Dodaj do ulubionych

Średnia "remontowa" ;-)

15.07.06, 00:39
Zaczęliśmy wyjeżdżać na urlopy, niektórzy juz wracają, często po przepychaniu
się w zatorach na remontowanych odcinkach dróg czy w "normalnych" zatorach
wylotowych.

Jakie wychodzą rzeczywiste średnie prędkości w takich warunkach?

Proponuję podawać łączny czas jazdy i przebyty dystans bez odliczania czasów
na tankowania, posiłki, korki i inne przerwy.
No i prędkości, jakie staraliście się utrzymywać.

Wybieram się w niedzielę rano 400 km nad morze i sam jestem ciekaw, ile mi to
zajmie.
Zakładam średnią rzeczywistą ok. 70/h, ciekawe jaka wyjdzie naprawdę.

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Średnia "remontowa" ;-) 15.07.06, 06:59
      bede wrozka ;)
      wyjdzie ci polowa predkosci maksymalnej z jaka sie poruszasz. Jak jedziesz
      90-100, to srednia wydzie ci 45-50 .
      • pontus_euxinus Re: Średnia "remontowa" ;-) 15.07.06, 07:37
        tiges_wiz napisał:

        > bede wrozka ;)
        > wyjdzie ci polowa predkosci maksymalnej z jaka sie poruszasz. Jak jedziesz
        > 90-100, to srednia wydzie ci 45-50 .

        jechalem ostatnio trasa Dębki - Wjherowo - droga nr 1 - Glowno - Lodz. Ogolny
        wykink 450 km w 6 godzin + 2 postoje. Remontow na 1 nie bylo, poza jednym
        miejscem - ruch wahadlowy, dosc sprawnie. Zdarzyl sie korek (lub raczej powolne
        poruszanie sie) za Tczewem przed Obwodnica Gdanską (droga S6).
        W droge nad morze staralem sie ominac Krosniewice - wiec jealismy bokami
        (Piatek, Kutno, Gostynin, Kowal)
    • wojtek33 Re: Średnia "remontowa" ;-) 15.07.06, 08:26
      mejson.e napisał:

      > Proponuję podawać łączny czas jazdy i przebyty dystans bez odliczania czasów
      > na tankowania, posiłki, korki i inne przerwy.
      > No i prędkości, jakie staraliście się utrzymywać.

      Tak właśnie zawsze liczę średnią i jestem zadowolony, gdy wychodzi powyżej 60
      km/h, szczególnie od czasu, gdy jeździmy z niemowlakiem i psem ;-) DZiś zrobię
      ok. 400 km, ale jadę w dzicz bez netu, więc się nie pochwalę.
    • emes-nju Re: Średnia "remontowa" ;-) 15.07.06, 08:44
      Kiedys zadalem sobie trud, w czasie weekendowego snucia sie po Pomrocznej,
      zmierzenia sredniej wynikajacej z jazdy "jak kaza znaki". Z tego miejsca
      przepraszam wszystkich tych, ktorym swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem
      popsulem humor (serio - nie jestem ortodoksem i do znakow podchodze z pewna
      taka niesmialoscia). Na nieprzelotowych trasach srednia wychodzi miedzy 40, a
      45 km/h; na trasach przelotowych drastycznie skacze do 50-55 km/h. Oczywiscie w
      swoich wyliczeniach nie odliczalem postojow na siusiu/kupka i tankowan - pod
      uwage bralem ilosc km i czas od startu do mety.

      Imponujace rezultaty jak na XXI wiek...

      Mysle, ze jezeli nie bedziesz kurczowo trzymal sie ograniczen (szczegolnie tych
      z zeszlorocznego remontu chodnika w Pierdziuchowicach Gornych), uzyskasz
      srednia rzedu 60-65 km/h. Zeby uzyskac taka "szalona" srednia, jeszcze przed
      wyjazdem zaloz, ze programowo lejesz na ulubione znaki naszych znakologow,
      czyli 40 km/h i 70 km/h. Jezeli tego nie zrobisz, osiagniesz srednie zmierzone
      przeze mnie.

      Zycze milego wyjazdu :-)

      pzdr
    • souls_hunter Re: Średnia "remontowa" ;-) 15.07.06, 10:13
      Rok temu wraclem z Grzybowa (kawalek na zachod od Kolobrzegu) do Lodzi. Wyszlo +-12 godzin. Z samego Grzybowa do Kolobrzegu 45 min. + 30-40 min. zeby przejechac przez Kolobrzeg. Nastepne 1.5h z Kolobrzegu do Koszalina.
    • habudzik Re: Średnia "remontowa" ;-) 15.07.06, 10:51
      Warszawa - Nicea 1840km - 24godz. 15 minut.
      Le Cap-d'Agde - Żary 1700km 23 godz.
      Jak widać gdy wliczona jest trasa przez Polske wyszła mi średnia lepsza niż w
      przypadku podróży właściwie tylko poza granicami .
      W sierpniu jade w czterodniową podróz ( powrót zjmie mi też 4 dni ) i to dopiero
      bedzie średnia że heheheh.
      • pontus_euxinus Re: Średnia "remontowa" ;-) 15.07.06, 13:43
        habudzik napisał:

        > W sierpniu jade w czterodniową podróz ( powrót zjmie mi też 4 dni ) i to
        dopier

        a gdzie jesziesz?
        • habudzik Re: Średnia "remontowa" ;-) 17.07.06, 15:22
          pontus_euxinus napisał:

          > habudzik napisał:
          >
          > > W sierpniu jade w czterodniową podróz ( powrót zjmie mi też 4 dni ) i to
          > dopier
          >
          > a gdzie jesziesz?

          Daleko .
      • derduch Re: Średnia "remontowa" ;-) 15.07.06, 14:33
        Paryż -Warszawa 18 godzin z 2 godzinnym postojem na drzemke.
      • clex2 Re: Średnia "remontowa" ;-) 28.07.06, 01:03
        budzik nie sciemniaj. czesto jezdze po europie zachodniej - srednia z 700 km
        praktyvcznie tylko autostrady, czesc z dosc mocnymi ograniczeniami, ale
        niekoniecznie sie do nich stosuje 6 godz, 500 km w polsce, w tym slynne
        polskie autostrady (tez raczej powyzej dopuszczalnej predkosc, jesli sie da)
        7h. przystanki krotkie, tankowanie i kanapka. na niektorcyh odcinkach glownych
        drog krajowych w polsce (1,2,4) przejechanie 60 km zajmuje dwie godziny, bo
        jest remont, stluczka albo jakis idiota bawil sie ustawiaiem programu przcy
        swiatel na skrzyzowaniach. jezdzac do pracy, na wakacje po zakupy itd. komp mi
        pokazuje srednia 50km/h.
        • habudzik Re: Średnia "remontowa" ;-) 28.07.06, 09:56
          Mozesz pokrotce wyjasnic o co Ci chodzi ?
          • clex2 Re: Średnia "remontowa" ;-) 28.07.06, 19:37
            o to, ze na zachodzie europy srednia predkosc podrozna jest znacznie wyzsza
            niz w polsce. chyba ze porownuje sie jazde w pierwszy weekend wakacji w
            niemczech z jazda wczesnym switem na podlasiu.
            • habudzik Re: Średnia "remontowa" ;-) 28.07.06, 20:20
              clex2 napisał:

              > o to, ze na zachodzie europy srednia predkosc podrozna jest znacznie wyzsza
              > niz w polsce.

              A ja gdzieś napisałem ze jest odwrotnie ???
              • clex2 Re: Średnia "remontowa" ;-) 28.07.06, 22:43
                'Jak widać gdy wliczona jest trasa przez Polske wyszła mi średnia lepsza niż w
                przypadku podróży właściwie tylko poza granicami'. tylko cytuje.
                • habudzik Re: Średnia "remontowa" ;-) 28.07.06, 23:15
                  clex2 napisał:

                  > 'Jak widać gdy wliczona jest trasa przez Polske wyszła mi średnia lepsza niż w
                  > przypadku podróży właściwie tylko poza granicami'. tylko cytuje.

                  ...no bo dokladnie tak mi wyszla . Nie na kompie ale wyszla . Nic na to nie
                  poradze .
                  • clex2 Re: Średnia "remontowa" ;-) 29.07.06, 00:38
                    czasami moze sie tak zdazyc, ale ogolnie to jest tragicznie. najgorszy jest
                    szok po przejsciu w swiecku. a jesze dzisiaj pan minister powiedzial ze
                    autostrade z krakowa do tarnowa traktuja priorytetowo i dlatego wybuduja ja w
                    2013. za siedem lat. tyle to niemcom zajelo odbudowanie zniszczonych i
                    wybudowanie setek kilometrow nowych autostrad po wojnie. przeciez te 60
                    kilometrow DK4 czasami jedzie sie 2 godziny jak gdzies remontuja (co jest norma
                    od ponad dwu lat)
                    • tiges_wiz Re: Średnia "remontowa" ;-) 29.07.06, 06:52
                      no bo u nas trzeba byc bardziej inteligentnym i nie pchac sie tam gdzie
                      ciezarowki tworza jeden wielki niekonczacy sie konwoj ;)
    • mejson.e Nie było tak źle! 24.07.06, 00:25
      Wróciłem właśnie znad morza i mogę teraz zweryfikować plany i wyniki rzeczywiste.

      Pisałem o planowanych 70 km/h ale to raczej "nieskończoność", do której można
      się zbliżać w normalnej jeździe. Osiągałem ją kiedyś utrzymując ok. 120/h.
      Teraz jechałem nie tylko w pełni obciążonym samochodem ale na dodatek z trzema
      rowerami na cieniutkim dachu (lanos) więc nie przekraczałem 90/h i 50/60 na
      zabudowanym (część trasy przed 5:00 rano).
      Jeden postój półgodzinny.
      W efekcie 61 km/h.
      Uważam że to nieźle, bo nie tylko jazda nie była szybka ale na dodatek
      weekendowa na dość obleganym kierunku (W-wa - Władysławowo).
      Dzisiaj wracałem sam ale z rowerami i w najruchliwszym terminie (niedziela po
      południu z wybrzeża do stolicy) i w efekcie wyszło 64 km/h.
      Postój był krótszy - 15 minut, prędkość "górna" to 100 km/h, "dolna"
      (zabudowany) - 50/h.
      Dzięki wybraniu innej trasy niż najprostsza nie stałem w żadnym korku ani nie
      wlokłem się długo za zawalidrogami.
      Bawili mnie pędzący grubo ponad setkę w kierunku ogromnego zatoru na 10-ce przed
      Płońskiem (trąbili o tym w radio), których prosty objazd zostawiał daleko w tyle.

      Za tydzień jadę znowu tym razem bez rowerów ale za to w piątek po południu, więc
      w dużym tłoku.
      Znowu pokombinuję z trasą, szybciej będę brał zakręty ale nie będę przekraczał
      110/h na ekspresówce i 100/h na zwykłej poza ograniczeniami.
      Stawiam na 65/h, zobaczymy jak wyjdzie.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • mejson.e Nie było tak źle! - film 27.07.06, 11:15
        mejson.e napisał:

        "Dzisiaj wracałem sam ale z rowerami i w najruchliwszym terminie (niedziela po
        południu z wybrzeża do stolicy) i w efekcie wyszło 64 km/h."

        Zrobiłem krótki film z tego powrotu, by pokazać jak fajne mogą być boczne drogi.
        Jedyne zatrzymanie kolumny (sfilmowane) nie wynikało z żadnych utrudnień w
        ruchu, tylko z nerwowych reakcji SybkichAleBezpiecznych na stojący na poboczu
        radiowóz...

        Dla jeżdżących wyłącznie powyżej 100 km/h ten film jest zbyt drastyczny -
        szczególnie fragment pokazujący jazdę 50 km/h przez miasto ;-)

        Nikogo nie zmuszam do jego oglądania...

        Pomoc techniczna - mała rozdzielczość utrudnia odczytanie prędkości, więc
        podpowiem, że na "godzinie dwunastej" na skali jest równo 100/h a na
        "dziesiątej" 50/h.

        video.google.com/videoplay?docid=4744105996703851492&hl=pl
        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • tiges_wiz Re: Nie było tak źle! - film 27.07.06, 11:18
          a jakie srednie spalanie wyszlo?
          • mejson.e Zużycie 27.07.06, 11:35
            tiges_wiz napisał:

            "a jakie srednie spalanie wyszlo?"

            Zawsze mam problemy z obliczeniem "odcinkowego" spalania jeżdżąc na LPG - nie da
            się mierzyć ilością paliwa wlanego po przejechaniu danego odcinka.
            Do zbiornika wchodzi różna ilość paliwa - zależy od temperatury, ciśnienia w
            dystrybutorze itp.
            Żeby precyzyjnie określić spalanie trzeba by napełnić pusty zbiornik i jechać aż
            do skończenia gazu - wtedy wiadomo ile km przejechano na konkretnej ilości paliwa.

            Wydaje mi się, że zużycie na tym odcinku nie było niskie, bo mimo braku częstych
            hamowań i przyspieszeń obecność rowerów na dachu mocno przeszkadzała.
            Na oko - ok 8-9 litrów LPG na 100 km.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • habudzik Re: Nie było tak źle! 27.07.06, 16:17
        A ja mam pytanie z innej beczki . Jak sie wstawia taki filmik ? Mam sporo
        ciekawostek ktore moglbym wstawic ale nie wiem jak . Sporo to malo powiedziane .
        • mejson.e Wstawianie filmów 27.07.06, 17:47
          habudzik napisał:

          > A ja mam pytanie z innej beczki . Jak sie wstawia taki filmik ? Mam sporo
          > ciekawostek ktore moglbym wstawic ale nie wiem jak . Sporo to malo powiedziane
          > .

          Trzeba zarejestrować się na stronie www.video.google.com i przesłać film.
          Około doby trwa weryfikacja filmu, potem jest publikowany.

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • m.a.n.n Re: Średnia 27.07.06, 09:17
      Miesiąc temu podążałem z lubą ze swojego miasteczka na pewną mazurską wieś zwaną
      Kozłowem pod Nidzicą. Jechaliśmy ze Świnoujścia trójką przez centrum Szczecina,
      gdzie zatrzymalimy się na 30minut, dalej szóstką, dwieście jedenastką przez
      Kartuzy, póżniej siódemką do wysokości Nidzicy, później pincet czterdziestką
      piątką. Razem około 660km. Wyjechaliśmy o 06.10, byliśmy jakoś o 16.30.
      Zatrzymaliśmy się w zasadzie raz na sikó, więc czas podróży można uznać za
      9h50min. Większych utrudnień nie było, pomijając koras na wlocie do Koszalina,
      wlokącą się przez paręnaście km ciężarowkę koło Kartuz (nijak wyprzedzić) no i
      opisywany wyżej nieszczęsny czopek za Elblągiem spowodowany remontem, objazd
      betonowymi płytami, a później przez bodaj Morąg. Prędkośc podróżna to było około
      100-120km/h, zależnie od warunków (nie mowiąc o ograniczeniach). Starałem się
      nie spieszyć, ale też nie ociągać. A więc średnia... 67km/h ;) Zgodnie z
      planami. Ruchu był duży dopiero w okolicach trójmiasta.
    • jerry.s Re: Średnia "remontowa" ;-) 27.07.06, 12:50
      to ja pamietam ze wyjazdy z Kargowej (Lubuskie) do W-wy to bylo w dobrym czasie
      jakies 5h i 420km ...

      jesli trasa przedluzala sie do Bialej Podlaskiej, to 600km zajmowalo w
      zaleznosci od warunkow na drodze od 7-9 godz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka