Dodaj do ulubionych

mała rzecz... a nie cieszy

13.01.07, 17:31
Mam citroena. Właśnie jestem po pierwszym przeglądzie. Poprzedno miałam opla
i przy okazji każdej wizyty w serwisie myli mi samochód. Przyzwycziłam się do
tego. W citroenie niestety nie mają tego w zwyczaju (przynajmniej w tym
salonie - w-wa, górczewska). A szkoda - to taki miły gest w stosunku do
klienta, o którego wydawałoby się powinni zabiegać. A jakie są wasze
doświadczenia?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: mała rzecz... a nie cieszy 13.01.07, 18:09
      jak widac zasada "klient nasz pan" obowiazuje tylko w wybranych serwisach, nie
      wiem na ile Cie to pocieszy ale serwis Mercedesa (w Zaglebiu) tez auta nie
      myje....pomijam, fakt, ze procedura zostawienia auta w serwisie jak i odbioru
      zajmuje po jednej godzinie....
    • arabianprince Re: mała rzecz... a nie cieszy 13.01.07, 18:26
      ale masz problemy, jak ci dobrze serwis wykonali to ciesz miske i nie molendz,
      umyj se sam, albo jedz na myjnie za 15 zeta, ludzie to maja problemy, niektorzy
      to nawet jakby im nie zalali oleju po spuszczeniu i zostawili niedokrecona
      skrzynie co by wypadla po kilometrze ale samochod umyli i wunderbauma nowego
      powiesli to by byli happy
      • xxwieczna Re: mała rzecz... a nie cieszy 13.01.07, 19:03
        Spoko nerwus, daj na luz. Nie chcę, żeby to odbierać jako problem. Po prostu
        dzielę się spostrzeżeniem i tyle. Śmieszy mnie jak się zaraz takie raptusy
        odzywają.
    • loyezoo Re: mała rzecz... a nie cieszy 13.01.07, 19:19
      Miałem coś podobnego w serwisie vw.Oddali auto w takim stanie (ubrudzony)jak
      dawałem.Po m-cu dzwoni klient z serwisu,pyta czy byłem zadowolony i czy oddali
      mi czyste auto:)Powiedziałem że oddali tak samo "czyste" jak
      wstawiałem.Niestety nie usłyszałem komentarza.
    • ariston1 Re: mała rzecz... a nie cieszy 14.01.07, 22:09
      Przyzwoitość nakazywałaby raczej jechać czystm samochodem. W oplu nie chcieli
      się ocierać się o zasyfiony samochód i musieli umyć. Pewnie niezłe bluzgi
      leciały. Do lekarza taż chodzisz brudna?
      • odre Re: mała rzecz... a nie cieszy 14.01.07, 23:31
        Poprzednio, gdy miałem Toyotę, zawsze odbierałem umyte auto po przeglądzie.
        Teraz mam Audi.Za pierwszym razem oddali brudne więc podczas przyjęcia do
        serwisu mówię, że mam nadzieję odebrać auto czyste i to działa. Odbieram czyste.
        • sum_tzw_olimpijczyk Re: mała rzecz... a nie cieszy 14.01.07, 23:40
          Nie rozumiem. Jedziemy na przegląd do serwisu, a oni mają myć wam samochód?
          Chyba ważne jest, żeby mechanicznie wszystko bylo ok. Jak hydraulik robi wam
          kran to też macie pretensje, że kuchni nie posprzątał?:)
          • wowo5 Re: mała rzecz... a nie cieszy 15.01.07, 00:57
            Samochod moge sobie sam umyc. Niech robia to za co im place i bedzie kwita.
            W "moim" ASO daja talon na mycie ale ostatnim razem zapomnieli dokrecic oslone
            przy klamce. Niech lepiej nie myja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka