staruch5
14.04.05, 09:27
z okazji tygodnia pasow bezpieczenastwa - (swoja droga piekna akcja - w inne
dni, jak jade bez pasow, to policja nie bedzie reagowac) - w prasie i w tv
pojawiaja sie piekne wyliczenia, z jaka to sila uderza pasazer w pojezdzie.
Wyniki padaja rozne, raz ze 50 kg masy i 70 km/h to 3 tony, drugi raz ze
pasazer (nie wiadomo jaki masywny) z predkoscia 80 km/h to 8 ton (wczoraj
dtv!). To wszystko zupelne banialuki.
Wyliczenie opiera sie na definicyjnym wzorze sily, ze to zmiana pedu w
czasie. Wylicza sie te zmiane pedu jako ped=masa*predkosc (uwaga SI w m/s) do
zera. Duza manipulacja, to czas owej zmiany pedu pasazera do zera. Przy tych
wynikach to owa zmiana do zera zachodzi w czasie ponizej 0.1 seekundy.
To naprawde glupie szacowania. Nie jest prawda, ze w takim czasie ped
pasazera spada do zera, chocby dlatego, ze auto tez nie zatrzymuje sie w
czasie ponizej 0.1s, no chyba ze zderzamy sie ze slupem betonowym-podpopra
mostu.
krotko mowiac: brednie, w zboznym celu = zeby nas (slusznie) wystraszyc.
Pzdr.