jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY

IP: *.acn.waw.pl 31.01.03, 02:30
interesuja mnie ciekawe przekrety, ktorymi handlarze ozukuja przy sprzedazy,
takie jak:
1. mycie silnika, a nastepnie kurzenie go workiem od odkurzacza
2. Wymiana kierownicy i nakladek na pedaly
3. Regeneracja fotela kierwocy
4. Zakladanie pokrowcow na fotele
5. Poszukiwanie opon z rocznika, z ktorego jest samochod
6. Kupowanie ksiazeczek serwisowych i wbijanie tam lewych przegladow (ze
znaczenie mniejszym przebiegiem)

i tak dalej- o czym Wy slyszeliscie?
    • mut Re: jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY 31.01.03, 10:31
      w 100% przypadków
      COFANIE LICZNIKA
      wystarczy zadzwonić do byłego właściciela - rekordziści z którymi się spotkałem
      cofali ze 140 000 do 75 000 :-)
    • Gość: Nina Re: jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY IP: *.toya.net.pl 31.01.03, 10:46
      Nie tylko handlarze oszukuja-"zwykli" sprzedajacy tez.
      Przyklady:
      1.przekladnia kierownicza napakowana super gestym smarem i specjalnie urwany
      drazek stabilizatora-po to,zeby bylo na co zwalic przekladniowe stuki.
      2.ukrecona sruba/gwint od przewodu wychodzacego z "chlodzenia" skrzyni biegow-
      naprawiona za pomoca pakul.
      3.urwany przewod od kontrolki plynu chlodniczego-efekt-brak plynu(wyciek) a na
      konsolecie nic sie nie swieci.

      Wszystko dotyczy jednego samochodu.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Odyn Re: jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.01.03, 11:58
      Przekręt handlarza:

      1. Handlarz reaguje na ogłoszenie o sprzedazy samochodu udając "normalnego"
      klienta. Kupuje auto uzyskując dobrą cenę, wykorzystując przewage jaką mu daje
      doświadczenie w negocjacjach tego rodzaju.

      2. PO jakimś czasie od zawarcia transakcji (czasem juz nastepnego dnia)
      Handlarz kontaktuje sie ze sprzedawcą i robi awanturę, że auto ma takie a takie
      usterki, które sprzedawca ukrył. Po krótkim praniu mózgu handlarz uspokaja
      sprzedawce, że nie chce zwrotu pieniedzy tylko proponuje podpisanie nowej umowy
      na kogos innego tzw. jelenia, któremu sie wciśnie trefne auto.

      3. Sprzedawca zwykle sie godzi a handlarz zarabia na pośrednictwie nie płacąc
      podatków (PCC1). Często ogołaca auto z wyposażenia dodatkowego, zapasowego
      kompletu opon, itd.

      pozdr.
      • Gość: Pablo Re: jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 31.01.03, 15:11
        >
        > 2. PO jakimś czasie od zawarcia transakcji (czasem juz nastepnego dnia)
        > Handlarz kontaktuje sie ze sprzedawcą i robi awanturę, że auto ma takie a
        takie
        >
        > usterki, które sprzedawca ukrył. Po krótkim praniu mózgu handlarz uspokaja
        > sprzedawce, że nie chce zwrotu pieniedzy tylko proponuje podpisanie nowej
        umowy

        I Ty byś sie zgodził? Przeciez to smieszne, widziały gały co brały, sorry ale
        to nie hipermarket, sprzedane i koniec.
        Ode mnie też kupowali handlarze, mocno zaniżają cenę, marudzą itd. Zlałem ich
        bo czekałem juz na klienta który auto oglądał rano. Skubani wrócili i jak
        zobaczyli że klient przyjechał z gotówą (na szczęście wziął kumpla i handlarze
        mysleli, że to konkurencja) wywindowali cenę w górę. Głupio było mi odmówić
        zainteresowanemu, ale 5 stówek piechotą nie chodzi, a biznes jest biznes, tak
        handlarze sami wyszli na jeleni. Przy sprzedaży nastepnego auta zamierzam
        umówić sie z kumplami, będa grali zainteresowanych to działa.

        A co do wyciągania bebechów z auta z wypos. dodatk. to blaga, dla dziadów,
        prawdziwy handlarz zarabia na obrocie i czas ma decydujące znaczenie, nic nie
        wyciągaja, opychaja auta nawet ze zmieniarkami CD.
    • Gość: Michał G Re: jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY IP: 213.17.161.* 31.01.03, 12:12
      1). Zagęszczanie oleju przekładniowego w skrzyni biegów i mechaniźmie
      różnicowym za pomocą zbyt gęstego oleju, np do Tico lejemy olej przeznaczony
      dla większych aut, np ciężarówek. Kiedyś dospypywano opiłków z korka lub innych
      miękkich farfocli które wyciszały pracę wałków w skrzyni.

      2). Malowanie Bitex'em wszystkich śladów po interwencji blacharza. Kiedyś
      widziałem SC z zamalowanymi wzdłużnicami (dobrze to nazywam) pod silnikiem.
      Sprzedawca zapewniał że auto jest zadbane i właściciel prewencyjnie malował
      wszystko od spodu. Było to podwójnie dziwne, bo auto było fabrycznie
      ocynkowane. Po opukaniu auta okazało się że bitex pokrywał wszystkie
      nierówności których blacharz nie był w stanie wyprostować.

      3). "Auto bezwypadkowe"
      Niby tak, ale po podniesieniu na lewarku od zmiany koła okazało się że sprężyny
      są polakierowane :-)

      Reszta uwag jak przedmówcy.

      Michał
    • remo29 Re: jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY 31.01.03, 12:57
      A teraz hicior!
      W salonie sprzedawca przytarł przy przestawianiu auta prawy bok auta do
      sprzedaży. Zadzwonił chętny, który napalił się akurat na TEN kolor. Sprzedawca
      powiedział, że spoko, nie ma sprawy - jest taki egzemlarz, ale ostatni i umówił
      się z klientem tuż przed zamknięciem salonu (ok.18-tej). Zanim klient się
      pojawił, sprzedawca... wykręcił w salonie sprzedaży korki! Że niby światła nie
      ma! Klient przyszedł i w tym półmroku (światło paliło się w sąsiednim
      pomieszczeniu ale od lewej strony auta - prawa była nieoświetlona) nie zauważył
      obtarcia. Po paru dniach przyszedł z gotówką. Pan sprzedawca postawił auto
      prawym bokiem kilka cm od ściany! Klient zapłacił, papiery wziął i pojechał...
      Zorientował się pewnie po paru dniach i klął jak szewc na ch....a, który go
      obrysował pod blokiem ;)
      • Gość: robert ciekawe skąd TY to wiesz? IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 31.01.03, 18:38
        remo29 napisał:

        > A teraz hicior!
        > W salonie sprzedawca przytarł przy przestawianiu auta prawy bok auta do
        > sprzedaży. Zadzwonił chętny, który napalił się akurat na TEN kolor.
        Sprzedawca
        > powiedział, że spoko, nie ma sprawy - jest taki egzemlarz, ale ostatni i
        umówił
        >
        > się z klientem tuż przed zamknięciem salonu (ok.18-tej). Zanim klient się
        > pojawił, sprzedawca... wykręcił w salonie sprzedaży korki! Że niby światła
        nie
        > ma! Klient przyszedł i w tym półmroku (światło paliło się w sąsiednim
        > pomieszczeniu ale od lewej strony auta - prawa była nieoświetlona) nie
        zauważył
        >
        > obtarcia. Po paru dniach przyszedł z gotówką. Pan sprzedawca postawił auto
        > prawym bokiem kilka cm od ściany! Klient zapłacił, papiery wziął i pojechał...
        > Zorientował się pewnie po paru dniach i klął jak szewc na ch....a, który go
        > obrysował pod blokiem ;)


        no skąd?
        • remo29 Re: ciekawe skąd TY to wiesz? 03.02.03, 09:41
          A od chwalipięty, który to zrobił. A co? Masz poobdzierany samochód?
    • gaziarz Re: jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY 31.01.03, 18:32
      mi handlarz chcial zbic z ceny, bo mam elektroniczny licznik i drogo kosztuje
      przestawienie. Uznal, ze samochod sie sprzeda z przebiegiem 80kkm, bo ten
      rocznik i ten stan samochodu na to wskazuje. Chcial cofnac ze 150kkm (samochod
      czteroletni).
      Potem wycenil pekniety klosz (kupilem go za 150zl na szrocie, a 233 brutto
      nowka): trzeba zamawiac w serwisie, czekac dwa tygodnie, pewnie ze 600zl
      pojdzie... Mhm, no tak razem z tym licznikiem to 1000trzeba opuscic. Dziad
      jeden!
    • Gość: Wojtek Re: jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY IP: proxy / *.radio.com.pl 31.01.03, 18:59
      Tak działają nie tylko handlarze. Ja zostawiłem swój stary samochód, w
      rozliczeniu u dilera. Po kilku dniach zadzwonił do mnie nowy właściciel, chcąc
      wyjaśnić pewne formalności. Zaczęliśmy rozmawiać o samochodzie i okazało się,
      że ma cofnięty licznik: z 70 tys. do 40 tys. Poszliśmy do dilera, żeby
      udowodnić oszustwo, ale właściciel dostał jakieś fanty i zaniechał sprawy. Jak
      kupujecie u dilera, zawsze potem poszukajcie starego właściciela! Jak się
      zostawia samochód w salonie, wypełnia się oświadczenie, gdzie wpisuje się
      między innymi przebieg i inne dane dotyczące samochodu. Diler musi to mieć.
      Jeżeli coś jest nie tak i potwierdzi to stary właściciel, dokumentów nie można
      znaleść i nie można udowodnić swojej niewinności. Nowy właściciel może na tym
      tylko zyskać.
    • Gość: Marcin Re: jakie znacie PRZEKRETY HANDLARZY IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 20:54
      Gość portalu: kuba napisał(a):

      > interesuja mnie ciekawe przekrety, ktorymi handlarze ozukuja przy sprzedazy,
      > takie jak:
      > 1. mycie silnika, a nastepnie kurzenie go workiem od odkurzacza

      O malo z fotela nie spadlem jak to przeczytalem tak mnie to rozbawilo,opowiem
      moja historie kiedys sprzedalem samochod dwom handlarzom troche ponizej ceny
      gieldowej poniewaz potrzebowalem pieniedzy jakis czas pozniej przyjezdza do
      mnie facet ktory kopil ten samochod od nich i sie mnie pyta czy ja bylem
      wlascicielem takiego samochodu odpowiedzialem ze tak (nie widzialem wtedy
      samochodu),a on na to juz usmiechniety ze chcial tylko sie dowiedziec czy
      napewno wszystko jest w porzadku i poszedl,mieszkalem wtedy w bloku wiec na
      koniec wyjrzalem przez okno jakie bylo moje zdziwienie gdy zobaczylem ze
      zamochod jest w wersji sedan(moj byl kombi) i koloru zielonego (moj byl bialy)
      kilka miesiecy pozniej mialem rowniez telefon w ktorym pytano mnie czy rowniez
      bylem wlascicielem.Tak wygladaja moje doswiadczenia z handlarzami.Uwazajcie
      jak kupujecie niekiedy wydaje mi sie ze lepiej zaplacic troche drozej i miec
      samochod z pewnych rok niz laszczyc sie na pare zlotych i kupowac kota w worku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja