Dodaj do ulubionych

Do Krakowa przez Katowice

28.02.07, 23:00
W przyszłym tygodniu będę jechał do Krakowa. Od Warszawy chciałbym pojechać
"gierkówką" aż do Katowic, a potem wjechać na autostradę A4 do Krakowa.
W związku z tym 2 pytania:
1. Gdzie zjechać z "gierkówki" na a4?
2. Jak wyglądają opłaty na a4 i ile wynoszą za przejazd samochodem osobowym
do Krakowa?
Są bramki? Trzeba mieć odliczoną ilość pieniędzy? Automat wydaje resztę?
Dostaje się jakiś bilet? Co się z nim robi, tzn gdzie umieszcza za szybą ????

Przepraszam ze pytam, ale nigdy nie jechałem po polskiej płatnej autostradzie.
Z tego co się orientuję, to sprawa opłat za nie stoi na głowie, ale pomimo
pewnych obaw, chciałbym jednak spróbować.
Osobiście wolę jednak system winietkowy....
Obserwuj wątek
    • miszasty Re: Do Krakowa przez Katowice 28.02.07, 23:52
      Za Siewierzem zjechać z 2pasmówki na K-ce na drogę "1" kierunek Cieszyn/B-
      Biała: krócej i wygodniej niż dojeżdżać do K-c.
      A potem już tylko wyglądać (nie od razu) zjazdu na autostradę (zaraz przed
      bramkami na niej).
      Na bramkach siedzą ludki i ręcznie liczą i wydają kasę. Płacisz połowę.
      Jak będziesz zjeżdżał z autostrady w Krakowie - to drugą połowę.
      • iberia.pl Re: Do Krakowa przez Katowice 01.03.07, 13:59
        dodam tylko, ze placi sie gotowka, a kwitek masz na wieczna pamiatke:-)nic z
        nim nie musisz robic.
    • swoboda_t Re: Do Krakowa przez Katowice 01.03.07, 15:23
      Tak jak pisze miszasty - nie jedź do Katowic, tylko za Siewierzem odbij "w
      lewo". Przejazd autostardą ksoztuje 13 złotych. Chyba chwilowo nie ma remontów
      (sprawdź na stronce), ale wkrótce znów się mają zacząć (a niedwano się
      skończyły) - śmiech po prostu taka autostrada. Stąd moja sugestia - nie jedź
      tamtędy :) Jeśli jedziesz do Krakowa (a nie np. do Zakopca) to skręcając
      wcześniej, w Dąbrowie, na Olkusz (DK4) zaoszczędzisz 13zł i jakieś 20
      kilometrów w jedną stronę (licząc do centrum). Do Olkusza jedzie się bardzo
      fajnie (dwujezdniówka przez pola), za Olkuszem jest jedna jezdnia w większości
      z dobrą nawierzchnią (świerzo po remontach) i szerokimi poboczami (łatwo
      wyprzedzić), relaksacyjne 80-100km/h, sympatyczne widoki (nawet jakieś
      sredniowieczne ruiny), stosunkowo mało cięzarówek. Autostradą ma sens, gdy
      firma płaci/ktoś jedzie na rekord czasowy/nie widział autostrady/boi się dróg
      innych niż dwujezdniowe bezkolizyjne itp.
      • rickky Re: Do Krakowa przez Katowice 07.03.07, 22:55
        Bardzo dziękuję wszystkim, którzy udzielili mi informacji.
        Jutro sprawdzę tę trasę osobiście.
        Po bliższym zapoznaniu sie z sytuacją, uznałem że nie warto sprawdzać jak
        wygląda polska, płatna autostrada.
        Z Waszych opisów wynika że nieciekawie. A ta nowoczesność w postaci ręcznie
        kasowanej należności za przejazd... Gdzie my jesteśmy ????
        Jadę więc do Siewierza, a potem na 94 (chyba) i przez Olkusz do Krakowa.
        Pozdrawiam
      • czytajacy_w_zbozu Re: Do Krakowa przez Katowice 08.03.07, 08:36
        Tak w kwestii formalej - za Siewierzem odbij w PRAWO , bo lewo lub jak kto woli
        prosto jest do K-c
    • n0ras Re: Do Krakowa przez Katowice 08.03.07, 08:27
      IMHO daj se spokój z gierkówką. To jest niby dwupasmówka - zatłoczona, ze
      światłami, kolizyjnymi skrzyżowaniami, masą ciężarówek.
      Jedź normalnie przez Kielce i Radom. Zaoszczędzisz trochę kilometrów, czasowo
      wyjdzie na to samo.
    • rickky Re: Do Krakowa przez Katowice 20.03.07, 20:12
      Byłem, wróciłem. Cały i zdrowy.
      Jechałem w tamtą stronę "gierkówką" aż za Siewierz. W trakcie zblizania sie do
      zjazdu na Olkusz, doszliśmy do wniosku, że warto byłoby jednak poznać realia
      polskiej autostrady. Tak też zrobiliśmy.
      Bramki na autostradzie robią wrażenie, ale bardziej przygnębiające niż
      optymistyczne. Tyle metalu zużyto na te wielkie konstrukcje, a teraz zmusza się
      ludzi do siedzenia tam i pobierania tych śmiesznych, chociaż wcale niemałych
      pieniędzy za przejazd. Nam skojarzyło się to z przejściem granicznym...
      Między innymi dlatego przejazd kosztuje tyle ile kosztuje. Mogliby się jednak
      nieco bardziej postarac, tak jak się to robi w innych krajach i czynnik ludzki
      zastąpić pzynajmniej jakąś automatyką, jeżeli nie potrafią wprowadzić winietek.

      Na autostradzie zdziwił nas całkiem spory tłok, czego sie raczej nie
      spodziewałem. Wniosek chyba z tego taki, że opłaty trzeba będzie niedługo
      podnieść :)).Szkoda tylko że była fatalna pogoda i mocno lało. Niespecjalnie
      można się było rozejrzec na boki.
      Potem znów "granica" na przedmieściach Krakowa i zwiedzanie autostrady zaliczone.

      Spowrotem pojechałem przez Kielce, Radom, i w porównaniu do roku 2001 zaskoczony
      byłem kilkoma pozytywnymi zmianami na tej drodze, m. in. nowymi obwodnicami
      Jędzrzejowa i Skarżyska. Obwodnicę Bialbrzegów poznałem już wcześniej. Wygląda,
      że bedzie przedłużona do Radomia - remot drogi trwa.
      Jazda tą trasą nieco krótsza i tak samo chyba wygodna. Nie widzę istotnych
      różnic (poza wspomnianymi remontami).
      A na niekorzyśc trasy "tam" przemawia jeszcze dodatkowo ten nieszczęsny radar
      nieopodal Tomaszowa Mazowieckiego....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka