dodekanezowiec
15.01.24, 20:39
A gdyby tak kupić qrde? ("Łe puretech, zepsuje ci się, będzie stał nie jeżdził") - to będzie stał i se na niego będę patrzył i podziwiał jaki łun pinkny. To jest Forum Auto Moto a nie Forum Ekonomikum, Forum Pieniądzum itd.
No ale piniądz tysz ważny właśnie coby taniej kupić.
119.000 a 500.000 CZK (89.000 PLN) jako cena wyjściowa Allure 1,2 100 robi różnicę. Z dodatkami robi się jakieś 127.000/100.000 (Polska/Czechy). Tyle punkt wyjścia. Polityka peżo Polska - rabaty kilkanaście tysięcy na wejściu od wywalonych w kosmos cen katalogowych. W Czechach już nie schodzą bo patrzę na ceny na skladove vozy czyli chyba auta od ręki. Przy cenie czeskiej jest tak, że płaci się ją netto i VAT w Polsce czyli wyższy (23 a nie 21%). Dochodzi akcyza 3,1%. Te wyliczenia są bardziej skomplikowane ale koszt podatkowy to ogólnie 5-6%. Więc już róznica się zmniejsza. Ale trudniej dochodzić rękojmi, nie wiadomo czy tam mają pakiety serwisowe, nie weźmiesz tez tam kredytu na RRSO 3% w Stellantis bank. Kredyt niepoczebny ale na 3% to lepij na KO dać (konto oszczędnosciowe).
Macie jakieś przemyślenia właśnie takie in plus i in minus?
W odpowiedzi na propozycję poszukania używanego - odpowiadam: po co kupować 4letni za 90k skoro nowy na przykład 110k, a demo 100. Po drugie, skoro ten Puretech taki do doopy to czemu właśnie masowo nie wyprzedają 3-4 latków za mityczne pół ceny tylko tych aut jest mało i są drogie?