ckdezerter
15.01.03, 08:29
W drugi dzien świąt wybraliśmy się z żoną w Góry Świętokrzyskie. Na polanie
koło drogi gdzie postawiliśmy samochód jakiś starszy pan starsznie się
męczył swoją Fiestą bo nie mógł podjechać pod niewielkie naprawdę minimalne
wzniesienie. Cała rodzinka musiała wysiąść i go pchać. Nie sądzę żeby nie
był go stać na opony zimowe bo samochód był nowiutki, pewnie jest filozofem
takim jak Druid. Więcej jest podobnych palantów których stać na opony zimowe
ale nie kupią sobie bo po co przecież zimówki to fikcja, tak właśnie mówi
jeden z moich kumpli. Ostatnio nie mógł dojechać z pod bramy swojego domu do
głównej ulicy i musiał odśnieżać ze 150m. Opony zimowe to element który
poprawia bezpieczeństwo i warto wydać te 500-700zł żeby je mieć. Tak samo
jak zapalone światła w dzień ale o tym już w następnym wątku.