rx409
22.06.05, 00:12
Fakt, auto podobne do Saturna lub Chevrolera Malibu tylko, ze tam /w USA/ za
3.5L V6 200KM trzeba za zaplacic $17.5 tys a u nas $25 tys za wersje z
najmniejszym silnikiem 1.6 albo cos podobnego lub nawet to nie. Tyle kosztuje
/$17.5 tys./ Chevy Malibu, ktory ma, zdaje sie ta sama plyte podlogowa co
Vectra. Zielonego pojecia nie mam skad sie biora te roznice w cenach. Nawet
zakladajac niekorzystny kurs dolara @4PLN ceny na rynku amerykanskim sa
szokujaco niskie. Moze ktos mi wyjasni, jak to wszystko jest mozliwe. Gdy
wchodzilismy do UE mocno skoczyly ceny u dealerow w kraju /ok 10%/. Tlumaczono
to tym, ze koncerny obawiaja sie przeplywu tanich aut z Polski do np. Niemiec.
A to, ze ceny u naszych zachodnich sasiadow sa wyzsze tlumaczono duzo wyzsza
sila nabywcza Niemcow. Bardzo to wszystko dziwne, bo wydaje mi sie, ze w takim
razie w USA gdzie sila nabywcza jest jeszcze wyzsza niz w RFN, ceny aut
powinny byc rowniez wyzsze. Cos mi tu nie gra. Czyzby jakis spisek zielonych?
Ale skad zieloni w koncernach motoryzacyjnych ;)
Zapraszam do dyskusji, moze ktos ma jakas koncepcje?