davidkoff 21.04.05, 16:09 co sądzicie o aucie Rover 200? czy warto sie nim zainteresowac? w "Motorze" pochlebnie sie o nim wypowiadali. a co powiedza wlasiciele tego samochodu? Link Zgłoś Obserwuj wątek
emes-nju Re: Rover 200 21.04.05, 16:16 Nie bylem wlascicielem, ale mam informacje z pierwszej reki. Moj kolega pracowal kiedys w firmie importujacej Rovery. W okolicach 1997-1998 przymierzalem sie do roznych samochodow, m. in. do Rovera - kolega wyleczyl mnie z tych pragnien. Oswiadczyl, ze to cos tylko przypomina Honde Civic, ale jest oryginalnym brytyjskim bublem. Info dotyczylo oczywiscie produktow z okolic ww. rocznikow - nie wiem jak jest z mlodszymi. Zwroc uwage, ze kiedys nastapil wysyp takich Roverow, a teraz malo ich widac. A szkoda bo to ladne auta. Link Zgłoś
dr.rocco Re: Rover 200 21.04.05, 16:57 Sa ladne , ale wiem , ze zawiecha nie jest na nasze drogi , no i potem szukanie czesci do niego , a nie sa najtansze , ja to bym w to nie wchodzil. Link Zgłoś
bejrutek Re: Rover 200 21.04.05, 20:15 Miałem takiego, 200 D(86 KM), 96/97, wiśniowego, używanego. Cóż moge powiedzieć. Ładne i z bardzo dobrym układem kierowniczym(teraz mam nowa corollke i daleko jej do takiej precyzji). Strasznie toporny i głośny silnik, mało miejsca w środku. Wytłukłem sie nim całkiem niezle 5 lat i zrobiłem 150 tys. km. Najwiekszy problem, to były pocące sie dosyc mocno przewody oleju przy turbinie, no i raz wysiadł bendiks. Żadnych innych problemów nie było. Ogólnie ładne, toporne autko. Mała lista wyposażenia no i droga Link Zgłoś
bejrutek Re: Rover 200 21.04.05, 23:07 Jedyny sens jaki teraz widzę w tym aucie głównie ze względu na bardzo dobry układ kierowniczy, to kupno z silnikiem 1.8 vvc 142 KM, albo MG. Oczywiście dla kogos młodego, kto jeszcze nie ma rodzinki i nie ważny jest dla niego komfort i koszty eksploatacji. Link Zgłoś
123big1 Re: Rover 200 12.07.05, 15:45 Napisz coś wiecej o tym modelu (Rover 220D) sam takiego kupiłem juz jakiś czas temu..jednak dopiero teraz bedzie nachodzie.Powiedz jak sie jeździ..jak z dynamika , predkosc maksymalna, spalanie , ogólnie jak sie zawias spisuje. Link Zgłoś
maniex1 Re: Rover 200 12.07.05, 15:53 Mialem kiedys takiego model 214 SI (104 KM) z 1997r. i do tej pory wspominam go z sentymentem Awaryjnosc praktycznie zerowa co prawda kupilem go przy 10tys km. i przejezdzilem 40 tys ale przez ten czas nic sie nie psulo wygodne i bardzo ladne wnetrze moze tylko ten silnik troche nienajlepszy -poczytaj www.roverki.pl Pamietam jak mi zabraklo w nim paliwa bo nie wiedzialem ze nie ma kontrolki rezerwy Ja polecam - zdaje sie ze teraz kosztuje niewielkie pieniadze Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: Rover 200 12.07.05, 20:32 Miałem R 200 2.0 TDI 105 KM, rocznik '97 przez 5 lat (kupiłem w '99) i ten model mogę polecić. Osiągi niemal sportowe (9,8 s do setki) przy zużyciu paliwa ok. 5 l/100 km, znacznie obszerniejsze wnętrze niż w Corolli, którą miałem poprzednio, silnik nie do zarżnięcia, świetne prowadzenie itp. Wadą są wysokie ceny części, które trochę psują radość z niskich kosztów eksploatacji ale jeśli trafisz na egzemplarz w dobrym stanie, to nie będziesz musiał wiele dokładać... Link Zgłoś
srbenda Re: Rover 200 12.07.05, 22:34 posiadam od roku 200 1.4 103KM i jestem bardziej niz zadowolony! przejechalem 50 000km i nie mialem problemow - wymianialem olej, plyny, filtry, opony, ale to sie nie liczy! ;) musialem wymienic sprzeglo ale ono sie tez zuzywa w kazdym innym samochodzie, tak samo jak i klocki (ktore mam juz trzeci komplet). ceny czesci sa troche wyzsze ale jak sie poszuka to sie da znalesc po rozsadnej cenie - np. mozna kupic nowe sprzeglo za 200zl(arc, afc, apc - nie pamietam), a w sklepach proponuja za 800zl(sachs, valeo)! a na pewno drozsze nie jest 4x lepsze! ;) jakie sa problemy? wloskie czesci - czytaj: rozrusznik i alternator. naprawialem i jedno i drugie, a z tego co wiem jest to normalne zjawisko. wloski badziew sie psuje i tyle! czesta wada jest nieszczelnosc styku glowica-blok ale jest spowodowana katowaniem samochodu lub wymiana uszczelki przez debila. w K-engine glowica sie dokreca malym momentem (chyba 110 Nm - nie pamietam dokladnie), a jak "pan mechanik" dokreci trzymetrowa rura...i jest jazda... w skrocie - polecam autko! bardzo przyjemne (szybkie, ladnie wykonczone, precyzyjne, zadnych problemow z zawieszeniem) i ekonomiczne (6,5-7,5l/100km)! P.S. przydaje sie klimatyzacja! autko male, a okna ma duuuze... Link Zgłoś