Dodaj do ulubionych

Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 13:54
Stałem się posiadaczem laguny II Grandtour dnia 19 czerwca. Samochód
reklamowany w TV i radio(w moim przypadku, raczej przereklamowany). Po
przejechaniu 160 km, nastąpiło uszkodzenie silnika, wyleciał uszczelniacz
wałka rozrządu. samochód oddałem do delera, czyli w firmie :DECKAR: Warszawa.
Po trzech dniach odebrałem samochód z naprawy. Pojeżdziłem 6 dni, łącznie
przejeżdzając 540 km, no i znowu się wysypał silnik. To samo uszkodzenie,
uszczelniacz wałka rozrządu. Ściągnięto samochód przez Assistance do
deckaru.Nie wspomnę przygód jakie mnie spotkały w
firmie "Deckar"(zainteresowanych poinformuję oddzielnie)ale zdziwiła mnie
postawa biura obsługi klienta Renault Polska jako gwaranta
produktu.Skierowane do nich pytania dotyczące sposobu obsługi w salonach
sygnowanych ich emblematem, to poprostu kpina. Nie polecam więc nikomu
kontaktów z BOK RENAULT POLSKA tam pracują osoby nie potrafiące udzielić
odpowiedzi na stawiane im pytania(zainteresowanym mogę przesać całą treść
korespondencji)może trudne, ale w końcu po to są biura obsługi. Zgłosiłem
zgodnie z prawem Polskim (Art.560 kodeksu cywilnego) rządanie zwrotu
pieniędzy za wadliwy produkt. Brak jednak reakcji na moje pismo, tak ze
strony dealera jak i Renault Polska (gwarant).Zakładam więc sprawę z
powódctwa cywilnego o zwrot piniędzy. Tak więc jeśli ktoś szuka mocnych
wrażeń, doznań i ignorancji ze strony wielkiego koncernu, to
polecam "samochód RENAULT LAGUNA II 2,2 dCi", zapewniają conajmniej rok
mocnych doznań. Jeśli ktoś jest zainteresowany bliżej tematem, lub ma podobne
doświadczenia, to proszę o kontakt. Pozdrawiam (E-mail:131260@wp.pl)
Obserwuj wątek
    • Gość: Sven Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 217.153.10.* 18.07.02, 15:25
      Pochwalam skierowanie sprawy na droge prawna.
    • Gość: Marek Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.113.* 18.07.02, 15:40
      O ile pamietam to juz drugi przypadek z Laguna - ktos tu juz opisywal swoje
      przygody z silnikiem w ktorym wywalalo olej...
      • Gość: Sven Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 217.153.10.* 18.07.02, 15:44
        Polokokt poszedl z nimi na piesci.
        • polokokt Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi 18.07.02, 16:54
          Czesc
          Spieszę z wyjaśnieniami. Otóż ten dzisiejszy post to post mojego taty. Jak
          widać postanowił zamieścić reklamę firmy Renault na każdym możliwym forum, co
          by przysporzyć im więcej klientów. Więć przypadek Polokokta i Andrzeja to ten
          sam przypadek.
          Pozdrawiam
    • Gość: vd Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 213.134.142.* 18.07.02, 15:57
      ja znam przypadek kiedy nowiutka Laguna II splonela w garazu, rzeczoznawca
      renaulta, przyslany z francji, stwierdzil wade fabryczna auta i uzytkownik jako
      zadoscuczynienie i akonto milczenia dostal vel satisa.
      • Gość: zs Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 212.160.128.* 19.07.02, 07:04
        Gość portalu: vd napisał(a):

        > ja znam przypadek kiedy nowiutka Laguna II splonela w garazu, rzeczoznawca
        > renaulta, przyslany z francji, stwierdzil wade fabryczna auta i uzytkownik
        jako
        >
        > zadoscuczynienie i akonto milczenia dostal vel satisa.
        No, niezłe bajki tutaj opowiadasz rodem z Archiwum X.
        A z tym milczeniem i zadoścuczynieniem to nie kwalifikuje sie do żadnego
        komentarza.
        To nie forum plotkarskie.
        • Gość: bolo Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.pik / 213.186.69.* 19.07.02, 09:32
          Gość portalu: zs napisał(a):

          > Gość portalu: vd napisał(a):
          >
          > > ja znam przypadek kiedy nowiutka Laguna II splonela w garazu, rzeczoznawca
          >
          > > renaulta, przyslany z francji, stwierdzil wade fabryczna auta i uzytkownik
          >
          > jako
          > >
          > > zadoscuczynienie i akonto milczenia dostal vel satisa.
          > No, niezłe bajki tutaj opowiadasz rodem z Archiwum X.
          > A z tym milczeniem i zadoścuczynieniem to nie kwalifikuje sie do żadnego
          > komentarza.
          > To nie forum plotkarskie.

          a ja mu wierzę....mój znajomy miał kiedyś "mały" wypadek, jechał swoim nowym
          sceniciem i "pocałował się" z nadjeżdżającym z naprzeciwka transitem...niestety
          nie otworzyła mu się ani jedna poduszka (w sumie miał ich 4), chociaż samochód
          był doszczetnie rozbity!! facet chciał sprawę nagłośnić, ale firma reno
          zaproponowała mu (akonto milczenia) na bardzo korzystnych warunkach zakup
          nowego safrana (prawie połowę taniej) :-) niestety.....dał się skusić:-)
          • Gość: vd Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.waw.cdp.pl 19.07.02, 10:31
            bajki opowiadam dziecku wieczorem, a akcja jest autentyczna, miala miejsce w
            Krakowie
            • Gość: vd Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.waw.cdp.pl 19.07.02, 10:33
              dodam jeszcze ze laguna byla Grandtour warta blisko 100 000
              • Gość: zs Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 212.160.128.* 19.07.02, 11:00
                Gość portalu: vd napisał(a):

                > dodam jeszcze ze laguna byla Grandtour warta blisko 100 000.
                A jak powiem,że w Katowicach w garażu z niewiadomych przyczyn spalił się fiat
                Stilo,to uwierzysz???.Bajka to czy prawda???
                • Gość: vd Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.waw.cdp.pl 19.07.02, 12:12
                  zakladam ze bajka, :)
                  ale to z laguna to prawda, oczywiscie mozesz nie wierzyc, tylko niepokoj
                  pozostaje
                  • Gość: vd Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.waw.cdp.pl 19.07.02, 12:19
                    tak w ogole to nie mam nic do laguny, bardzo fajne auto , dopisalem swoje trzy
                    grosze do tego watku bo mysle ze takie rzeczy powinno sie naglasniac bo
                    niechodzi o kwote 100 zl, moj (inny) znajomy kupil sobie w lutym lagune II
                    Grandtour wlasnie za blisko 100 000 zl (skora, xenony itp), i on nie ma
                    problemow z uwierzeniem w ta historie zwlaszcza ze mial juz ostro grzebane przy
                    wtryskach, i sam nie ma dobrego zdania o serwisach krakowskich renault
                    pozdrawiam
        • Gość: chiller Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.big.pl / 212.160.117.* 24.07.02, 15:47
          ha!

          mojemu sąsiadowi spalił się jak choinka w trasie VW Sharan 1.9TDi. Człowiek
          ledwo zdążył zatrzymać się na poboczu i wyrzucić żonę z dzieciakami z auta.

          Po orzeczeniu rzeczoznawcy i kilku tygodniach oczekiwania dostal Audi A6 Avant
          2,5 TDi Quattro.

          W historię z VelSatisem jestem skłonny uwierzyć.

          posdr.

          chill.out
    • Gość: cotoza Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.datastar.pl 19.07.02, 09:40
      Panie Andrzeju Panie Polokokt
      Rozumiem Wasze rozczarowanie związane z "eksploatacją" tego auta i szczególnie
      podejściem RP i Decaru do problemu. Jest to świństwo i myślę, że macie prawo
      żądać nowego samochodu lub jego równowartości. Ale sprawdźcie dobrze warunki
      umowy - firmy sprytnie zabezpieczają się na takie zdarzenia.
      Ale...
      1. Nie mieszajcie w całą sprawę samego modelu Laguny. Ja podobnie jak ZS jeżdzę
      tym autem i mogę wypowiadać się tylko w samych superlatywach (raptem prawie 3
      mies. eksploatacji, 8800 km przejechane). Miałem możliwość testowania MB220
      CDI, VW 1.9TDI, A4 1.9 TDI, C5 2.2 HDI i sądzę, że LII wypada lepiej. Nie wiem
      jak z Mondeo t diesel i z new Nissanem.
      2. Pamiętajcie, że wynegocjowaliście (z tego co pamiętam) znaczny rabat. Czyli
      dajecie mało zarobić dealerowi, który w standardzie olewa klienta. Jeśli
      odbiera mu się jeszcze więcej "doli" to olewa nas do kwadratu. A z tego co
      opisaliście dużą część Waszych kłopotów wygenerował Decar.
      3. Wszystko załatwiajcie tylko na piśmie (listy polecone) i pilnujcie terminów
      odpowiedzi na listy. Reguluje to nie tylko RP ale i ogólniej KPA.
      4. Ponieważ jestem z W-wy mogę służyć jakąś pomocą ale nie wiem czy jesteście
      zainteresowani (jak dotychczas nie odpowiadaliście na moje maile).

      Pozdrawiam
      i trzymam kciuki
      Robert - cotoza
      R L II 2.2 dCi
    • Gość: Szon Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 213.17.165.* 19.07.02, 09:48
      bardzo ciekawy przypadek. Gratulacje za chęć walki w polskich sądach.
      Ile trwa taka sprawa, bo według mnie może się ciągnąć latami. Być może na forum
      jest jakiś prawnik któy powie czy jest to do wygrania. Słyszałem o facecie
      który reklamował Scenica (coś poważnego), ale nie uznali. Chciał wymiany
      samochodu i w końcu ją dostał po procesie w sądzie. Podobno Renault był bardzo
      zaskoczony i wkurzony.

      Umieszczanie takich postów na forach to po raz kolejny potwierdza, że
      zadowolony klient poleci 10 innych, a niezadowolony zniechęci 100. Jest to
      nasza (klientów) obrona przed tymi złodziejami. I tak powinniśmy robić wszyscy.
      Powinno się jeszcze wysyłać liniki do tych dupków, żeby wiedzieli jaką sobie
      szkodę robią nie uznając reklamacji i traktując klientów jak zło konieczne.

      Andrzej napisz na forum jak się zakończy ta sprawa. Jestem ciekaw. To będzie
      dla nas wszystkich nauka na przyszłość.



      Pzdr. Szon
    • Gość: Jako Tak Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 11:49
      Jestem bardzo zainteresowany jak to sie wszystko skonczy. Stoje przed podobna
      sprawa ale chodzi o Mondeo DI. Silnik sie wprawdzie nie psuje ale od polowy
      zeszlego roku Ford zaczal potajemnie wpuszczac na rynek polski silniki skladane
      z przestarzalych czesci ktore pewnie zalegaly im polki. W materialach
      reklamowych oczywiscie o tym nie wspominaja.
    • Gość: Andrzej Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 12:24
      dzięki za zainteresowanie, dziś powiadamiam Deckar iż zakładam sprawę o
      aruszenie Art 560 i 566 K.C.Sądzę iż sposób postępo3waniawywodzi się z RENAULT
      Polska. Zadałem im pytania na które nie umieją lub nie chcą odpowiedzieć:
      1. Kto generuje zyski koncernowi RENAULT? Czyżby to był klient?
      2. Czy popełniłem błąd wybierając produkt RENAULT? (wygląda na to, że tak)
      3. Jak ma się strategia firmy Renault Polska do sposobu postępowania w
      stacji serwisowej firmy „DECKAR”.
      4. W jaki sposób prowadzona jest polityka w zakresie pozyskiwania klienta,
      budowy jego zaufania, dbania o dobry wizerunek koncernu (czyżby tylko reklama
      TV)?
      5. Czy to klient jest natrętem chcącym eksploatować swój pojazd, a nie
      przetrzymywać go w serwisie co najmniej trzy dni robocze, (w serwisie
      Mitsubishi wymiana paska rozrządu i przegląd samochodu po 90 tyś. trwa 6
      godz.)?.
      6. Jaki czas naprawy (wymiana uszczelniacza wałka rozrządu oraz wymiana
      paska rozrządu) uszkodzonych elementów jest przyjęty przez Renault Polska?
      7. Jakie stacje serwisowe według państwa oceny, są preferowane, a które
      będzie cechował profesjonalizm, poprawność działania, umiejętność informowania
      klienta (a nie petenta), sprawność w działaniu i wiedza fachowa.
      8. Wreszcie w jaki sposób pragniecie Państwo załatwić sprawę braku owych
      nieszczęsnych kluczyków?
      Te pytania jako klient Polski jutro zadam Francuzom. chcąc się dowiedzieć czy
      jako europejczyk jestem dyskryminowany przez koncern RENAULT i olewany przez
      jego przedstawiciela w Polsce. O dalszym postępie będę informował na forum.
      Andrzej
      • Gość: _po Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.azkp.com.pl / 192.168.1.* 19.07.02, 12:52
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > dzięki za zainteresowanie, dziś powiadamiam Deckar iż zakładam sprawę o
        > aruszenie Art 560 i 566 K.C.

        precyzyjnie mówiąc - czy odstąpił już Pan od umowy sprzedaży? Jeśli tak - to
        rozumiem, że _na podstawie art. 560 i 566 kc_ domaga się Pan zwrotu uiszczonej
        ceny oraz naprawienia szkody poniesionej wskutek istnienia wady. Uczulam na
        fakt, iż pozwany będzie zapewne się bronił tym, że wadę niezwłocznie usunął,
        tylko Pan naprawy nie przyjął. Niech więc na wszelki wypadek Pan od razu
        zaznaczy, że rzecz już była naprawiana (tak to zrozumiałem z pierwszego
        postu). Jeśli pozwany wda się w spór - sprawa niestety może potrwać lata
        (pewnie pozwany będzie się domagał opinii biegłego) - ale w nagrodę dostanie
        Pan pewnie kasę + odsetki ustawowe + zwrot kosztów. Moze Pan ich poinformować
        w sowim piśmie, iż jedyną szansą dla nich, by nie zapłacić kosztów
        postępowania (ca. 9.000 wpisu /8% wartości przedmiotu sporu/ + ca. 12 tys.
        kosztów adwokackich) jest oddać Panu pieniądze przed wdaniem się w spór
        sądowy. Niestety, pewnie nie uwierzą ...

        > Sądzę iż sposób postępo3waniawywodzi się z RENAULT
        > Polska. Zadałem im pytania na które nie umieją lub nie chcą odpowiedzieć:

        te pytania nie mają większego znaczenia dla sprawy i radziłbym ich w ogóle nie
        podnosić w toku procesu z dealerem.

      • Gość: Driver Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 22:52
        Gratulacje za energię aby to wreszcie zwalczyć lub przynajmniej zacząć
        zwalczać. Pana przypadek dowodzi tego , że nie ma zadnego kryzysu w branży moto
        a tylko skończył się łatwy pieniądz z `99 r. Jedynym pomysłem dilerów na tą
        sytuację jest narzekanie.
        Jeździłem już kilkoma różnymi autami i mogę powiedziec że
        serwisy "autoryzowane" w wiekszości przypadków są do bani. Proste mechaniczne
        usteki lepiej załatwiać w małych prywatnych stacjach. Niemniej jednak jest w
        nowych autach sporo haczyków o których domorosłym mechanikom się nawet nie śni
        i jeśli nie chce siie aby uczyli się właśnie na naszym aucie trzeba się zdać na
        serwis autoryzowany. Tak w ogóle to własnie wróciłem do obśmiewanego często
        fiata - przeciętna jakość - wzgledna cena ale przynajmniej się człowiek nie
        denerwuje jak w przypadku droższych aut. A też jeździ. pozdr. Driver.
        • Gość: 54228713 rankingi ASO IP: *.shell.nl 26.07.02, 08:24
          jedno z pism motoryzacyjnych (zapomniałem które) robi testy ASO różnych marek.
          Odpowiednio przyrządzają auto (0k. 10 usterek, od prostych do trudniejszych) i
          proszą o przegląd. Objeżdżają 6-8 dealerów każdej marki. Zrobili już chyba z 6-
          7 marek.

          Wyniki są KATASTROFALNE. Na skali 1 (najgorsze) do 5 (najlepsze) prawie
          wszystkie oceny konkretnych warsztatów wahają się w okolicach 2. Potrafią
          wypuszczać auto nawet bez świateł stopu... Najgorszy wynik zaliczył chyba
          Citroen, najlepszy Toyota (u której chyba z trzech dilerów miało wynik 3 i
          więcej).

          wniosek: jak w poprzednim poście.
          • Gość: TRUSKAVA Re: rankingi ASO IP: 195.94.197.* 29.07.02, 09:50
            Gość portalu: 54228713 napisał(a):

            > jedno z pism motoryzacyjnych (zapomniałem które) robi testy ASO różnych
            marek.

            Prawdopodobnie masz na myśli "Auto Motor i Sport"

            Pozdr@wiam

            TRUSKAVA
    • Gość: Yan Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.sap.com / 10.31.180.* 19.07.02, 15:14
      Od siebie dodam, że "bublowatość" nie dotyczy tylko silnika 2,2dCi, a fatalna
      jakość serwisu to nie tylko Dacar. Sam jeżdze Laguna II 1,8 juz rok,
      przejechalem 45 tys. i jeszcze do niedawna bylem zadowolonym klientem. Ale po
      40 tys. popsuł się silnik. W pierwszym serwisie (Synoradzki) powiedzieli ze to
      dla nich za trudne i polecili konkurencyjny serwis (jakies kuriozum, ale moze
      dlatego ze jak na gwarancji, to im sie nie oplaca bawic w trudne rzeczy).
      Pojechalem do Kilijanczyka, naprawa trwala w sumie kilka dni, dali badziewiaste
      auto zastepcze i jakos to przeżylem. I w sumie nadal bylem jeszcze zadowolonym
      klientem.
      Ale teraz kiedy już kolejny tydzien naprawiam u nich klimatryzację (swoje
      perypetie opisuje w dziale Warsztaty) i wlasnie dowiedzialem się ze musze
      czekac jeszcze 10 dni na nowa sprezarke to juz przestałem byc zadowolonym
      klientem. Chciałem pojechac z rodziną na wakacje ale teraz nie mam czym bo
      propunuja jako auto zastepcze "golusieńką" Megankę. Też bym ich chętnie podał
      do sądu bo to auto ostatnio częsciej stoi w serwisie niż jeździ po drogach, ale
      pewnie nie mam szans. Ale trzymam kciuki za Andrzeja.
      • Gość: Radzio Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.supermedia.pl / *.crt.warszawa.supermedia.pl 19.07.02, 16:15
        Ja tez trzymam kciuki za Andzeja. Firma Renault Polska tez mnie fatalnie
        potraktowała. Nie wspone juz o firmie Decar, z której usług zrezygnowalem po
        pierwszej wizycie jak mnie ewidentnie chcieli oszukac. Teraz korzystam z Auto
        FUS i bardzo sobie chwale i mocno polecam - chyba najbardziej profesjonalny
        dealer Renault. Ale niestety i oni czasami nie daja rady z Renault Polska.
    • Gość: Niknejm Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 143.26.83.* 19.07.02, 19:28
      Sorka, że się wtrącam (jako nie-użytkownik) i patrzę na całokształt oferty
      Renault przez pryzmat Waszych doświadczeń, ale powiem krótko:

      Nigdy nie kupię Renault i dzięki za ostrzeżenie.

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: martynka Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.nandu.com.pl 19.07.02, 23:51
        a ja kupie kolejna renówkę!!!! one zapewniaja bezpieczeństwo i przyjemnoć z
        jazdy...są ładne i jak do tej pory wynika z moich doświadczeń bezawaryjne.
        Rozmawiałam z dilerem z innego miasta o sprawie decaru - i powiedział , że oni
        maja najgorszą opinię....A laguna 2.2 dci to super silnik , cichy i ynamiczny
        • Gość: Koli Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 20.07.02, 10:53
          Gość portalu: martynka napisał(a):

          > a ja kupie kolejna renówkę!!!! one zapewniaja bezpieczeństwo i przyjemnoć z
          > jazdy...są ładne i jak do tej pory wynika z moich doświadczeń bezawaryjne.
          > Rozmawiałam z dilerem z innego miasta o sprawie decaru - i powiedział , że
          oni
          > maja najgorszą opinię....A laguna 2.2 dci to super silnik , cichy i ynamiczny


          Moim następnym samochodem tez będzie Renault (najprawdopodobniej Megane II lub
          nowy Scenic) z powodów takich, ze zarówno firma w której kupiłem i serwisuje
          Clio (Sepczyński Renault w Morach) zawsze staje na wysokości zadania, a
          kierownik tego serwisu (Pan Wojciech B.)zdaje się nie być człowiekiem "z
          łapanki" i wie na czym motoryzacja polega.
          (dla niego Ten Typ Tak Ma nie istnieje)
          W samym Renault trochę denerwujące jest to, że o kwestie wymiany pewnych
          elementów ASO musi konsultować z jakimś działem w centrali, ale jeszcze nie
          zdarzyło się aby "robili" problemy.
          Samo auto, jak każde auto, wymaga bieżącej konserwacji i nigdy (tfu,tfu) mnie
          nie zawiodło.
          W każdym razie mogę szczerze polecić ten serwis i markę Renault jako taką...
          Koledzy: Andrzej i Polokokt przedstawiają jeden i ten sam problem silnika 2,2
          dCi zamontowanego w Lagunie II.
          Imho mieli strasznego pecha ze trafili akurat na taki egzlemplarz kupiony
          akurat u tego dealera.
          Nigdzie nie przeczytałem że Renault Polska udzieliło im jakiejkolwiek
          oficjalnej odpowiedzi na ich roszczenia.
          Moja rada jest taka:
          Pierwsze primo: takich spraw nie załatwia sie przez telefon, a już na pewno nie
          z panienkami z BOK.
          Drugie primo: Zabrać wszelakie kwity i udać sie do siedziby Renault Polska na
          ul Marynarska w Wawie i tam zacząć rozmawiać na konkrety temat.
          Trzecie primo: w całej tej zawierusze olać Decar bo to tylko wydłuża sprawę...

          BTW: Wiem poniekąd że Renault w drastycznych przypadkach wcale nie stroni od
          wymiany samochodu na nowy. Imho jest to tylko kwestia czasu zwarzywszy że mamy
          wakacje a w tym okresie i w tym kraju nic nie działa jak należy...

          Pozdrawiam i życzę pozytywnego załatwienia sprawy...
        • Gość: zs Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 212.160.128.* 22.07.02, 07:10
          Zgoda w 100 %.Silnik 2.2 dCi samochod jest super!!!!.Nic dodać nic ująć.
          Opisujecie jednostkowe przypadki/mam watpliwości,czy niektore częściowo nie
          zmyślone,zasłyszane i podkoloryzowane,a nigdy tak naprawdę nie poznaliście tego
          auta,które jest jednym z najnowocześniejszych w swej klasie .Jednostkowe
          przypadki"bublowatości" są w każdej marce i klasie auta i z każdego przypadku
          można uczynic kryminał i aferę.I tyle.
    • Gość: ARAFAT Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.FLNT.splitrock.net 21.07.02, 04:05
      Swieta prawda zgadzam sie z przedmowca w 100 proc
      Pozdrawiam ARAFAT
      p.s nic dodac nic ujac...
    • Gość: tom Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 194.204.129.* 21.07.02, 09:08
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Stałem się posiadaczem laguny II Grandtour dnia 19 czerwca. Samochód
      > reklamowany w TV i radio(w moim przypadku, raczej przereklamowany). Po
      > przejechaniu 160 km, nastąpiło uszkodzenie silnika, wyleciał uszczelniacz
      > wałka rozrządu. samochód oddałem do delera, czyli w firmie :DECKAR: Warszawa.
      > Po trzech dniach odebrałem samochód z naprawy. Pojeżdziłem 6 dni, łącznie
      > przejeżdzając 540 km, no i znowu się wysypał silnik. To samo uszkodzenie,
      > uszczelniacz wałka rozrządu. Ściągnięto samochód przez Assistance do
      > deckaru.Nie wspomnę przygód jakie mnie spotkały w
      > firmie "Deckar"(zainteresowanych poinformuję oddzielnie)ale zdziwiła mnie
      > postawa biura obsługi klienta Renault Polska jako gwaranta
      > produktu.Skierowane do nich pytania dotyczące sposobu obsługi w salonach
      > sygnowanych ich emblematem, to poprostu kpina. Nie polecam więc nikomu
      > kontaktów z BOK RENAULT POLSKA tam pracują osoby nie potrafiące udzielić
      > odpowiedzi na stawiane im pytania(zainteresowanym mogę przesać całą treść
      > korespondencji)może trudne, ale w końcu po to są biura obsługi. Zgłosiłem
      > zgodnie z prawem Polskim (Art.560 kodeksu cywilnego) rządanie zwrotu
      > pieniędzy za wadliwy produkt. Brak jednak reakcji na moje pismo, tak ze
      > strony dealera jak i Renault Polska (gwarant).Zakładam więc sprawę z
      > powódctwa cywilnego o zwrot piniędzy. Tak więc jeśli ktoś szuka mocnych
      > wrażeń, doznań i ignorancji ze strony wielkiego koncernu, to
      > polecam "samochód RENAULT LAGUNA II 2,2 dCi", zapewniają conajmniej rok
      > mocnych doznań. Jeśli ktoś jest zainteresowany bliżej tematem, lub ma podobne
      > doświadczenia, to proszę o kontakt. Pozdrawiam (E-mail:131260@wp.pl)
      Nie polecam produktów innej firm framncuskiej Citroen Xara 2 bubel!!!!!!!!
      • Gość: Jarek Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 80.72.33.* 21.07.02, 12:32
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > Nie polecam produktów innej firm framncuskiej Citroen Xara 2 bubel!!!!!!!!

        Moze troche szczegolow?

        Moze masz problem, bo "s" zgubiles?

        Wlasciciel Xsary 1,9 D '98
        • Gość: Andrzej Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 19:43
          Spiszę poinformować iż Decar nie może ustalić czy ubiegam się o zwrot pieniędzy
          zgodnie z Art 560 K.C. czy z gwarancji. Poniżej zamieszczam odpowiedz dla
          Decaru jaka jutro wpłynie do nich. Jednocześnie jutro zamierzam złożyć pozew do
          sądu.
          Pozdrawiam Andrzej

          Warszawa, 22 lipca 2002r,


          Sz.P.
          V-ce Prezes Zarządu
          „Decar” Sp. z o.o.
          ul. Stawki 2A
          00-193 Warszawa





          Szanowny Panie,

          W odpowiedzi na Pańskie pismo Nr D/116/17/07/02 z dnia 16 lipca 2002r
          informuję, iż moje żądanie opieram na prawie działającym na terytorium
          Rzeczypospolitej Polskiej tj. Kodeksie Cywilnym, a konkretnie na art. 560 §1 i
          2. Prawo to, stanowiące o rękojmii, mówi jasno: rękojmia za wady fizyczne to
          odpowiedzialność sprzedawcy względem kupującego w sytuacji, gdy sprzedany
          produkt:
           ma wadę zmniejszającą jego wartość lub użyteczność,
           nie służy celom, do jakich został przeznaczony,
           nie ma właściwości, o których zapewniał sprzedawca,
           został wydany kupującemu w stanie niekompletnym.
          Jak widać z powyższego trzy pierwsze punkty mają zastosowanie w tym przypadku,
          nie można mówić o tym, iż ten egzemplarz samochodu nie służy celom dla jakich
          go nabyłem (łącznie 8 dni w użytkowaniu przejechane 540 km, a 16 dni w
          serwisie - liczę do godz19.00 dnia 12 lipca, gdy szef serwisu poinformował
          mnie, iż naprawiono samochód); nie ma wady - jeśli dwukrotnie występuje ta sama
          usterka i nie można wykluczyć następnej (Dział Techniczny RENAULT Polska
          jedynie zalecił wymianę kolejnych części-czy się udało trafić to „może
          przetestować na użytkowniku”); nie posiada właściwości o jakich mówi
          sprzedający i gwarant w swych wydawnictwach informacyjnych, gdyż jego wskaźnik
          niezawodności i uszkadzalności przekroczył wszelkie dopuszczalne normy
          (przebieg 540 km, a tu dwie poważne, takie same, awarie silnika, proszę o
          porównanie tych wskaźników do normatywów obliczonych przez specjalistów
          koncernu RENAULT dla tego modelu- jest to objęte tajemnicą firmy).
          Rozmowa przeprowadzona z Panem w dniu 8 lipca oraz z Szefem Serwisu w dniu
          12lipca-telefoniczna, miała Panom jedynie wskazać na to, iż warunki zawarte
          w „Ogólnych warunkach sprzedaży fabrycznie nowych samochodów” zostały także
          naruszone w tym przypadku.
          Służę przekładami:
           wadliwą konstrukcję prawna „warunków gwarancji” (niezgodną z prawodawstwem
          polskim) poprzez brak określenia wad, które dyskwalifikują pojazd, lub pojazd
          podlega wymianie przez gwaranta, ilości napraw i rodzaju po których pojazd
          podlega wymianie, itd.,
           utrata gwarancji następuje w myśl ww. warunków gwarancji Art. II
          cytat „Gwarancja Renault nie obejmuje: - uszkodzeń powstałych z przyczyn
          zewnętrznych, takich jak, między innymi: ... zabrudzeniami pochodzenia (....)
          chemicznego”,
           „Gwarancja Renault na powłokę lakierniczą” w Art. II cytat „Gwarancja Renault
          na lakier nie obejmuje: ... zabrudzenia pochodzenia (...) chemicznego”
          Dwie awarie silnika, w wyniku których wylany został olej silnikowy (składnikami
          oleju są między innymi: substancje konserwujące silnik, substancje myjące,
          zapobiegające starzeniu - stabilizatory, podwyższające właściwości smarujące
          ale również i cząsteczki kwasu siarkowego oraz „koksiki” powstającego w trakcie
          eksploatacji silnika), która to substancja chemiczna znalazła się na prawej
          stronie karoserii oraz ogumieniu, spowoduje w jakimś czasie szybsze niszczenie
          elementów gumowych (w tym przewodów elastycznych układu hamulcowego i samej
          opony) jak również zmatowienie powłoki lakierniczej samochodu. Wyjaśnienie tych
          kwestii miało posłużyć jedynie jako przykład naruszenia warunków gwarancji lecz
          jak mniemam nie przeze mnie. Odnoszę jednak wrażenie z przeprowadzonych rozmów
          i braku reakcji lub braku kompetencji ze strony gwaranta, iż najlepiej jak ja
          bym poniósł koszty wadliwego produktu.
          Jednak w tejże „cudownej gwarancji Renault” jest zapis w części SPORY o
          możliwości wystąpienia na drogę sądową, o czym powiadomiłem Pana w piśmie z
          dnia 19 lipca 2002r. zarejestrowanego w Decar pod nr 74/19 powołując przepisy,
          z których będę korzystał.
          Dziwi mnie postawa Pańska, a właściwie gwaranta jakim jest RENAULT Polska w
          przedmiotowej sprawie. Szanujący się koncern, po otrzymaniu sygnału od Serwisu
          o ponownej usterce w wadliwym silniku, powinien sam wystąpić do mnie z uprzejmą
          propozycją polubownego załatwienia tematu. Lecz nonszalancja i lekceważenie
          klienta ze strony Renault Polska widać stało się pewną tradycją (lakoniczna
          odpowiedz na moje pisma lub wręcz ich brak, poza, tym nie udzielanie odpowiedzi
          na postawione im pytania), o czym nie omieszkałem poinformować w dniu
          dzisiejsze przedstawicieli koncernu we Francji oraz szeroką akcję
          propagandową „reklamującą” poczynania Renault Polska. Ciekaw jestem bardzo
          odpowiedzi z Centrali RENAULT na: sposób w jaki obsługiwany jest klient,
          udzielanych gwarancji na ich produkt, czy też postępowaniu w podobnych
          przypadkach na rynku francuskim i niemieckim.

          Pracownicy zajmujący się sprzedażą powinni nie zapominać o pewnej maksymie
          handlowej „jeden zadowolony klient przysparza nowych dziesięciu, ale jeden
          niezadowolony powoduje utratę stu klientów”.
          Ponad to odnoszę wrażenie, iż druga strona sporu nie potrafi specjalnie liczyć.
          Bo jak mam myśleć skoro w wyniku rozstrzygnięcia sporu na drodze sądowej na
          podstawie KC będę się domagał nie tylko zwrotu ceny zapłaconej za auto (art.
          560 §1 i 2 KC), ale także odszkodowania w ramach tzw. negatywnego interesu
          umowy sprzedaży i ew. odpowiedzialności cywilnej typu kontraktowego (ex
          contractu) (art. 566 KC). Czyli należności za samochód + ustawowe odsetki +
          różnicę wynikającą ze zmiany ceny na podobny wyrób (w przypadku Audi A4 1,9Tdi
          na dzień 14 lipca różnica od 18 kwietnia wyniosła 15.060zł)+opłata sądowa +
          opłata kancelarii prawnej, której powierzyłem prowadzenie sprawy (ok. 12000zł)
          + poniesiony straty w opłatach + zadośćuczynienie za utrudnienia. Tak więc
          straty te dla firmy są spore. Rozumiem, iż nikt z pracowników nie odczuje ich
          we własnej kieszeni, za złe prowadzenie sprawy z klientem. I tu wydaje mi się
          że jeszcze mamy socjalizm. Bo ja kupno samochodu wadliwego odczuwam finansowo.
          Aby dać już spokój tym wywodom, proponuję Panu Prezesowi następującą psycho
          zabawę: kupił Pan sobie „Porsche” które zepsuło się po 160 km i ponownie po 540
          km. Co Pan zrobi, aby z punktu Pana, jako klienta, sprawa została załatwiona
          sprawiedliwie, jakich gwarancji będzie Pan oczekiwał, jakiej rękojmi a jakiego
          zadośćuczynienia. Zaznaczam, iż pieniądze są Pana a nie firmowe. Życzę miłych
          wrażeń w rozstrzyganiu dylematu.

          Pozostaje z uszanowaniem

          Andrzej

          • Gość: Koli Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 21.07.02, 20:22
            Imho źle robisz ze wystepujesz z tym pismem do Decar'u...
            Gdybys swoje racje przedstawił osobiście w Renault Polska, załatwił byś sprawę
            o wiele szybciej....
            PZDR
          • Gość: Marek Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.atlanta-31-32rs.ga.dial-access.att.net 21.07.02, 21:25
            Trzymam za Ciebie kciuki. Sk...nom nie mozna popuscic. Sprzedali bubla wiec
            niech pieniadze oddadza.
    • Gość: Virgin Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 20:45

      Pewnie postawa Renault wynika z tego, że jako jeden z 2 producentów aut
      zanotował wzrost sprzedaży w stosunku do zeszlego roku.
    • Gość: Szon Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 213.17.165.* 22.07.02, 09:10
      Andrzej,
      A kto jest właściwie sprzedawcą samochodu? Renault Polska, czy też Decar.
      Często jest tak, że dealer jest tylko pośrednikiem, a wszystkie papierki
      stęplowane są przez centralę.

      Nie powinieneś pisać do nich długich listów. Wystarczą konkrety, czyli za co i
      jakie paragrafy oraz ile wyniesie ich koszt przegranej sprawy. Wstawki o złym
      zarządzanie są zbędne. I tak nie wyciągną wniosków. Myślę że tam nie ma ludzi
      po studiach, a jeśli ktoś je skończył (np. prezes) to pewnie na kiepskich
      studiach zaocznych :-)))))

      Pzdr. Szon
      • Gość: Leon Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 213.17.165.* 22.07.02, 09:44
        Zgadza sie. Poczatek listu jest calkiem niezly. Ale potem juz te wyliczanki i
        gadki o Porsche to troche belkot. Napisz do nich krotki, zwiezly list i już.

        Pozdr.

        Leon
        • Gość: Wojciech Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 2.4.STABLE* / 192.168.25.* 26.07.02, 13:09
          A ja popieram. Niech list będzie długi. Satysfakcja dla wk.. użytkownika
          większa, a i może matoły w serwisie/centrali czegoś więcej się dowiedzą, jak to
          przeczytają (co wcale nie jest pewne). Też kiedys pisałem długie, jak mnie Fiat
          wk.. I odniosly skutek. Krótkie pewnie też by odniosły, ala tak mogłem przyn.
          poćwiczyć epistolografię:-) Pzdr!
    • Gość: Wojciech Re: Laguna II - bublowaty silnik 2,2dCi IP: 2.4.STABLE* / 192.168.25.* 29.07.02, 11:48
      Sorry, tylko coś sprawdzam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka