Dodaj do ulubionych

Parkowanie pod domem

16.05.24, 16:45
Tak sobie dzisiaj z dawnym kolega przypomnieliśmy jak mi jakieś 30 lat temu auto ukradli (derby) i potem przeszliśmy płynnie do obecnej sytuacji. Podjechał do mnie coś odebrać
Pod domem 4 auta, każde otwarte, kluczyki z reguły w środku żeby nie mieć problemu z przestawieniem jak trzeba. Jak ładna pogoda to okna też potwierane, poza tym co pod sosna parkuje. Oczywiście brama zasunietq. Ale bramka już otwarta.
Na noc z reguły zabieram kluczyki, jak nie zapomnę. Dokumenty w autach.
Inne czasy zupełnie
A pamiętam jak mi regularnie co miesiąc dwa ginęły radia, raz nawet ktoś wybił szybę (na porcelanke) żeby marynarkę ukraść. Z lumpeksu.
Jeszcze w 2009 w nocy we Wrocławiu wykręcili mi cały pas przedni z A4. Zderzak, atrape, reflektory.
I to była ostatnia moja wtopa
A teraz drzwi wejściowych w dzień nawet nie zamykamy jakby ktoś chciał wejść:)
Jak tam u Was?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 17:00
      Poza domem:
      Micry nie zamykam, jak za mniej niż godzinę mam wrócić.
      Jak na dłużej/na noc zostaje poza domem, to już tak - nie z powodu obaw o kradzież, a o zrobienie z niej kibla/sypialni przez jakiegoś bezdomnego.
      Kurwę jerychońską prawie zawsze, bo z pilota i mam nawyk od czasów E36 już.

      Zaś w domu:
      Micra ma swoje "miejsce na świecie" na podjeździe, za wiatą śmietnikową, Opel w garażu, więc są "na ogrodzonym" (tyle, że mam "modne" ogrodzenie w postaci niewysokich paneli, które właściwie ułatwiają, zamiast utrudniać dostanie się na posesję, a furtka też często zostanie otwarta).
      Drzwi na noc zamykam najczęściej na jeden zamek, ale w upalne dni całą noc otwarty jest taras.
      • trypel Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 17:06
        No a jakby było 30 lat temu? Tak samo?
        • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 17:52
          trypel napisał:

          > No a jakby było 30 lat temu? Tak samo?
          >

          30 lat temu to się radio na noc wyciągało, żeby samo nie "wyszło".
          Choć w Fiescie nie wyciągałem, bo parkowałem pod blokiem, a wszystkich miejscowych "radioamatorów" znałem.

          Jeszcze w 2009 ktoś mi zajebał kołpaki (oryginalne) i kierunkowskaz z BMW - co dziwne, bo kołpaki to już wtedy trąciły mocno wiochą, a kierunkowskazów prawie nikt w BMW nie używa - do tego jakimś cudem wypiął go bez uszkadzania lampy i maski, za co szacun - trafił się artysta, a nie rzeźnik. Kierunek kupiłem ze szrotu w Garbowie, żeby mieć pewność, że swojego na Alledrogo nie kupię, kołpaki olałem.

          Od tamtej pory spokój.

          Za to kiedyś jak ktoś nawet dotknął na parkingu zderzakiem, to zaraz była karteczka. A teraz, tydzień temu, kurwę mi ktoś zdzielił drzwiami w błotnik tak, że aż wgniotka została i spierdolił (a dodać można, że w dniu w którym ją kupiłem Micra dostała pod marketem tak - pewnie hakiem - że zderzak pękł, ramka od tablicy połamana, a samą tablicę zbierałem z gleby i w domu prostowałem)
          • trypel Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 17:56
            A to drugie to niestety też widac we Wrocławiu i to efekt napływu kierowców ze wschodu, oni się zupełnie innymi zasadami na drodze kierują.
            I nie są to zasady rodem z Europy. Nawet wschodniej.
          • waga173 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 18:15
            50 lat temu to sie do domu zabieralo kolpaki i wycieraczki. Podejrzewam ze te wycieraczki to kradli gowniarze zeby zaimponowac kolegom ze sa odwazni. A pamietam ze sasiad mial Dekawke kombi a w niej pod sufitem wpiete metalowe znaczki z herbami miast czy czyms takim. Nie "na przykretke" tylko wpinane. No i to mu ktos podpierdolil. Pozniej sprzedal Dekawke i kupil Citroena 2CV. Pierwszy raz w zyciu zobaczylem alarm samochodowy. Nie zabralo dlugo zeby lokalni gowniarze wynalezli nowa rozrywke, naciskali noga na zderzak i uciekali zanim wlasciciel, starszy gosciu, doszedl do okna. Potem obezwladnil ten alarm. Spoleczenstwo wtedy dopiero zaczynalo oswajac sie z motoryzacja. A nie wiem czy ktos pamieta "Zoske". To byl taki ala guzik zrobiony z olowiu i z pomponem z welny, ktory sie podbijalo do gory bokiem trampka, kto podbil wiecej razy ten byl lepszy. Olowiu do wyklepania guzika dostarczaly ciezarki zdjete z obreczy czyjegos samochodu.
            • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 18:20
              "Kaczuchę" miał?
              Z prywatnego importu, czy z ministerialnego?
              Bo mało kto wie, że wielki fan motoryzacji, Cyrankiewicz, sprowadził sporo Citroenów 2CV dla jednej, konkretnej grupy społecznej.
              Nie, nie dla lekarzy, górników, dygnitarzy czy mundurowych - 2CV to było auto dla artystów (zdaje się przyznawane jako nagroda państwowa).
              • waga173 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 20:04
                Kaczucha byla wtedy wielka rzadkoscia i nowoscia, ale w jaki sposob pan Hernik ja zdobyl, nie mam pojecia. Mam natomiast nadzieje ze nie mial on nic wspolnego z Ewa Zajaczkowska-Hernik. Ale nie sadze zeby byl jakims wybitnym artysta.
    • vogon.jeltz Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 17:20
      A u nas grasuje na wiosce banda włamywaczy, Cyganów podobno. Samochodów nie kradną, ale domy lepiej zamykać, choć ponoć potrafią nawet zhakować kraty w oknach. Nasz miejscowy rzeźnik (najlepszy sklep mięsny ever, z 60-letnią tradycją) już dwa razy miał z nimi przygodę. Tak że wygląda na to, że w Polsce w dzisiejszych czasach lepiej...
      • trypel Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 17:29
        Jak się chce pod stolica mieszkać to tak jest.
        U mnie tam też spokój ale to takie okolice ze obcy się od razu w oczy rzuca.
    • waga173 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 17:39
      "A pamiętam jak mi regularnie co miesiąc dwa ginęły radia,"

      Za trzydziesci lat jak ktos zobaczy w Twoim samochodzie dziure po radiu to w nocy przyjdzie i wstawi tam nowe radio.
      • trypel Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 17:44
        Może się tak zdarzyć
        A swoją drogą kiedys jak mieszkałem w milanowku miałem jako drugi zapas starego malucha. I w nim się drzwi prawe nie zamykały.
        I chyba od czasu do czasu ktoś w nim przesiadywał bo albo jakas butelka się znajdowała, a to papierosów paczka
    • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 18:26
      Ja wszystkie auta zamykam, dokumentów żadnych nie wożę bo nie ma już potrzeby.
      Nawet w garażu zamykam auta.
      Natomiast dużo rzeczy się trzyma już na terytorium ogrodu na luzie.

      Natomiast w mojej okolicy była fala kradzieży rowerów a i o kradzieży aut niestety się słyszy. I to o udanych jak i próbach kradzieży.

      Mam wrażenie że od wybuchu wojny na Ukrainie oraz zwiększonej inflacji w PL pogorszyło się z tym.
      • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 18:34
        Pamiętam że 20 lat temu na francuskiej prowincji nie zamykano samochodów ani domów.
        • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 18:39
          bywalec.hoteli napisał:

          > Pamiętam że 20 lat temu na francuskiej prowincji nie zamykano samochodów ani do
          > mów.

          Pamiętam, że 35 lat temu w RFN zszokowało mnie to, że ludzie potrafią pod sklep podjechać kabrioletem, zostawić go z pracującym silnikiem i pójść sobie po fajki/gazetę - a nikogo to nie dziwiło.
          Dziś w RFN samochody zamykają pilniej niż u nas.
          • trypel Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 20:07
            Podobno usłyszałem że gosc który zamawiał mojego Mercedesa nie wziął systemu keyless bo panie zaraz by ukradli. Więc może i faktycznie niemcy teraz pilniej zamykają
        • waga173 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 20:16
          bywalec.hoteli napisał:

          > Pamiętam że 20 lat temu na francuskiej prowincji nie zamykano samochodów ani do
          > mów.

          Tego ze samochod byl nie zamkniety dowiadywales sie z faktu ze go zamykali dopiero na Twoj widok? Czy chodziles wzdluz ulicy i pociagales za klamki?
          • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 22:00
            Gościli mnie wówczas Francuzi i widziałem że nie zamykali auta. Jak zapytałem to powiedzieli że domu też nie. Ale to była wieś w Lotaryngii gdzieś w pagórkowatym terenie. Stary i duży dom mogłeś kupić za 30k euro.
    • only_the_godfather Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 19:16
      Meganka stoi na zamykanym parkingu pod blokiem ale to też ze względu na ilość miejsc na osiedlu. Modus stoi na ulicy, zamykany ale nie ma alarmu żadnej blokady skrzyni itd., tylko fabryczny immobiliser.
      Jak było 30 lat temu?tata z Poloneza zabierał radio a i tak włamali się raz i ukradli jakieś kasety i lewarek. Naszczescie nie narobili dużych szkód. Mnie jeszcze w 2015 ukradli paliwo z thalii. Wywiercili dziurę w plastikowym zbiorniku i spuścili a miałem jakieś pół baku czyli coś ok 22 litrów zostało może z 5 l.
      • only_the_godfather Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 19:19
        Ale jak jesteśmy na działce na wsi to auto stoi otwarte, szyby otwarte tylko na noc zamykane. Garaż który służy za schowek też przez cały dzień otwarty.
    • engine8t Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 19:53
      Nasze auta stoja zawsze w garazu
      • jackk3 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 20:27
        No chyba ze się ma więcej niż dwa. Wtedy mogą stać na podjeździe. Jest jeszcze jedna droższa opcja che che kupno domu z garażem na 3 albo 4 auta.
    • bigzaganiaczzz Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 20:23
      Bylo tak, ze moze nie z kluczykami w stacyjce ale z otwartym oknem czy bagaznikiem bez problemu , uwczesny sasiad tak czesto robil, bylo ale sie zmylo, ubogacenie , refudzi welkome i sie slyszy o kradziezach , najczesciej kata ale wybite szyby tez widuje , to pewnie jak ktos cos zostawil
      • only_the_godfather Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 20:48
        Akurat katalizatory to najczęściej kradną rodacy patrioci w tshircie z napisem śmierć wrogom ojczyzny.
        • trypel Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:00
          To w sumie dobrze ze mam 4 dyzle
          Brak ryzyka ze ktoś kata zwędzi
          • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:02
            trypel napisał:

            > To w sumie dobrze ze mam 4 dyzle
            > Brak ryzyka ze ktoś kata zwędzi
            >

            Nie no, do zajumania jest tylko DPF ;)
            • trypel Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:06
              A to po co krasc? Co tam takiego cennego?
              W dwóch cytrynach mam FAPa, w bmw suchy a w mercu na addblue mokry
        • bigzaganiaczzz Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:45
          Raczej tacy co sie w noc dobrze wkomponowuja
          • only_the_godfather Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 07:22
            www.wnp.pl/parlamentarny/wydarzenia/lodz-policjanci-zlapali-na-goracym-uczynku-zlodziei-katalizatorow,103153.html
            tulodz.pl/na-sygnale/retkinia-zatrzymano-zlodzieja-katalizatorow-sprawdz-czy-nie-wycial-go-rowniez-z-twojego-samochodu/B4NBE5B8qu89hXHMgeBY#google_vignette
            to też byli imigranci?
            • bigzaganiaczzz Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 08:30
              Skadze , polacy z dziada pradziada


              youtube.com/shorts/Z7c9kdFTNfQ?si=4HDkLOoq8BOfQBsV
    • hrasier_2 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 20:35
      Jak łatwo reflektory Porsche ukraść. Dwa druty i wyjeżdżają.
      • bigzaganiaczzz Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 20:39
        A zapotrzebowanie ogromne bo maja super wydajnosc i sie bardzo nadaja do hobbystycznej uprawy majeranku
    • marekggg Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:01
      samochod nie widzialem od 10 dni.

      moze i stoi. czy jest caly - nie wiem. moze i tak.

      ale stoi w podziemnym garazu.

      jakbym zostawil samochod otwarty, czy cokolwiek w srodku i by mi sie do niego wlamali, to mam problem z ubezpieczeniem.

      w belgii coprawda mowia, ze "czesc papierow sie zostawia w samochodzie" ... no nie wiem.

      i na pewno bym nie zostawil w srodku kluczykow.

      mam nadzieje i chcialbym w to uwierzyc, ze w polsce sie duzo zmienilo.
      • jackk3 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:18
        Co wy w tej EU macie ze nie można zostawiać papierów w samochodzie? Dla kolegi pytam…
        • trypel Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:21
          Też nie wiem.
          W służbowym na niemieckich numerach dokumenty leżą od roku w schowku.
          W motocyklu pod siedzeniem.
          W prywatnych różnie odkąd jest mobywatel
          • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:27
            Pamiętam, jak kilka lat temu wuj pożyczył od znajomego Niemca busa, żeby coś przewieźć z Niemiec do Lublina.
            Złapali go na "wyrywkowej", już po polskiej stronie granicy, odchyla osłonę przeciwsłoneczną, a tam papierów nie ma. Bardzo był zdziwiony - skończyło się telefonem do właściciela busa.
        • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:26
          jackk3 napisał:

          > Co wy w tej EU macie ze nie można zostawiać papierów w samochodzie? Dla kolegi
          > pytam…

          Rozumiem, że Engine zostawia w otwartym samochodzie vehicle title?
          Dla kolegi pytam.
          Bo taką wartość ma polski dowód rejestracyjny obecnie (zniesiono karty pojazdu, został sam dowód).

          Zresztą w Micrze jest non-stop, bo mi się szukać go nie chce.
          W Oplu wyciągam z szuflady raz na rok, jak trzeba przegląd zrobić.
          • jackk3 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:55
            qqbek napisał:

            > jackk3 napisał:
            >
            > > Co wy w tej EU macie ze nie można zostawiać papierów w samochodzie? Dla k
            > olegi
            > > pytam…
            >
            > Rozumiem, że Engine zostawia w otwartym samochodzie vehicle title?
            > Dla kolegi pytam.
            > Bo taką wartość ma polski dowód rejestracyjny obecnie (zniesiono karty pojazdu,
            > został sam dowód).
            >
            > Zresztą w Micrze jest non-stop, bo mi się szukać go nie chce.
            > W Oplu wyciągam z szuflady raz na rok, jak trzeba przegląd zrobić.
            >
            Czyli jak sprzedajesz auto to nie trzeba sporządzać aktu kupno/sprzedaż?
            • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 22:31
              jackk3 napisał:

              > Czyli jak sprzedajesz auto to nie trzeba sporządzać aktu kupno/sprzedaż?

              Umowę?
              Wydział Komunikacji przyjmie dowolną, uwierz mi - to nie Ohio, Karolina Północna, Arizona, Luizjana czy Pensylwania (chyba wymieniłem większość) gdzie w Stanach pod przekazaniem własności na tytule musi się podbić notariusz (SERIO!).
              Byle "papiery" były.
              • jackk3 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 23:04
                Nie o to mi chodziło…i nie o notariusza miałem na myśli zwykła umowę. Przecież dane osobowe musza się zgadzać na umówię i w rejestrze. Oczywiscie umowę można sfałszować ale dane w rejestrze nie mówiąc o dokumencie tożsamości raczej nie. Tu odpowiedzialność spoczywa na urzędniku?
                • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 23:25
                  jackk3 napisał:

                  > Nie o to mi chodziło…i nie o notariusza miałem na myśli zwykła umowę. Przecież
                  > dane osobowe musza się zgadzać na umówię i w rejestrze.

                  Przecież w dowodzie rejestracyjnym jest i adres zamieszkania i PESEL właściciela, to o co chodzi?

                  > Oczywiscie umowę można
                  > sfałszować ale dane w rejestrze nie mówiąc o dokumencie tożsamości raczej nie.

                  Jak wyżej.

                  > Tu odpowiedzialność spoczywa na urzędniku?

                  Tak - za sprawdzenie poprawności danych ze stanem faktycznym.
                  Patrz wyżej.
          • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 22:03
            Qqbek w ogóle nie musisz wozić dowodu rejestracyjnego ani prawa jazdy. Wystarczy że masz dowód osobisty
            • qqbek Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 22:34
              bywalec.hoteli napisał:

              > Qqbek w ogóle nie musisz wozić dowodu rejestracyjnego ani prawa jazdy. Wystarcz
              > y że masz dowód osobisty

              Najczęściej, jak do pracy nie jadę, to mam ze sobą tylko telefon.
              I starczy.
              W telefonie zaś - dowód, prawo jazdy, dowód rejestracyjny, dowód ubezpieczenia, a do tego karty płatnicze (i to z limitem bez PIN 5x wyższym, niż przy tradycyjnej karcie).

              Gotówkę poza telefonem biorę tylko, jak do knajpy idę, bo uważam, że napiwek to święte prawo obsługi.
              • engine8t Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 00:24
                qqbek napisał:

                > bywalec.hoteli napisał:
                >
                > > Qqbek w ogóle nie musisz wozić dowodu rejestracyjnego ani prawa jazdy. Wy
                > starcz
                > > y że masz dowód osobisty
                >
                > Najczęściej, jak do pracy nie jadę, to mam ze sobą tylko telefon.
                > I starczy.
                > W telefonie zaś - dowód, prawo jazdy, dowód rejestracyjny, dowód ubezpieczenia,
                > a do tego karty płatnicze (i to z limitem bez PIN 5x wyższym, niż przy tradycy
                > jnej karcie).
                >
                > Gotówkę poza telefonem biorę tylko, jak do knajpy idę, bo uważam, że napiwek to
                > święte prawo obsługi.

                O ja pier.. To wy jestescie ze 20 lat do przodu przez nami. Takie bajery, ja cie... tylko zazdroscic.
                Zwlaszcza limitu n karcie platniczej...
                A ta "karta platnicza" to znaczy debetowa czy kredytowa?
                • qqbek Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 07:21
                  engine8t napisał:


                  > O ja pier.. To wy jestescie ze 20 lat do przodu przez nami.

                  Kilka lat przed Łunią na pewno.
                  Łunia dopiero planuje większość z tych rzeczy wprowadzić odgórnie w pozostałych krajach.

                  > Takie bajery, ja
                  > cie... tylko zazdroscic.

                  Rób co chcesz.

                  > Zwlaszcza limitu n karcie platniczej...

                  Na dwóch kartach płatniczych (dwie Visa do prywatnych ROR-ów) mam rzeczywiście limity.
                  Na trzeciej (firmowa Mastercard) nie mam limitów.
                  Chodziło mi o limit transakcyjny przy którym nie trzeba dodatkowej autoryzacji.
                  Przy płatnościach zbliżeniowych to obecnie w Polsce 100 złotych - wystarczy zbliżyć kartę do czytnika i tyle.
                  Przy płatnościach telefonem/zegarkiem/chujwieczym jeszcze to 500 złotych.

                  > A ta "karta platnicza" to znaczy debetowa czy kredytowa?

                  Wiesz dobrze, że karty kredytowe się tak "średnio" w Polsce przyjęły.
                  Banki są zbyt chciwe, a okresy bezodsetkowe dużo krótsze niż w USA - dlatego kredytówki nie mam chyba już od ponad 10 lat żadnej.
                  • trypel Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 07:36
                    Mnie zastanawia co innego
                    Czy będąc w stanach nie będę mógł płacić telefonem? A jeśli będę mógł to mi go w knajpie też wyniosą na zaplecze?
                    • qqbek Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 10:04
                      trypel napisał:

                      > Mnie zastanawia co innego
                      > Czy będąc w stanach nie będę mógł płacić telefonem? A jeśli będę mógł to mi go
                      > w knajpie też wyniosą na zaplecze?

                      Młoda ma kartę zbliżeniową w breloczku do kluczy (przede wszystkim dlatego, że ostatnie na co to wygląda, to karta płatnicza) - ciekawe, czy odpinaliby brelok, czy nieśli na zaplecze razem z kluczami?
                      • trypel Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 10:11
                        Podeślij linka jak to wygląda plizz
                        • qqbek Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 11:35
                          trypel napisał:

                          > Podeślij linka jak to wygląda plizz
                          >

                          Tak (tylko się nie śmiej)
                          Dostaliśmy w prezencie od firmy mojej małżonki.
                          • trypel Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 11:37
                            Zajebioza.
                            Też taki chce!!!!
                            • qqbek Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 12:02
                              trypel napisał:

                              > Zajebioza.
                              > Też taki chce!!!!

                              Toś się kilka lat spóźnił, bo banki już chyba nie wydają tzw. "nalepek płatniczych" (przynajmniej mój ING już nie), które można było wsadzić/przykleić dosłownie wszędzie, zamieniając cokolwiek w kartę zbliżeniową - co było najłatwiejszym wyjściem z sytuacji.

                              A breloczek wymaga osobnej apki i parowania z kartą.
                              Szwagier robił, ja się na tym nie znam.
                              • trypel Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 12:04
                                Właśnie próbowałem coś takiego znaleźć na allegro i dupe
                                Poddaje się
                                A szkoda:)
                    • engine8t Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 21:50
                      trypel napisał:

                      > Mnie zastanawia co innego
                      > Czy będąc w stanach nie będę mógł płacić telefonem? A jeśli będę mógł to mi go
                      > w knajpie też wyniosą na zaplecze?
                      >
                      >

                      Na pewno nie bedziesz mogl placic telefone przy stoliku-. Nikt tu z aparatem do ciebie nie podchodzi - jedynie z usmiechem
                      No i k co za wygoda ma buc z tym placeniem telefonem? To ani wygodniejsze ani szybsze..

                      Place czasami w sklepie ale tylko jak mam akurat telefon w rece bo jak w kieszeni to szybciej zaplace karta.
                      • trypel Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 21:56
                        Czyli wciąż z tymi kartami na zaplecze wyłażą? Co to za durny zwyczaj
                        • engine8t Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 17:55
                          trypel napisał:

                          > Czyli wciąż z tymi kartami na zaplecze wyłażą? Co to za durny zwyczaj
                          >

                          A ja nie widze w tym nic durnego.
                          Bardziej dyskretnie niz u Was gdzie klener przychodzi z maszyna i ty przy gosciach placisz ..
                          Prynosi ci kelner rachunek na tacce czy w ksiazeczce - ty sprawdzasz i wkladasz tam karte a potem odkladasz na bok.. On sobie znow przychodzi i zabiera a potem wraca z wydrukiem w srodku dopodpisu.
                          Podpisujesz, dopisujesz napiwek i zostawiasz na stole . Czasami zabieraj szybko a czsami po twoim wyjsciu.
                          Jak bylo na poczatku i niech tak bedzie na wieki... po jak chlere zzmieniac jak to pracuje..
                          Z czekami podobnie.. Uzywa sie mniej ale sie uzywa jak to ma sens.

                          U nas niema ryzyka z tym zwiazanego - bo nawet jak ci ktos uzyje karte niewlasciwie to bank za tym stoi ..
                          Aha to chyba dlatego ze u nas chyba nikt nie placi kartami debetowymi i nic nie idzie bezposrednio z twojego konta a placac KK to przeciez bank placi...i to bank ryzykuje. A zanim przyjdzie czas oddac bankowi to wszytko sie juz klaruje.
                          Kedys i do tego dorosniecie ze bakni beda po waszej stronie :)
                          Chyba ze lewactow dojdzie do wniosku ze "chcemy miec europe" i was skopiuja... bo w tych miescach to mszynki maja i mogliby pryjsc do stolika ale to jakies takies nieladnie wygldajace jak ktos stoi nat toba z maszyna i masz placic.. i taki kelner wyglada jak intruz?
                          Absolutnie dla mnie nasz system jest preferowany.
                          • trypel Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 18:34
                            Mi się najbardziej podoba system wloski. Ty decydujesz kiedy skończyłeś, wychodzisz, po drodze płacisz przy barze. Nie czekasz. I nie dopisujesz napiwku bo masz coperto dodane na rachunku
                            • engine8t Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 19:57
                              trypel napisał:

                              > Mi się najbardziej podoba system wloski. Ty decydujesz kiedy skończyłeś, wychod
                              > zisz, po drodze płacisz przy barze. Nie czekasz. I nie dopisujesz napiwku bo ma
                              > sz coperto dodane na rachunku
                              >

                              Czyli najgorsza opcja z mozliwych. Asyste w placeniu to przeciez tez serwis?
                              Tu sa takie tez ale sie okazuje ze wychdzac czekasz w kolejce bo akurat 5 innych ludzi zdecydowalo sie wychodzic o tej samej porze..
                              Dopisuja ci coperto - w sumie za co? I nie ma to zadnego wplywu na serwis i ty nie masz nic do gadania - nikt sie Toba nie zajmuje bo przeciez kiedy kelner sie zjawi z rachunkiem to jesy okazja aby podzileic sie opini na tera posilku i serwisu?
                              Jestem zdecydowanym przeciwnikiem dopisywani z uredu czegokolwiek czego ja nie zaakceptowalem
                              Tu dopisuja jak przychodzi duza grupa poniewaz wtedy robi sie balagan - ludzie nie potrafia sie dogadac kto ile i co zamowil i ile napiwku powinien dac... Ale to jest or razu napisane na menu ze i ile dopisuja go rachunku grupy.
                              Tu sie ostatnio ponoc zdarzalo ze restaracje sobie zaczely dopisywac ekstra za "extra koszty kowidowe" a byly i takie ze dopisywali na ubezpieczenie dla pracownikow.. NO WAY. Jesli by mi ktos wyraznie nie podsunal pod nos na samym poczatku informujac ze dodaj jakies extra to nie place zeby to bylo nie wiem na co. A ze place karta to nie musz sie nawet klocic - karta to wycofa bo to nielegalne.
                              • trypel Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 20:01
                                Najlepsza z możliwych
                                Traktuje coperto jako napiwek
                                I wiem od początku czy jest to 2 czy 3 czy 4 euro za osobę.
                                A w płaceniu przy innych nie widzę niczego wstydliwego. Nie bardzo rozumiem dlaczego proces płacenia ma być dyskretny? Robię coś złego? Niegrzecznego?
                                • engine8t Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 22:09
                                  trypel napisał:

                                  > Najlepsza z możliwych
                                  > Traktuje coperto jako napiwek
                                  > I wiem od początku czy jest to 2 czy 3 czy 4 euro za osobę.
                                  > A w płaceniu przy innych nie widzę niczego wstydliwego. Nie bardzo rozumiem dla
                                  > czego proces płacenia ma być dyskretny? Robię coś złego? Niegrzecznego?
                                  >
                                  >
                                  Napiwek nie jest koniecznoscia absolutna ale to nagroda za dobry serwis a nie dodatkowy i wymuszony koszt.
                                  A wiec jak dostales zly serwis to ni emozna oczekiwac za to zaplaty? Wtedy nalezy zawiadomic szefa kuchni czy restaracji abo mial szanse to naprawic .. i jak sie okaze ze to wina nieklenera to dlazego jego karac ale jak wina kuchni czy systemu to okazja aby to naprawic..
                                  Coperto tego na pewno nie osiagnie
                                  • trypel Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 22:35
                                    Ale za co się karze kelnera? On zarabia. Ma wypłatę.
                                    Dalej drążę dlaczego płacenie musi być dyskretne wg ciebie? Czy u was wstydzicie się płacić?
                                    • engine8t Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 23:18
                                      trypel napisał:

                                      > Ale za co się karze kelnera? On zarabia. Ma wypłatę.
                                      > Dalej drążę dlaczego płacenie musi być dyskretne wg ciebie? Czy u was wstydzici
                                      > e się płacić?
                                      >
                                      My sie nie wstydzimy placic. U nas to jest tak aby jak najmniej przeszkadzac ludzion w posilkach czy spotkaniach.
                                      Kelner dyskretnei podaje rachunek, Ty dyskretnie kiedy jest ku temu sposobnosc spozierasz albo jak ja- nie patrze tylko wkladam karte i posuwam na kraj stolu...
                                      Kelner znow dyskretnie ta zabiea i oddaje do podpisu.
                                      Ja dyskretnie podpisuje, i dopisuje ile chce.. i koniec
                                      W wielu wypdkch twarzystwo nawet tego nie zauwaza i ja to robie tak bay nie zwracac na to niczyjej uwagi, nikt nie zaglada ile to bylo i ile dopisuje etc...
                                      Kelner z maszyna przychodzu i wszytko zamiera na chwile kiedy placacy przy stoliku zalatwia tranzakcje.
                                      Nic w tym zlego. Mozna i tak ale czy to jest lepsze, wlasciwsze ?
                                      Wg mnie nie.. Tak robia w europie a u nas sie robi p prostu inaczej. Nasi mgliby tez tak ale widac nikt tego nie robi poniewaz nie ma ani potrzeby ani koniecznosci.
                                      Patre nnp w sklpei gdzie masz wszytkiepmozliwe formy placenia - od dotykania telefonem poprzed dotykania karta, wkladaniem karty do czytniea poprzez dotkniecie dloni czytnika . I wiekszsc cigle wklada karte do czytnika, natepnie dotyka karta, nstpenie telfonem a prawie nikt nie przyklada reki. A dlaczego? a nie wiem. Ale kiedy kasjer skanuje ty masz czas na wszytko powyzej i nieczego nie przyspieszysz bo i tak musisz cekac do konca skanowania i wydruku rachunku ale mozesz juz zarejestrowac swoj sposob placenia keidy kasje zaczyna skanowac.
                                      Ja zwykle wale telefonem jak mam pod rka a to ddlatego ze wiem is numery kart nie przechodza pomidzy urzdzniemiponiewaz przy kazdym walnieciu aplikacja uzywai innych numerow karty i jakos tam w banku sie to kojarzy a wiec jakby kto podkrradlnumery to nie uzyje bo po tranzakcji sa niewazne
                                      Ale nawet jak mi kradli i uzywali karty przez noc to w sumie niewielki klopo poniewaz w najgorszym wypadku mialem zablokowan karte i musialem czekac 48 godzin na nowe karty. Klopot byl tylko dla banku.

                                      Tak ze takie dyskusje jak najpeliej placic to zawracanie gitary bo nie o to w sumie chodzi. wssytko to raczej chwalenie sie "my tez mozemy placic i nawet mamy lepsze systemy" Najwazniejsze aby miec kase i sposob placenia.
                                      • trypel Re: Parkowanie pod domem 19.05.24, 08:26
                                        Znow użyłeś słowa dyskretnie. O co chodzi z tą dyskrecja?
                                        I dlaczego stolik "zamiera" w trakcie zbliżania karty a w czasie podawania rachunku już nie?
                                        • engine8t Re: Parkowanie pod domem 19.05.24, 18:58
                                          trypel napisał:

                                          > Znow użyłeś słowa dyskretnie. O co chodzi z tą dyskrecja?
                                          > I dlaczego stolik "zamiera" w trakcie zbliżania karty a w czasie podawania rach
                                          > unku już nie?
                                          >
                                          >

                                          Nie widzisz roznicy? To sprobuj sobie wyobrazic.

                                          Tylko ze Ty nie mozesz poniewaz sam fakt ze ktos wezme Twoja karte i pojdzie sobie z nia na zaplecze i nie widzisz co robi to juz cie przeraza. Ty nikomu nie pozwalasz dotknac swojej glownie dlatego ze Ty placisz swoja kasa a reszta to juz detaly.
                                          Ja nie place swoja ale bankowa i dlatego sie nie boje ze ja cokolwiek strace czy ryzykuje.. a ja bede sie martwil ta kwota dopiero za miesiac jak mi przyjdzie rachunek... w miedyczasie to bank mi funduje na swoje ryzyko.
                                          Ale jak mowie kazdy ma swoje zwyczaje a tu rowniez jest kwestia roznic w bezpieczenstwie tranzakcji finansowych.

                                          I to tez po prostu jest inny zwyczaj a roznc przeciez pomiedzy zachwaniami w USA i europie nie brakuje.
                                          • trypel Re: Parkowanie pod domem 19.05.24, 19:11
                                            Uparcie nie chcesz odpowiedzieć na pytanie
                                            Dla mnie płacenie za legalne rzeczy za pomocą legalnie zarobionych pieniędzy nie jest wstydliwe więc nie musi być dyskretne

                                            I oczywiście masz racje - nie mam żadnych kredytów i kart kredytowych. Korzystam już tylko że swoich pieniędzy. Więc tak jak nie dałbym obcemu swojego portfela tak samo nie dam karty.
                                            Bardzo jestem ciekawy tych różnic i na ile nasze wyobrażenie się mija z prawdą
                                            A co do tego przerażenia to bez przesady, byłem w Indiach, w Egipcie, w Albanii, to i usa jakoś wytrzymam :)
                                            • engine8t Re: Parkowanie pod domem 19.05.24, 20:38
                                              trypel napisał:

                                              > Uparcie nie chcesz odpowiedzieć na pytanie
                                              > Dla mnie płacenie za legalne rzeczy za pomocą legalnie zarobionych pieniędzy ni
                                              > e jest wstydliwe więc nie musi być dyskretne

                                              Dyskretnie to jedynie znaczy "delikatie" i bez zaklocania otoczenia a nie ze po cichu aby nikt nie widzila bo t wstyd
                                              No nie opowiadaj ze wszystkim pokazujesz i opowiadasz ile to legalnie zarobiles i ile za co zaplaciles i sie tego nie wstydzisz.
                                              Placene w restaracji jest czyms co trzeba zrobic ale nie pasuje do sytuacjii nie kazdy musi wiedziec ile napiwku dajesz?
                                              To nie chodzi i wstyd ze sie placi to raczej chodzi o to jak "faza zaplaty" ma sie do sytuacji i w jakim stopniu "przeszkadza" w biesiadowaniu.
                                              Jak pislem to japonczycy ktorzy sa uczuleni na punkcie nie robienia zawieruchy czy zaklocnaia ukladow wogole placenie wynosza poza sale restauracji i robia tak aby nikt nie widzila i nie slyszal i nie wiedzial.. A wiec cos w tym jest?
                                              Zreszta inaczej wyglada kiedy cala tranzakcja odbywa sie gdzies "z tylu" i tak aby nikt specjonie sobie nie przeszkadzal.
                                              Klener zostawia rachunek w ksiazeczce i mowi ze nie ma pospiechu. "whnever you ready"
                                              Ty tam wkladasz karte kiedy ci pasuje albo masz ochote, ten znow to zabiera kiedy mu pasuje albo ma ochote przchodzacv obok a potem znow zostawia przechodzac "po drodze"tym podpisujesz tez bez zadnych zaklocen w posilku i towarzystwo nie zwraca na to uwagi.
                                              A kiedy kelner przychodzi z maszyna i ty jestes przez minute w 100% zaangazowany w proces placenia to wszystkie oczy zwrocone na to i oznaka ze teraz wychodzimy.

                                              U was zreszta dosc czestym jest ze goscie klada swoje komorki na stole i je monitoruja a jak komus dzwoni to reaguja - lapia i wychodza np. U nas przed wejsciem komorki sie wycisza i chowa i nie widac ich jako ze kladzenie komorki na stole obok talerza byloby czyms dziwnym, chyba ze ktos ma emergency to mu zadzwoni w kieszeni.
                                              Cy to znaczy ze my sie wstydzimy komorek? Nie. Po prostu dyskretnei sie zachowujemy z nimi tez.
                                              • trypel Re: Parkowanie pod domem 19.05.24, 21:20
                                                Japonii bym w to nie mieszał.
                                                Tam raczej ogólnie wszyscy zachowują się dyskretniej a co do komórek to jak teraz widzę bydło gadające przez komórki na głośnomówiącym w mieście to marzę żeby było jak w Japonii
                                                Ok, może moje postrzeganie wynika z tego że do knajpy chodzimy często i traktujemy to jak zwykle wyjście na posiłek i płacenie nie trwa minute tylko 5 s właśnie za pomocą telefonu który leży na stole :)
                                                Faktycznie chyba na wyjazd muszę przygotować worek gotowki bo karty na zaplecze wynieść nie dam :)
                                                • waga173 Re: Parkowanie pod domem 19.05.24, 22:33
                                                  Wyrob se karte kredytowa, rob tam jak lokalsi czyli jak Engine. Byles w Rzymie albo miedzy wronami?:)
                                                  • engine8t Re: Parkowanie pod domem 20.05.24, 02:00
                                                    waga173 napisał:

                                                    > Wyrob se karte kredytowa, rob tam jak lokalsi czyli jak Engine. Byles w Rzymie
                                                    > albo miedzy wronami?:)

                                                    Bo Polacy jak maja karty kredytowe to sa "bieda karty" z malym limitem. Musze sie przyznac ze ja dopiero tutaj sie dowiedzialem za jak rezerwuje auto czy robie checkin w hotelu to firma "blokuje" iles tam na karcie.. co jest prawda ale jak ja mam $20k limit na jednej karcie a mam takich kart zwykle min 3 - i Amex ma limit chyba $50k to co mnie to obchodzi kto i ile mi zablokuje? I tak sobie zylem w tej blogiej nieswiadomosci myslac ze karta to studnia bez dna :) A rodacy nauczyli :)
                                                  • trypel Re: Parkowanie pod domem 20.05.24, 05:46
                                                    Ale wiesz że sobie poradzę a najbardziej mi się micha cieszy na późniejsze porównanie endzin vs reality
                                                    Bo to dokładnie jakby mnie się ktoś pytał jak jest w Polsce na wakacjach a ja jestem stąd i moje postrzeganie jest inne.
                                                    I niewątpliwie są tam rzeczy lepsze i gorsze. Jak u nas. I najfajniejsze są te małe różnice

                                                    Jutro lecę do Bukaresztu i tam też są różnice :)
                                                    Np nikt od Ciebie nie wymaga logowania do WiFi tylko staniesz na ulicy i wybierasz w mieście pomiędzy otwartymi sieciami.
                                                    U nas mało możliwe a na zachodzie wcale.
                                                • engine8t Re: Parkowanie pod domem 20.05.24, 01:55
                                                  A mnie nie przeskadzalo jak przychodzil do mnie kelener w Polsce z "maszynka" a ja mowie "ale moja karta to na podpis" i dopiero mial zagwozdke LOL Tzn maszynka mu drukowala rachunek , ja podpisywalem i bylo git...
                                                  Czy ja mam was za to uwazac za ..... kogo tam ..? Nie. Macie swoje zwyczaje a my swoje.
                                                  I nasze czeki tez maja sens pomimo ze wy tego nie pojmujecie...
                                                  A gotwka wszedziemile widzina - najlpeiej zwoj $100 obwiazany gumka :)
                                                  • trypel Re: Parkowanie pod domem 20.05.24, 05:49
                                                    engine8t napisał:

                                                    > A mnie nie przeskadzalo jak przychodzil do mnie kelener w Polsce z "maszynka" a
                                                    > ja mowie "ale moja karta to na podpis" i dopiero mial zagwozdke LOL Tzn m
                                                    > aszynka mu drukowala rachunek , ja podpisywalem i bylo git...
                                                    > Czy ja mam was za to uwazac za ..... kogo tam ..? Nie. Macie swoje zwyczaje a
                                                    > my swoje.
                                                    > I nasze czeki tez maja sens pomimo ze wy tego nie pojmujecie...
                                                    > A gotwka wszedziemile widzina - najlpeiej zwoj $100 obwiazany gumka :)

                                                    Czyli jak przyjdzie kelner tam u Ciebie a ja mu powiem ze place telefonem to będzie miał zagwozdkę ale to bedzie jego problem i jakoś sobie poradzi :)
                            • engine8t Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 20:01
                              trypel napisał:

                              > Mi się najbardziej podoba system wloski. Ty decydujesz kiedy skończyłeś, wychod
                              > zisz, po drodze płacisz przy barze. Nie czekasz. I nie dopisujesz napiwku bo ma
                              > sz coperto dodane na rachunku
                              >

                              "Najdelikatnieszy" jest system japonski.
                              Tam tez sie przy stoliku nie placi i zwykle placi sie przed wyjsciem - placacy dyskretnie udaaje sie do kasy odpiednio wcesniej i reguluje rachunek przed wyjsciem tak ze nie ma problemow z wychodzeniem, czekaniem etc.
                              W USA najwazniejsze sa wygody i przyzwyczajenia
                              • trypel Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 20:05
                                O co chodzi z dyskrecja? Co jest wstydliwego w płaceniu?
                                • engine8t Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 22:05
                                  trypel napisał:

                                  > O co chodzi z dyskrecja? Co jest wstydliwego w płaceniu?
                                  >

                                  No pieniadze sa przeciez brudne? Inaczej by ich nie trzeba byloprac? LOL
                                  Japonczycy maj swoje poglady na wile spraw ktore sa inne.
                                  Np nie jest w zwyczaju prosic o odwyzke czy o dodatkowy ulrop...albo skarzyc sie na problemy domowo/zdrowtne Szef ma cie znac na tyle aby wiedziec jka o ciebie zadbac. Dlatego po pracy idzie sie do knajpy gdie po pierwszym lyku piwa uwza sie ze jestes pijany i nie wies comowisz a wiec mozesz szefowi wszystko powiedziec a nawet nawymyslac i do pozostaje w tej knajpie.
                          • klemens1 Re: Parkowanie pod domem 26.05.24, 16:36
                            engine8t napisał:

                            > trypel napisał:
                            >
                            > > Czyli wciąż z tymi kartami na zaplecze wyłażą? Co to za durny zwyczaj
                            > >
                            >
                            > A ja nie widze w tym nic durnego.
                            > Bardziej dyskretnie niz u Was gdzie klener przychodzi z maszyna i ty przy gosci
                            > ach placisz ..
                            > Prynosi ci kelner rachunek na tacce czy w ksiazeczce - ty sprawdzasz i wkladasz
                            > tam karte a potem odkladasz na bok.. On sobie znow przychodzi i zabiera a pote
                            > m wraca z wydrukiem w srodku dopodpisu.

                            To nie dość, że łazi 2x, to jeszcze coś podpisywać trzeba ... U nas podpisy skończyły się z 30 lat temu.
                            Jak chcę płacić rachunek, to mówię od razu, że kartą, przychodzi kelner, zbliżam telefon i wychodzę.
                            • engine8t Re: Parkowanie pod domem 26.05.24, 18:43
                              klemens1 napisał:


                              > Jak chcę płacić rachunek, to mówię od razu, że kartą, przychodzi kelner, zbliża
                              > m telefon i wychodzę.

                              Ja pier... juz z samego tego powodu wracam do Polski. Wygody Panie ze Hey...

                              Aha to wszytko dlatego ze wy napiwkow nie dajecie bo wtedy jk by by klener pszyszedl, ty bys probowal wymyslec ile to dopisac... tzn dobic na klawiaturze, zaakceptowac i dopiero zblizyc telfon? No mmozlgbyc tez zosawic napiwek w gotowce ale to jeszcze brdziej skomplkowalo..
                              Ale wy napiwkow nie dajecie i macie taki eproste zycie i take super serwisy ze sie K zastanwiam czy nie worcic LOL
                              • trypel Re: Parkowanie pod domem 26.05.24, 18:55
                                Tu jest taki prosty komunikat na czytniku
                                10%
                                15%
                                20%
                                Klikasz ile chcesz zostawić albo nic i już
                                • engine8t Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 18:52
                                  trypel napisał:

                                  > Tu jest taki prosty komunikat na czytniku
                                  > 10%
                                  > 15%
                                  > 20%
                                  > Klikasz ile chcesz zostawić albo nic i już
                                  >

                                  A w sumie to za co w Polsce daje sie napiwek?

                                  • trypel Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 19:03
                                    To akurat UK było
                                    W Polsce tego nie widziałem.
                                    Ja daje jak jest miło i smacznie. Jakakolwiek wpadka wyklucza napiwek.
                                    Ale ja się nie czepiam więc wpadki rzadko się zdarzają
                                    A dzisiaj w sumie miło się poczułem.
                                    Jestem w Pradze. Zjedliśmy obiad i mowie ze służbowo nie mogę rozliczyć napiwku a nie mam koron ani euro i czy mogę karta osobno prywatna, a kelner mowi ze on chętnie weźmie złotówki. Złotówki. W innym kraju
                                    Koniec świata
                              • klemens1 Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 16:41
                                engine8t napisał:

                                > > Jak chcę płacić rachunek, to mówię od razu, że kartą, przychodzi kelner, zbliża
                                > > m telefon i wychodzę.
                                >
                                > Ja pier... juz z samego tego powodu wracam do Polski. Wygody Panie ze Hey...

                                Nie wiem, czy wygody - ale to, że jeszcze podpisujecie i kelner robi puste przebiegi, nie najlepiej świadczy o stanie umysłowym amerykańskiej nacji.
                                Zaprawdę zachodzę w łepetynę, jak wy się dochrapaliście roli hegemona na świecie.

                                > Aha to wszytko dlatego ze wy napiwkow nie dajecie bo wtedy jk by by klener pszy
                                > szedl, ty bys probowal wymyslec ile to dopisac... tzn dobic na klawiaturze, zaa
                                > kceptowac i dopiero zblizyc telfon? No mmozlgbyc tez zosawic napiwek w gotowce
                                > ale to jeszcze brdziej skomplkowalo..
                                > Ale wy napiwkow nie dajecie i macie taki eproste zycie i take super serwisy ze
                                > sie K zastanwiam czy nie worcic LOL

                                Ty najlepiej wiesz, czy my napiwki dajemy, czy nie.
                                Wymyśl może system płatności w restauracji, gdzie kelner pół godziny z różnymi kartami biega, a ty musisz złożyć 70 podpisów.
                                • engine8t Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 18:39
                                  klemens1 napisał:

                                  > Nie wiem, czy wygody - ale to, że jeszcze podpisujecie i kelner robi puste prze
                                  > biegi, nie najlepiej świadczy o stanie umysłowym amerykańskiej nacji.
                                  > Zaprawdę zachodzę w łepetynę, jak wy się dochrapaliście roli hegemona na świeci
                                  > e.

                                  Pisalem Ci kilka razy ze kelener nie robi zadnych pustych przebiegw - To co ty nazywasz pustymui przebiegami to dobra obsluga i dbanie o klientow. Wiem ze u u was to raczej nie jest normalne bo n=mci eobsluge typow raczje dla chlodni -
                                  chlodne przyjecie przyjecie u sadzenie
                                  chlodne czekanie na zamowienie
                                  chlodne jesli wogole komentrze.
                                  Przyniesieni zamowinei i bez slow podanie
                                  ..Zajwienie sie z raczunkiem
                                  Jak klinet ma jakies rpetensje to najwyzej moze zobaczyc potrzasniecie ramionami....
                                  "Zjadles" to zaplac i wypierd..
                                  I w sumie macie racje... - za co niby dawac napiwek?

                                  U nas typowym jest ze Hostess nas usadza
                                  potem przychodzi obsuga z woda, chlebem czy chipsami (w meksykanskiej)
                                  Kelner podchodzi, przedstawia sie oferuje rzeczy na promocji, czesto chwile pogada i przynosi karte, pyta co przyniesc do picia oraz pomaga czy doradza co wybrac...
                                  Potem daje czas na zastanowienie.
                                  Pozniej wraca z napojami i jak klienci gotowi to odbiera zamowienie albo daje czas na zastawienie
                                  Przyjmuje zamwienie
                                  Przynosci jedzenie.
                                  Za chwile wraca z pytaniem czy wszytko jest jak zamowilismy...

                                  - I tu masz okazje na uwag- - jesli cos nie tak to reakca jest natychmiastowa i poprawki zrobione.
                                  Po zjedzeniu wraca i pyta czy moze barac talerze oraz pyta czy smakowalo.
                                  Jesli powiesz ze nie -to nikt cie nie oleje "no przeciez zjadels"? Tylko rekaguja w zaleznosci od problemy, np obnizaja rachunek, przynosza darmowy deser, nie licza za jedzenie, i proponuja atrakcyjna oferte przy nastpenej wizycie. etc
                                  Przychodzi zapytac o deser i przyjmuje zamowienie
                                  Przynosi deser
                                  Przychodzipozbierac talerze
                                  Pozniej zostawia rachunek
                                  Pozniej wraca aby go zabrac razem z karta
                                  Wraca z karta do podpisu
                                  Wraca po karte.

                                  A wiec kelner ma caly czas kontakt i klienta na uwadze..

                                  I za to wszytko dostaje napiwek


                                  >
                                  > Ty najlepiej wiesz, czy my napiwki dajemy, czy nie.

                                  Wiem bo widze i slysze


                                  > Wymyśl może system płatności w restauracji, gdzie kelner pół godziny z różnymi
                                  > kartami biega, a ty musisz złożyć 70 podpisów.

                                  A w czasie jak ja bede to wymyslal to ty ty wymysl jak poprowic serwis abys sie w restaracji nie czul tylko ze cie nakarmiono czy ale ze cie mile przyjeto i obsluzono oraz zadbano aby jedzenie ci smakowalo i abys wyszedl zadowolony.
                                  • waga173 Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 19:05
                                    "pyta czy smakowalo. Jesli powiesz ze nie -to nikt cie nie oleje "no przeciez zjadels"? Tylko rekaguja w zaleznosci od problemy, np obnizaja rachunek, przynosza darmowy deser, nie licza za jedzenie, i proponuja atrakcyjna oferte przy nastpenej wizycie. etc"

                                    U Was wszystko dziwnie skomplikowane. A u nas proste. Raz po zjdzeniu tatara nikt mnie o nic nie pytal ale i tak sie poskarzylem kelnerowi ze w tatarze nie bylo maggi. Opierdolil mnie ze nie wiem jak sie robi tatara.
                                    • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 19:18
                                      Ja to nawet nie wiem czy chciałbym żeby kelner czy kelnerka mi tak lizał dupę jak w Enginlandii, przynosił jakieś dodatkowe chipsy czy obniżał rachunek z powodu że nie smakowało.

                                      Jak jest jakaś wtopa typu zimne żarcie czy np mięso surowe w dewolaju to od razu zwracam uwagę i zaraz mi zabierają talerz i coś wymyślają. Jestem miły i szanuję ludzi, więc mam nadzieję że przy okazji nie naplują :)

                                      Może Engin niech powie co się dzieje jak da napiwku tylko 10% a nie 20. Bo słyszałem że potrafią zjeść żywcem ;)
                                      • wislok1 Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 20:16
                                        To jest generalnie jakis ekstremalny IDIOTYZM z napiwkami 10,20 procent,

                                        czysty absurd....

                                        Kelner ma miec pensje stala i jak ktos w nagrode za dobre jedzenie i obsluge zaokragli rachunek placac gptowka, zwykle okolo 1-2 euro, to jest to akceptowane w DE i Austrii...



                                        Jak sie placi karta, daje sie napiwek do rak kelnera, kelnerki...


                                        Dac 1-2 euro napiwku do calego rachunku, bo bylo fajne jedzenie i kelner byl mily, czemu nie ?


                                        Ale powyzej to jest czysta patolgia

                                        W USA kelnerzy nie dostaja pensji i zyja z napiwkow

                                        Jawyn wyzysk i dranstwo
                                        • qqbek Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 21:14
                                          wislok1 napisał:

                                          > Dac 1-2 euro napiwku do calego rachunku, bo bylo fajne jedzenie i kelner byl mi
                                          > ly, czemu nie ?
                                          >
                                          >
                                          > Ale powyzej to jest czysta patolgia

                                          Ty kutwa straszna jesteś chyba.
                                          Kup za 2 Euro piwo w knajpie w Lublinie, przynajmniej w centrum - nie da się.
                                          Mnie ojciec nauczył jednego - jak jest w porządku, ale dupy nie urywa - 10% rachunku.
                                          Jak jest lepiej niż "w porządku", to więcej.
                                          10% "z difoltu" daję też w taksówkach, bo jeżdżę tradycyjnymi, a nie w "Uber/Boltowską ruletkę".
                                          • waga173 Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 21:32
                                            A ja kiedys zaplacilem piwem. Drwal przy drodze scial jakies drzewo a mnie akurat potrzebny byl plasterek wiec go poprosilem zeby mi taki odkroil. Chcialem cos mu zaplacic ale zaczal sie odzegnywac, wiec przynioslem mu z bagaznika piwo. Dzien byl upalny, chlopu geba by sie tak nie rozjasnila na widok zadnych pieniedzy. A Engine by sprobowal zaplacic karta a Bywalec telefonem.
                                            • engine8t Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 23:24
                                              waga173 napisał:

                                              > A ja kiedys zaplacilem piwem. Drwal przy drodze scial jakies drzewo a mnie akur
                                              > at potrzebny byl plasterek wiec go poprosilem zeby mi taki odkroil. Chcialem co
                                              > s mu zaplacic ale zaczal sie odzegnywac, wiec przynioslem mu z bagaznika piwo.
                                              > Dzien byl upalny, chlopu geba by sie tak nie rozjasnila na widok zadnych pienie
                                              > dzy. A Engine by sprobowal zaplacic karta a Bywalec telefonem.

                                              Dawniej kiedy nie bylo super truckow smieciarek do odbioru smicei i za takim truckiem bieglo zwykle doch mocnych co brali kosze, wieszali na hakach smieciarki do wysypu i potem odbierai i odstawiali....
                                              Wiec zwyczajem bylo ze okoko nowego roku na koszu stawialo sie 6-ke dobrego piwa i tacy pamietali. Z koszow sie nie wysypywali nic na ulice czy chodnik a kubly byla ladnie odstawione na miejsce... :)
                                              A jak sie mialo cos "extra" to nie przyklejali kartki tylko zabierali..
                                          • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 22:09
                                            qqbek napisał:

                                            > Ty kutwa straszna jesteś chyba.

                                            to już nawet bywalec daje napiwki, zazwyczaj około 10% a nie jak sknery Niemce Austriaki 1-2 złote
                                            • engine8t Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 23:18
                                              bywalec.hoteli napisał:

                                              >
                                              > to już nawet bywalec daje napiwki, zazwyczaj około 10% a nie jak sknery Niemce
                                              > Austriaki 1-2 złote

                                              Dobrze ze daje ale ze sknera (bo "okolo" to j 6% moze byc) to sie nie da ukryc LOL
                                              Pomysl tylko ze ci co ci "sluza" zwykle nie sa bogatsi od ciebie i w sumie na to co robia to zwykle ciezko pracuja - a przynajmniej powinni. No i sluzenie nie jest chyba niczyim marzeniem - robi to bo musza.
                                              • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 23:37
                                                Ja wiem że kelnerowanie to bardzo ciężka praca, dlatego daje napiwki. Przyzwoitej wielkości, nie jest to końcówka jak „łaskawcy” co po szwabsku gadają. Natomiast u nas kelner ma też swoją płacę przynajmniej na poziomie minimalnym - czyli 1081 dolarów na miesiąc. U Was z tego co kojarzę kelnerzy mogą się utrzymywać tylko z napiwków? Więc to u was pracodawca zagarnia sobie wynagrodzenie kelnera, okradając go?
                                                • engine8t Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 23:56
                                                  bywalec.hoteli napisał:

                                                  > Ja wiem że kelnerowanie to bardzo ciężka praca, dlatego daje napiwki. Przyzwoit
                                                  > ej wielkości, nie jest to końcówka jak „łaskawcy” co po szwabsku gadają. Natomi
                                                  > ast u nas kelner ma też swoją płacę przynajmniej na poziomie minimalnym - czyli
                                                  > 1081 dolarów na miesiąc. U Was z tego co kojarzę kelnerzy mogą się utrzymywać
                                                  > tylko z napiwków? Więc to u was pracodawca zagarnia sobie wynagrodzenie kelnera
                                                  > , okradając go?

                                                  A wiec znow nie masz pojecia....
                                                  Kelnerzy maj placone - zwykle tez minimum. Nie slyszalem a tym aby im wogole nie placono bo to nielgalne ale Ty widac wiesz lepiej.
                                                  • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 28.05.24, 00:11
                                                    Engin, kłócić się nie będę. Ale to że w PL obecnie pensja minimalna to prawie 1100 $ to chyba niezły szok? 4242 zł obecnie a od lipca 4300.
                                                  • engine8t Re: Parkowanie pod domem 28.05.24, 01:52
                                                    bywalec.hoteli napisał:

                                                    > Engin, kłócić się nie będę. Ale to że w PL obecnie pensja minimalna to prawie 1
                                                    > 100 $ to chyba niezły szok? 4242 zł obecnie a od lipca 4300.

                                                    W Kaliforni minimum to $16/godzine..wiekszsc miast o County ma wyzsze limity. ale dla Restaracji to jest $20/godzine a wiec $4k mies.
                                                    www.dir.ca.gov/dlse/minimum_wage.htm
                                                    Tak ze jak dostan jeszcze napiwki to nikt kelnerow chyba nie oszukuje?
                                                    Tak ze nie wierz w to co ci duraki i niekumate a zazdrosne ematki mowia - za duzy chlopak na to chyba jestes?
                                                  • engine8t Re: Parkowanie pod domem 28.05.24, 01:55
                                                    tn $20 dotyczy tylko Fast Foodow gdzie typy jesli sa to male ale generalnie w restaurcjach dostaja pensje ok 17- 18USD na godzine.
                                                  • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 28.05.24, 09:06
                                                    Engin, ale pytanie było inne, odpowiadaj na temat.
                                                    Jeszcze raz:
                                                    Ale to że w PL obecnie pensja minimalna to prawie 1100 $ to chyba niezły szok? 4242 zł obecnie a od lipca 4300.

                                                    Jak wyjeżdżałeś to w PL pensja to było 20 $
                                            • wislok1 WTF ? 28.05.24, 19:33
                                              bywalec.hoteli napisał:


                                              > to już nawet bywalec daje napiwki, zazwyczaj około 10% a nie jak sknery Niemce
                                              > Austriaki 1-2 złote

                                              Zlote ?

                                              Zaokragla sie placac gotowka, wychodzi okolo 10% srednio

                                              Np. zamiast 27,50 placi sie 30 euro
                                              No, czasem rachunek jest na 28,90, placi sie tez 30 euro

                                              25,30,35,40, itd....

                                              Albo placi sie karta i daje 2 euro do reki kelnerowi lub kelnerce

                                              Jak jest wiecej osob, to daje sie wiecej

                                              Oczywiscie, jak jestesmy zadowoleni z obslugi
                                        • engine8t Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 23:02
                                          wislok1 napisał:

                                          > To jest generalnie jakis ekstremalny IDIOTYZM z napiwkami 10,20 procent,
                                          >
                                          > czysty absurd....
                                          >
                                          > Kelner ma miec pensje stala i jak ktos w nagrode za dobre jedzenie i obsluge za
                                          > okragli rachunek placac gptowka, zwykle okolo 1-2 euro, to jest to akceptowane
                                          > w DE i Austrii...
                                          >

                                          Preferujesz potrawy drozsze o 25% i zero napiwku?
                                          Wtedy byloby jak w Europie - wszyscy maja klienta w D.


                                          >
                                          > Jak sie placi karta, daje sie napiwek do rak kelnera, kelnerki...

                                          Mozna, ale ja dopisuej do rachunku bo -
                                          - nie nosze zwykle gotowki
                                          - wygodniej.

                                          >
                                          > Dac 1-2 euro napiwku do calego rachunku, bo bylo fajne jedzenie i kelner byl mi
                                          > ly, czemu nie ?



                                          > Ale powyzej to jest czysta patolgia

                                          Nie patologia le dobry spsob na to aby obsluga sie strarala.

                                          > W USA kelnerzy nie dostaja pensji i zyja z napiwkow

                                          Dostaj pensje ale minimalna

                                          > Jawyn wyzysk i dranstwo

                                          Zaden wyzysk - a ten speosb dobry kelner w dobrej restauracji moze sobie zarobic krocie wiecje niz by mu pensje placili. A dobra restaracja to znaczy dobere jedzenie i dobry serwis - kazdy chce tam pracowc al emus sie starac
                                          Wg mnie to bardzo zdrowe podejscie -podobnie jak placecnie jakiejs tam kwoty od uslug medycznych..
                                          Ale socjalisci tego nie pojmuja. Zarobki powinny byc od jakosci wykonywanej pracy i dochodow dl apracodawcy a nie od "bycia w pracy".
                                          • wislok1 Bez jaj 28.05.24, 19:45
                                            engine8t napisał:


                                            >
                                            > Zaden wyzysk - a ten speosb dobry kelner w dobrej restauracji moze sobie zarobi
                                            > c krocie wiecje niz by mu pensje placili. A dobra restaracja to znaczy dobere
                                            > jedzenie i dobry serwis - kazdy chce tam pracowc al emus sie starac
                                            > Wg mnie to bardzo zdrowe podejscie -podobnie jak placecnie jakiejs tam kwoty od
                                            > uslug medycznych..
                                            > Ale socjalisci tego nie pojmuja. Zarobki powinny byc od jakosci wykonywanej pr
                                            > acy i dochodow dl apracodawcy a nie od "bycia w pracy".

                                            Taaa, jasne

                                            Kelner ofcjalnie pracuje na 1/4 etatu, reszte ma zarobic w napiwkach----
                                            Zeby sie kontrola nie dopier.... ze ktos pracuje za darmo

                                            A jak klient nie da napiwku, to by klienta zamordowal, zaszlachtowal jak wieprzka....

                                            Totalna obluda z tym serwisem, udawana uprzejmosc, zeby tylko dostac napiwek, cos OKROPNEGO, FALSZYWEGO, fuj............

                                            To juz bardziej szczerzy sa czasami Wlosi, gdzie w knajpach CZASEM jest automatycznie dodawane coperto
                                            Ale tylko czasem

                                            Ale pisza o tym oficjalnie w menu, wiec wchodzac sie to akceptuje

                                            Choc gneralnie jest nie w porzadku i tak, bo kasuja napiwek z automatu...

                                            Nie mam nic przeciwko napiwkom, doceniam ciezka prace w gastronomii...

                                            Ale zas.anym obowiazkiem wlascicieli knajp jest zapewnic pracownikom przynajmniej minimanlne pensje

                                            Poza tym kelner tylko dostarcza jedzenie przygotowane w kuchni, a jej pracownicy zadnych napiwko nie dostaja...

                                            TO jest dopiero paranoja...

                                            Napiwek dla kelnera w USA 20%, a kucharz ktory przygotowal wysmienite danie dostaje napiwek ZERO
                                      • waga173 Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 20:50
                                        Bo słyszałem że potrafią zjeść żywcem ;)

                                        Zjesc Engina i popic Zywcem, bo te 10% nie starczy na lepsze piwo. Rozumiesz, napiwek jest na piwo.
                                        • engine8t Re: Parkowanie pod domem 27.05.24, 23:04
                                          waga173 napisał:

                                          > Bo słyszałem że potrafią zjeść żywcem ;)
                                          >
                                          > Zjesc Engina i popic Zywcem, bo te 10% nie starczy na lepsze piwo. Rozumiesz, n
                                          > apiwek jest na piwo.

                                          O wlasnie po zjedzeniu engine ma sie polamane zeby (dentystra zarabia) i niestrawnosci ..

                                          No wlasnie jak sie nie dostaje napiwkow to skad wziac na piwo kiedy pensja idzie na konto albo zona zabiera?
                                  • marekggg karta-gotowka-napiwek 27.05.24, 20:48
                                    engine8t napisał:

                                    > A w czasie jak ja bede to wymyslal to ty ty wymysl jak poprowic serwis abys sie
                                    > w restaracji nie czul tylko ze cie nakarmiono czy ale ze cie mile przyjeto i
                                    > obsluzono oraz zadbano aby jedzenie ci smakowalo i abys wyszedl zadowolony.

                                    ja daje napiwek, nawet karta. rzadko mam niestety przy sobie gotowke, bo niby po co.

                                    a jezeli nie mozna przez karte a ja nie mam gotowki, no to jest mi przykro.

                                    generalnie daje 10-15% procent. rzadko sie sie zdarza ze cos jest nie tak, wtedy sie zofia odzywa...
                                    • engine8t Re: karta-gotowka-napiwek 27.05.24, 23:14
                                      marekggg napisał:


                                      > ja daje napiwek, nawet karta. rzadko mam niestety przy sobie gotowke, bo niby p
                                      > o co.
                                      >
                                      > a jezeli nie mozna przez karte a ja nie mam gotowki, no to jest mi przykro.
                                      >
                                      > generalnie daje 10-15% procent. rzadko sie sie zdarza ze cos jest nie tak, wted
                                      > y sie zofia odzywa...

                                      No i tak sie tutaj interpretuje
                                      Masz na tyle duzo kontaktow z kelnerem ze kazdy blad czy niezadowolnei moze byc natychmiast skorygowane (a zdzrz sie roznie) a wiec raczej nietypowym jest ze siedzisz wkur i sie nie odzywasz bo obsluga wolna, jedzenie zimne i niesmaczne etc a potem nie zostawiasz napiwku z powodu o ktorym nikt nie mial zielonego pojecia.
                                      Ale zdarza sie ze ktos pomimo tego potrafi pokazac ze olewa klienta wiec wtedy dostaje wyrazna "wiadomosc" jak jego serwis zostal oceniony.
                                      Bo jak dasz gotowke to kelener sie nie przyzna i nikt nie wie dlaczego klient byl niezadowolny.
                                      Inny zas klener zamiast sie podzielic to schowa do kieszeni. A do tego aby klient byl zadowolony liczy sie wszytko od momentu wejscia do wyjscia a wiec i hostessa(znajdujaca ci dobry stolik) , i ten co wode czy czipsy przynosi (jak szybko i ile i czy doklada etc) i br (robi drinki cienkie albo super) kuchnia (to przeciez najwazniejsze) i kelner co wszytkiego doglada i jak sie dzilei to reszta mu pomaga ajk nie to tez go olewa...

                                      A jak szef na koncu dnia widzi ze klient dal tylko 10% to pyta klenera co sie stalo..i to bardzo skutkuje.
                                      • waga173 Re: karta-gotowka-napiwek 27.05.24, 23:39
                                        W sumie temat rzeka. U nas po podstawowce dwoch poszlo do jakiejs zasadniczej szkoly zawodowej gastronomicznej i zostalo kelnerami. U jednego co z nim popijalismy niedokonca sfermentowane wino z malin robione na parapecie, pracowal w knajpie przydworcowej i tam jadalem i pijalem w miare nie wyskokowo bo bylo ZA DARMO czyli za pogadanie o starych czasach, by sie obrazil gdybym chcial zaplacic.
                                        A drugi dostal sie do jakiejs Adrii czy Amfory gdzie bywali mlody Jaroszewicz i inni. Byl chytry i skumpy i z kolegami nie robil zrzutki na podzielenie sie napiwkami, a one nie byly male, uwazal ze jego to jego. Zakonczyl znaleziony na chodniku pod oknem swojego mieszkania na dziesiatym pietrze.
                                        • marekggg Re: karta-gotowka-napiwek 28.05.24, 00:38
                                          Adria? przeciez to byl klub stryptyzowy a nie restauracja - kolo rotundy w domach towarowych, niezla mordownia.
                                          • bywalec.hoteli Re: karta-gotowka-napiwek 28.05.24, 00:52
                                            marekggg napisał:

                                            > Adria? przeciez to byl klub stryptyzowy a nie restauracja - kolo rotundy w dom
                                            > ach towarowych, niezla mordownia.

                                            W Poznaniu to był znany dancing. Obok dworca głównego i targów poznańskich. Na pewno półświatek tam jakiś był ale czy striptiz?
                                      • marekggg Re: karta-gotowka-napiwek 28.05.24, 00:47
                                        dzisiaj wzialem 2 0.5l Stella Artois w knajpie. 10 euro, dalem 10. nie wiem dlaczego mialbym dac wiecej, za to ze kobicie zajelo 5 minut zeby mnie zauwazyc. a to i tak chyba dalem wiecej niz wiekszosc. normalnie by kosztowalo tylko 9, co i tak uwazam za zlodziejstwo. no ale OK, w paryzu, czy londynie, byloby 2x tyle.
                                  • klemens1 Re: Parkowanie pod domem 28.05.24, 22:31
                                    engine8t napisał:

                                    > Pisalem Ci kilka razy ze kelener nie robi zadnych pustych przebiegw - To co ty
                                    > nazywasz pustymui przebiegami to dobra obsluga i dbanie o klientow.

                                    Pustym przebiegiem nazywam zabieranie karty ze sobą i wracanie z nią.
                                    U nas by to już nie przeszło choćby z tego względu, że większość płatności jest dokonywanych telefonem.

                                    Cała reszta, co piszesz jak jest "u nas", to bredzenie schizofrenika.
                • vogon.jeltz Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 09:41
                  > A ta "karta platnicza" to znaczy debetowa czy kredytowa?

                  Jaką se dodasz do płatności zbliżeniowych w telefonie, taką będziesz mieć.
          • engine8t Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 23:41
            qqbek napisał:


            > Rozumiem, że Engine zostawia w otwartym samochodzie vehicle title?
            > Dla kolegi pytam.

            Znow niczego nie rozumiesz?

            Nie...Vehicle title czyli tzw Pink Slip to widze 2 razy - pierwszy jak kupuje i przyjdzie poczta a potem jak sprzedaje.
            Ten dokument tylko i wylacznie interesuje kupujacego a wiec nie ma sensu trym w aucie.
            Dokument rejestracyjny przychodzi co rok i ten jest dokumentem ktory siedzi w samochodzie i na nim jest wiecej infrormacji na "Title".

            • jackk3 Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 01:45
              engine8t napisał:

              > qqbek napisał:
              >
              >
              > > Rozumiem, że Engine zostawia w otwartym samochodzie vehicle title?
              > > Dla kolegi pytam.
              >
              > Znow niczego nie rozumiesz?
              >
              > Nie...Vehicle title czyli tzw Pink Slip to widze 2 razy - pierwszy jak kupuje
              > i przyjdzie poczta a potem jak sprzedaje.
              > Ten dokument tylko i wylacznie interesuje kupujacego a wiec nie ma sensu trym w
              > aucie.
              > Dokument rejestracyjny przychodzi co rok i ten jest dokumentem ktory siedzi w s
              > amochodzie i na nim jest wiecej infrormacji na "Title".
              >
              Chciał błysnąć wie gdzie dzwoni tylko nie wie w którym kościele. U mnie tzw. Pink Slip to ubezpieczenie co kraj to obyczaj. Raz go nie miałem przy sobie chyba 1992 ? Policja mnie zatrzymała bo jeden stop z tylu nie działał no i dupa blada bo w schowku nie miałem bo nie włożyłem nowego kwitka. Oczywiscie policjant sprawdził ze byłem ubezpieczony ale wymóg był no i groził mi mandat ale zrobiłem chyba dobre wrażenie bo powiedział ze tylko da mi ten mandat za światło oczywiscie masz chyba tydzień żeby wymienić żarówkę zgłosić się na komendę i mandat anulowano. Dawne stare czasy . Jak przyjechałem do Kanady w 89 to już od dawna cały ten system rejestracji był skomputeryzowany…
              • engine8t Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 02:28
                Une sie ciesza ze moga portfela nie wozic ze soba. :) Ja tez nie musza ale lubie.
                A ja pomijam juz fakt ze tez moge miec PJ cyfrowe (a reszta w schowku) i karty w komorce ale tez mam lepsza opcje - moge po prostu jechac zgonie z przepisami i nie miec zadnych dokumentow i Policjant nie ma powodu do zatrzymania bo u nas nie wolno zatrzymywac "do kontroli"
                Oh nie policze ilez to razy pojechalem do Los Angeles czy San Diego bez dokumentow.
                • jackk3 Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 02:59
                  Telefon fajna rzecz. Jak byłem ostatnio w Krakowie to chyba nawet raz nie wyciągnąłem portfela wszędzie płaciłem Apple Pay. Co ciekawe praktycznie wszyscy płaca kartami nie wiem czy ze dwa razy widziałem żeby ktoś w knajpie płacił komórka. I napiwki tez tak można dać…A co będzie jak telefon szlag trafi? Ja portfel zawsze mam.
                  • engine8t Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 05:16
                    jackk3 napisał:

                    > Telefon fajna rzecz. Jak byłem ostatnio w Krakowie to chyba nawet raz nie wycią
                    > gnąłem portfela wszędzie płaciłem Apple Pay. Co ciekawe praktycznie wszyscy pł
                    > aca kartami nie wiem czy ze dwa razy widziałem żeby ktoś w knajpie płacił komór
                    > ka. I napiwki tez tak można dać…A co będzie jak telefon szlag trafi? Ja portfel
                    > zawsze mam.

                    Czyli Polska sie zaczyna "cywilizowac"? LOL

                    A mam pytanie
                    Czy w Polsce ciagle jest zwyczaj ze ludzie w knajpie klada komorke (zwlaszcza jak maja iPhona) na stole amias miec ja schwana w kieszeni?
                    • trypel Re: Parkowanie pod domem 25.05.24, 22:27
                      engine8t napisał: A mam pytanie
                      > Czy w Polsce ciagle jest zwyczaj ze ludzie w knajpie klada komorke (zwlaszcza j
                      > ak maja iPhona) na stole amias miec ja schwana w kieszeni?

                      Zobacz endzin jak można płacić
                      Szybko
                      Bez problemu
                      I nawet dyskretnie
                      • engine8t Re: Parkowanie pod domem 25.05.24, 23:31
                        trypel napisał:

                        > engine8t napisał: A mam pytanie
                        > > Czy w Polsce ciagle jest zwyczaj ze ludzie w knajpie klada komorke (zwlas
                        > zcza j
                        > > ak maja iPhona) na stole amias miec ja schwana w kieszeni?
                        >
                        > Zobacz endzin jak można płacić
                        > Szybko
                        > Bez problemu
                        > I nawet dyskretnie
                        >
                        >
                        >
                        >

                        O prosze bardzo.. Mozna wejsco do restauracji, zamowic przez komorke, dostac wiadomosc ze jedzenie jest do odebrania oraz zaplacic komorka i nie trzeba nawet jednego zywego czlowieka widziec.
                        O tu nas wyprzedzacie :)
                        • trypel Re: Parkowanie pod domem 26.05.24, 12:18
                          Do stolika przychodzi jednak kelner
                          Ale faktycznie zamawianie i płacenie QR to pokłosie pandemii z jednej strony a z drugiej pobrexitowej zapaści na rynku pracownika do gastronomii
                          Standard obsługi w UK teraz to porażka. Młodzi chorują na tumiwisizm i mamtowdupizm.
                          I mają pretensje o wszystko

                          Wczoraj taki jeden rozlał pol drinka podając po czym podstawia terminal do płacenia. Mowie ze nie zapłacę to się zaczyna rzucać ze to nie jego wina... A czyją niby
                          • qqbek Re: Parkowanie pod domem 26.05.24, 14:32
                            trypel napisał:

                            > Standard obsługi w UK teraz to porażka. Młodzi chorują na tumiwisizm i mamtowdu
                            > pizm.

                            A co się dziwisz?
                            Stawka dla młodego "łepka" to 8,60 na godzinę (dopiero powyżej 20 roku życia 11 z hakiem).

                            W Polsce można tyle dostać za zbieranie truskawek, kelner wyciągnie więcej.

                            Curva, gdyby mi ktoś jeszcze dwadzieścia lat temu powiedział, że młodemu człowiekowi będzie się bardziej opłacała robota sezonowa w Polsce, niż zmywak w Anglii, to bym się w czoło popukał.
                  • trypel Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 07:00
                    Też mnie to zastanawiało.
                    Bo dopiero zaczynam bez portfela chodzić.
                    Ale biorąc pod uwagę że komórkę mam od 26 lat. Nigdy żadnej szlag nie trafił nagle.
                    A chodzę z dwiema. Służbową i prywatna. Więc szansa że coś trafi obie jest zerowa więc portfel zostaję w domu.
                    A endzinowi odpowiadając- nieraz leży na stole. Zwłaszcza jak sobie z kumplem pokazujemy różne rzeczy i wymieniamy informacjami.
                    A we wloszech to juz leży obowiązkowo żeby mieć tłumacza pod ręką
        • marekggg Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:33
          pogadaj w jakims dziwnym przypadku z ubezpieczalnia.
          • trypel Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:40
            Jeśli się na autocasco
          • jackk3 Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 03:02
            marekggg napisał:

            > pogadaj w jakims dziwnym przypadku z ubezpieczalnia.
            Jeśli to do mnie było? A co ma piernik do wiatraka? Niech się ubepieczalnia martwi albo złodziej albo klient co kupił kradzione auto bez sprawdzeniaauta albo sprzedającego albo obu rzeczy.
    • wislok1 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:12
      Ja parkuje na ulicy, naprzeciwko domu...

      Sa tam miejsca parkingowe...
      Auto widze z okna mieszkania

      Wlasciciele domu maja 2 garaze, glowni najemcy tez 2 garaze, w sumie sa 4 garaze, ale kazdy zajety..

      W sumie za garaz nie place, jak glowni najemcy, a parkuje po drugiej stronie ulicy
      • hrasier_2 Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 21:24
        Czasami zdążysz mu pomachać jak będzie odjeżdżał.
      • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 16.05.24, 22:09
        A ty Wisłok wynajmujesz?
    • loyezoo Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 08:13
      Nie zamykam nigdzie aut, ani pod domem, ani pod sklepem.No ale ja w większości jeżdżę autami, nie za wiele wartymi (ma to zalety) Pod domem 2 garaże (nie zamykam) i niezamykana duża wiata. W sumie sprzętu na kilkadziesiąt tysięcy sobie leży i cisza.Może to dlatego, że kiedyś (nawet nie mam pojęcia, skąd się to wzięło) ktoś palnął, że jestem .......mafioso :P .
      Najlepszym numerem jaki odstawiłem, było chyba to, że w schowku, po jakiś tam rozliczeniach ze wspólnikiem, miałem gotówki w schowku ,kilka razy więcej, jak wartość auta (nie jakieś miliony :P) I...tak sobie jeździłem i zostawiałem jak zawsze wszędzie otwarte auto.Po jakimś czasie (2 tygodnie?), gadam coś ze wspólasem, on otwiera schowek i mówi :"ku..wa, dalej tego nie zabrałeś?" Hmm, zapomniałem :))
      Takie rzeczy jak laptop. itp. zawsze się wala na wierzchu ale do "gruzów" złodzieje nie zaglądają. (za to lubię takie auta, nikt nie chce ukraść, nie szkoda porysować itd. pomijam moje "perełki" ale raz,że sporadycznie nimi jeżdżę, dwa, że raczej nikt nie ukradnie auta, które jest jedyne (lub jedne z kilku) w Polsce.)
      • qqbek Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 08:23
        O to to!
        Ostatnio sąsiad kosił i kamień spod kosiarki wyleciał i walnął w Micrę.
        Ślad był, nawet drobna wgniotka, sąsiad od razu panika, że przeprasza, że zapłaci.
        Powiedziałem mu, żeby przestał się wydurniać.

        Dwie minuty wcześniej na podjeździe była jeszcze Zafira, ale akurat ją do garażu wstawiłem zanim "się stało". Za Zafirę to bym już jakieś piwo zechciał.
        • trypel Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 08:37
          My ostatnio podchodzimy pod cytrynę pod ikea zapakować z wózka mebla, patrze na prawy bok i pytam zony- a ta rysa to była już czy świeża?
          A ostatnio omijałem korek (wcielone zuo) przez teren sklepu i potem przez krzaki, żadnym autem w życiu bym tego nie zrobił.
        • only_the_godfather Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 08:39
          Kulturą można załatwić wiele. Kiedyś na skrzyżowaniu facetowi zamną stoczył się samochód namnie, ot oparł się o zderzak, nawet śladu nie było, facet odrazu wysiadł, zaczął przepraszać, zaproponował zjazd na bok, że on ma ubezpieczenie poda dane itd. W sumie nie było żadnych śladów, nic się nie stało, to podaliśmy sobie dłoń i rozjechaliśmy. Innym razem przy podobnej kolizji, gość zamiast wyjść, stwierdził nic się nie stało jedź pan. No to nie pojechaliśmy, tylko czekaliśmy na policję, dostał wtedy 250 zł, za małą ryskę na zderzaku, a mnie za tą szkodę ubezpieczyciel wypłacił prawie 2000 zł.
          • qqbek Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 09:11
            Teraz jest 1000 za sam fakt spowodowania kolizji (plus za wykroczenie, które do niej doprowadziło - a więc minimum chyba 1050).
            Myślę, że to "dodatkowa motywacja" dla tych od "przypieprz i spieprzaj" na parkingach.
            • only_the_godfather Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 09:23
              Niby tak, a z drugiej strony w dobie powszechnych kamerek samochodowych, monitoringów itd., i tak jest spora szansa że takie "przypieprz i spieprzaj"szybko znajdą.
              • qqbek Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 09:35
                only_the_godfather napisał:

                > Niby tak, a z drugiej strony w dobie powszechnych kamerek samochodowych, monito
                > ringów itd., i tak jest spora szansa że takie "przypieprz i spieprzaj"szybko zn
                > ajdą.

                Kamerki:
                - "patrzą" tylko do przodu (ewentualnie w tył), a większość zdarzeń na parkingach pod sklepami to jednak obcierki boków,
                - niektóre sklepy nie mają monitoringu, a większość ma klientów w dupie i jak chcesz nagranie, to "akurat kamera patrzyła w inną stronę/niestety teren jest poza zasięgiem kamery/nic się nie nagrało/kamera jest w serwisie (niepotrzebne skreślić - myślę, że rzucają kostką i w zależności od ilości oczek wybierają sobie odpowiedź).
      • hrasier_2 Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 10:25
        " Może to dlatego, że kiedyś (nawet nie mam pojęcia, skąd się to wzięło) ktoś palnął, że jestem .......mafioso :P Kup sobie gazowego i kaburę na niego. Będziesz wychodził z bryki to staniesz bokiem niech widzą. Przynależność do mafii zobowiązuje😁
        • loyezoo Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 11:23
          Mam coś takiego. Wierna replika, cały metalowy, z ruchomym zamkiem. Nie,nie chodzę z nim :P
    • bolo2002 Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 08:53
      Straciłem w Polsce 2 auta-oba były na niemieckich blachach-ale to było w czasach-kiedy wszystko szło na wschód-czyli do Rosji lub na Białoruś .Wtedy mieszkałem w bloku. Audi poszło do Smoleńska i nawet je znalezli, bo jakiś ruski milicjant nim jeżdził. VW Vento w dieslu zgarnęli mi spod hotelu Victoria/-wtedy/-. No , ale od kiedy mam 2 bramy do sforsowania i psy-to nawet alarmy nie są potrzebne. Kiedy -ktokolwiek pojawia sie ca 100 m od domu-mój stróż juz daje sygnał. Przez 28 lat nie zginęło mi nic- taka jest tez przewaga domu nad blokowiskiem.
      • qqbek Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 09:13
        Postaw jeszcze wieżyczkę strażniczą i wartownika z automatem.
        Taka paranoja miała jakieś uzasadnienie w "bandyckich latach 90-tych", ale teraz?
      • vogon.jeltz Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 09:37
        Ja myślę, że to nie jest przewaga domu nad blokiem, tylko fakt, że masz pełnoletnią Kię. To w sumie dobry wóz, ale kto chicałby to kraść?
        • bolo2002 Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 07:55
          Właśnie dobrze zaznaczyłeś- że Kia lepsza od Toyoty. Bo Corolle to na żyletki idą jak bułki. W I-szej 10-tce kradzionych aut-jest 5 Toyot. Dlatego jeżdzi sie właśnie Kią i to jest ta przewaga , no i lepsza jakość przy znacznie niższych kosztach eksploatacji .
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 09:58
      Brama zamknięta, drzwi zatrzaśnięte/zamknięte. 2 auta w idiotycznym garażu (jeden za drugim). Z zasady tak robimy, pewnie mógłbym aut nawet nie zamykać, ale nie ma co kusić losu. W latach 90 ze dwa razy mi radio ukradli na mieście. Pamiętacie, że się radio z kieszeni wyjmowało i chowało (wiadomo, pod siedzenie)? Albo zabierało część panelu. Raz w życiu nam dom okradli, psychicznie straszne przeżycie.
      • marekggg Re: Parkowanie pod domem 18.05.24, 14:46
        juz tutaj kiedys pisalem - jak mieszkalem w polsce, to mi statystycznie co roku wyrabali szybe i albo wzieli radio - nawet bez panelu, ewentualnie glosniki wykrecili, a jak nic nie bylo - no to nic. ale posprzatanie tego syfu to byla masakra. pozniej nawet kupilem jakis odkurzacz do odkurzania szkla.
    • hukers Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 10:17
      Ja obie furki trzymam w garażu, to ryzyko, kradzieży niewielki, ale Audi mi zawsze wysoko wyceniają w polisie, to nawet jakby mi ją ktoś zawinął, to nie byłoby wielkiej tragedii i mógłbym się w końcu przymierzyć do A7, którą to lekarz przepisał mi na recepcie z datą realizacji "przed pięćdziesiątką".
      A z dwadzieścia parę lat temu to dwa razy mi zajebali radio z samochodu i raz chcieli mi zawinąć sam samochód, ale na szczęście była mroźna noc i zabrałem akumulator do domu.
      • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 10:55
        no właśnie słyszałem ostatnio o przypadkach kradzieży Audi - pewnie do przeciętnej klasy aut jest już dużo na rynku części na złomowiskach, alllegro, ebayu i tańszych zamienników a do premium są nadal na tyle drogie, że kradną?
        • loyezoo Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 11:26
          Niekoniecznie premium (choć też) ale te, których najwięcej się sprzedaje vide np. Corolla czy Auris, bo i rynek na części jest duży.
          • only_the_godfather Re: Parkowanie pod domem 17.05.24, 11:38
            To też może wynikać z dostępności części zamiennych i ich cen. Mam kolegę który ma Mazde i mówi, że w porównaniu do np Renault zamienników jest mniej są droższe.
      • klemens1 Re: Parkowanie pod domem 30.05.24, 12:45
        hukers napisał:

        > mógłbym się w końcu przymierzyć do A7, którą to lekarz przepisał mi na recepcie z datą realizacji "przed pięćdziesiątką".

        Głupio byłoby tak przeżyć całe życie, nie mając na własność audi A7 ...
        • engine8t Re: Parkowanie pod domem 30.05.24, 18:17
          klemens1 napisał:


          > Głupio byłoby tak przeżyć całe życie, nie mając na własność audi A7 ...

          A jeszcze glupiej - majac
        • marekggg Re: Parkowanie pod domem 30.05.24, 18:23
          dostajesz zwrot 100% z recepta? :-)
        • hukers Re: Parkowanie pod domem 03.06.24, 15:19
          klemens1 napisał:

          > hukers napisał:
          >
          > > mógłbym się w końcu przymierzyć do A7, którą to lekarz przepisał mi na r
          > ecepcie z datą realizacji "przed pięćdziesiątką".
          >
          > Głupio byłoby tak przeżyć całe życie, nie mając na własność audi A7 ...

          Podoba mi się, nic na to nie poradzę.
          A jak coś mi się podoba, to chcę to mieć.
          Taki syndrom trzylatka.
          Ale żeby Cię uspokoić nieco Klimuś, bierę na firmę, czyli koszt nie taki gigantyczny.
          A bliżej emerytury planuję S-klasę, czyli klasyczny dziadkowóz.
          • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 03.06.24, 15:35
            Hukers, a ile taka A7 wyjdzie na firmę?
            • hukers Re: Parkowanie pod domem 03.06.24, 15:49
              bywalec.hoteli napisał:

              > Hukers, a ile taka A7 wyjdzie na firmę?

              Nie wiem. ale zrobimy z księgową tak, żeby było dobrze.
              • bywalec.hoteli Re: Parkowanie pod domem 03.06.24, 16:36
                a ile planujesz przeznaczać na miesięczną ratę?
    • xstefciax Re: Parkowanie pod domem 26.05.24, 18:12
      Mnie się zdarzyło nie zamknąć domu, zostawić garaż otwarty, czy portfel na ławce przed domem. Nigdy nic mi nie zginęło. Sąsiad ciągle ma garaż otwarty na rozsciez. U nas spokój. Często zapominamy wprowadzić rower. W rodzinnym domu nigdy nie zamykalismy drzwi na klucz na noc. Niemniej na cmentarzu zginęła mi motyka. Ktoś sobie przywłaszczył, mąż mi zrobił nową, bo te że sklepu nie podobały mi się. Świat byłby piękny, gdyby wszyscy byli uczciwi.
      • bolo2002 Re: Parkowanie pod domem 28.05.24, 09:40
        A to ciekawe-z motyką na cmentarz-czy Ty tam sadzisz na grobach rzodkiewkę? Tę motykę na cmentarzu to pewnie jakiś umarlak Ci dmuchnął, bo musiał sie podrapać po plecach. A tak na poważnie - to okazja czyni złodzieja-mówi porzekadło. Wiec ja bym nie przesadzał z tymi otwartymi drzwiami domu-wszystko do czasu. Dziś "specjalisci" okradają domy zamknięte na amen i w czasie snu właścicieli. A samochody giną metodą na głośnik .
        • xstefciax Re: Parkowanie pod domem 30.05.24, 17:44
          Są opuszczone mogiły, o które nikt nie dba. Trzeba czasem coś od siebie dać, nie wszystko w życiu musi się opłacać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka