaty kilkanaście tysięcy na wejściu od wywalonych w kosmos cen katalogowych. W Czechach już nie schodzą bo patrzę na ceny na skladove vozy czyli chyba auta od ręki. Przy cenie czeskiej jest tak, że płaci się ją netto i VAT w Polsce czyli wyższy (23 a nie 21%). Dochodzi akcyza 3,1%. Te wyliczenia są bardziej skomplikowane ale koszt podatkowy to ogólnie 5-6%. Więc już róznica się zmniejsza. Ale trudniej dochodzić rękojmi, nie wiadomo czy tam mają pakiety serwisowe, nie weźmiesz tez tam kredytu na RRSO 3% w Stellantis bank. Kredyt niepoczebny ale na 3% to lepij na KO dać (konto oszczędnosciowe).
Macie jakieś przemyślenia właśnie takie in plus i in minus?
W odpowiedzi na propozycję poszukania używanego - odpowiadam: po co kupować 4letni za 90k skoro nowy na przykład 110k, a demo 100. Po drugie, skoro ten Puretech taki do doopy to czemu właśnie masowo nie wyprzedają 3-4 latków za mityczne pół ceny tylko tych aut jest mało i są drogie?
Obserwuj wątek
    • kanna13 Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 15.01.24, 21:29
      1. Policz ile realnie za konkretną wersję wychodzi do zapłacenia w Czechach.
      2. Idź do polskiego dealera i zapytaj czy Ci takiego za tyle sprzeda.

      • qqbek Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 15.01.24, 21:35
        kanna13 napisał:

        > 1. Policz ile realnie za konkretną wersję wychodzi do zapłacenia w Czechach.
        > 2. Idź do polskiego dealera i zapytaj czy Ci takiego za tyle sprzeda.
        >

        3. Dodaj, że jak kupisz/wyłudzisz w ramach ceny katalogowej pakiet serwisowy w Czechach to i tak będzie musiał go serwisować u siebie :-)
      • wislok1 Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 19:13
        Bardzo madrze napisane...

        Dobre kilka lat temu Niemcy kupowali nowe niemieckie auta w PL..

        Bo wychodzilo taniej....

        Ale dlatego wychodzilo taniej, ze byly one w PL w wersji podstawowej, gole, takie auta byla tansze w PL
    • bolo2002 Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 08:25
      Uważam, ze Peugeot 208 -ten nowy-to najładniejszy wózek ostatnich lat. Również i 2008 i 3008. Tyle tylko, ze prawie niedostępny dla Kowalskiego . 80K za 8 . o k. , ale juz strach go kupować. Silniki Pur-Tech 1,2 opisane wszędzie jako tragiczne i we Francji to nawet pozew zbiorowy jest . Wiec -odpada. W Czechach może i taniej , ale totalnie niewygodnie kupować i potem same problemy. Model 208 -zwłaszcza ten żółty kusi-ale wg mnie ryzyko i tyle. Trzeba kupowac samochód-ale z pewnym silnikiem, opisanym, sprawdzonym i trwałym. Sa takie samochody-ale nie Pur-Tech- nawet ten 130 KM.
      • dodekanezowiec Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 10:15
        bolo2002 napisał:

        > Uważam, ze Peugeot 208 -ten nowy-to najładniejszy wózek ostatnich lat. Również
        > i 2008 i 3008. Tyle tylko, ze prawie niedostępny dla Kowalskiego . 80K za 8 . o
        > k. , ale juz strach go kupować. Silniki Pur-Tech 1,2 opisane wszędzie jako tra
        > giczne i we Francji to nawet pozew zbiorowy jest . Wiec -odpada. W Czechach mo
        > że i taniej , ale totalnie niewygodnie kupować i potem same problemy. Model 208
        > -zwłaszcza ten żółty kusi-ale wg mnie ryzyko i tyle. Trzeba kupowac samochód-a
        > le z pewnym silnikiem, opisanym, sprawdzonym i trwałym. Sa takie samochody-ale
        > nie Pur-Tech- nawet ten 130 KM.
        Ale Stonic którego byś chwalił- nie ma następcy jeszcze.
        Aczkolwiek mam 1.0 120 turbo na który Ty pewnie nic o nim nie wiedząc tez byś psy wieszał.
        • hell-raiser1 Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 10:23
          Lubię bola. Nie czepia się pisze swoje scenariusze. Dacia Spring i inne promocje. Biegiem do salonów. Wątek ma potencjał. Bo ile można pieprzyć o porannej kawie i ciasteczkach.
        • bolo2002 Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 17.01.24, 09:15
          Nie wieszam i nigdy nie wieszałem psów na silnikach-bo by mi psów zabrakło. A na powaznie-silniki pur-tech okrzyknięte jako rewelacja swiatowa-okazały sie totalnym niewypałem. Nie tylko dlatego, ze to 3-suwy, tylko dlatego, ze totalnie spieprzono konstrukcje. Dzis jest we francji pozew zbiorowy tysiecy Francuzów-, którzy to gówno kupili i nie mogli jeżdzic. Za to Kia Stonic to ma silnik T-GDI chwalony totalnie i nie ma zadnych negatywnych opinii- i słuzy latami. Od 100 do 204 KM . A Stonik czy Ceed z silnikiem 120 KM to optymalne rozwiazanie i tez ma zupełnie dobre parametry. I jak sie nie ma , co sie lubi-to sie lubi, co sie ma.
          Ja zawsze bedę za marka Kia-Hyundai- bo to sa produkty przez Koreanczyków dopracowane- w przeciwienstwie do Żabojadów, którzy -jak cos robia, to byle jak i po francusku. Nawet silniki diesla francuskie/ niektóre swietne !/ nie sa lepsze niz koreańskie i jak poczytasz opinie np. w moto-diesel czy autocentrum- to koreańskie przewyższają te francuskie w punktacji. Nawet najnowsze francuskie diesle maja wady-np. tzw. turbodziurę i to te najnowsze 1,5 dci -np. Benzyna mnie nie interesuje- bo teraz i to od kilku dni-to strach tankowac toto E10-podobno juz padaja silniki nawet nowszych samochodów. Tymczasem mój juz prawie 18-letni diesel chodzi jak nowy i ma 220 tys km i nie bierze wogóle oleju-taki to silnik. Co 5 tys km-za całe 9 zł czyszczę układ wtryskowy i to wszystko. Zapalam przy -20 s C za 1-szym strzałem. To jest jakość na lata, wiec nikt mnie nie namówi na niepewny silnik benzynowy czy hybrydę pluj- i jedz, czyli plug-in-to nieporozumienie. Stonic to na swój sposób dobry wózek- ma oczywiscie wady-jak każdy, np. nie ma bagaznika i jest trochę krótki. i nie trzyma sie drogi tak jak mój stary diesel, co najmnie o 150 kg lzejszy- a wiec musi podskakiwać. Do miasta sie nadaje.
          • galtomone Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 17.01.24, 09:26
            bolo2002 napisał:

            > Benzyna mni
            > e nie interesuje- bo teraz i to od kilku dni-to strach tankowac toto E10-podobn
            > o juz padaja silniki nawet nowszych samochodów.

            😂😂😂😂😂

            Twoje "tezo-żarty" są rozkoszne.

            Zobacz od kiedy takie benzyny są dostępne np. w UK.... I co? Drogi puste?

            A co do paliwa to o ile wiem problem z tym paliwem występuje w niektórych autach z wtryskiem bezpośrednim i to nie tyle z silnikiem jako takim co samymi wtryskami z powodu nagaru.

            Ale to są pojedyncze przypadki na wszystkie modele , wszystkich marek.
            • tbernard Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 18.01.24, 17:10
              Do tego można dodać, że zawsze można zatankować benzynę 98, która ma mniej tego E.
    • hukers Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 09:47
      119k pln? Za małego peugocika? Powariowali?
      Przychodzą mi z Audi promocje na różne modele i za A3 z niezłym wyposażeniem, chcą 123km (rabat 37k) za A4 140k
      (rabat 40k).
      • dodekanezowiec Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 10:19
        hukers napisał:

        > 119k pln? Za małego peugocika? Powariowali?
        > Przychodzą mi z Audi promocje na różne modele i za A3 z niezłym wyposażeniem, c
        > hcą 123km (rabat 37k) za A4 140k
        > (rabat 40k).

        119k to cena wyjściowa. Rabat kilkanaście tys.na wejściu.
        Z drugiej strony masz Captura od 105 z 2023 ale 2023 wyprzedany a 2024 nie chcą zamawiać bo lift ma być.
        Kia czy Renault maja znośne cenniki jak na ceny dziś ale 0 rabatu.
        Pug czy Opel - kilkanaście na wejściu.
        Co do tego audi - cena od czyli:
        1) pewnie z kolami 16, za wszystko plac niemalo bez kamery cofania nawet
        2) cena od czyli wyprzedaż 2023, jeden egzemplarz 600km od Ciebie i z kiepskim wyposazeniem a normalnie 17k drożej.
        • kanna13 Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 10:54
          dodekanezowiec napisał:

          > 119k to cena wyjściowa. Rabat kilkanaście tys.na wejściu.
          > Z drugiej strony masz Captura od 105 z 2023 ale 2023 wyprzedany a 2024 nie chcą
          > zamawiać bo lift ma być.
          > Kia czy Renault maja znośne cenniki jak na ceny dziś ale 0 rabatu.
          > Pug czy Opel - kilkanaście na wejściu.
          > Co do tego audi - cena od czyli:
          > 1) pewnie z kolami 16, za wszystko plac niemalo bez kamery cofania nawet
          > 2) cena od czyli wyprzedaż 2023, jeden egzemplarz 600km od Ciebie i z kiepskim
          > wyposazeniem a normalnie 17k drożej.

          Z takim podejściem to nic nigdy nie kupisz.
          Z kupowaniem nowego samochodu to jest tak:
          - albo masz parę złotych do wydania i jest to na tyle dużo, że wybierasz sobie model, konfigurację, dodatki jakie Ci pasują itd.
          - albo nie masz i musisz iść niestety na jakiś kompromis a wtedy wybierasz mniejsze zło.
          Ale i tak w obu przypadkach musisz określić budżet jakim dysponujesz i jaki chcesz maksymalnie przeznaczyć na nowy samochód. To jest podstawa.
          • tbernard Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 12:16
            Jest też możliwość kupienia na raty ale należy się liczyć z tym, że mogą doliczyć do tego RRSO i wyjdzie wtedy więcej do spłaty niż była początkowa cena. Do tego jeszcze PZU.
            • dodekanezowiec Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 12:43
              tbernard napisał:

              > Jest też możliwość kupienia na raty ale należy się liczyć z tym, że mogą dolicz
              > yć do tego RRSO i wyjdzie wtedy więcej do spłaty niż była początkowa cena. Do t
              > ego jeszcze PZU.

              Właśnie widzisz - wpłacając 60% za Peżocika oferują kredyt RRSO 0%.
              Nieco podobna sytuacja jest z telefonami Samsung. Niektóre modele są taniej w Czechach nawet znacznie, niektóre trochę lub z podobną ceną ale w Polsce masz 30 rat 0%, czasem nawet 2 raty gratis.
              Ale z tymi Czechami jako ludźmi - oni są jacyś inni. Z nimi trudno się dogadać czasem i nie chodzi aż tak o barierę jezykową..
              • qqbek Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 13:23
                dodekanezowiec napisał:

                > Właśnie widzisz - wpłacając 60% za Peżocika oferują kredyt RRSO 0%.

                Nic tylko brać, skoro 60% oni płacą, a reszta w ratach.
              • kanna13 Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 13:32
                dodekanezowiec napisał:

                > tbernard napisał:
                >
                > > Jest też możliwość kupienia na raty ale należy się liczyć z tym, że mogą
                > dolicz
                > > yć do tego RRSO i wyjdzie wtedy więcej do spłaty niż była początkowa cena
                > . Do t
                > > ego jeszcze PZU.
                >
                > Właśnie widzisz - wpłacając 60% za Peżocika oferują kredyt RRSO 0%.
                > Nieco podobna sytuacja jest z telefonami Samsung. Niektóre modele są taniej w C
                > zechach nawet znacznie, niektóre trochę lub z podobną ceną ale w Polsce masz 30
                > rat 0%, czasem nawet 2 raty gratis.
                > Ale z tymi Czechami jako ludźmi - oni są jacyś inni. Z nimi trudno się dogadać
                > czasem i nie chodzi aż tak o barierę jezykową..

                Jeśli istnieje taki kredyt gdzie rzeczywiste odsetki są 0% (czyli zero opłaty za udzielenie, nie ma konieczności wykupienia ubezpieczenia kredytu itd.) i mamy tę kwotę, która jest warunkiem jego otrzymania czyli np. te 60% to grzech z niego nie skorzystać.
                Np. VW Bank długo oferował kredyt gdzie przy wpłacie 50% reszta na 24 prawdziwe zerowe raty.
                • tbernard Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 17.01.24, 10:57
                  Cudów nie ma. Być może ktoś kupujący za gotówkę ma możliwość wynegocjowania rabatu lub jeszcze jakichś bonusów, typu komplet zimówek, a ten z zerowym RRSO nie ma takich możliwości.
        • hukers Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 13:25
          dodekanezowiec napisał:

          >
          > Co do tego audi - cena od czyli:
          > 1) pewnie z kolami 16, za wszystko plac niemalo bez kamery cofania nawet
          > 2) cena od czyli wyprzedaż 2023, jeden egzemplarz 600km od Ciebie i z kiepskim
          > wyposazeniem a normalnie 17k drożej.

          Wyprzedaż rocznika to wyposażenie dobre. Na 17- stkach, automat, kamera cofania, fotele sportowe, gwarancja na 4 lata, nawet grzanie nabiału jest.

          gotowedoodbioru.audi.pl/?q=Audi-A3-Sportback,Audi-A3-Limousine
          • dodekanezowiec Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 14:00
            hukers napisał:

            > dodekanezowiec napisał:
            >
            > >
            > > Co do tego audi - cena od czyli:
            > > 1) pewnie z kolami 16, za wszystko plac niemalo bez kamery cofania nawet
            > > 2) cena od czyli wyprzedaż 2023, jeden egzemplarz 600km od Ciebie i z kie
            > pskim
            > > wyposazeniem a normalnie 17k drożej.
            >
            > Wyprzedaż rocznika to wyposażenie dobre. Na 17- stkach, automat, kamera cofania
            > , fotele sportowe, gwarancja na 4 lata, nawet grzanie nabiału jest.
            >
            > gotowedoodbioru.audi.pl/?q=Audi-A3-Sportback,Audi-A3-Limousine

            No nawet nawet. Ale qrde to Audi to z 40 lat prawie takie samo w wyglądzie. Z grupy VAG fajny by był qrde jakiś Cupra Arona II generacji. Gdyby był.
            • kanna13 Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 14:08
              dodekanezowiec napisał:

              > No nawet nawet. Ale qrde to Audi to z 40 lat prawie takie samo w wyglądzie. Z g
              > rupy VAG fajny by był qrde jakiś Cupra Arona II generacji. Gdyby był.

              Jak się polubisz z ekranem dotykowym to za 140 tys. masz Formentora.
              Nawet wersja podstawowa jest juz całkiem przyzwoicie wyposażona.
    • tbernard Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 10:57
      Przecież prawie na miejscu obok Shell-a na Mińskiej masz sklep Mazda i Hyundai. Ponadto zaraz za centrum Factory obok ronda przy autostradzie jest sklep marki Merc i Sedes. Nieco dalej Płaska -> Szczecińska jest sklepi z Kia. Zaglądałeś tam?
      • dodekanezowiec Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 11:51
        tbernard napisał:

        > Przecież prawie na miejscu obok Shell-a na Mińskiej masz sklep Mazda i Hyundai.
        > Ponadto zaraz za centrum Factory obok ronda przy autostradzie jest sklep marki
        > Merc i Sedes. Nieco dalej Płaska -> Szczecińska jest sklepi z Kia. Zagląda
        > łeś tam?

        Na Szczecisnkiej jest również Pug Cytryna i Opel. Aha mam pozbyć się kilkuletniej Kii Stonic i kupić nową Kie Stonic?
        Mazda cx3 nie jest już produkowana a Hyundai Kona nowy dziwny.
        • tbernard Re: Nowy peżocik 2008 z Czech 16.01.24, 13:23
          To może hybrydowy NiroKia?
    • galtomone Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 13:34
      Taki wątek jak dawno nie było o tym jak ktoś chce 50% ceny auta wyrzucić w błoto zamiast kupić Polo i go nie ma 😱😭

      A co do meritum... 5.9l na 100km i brak znaczka Toyota dla mnie to dyskfalifikuje.

      A tak bardziej na poważnie (ale fanbojsko😉)...
      A czemu nie Yaris Cross (to chyba ta sama klasa) albo poprzedni CH-R? Yaris chyba od 92k a CHR od 118.

      Widziałem, ze CHR 2023 jeszcze w salonach stoi (obok tej nowszej).
      • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 13:55
        Yaris tyle samo co Pug. I jest to auto mniejsze i bardziej babskie, dochodzi brak silników turbo.
        • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 14:08
          Ale po co Ci turbo? Żebym mieć turbo?

          Przecież turbo to nie jest jakis ekstra dodatek i prestiż tylko konieczność żeby to chciało jechać.

          Nie wiem na jak długo planujesz zakup, ale brałbym też pod uwagę kwestie odsprzedaży czyli jednak tej Misiaczkowej utraty wartości i łatwości zbycia.

          Wydaje się, że w PL na hybrydy Tojoty w najbliższych latach będzie hype i zadbane auta za dobre pieniadze ludzie sprzedaja na pniu.
          Czy tak bedzie z Pugiem z turbina.... Wydaje mi sie (przegladalem teraz cenu używek), ze takiego CHR za lat kilka sprzedaz z mniejsza strata i łatwiej.

          Chyba, ze to bez znaczenia.
          • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 14:35
            galtomone napisał:

            > Ale po co Ci turbo? Żebym mieć turbo?
            >
            Przyzwyczajenie. Przesiadłem się z wolnossącego do turbo.
            Kwestia utraty wartości - mała przy pugu. Zobacz ceny aut z 2020 (4-letnich). Choć wiem że w 2028 auto z 2024 może wypaść gorzej niż dziś 4-letnie. W 2028 może wyjść nowa generacja.
            Poza tym to auto najwyżej (poza DS) pozycjonowane wśród francuskich.
            Pug 2008 to jest bardziej VW T-roc a Yaris cross jak VW t-cross. Pół klasy różnicy.

            Aha co do tego gdzie jest miś - szuka peugeota 2008 3-letniego za 55k zamiast 110k
            • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 14:46
              Co do tego gdzie jest miś? Widzisz - jedni mają przyjemność z tego, że sobie kupią coś fajnego dla siebie, nawet jeśli drogo (a można byłoby coś taniej itp.). Natomiast siusiaczki1281 itp. ludzie mają przyjemność z dokuczania innym.
              Najlepszą inwestycją w życiu są podobno dzieci. Których ciotciocik1281 nie ma. A jeśli ma to nieślubne. Więc widzisz misiu1281 - jak masz nieślubne dzieci to pójdziesz do piekła czy co najmniej do czyścca. Więc to gorsza inwestycja niż nowe auto.
              • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 15:00
                Czy dzieci to inwestycja to w moim wypadku sie dopiero okaże. Na razie to kosztowna fanaberia ;-).

                Nie ukrywam, ze mnie hybrydy urzekły w zakresie z jednej strony prostoty idei i tego jak została zrealizowana. Jestem (jak to mówią) gadżeciarzem i idea takiego samochodu bardzo do mnie przemawia.

                Ale zupełnie Cię nie namawiam, szczególnie jeśli na widok 2008 wzdychasz sobie, bo tego za żadna kasę nie kupisz w innym przypadku i będziesz zły po zakupie - cokolwiek by to nie było.... bo to nie będzie 2008.

                Osobiście dopuszczałem inne możliwości niż Tojka, ale w moim budżecie i przy moim sposobie użytkowania auta nie wiele było sensownych opcji innych niż hybryda... A inne hybrydy to jeszcze nie ten poziom co Toyota.

                Ale trzymam kciuki, żebyś kupił coś czym będziesz zachwycony.
                • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 17:30
                  galtomone napisał:

                  szczególnie jeśli na widok 2008 wzdychasz sobie,
                  > bo tego za żadna kasę nie kupisz w innym przypadku i będziesz zły po zakupie -
                  > cokolwiek by to nie było.... bo to nie będzie 2008.
                  >

                  To jakieś tam rozważania. Choć trochę może i poważne. Ale poczekam, niewykluczone, na Captura II faza 2.
                  >
                  > Ale trzymam kciuki, żebyś kupił coś czym będziesz zachwycony.

                  A to dziękuję. Bo "Gałkiewicza Mickiewicz nie zachwyca" ale taki pug 2008 zachwyciłby tę postać z Ferdydurke i na zewnątrz i wewnątrz. Wnętrze i te zegary kosmos. Choć szkoda że nie można włożyć silnika z captura 1,3 140 :)
                  • nousecomplaining Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 19:28
                    > Choć szkoda że nie można włożyć silnika z captura 1,3 140 :)
                    A to taki dobry motor jest?
                • tbernard Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 18:41
                  galtomone napisał:

                  > ... A inne hybrydy to jeszcze nie ten poziom co Toyota.

                  Nie zapominaj, że marka Lexus jest nie gorsza w hybrydowości od Toyoty.
                  Ale z ciekawości na oto.. zajrzałem na UX 250h na nowe i porównałem z nimi 5-letnie.
                  Trzymają mocno ceny. Rocznik 2019 to mają ok 30% mniejszą cenę od nówek. Gdzie się podziały te co to w 3 lata 50% straciły? Chyba misiaczek je wszystkie wykupił i teraz odsprzedaje z przebitką.
                  • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 07:48
                    tbernard napisał:

                    > galtomone napisał:
                    >
                    > > ... A inne hybrydy to jeszcze nie ten poziom co Toyota.
                    >
                    > Nie zapominaj, że marka Lexus jest nie gorsza w hybrydowości od Toyoty.

                    Nie zapominam, bo to to samo. Nie zapominaj, że pare Toyot i Lexusa juz w zyciu miałem i wiem czym sie różnią.

                    Ale jako marka premium, to placi sie wiecej za te sama technologie w duzo lepszym opakowaniu.

                    CT200h to to samo co Auris, ale jest lepiej wykonczony i wyciosony podobno swietnie.

                    Co z tego, skoro (juz pomijajac kwestie ceny) nie ma wersji kombi.

                    Aurisa HB oglądałem w salonie, nie spakowałabym sie z rodzina do tego auta.
            • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 14:54
              Zaznaczam, ze to żadne badanie ale..

              Popatrzyłem na szybko na 208 (benzyna) vs Yaris z (hybryda) rocznika 2020, pierwsze 5 najdroższych w otomoto

              Pugi:
              37kkm - 89900
              29kkm - 83000
              11kkm - 79500
              89kkm - 75900
              86kkm - 74900

              Yaris:
              27kkm - 94900
              89kkm - 89900
              32kkm - 89900
              44kkm - 89900
              48kkm - 88900

              Wydaje się, że jednak husbandry droższe.
              Podobnie było gdy patrzyłem na Corolle i np. Astry czy Focusy. Te drugie były jednak tańsze.

              Do tego jeszcze dochodzą kwestie takie jak:

              - koszty użytkowania (przeglądy, co trzeba eksploatacyjnie robić, spalanie, wymiany jakichś podzespołów po gwarancji - alternator, rozrusznik, sprzęgło, itp) - tu chyba hybryda tańsza a to czego w aucie nie ma, na pewno się nie zjebie (np. turbo).

              - nie wiem czy Pug ma jakiś program, ale sprzedaż 5 letniej Tojki oznacza, że kolejny właściciel może mieć jeszcze +/- 5 lat gwarancji i spokojny sen co znów oznacza łatwiejsza sprzedaż i niższą utratę wartości, ba, są ogłoszenia, że przed sprzedażą właściciel robi przegląd i masz używane z gwarancją producenta. Znikają z ogłoszeń w kilka dni.

              Hybrydy mają swoje minusy, ale kwestie finansowe chyba warto też wziąć pod uwagę jeśli nie kupujesz czysto "sercem"- ten mi sie podoba i kropka (to absolutnie rozumiem!!!!) - to może warto rozważyć?
              • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 15:02
                galtomone napisał:


                >
                > - nie wiem czy Pug ma jakiś program, ale sprzedaż 5 letniej Tojki oznacza, że k
                > olejny właściciel może mieć jeszcze +/- 5 lat gwarancji i spokojny sen co znów
                > oznacza łatwiejsza sprzedaż i niższą utratę wartości, ba, są ogłoszenia, że prz
                > ed sprzedażą właściciel robi przegląd i masz używane z gwarancją producenta. Zn
                > ikają z ogłoszeń w kilka dni.
                >
                > Hybrydy mają swoje minusy, ale kwestie finansowe chyba warto też wziąć pod uwag
                > ę jeśli nie kupujesz czysto "sercem"- ten mi sie podoba i kropka (to absolutnie
                > rozumiem!!!!) - to może warto rozważyć?

                Ale hybryda yaris cross kosztuje ze 120k co najmniej z ciut gorszym wyposażeniem co ten pug turbobenz. 110k.
                Widzisz - przy małych przebiegach różnice w utracie wartości są mniejsze. A ja mam małe.
                Pug 2008 to nie takie małe auto też. To nie jest pug 208 cross.
                • sky.1983 Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 21:01
                  Polecam zakupić schodzący model Chr 1,8 hybrid. Super auto za te pieniądze. Yaris Cross się nie umywa do CHR.
                  • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 16.01.24, 21:41
                    sky.1983 napisał:

                    > Polecam zakupić schodzący model Chr 1,8 hybrid. Super auto za te pieniądze. Yar
                    > is Cross się nie umywa do CHR.

                    Polecającym CHR mówię - wejdź na forum Barcelony i reklamuj szaliki Realu Madryt.
                    • sky.1983 Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 07:33
                      Akurat jestem świeżo po zakupie nowej C-HR 1,8 Hybrid w wersji Style. Auto z lakierem metalik wyszło nowe poniżej 130 kPLN, jeździ o wiele lepiej niż Peugeot 208 i Yaris Cross (tego ostatniego to nie wziąłbym nawet po 50% przecenie - mega tandetnie wykonany i w dodatku brak wygłuszenia). Także może się przekonasz, ze względu na wyprzedaż schodzącego modelu to IMO bardzo dobra oferta.
                      • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 07:58
                        sky.1983 napisał:

                        > Akurat jestem świeżo po zakupie nowej C-HR 1,8 Hybrid w wersji Style.

                        Nowej w sensie generacji czy nowej w sensie stanu ale ta poprzednia generacja hybrydowa?
                        • sky.1983 Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 11:07
                          Poprzednia generacja, nowy egzemplarz na wyprzedaży. Napęd ten sam co w Twojej Corolli, jeździ to elegancko.
                          • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 13:09
                            Fakt. Póki co (ale na DK jeszcze nie jechałem takiej, gdzie można wyprzedzać) nie widzę braku mocy?

                            Taka rada (nie wiem od kiedy ja masz) - chyba pierwszy olej masz do zmiany po 15kkm ale wszyscy "spece" od Toyoty i nie tylko zalecaja wymiane po ok 1000/2000 km i spokojna jazde na pocztaku, zeby silnik sie jednak ułożył.

                            Uzytkownicy nowych hybryd informuja, ze srednie spalanie zdecydowanie zaczyna spadac po pierrwszych paru tys km
                            • qqbek Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 13:54
                              galtomone napisał:

                              > Fakt. Póki co (ale na DK jeszcze nie jechałem takiej, gdzie można wyprzedzać) n
                              > ie widzę braku mocy?
                              >
                              > Taka rada (nie wiem od kiedy ja masz) - chyba pierwszy olej masz do zmiany po 1
                              > 5kkm ale wszyscy "spece" od Toyoty i nie tylko zalecaja wymiane po ok 1000/2000
                              > km i spokojna jazde na pocztaku, zeby silnik sie jednak ułożył.
                              >
                              > Uzytkownicy nowych hybryd informuja, ze srednie spalanie zdecydowanie zaczyna s
                              > padac po pierrwszych paru tys km

                              To się kiedyś nazywało dotarciem :)
                              Żona mnie męczy, żebyśmy coś nowego kupili w tym roku i wynalazła jakiegoś fiuta 500.

                              Lepiej mi poradź, jak ją skłonić do wywalenia z garażu "Zosi", bo Micry nie chcę się na razie pozbywać (właśnie jej większy serwis zafundowałam, wymieniłem tłumik końcowy i rurę środkową, dostała nowy przegub i dwie poduszki silnika, nowy pasek osprzętu (nawet nie spodziewałam się tego, jak trudno dostać nowy pasek do "Micry na wypasie" - do tych bez wspomagania i klimy są od ręki, a ten musieli sprowadzić) i kable WN).
                              • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 14:15
                                Ale wracając do kwestii czegoś z Czech, taka ogólniejsza refleksja. Różni przedstawiciele Samsunga mieli w doopie ze w Czechach taniej Samsung. "To jedz pan do Czech". Z autami bywa podobnie. A i z Czechami trudno jakos podjąć temat. Polak by klienta, chętnego przyjmował z otwartymi ramionami a oni są po prostu dla nas tacy obcy. Zauważcie ze jak jest Eurowizja to Dania jest za Szwecja i odwrotnie, oni od lat żyli kolo siebie. Od wieków. U nas na Dolny Śląsk przyjechała ludność napływowa, za komuny te stosunki się tak sobie układały (Praska Wiosna itp.). Teraz Czesi chyba maja jakis kompleks niższości bo Polska większy kraj itp. Polacy lubią Czechów, w drugą stronę jakos aż takiej "chemii" nie ma. Cos jak to że chyba Ruscy do Polaków jako ludzi mieli lepszy stosunek niż Polacy do Rosjan.
                                • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 15:01
                                  Generalnie to demoludy się dzieliły mniej więcej na:
                                  1) obóz piwkowy (Czechosłowacja, NRD),
                                  2) winkowy (Bułgaria, Jugoslawia),
                                  3) wódczany (Polska, Słowianie w ZSRR) :)
                                  • tbernard Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 16:21
                                    Jugosławia też do demoludów jest zaliczana? Byłem mocno przekonany, że warunkiem koniecznym była okupacja sowiecka zwana ironicznie przyjaźnią.
                                • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 07:18
                                  dodekanezowiec napisał:

                                  > Ale wracając do kwestii czegoś z Czech, taka ogólniejsza refleksja. Różni przed
                                  > stawiciele Samsunga mieli w doopie ze w Czechach taniej Samsung. "To jedz pan d
                                  > o Czech".

                                  W sensie zakupu czy serwisowania?
                                  • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 09:01
                                    galtomone napisał:

                                    > dodekanezowiec napisał:
                                    >
                                    > > Ale wracając do kwestii czegoś z Czech, taka ogólniejsza refleksja. Różni
                                    > przed
                                    > > stawiciele Samsunga mieli w doopie ze w Czechach taniej Samsung. "To jedz
                                    > pan d
                                    > > o Czech".
                                    >
                                    > W sensie zakupu czy serwisowania?

                                    Dziamdziung S23 Ultra 256 GB wychodzi ok. 4.500 (u nas w wielkich promocjach 5.299). Ale właśnie żem był zamówił na wielkich promocjach w przedpremierze S24 :) Podobno gorszy procesor jednak (Exynos - kontrowersyjny jak Puretech :) Ale, idąc w porównania techniczne czy TCE Renaultowsko Mercedesowskie to aż Snapdragon? :)
                                    Teraz pytanie - czy Captur po lifcie będzie jak Samsung S24 w sensie że wygląd i nowinki, hehe?
                                    • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 11:20
                                      Nie wiem. Telefony za więcej niż 1000 zł (tłuką się tak samo) mnie nie interesują.
                                      Nie widzę wartości dodanej w tych dodatkowych tysiącach złotych.

                                      Kupiłem w listopadzie motorole G82 (w MediaEx) za całe 699 zł - działa bez kłopotu.

                                      Chciałem Edge 40 Neo (dawno mi się żaden telefon tak nie podobał), ale 1899 zł to przesada. 30 Neo kosztuje (ta sama cena wyjściowa) po roku 999 zł w stacjonarnym sklepie.... kupie se za rok.

                                      Telefonu do PC nie podpinam, artystycznych fotek nie robie... Nie zauważyłbym różnicy miedzy telefonem za 700 zł i za 4,5k... dopóki bym nim przypadkiem o asfalt nie jebł.
                                      • qqbek Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 11:59
                                        galtomone napisał:

                                        > Nie zauważyłbym r
                                        > óżnicy miedzy telefonem za 700 zł i za 4,5k... dopóki bym nim przypadkiem o asf
                                        > alt nie jebł.

                                        Są "koneserzy", którzy Amareny z Biedry nie odróżniliby od dobrego Bordeaux... co nie znaczy, że nie ma ludzi skłonnych zapłacić kilka stów (albo tysięcy - przykładowo za Chateau Mouton Rotschild) za dobre Bordeaux.

                                        Argument, że jak ci wypadnie z reklamówki i rozbije się o chodnik, to zbije się tak samo jak Amarena do mnie nie przemawia.
                                        • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 12:17
                                          Nie wiedziałem, ze telefony tez sie liże/smakuje... No w tym wypadku to pewnie ma znaczenie, nie wiem 🤷‍♂️.

                                          A gdybys dokładniej przeczytal co napisałem....

                                          - nie podpinam telefonu do minitora jak PC - wiec z takich funkcji w telefonie nie skorzystam
                                          - nie drukuje duzych odbitek zdjec z telefonu, mam OIS, wiec na monitorze specjalnej roznicy nie widze.
                                          - nie gram na telefonie w nic wymagajacego

                                          Ergo.... w zadne sposob nie skorzystam z wodotryskow w telefonie za 4,5k

                                          Telefon ma dobrze działac, nie wieszac sie i tyle. I motka za mała kase po prostu tak dziala. Przgladarka ok, Android Auto ok, poczta dziala, spotify dziala, Waze działa, NFC działa, połączenie z Garminem bez problemu, bateria starcza na 1,5 dnia, laduje sie dosc szybko... mnie wiecej nie trzeba.

                                          A jak komus trzeba/albo ma ochote, nie kupuje... zaden klopot.
                                          W moim wypadku te dodatki, to zadna wartosc dodana.

                                          Jedyne co teraz by sie (czasem moze) przydało (+/- 15 zł na allegro) to ładowanie bezprzewodowe, bo w aucie mam opcje. Ale bez tego tez da sie życ.
                                          • qqbek Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 13:46
                                            galtomone napisał:

                                            > A gdybys dokładniej przeczytal co napisałem....

                                            Przeczytałem.
                                            Twoim zdaniem telefon służy do walenia nim o chodnik.
                                            Rozwaliłem w życiu jeden ekran w telefonie.
                                            Wymiana ekranu w telefonie za 4 tysiące kosztuje tyle samo, co wymiana ekranu w telefonie za 600 złotych - ergo - jak już pierdolnąć telefonem o glebę (skoro uważasz, że tylko do tego służy), to tylko takim za 4 tysiące, bo jeszcze warto go po tym naprawić, a taki za 600 złotych to kosztowna dla środowiska jednorazówka.

                                            > Ergo.... w zadne sposob nie skorzystam z wodotryskow w telefonie za 4,5k

                                            A otwierasz czasami większe dokumenty na telefonie?
                                            Już ważący 100 MB pdf zarżnie przeglądarkę w cienkim telefonie, a regularnie trafiają mi się większe.

                                            Za 4,5 masz dodatkowo (poza zaletami wymienionymi już przez ciebie) nietnący się system, na którym można pracować z wieloma otwartymi oknami (w Sony mam nawet osobny tryb pracy w dwóch oknach, żeby móc pracować w dwóch aplikacjach jednocześnie).
                                            No i nie trzeba co i rusz restartować "cegły", ja regularnie dostaje monity, żeby zrestartować telefon bo od miesiąca nie był ponownie uruchamiany.
                                            • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 13:58
                                              @qqbek napisał:
                                              Wymiana ekranu w telefonie za 4 tysiące kosztuje tyle samo, co wymiana ekranu w telefonie za 600 złotych
                                              Oj tu może być więcej w tym lepszym ale z wieloma innymi kwestiami się zgadzam.
                                              Telefon jest dziś tak ważny w wielu kwestiach że powinien być niezawodny.
                                              Owszem, są telefony za 1 tys. z hakiem dobre ale po iluś latach tego typu myślenia raz se pozwoliłem na coś fajniejszego, też na raty 0% :)
                                              Podobnie z autami - ja doceniam różne systemy bezpieczeństwa w nowszych autach. Robią różnicę.
                                              • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 14:19
                                                dodekanezowiec napisał:

                                                > Telefon jest dziś tak ważny w wielu kwestiach że powinien być niezawodny.

                                                Płena zgoda, bez tego posiadanie telefonu mija sie z celem.

                                                > Owszem, są telefony za 1 tys. z hakiem dobre ale po iluś latach tego typu myśle
                                                > nia raz se pozwoliłem na coś fajniejszego, też na raty 0% :)

                                                A mnie szkoda kasy na cos z czego nie skorzystam, wole czesciej sobie zmienic telefon jak cos mi sie nowego spodoba. Ze swiadomoscia, ze jak sie przydarzy wypadek to nie bede płakać.

                                                > Podobnie z autami - ja doceniam różne systemy bezpieczeństwa w nowszych autach.
                                                > Robią różnicę.

                                                Tu tez zgoda. Ja tez. Ale z tego faktycznie korzystam.
                                            • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 14:01
                                              qqbek napisał:

                                              > galtomone napisał:
                                              >
                                              > > A gdybys dokładniej przeczytal co napisałem....
                                              >
                                              > Przeczytałem.
                                              > Twoim zdaniem telefon służy do walenia nim o chodnik.

                                              O wiele rzeczy Cie podejrzewać bym mógł, ale wyciąganie wniosków z pyty never. Zawiodłeś mnie.

                                              Nie telefon do tego nie służy, ale tak się składa, że często się to naszym telefonom zdarza.

                                              > Rozwaliłem w życiu jeden ekran w telefonie.
                                              > Wymiana ekranu w telefonie za 4 tysiące kosztuje tyle samo, co wymiana ekranu w
                                              > telefonie za 600 złotych

                                              Być może. Nie wiem, nie wymieniałem, młodemu kupiłem nowy jak mu kumpel przypadkiem rozwalił.

                                              - ergo - jak już pierdolnąć telefonem o glebę (skoro
                                              > uważasz, że tylko do tego służy),

                                              Ech... naprawdę chcesz być jak Klemens z takimi tekstami?

                                              > > Ergo.... w zadne sposob nie skorzystam z wodotryskow w telefonie za 4,5k
                                              >
                                              > A otwierasz czasami większe dokumenty na telefonie?

                                              Czasem zdarzy mi sie PDF.

                                              > Już ważący 100 MB pdf zarżnie przeglądarkę w cienkim telefonie, a regularnie tr
                                              > afiają mi się większe.

                                              No to jak potrzebujesz to sobie kup telefon za 4,5k - czy ja mowie, ze nikomu nie potrzebne?

                                              Mnie nie.

                                              > Za 4,5 masz dodatkowo (poza zaletami wymienionymi już przez ciebie) nietnący si
                                              > ę system, na którym można pracować z wieloma otwartymi oknami

                                              Od tego mam PC i 2 x 24" + 15". Chyba by mnie jebło jakbym miał na telefonie PRACOWAC!

                                              Opcje otwierania większej ilosci okien mam juz w kolejnym telefonie i jeszcze mi sie nie zdarzyło z tego skorzystać.

                                              System też mi sie nie tnie, bo niby dlaczego by miał.

                                              > No i nie trzeba co i rusz restartować "cegły", ja regularnie dostaje monity, że
                                              > by zrestartować telefon bo od miesiąca nie był ponownie uruchamiany.

                                              ???? Nie wiem co masz na mysli.
                                              W poprzednim Realme też nic nie musialem resetowac co miesiać. Podobnie w straszej Motce, czy wczesniej Nokiach.
                                              Najgorszy telefon z Andkiem jaki mialem to "flagowy" Galaxy S III wiele lat temu - kupilem po tym jak wyszedl i wtedy tanie telefony z Abdkiem to faktycznie bylo gowno.

                                              Ale od tego czasu sprawy troche sie zmienily...
                                              • qqbek Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 16:10
                                                galtomone napisał:

                                                >
                                                > O wiele rzeczy Cie podejrzewać bym mógł, ale wyciąganie wniosków z pyty never.
                                                > Zawiodłeś mnie.
                                                >

                                                Jejku, chyba się popłaczę.
                                                Jakiś męski PMS złapałeś, czy po prostu nie tą nogą dziś rano wstałeś?

                                                Drogie telefony są dlatego drogie, bo oferują coś więcej.

                                                Nawet jak nie korzystasz z "mocnych bebechów" telefonu, to na pewno przyda się długie wsparcie techniczne producenta i aktualizacje/łatki systemu. Za to też płacisz ekstra i jest to warte swojej ceny (zresztą to jedna z niewielu rzeczy dla których rozważam aj-waj fona jako kolejny telefon).
                                                • duze_a_male_d_duze_m Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 16:29
                                                  Złota zasada, zawsze lepszy były flagowiec niż aktualny średniak.
                                                  • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 16:42
                                                    A propos telefonów - również w pewnym momencie (ok. roku) 2000/2001 francuskie telefony miały opinie jak królowa lawet czyli Laguna. Ja w tamtych czasach miałem pier.olca z telefonami bo nowinka, często zmieniałem, i pamiętam że jakiś Sagem się faktycznie spieprzył na amen "bo mu się tak podobało" ale alcatele były moim zdaniem, po pierwszych debeściakach tak zwanych, fajnymi telefonami. Ceniłem je wyżej niż siemensa niemieckiego. Zresztą nigdy nie miałem niemieckiego auta bo mnie wqrza że w Polsce niemieckie auto to religia. Jak gra Francja z Niemcami zawsze kibicuję Francji. Również chętnie poczytałbym testy niezawodności sporządzone przez francuskie instytuty bądź media itp. A nie przez tych "unter"allesowców. Aczkolwiek zachowując jakiś obiektywizm - wracając blisko do tematu, to lepszy Francuz z silnikiem jak w Mercedesie, czyli TCE (Captur) niż Ople z silnikiem francuskim.
                                                • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 19.01.24, 07:04
                                                  qqbek napisał:

                                                  > galtomone napisał:
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > O wiele rzeczy Cie podejrzewać bym mógł, ale wyciąganie wniosków z pyty n
                                                  > ever.
                                                  > > Zawiodłeś mnie.
                                                  > >
                                                  >
                                                  > Jejku, chyba się popłaczę.

                                                  Ojej... nie sądziłem, że aż tak to mocno odbierzesz.
                                                  Hormonów Ci brakuje czy co?

                                                  > Drogie telefony są dlatego drogie, bo oferują coś więcej.
                                                  >
                                                  > Nawet jak nie korzystasz z "mocnych bebechów" telefonu, to na pewno przyda się
                                                  > długie wsparcie techniczne producenta i aktualizacje/łatki systemu.

                                                  To fakt. Co do Androida 15... to wole nową Motke za jakiś czas już z tym systemem i aktualizacją do kolejnego.
                                                  Łatki mam na 3 lata, więc żaden problem.

                                    • tbernard Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 16:54
                                      dodekanezowiec napisał:

                                      > Dziamdziung S23 Ultra 256 GB wychodzi ok. 4.500 (u nas w wielkich promocjach 5.299).

                                      Lubię czasem sprawdzić i w ceneo najtańszy jest za 4447 zł.
                                      • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 17:11
                                        tbernard napisał:

                                        > dodekanezowiec napisał:
                                        >
                                        > > Dziamdziung S23 Ultra 256 GB wychodzi ok. 4.500 (u nas w wielkich promocj
                                        > ach 5.299).
                                        >
                                        > Lubię czasem sprawdzić i w ceneo najtańszy jest za 4447 zł.

                                        Ale nie od autoryzowanego przedawcy. A to ważne bo telefon może być spoza europejskiej dystrybucji i mieć problem z gwarancją. Badz pochodzi z jakiegoś zwrotu czy naprawy od firmy krzak. Ostatnio tez jak ktoś nie płaci abonamentu telefonicznego a wziął gdzieś u operatora na raty i sprzedał do jakiejś takiej firemki z ceneo to operator może blokować telefon.
                                        • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 17:11
                                          Stąd porównywałem ceny Samsung/Euro/Media z Samsung Czechy.
                                        • wislok1 Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 18:44
                                          Z kupnem telefonu prywatnie trzeba uwazac, ta zabawka nie kosztuje pare groszy i latwo sie naciac....

                                          Moga byc takie rzeczy, o ktorych piszesz

                                          Kupujacy nie jest w stanie sprawdzic, co w tym telefonie naprawiano, a mozliwe ze naprawiano jak najtaniej, zeby potem od razu sprzedac

                                          Znajoma tak kupila z ogloszenia Iphona, papiery OK, wszystko niby OK, pelna dokumentacja....
                                          A telefon potem padl po miesiacu....

                                          Wymieniono jak najtaniej czesci, zeby sprzedac
                                          • wislok1 Najtanszy sprzet jest w Szwajcarii 18.01.24, 18:49
                                            Syn kupil Mac Book Air i Play Station taniej niz w Niemczech i PL

                                            Iphony tez sa tansze

                                            Nie sa to jakies porywajce roznice procentowo, ale zwykle kilka stowek euro w kieszeni przy zakupie
                                • wislok1 Czesi a Polacy 18.01.24, 18:31
                                  dodekanezowiec napisał:

                                  > Ale wracając do kwestii czegoś z Czech, taka ogólniejsza refleksja. Różni przed
                                  > stawiciele Samsunga mieli w doopie ze w Czechach taniej Samsung. "To jedz pan d
                                  > o Czech". Z autami bywa podobnie. A i z Czechami trudno jakos podjąć temat. Pol
                                  > ak by klienta, chętnego przyjmował z otwartymi ramionami a oni są po prostu dla
                                  > nas tacy obcy. Zauważcie ze jak jest Eurowizja to Dania jest za Szwecja i odwr
                                  > otnie, oni od lat żyli kolo siebie. Od wieków. U nas na Dolny Śląsk przyjechała
                                  > ludność napływowa, za komuny te stosunki się tak sobie układały (Praska Wiosna
                                  > itp.). Teraz Czesi chyba maja jakis kompleks niższości bo Polska większy kraj
                                  > itp. Polacy lubią Czechów, w drugą stronę jakos aż takiej "chemii" nie ma. Cos
                                  > jak to że chyba Ruscy do Polaków jako ludzi mieli lepszy stosunek niż Polacy do
                                  > Rosjan.

                                  Ja akurat pochodze ze Slaska Cieszynskiego i ten jest przciety granica na czesc polska i czeska, w tym sam Cieszyn

                                  Teraz to jest IDYLLA, POKOJ; BAJKA

                                  Sa jakies tam drobne animozje, ale po I wojnie swiatowej to byl konflikt na noze i karabiny w 1919...

                                  Potem bylo histeryczne domaganie sie przez PL zmiany granicy, choc wczesniej PL sie zgodzila na arbitraz w 1920 Francji i innych panstw w sprawie podzialu Slaska Cieszynskiego

                                  Z drugiej strony wladze czeskie zabraly sie do czechizacji Czechoslowacji, nie tylko Polakow

                                  W koncu w 1938 PL z pomoca adolfa odzyskala Zaolzie
                                  PL to pomoglo tak, ze w 1939 adolf zabral wszystko, wcielil do Rzeszy caly Slaska Cieszynski, kto nie bral volsklisty to albo wysiedlenie albo Auschwitz, albo status polskiego lub czeskiego polniewolnika III Rzeszy..

                                  Potem znowu podzial Slaska Cieszynskiego, potem komuna...

                                  Od 1989 jest normalnie i po obu stronach granicy skonczyly sie wojenki, wielkie animozje, ludzie zyja w zgodzie...

                                  Czesi sa troche inni od Polakow, bo maja w d... ABSOLUTNIEw d.. wszystko, co w PL sie kojarzy z kacza partia, czyli szowinizm, nacjonalizm, wojujacy katolicyzm, ksenofobia, itp.

                                  Wiec czesc Czechow uwaza, ze Polacy w wiekszosci takie rzeczy popieraja i dlatego maja dystans do PL
                              • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 18.01.24, 07:13
                                qqbek napisał:

                                > To się kiedyś nazywało dotarciem :)

                                Owszem. I nadal jest zalecane choć mniej oficjalnie.



                                > Żona mnie męczy, żebyśmy coś nowego kupili w tym roku i wynalazła jakiegoś fiut
                                > a 500.
                                >
                                > Lepiej mi poradź, jak ją skłonić do wywalenia z garażu "Zosi",

                                Nie doradzam w zakresie cudzych Żon. To się zawsze źle kończy. 😂
                  • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 07:56
                    sky.1983 napisał:

                    > Polecam zakupić schodzący model Chr 1,8 hybrid. Super auto za te pieniądze. Yar
                    > is Cross się nie umywa do CHR.

                    Też mu o CHR "starym" wspomniałem.
                    Podobno jeździ super, podobno wyciszenie to dramat, mnie się generalnie nie podobała i dla mnie za małe.

                    Patrzyłem też na Rav4 hybrydy - mogłem kupić ciut starszą niż Corolla - ale.... te 197KM to przydadzą mi sie od święta, SUVa miałem długo i juz mi przeszła ochota na kolejne takie auto no i Rav4 (poprzednia generacja) w środku wygląda jak 🤢🤢🤮🤮🤮🤮.

                    Yaris Cross parkuje u mnie pod blokiem, ale nie przyglądałem sie wielkości w środku i wykończeniu. Z zewnatrz nie wyglada źle.

                    Ale auto (poza rozumiem) trzeba też chcieć troche sercem, bo inaczej nie bedzie radosci z zakupu i jazdy.
                    Mnie sie Corolla podoba i z zew i z wew (choć kilka rzeczy Toyota schrzaniła koncertowo) i to jak jeździ.

                    Mnie nawet jazda w trybie EKO jakoś nie przeszkadza bo jak jadę, to zupełnie mi sie nie spieszy nigdzie. Poza tym jak sie okazuje, ludzie w autach obok jezdza jeszcze bardziej "EKO", az sie zdziwilem, ze wcale nie jestm zawalidroga 😂
                    • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 09:16
                      Jakem dodekanezowiec - porównam cos z wakacji. Kupując rozumem - Turcja (stosunek jakości do ceny), sercem - Włochy. Za te same pieniądze powiedzny ze w Turcji będzie all inclusive a we Włoszech tylko śniadanie i jeszcze drogo na miejscu .
                      • galtomone Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 09:27
                        No to może Maroko? ;-)
                        • tbernard Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 10:52
                          galtomone napisał:

                          > No to może Maroko? ;-)

                          Raczej coś pomiędzy, czyli Dodekanez ;)
                          • dodekanezowiec Re: Gdzie jest Miś??? 17.01.24, 11:14
                            tbernard napisał:

                            > galtomone napisał:
                            >
                            > > No to może Maroko? ;-)
                            >
                            > Raczej coś pomiędzy, czyli Dodekanez ;)

                            Często dość dostępny z lotniska przy ul. Granicznej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka