Dodaj do ulubionych

Logan na łopatkach

27.07.05, 09:02
motoryzacja.interia.pl/news?inf=650149
to auto to totalna porażka :-(
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 09:17
      Taka porazka w Loganie dziwi mnie znacznie mniej niz w Mercedesie A.
      • dr.bazi Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 09:29
        emes-nju napisał:

        > Taka porazka w Loganie dziwi mnie znacznie mniej niz w Mercedesie A.
        >


        a mnie wręcz przeciwnie - widać żabojady przez okres niczego się nie nauczyły...
        • emes-nju Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 09:40
          Zabojady moze nawet sie nauczyly. Tylko, ze jak robia samochod dla nedzarzy, to w d... maja takie nauki - auto ma byc tanie i sie toczyc bo tego wymagaja biedni klienci. To znaczy biedni klienci wymagaja auta bezpiecznego, ale jednoczesnie taniego. Trudno to polaczyc - skutki widac. NCAP jakos poszlo, a test losia juz nie...
          • pap10 Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 09:45
            "Tylko, ze jak robia samochod dla nedzarzy"

            Jesli w Polsce stac nedzarzy na kupienie samochodu (nawet na kredyt) za okolo
            30 tys to oznacza ze jestesmy chyba najbogatrzym spoleczenstwem swiata.

            Pap
            • emes-nju Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 09:49
              Chodzi o nedzne spoleczenstwo. W Polsce samochod za 30 tys. zl jest wciaz za drogi dla przecietnego przedstawiciela middle class - kupuje sie je na wieloletni kredyt. A wystarczy pojechac kawalek na zachod i nagle okazuje sie, ze middle class mieszka w domkach i posuwa samochodami SREDNIEJ klasy - u nas robiacych za luksusowe.
              • wujaszek_joe Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 09:53
                jeszcze 10 lat temu najwięcej sprzedanych samochodów to były maluchy i polonezy
                reszta w ilosciach sladowych. co nie przeszkadza nam chodzic wscieklym, w jakim
                to okropnym kraju żyjemy. jesli od razu chcesz miec jak w niemczech to musisz
                tam się przeprowadzić
                • emes-nju Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 10:15
                  Jezeli zaczynamy pisac o polityce i gospodarce... Kilkanascie lat temu Polska wykonala wspanialy skok w przyszlosc. Zamoznosc spoleczenstwa rosla w bardzo szybkim tempie - tworzyla sie middle class. Potem, kolejne wladze postanowily zaczac konsumowac to, czego jeszcze prawie nie bylo. Skutkiem tego na 10 najbiedniejszych regionow w Europie az 6 lezy w Polsce, a middle class znikla zanim sie pojawila.

                  Nie chodzi mi wiec o to, ze jest zle. Chodzi mi o to, ze bylo juz duzo lepiej - ludzie kupowali telewizory, wideo, lodowki, pralki... Patrzyli w przyszlosc optymistycznie. I zamiast chociaz konserwowac chociaz ten stan, nasze kochane wladze doprowadzily do skandalicznego zubozenia spoleczenstwa. Wystarczy przejsc sie po sklepach nawet w jakoby "bogatej" stolicy - w sklepach z zarciem pelno ludzi, w innych glownie ogladacze, ktorzy KIEDYS sobie cos kupia.

                  Nie jestem wsciekly na nedze. Taki los - tu sie urodzilem i tu chyba umre. Chce cos budowac i dostaje wscieklizny jak widze, ze to, co z takim trudem budowalem podupada - z powodu braku klientow. W sumie jak popatrze nawet na moich sasiadow, nie mam co narzekac. Ale wiem, ze mogloby byc duzo lepiej gdyby nie waaadza fundujaca ludowi pracujacemu miast i wsi igrzyska za pieniadze, ktorych nie ma i nigdy nie bylo! Moze gdyby nie te igrzyska, moi sasiedzi mogliby byc moimi klientami, zamiast ustawiac sie w dlugiej kolejce po zasilek...
                • edek40 Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 10:17
                  Blad. Dziesiec lat temu mielismy poczatek boomu na nowe auta. Dzieki konsekwentnej socjalistycznej polityce ludzi jakos coraz mniejstac na nowe auta, choc od tego czasu kredyty stanialy o cale generacje. Nie zapominaj, ze srednie dochody Polakow nie rosna jakos porazajaco. W dzikim zas tempie rosna ceny ogolnie pojetej energii, lekow. Ludzie wydaja majatek na bezplatna sluzbe zdrowia czy nauke. Wbrew temu, co populisci glosza rosna rowniez obciazenia podatkowe. Nawet te bezposrednie (o ukrytych nie wspomne). Po prostu od kilku lat nikt nie "odmrozil" progow podatkowych. Coraz wiec biedniejsi ludzie laduja w pierwszym czy drugim progu podatkowym. A ty tu piszesz o Niemcach.
                  • wujaszek_joe Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 10:56
                    > Blad. Dziesiec lat temu mielismy poczatek boomu na nowe auta. Dzieki
                    konsekwent
                    > nej socjalistycznej polityce ludzi jakos coraz mniejstac na nowe auta

                    nie wiem jaki był poziom sprzedaży aut 10lat temu ale jestem przekonany że dużo
                    niższy niż dziś
                    • edek40 Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 11:08
                      Nie chce mi sie grzebac, ale w cytowanym okresie sprzedaz nowych aut przekraczala 300 tysiecy. Przy naprawde wysokich kosztach kredytu. Dzis zdaje sie nie zbliza sie nawet do 100 tys.
    • fru.fru Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 09:56
      a czego sie tu wiecej spodziewac?
      logan jest pomyslalny dla osob chcacych bezbolesnie przejsc z warczybirga na
      cos niby bardziej na czasie.
      • papieju Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 13:05
        od warczyblachy prosze sie odwalic, niemiec przynajmniej przechodzi test losia.
        i nie jest zaz taki tragiczny na jakiego sie go kreuje, zle to sa te zaniedbane
        ruiny, auto w dobrym stanie mozna jeszcze spotkac i wcale sie tragicznie nie
        jezdzi. tak naprawde to spory kawalek motoryzacji, w tym i polskiej...
        • logis_on_line Re: Logan na łopatkach 28.07.05, 07:31
          Dodam więcej - po teście mercedesa A klase dziennikarze zademonstrowali pokaz
          testu łosia w wykonaniu Trabanta - pokazując, ze Trabant jest lepszy od A
          klase. A czy to jest prawda? To, że Wrczyburg robi test łosia mnie nie dziwi,
          gdyby opony dobrze nie trzymały to Logan zapewne też by się nie wywrócił
          podczas tego testu. Polegać na takich cudach jak ESP itp. nie bardzo mam
          ochotę - one też potrafią w nieoczekiwanym momencie zawieść i co wtedy się
          stanie. Powierzać swoje zdrowie czy życie zawodnej technice jest delikatnie
          pisząc kretyństwem, wystarczy w samochodzie urządzeń od których zależy życie a
          resztę pozostawmy zdrowemu rozsądkowi prowadzącego. Amen.

          Pozdrawiam
    • odin-2 Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 10:20

      "Logan" jest super-nie kazde auto tak pieknie dachowac potrafi !!!
      • odin-2 Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 10:23
        emes-nju 27.07.2005 09:49

        Chodzi o nedzne spoleczenstwo. W Polsce samochod za 30 tys. zl jest wciaz za
        drogi dla przecietnego przedstawiciela
        middle class - kupuje sie je na wieloletni kredyt. A wystarczy pojechac kawalek
        na zachod i nagle okazuje sie, ze
        middle class mieszka w domkach i posuwa samochodami SREDNIEJ klasy - u nas
        robiacych za luksusowe.

        Masz niestety racje,moge odbierac PR i TVP i gdy widze/slysze reklamy :
        "luxusowe auto rodzinne" dot. VW Golf ,to zastanawiam sie co w Polsce
        nie jest luxusowe ????.Pzdr.
        • hmp_inc Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 10:40
          A ja mysle ze Renault wykorzysta ta wpadke. Zrobia reklame dla krajow nizszej
          klasy (polska oczywiscie tez) w ktorej przedstawia jak mocna konstrukcje ma
          Logan;] dachowal a pasazerowie nadal wychodza ze srodka bez zadnych obrazen;]
          Logan najbezpieczniejsze auto w swojej klasie- ono wytrzyma wszystko...
          • odin-2 Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 10:43
            hmp_inc napisał:

            > A ja mysle ze Renault wykorzysta ta wpadke. Zrobia reklame dla krajow nizszej
            > klasy (polska oczywiscie tez) w ktorej przedstawia jak mocna konstrukcje ma
            > Logan;] dachowal a pasazerowie nadal wychodza ze srodka bez zadnych obrazen;]
            > Logan najbezpieczniejsze auto w swojej klasie- ono wytrzyma wszystko...

            ... nie badz taki pewien,w Polsce maja byc wprowadzone "próby konia"-
            i tez "Logan" nie przejdzie .....
            • callafior TEST ŁOSIA 27.07.05, 13:54
              czyli test kto kupi logana.
              ---------
              Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
              • hmp_inc Raty... 27.07.05, 14:18
                Zeby wziac samochod na raty na 8 lat trzeba byc za przeproszeniem kretynem. A
                raty 0% to fikcja. Do auta dolozysz +1/4 jego wartosci. Pozatym skad wiesz ze
                za te 3 lata bedziesz mial za co splacac to auto?? Przyszlosci nie mozna
                przewidziec...
                • callafior Re: Raty... 28.07.05, 13:59
                  Dokładnie, dziś jest praca (czyli dochód) jutro może nie być. Rozumiem brać
                  pralkę/lodówkę o wartości 1000zł na raty (np. pół roku) ale nie samochód i to na
                  8 lat. Jeżeli kogoś nie stać na samochód za gotówkę to i na raty też raczej go
                  nie będzie stać ("nie stać mnie zapłacić mniej, ale stać mnie zapłacić więcej").
                  Po drugie to ciekawa sytuacja spłacać samochód, który już został zezłomowany :)))))
    • odin-2 Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 10:40
      Firma wedliniarska "Polskie Specjaly" na swojej i-stronie

      www.mat.pl/strony/i/10.php

      nie podaje swojego e-mail adresu , wiec tutaj :

      Art. kod 18655 (Europejki -kielbaski homogenizowane) sa niesmaczne nawet dla
      mojego psa który zazwyczaj kielbasy lubi,
      producent ukrywa sie pod nieznanym adresem gdyz na opakowaniu nie ma ani tele
      nummer ani e-mail adress .

      W sklepach wedliniarskich eqspedientki rekomenduje powyzszy produkt jako karme
      dla malych dzieci (?) , jezeli macie dojscie do jakiegos
      agro-lab ,dajcie przetestowac ew.przydatnosc produktu do spozycia .

      Powyzsze kielbaski wedlug etykiety byly _swieze_ ! .

      §§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§

      Wiosna br. kupilem w "Mekonomen" olej silnikowy Castrol Magnatec - produkowany
      w Polsce,po przyjezdzie do domu odkrylem ze nie ma foli plombujacej wlew do
      tegoz pojemnika,zawiadomilem o tym fakcie sprzedawce który natychmiast
      sprawdzil pozostale 4lt. pojemniki-zaden nie byl plombowany .
      Z uwagi na koszta laboratoryjne,sprzedacy bardziej oplacilo sie cofnac cala
      partie do producenta w Polsce ,obecnie mamy wylacznie org. Castrol z USA .
      Pzdr.
      • tititaca Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 12:45
        Wezcie tez pod uwage, jakim kosztam Polak splaca to auto!!!
        (znam przypadki zblizania sie do granic glodowania)...
        • kszyrztow Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 12:50
          tititaca napisała:

          > Wezcie tez pod uwage, jakim kosztam Polak splaca to auto!!!
          > (znam przypadki zblizania sie do granic glodowania)...

          Przy kredyciku na 8 lat wtopiona kasa to ok. 80 kpln, a wartośc pojazdu po
          spłacie ok 8-10 kpln. DOBRA INWESTYCJA.
        • dark13 Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 13:29
          tititaca napisała:

          > Wezcie tez pod uwage, jakim kosztam Polak splaca to auto!!!
          > (znam przypadki zblizania sie do granic glodowania)...
          to trzeba byc frajerem zeby kupic nowy samochod na raty kiedy ledwo sie ma na
          splate , na to mozna sobie pozwolic przy dobrych zarobkach
          dla mnie to kazdy to frajer kto sie zapozyczy na 5-8 lat potem zyje jak zebrak
          zeby muc splacic rate za te 5 lat samochod znow jest gowno warty i od nowa tyra
          na nastepna, nowy samochod warto kupowac jesli kogos stac lub wie ze jego
          zarobki beda stale i na odpowiednim poziomie ale zawsze wiaze sie to ze strata
          sporych kwot
          • emes-nju Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 13:33
            Nooo...

            Jak ktos malo zarabia, to niech zyje w ziemiance z nadzieja na lepsze jutro w niebie. Albo niech zapozycza sie na 8 lat z nadzieja, ze w ciagu tych lat cos mu sie jednak poprawi i kredyt przestanie byc ciezarem.

            Takie teksty jak twoje pisac moga albo nieempatyczni, za to zamozni, albo szczawie, ktorzy maja kase od tatusia i nie zastanawiaja sie jakim kosztem ten tatus to zarobil!
            • dark13 Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 13:40
              emes-nju napisał:

              > Nooo...
              >
              > Jak ktos malo zarabia, to niech zyje w ziemiance z nadzieja na lepsze jutro w
              n
              > iebie. Albo niech zapozycza sie na 8 lat z nadzieja, ze w ciagu tych lat cos
              mu
              > sie jednak poprawi i kredyt przestanie byc ciezarem.
              >
              > Takie teksty jak twoje pisac moga albo nieempatyczni, za to zamozni, albo
              szcza
              > wie, ktorzy maja kase od tatusia i nie zastanawiaja sie jakim kosztem ten
              tatus
              > to zarobil!
              nie jestem juz szczawiem czego zaluje ani tez zamoznym czega rowniez zaluje ale
              jesli kogos nie stac na nowy samochod niech kupuje uzywany na miare potrzeb i
              zasobnosci, biorac kredyt z nadzieja ze moze przez ten okres cos sie poprawi to
              jest wlasnie glupota, nazywam ich frajerami bo daja sie skubac prze4z banki
              dilerow itd samochod kosztuje ich jeszcze raz tyle [oby] a jak juz go splaca
              okazuje sie ze nie jest juz wart moze z 30% [oby] i tak postepuja frajerzy cale
              zycie beda tyrac na raty- ale jak ktos to lubi- rownie glupie jest stwirdzenie
              jak ciebie nie stac na nowy to jezdzij tramwajem
              • emes-nju Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 16:00
                Jeden zadluza sie na nowy samochod i slyszy, ze jest glupi. Drugi nie zadluza sie i kupuje uzywany po to, zeby uslyszec to samo...

                Na tym forum nie da sie dogodzic wszystkim :-/

                A ludzie podejmuja SWOJE decyzje, na podstawie WLASNEJ wiedzy i doswiadczenia. Co komu do tego? Po co te niegrzeczne w sumie komentarze, ze ktos, kto zadluza sie na auto jest glupi. A moze ten ktos ma w tym jakis cel? Moze ma ciezko chora zone i MUSI miec nowy i niezawodny samochod bo mieszka w Zadupiu Wielkim i na karetke nie moze liczyc? Zastanowiles nad tym, ze kazde ludzkie postepowanie ma jakis cel i uzasadnienie? Nawet jezeli tym celem i uzasadnieniem jest "tylko" chec kupienia sobie za ciezkie pieniadze zludzen, ze na cos mnie stac!
                • dark13 Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 17:15
                  emes-nju napisał:

                  > Jeden zadluza sie na nowy samochod i slyszy, ze jest glupi. Drugi nie zadluza
                  s
                  > ie i kupuje uzywany po to, zeby uslyszec to samo...
                  >
                  > Na tym forum nie da sie dogodzic wszystkim :-/
                  >
                  > A ludzie podejmuja SWOJE decyzje, na podstawie WLASNEJ wiedzy i
                  doswiadczenia.
                  > Co komu do tego? Po co te niegrzeczne w sumie komentarze, ze ktos, kto
                  zadluza
                  > sie na auto jest glupi. A moze ten ktos ma w tym jakis cel? Moze ma ciezko
                  chor
                  > a zone i MUSI miec nowy i niezawodny samochod bo mieszka w Zadupiu Wielkim i
                  na
                  > karetke nie moze liczyc? Zastanowiles nad tym, ze kazde ludzkie postepowanie
                  m
                  > a jakis cel i uzasadnienie? Nawet jezeli tym celem i uzasadnieniem
                  jest "tylko"
                  > chec kupienia sobie za ciezkie pieniadze zludzen, ze na cos mnie stac!
                  moze mocne slowa ale jak mam myslec o ludziach ktorzy wyrzekaja sie wszystkiego
                  byle tylko miec nowy samochod,mam w rodzinie komornika nasluchalem sie o takich
                  bo wziasc to nie takie trudne ale splacac latami juz tak
                  pieniadze sie powinno pozyczac aby na tym zarobic nie stracic a nowy samochod
                  to ewidentna strata a juz w kredycie to podwojna,kupujac uzywany samochod
                  zawsze kiedy cos sie dzieje mozna sie wycofac sprzedajac go ,ale jak sie
                  kredytuje nowy to juz tak latwo nie idzie.
                  zobacz ile ogloszen jest ze oddadza samochod za darmo w zamian za przejecie
                  kredytu do splaty , i ktos mi powie ze to bylo przemyslane wczesniej,kupuja
                  samochody dla wyscigu pozniej dopiero sa tragedie
                  • hmp_inc Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 17:18
                    A wiesz moze jak jest glowna dewizja naszego spoleczenstwa?
                    Zastaw sie a postaw sie.

                    Teraz wynika z tego, iz wszyscy uzytkownicy aut na raty maja chore zony, dzieci
                    i matki...
                  • emes-nju Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 18:02
                    Spoleczenstwo jest biedne i trudno sie dziwic, ze niektorzy ludzie gotowi sa duzo poswiecic, zeby choc raz w zyciu (jedynym) zaznac troche normalnosci. Dla niektorych taka namiastka normalnosci jest posiadanie auta ponad mozliwosci (bo mozliwosci w Polsce lokuja nas w niezbyt milych warunkach). To ich wolny wybor i wymyslanie im od glupkow jest niegrzeczne i nieeleganckie.

                    Poza tym - troche empatii!

                    PS Mysle, ze duza czesc tych "glupkow" zaciagnela kredyt majac prace, ktora pozniej, dzieki takim, a nie innym uwarunkowaniom gospodarczym, utracili.
                    • hmp_inc Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 19:21
                      Nie napisalem ze wszycy kredytobiorcy sa glupi. Kretynami sa dla mnie ci ktorzy
                      kupuja cos na co ich nie stac i nie licza sie z konsekwencjami. A ze nie kazdy
                      moze miec nowy samochod- a czy kazdy moze miec swoj dom, dzieci itp? To dla
                      mnie slaby argument.
                      • emes-nju Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 27.07.05, 20:37
                        hmp_inc napisał:

                        > A ze nie kazdy
                        > moze miec nowy samochod- a czy kazdy moze miec swoj dom, dzieci itp? To dla
                        > mnie slaby argument.


                        Widocznie ciebie ten "argument" osobiscie nie dotyka, a nie masz dosc wyobrazni, zeby postawic sie na miejscu tej zdecydowanej wiekszosci, ktora dotyka. Bolesnie i co miesiac.
                        • hmp_inc Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 28.07.05, 14:14
                          emes-nju napisał:

                          > hmp_inc napisał:
                          >
                          > Widocznie ciebie ten "argument" osobiscie nie dotyka, a nie masz dosc
                          wyobrazni
                          > , zeby postawic sie na miejscu tej zdecydowanej wiekszosci, ktora dotyka.
                          Boles
                          > nie i co miesiac.
                          >
                          Nie rozumiem. Sugerujesz ze mam to wszystko? Nie nie mam. A ze wiekszosc
                          spoleczenstwa marzy o samochodzie, lub o tym by przezyc z dnia na dzien. A czy
                          to moja wina?? Glupota jest dla mnie branie kredytu przy niestabilnej lub nie
                          pewniej sytuacji finanasowej. Mozna wziac kredyt na pralke, lodowke nawet
                          meble. Ale na auto za 30tys? I splacac je 8-10lat? A serwis? Przeciez to nie
                          wszystkie koszty. A jezeli auto ulegnie w tym czasie jakiemus wypadkowi lub
                          zostanie skradzione? Rodzina zostanie z kredytem i bez samochodu...

                          A czy kupno nowego auta nie wiaze sie z usterkami? Jaka masz pewnosc ze nowy
                          samochod sie nie zepsuje? Chyba taka sama jak z kupnem uzywanego z dobrym
                          stanie. Pozd.
                          • emes-nju Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 28.07.05, 15:28
                            Nadal sie nie rozumiemy. Wciaz uwazam, ze jestes grubianski.

                            Uwazasz, ze glupota jest branie kredytu na samochod w niestabilnej sytuacji. Hm... A co maja powiedziec ci, ktorzy z bardzo stabilnego etatu znalezli sie (bez wnikania czy z wlasnej winy czy z powodow gospodarczo-ekonomicznych) na stabilnym zasilku? Sadzisz, ze kazdy moze przewidziec swoje zwolnienie z pracy. Ja jakos tak nie sadze.

                            Dokladnie ten scenariusz przecwiczyl moj przyjaciel. Pracowal w TV i byl jedynym pracownikiem w jakiejs tam komorce organizacyjnej. Jedynym, potrzebnym i docenianym. A potem zmienil sie dyrektor i na to stanowisko posadzil swoja dupencje. Moj przyjaciel sprzedal samochod, ktory mial w kredycie i kupil tanszy - tez w kredycie. Mogl to przewidziec? Jasne - tak jak kazdy moze przewidziec, ze kiedys umrze. A skoro sie umrze, to po w ogole sie wysilac i do czegos dazyc...? Sa jednak takie glupki, ktore do czegos daza... Tylko nie wszyscy to rozumieja bo maja za malo wyobrazni.
                            • hmp_inc Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 28.07.05, 15:38
                              Uwazam ze nie powinno sie brac auta na kredyt nie majac zadnych oszczednosci(!)
                              Nie wiesz ze zawsze trzeba miec pieniadze na czarna godzine? Wydaje mi sie ze
                              czlowiek bioracy auto na kredyt za 30tys powinien miec przynajmniej 15tys
                              oszczednosci, ktorych nie wyda na to auto. Nie powinni brac kredytu ludzie bez
                              zabezpieczenia finansowego! Jezeli czlowiek bez oszczednosci bierze auto na
                              kredyt (i ma 1500zl wyplaty z czego 900 idzie na auto) jest w moich oczach
                              skonczony. Rozumiesz juz moja teze?
                            • dark13 Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 28.07.05, 15:40
                              emes-nju napisał:

                              > Nadal sie nie rozumiemy. Wciaz uwazam, ze jestes grubianski.
                              >
                              > Uwazasz, ze glupota jest branie kredytu na samochod w niestabilnej sytuacji.
                              Hm
                              > ... A co maja powiedziec ci, ktorzy z bardzo stabilnego etatu znalezli sie
                              (bez
                              > wnikania czy z wlasnej winy czy z powodow gospodarczo-ekonomicznych) na
                              stabil
                              > nym zasilku? Sadzisz, ze kazdy moze przewidziec swoje zwolnienie z pracy. Ja
                              ja
                              > kos tak nie sadze.
                              >
                              > Dokladnie ten scenariusz przecwiczyl moj przyjaciel. Pracowal w TV i byl
                              jedyny
                              > m pracownikiem w jakiejs tam komorce organizacyjnej. Jedynym, potrzebnym i
                              doce
                              > nianym. A potem zmienil sie dyrektor i na to stanowisko posadzil swoja
                              dupencje
                              > . Moj przyjaciel sprzedal samochod, ktory mial w kredycie i kupil tanszy -
                              tez
                              > w kredycie. Mogl to przewidziec? Jasne - tak jak kazdy moze przewidziec, ze
                              kie
                              > dys umrze. A skoro sie umrze, to po w ogole sie wysilac i do czegos dazyc...?
                              S
                              > a jednak takie glupki, ktore do czegos daza... Tylko nie wszyscy to rozumieja
                              b
                              > o maja za malo wyobrazni.
                              >
                              rownie dobrze mozna nie kupowac nowego tylko rozejrzec sie za uzywanym,i
                              stopnowo dochodzic do coraz nowszego o wiele mniej ryzykowne ,ktos juz napisal
                              duze kredyty mozna wziac na mieszkanie ale samochod przynosi strate juz tylko w
                              wartosci podwojna, a jeszcze koszty eksploatacji.przy takiej sytuacji gosp jak
                              u nas nikt nie powinien byc pewien pracy dlatego kredyt niesie za soba takie
                              ryzyko ,i pewnosc ze za kazdym razem ponosi sie strate
                              Luxus posiadania nowego samochodu kosztuje i to sporo ,dlatego dziwi mnie ze
                              kogos kogo nie stac na kupno samochodu stac na tracenie na nich
                              Ja uwazam ze pozyczone pieniadze powinny przynosic zysk a nie strate ,rozumiem
                              tylko tych co kupuja w taki sposob mieszkanie ale to inna bajka
                              • emes-nju Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 28.07.05, 15:53
                                Nawet nie wiesz o czym piszesz!!!

                                Kredyty na samochody konstruowane sa w bardzo przyjazny sposob - kredyty na dom czy mieszkanie sa drakonskie. I trwaja "troche" dluzej. Nie moge placic za samochod, to go sprzedaje i juz - tu nawet da sie dogadac z bankiem. Nie moge splacac kredytu na dom, przychodzi komornik i juz. Znam osobiscie czlowieka, ktory z wlasnych oszczednosci kupil ziemie (trudno mowic, ze biedak - w poblizu Warszawy) i wzial kredyt na mniej wiecej 2/3 wartosci domu. Czyli dosc zamozny czlowiek. Banki kuszace ludzi minimalnymi oplatami i odsetkami zawieraja w umowach takie klauzule, ze sie wlos jezy. Ten znajomy w koncu (po pol roku!) zrezygnowal z poszukiwan i wzial kredyt, w ktorego umowie jest jak byk, ze jezeli nie bedzie mogl splacic kredytu na 2/3 domu, zabiora mu dom i ziemie - cala nieruchomosc! Sprzedadza ja na aukcji i dopiero wtedy rozlicza kredyt - moze sie okazac, ze jak dom sprzedadza cioci Ziucie za 1/10 wartosci, to znajomy jeszcze bedzie musial doplacic!

                                Majac te wiedze w ogole nie nalezy brac kredytow. I wedlug was jest to normalne mimo, ze caly cywilizowany swiat kredytem stoi... Cos sie chyba komus popierd...
                                • hmp_inc Re: Nie tylko w motoryzacji Polaków oszukuja ... 28.07.05, 20:21
                                  Zycze powodzenia w splacie kredytu: na dom, samochod, meble itd.
                                  Kredyty sa przyjazne- do czasu kiedy masz je za co splacac.
                                  Zaden bank nie da ci swoich pieniedzy z dobrej woli...
                                  O czym my piszemy? A tak naprawde robcie wszycy to co chcecie. Ja martwie sie
                                  za przeproszeniem o swoja dupe. Malo mnie juz obchodzi ze ktos nie ma na
                                  nastepna rate super taniego kredytu. Kazdy jest dorosly i wie co robi
                                  najlepiej. Skonczmy juz ta bezcelowa dyskusje. Nikogo tym nie zachecimy ani nie
                                  zniechecimy do kredytu. Pozdro.
    • hmp_inc Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 17:22
      A najlepiej tak mocno zeby sasiada klulo w oczy. Pozd.
      • odin-2 Re: Logan na łopatkach 27.07.05, 20:12
        .. na dlug mozna kupic chate lub mieszkanie - wartosc stala ,
        natomiast nie nalezy na dlug kupowac art.konsumpcyjnych ,takich jak np. auto-
        inflacja na wartosc tych przedmiotow jest duzo wieksza niz spadek wartosci
        pieniadza .
        • sajkopatyk Re: Logan na łopatkach 28.07.05, 08:33
          Odezwał się boOOOgacz hehehe . Są ludzie zamożni co trzymają w garażu
          W140 ,które kupili 10 lat wcześniej . Ten samochód jest w idealnym stanie .
        • niknejm Re: Logan na łopatkach 28.07.05, 10:06
          odin-2 napisał:

          > .. na dlug mozna kupic chate lub mieszkanie - wartosc stala ,
          > natomiast nie nalezy na dlug kupowac art.konsumpcyjnych ,takich jak np. auto-
          > inflacja na wartosc tych przedmiotow jest duzo wieksza niz spadek wartosci
          > pieniadza .

          Zgadzam się. Nie stać mnie na samochód nowy, to kupuję używany - takiej klasy i
          w takim wieku, na jaki mnie stać. Starego Malucha (ale wciąż na chodzie) mozna
          kupić za kilkaset złotych. Jak byłem biednym studentem, to takim wozidełkiem
          jeździłem.

          Pzdr
          Niknejm
          • odin-2 Re: Logan na łopatkach 28.07.05, 15:57
            niknejm napisał:


            Zgadzam się. Nie stać mnie na samochód nowy, to kupuję używany - takiej klasy i
            w takim wieku, na jaki mnie stać.

            ..calkiem rozsadnie,moja Mazda ma 14-cie lat ale przejechala tylko 53 000 km.-
            na codzien "ujezdzam" tjänstebil (auto sluzbowe) , dla mnie bylo duzo
            wazniejsze splacic dom i mieszkac tanio,samochód puki dobry i bez rdzy moze
            miec nawet 30-ci lat,to nie garnitur,nie musi byc od Armaniego.
            Widze ze strasznie duzo tu _bogaczy_, o Porsche i Austn Martin sie dopytuja,
            mnie niestac na takie auta,niestety .Pzdr.
    • reniferek1 Re: Logan na łopatkach 29.07.05, 08:45
      Jeżdżę loganem od dłuższego czasu i jestem bardzo zadowolona z posiadania tego
      auta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka