Dodaj do ulubionych

Poziom polskiego tuningu

    • greenblack Brewki to chała, nie ma jak prawdziwy badlook 13.08.03, 12:15
      To jest właśnie poziom polskiego tuningu i ludzi, którzy się nim zajmują.
      Rozbawił mnie tjunkowiec, który brewki miał "zakładane w firmie".

      forum.tuning.info.pl/viewtopic.php?t=23906
      Niby mała i prosta rzecz i wszyscy to mają ,a ja się chce zapytać jak je
      ładnie pomalować (farbą w sprayu?) i tak żeby gładkością i odcieniem nie
      różniły się od karoserii? I NA CO je najlepiej do tych lamp przykleić??

      Basenji
      Swój

      Możesz oczywiście dać tylko laier w sprayu ale szybko zauważysz, ze efekt nie
      jest najciekawszy. Trzeba ładnie wszystko oszlifować, szpachelka idopiero
      lakier, najlepiej kładziony pistoletem.
      Klejenie klejem do szyb a nawet butaprenem.
      Zdrówko

      Cryzuz
      Weteran

      Sprayem nawet nie maluj tylko zepsujesz caly efekt. Wez daj brewki do jakiegos
      lakiernika. On pomaluje je podkladem i potem lakierem. Najlepiej na klej do
      szyb, ale musisz dobrze rozlozyc klej na brewce zeby pozniej jak najgrzeje sie
      brewka klej nie sciagal jej.

      Fillip
      Post Mistrz

      Ja kleilem siliconem i tez trzyma bardzo dobrze. Jedno jest pewne. Jak
      przykleisz na klej do szyb to pozamiatane. Nie oderwiesz za nic a silicon zawse
      sie da.
      Cryzuz
      Weteran

      Jesli masz szklane klosze to oderwiesz bez problemu. Przynajmniej u mnie tak
      bylo

      183zibi
      Weteran

      normalnie na tasmie dwustronnej za hu .....nie pusci jatak mam i spoko
      pozdrowienia

      Fillip
      Post Mistrz

      Ja myje tylko na myjniach ręcznych a tam jak koles wpada z kercherem to moim
      zdaniem tasma dwustronna nie dala by rady

      Cryzuz
      Weteran

      Wystarczy ze bedziesz jechal szybciej to juz moze odleciec jak przykleisz na
      tasme dwustronna.
      _
      Wrangler
      Swój

      Te brewki podobno jak się je kupuje to juz mają podkład... ale nie widziałem
      tego od kuchni więc nie wiem.A ile by to kosztowało oddanie do lakiernika?
      na "piwko" starczy?

      Powrót do góry


      Fillip
      Post Mistrz


      Dołączył: 17 Gru 2002
      Posty: 517
      Skąd: Oleśnica
      Wysłany: Wto Cze 03, 2003 2:01 pm Temat postu:

      --------------------------------------------------------------------------------

      Wiesz, zalezy bo lakiernik jezeli bedzie musial sam dobierac ci lakier to
      wyjdzie troszke kaski. Jezeli mu dostarczysz gotowy to i moze piwko styknac
      _________________
      Fillip---->C T M #157

      Powrót do góry


      Wrangler
      Swój


      Dołączył: 10 Kwi 2003
      Posty: 38
      Skąd: Wawa
      Wysłany: Wto Cze 03, 2003 2:05 pm Temat postu:

      --------------------------------------------------------------------------------

      No ale to jak mu go mam dostarczyć,skoro w sprayu to badziew....w puszce? czy
      tylko podać mu numer?

      Powrót do góry


      Fillip
      Post Mistrz


      Dołączył: 17 Gru 2002
      Posty: 517
      Skąd: Oleśnica
      Wysłany: Wto Cze 03, 2003 2:31 pm Temat postu:

      --------------------------------------------------------------------------------

      To zalezy czy masz kogos znajomego co ci to zrobi, zalezy tez od tego czy
      lakiernik jezdzi do mieszalni czy sam miesza lakier. Bo oni wlasnie za to
      najwiecej biora a nie za robote. A moim zdaniem nie opyla sie dla samych brewek
      zlecac lakiernikowi takich rzeczy bo cie skasuje odpowiednio. Dla nich nie ma
      znaczenia czy ci pomaluja spojler czy brewke. Lakier musza przygotowac i tyle.
      I to kosztuje. Robota to chwila moment.
      _________________
      Fillip---->C T M #157

      Powrót do góry


      Wrangler
      Swój


      Dołączył: 10 Kwi 2003
      Posty: 38
      Skąd: Wawa
      Wysłany: Wto Cze 03, 2003 2:39 pm Temat postu:

      --------------------------------------------------------------------------------

      Mnie tez się tak wydaje.....żeby z taką pierdółką zaraz latać do
      lakiermika ,ale w takim razie jak to pomalować żeby nie wyszło gówniano??

      Powrót do góry


      Fillip
      Post Mistrz


      Dołączył: 17 Gru 2002
      Posty: 517
      Skąd: Oleśnica
      Wysłany: Wto Cze 03, 2003 3:22 pm Temat postu:

      --------------------------------------------------------------------------------

      Szczerze powiem, ja pojechalem do sklepu, podalem nr. lakieru, wymieszali mi
      komputerowo lakier, nabili to w spray, do tego kupilem podklad,lakier bezbarwny
      (zeby metalic byl) i juz. Zrobilem to sam i nawet niezle wyszlo. Jezdze z tym
      juz od okolo 6 mies. nic nie odpada i ogolnie jest niezle.
      Wiec jesli szkoda kaski na lakiernika(a uwazam ze na same brewki nie ma sensu)
      to zrob to sam i poinienes byc zadowolony. Tylko naprawde jedz do odpowiedniego
      sklepu. Ja to wszystko kupile u przedstawiciela Motip'a i jestem zadowolony.
      Pozdr.
      _________________
      Fillip---->C T M #157

      Powrót do góry


      wowo77
      Post Mistrz


      Dołączył: 03 Wrz 2002
      Posty: 867
      Skąd: Łomża
      Wysłany: Sro Cze 04, 2003 8:46 am Temat postu:

      --------------------------------------------------------------------------------

      Kumpel lakiernik strasznie klnie jak ktoś mu takie duperele przywozi. Sporo nie
      skasuje, a podkładem musi prysnąć, pistolet umyć. Potem jeszcze lakierem
      trysnąc i znowu pistolet umyć. Kupa dłubaniny a zysk żaden.
      _________________
      Audi Coupe 2.8 V6 & Audi 80 B3 1.6

      Powrót do góry


      Mapet1
      Weteran


      Lakier położony pistoletem to zawsze co innego niż spray tam masz inne
      ciśnienie nanoszeni itd oraz wydaje mi sie ze nigdy nie doobiezresz tak koloru
      ja najmiejsze nawet elementy maluje pistoletem a jak co to poczekaj az
      uzbierasz wiecej lub ktos cie na partkingu przytrze
      _________________
      zapraszam na
      www.mapet-tuning.prv.pl
      Galeria, Tuning Graficzny, Wasze auta, Tapety
      Robimy tanio: CZYSTA KLAPA, DRZWI BEZ KLAMEK itd.

      MASS
      Swój


      Ja mialem zakładane w firmie.

      MARGOT1
      Weteran
      Ja przyklejałem na klej do szyb i się bardzo dobrze trzymało.
      Jeżeli chodzi o lakierowanie to najlepiej oddać do lakiernika.To fakt że nieco
      to kosztuje ale takie detale są najważniejsze bo "diabeł tkwi w szczegółach"
      Nikt nie zauważy np. odprysku na progach ale inny lakier (albo żle położony) na
      brewkach -zawsze
      Ale i tak uważam że najlepszym wyjsciem jest bad look
      Brewki t w sumie trochę chała (bez obrazy) Ja po jakimś czsie doszłem do
      takiego wniosku i od niedawna mam przedłóżoną maskę .Wtedy jest efekt

      Kielkac
      Weteran

      mialem brewki jakies dwa miechy (zreszta bardzo oryginalne -
      republika.pl/kielkac/tuning_brewki.html), ale doszedlem do wniosku, ze
      nie ma jak prawdziwy badlook...

      niestety. kadzio sprzedany, wiec przymierzam sie do przedluzenia maski w
      cromie...
      _________________
      Kielkac, KTK #P02
      Duzy Fiat 2.5 TurboD 100 KM
      -
    • h.i.p tjunik wydechu po polsku 13.08.03, 13:09
      "Tłumik:
      Ze sportowym (najwydajniejszym) tłumikiem do malucha nie beziemy mieć
      kłopotów, bo wykonamy go sami.
      Najlepsze są do tego celu tłumniki owalne (jajo), bo mają większą komorę
      rozprężną spalin. Najlepiej przerabiać popularnego vupex-a. Ma on już
      wypuszczoną końcówkę z tyłu. Trzeba jednak zauważyć, że nie wszystkie "wupeksy"
      są jednakowe. Niektóre mają w wylotowej rurze zwężające sitko ( cichsza
      wersja). Bywają tez takie które mają zagiętą krawędź do środka i takie są
      najlepsze.

      Nawet oryginalny tłumik sportowy ma w środku jakieś "bebechy ". Nasze zadanie
      to wywalenie wszystkich elementów, które mogłyby tamować wylot spalin.

      Teraz do dzieła:

      1. Wymontowywujemy wydech z samochodu, (jezeli mamy go założony, jeżeli mamy go
      za fotelem w kabinie -wyciągamy go z tamtąd i bierzemy na stół operacyjny).
      Podniesienie auta podnośnikiem z prawej strony ułatwia wyjęcie tłumika.

      2.Oglądmy czy nie jest przegnity, przepalony (jezeli jest to zaopatrujemy się w
      nowy - ok 100zł)

      3.Jezeli chcemy zaoszczędzić to łatamy wszystkie wyleciane dziórki- nie polecam
      bo jeżeli auto ma dobry przepał to tłumik będziesz wyciągał raz w miesiącu.

      4.Rozcinamy tłumik od strony silnika a nie koła Uwaga! tam gdzie czerwona
      linia nie ciąć!!!. Jest to punkt odgięcia. Odginamy troszkę i wycinamy
      przecinakiem wewnętrzne zastawkiOtwieramy tłumik jak pudełko czy puszke konserw
      jak kto woli.

      W miejscu gdzie znajduje się gwiazdka ucinamy tylko w przypadku gdy w końcówce
      jest siatka zwężająca. Potaem wylatuje bez problemu do tyłu.

      Jeżeli chcemy mieć b.głośną wersję to wywalamy wszystko. Jeżelli ma być
      kontrolnie głośny to proponuję zostawić zastawki.( te pionowe czarne), a
      wszystko co obok wyciąć. Aby przyciszyć nasz tłumik można zastosować zaślepkę.
      Jest to okrągła blaszka z kilkoma dziórkami na środku przykręcana u wylotu
      tłumika.

      6. Potem zamykamy, spawamy tam gdzie rozcinaliśmy- koniecznie spawarką gazowo
      elektryczną ( mig-mag).

      7. Na końcu montujemy do pojazdu i zasłuchujemy się w pieknym głosie naszego
      silnika.

      8. Ostrzegam, że z moją przeróbką lepiej na przeglądzie się nie pojawiać, jak
      również koło patroli Policji zdjąć nogę z gazu tylko nie zbyt gwałtownie tak
      aby nie pojawił się ogień i sztrzały!!!!!

      Wydech sportowy z seryjnego wydechu maluchowskiego.(puścioch)

      1. Postępujemy tak jak wyżej do 4 -ego punktu.

      3.Wycinamy( nie wyrywamy bo zostaną dziórki po zgrzewach sitek) wszystko tak
      żeby została pusta puszka.

      4. Można zmienić tą małą zasraną końcówkę na kawałek pożądnej rury, tylko żeby
      była skierowana w dół i to wcale nie po to, żeby nie dymić po oczach tylko po
      to, żeby nie stukała po zderzaczku.

      5. Zamykamy i spawamy jak w punkcie 6."

    • h.i.p Re: Poziom polskiego tuningu 28.08.03, 09:16
      "kupiłem magnetyzer i rozzbroiłem go.Okazało się, że jego konstrukcja jest
      bardzo prosta: u gory magnez, na dole blaszka. Pomiędzy nimi wytwarzane jest
      pole magnetyczne-cząsteczki paliwa układane są w szeregi dzięki czemu wszystkie
      spalają się w cylindrach. Udało mi się wykonać magnetyzer we własnym zakresie
      na wzór tego kupnego- nie widzę żadnej różnicy w działaniu-zato różnica w cenie
      jest ogromna-sklep ok.200 złotych -we własnym zakresie 18 zł!!!!!Czy wszystkie
      magnetyzery są tak proste w budowie????"

      "Przeróbka Cinquecento na 1.2.
      Czy ktoś posiada jakieś informacje na temat takiej imprezy? Może jakieś linki
      lub jak ktoś z czytających ma takie fajne autko to czy mógłby mi coś
      podpowiedzieć? Tak pozatym to chcę kupic cinquecento 900 w dobrym stanie za
      ok 5500zł. lub z zajechanym silnikiem (ewentualnie bez), lekko rozbite za ok
      4000zł. Jak ktoś mi pomoże w szukaniu to ma u mnie pivko."

      hip: To mniej więcej tak jakby ktoś chciał przerobić sobie pepegi na gumofilce.
      Dwa cytaty zaczerpnięte z forum tuning i doskonale obrazujące poziom polskiego
      tuningu...
      pozdrawiam




      • hip-hopp Re: Poziom polskiego tuningu 28.08.03, 13:47
        h.i.p napisał:

        > "kupiłem magnetyzer i rozzbroiłem go.Okazało się, że jego konstrukcja jest
        > bardzo prosta: u gory magnez, na dole blaszka. Pomiędzy nimi wytwarzane jest
        > pole magnetyczne-cząsteczki paliwa układane są w szeregi dzięki czemu
        wszystkie
        >
        > spalają się w cylindrach. Udało mi się wykonać magnetyzer we własnym
        zakresie
        > na wzór tego kupnego- nie widzę żadnej różnicy w działaniu-zato różnica w
        cenie
        >
        > jest ogromna-sklep ok.200 złotych -we własnym zakresie 18 zł!!!!!Czy
        wszystkie
        > magnetyzery są tak proste w budowie????"
        >
        > "Przeróbka Cinquecento na 1.2.
        > Czy ktoś posiada jakieś informacje na temat takiej imprezy? Może jakieś
        linki
        > lub jak ktoś z czytających ma takie fajne autko to czy mógłby mi coś
        > podpowiedzieć? Tak pozatym to chcę kupic cinquecento 900 w dobrym stanie za
        > ok 5500zł. lub z zajechanym silnikiem (ewentualnie bez), lekko rozbite za ok
        > 4000zł. Jak ktoś mi pomoże w szukaniu to ma u mnie pivko."
        >
        > hip: To mniej więcej tak jakby ktoś chciał przerobić sobie pepegi na
        gumofilce.
        > Dwa cytaty zaczerpnięte z forum tuning i doskonale obrazujące poziom
        polskiego
        > tuningu...
        > pozdrawiam
        >
        >
        >
        >
        Po prostu przerażające....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka