Dodaj do ulubionych

mam żone i dwa psy - i co dalej?

IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 09:54
Jaki kupić samochód? Kombi, czy sedana? Jak kupię kombi, to logiczne, że z
tyłu będą jeździć obydwa psy, ale jak mi przyjdzie jechać gdzieś z większą
ilością bagaży, to co - zwale je na tylne siedzenie (no bo z tyłu już są
psy)? A jeśli kombi (w granicach 20 tys.) - to jakie - duży silnik i
przerabiać na gaz, czy diesla (TDI)? A może jednak sedana - wszystko jest na
swoim miejscy - psy na tylnej kanapie, w bagażniku bagaże - tylko jak wtedy
kogoś podwieźć? No i co dalej sedana diesla, czy na gaz? Kto mi pomoże
rozwiązać ten problem, hę?
Obserwuj wątek
    • Gość: sandwich Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 31.10.02, 10:09
      A co z żoną ?
    • Gość: Olek Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 10:12
      Czytając twoją wypowiedź od razu narzuca się pytanie - "jaki pies ?", ponieważ
      twoje zmartwienia wydają się dość dziwne !.
      • Gość: okee Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 10:18
        Dwa labradory - suki. Na szczęscie nie są zbyt wielkie.
        Jest to problem, bo przecież chciałbym znależć najlepsze rozwiązanie - dlatego
        pytam, może mi ktoś z doświadczenia podpowie...
        • Gość: Olek Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 10:46
          Gość portalu: okee napisał(a):

          > Dwa labradory - suki. Na szczęscie nie są zbyt wielkie.
          > Jest to problem, bo przecież chciałbym znależć najlepsze rozwiązanie -
          dlatego
          > pytam, może mi ktoś z doświadczenia podpowie...
          Nie do końca mnie zrozumiałeś. Plecam skecz pt.: "Sęk".
        • vwdoka Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? 31.10.02, 14:28
          Ja mam żonę, dwa psy i kotkę, tyle że Labrador i Golden Retriever.
          W tej chwili mam sedana, ale zmieniam go na kombi (może vana...), a psy i tak
          będą jeździć na tylnej kanapie....
          Pozdrawiam,
          vwdoka
        • vwdoka Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? 31.10.02, 14:47
          Ja mam żonę, dwa psy i kotkę, tyle że Labrador i Golden Retriever.
          W tej chwili mam sedana, ale zmieniam go na kombi (może vana...), a psy i tak
          będą jeździć na tylnej kanapie....
          Pozdrawiam,
          vwdoka
        • vwdoka Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? 31.10.02, 14:49
          Ja mam żonę, dwa psy i kotkę, tyle że Labrador i Golden Retriever.
          W tej chwili mam sedana, ale zmieniam go na kombi (może vana...), a psy i tak
          będą jeździć na tylnej kanapie....
          Pozdrawiam,
          vwdoka
        • vwdoka Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? 31.10.02, 14:50
          Ja mam żonę, dwa psy i kotkę, tyle że Labrador i Golden Retriever.
          W tej chwili mam sedana, ale zmieniam go na kombi (może vana...), a psy i tak
          będą jeździć na tylnej kanapie....
          Pozdrawiam,
          vwdoka
    • greenblack Autosan! 31.10.02, 10:53
    • Gość: Wojtas Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: proxy / *.gov.pl 31.10.02, 11:15
      do budy!!!!
    • default Re: ja mam trzy psy.... 31.10.02, 11:36
      ...i chociaż nie mam kombi to i tak wiem, że za nic nie chciałyby tam z tyłu
      jezdzić. Tylko jeden posłusznie siada na tylnej kanapie, pozostałe dwa
      awanturują się o to, który będzie siedział koło mnie z przodu. Często siedzą
      obydwa, spychając się nawzajem. Więc może najpierw zorientuj się (np.
      pożyczając jakiś samochód) , gdzie Twoje psy zechcą podróżować i do tego
      dostosuj rodzaj auta ;)))
    • Gość: Wiatr Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.mentor.torun.pl 31.10.02, 16:03
      Czy lepiej mieć...
      jedną żonę i dwa psy, czy
      dwie żony i jednego psa?
      Sprawdzając, czy psy będą chciały siedzieć w samochodzie, lepiej sprawdzić, czy
      żona (dwie?) będą chciały siedzieć w samochodzie.
      A obok siebie nie usiądą na pewno.
      • greenblack Dla odważnych 31.10.02, 16:11
        Psy można wozić w sedanie w bagażniku. Otwierasz otwór do przewożenia nart i
        nie powinny się udusić. Jak nie, to zawsze zostaje boks na dachu. Wykręcasz
        kilka dziurek i masz spokój. Poza tym nie słychać, jak szczekają, jęczą i nie
        pobrudzą Ci tapicerki.
    • Gość: NXA Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 18:08
      Nie bądź sknera. Kup psiskom po PUNCIAKU i problem z głowy. To zmyślme psy,
      szybko nauczą się jeździć.
    • Gość: robert druga żona to przesada - pójdź tym razem w dzieci IP: *.acn.pl / 10.133.137.* 31.10.02, 18:13
      • Gość: weda Re: druga żona to przesada - pójdź tym razem w dz IP: *.silesnet.cz 31.10.02, 21:58
        Stary - pomysl lepiej o dzieciach - czas leci.
    • Gość: leszeq Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.pl 31.10.02, 22:20
      psy możesz wozić na tylnej kanapie, żonę do bagażnika. Zostanie jeszcze trochę
      miejsca na bagaż. A jak się trafi ktoś atrakcyjny do podwiezienia to na
      przednim siedzeniu. Żona nawet jak będzie się awanturować, to z bagażnika nie
      będzie słychać (tutaj rzeczywiście trochę lepszy byłby sedan.
      • Gość: verte Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: 62.233.163.* 31.10.02, 22:38
        Ale problemy.Chciałbym mieć takie.Ja mam somochód odpowiedni i dwa psy
        mieszańce,nieduże.Problem tylko w tym,że rzygają jak nakręcone podczas
        jazdy.Nawet gdy jadę z nimi tylko do weterynarza ok.2km. wymiotują po
        5-7 razy.Przed takim wypadem muszę całe auto wewnątrz pokrywać folią.
        Bo jak już się zrzygają to oczywiście nie chcą w tym miejscu siedzieć i
        przemieszczają się po całym aucie.Rzygają wszędzie:na tylną kanapę,na
        tylną pułkę,drzwi,podłokietniki,wycieraczki,przednie siedzenia,deske
        rozdzielczą,do bocznych schowków i gdzie się da.I TO SĄ PRAWDZIWE
        PROBLEMY na które nikt do tej pory nic nie poradził.;-)


        P.S.Mam nadzieję,że nikt nie przeczytał tego posta podczas kolacji.
        • greenblack Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? 31.10.02, 22:42
          Dlatego nigdy nie pozwalam wozić żadnego zwierzęcia w samochodzie. Mogą jeżdzić
          w bagażniku dachowym, jak się nie boją;)
    • Gość: Nina Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.toya.net.pl 31.10.02, 22:28
      Psy wola jezdzic na tylnym siedzenie a niektore wrecz uwazaja,ze caly przod im
      sie nalezy:)Swojego nowofundlanda przez rok wozilam w suzuki swifcie,oduczylam
      sie korzystac z wstecznego lusterka,bo bydle stojac na kanapie zaslanialo
      wszystko.Labki nie sa takimi flejami,no i sa troche mniejsze,wiec moze sie
      zmieszcza...Ale musisz wziac poprawke na to,ze czasami moga zechciec
      sprawdzic,jak swiat wyglada przez przednia szybe...
      Teraz mam kombi,pies laski nie robi i jezdzi z tylu,choc go rzuca czasami na
      zakretach...Wsadza morde nad tylne siedzenie,ale zamontuje siatke i sie skonczy.
      Co ci bagaze na tylnej kanapie przeszkadzaja?
      Pozdrawiam.
      • Gość: martynka Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 31.10.02, 23:06
        NINA WROTE:

        Teraz mam kombi,pies laski nie robi i jezdzi z tylu,choc go rzuca czasami na
        zakretach...Wsadza morde nad tylne siedzenie,ale zamontuje siatke i
        sie skonczy.
        Co ci bagaze na tylnej kanapie przeszkadzaja?
        Pozdrawiam.

        Hmmmm, mam nadzieję , że chciałas napisać, że PIES ŁASKI nie robi:))))
        Ja mam 2 psiaki - jeden mały kundelek - siedzi tam gdzie się jej pokaże (ona
        jest nad wyraz skromna i grzeczna) - chętnie wygląda przez szybę i dzielnie
        trzyma się na zakretach. 2 sunia - buldog - siedzi z tyłu i chrapie - tak jakoś
        na nią wpływa jazda samochodem, że śpi nawet na króciutkich dystansach.
        Mój 1 piesek -tez niewielki spał pod siedzeniem - a jeździliśmy z nim naprawdę
        daleko (trasa Praga -Warszawa - 3-4 razy w roku)
        Psom zawsze można dać jakiś lekki środek nasenny - może wet coś doradzi.
        PZDR>M

        • Gość: Nin Re: mam żone i dwa psy - i co dalej? IP: *.toya.net.pl 02.11.02, 09:38
          No oczywiscie,ze "łaski":D
          Pies nie ma problemow z jazda-kocha samochody a najbardziej tylna kanape;)
          Chodzilo mi o to,ze mimo jego gabarytow (psa) tyl kombiaka jest ciut duzy i
          odrobine mniej komfortowy...
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka