SUZUKI SWIFT - dobry wóz?

18.10.02, 13:23
Zastanawiam się nad kupnem Suzuki Swifta z silnikiem 1.3 lub ew. 1.0 w wersji
5drzwiowej. Czy znajdą się wśród forumowiczów chętni do podzielenia się
swoimi doświadczeniami, opiniami, spostrzeżeniami i wszystkim związanym z tym
tematem. Gdybyście mieli do wyboru teraz jeszcze raz wziążć Swifta albo Fiata
UNO 1.0/1.4 5d to cobyście wzięli?

Pozdrawiam
greg
    • Gość: grogreg po raz kolejny....... IP: proxy / 212.160.165.* 18.10.02, 15:04
      .......potwierdzam, ze to dobry, jesli nie najlepszy samochod w swojej klasie.
      Przejechalem nim juz 50 000km i nie zepsula sie w nim zadna czesc. Pali srednio
      5 l (cykl mieszeany silnik 1,0) dynalike do 100 km/h ma wystarczajaca.
      Jedyne co mnie drazni to jedo mala odpornosc na uszkodzenia (stluczki) i
      wysokie koszty serwisu.

      Jesli jest szczesliwym czlowiek i troche Cie to znudzilo kup sobie UNO.
    • Gość: Nina Re: SUZUKI SWIFT - dobry wóz? IP: *.toya.net.pl 18.10.02, 15:59
      Bardzo dobry samochod.Zero awaryjnosci,w 12 letnim egzemplarzu (1.6) wymienione
      zostaly dwa amortyzatory,koncowki drazkow i sworzen.No i pasek
      rozrzadu.Problemem moze byc korozja.Poza tym jest to dosc lekkie auto i przy
      duzym wietrze trzeba mocno kierownice trzymac:))Przyspieszenie
      doskonale.Spalanie smieszne-na trasie ok.5,5l.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Janek Re: SUZUKI SWIFT - dobry wóz? IP: *.ixds.p.lodz.pl / 192.168.1.* 22.10.02, 22:58
      Wybierz Swifta, to naprawde dobry samochod w swojej klasie. A o UNO to zapomnij
    • remo29 Re: SUZUKI SWIFT - dobry wóz? 23.10.02, 10:19
      Już to pisałem - mam swifta 1.0 '98 i przejechane 100kkm. Wymieniłem
      zapalniczkę i ostatnio pasek rozdrządu. Nie dlatego że pieprznął - bardziej
      profilaktycznie. Spalanie między 5 (spokojnie) a 7 (gaz do dechy, 140-150 km/h
      non stop). Serwis drogi, ale carman czy feuVert robi o wiele taniej i też
      dobrze. Plastiki w uno trzeszczą tak samo, więc tu różnicy zbytniej nie ma.
      Swift (za te pieniądze) konkurenta nie ma. Równie dobrze sprawia się toyota
      starlet, ale jest droższa.
      • Gość: gregyoda SUZUKI SWIFT - dobry wóz? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 09:52
        Dzięki za Wasze opinie.
        Zaskoczony jestem tak pozytywnymi wrażeniami.
        Generalnie podoba mi się ten samochodzik i prawdopodobnie chciałbym kupić sobie
        jakiegoś 5-6latka na wiosnę. Niestety z przykrością stwierdzam, że przeglądając
        prasę motoryzacyjną sprzdawców tych autek nie ma zu duzo. I tu się zastanawiam:
        czy SWIFT to model niezbyt popularny u nas, czy tak dobry, że ludzie nie chcą
        się go pozbywać?? Co sądzicie o tym?
        Aha, jeszcze jedna kwestia: planowałbym założenie mimo wszystko instalacji
        gazowej do niego, co wy na to?

        Dzięki za Wasze opinie.
        Pozdrawiam-Greg
        • Gość: grogreg Re: SUZUKI SWIFT - dobry wóz? IP: proxy / 212.160.165.* 30.10.02, 10:03
          Zrob najpierw kalkulacje po ilu kilimetrach sie to zworci. Ja jezdze swiftem
          1,0 i wyszlo mi ze instala gazowa zwroci sie mi po 30 000km. Jakis rok jazdy.
      • Gość: gregyoda SUZUKI SWIFT - dobry wóz? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 09:55
        Dzięki za Wasze opinie.
        Zaskoczony jestem tak pozytywnymi wrażeniami.
        Generalnie podoba mi się ten samochodzik i prawdopodobnie chciałbym kupić sobie
        jakiegoś 5-6latka na wiosnę. Niestety z przykrością stwierdzam, że przeglądając
        prasę motoryzacyjną sprzdawców tych autek nie ma zu duzo. I tu się zastanawiam:
        czy SWIFT to model niezbyt popularny u nas, czy tak dobry, że ludzie nie chcą
        się go pozbywać?? Co sądzicie o tym?
        Aha, jeszcze jedna kwestia: planowałbym założenie mimo wszystko instalacji
        gazowej do niego, co wy na to?

        Dzięki za Wasze opinie.
        Pozdrawiam-Greg
      • Gość: gregyoda SUZUKI SWIFT - dobry wóz? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 09:57
        Dzięki za Wasze opinie.
        Zaskoczony jestem tak pozytywnymi wrażeniami.
        Generalnie podoba mi się ten samochodzik i prawdopodobnie chciałbym kupić sobie
        jakiegoś 5-6latka na wiosnę. Niestety z przykrością stwierdzam, że przeglądając
        prasę motoryzacyjną sprzdawców tych autek nie ma zu duzo. I tu się zastanawiam:
        czy SWIFT to model niezbyt popularny u nas, czy tak dobry, że ludzie nie chcą
        się go pozbywać?? Co sądzicie o tym?
        Aha, jeszcze jedna kwestia: planowałbym założenie mimo wszystko instalacji
        gazowej do niego, co wy na to?

        Dzięki za Wasze opinie.
        Pozdrawiam-Greg
        • remo29 Re: SUZUKI SWIFT - dobry wóz? 29.10.02, 10:12
          Gość portalu: gregyoda napisał(a):

          > czy SWIFT to model niezbyt popularny u nas, czy tak dobry, że ludzie nie chcą
          > się go pozbywać??

          Raczej to drugie. Dopóki sam nie zacząłem nim jeździć też myślałem że to rzadko
          spotykane auto.

          > Aha, jeszcze jedna kwestia: planowałbym założenie mimo wszystko instalacji
          > gazowej do niego, co wy na to?

          No bez przesady... Chyba że butle umieścisz na dachu ;)
          • Gość: cc Re: SUZUKI SWIFT - na gaz? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 22:24
            Po pierwsze, nie wpadajcie ludzie w przesadę. Jak można do auta, które spala
            średnio ponizej 6,0 litrów i przyspiesza w 11,5 s do 100 km/h pakować GAZ? Nie
            chodzi o miejsce w bagażniku, bo nie jest go aż tak mało (widziałem Civika z
            1993 roku - 3d - z gazem i Seicento), ale po co??
            • remo29 Re: SUZUKI SWIFT - na gaz? 30.10.02, 08:31
              Gość portalu: cc napisał(a):

              > Po pierwsze, nie wpadajcie ludzie w przesadę. Jak można do auta, które spala
              > średnio ponizej 6,0 litrów i przyspiesza w 11,5 s do 100 km/h pakować GAZ?

              Moje "bez przesady" dotyczyło właśnie hiperograniczania ograniczonego spalania.
              A ten "zbiornik na dachu" to żart. Inna sprawa, że bagażnik swifta jest dość
              nieregularnych kształtów i wsadzenie tam jeszcze zbiornika z gazem to pomyłka
              zamieniająca toto w schowek na rękawiczki albo chlebak turystyczny...
              • Gość: gregyoda Re: SUZUKI SWIFT - na gaz? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.02, 09:09
                A nie można by wsadzić butli w miejsce koła zapasowego?
                Obecnie w UNO mojego ojca jest butla(beczułka) w bagażniku. Fakt, zabiera
                gdzieś ze 2/5 całości bagażnika, sle nie jest źle. Cosik tam jeszcze można
                upchać. Szczerze mówiąc, nie wiem jak wygląda bagażnik Swifta i co tam by sie
                jeszcze zmieściło po ewnwtualnym założeniu butli?
                Piszecie, że swifciak pali gdzieś 5-6 literków na 100 km. tj.razy 3,30 zeta za
                litr benzynki = do 20 zeta. Gazik kosztowałby z 10 zeta. Czyli 2:1 na korzyśc
                gazu! Przy większych odległościach to jednak musi byc opłacalne?
                • remo29 Re: SUZUKI SWIFT - na gaz? 30.10.02, 09:32
                  Gość portalu: gregyoda napisał(a):

                  > Szczerze mówiąc, nie wiem jak wygląda bagażnik Swifta i co tam by sie
                  > jeszcze zmieściło po ewnwtualnym założeniu butli?

                  Bagażnik jest długi, szeroki, ale płaski; po obu stronach wystają nadkola i
                  wytłoczenia mocowania amortyzatorów. Wsadzanie buteleczki (nie mylić z butlą)
                  ma sens, jeśli robi się krótkie trasy. Nie wyobrażam sobie 500 km trasy z
                  rzadko rozmieszczonymi stacjami paliw. Poza tym patrzę na bagażnik z persektywy
                  MOICH potrzeb i DLA MNIE jest za mały. Jeśli masz zamiar wozić w bagażniku
                  teczkę z dokumentami + piłkę do kosza, to w zupełności wystarczy miejsca i na
                  gaz.

                  > litr benzynki = do 20 zeta. Gazik kosztowałby z 10 zeta. Czyli 2:1 na korzyśc
                  > gazu! Przy większych odległościach to jednak musi byc opłacalne?

                  Wiesz..., bez urazy, ale za 10 zł masz zgrzewkę wody mineralnej, a to 12
                  litrów! Taniej zatem jest pachać...
                  Myślę, że nie można przesadzać z tym "szkockim" podejściem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja