Dodaj do ulubionych

O je�dzie na �wiatłach przeciwmgłowych.

IP: *.localdomain / 200.0.0.* 15.10.02, 11:52
Zwracam się z apelem do wszystkich użytkowników samochodów.
Sam dużo jeżdżę i najbardziej denerwuje mnie sytuacja, kiedy pomimo braku mgły kto� jedzie używajšc �wiateł przeciwmgłowych. Jest to ucišżliwe szczególnie w nocy.

Mam dwa apele:
1. Panowie "rajdowcy" trochę zrozumienia dla jadšcych z przeciwka. 2. Pozostali tępcie ich i dajcie im długimi po oczach.
Obserwuj wątek
    • Gość: kicaj Re: O je�dzie na �wiatłach przeciwmgłowych. IP: *.opm.pl 15.10.02, 11:55
      Zawsze takiemu swiece dlugimi.
    • hiszpan25 Re: O jedzie na światłach przeciwmgłowych. 15.10.02, 11:57
      tępie takich dekli, tępie.... dzisiaj jechał za mna Polonez na przeciwmgielnych
      i pozycji (1 z lewej strony) a było to przed 7 rano... Idiotów nie sieją oni
      sami się rodzą... szkoda że Darwin tak żadko takich eliminuje z dalszej gry...


      PZDR
    • Gość: 130rapid Mściciel jestem IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 12:07
      Ostatnio wymijałem takiego "przeciwmgielnego" po zmierzchu, uwieszonego na
      ogonie jakiegoś biednego samochodu (jego kierowca widział chyba tylko cień
      swojego wozu w tych halogenach z tyłu). Jakież to jadowite paskudztwo było i
      źle ustawione!
      Na kilka metrów przed wyminięciem "przeciwmgielny" dostał ode mnie długimi po
      oczach. Mam nadzieję, że bolało (łącznie ponad 300 W). Normalnie to taki wredny
      nie jestem - włączam na parę sekund swoje przeciwmgielne na zasadzie: "Mam, ale
      się nie chwalę".
    • maxturysta Re: O je�dzie na �wiatłach przeciwmgłowych. 15.10.02, 12:12

      • Gość: Kicur Re: O jeździe na światłach przeciwmgłowych. IP: *.bielsko.msk.pl 15.10.02, 19:50
        maxturysta napisał:

        >
        >
      • Gość: Wiolka Re: O je�dzie na �wiatłach przeciwmgłowych. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 13:29
        maxturysta napisał:

        >
        >
    • Gość: Sławek Re: O je�dzie na �wiatłach przeciwmgłowych. IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 15.10.02, 18:17
      Ten wątek przewijał się już tu kilka razy.
      Bardzo mnie to denerwuje i zawsze traktuje takich pedałów długimi.Gwoli
      ścisłości dodam,że jest u nas w mieście taki niedowartościowany policjant! w
      niebieskiej Cordobie SX jeżdżący w słoneczne dni na p.p.mgielnych oraz drugi w
      kilkunastoletnim CRXie.

      pozdrawiam
      • Gość: 130rapid Re: O je�dzie na �wiatłach przeciwmgłowych. IP: *.visp.energis.pl 17.10.02, 10:32
        Gość portalu: Sławek napisał(a):

        > Gwoli ścisłości dodam,że jest u nas w mieście taki niedowartościowany
        policjant! w niebieskiej Cordobie SX jeżdżący w słoneczne dni na p.p.mgielnych
        oraz drugi w kilkunastoletnim CRXie.
        > pozdrawiam

        Biedni, pewnie jeszcze nie znależli gdzie jest wyłącznik!
        • qrakki999 Re: O je�dzie na �wiatłach przeciwmgłowych. 17.10.02, 12:44
          'poza obszarem zabudowanym podczas mgły dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe w
          czasie wyprzedzania lub omijania.' - wg. KD!

          1. Nooo! wyprzedzanie w czasie takiej mgły ze az trzeba trabic - toz to
          zabojstwo i samobojstwo!:)
          2. Qrna jak mam trabę na środku kierownicy to jak mam podczas wyprzedzania
          operować by bezpiecznie prowadzic /+ pkt. 1/ = abstrakcja:)

          Jak widać Panie Kicur właśnie nie zawsze powinnismy stosować się do wszystkich
          przepisów! Niektóre z nich są bezmyślne:(

          więc lepiej nie jeździć na pmgielnych i nie oślepiać w czasie deszczu /ktoś tu
          dał bdobry przykład!!!/! gwarantowane, że za to mandatu nie dostaniesz:)))

          pzdr.
          Q
          • Gość: Kicur Re: O je�dzie na �wiatłach przeciwmgłowych. IP: *.bielsko.msk.pl 18.10.02, 00:15
            qrakki999 napisał:

            > 'poza obszarem zabudowanym podczas mgły dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe
            w
            > czasie wyprzedzania lub omijania.' - wg. KD!
            >
            > 1. Nooo! wyprzedzanie w czasie takiej mgły ze az trzeba trabic - toz to
            > zabojstwo i samobojstwo!:)
            > 2. Qrna jak mam trabę na środku kierownicy to jak mam podczas wyprzedzania
            > operować by bezpiecznie prowadzic /+ pkt. 1/ = abstrakcja:)
            >
            > Jak widać Panie Kicur właśnie nie zawsze powinnismy stosować się do
            wszystkich
            > przepisów! Niektóre z nich są bezmyślne:(
            >
            > więc lepiej nie jeździć na pmgielnych i nie oślepiać w czasie deszczu /ktoś
            tu
            > dał bdobry przykład!!!/! gwarantowane, że za to mandatu nie dostaniesz:)))
            >
            > pzdr.
            > Q

            Uhhmmm... :)) I jeszcze jak oślepię kogoś w trakcie mgły - to będą jaja, no
            nie?? (Wszak ulewa i normalna mgła powoduje podobne pogorszenie przejrzystości
            powietrza)
            Proponuję jeszcze zastosować się do nauki i rad innego Forumowicza z wątku o
            tym samym tytule, któremu - cytuję - nie przeszkadza, że ktoś w nocy, kto
            jedzie z na przeciwka, ma włączone światła drogowe: przyzwyczaił się :)))))))

            He, he... Ale jest wesoło: przecież nikt Ci się nie każe: jednocześnie jechać i
            trąbić klaksonem. Ze wszystkich zalet będzie każdy rozliczany osobiście. Z
            błędów niestety też.... ;)))))))
            Pzdr. :)))
            • qrakki999 Re: Pewnie ze wesoło... 18.10.02, 09:35
              Gość portalu: Kicur napisał(a):

              > Uhhmmm... :)) I jeszcze jak oślepię kogoś w trakcie mgły - to będą jaja, no
              > nie?? (Wszak ulewa i normalna mgła powoduje podobne pogorszenie
              przejrzystości
              > powietrza)
              > Proponuję jeszcze zastosować się do nauki i rad innego Forumowicza z wątku o
              > tym samym tytule, któremu - cytuję - nie przeszkadza, że ktoś w nocy, kto
              > jedzie z na przeciwka, ma włączone światła drogowe: przyzwyczaił się :)))))))
              >
              > He, he... Ale jest wesoło: przecież nikt Ci się nie każe: jednocześnie jechać
              i
              >
              > trąbić klaksonem. Ze wszystkich zalet będzie każdy rozliczany osobiście. Z
              > błędów niestety też.... ;)))))))
              > Pzdr. :)))

              Panie Kicur...bardzo:))

              Ale mam wrazenie,ze zle mnie zrozumiałes.
              Nie kazda mgła i nie kazdy deszcz wymaga włączania pmgielnych - niestety
              niektórzy sa chyba zbytnimi formalistami i stosuja sie do kazdego przepisu bez
              wzgledu na intesnsywnosc zjawiska a nierzadko bez wyobrazni! Bo moj wzrok nie
              przyzwyczaił sie do bezmyslnego uzywania przednich pmgielnych w czasie gdy
              tylko jezdnia robi sie mokra:)

              A 'Jasio' który przyzwyczaił sie do drogowych - niech zdjemie okulary przeciw
              słoneczne albo idzie do optyka:)))

              A co do klaksonu - klasycznie złapałes mnie Pan za słowka /dobrze ze tylko za
              nie:)/ - rozumiem ze mam podtrąbywać klaksonem! Tylko mi bardziej zależy na
              innym aspekcie tej sprawy - wyprzedzaniu przy tak mocnej mgle lub opadach, ze
              niezbędne jest właczenie swiateł pmgielnych i poprukiwanie klaksonem:))

              'Ze wszystkich zalet będzie każdy rozliczany osobiście. Z
              > błędów niestety też.... ;)))))))'

              No własnie

              pzdr.
              Q



              • Gość: Kicur Re: Pewnie ze wesoło... IP: *.bielsko.msk.pl 18.10.02, 11:49
                qrakki999 napisał:

                > Gość portalu: Kicur napisał(a):
                >
                > > Uhhmmm... :)) I jeszcze jak oślepię kogoś w trakcie mgły - to będą jaja, n
                > o
                > > nie?? (Wszak ulewa i normalna mgła powoduje podobne pogorszenie
                > przejrzystości
                > > powietrza)
                > > Proponuję jeszcze zastosować się do nauki i rad innego Forumowicza z wątku
                > o
                > > tym samym tytule, któremu - cytuję - nie przeszkadza, że ktoś w nocy, kto
                > > jedzie z na przeciwka, ma włączone światła drogowe: przyzwyczaił się :))))
                > )))
                > >
                > > He, he... Ale jest wesoło: przecież nikt Ci się nie każe: jednocześnie jec
                > hać
                > i
                > >
                > > trąbić klaksonem. Ze wszystkich zalet będzie każdy rozliczany osobiście. Z
                >
                > > błędów niestety też.... ;)))))))
                > > Pzdr. :)))
                >
                > Panie Kicur...bardzo:))
                >
                > Ale mam wrazenie,ze zle mnie zrozumiałes.
                > Nie kazda mgła i nie kazdy deszcz wymaga włączania pmgielnych - niestety
                > niektórzy sa chyba zbytnimi formalistami i stosuja sie do kazdego przepisu
                bez
                > wzgledu na intesnsywnosc zjawiska a nierzadko bez wyobrazni! Bo moj wzrok nie
                > przyzwyczaił sie do bezmyslnego uzywania przednich pmgielnych w czasie gdy
                > tylko jezdnia robi sie mokra:)
                >
                > A 'Jasio' który przyzwyczaił sie do drogowych - niech zdjemie okulary przeciw
                > słoneczne albo idzie do optyka:)))
                >
                > A co do klaksonu - klasycznie złapałes mnie Pan za słowka /dobrze ze tylko za
                > nie:)/ - rozumiem ze mam podtrąbywać klaksonem! Tylko mi bardziej zależy na
                > innym aspekcie tej sprawy - wyprzedzaniu przy tak mocnej mgle lub opadach, ze
                > niezbędne jest właczenie swiateł pmgielnych i poprukiwanie klaksonem:))
                >
                > 'Ze wszystkich zalet będzie każdy rozliczany osobiście. Z
                > > błędów niestety też.... ;)))))))'
                >
                > No własnie
                >
                > pzdr.
                > Q

                Nie, nie... :))) Oczywiście, że (ja) nie włączam p.mgielnych jak tylko zacznie
                kropić, tylko dopiero jak co najmniej "pada intensywnie" - bo po co: wtedy MOGĄ
                oślepiać, bo jak np. kropi, to widoczność jest b. podobna jak NIE kropi :))
                Co do klaksonu też bym coś odpowiedział, ale chyba nie do końca jarzę kontekst
                Twojej wypowiedzi (tej wyżej), a nie chcę wyskoczyć, jak... Jasio z
                długimi ;))))))

                He, he...
                Pzdr.
                Kicur :)))))))
                • qrakki999 Re: Pewnie ze wesoło... 18.10.02, 12:07
                  Ech Panie Kicur:)

                  niewyspany jestem i moze nieskladnie piszę:))

                  ale z tego co czytam o to samo nam chyba chodzi - ZDROWY ROZSĄDEK na drodze:)

                  ale jak Cie spotkam to oslepie -choc pmgielnych nie mam:))

                  pzdr.
                  Q
                  • Gość: Kicur Re: Pewnie ze wesoło... IP: *.bielsko.msk.pl 18.10.02, 12:12
                    qrakki999 napisał:

                    > Ech Panie Kicur:)
                    >
                    > niewyspany jestem i moze nieskladnie piszę:))
                    >
                    > ale z tego co czytam o to samo nam chyba chodzi - ZDROWY ROZSĄDEK na drodze:)
                    >
                    > ale jak Cie spotkam to oslepie -choc pmgielnych nie mam:))
                    >
                    > pzdr.
                    > Q

                    No tak - o to samo nam chodzi; Zgadzam się :))
                    Ale jak Cię spotkam w nocy, to włączę sobie drogowe, a Tobie... nie powinno to
                    przeszkadzać, o ile będziesz wiózł "Jasia". ;))))))))
                    Pzdr.
                    • qrakki999 Re: Pewnie ze wesoło... 18.10.02, 12:24
                      Ja zawsze mam swojego 'Jasia' ze sobą - buhahaha;)
                      pzdr
                      Q
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka