Dodaj do ulubionych

który samochód-prosze o rade!

07.09.06, 23:35
Witam,

Chce kupić samochód, ale niestety nie wiem jaki wybrać. Czy moglibyście mi
poradzić, jaki byłby najlepszy?
Cel – pierwszy samochód, czyli praktyczna nauka jazdy; jazda raczej na
krótkie dystanse.
Wymagania – ekonomiczny w eksploatacji; wspomaganie kierownicy; poduszki;
bezpieczny; bez awaryjny; najlepiej 5 drzwiowy, ale nie koniecznie.
Cena – im mniej tym lepiej, ale nie chcę go wciąż oddawać do naprawy.
Najlepiej do 10 tys.
Myślałam o: Suzuki Swift, Peugeot 306, albo Volkswagen Golf.
Z góry dziekuję za wszelkie rady!
pozdr, Anka
Obserwuj wątek
    • diapazon Re: który samochód-prosze o rade! 07.09.06, 23:52
      Anka,poszukaj wsród znajomych jakiegoś speca od aut-na forum można napisać
      wiele rzeczy,a auto musi obejrzeć ktoś kto się zna.
      Za 10tys to kupisz raczej Micre K11. Myśle ze do celów które opisujesz powyżej
      nadaje się jak najbardziej:-)
      Poza tym spełnia Twoje wymagania.
      A co kupisz-to już Twój wybór i ewentualna rada speca od samochodów, zeby ktoś
      nie wcisnał Ci chłamu. Powodzenia!
      • dr.wal2 Re: który samochód-prosze o rade! 08.09.06, 07:17
        taki do 10 tys. nigdy w 100% bezawaryjny niebedzie,kup ten do ktúrego czesci sa
        najtansze a reperacje proste-kup "Golf"a !
        • reniatoja Re: który samochód-prosze o rade! 08.09.06, 08:34
          "Golf"a - cóż za pisownia :)))
    • baartur Re: który samochód-prosze o rade! 08.09.06, 10:37
      Proponuje poszukac nissana Micre w pięciu drzwiach z silnikiem 1.0 jak
      znajdziesz dobry egzemplarz to bedziesz bardzo zadowolona i długo pojeździsz
      tylko napewno to długie poszukiwania ;)

      Pozdrawiam,
      Artek
      Zapraszam na www.forumsamochodowe.pl
    • malgoniak swift 08.09.06, 11:19
      a ja myślę, że swift to byłby dobry wybór, za 10-12 tys mozesz kupic rocznik
      2000/2001 czyli nic nowszego za tę cenę nie kupic sensownego, znajoma ma swifta
      z 2002 r i jest b zadowolona-stara buda, nic jej się nie psuje, leje benzynkę,
      płyn do spryskiwaczy i jezdzi, silnik 1,0 malutko pali, jak na pierwsze auto jest ok
    • wielki_czarownik Swift fajny jest 08.09.06, 15:29
      Taki Trabant po japońsku. Trzęsie się, trzeszczy, skrzypi ale jedzie i jedzie. Suzuki ogólnie robi auta bardzo niedoceniane - trwałe, solidne aczkolwiek może niezbyt ładne.
      • diapazon Re: Swift fajny jest 08.09.06, 15:39
        Może i Swift jest fajny,ale i tak wolalbym Micre-wszedzie wjedzie i jest
        praktycznie bezawaryjna (K11). K12 już bym odpuścił,ale K11-godna polecenia.
        www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1448362 z opłatami wyjdzie
        ok.10tys.
        • traktordj Re: Swift fajny jest 08.09.06, 16:26
          NIET uzywanym japonczykom. Japonskie auto jest tak skonstruowane, aby przez
          5-8lat dzialac bezawaryjnie, pozniej wszystko sie sypie jednoczesnie. O
          naprawach w ASO zapomnij.
          • diapazon Re: Swift fajny jest 08.09.06, 16:44
            Nie wiem czy miałeś kiedyś japończyka-bo ja tak.W tym Micre K11 i jakoś
            specjalnie nie bylo z nimi problemów:-) Corolla jeździ do dziś i ma 14lat-tylko
            zmienia się materiały eksploatacyjne. W Micrze to samo. Zero problemów z
            rozrzadem=łańcuch:-) Wszystko zalezy od tego jak się jeździ.
            A jeśli chodzi o ASO to zapomnij o jakimkolwiek,bo wszystkie są za drogie w
            stosunku do naszych wschodnich zarobków,grunt to zaufany mechanik i dobry
            dostęp do częsci.
          • wielki_czarownik Co to za herezja?? 08.09.06, 17:53
            Naprawdę wierzysz w to co napisałeś? Japończyki są skonstruowane na o wiele więcej niż 5 czy 8 lat. Kilku moich znajomych miało ponad 10 letnie auta z kraju kwitnącej wiśni (jeden miał 18 letnie Suzuki Maruti) i żaden nie narzekał na awaryjność. Kiedyś - w latach 80 był mit, że japońskie auta robią 100 tys. km i się rozpadają. Widać, że niektórzy dalej w to wierzą.
            • diapazon Re: Co to za herezja?? 08.09.06, 18:08
              Wierzy w to "traktordj", ja nie:-) Cały czas jeżdzę japońcami,moi znajomi też i
              pierwsze słyszę by wytrzymywały tylko 8lat...Ale to taki sam mit jak ten że
              Volvo robi najbezpieczniejsze wozy a VW najtrwalsze.
              Prawda jest taka że teraz robi się właśnie takie samochody żeby dług onie
              jeździły i to prawie kazdej marki-w końcu kazdy producent chce zarobić a nie
              zarobi jak ludzie będą zmieniać auto po 15latach:-)
              Suma sumarum-wolę 8lub nawet 10letniego azjatę (najlepiej robionego w Japonii)
              niż auto niemieckie w tym samym wieku.
              • wlk.brytania Polecam Micre 08.09.06, 18:44
                Micra,micra i tylko micra za te pieniadze...Nie mam zupelnie odniesienia do
                polskich cen,ale ktos bliski w mojej rodzinie uzytkuje micre z 1995, z
                przebiegiem grubo powyzej 100 tys km od poltora roku.
                Przez ten czas raz zapiekl sie bebenek hamulcowy w piescie jednego z kol-to
                wszystko.
                Samochod "za czapke gruszek" i sie nie psuje !
                Koledze ,ktory pisze o rzekomej slabej trwalosci japonczykow proponuje podejsc
                do pierwszego lepszego posiadacza starego japonca na osiedlu i zapytac...
              • wielki_czarownik Trwałość 08.09.06, 19:46
                Dzisiejsze auta niestety projektują księgowi a nie inżynierowie jak to było jeszcze 15 lat temu. Niech mi ktoś znajdzie wśród dzisiejszych aut coś rónie niezniszczalnego co Mercedes W123 200D. Taka beczka zrobi i 7 milionów kilometrów (znaleziono taki egzemplarz!!). A dzisiejsze auta? 200-300 tys. i na złom, bo naprawa nieopłacalna.
                Dziadek miał W115 220D automatic. Auto do dziś jeździ (u innego właściciela).
                • cogito-44 Re: Trwałość 08.09.06, 21:32
                  Zapomnieliście o "francuzach". Jeżeli ktoś chce podróżować komfortowo i mieć
                  niezawodne auto, to tylko polecam "francuzy". Karoserie ocynkowane, silniki
                  trwałe i oszczędne. Podwozia, szczególnie w Citroen-ach z hydropnematycznym
                  zawieszeniem, niezastąpione na polskie drogi. Mit o awaryjności bierze się stąd,
                  że pod względem kultury technicznej jesteśmy daleko w tyle i dla większości
                  mechaników rozwiązania konstrukcyjne aut francizkich są niezrozumiałe.
                  Osobiście posiadam dwa "francuzy", w tym jeden z zawieszeniem hydropneumatycznym.
                  Co do ceny części zamiennych, to również istnieje mit, że "francuzy" są drogie.
                  Nic podbnego. Te najczęściej kupowane jak: klocki, paski, linki, filtry itp.
                  cenowo nie różnią się od cen części aut niemieckich.
                  I chyba najważniejsze - konsumpcja paliwa.
                  Mam porównanie. Peugeot na LPG -zużycie trasa 8-9 , miasto 10-12 l/100km.
                  Citroen diesel - trasa 5, miasto 6,5 l/100km.
                  Oczywiście wszystko zależy co dla użytkownika jest najważniejsze.
                  Ja kierowałem się następującymi kryteriami:
                  Garażowanie "pod chmurką" - a więc trwałość karoserii. W tym przypadku ocynkowana.
                  Niezawodność i niskie koszty utrzymania - a więc silniki francuzkie, jako jedne
                  z najlepszych w Europie, trwałe i niezawodne oraz ceny części.
                  Koszty eksploatacyjne - niskie zużycie paliwa.
                  Komfort jazdy - a więc konstrukcja zawieszenia. Pod tym wzgledem zawiezenie
                  hydropneumatyczne jest bezkonkurencyjne.
                  I to by było na tyle. Ale każdy ma swoje zdanie i nie musi się zgadzać ze mną.
          • callafior Re: Swift fajny jest 10.09.06, 16:21
            > NIET uzywanym japonczykom. Japonskie auto jest tak skonstruowane, aby przez
            > 5-8lat dzialac bezawaryjnie, pozniej wszystko sie sypie jednoczesnie. O
            > naprawach w ASO zapomnij.
            Zgadzam się, tak działają wszystkie "skośnookie". Dlatego są dobre jak
            relatywnie niezbyt stare. Z tym, że raczej chodzi o przebieg niż bezpośrednio
            wiek. No te 5 lat to przesada, ja bym powiedział ok. 10 lat średnio wytrzymują
            przy średnich przebiegach.
    • pluszowy11 Re: który samochód-prosze o rade! 10.09.06, 14:50
      Witaj,jeśli o kupno takiego smoachodu jaki opisujesz to za 10 tyś. tylko
      Golf,wszędzie na każdym kroku znajdziesz części i jest ich dużo,więc w związku
      z tym cena jest konkurencyjna.Nie przeczę, że japończyki są kiepskie,ale żeby
      się nie okazało,że jakiś alternator czy inna część kosztuje 1500 zł i nie można
      tego zamienić czy kupić używane.Jeśli chodzi o francuskie auta są zbyt delikane
      na nasze drogi,jakoś nie szedłbym w tym kierunku.
      Zastrzegam sobie swoją wypowiedź,jak będziesz kupować to tylko z kimś kto się
      zna,tylko nie sama, bo nawet Golfa można zajeździć poprzez brak zwykłych
      czynności eksploatacyjnych.
      Pozdrawiam Piotr
      • diapazon Re: który samochód-prosze o rade! 10.09.06, 15:43
        Części do Golfa jest dużo bo z "wtórnego rynku" ;-)
        Odnośnie zajeżdzenia to kazdy samochód można zajeździć jak się chce-szczególnie
        TDI.
        • ddb2 Re: który samochód-prosze o rade! 14.09.06, 08:30
          Jestem II wlascicielka micry. Jezdzilam nia 7 lat, serwisowalam wylacznie w
          ASO. Wymieniane miala elementy zawieszenia i tlumik - jezdzi po Warszawie -
          drogi straszne. Poza tym - tylko przeglady! To swietny samochod, absolutnie
          niezawodny! Przez te 7 lat NIGDY nie sprawila mi zawodu, nigdy nie mialam
          sytuacji, ze nie odpala, albo nie moge jechac. Teraz przesiadlam sie do
          wiekszego samochodu, troche z przypadku.
          Polecam micre!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka