Dodaj do ulubionych

STILO - wrazenia po 9000 km

IP: *.waw.cdp.pl 30.09.02, 14:15
...wysmazylem ten krotki tekst dla kogos kto mnie prosil o ocene Stilo , wiec
skoro sie juz tyle nastukalem to wrzucam to tutaj. Wszystkich tych ktorych
moglem ponizej obrazic, przepraszam :)

Tak jak pisalem juz wczesniej mam Stilo 1,6 Dynamic wersje 5d, wzbogacona o
pare drobiazgow, na samochod zamowiony w styczniu czekalem az do 23 maja, a
wiec 4 miesiace. Do chwili obecnej zrobilem prawie 9000 km. Oprocz Stilo mam
tez marysie sedana 1.6, ktora jezdzi zona,a przed stilo mialem brave 1,6,
wiec postaram sie porownywac do tych dwoch aut.(praktycznie prawie te same
silniki)

Zacznijmy od silnika: 1.6 16v - dynamika w stilo jest zadawalajaca, kiedy
potrzeba przyspieszyc to przyspiesza i z wyprzedzaniem nie ma problemow, ale
w ryzykownych sytuacjach radze redukcje na 4,przy wlaczonej klimatyzacji nie
zauwazylem jakichs wyraznych spadkow mocy. W marei spadek mocy przy
klimatyzacji jest drastyczny - auto robi sie wyraznie mulowate (glownie przy
startach), w bravie nie mialem klimy ale i tak byla najszybszym samochodem z
tej trojki, roznice na minus dla Stilo sa najwyrazniej odczuwalne w gorach. W
stilo niestety czesciej trzeba redukowac biegi na wzniesieniach choc z
piatego biegu przyspiesza bardziej ochoczo niz brava( troche gorzej od marei,
ktora jak mi sie wydaje piatke ma najszybsza:)).
Spalanie w stilo to wg. komp. 6,8-7,3 na trasie (mam zainstalowany bagaznik i
rynny na rowery) i 8,6-9,3 w miescie, brava podobnie a marea ok. litra wiecej

Skrzynia biegow. W stilo jak dla mnie bajka, nic nie haczy, nie zgrzyta,
wchodzi dosc twardo ale precyzyjnie mankamentem jest troche za wysoki
lewarek, w bravie i marei skrzynie hacza na wstecznym i trojce, poza tym w
obu autach skrzypial lewarek (bardzo upierdliwa sprawa). W stilo mam inna
skrzynie niz w bravie i marysi, ma ona wsteczny wrzucany przez podniesienie
kolnierzyka pod galka.

ukl. jezdny: jeden z glownych atutow tego samochodu, miekko na wybojach
twardo na zakretach nie wiem jak to mozliwe ale tak jest :), auto (nadwozie)
delikatnie sie buja na boki na wiekszych nierownosciach ale prowadzi sie
doskonale, ani brava ani marysia nie mozna sobie pozwolic na tak szybkie i
pewne pokonywanie nawet ostrych lukow, dla mnie bajka, czasem na wiekszych
dziurach lubi stuknac gdzies z tylu i przy nawet delikatnym hamowaniu lekko
nurkuje nosem ale ogolnie zawieszenie to naprawde jedna z mocniejszych stron
tego auta. Marea zachowuje sie niewiele gorzej ale na wymienionych na monroe
amorkach. W bravie zawieszenie pracowalo wyraznie glosniej i choc trudno jej
bylo cos zarzucic nie mialem tam takiej pewnosci w zachowaniu auta.
Ukl. kierowniczy ma genialne wspomaganie progresywne z jeszcze genialniejsza
funkcja City- przy ktorym kierownice mozna obracac wlosami, w miescie prawie
tego nie wylaczam (uklad sam sie wylacza przy chyba 40 km/h) to dobre dla
leniwych kierowcow :)
jak dla mnie Stilo prowadzi sie o klase lepiej niz brava, czy marea
wnetrze: mam grafitowa tapicerke o fakturze sztruksu (samochod jest srebny
metalik), bardzo przyjemny material do ktorego nic sie nie przyczepia
tak jak do weluru - polecam, w srodku jest duzo miejsca choc caly czas mam
wrazenie ze w marei wiecej, wygodnie i swobodnie, do foteli trzeba sie
przyzwyczaic po tych bardzo wygodnych w bravie i marei, na poczatku troche
mnie denerwowaly ale jak sie okazalo na dluzszych trasach te w stilo sa po
prostu lepsze (bardziej ergonomiczne), nie bola nogi ani plecy, glowa ma caly
czas kontakt z zaglowkiem,
tworzywo na desce i na kanale jest super, to na drzwiach troche gorsze,
schowki sa duze i jest ich sporo (3 w desce,w podlokietniku z przodu i z
tylu,szuflady pod fotelami, pojemne kieszenie w drzwiach i oparciach foteli,
2 zamykane schowki w bagazniku) szczegolnie praktyczne sa kieszenie w
przednich drzwiach z przegrodkami na butelki 0.6 litra, swietnej jakosci
jest podsufitowka, wnetrze jest dobrze wyciszone, ale tylko od komory
silnikowej, bo mam wrazenie ze jesli chodzi o odglosy ulicy to w bravie,a
szczegolnie w marei jest ciszej. Doskonale jest radio (mam CD), naprawde gra
zaskakujaco dobrze - porownywalem bezposrednio z audio w lagunie II kolegi i
to w stilo wypada o klase lepiej, ma wiecej soczystych basow i nie
znieksztalca dzwieku , ma tez equalizer i opcje nazywanie plyt, obsluga jest
wygodna i intuicyjna. (choc brakuje mi teraz obslugi radia w kierownicy
ktorej nie zamowilem ) Bardzo wygodne sa sterowniki szyb el. wszystkie sa
automatyczne - lekkie nacisniecie okno na dol lub do gory i to dziala
naprawde blyskawicznie, lepiej (dynamiczniej) niz w marei/bravie.

bagaznik: -jak dla mnie (zona+dzieciak) troche za maly, na szczescie jest
przesuwana tylna kanapa i skaldany przedni fotel (sprawdzone z dywanem:)),
mam tez pod podlaga w bagazniku cargo box i dzieki temu wojskowy porzadek :)
oraz rowna podloge po zlozeniu siedzen (!), niestety polka tylna za slabo
dociskana jest przez klape i w przypadku pelnego bagaznika z tzw. czubkiem,
polka odstaje do gory ( w bravie bylo znacznie lepiej)

co by tu jeszcze: klimatyzacja manualna (swiadomy wybor) dziala bardzo szybko
i wydajnie, przednie swiatla swieca naprawde dobrze (w marei mam soczewki ale
w stilo jest o klase lepiej), polecam tez skorzana kierownice, doskonale lezy
w dloniach, hamulce brzytwy z dzialaniem progresywnym - im gwaltowniej tym
mocniej
z innych ciekawostek to: tylna wycieraczka wlacza sie automatycznie po
wrzuceniu wstecznego (przy wl. wycieraczkach), wycieraczki z przodu maja
fajny automatyczny tryb czyszczenia po uzyciu spryskiwcza, tryb pracy tylnej
dopasowany jest do szybkosci pracy przednich szyby mozna zamnknac lub
otworzyc zdalnie pilotem, tak samo zaswiecic swiatlo w srodku. Swiatlo zapala
sie automatycznie po wylaczeniu zaplonu. Zdalnie z pilota otwierany jest tez
bagaznik, radio podglasza sie automatcznie wraz ze wzrostem predkosci itd.
wiem ze napewno nie sa to dla nie ktorych nowosci ale w tym samochodzie jest
to wszystko w standardzie
zeby nie bylo za rozowo mam tez bucowki: za cichy jest dzwiek
kierunkowskazow, nie podoba mi sie sposob otwierania klapki wlewu paliwa
(choc sam korek jest na praktycznym pasku), radio zdarza sie powiesic-tzn. po
zgaszeniu silnika przy wlaczonym odbiorniku, potem nie chce sie czasem
wlaczyc (trzeba nacisnac ze 3-4 razy), opony pirelli p6 choc doskonale w
prowadzeniu (szczegolnie na wodzie-malina) sa glosne, tapicerka na fotelach
sie marszczy (sama sie tez rozprostowuje na postoju)- mam wrazenie ze brakuje
jednego przeszycia na siedzisku, dzwignia podnoszenia fotela jest umieszczona
za wysoko-jak wsiadam/wysiadam to naciskam ja tylkiem i obnizam fotel (waze
78 kg przy 176 - a wiec norma i tylek nie za duzy :)),

poza tym nic nie skrzypi nie psuje sie, wbrew niektorym bredniom na forum.
Moje doswiadczenia z fiatami jak do tej pory sa wiecej niz dobre a Stilo to
wiecej niz fiat, wszystko jest nim lepsze, dziala lepiej i wyglada lepiej.
Przed brava mialem jeszce punto 75 ktorym zrobilem 50 000 bez najmniejszej
awarii, brava 60 000 i wymienilem raz tarcze na gwarancji i raz przekaznik
swiatel, marea ma juz 95 000 i chodzi jak zloto -ma wymienione przy 80 000
amorki, wiem ze to nie duze przebiegi ale i tak przecza obiegowym opiniom
Nigdy zaden z moich fiacikow nie stanal na drodze ani nie wymagal wiekszej
ingerencji mechanikow (poza przegladami i okresowymi korektami komputera),
zanim kupilem stilo bylem prawie zdecydowany na almere lub space stara, w
sumie nawet zamowilem almere 1,8 ale wowczas spadla akcyza i wraz z nia cena
stilo, poza tym fiat wprowadzil 2 lata gwarancji co tez nie bylo bez
znaczenia.
ps.
Porownywalem wykonczenie Stilo z 307 w salonie i naprawde stilo wypada tutaj
lepiej w szczegolach np. 307 nie ma oslony na dzwigni recznego-blacha wchodzi
tam od razu w kanal, 307 nie ma oslonek na dzwigienkach kierunkow
Obserwuj wątek
    • Gość: marlesz Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 30.09.02, 15:15
      Ale dłuuuuuugi post, trzeba przyznać jednak że ciekawy :)
      Mam tylko jedną uwagę - dotyczącą redukcji biegów. Ostatnio robiłem test
      przyspieszeń od 60 do 100 km/h oraz od 80 do 120 km/h na III, IV i V biegu.
      Jeśli przyjmiemy że czas potrzebny do przyspieszenia na trójce to 100% to na IV
      było 140% a na piątce 200% tego co na trójce. Myślę że niezależnie od samochodu
      wyniki byłyby podobne, także na podstawie tego gorąco zachęcam do redukcji(na
      trasie) zawsze a nie tylko w ryzykownych sytuacjach. Nigdy nie wiadomo kogo
      wyprzedzamy i czy akurat mu się nie zechce wcisnąć gaz nam na złość.

      pozdr
      • Gość: vd Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.waw.cdp.pl 30.09.02, 15:29
        dzieki, ale nie wszystko sie zmiescilo :)
    • Gość: mAbZ JTS? IP: *.svt.se / 134.25.91.* 01.10.02, 10:27
      Przeczytałem z ciekawością, dzięki :)
      Sam się zastanawiam nad Stilo, ale chciałbym go z silnikiem 2.0 JTS (jak w
      Alfie 156)
      Podobno te silniki mają być w fiatach od maja 2003.
      Ktoś wie coś konkretniejszego?
    • Gość: Szon Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: 213.17.165.* 01.10.02, 10:52
      Bardzo fajny poscik. Być może sam się pokuszę kiedyś o podsumowanie mojej 307-
      ki. Jeśli kupiłeś i jesteś zadowolony to jest to najważniejsze. Ja kupiłem 307-
      kę bo mi się podobała z zewnątrz i też nie żaluję. Każdy ma swoje subiektywne
      odczucia, a prawda jest taka, że obecne modele w klasie średniej są bardzo do
      siebie podobne jeśłi chodzi o parametry jezdne, a newet jeśli któryś
      przyśpiesza o 0,5 sek. gorzej to jakie to ma znaczenie, prawda?
      Zdziwiony tylko jestem że nikt nie napisał jeszcze postu w stylu: "ale
      badziewie kupiłeś, pizzatechnik, najlepsze są Golfy!" Na tym forum to normalka.

      Pozdrawiam i życzę wielu udanych lat użytkowania Fiatów
      Szon
      • Gość: Wiktor Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.netia.pl 02.10.02, 14:31
        Uderz w stół, a norzyce się odezwą: ale badziewie kupiłeś, pizzatechnik,
        najlepsze są Golfy!
    • Gość: Krzysiek Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.4.PRE / 192.168.200.* 01.10.02, 11:46
      Stilo autokacik czeka na Ciebie, swiezo powstaly zreszta ;-)
    • Gość: malko Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 09:59
      fajny post
      ja powiem jedynie, że jeździłem tylko wersją 3D 1,8 i byłem mocno rozczarowany
      bujaniem na boki w zakrętach. Może faktycznie wersja 5d jako wyższa jest
      sztywniejsza. Jak dla mnie prowadzenie się bravo w cisnych zakrętach jest nie
      do przebicia przez inne fiaty.
      • Gość: vd Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.waw.cdp.pl 02.10.02, 10:35
        Gość portalu: malko napisał(a):

        > fajny post
        > ja powiem jedynie, że jeździłem tylko wersją 3D 1,8 i byłem mocno
        rozczarowany
        > bujaniem na boki w zakrętach. Może faktycznie wersja 5d jako wyższa jest
        > sztywniejsza. Jak dla mnie prowadzenie się bravo w cisnych zakrętach jest nie
        > do przebicia przez inne fiaty.

        ... testowalem ta sama wersje na poczatku stycznia i mialem dokladnie takie
        samo wrazenie, Auto 3d z pseudoambicjami do sportowej jazdy, gielo sie na malym
        rondzie pod supermarketem na prawy bok tak ze prawie zone przez drzwi
        zgubilem :), to dziwne ale moja wersja 5d zachowuje sie odwrotnie, auto jest
        wyzsze od 3d a prawie sie nie przechyla na lukach ma tylko tendencje do
        lekkiego (ledwo wyczuwalnego) bujania na nierownosciach i koleinach.
        • Gość: bocian Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.fw 02.10.02, 11:12
          Gość portalu: vd napisał(a):

          > Gość portalu: malko napisał(a):
          >
          > > fajny post
          > > ja powiem jedynie, że jeździłem tylko wersją 3D 1,8 i byłem mocno
          > rozczarowany
          > > bujaniem na boki w zakrętach. Może faktycznie wersja 5d jako wyższa jest
          > > sztywniejsza. Jak dla mnie prowadzenie się bravo w cisnych zakrętach jest
          > nie
          > > do przebicia przez inne fiaty.
          >
          > ... testowalem ta sama wersje na poczatku stycznia i mialem dokladnie takie
          > samo wrazenie, Auto 3d z pseudoambicjami do sportowej jazdy, gielo sie na
          malym
          >
          > rondzie pod supermarketem na prawy bok tak ze prawie zone przez drzwi
          > zgubilem :), to dziwne ale moja wersja 5d zachowuje sie odwrotnie, auto jest
          > wyzsze od 3d a prawie sie nie przechyla na lukach ma tylko tendencje do
          > lekkiego (ledwo wyczuwalnego) bujania na nierownosciach i koleinach.

          Wydaje mi sie ze fiaty z założenia powinny sie bardziej kłaść - założenie jest
          takie że fiat to bardziej auto rodzinne, natomiast alfa bardziej sportowe.
          Dlatego z opisu Twojego widziałem że znaczna większość rzeczy to to samo co AR
          147 tylko że AR nie buja się tak - jest znacznie twardsza co jest fenomenalne
          na zakrętach - trzyma się jak żaba, natomiast na nierównościach za
          silnie "dobija" - ale kto przewidział we Włoszech takie diury jak są w W-wie?
          NAtomiast wydaje mi sie że AR 147 sporo straci w Polsce na sprzedaży po
          pojawieniu się stilo. TO jest bardzo podobne autko.
          Jedyne różnice które mi przychodzą do głowy to wygląd (który jest kwestią
          gustu) i pozycja kierowcy - w Alfie siedzenia mają idealne trzymanie boczne -
          takie wygodne kubełki.
          Jedyna rzecz która mnie zastanawia to spalanie - po pierwsze czy sprawdzałeś
          kiedyś wskazania komputerka i realne zużycie - u mnie (w 1,9 jtd) zaniża komp o
          jakieś 0,5 litra na 100 km. NAtomiast jakoś ciężko mi uwierzyć w to iż 1,6 TS
          spala w mieście poniżej 10 litrów. Miałem ten silnik w 145 i palił mi nie mniej
          niż 11 litrów w mieście natomiast kiedyś postanowiłem sprawdzić ile spali
          żyłując go na maksa - przekroczył 14 litrów! Faktycznie na trasie potrafił
          zejść do 6,5 przy 110 km/h.
          NAtomiast zobaczymy co będzie się działo z Twoim zawieszeniem po
          kilkudziesięciu tysiącach (w brawie wymieniałem zawieszenie po 17 tys. km)

          Pzdr
          bocian
          • Gość: vd Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.waw.cdp.pl 02.10.02, 11:32
            ... roznica dla mnie jest taka, ze alfa to marzenie a fiat to rzeczywistosc i
            to nie ze wzgledu na cene (147) tylko na moje potrzeby, poza tym AR 147 to
            jednak inna liga jesli chodzi o wykonczenie wnetrza, Stilo nie ma sie co prawda
            juz czego wstydzic ale 147 to dla mnie ideal w tej klasie. Ten kokpit,
            kierownica, pokretla......znam kilku milosnikow japonczykow i pancerwagenow,
            ktorzy po wizycie w salonie alfy nie mogli zasanac spokojnie. :)Jesli jeszcze
            nie byles to zajrzyj na www.cuoresportivo.pl, polecam lekture dzialu opinie :)
            pozdrawiam
          • Gość: malko Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 13:05
            > Wydaje mi sie ze fiaty z założenia powinny sie bardziej kłaść - założenie
            jest
            > takie że fiat to bardziej auto rodzinne, natomiast alfa bardziej sportowe.

            Jak do tej pory Fiaty miały fajne sztywne zawieszenie. Przynajmniej te którymi
            jeździłem Tipo, SC, Punto, Bravo/Brava, Multipla. Stilo jest pierwszym Fiatem w
            którym tak buja.


            > Dlatego z opisu Twojego widziałem że znaczna większość rzeczy to to samo co
            AR
            > 147 tylko że AR nie buja się tak - jest znacznie twardsza co jest fenomenalne
            > na zakrętach - trzyma się jak żaba, natomiast na nierównościach za
            > silnie "dobija" - ale kto przewidział we Włoszech takie diury jak są w W-wie?
            Mnie w Warszawie zawsze serce boli. Przynajmniej w prywatnym samochodzie. Co do
            Alfy 147 to uważam, że w tym przypadku osiągnięto świetne prowadzenie auta przy
            zaskakująco wysokim komforcie na nierównościach. Jeździłem też obniżoną i
            utwardzoną 147, to jest dopiero zabawa na zakrętach...

            > NAtomiast wydaje mi sie że AR 147 sporo straci w Polsce na sprzedaży po
            > pojawieniu się stilo. TO jest bardzo podobne autko.

            Jak dla mnie Stilo 3D jest przestronniejsze. Na tylnym siedzeniu mam przed
            kolanami 10 cm wolnego miejsca. Fotel kierowcy ustawiony pode mnie - 182 cm
            wzrostu. No i serwis alfy jest droższy mimo, że większość podzespołów jest taka
            sama.

            > Jedyne różnice które mi przychodzą do głowy to wygląd (który jest kwestią
            > gustu) i pozycja kierowcy - w Alfie siedzenia mają idealne trzymanie boczne -
            > takie wygodne kubełki.

            Alfa 147, o czym juz parę razy pisałem jest nie do przebicia pod względem
            ergonomi za kierownicą. Stilo i cała reszta pozostaje daleko z tyłu. Nic mi się
            tak dobrze nie prowadziło jak 147 i nigdzie nie było mi tak wygodnie. Jedynie w
            jtd jest trochę zbyt głośno, i beżowa tapicerka jest do bani.

            > Jedyna rzecz która mnie zastanawia to spalanie - po pierwsze czy sprawdzałeś
            > kiedyś wskazania komputerka i realne zużycie - u mnie (w 1,9 jtd) zaniża komp
            o
            >
            > jakieś 0,5 litra na 100 km.

            W moim punciaku komputer też jest optymistą, ale tylko w miescie. Na trasie
            rożnice pomiędzy komputerem a dystrybutorem zamykają się góra w 0,2 l.
            Przeważnie 0.1. W mieście największa zaobserwowana róznica to 0.6l. Najwyzsze
            spalanie (z dystrybutora) to 8,2l z klimatyzacją (tylko miasto, punto 16v)

            NAtomiast jakoś ciężko mi uwierzyć w to iż 1,6 TS
            > spala w mieście poniżej 10 litrów. Miałem ten silnik w 145 i palił mi nie
            mniej
            >
            > niż 11 litrów w mieście natomiast kiedyś postanowiłem sprawdzić ile spali
            > żyłując go na maksa - przekroczył 14 litrów! Faktycznie na trasie potrafił
            > zejść do 6,5 przy 110 km/h.

            Znajomi mający te silniki w Bravo/Brava i sienach mówią ze w miescie ciężko
            zejść poniżej 10 litrów. Podobno 11 trzeba przyjąć jako realne spalanie
            miejskie. Niektórzy magicy dochodzą do 13 litrów.

            > NAtomiast zobaczymy co będzie się działo z Twoim zawieszeniem po
            > kilkudziesięciu tysiącach (w brawie wymieniałem zawieszenie po 17 tys. km)

            Podobnie miał kolego z Warszawy jeżdzacy Civicem, ale w tym "dziurawym" miescie
            mnie nic nie zdziwi.
            >
            > Pzdr
            > bocian

            Kurde, Bocian to twoje jtd, zarąbiście się zbiera. Może w przyszłym roku łykne
            156 jtd (to z nowszą turbiną) od kumpla, któremu się leasing kończy.
            • Gość: bocian Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.fw 02.10.02, 14:04
              Gość portalu: malko napisał(a):

              > > Wydaje mi sie ze fiaty z założenia powinny sie bardziej kłaść - założenie
              > jest
              > > takie że fiat to bardziej auto rodzinne, natomiast alfa bardziej sportowe.
              >
              > Jak do tej pory Fiaty miały fajne sztywne zawieszenie. Przynajmniej te
              którymi
              > jeździłem Tipo, SC, Punto, Bravo/Brava, Multipla. Stilo jest pierwszym Fiatem
              w
              >
              > którym tak buja.

              Mówimy o różnych samochodach? Miałem Bravę jeszcze z silnikiem 12V i kładła się
              na zakrętach jak wańka-wstańska! Rzadko jeździłem równie kładącymi sie autami.
              >
              >
              > > Dlatego z opisu Twojego widziałem że znaczna większość rzeczy to to samo c
              > o
              > AR
              > > 147 tylko że AR nie buja się tak - jest znacznie twardsza co jest fenomena
              > lne
              > > na zakrętach - trzyma się jak żaba, natomiast na nierównościach za
              > > silnie "dobija" - ale kto przewidział we Włoszech takie diury jak są w W-w
              > ie?
              > Mnie w Warszawie zawsze serce boli. Przynajmniej w prywatnym samochodzie. Co
              do Alfy 147 to uważam, że w tym przypadku osiągnięto świetne prowadzenie auta
              przy zaskakująco wysokim komforcie na nierównościach. Jeździłem też obniżoną i
              > utwardzoną 147, to jest dopiero zabawa na zakrętach...

              Myślę ze kompromis jest faktycznie maksymalny tylko że to powoduje że nie jest
              to idealne ustawienie na nierówności takie jak np przed skrzyżowaniami w W-wie
              (słynna "tarka"). Zbyt twardo - nie dla mnie tylko dla samochodu który czuje
              jak obrywa.

              >
              > > NAtomiast wydaje mi sie że AR 147 sporo straci w Polsce na sprzedaży po
              > > pojawieniu się stilo. TO jest bardzo podobne autko.
              > >
              > Alfa 147, o czym juz parę razy pisałem jest nie do przebicia pod względem
              > ergonomi za kierownicą. Stilo i cała reszta pozostaje daleko z tyłu. Nic mi
              się tak dobrze nie prowadziło jak 147 i nigdzie nie było mi tak wygodnie.
              Jedynie w jtd jest trochę zbyt głośno, i beżowa tapicerka jest do bani.

              Na szczęście nie mam beżu - moja alfa jest czarna (nie tylko ale to t ylko dla
              znajacych to auto ;-))). CO do głośności - przyzwyczaiłem sie i nie jest tak
              źle póki nie żyłujesz. CO do wygody - zgadzam się a przebieg 40 tys km w
              półtora roku mówi o przyjemności z jazdy ;-)))).

              >
              > > Jedyna rzecz która mnie zastanawia to spalanie - po pierwsze czy sprawdzał
              > eś kiedyś wskazania komputerka i realne zużycie - u mnie (w 1,9 jtd) zaniża k
              > omp o jakieś 0,5 litra na 100 km.
              >
              > W moim punciaku komputer też jest optymistą, ale tylko w miescie. Na trasie
              > rożnice pomiędzy komputerem a dystrybutorem zamykają się góra w 0,2 l.
              > Przeważnie 0.1. W mieście największa zaobserwowana róznica to 0.6l. Najwyzsze
              > spalanie (z dystrybutora) to 8,2l z klimatyzacją (tylko miasto, punto 16v)

              Mówisz o silniku 1,2?
              >
              > NAtomiast jakoś ciężko mi uwierzyć w to iż 1,6 TS
              > > spala w mieście poniżej 10 litrów. Miałem ten silnik w 145 i palił mi nie
              > mniej
              > >
              > > niż 11 litrów w mieście natomiast kiedyś postanowiłem sprawdzić ile spali
              > > żyłując go na maksa - przekroczył 14 litrów! Faktycznie na trasie potrafił
              > > zejść do 6,5 przy 110 km/h.
              >
              > Znajomi mający te silniki w Bravo/Brava i sienach mówią ze w miescie ciężko
              > zejść poniżej 10 litrów. Podobno 11 trzeba przyjąć jako realne spalanie
              > miejskie. Niektórzy magicy dochodzą do 13 litrów.

              Czyli zgadza się z moim autkiem - ale to tragedia. Jeśli porównasz to z moim
              115 konnym jtd który ma 280 Nm a pali w mieście max 8 litrów i to ropy to...

              >
              > Kurde, Bocian to twoje jtd, zarąbiście się zbiera. Może w przyszłym roku
              łykne 156 jtd (to z nowszą turbiną) od kumpla, któremu się leasing kończy.

              Oj zbiera się zbiera, zupełnie nie jak diesel. Mówisz o silniku 115 konnym a
              nie 105? Mam 115 konną, 280 Nm i przyśpieszenia jak 120 konny benzyniak
              natomiast elastyczność o niebo lepszą. Kultura pracy też nie jak z turbiną -
              ciąg jest stały bez nagłego dołączania turbiny - ciężko wyczuć ten moment.
              Silnik polecam bardzo, wypas autka też. Boję się tylko zawieszenia - czuję ze
              wachacze trzeba przejżeć no i nie wiem jak amorki - ale to wina polskich dróg i
              mojego użytkowania autka które należy do dosyś aktywnych.

              Pzdr
              bocian
              • Gość: malko Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 14:55
                >
                > Mówimy o różnych samochodach? Miałem Bravę jeszcze z silnikiem 12V i kładła
                się
                >
                > na zakrętach jak wańka-wstańska! Rzadko jeździłem równie kładącymi sie autami.

                Ja jeździłem brawami 1,2 16v 80KM z dwu oststnich lat produkcji. Zawieszenie
                było super, ale silnik za słaby do tego samochodu, a z klimą i kompletem na
                pokładzie to tragedia.


                >
                > Myślę ze kompromis jest faktycznie maksymalny tylko że to powoduje że nie
                jest
                > to idealne ustawienie na nierówności takie jak np przed skrzyżowaniami w W-
                wie
                > (słynna "tarka"). Zbyt twardo - nie dla mnie tylko dla samochodu który czuje
                > jak obrywa.

                Podobne odczucia mam w punciaku na każdej dziurze.

                >
                > Mówisz o silniku 1,2?

                tak, 1,2 16V 80KM

                > Oj zbiera się zbiera, zupełnie nie jak diesel. Mówisz o silniku 115 konnym a
                > nie 105? Mam 115 konną, 280 Nm i przyśpieszenia jak 120 konny benzyniak
                > natomiast elastyczność o niebo lepszą. Kultura pracy też nie jak z turbiną -
                > ciąg jest stały bez nagłego dołączania turbiny - ciężko wyczuć ten moment.
                > Silnik polecam bardzo, wypas autka też. Boję się tylko zawieszenia - czuję ze
                > wachacze trzeba przejżeć no i nie wiem jak amorki - ale to wina polskich dróg
                i
                >
                > mojego użytkowania autka które należy do dosyś aktywnych.

                Tak mówię o JTD 115KM z turbiną o zmiennej geometrii. Dokładnie ten sam silnik
                co w twoim wózku. W danych producenta zbiera się lepiej od benzyny 120 KM i o
                0,5sek do setki gorzej niż benzyna 2.0. Jak wsiadłem do tego pierwszy raz to
                zaraz szybko hamowałem. Nie spodziewałem się osiągnąć dieslem 120 km/h w tak
                krótkim czasie i to w środku miasta. Jestem chory na ten samochód. Nie wiem jak
                teraz, ale kiedy kupowałem punciaka, to tę alfę mogłem mieć 12 tys. pln taniej
                niż w cenniku. Niestety wciąż jestem za cienki finansowo... :-(

                Zobaczę w domu czy w Compakt 98 (program do serwisu Alfy) jest twoja alfka (mam
                wersję chyba z 2001r). Jeżeli będzie to moge Ci nagrać płytkę. To taki sofcik w
                który wpisujesz model, rocznik lub nr nadwozia i dostajesz listę częsci
                zamiennych pasujących do twojego wózka, wraz z rysunkami i większością cen
                sugerowanych przez FAP. Co prawda nowsze modele nie mają wszystkich rysunków
                ale i tak się może przydac.

                >
                > Pzdr
                > bocian
                • Gość: bocian Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.fw 02.10.02, 15:40
                  Dzięki wielkie z apropozycję malko ale jedyną rzecz na która cały czas się
                  zbieram są alusy - nie podobały mi się seryjne więc poprosiłem o zdjęcie ich i
                  teraz nie mam nawet za bardzo kiedy sie za to zabrać. A przed zimą to nie ma
                  sensu.
                  NAtomiast co do innych gadżetów - myślałem czy jej nie kupić chipa
                  zwiększającego moc tego autka do 143 kucyków ale za dużo się nasłuchałem o
                  niszczeniu silnika zwiększonymi temperaturami i ciśnieniem które powoduje
                  niedomykanie się zaworów itd. Więc chyba to ominę.
                  Pzdr
                  • Gość: kazara Kup Fiata - 3 lata i nie ma grata IP: 62.29.248.* 02.10.02, 16:29
                    Ten tytuł napisałem tylko dlatego ,że mam doczynienia z produkcją Fiatów . I
                    naprawdę nawet służobym bym się bał jechac w daleką trasę . Chodzi głównie o to
                    jak Włosi podchodzą do jakości montażu.
                    Pozdr
                    KZ
                    • Gość: mAbZ Re: Kup Fiata - 3 lata i nie ma grata IP: *.tnt1.stk3.da.uu.net 02.10.02, 18:12
                      > Chodzi głównie o to jak Włosi podchodzą do jakości montażu.

                      We Włoszech pracujesz?! Ale co prawda to prawda.
                      Porównując np. włoskiego i polskiego Uno, ten drugi jakoś trzykrotnie szybciej
                      rdzewieje...
                      Na szczęście Stilo nie jest produkowane w Polsce :-b
                    • Gość: malko Re: Kup Fiata - 3 lata i nie ma grata IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 11:49
                      Gość portalu: kazara napisał(a):

                      > Ten tytuł napisałem tylko dlatego ,że mam doczynienia z produkcją Fiatów . I
                      > naprawdę nawet służobym bym się bał jechac w daleką trasę . Chodzi głównie o
                      to
                      >
                      > jak Włosi podchodzą do jakości montażu.
                      > Pozdr
                      > KZ

                      Faktem jest że moje SC (produkcja w Polsce) przez trzy lata eksploatacji nie
                      wydawało żadnych niepożądanych dźwięków, a włoski punciak ma od tygodnia
                      jakiegoś swierszcza. Chyba faktycznie makarony mniej się przykładają. Na
                      pocieszenie powiem, że w nówce Corollce na jeździe próbnej świerszczy było
                      kilka i to głosniejszych.
                  • Gość: malko Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 11:45
                    Gość portalu: bocian napisał(a):

                    > Dzięki wielkie z apropozycję malko ale jedyną rzecz na która cały czas się
                    > zbieram są alusy - nie podobały mi się seryjne więc poprosiłem o zdjęcie ich
                    i
                    > teraz nie mam nawet za bardzo kiedy sie za to zabrać. A przed zimą to nie ma
                    > sensu.
                    > NAtomiast co do innych gadżetów - myślałem czy jej nie kupić chipa
                    > zwiększającego moc tego autka do 143 kucyków ale za dużo się nasłuchałem o
                    > niszczeniu silnika zwiększonymi temperaturami i ciśnieniem które powoduje
                    > niedomykanie się zaworów itd. Więc chyba to ominę.
                    > Pzdr

                    Mój kumpel seryjne ma na zimę, na lato poszedł w OZy. Fajne ale wolałbym trochę
                    inny model - takie słoneczka z prostokątnymi "szprychami", on ma trapezowe.
                    Czipa sobie odpuść.
                    Płytka zupełnie gratis gdybys chciał. Ja jakis taki niekomercyjny jestem.
    • Gość: Lucyna Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.toya.net.pl 02.10.02, 20:05
      Kto sponsorowal ten wywod?
      • Gość: vd ..wujek Giovanni IP: *.waw.cdp.pl 03.10.02, 09:02
        ...nie znasz, mieszka w Turynie
        • Gość: tez Re: ..wujek Giovanni IP: 134.65.105.* 04.10.02, 15:23
          mialem Uno wloskie diesel w latach 92-97
          przejechalem ponad 100 tys i nigdy nic sie nie dzialo poza przepalonymi swieczkami zarowymi
          i wymiana zarowek. Normalnie wymienialem zuzywajace sie klocki i inne duperele.
          \
          Do Fiata zniechecil mnie widok wypadku ktorego bylem swiadkiem. Punto wjechalo w renowke
          i bylo krotsze o metr. W renowce tylko zderzak do wymiany ...
          ni c wiecej nie moge zarzucic fiatowi
          jezdzilem nowa Astra ktora byla 3 razy na gwarancji naprawiana, fordem scorpio ktory byl niezawodny i
          najwygodniejszy ze wszystkiego czym jezdzilem (tylko potrafil zarzucic tylem), peugotem 306 ktory ciagle
          cos mial z przednim prawym zawieszeniem, teraz mam " skandynawa" ktory pali duzo i jezdzi jak rakieta w
          dodatku nie psuje sie i nie swierszczy
          • Gość: cOlo Re: ..wujek Giovanni IP: 217.8.178.* 05.10.02, 15:27
            > Do Fiata zniechecil mnie widok wypadku ktorego bylem swiadkiem. Punto
            wjechalo
            > w renowke
            > i bylo krotsze o metr. W renowce tylko zderzak do wymiany ...
            > ni c wiecej nie moge zarzucic fiatowi

            Przod wspolczesnych samochodow ma kontrolowana strefe zgniotu.
    • Gość: 300M Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 05.10.02, 22:18
      Jednym zdaniem - Stilo - Mercedes południa.
      Ale mnie i tak nic nie jest w stanie przekonać że jest jednak inaczej, mniej
      różowo.No cóż ....de gustibus .....
      • Gość: vd Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.waw.cdp.pl 07.10.02, 09:17
        ... i powiedzial Pan:" zaprawde powiadam wam wiara slepa jest, cudow sama nie
        czyni... "" i rzucil link
        motoryzacja.interia.pl/id/wiadomosci/news0/www/wys?inf_id=309895
        • Gość: Krzysiek Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: 213.241.26.* 07.10.02, 11:29
          To chyba nie toyota a fiat i nie yaris a punto, kurna.
        • Gość: polokokt Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.pjwstk.edu.pl 07.10.02, 12:32
          Hmy, argument srednio do mnie przemawiajacy. Jakis czas temu fiat wzywal
          samochody do serwisu, bo korodowaly (czy co tam sie z nimi dzialo) przewody
          hamulcowe w polaczeniu z sola do posypywania drog w zimie.
          • Gość: vd Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.waw.cdp.pl 07.10.02, 12:57
            przyklad mial uswiadomic ze nie wszystkie koty sa czarne, a obiegowe opinie
            prawdziwe. Jak to mawiaja Slowacy "...Shit happens..." :)
            • Gość: polokokt Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.pjwstk.edu.pl 07.10.02, 13:00
              A jak tak to zgoda.
            • Gość: Lennon Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: *.toya.net.pl 07.10.02, 14:53
              Mysle, ze dla nas to dobrze jak sie wyrownuje stawka. Bedzie taniej i jeszcze
              lepiej.
              • Gość: vd Re: STILO - wrazenia po 9000 km IP: 213.134.142.* 07.10.02, 16:16
                Gość portalu: Lennon napisał(a):

                > Mysle, ze dla nas to dobrze jak sie wyrownuje stawka. Bedzie taniej i jeszcze
                > lepiej.

                ... i oto chodzi, podpisuje sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka