Dodaj do ulubionych

Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej policji

15.03.07, 16:36
Wczoraj przypadkiem obejrzałem fragment "Uwaga Pirat" na TVN Ku... Pan
policjant gonił "pirata" na trasie toruńskiej, jechał aż 130km/h (fakt, o
50km/h za dużo, ale trasa jest bezpieczna, 130 jest naganne ale bez przesady).
Po zatrzymaniu pana okazało się, że pan w dostawczaku ma zbite szkło w lampie.
Tłumaczy, że jest poniedziałek, a rozbił w sobotę i właśnie jedzie do
warsztatu. Pan policjant z satysfakcją zabiera mu dowód rejestracyjny i
zakazuje dalszej jazdy... Co to ma być? Wiem że waaadza ma nas gdzieś, ale ten
program ma chyba inny cel niż leczenie policji z frustracji!
Obserwuj wątek
    • yeger_er Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 16:49
      :)))) Miałem się do tego programu właśnie po wczorajszej emisji także
      przyczepić ale odpuściłem bo by mnie zakrzyczeli żem pirat :)

      Pirat - jadący 130km/h po trzypasmowej jezdni bez udziału pieszych, skrzyżowań,
      z barierami energochłonnymi, taki z niego pirat jak z koziej du.. trąba.
      Gdzieś jeszcze pokazywali goscia na Siekierkowskim, który o trzeciej w nocy na
      pustym o tej porze moście pociągnął sobie nieco ponad przeciętną i ...
      oczywiście został zaraz za to surowo i przykładnie ukarany.
      Qr..a pytam się gdzie są te pajace w radiowozach z radaami jak koło mojego domu
      na wsi, po osiedlowej można by rzec drodze, wąskiej po której spacerują moje
      dzieci, każdego dnia takie prędkości jak 100-140km/h są osiągane i jak
      interweniuję u tych buców to mi mówią że mają ważniejsze sprawy na głowie.
      Ważniejsze ? Jakie ? Łapanie piratów na odizolowanych od pieszych drogach,
      którzy tam rozwijają szalone prędkości 130km/h ?
      Straciłem szacunek do policji.
      • kuszacy_witas Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 18:04
        Pierwsza sprawa
        ta rozmownosc policjantow- teksty typu: "no panie kierowco, dokad sie tak spieszymy ? " itd.

        Po pierwsze - co go to obchodzi ?
        a po drugie - policjant nie jest od moralizatorskich gadek, pouczania, wypytywania i zaprzyjazniania sie z kierowcami (i rozumienia ich problemow) tylko od egzekwowania prawa. a wiec powinna byc krotka rozmowa bez wdawania sie w sympatyczna rozmowe. Bo czasem odnosze wrazenie ze gdyby nie kamera to "ten sympatyczny pan" ukarany bylby pouczeniem ;)

        druga sprawa::
        gdzie oni zatrzymuja te samochody ? przewaznie na przejsciach dla pieszych, wzdluz linii ciaglych albo na srodku chodnikow. Niby dlaczego tak ?

        trzecia sprawa:
        dlaczego, gdy kierowca przekracza predkosc, wyprzedza z prawej strony, nie uzywa kierunkowskazow - jest karany tylko za predkosc ? wczoraj widzialem ze ukarali za predkosc i za rozmowe przez kom. ale to wyjatek z tego co do tej pory widzialem.
        • andzialipka Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 16.03.07, 05:27
          Nie chcijmy za wiele, oni naprawde nie mogą karać za wszystko, bo sami nie znają prawa! Albo mają go w dupie bo napewno go nie szanują. Ile razy widziałam jak suka skręca w lewo bez kierunkowskazu, robi inne błędy albo tak jak mówisz jest totalnie ślepo-głupia. Raz na skrzyżowaniu Grabiszyńska-Klecińska (Wrocław) stali sobie i kierowali ruchem hahaha cóż to było za kierowanie! Co trzeci jechał z lewego pasa w prawo na zakazie a oni NIC! Jak strąbiłam jednego co mi zajechał, to miła Pani policjant się odwróciła! Chyba jest zbyt wrażliwa żeby patrzeć...
    • kodem_pl Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludzi! 15.03.07, 18:00
      Od TVNu, przez Polucje (sfrustrowana), dla ludzi (sfrustrowanych).

      Najlepszy przyklad to to zbite szklo na lampie... Cala polucja.
      • regent206 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 18:11
        I prawidłowo !!! tylko edukacja i zero toleracji dla łamiących przepisy stwarza
        szansę na to że za jakiś czas na drogach naszego kraju może będzie lepiej.
        Prawo jest prawem, obowiązkiem obywatela jest jego respektowanie a nie jak to w
        Polsce powszechne dyskutowanie i krytykowanie.
        Nie można mieć pretensji o to że jacyś debile śmigają w terenie zabudowanym 100
        i więcej jeżeli można tylko 50(60), skoro inni debile śmigają 130 tam gdzie
        można 80.
        • kodem_pl Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 18:16
          Ale prawo musi byc sensowne, a nie z dupy! Przejedz sie po kolebce cywilizacji,
          anglii. Na autostradach jest ograniczenie do 112km/h. I wiesz co? To samo co w
          Polsce... Czesc ludzi jedzie okolo 100, a czesc okolo 140-160. Czyli jak w
          niemczech, na odcinkach bez ograniczen.
          • regent206 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 18:27
            Z tego co wiem to kolebką cywilizacji jest południe Europy (Grecja Rzym)
            Nie ja tworzyłem to prawo.Jeździłem po Skandynawi i tam nikomu nie przychodzi
            do głowy by łamać jakiekolwiek ograniczenia prędkości,jeździłem trochę po
            Niemczech generalnie drastycznie tam ograniczeń prędkości nie łamie
            się.Wszędzie tam stan techniczny samochodów zasługuje na najwyższy szacunek,
            Nie ma brudnych klamotów z potłuczonymi światłami.
            Byłem też w Afryce i widziałem arabskie bydło które dorwało się do samochodów i
            jeździ nimi nie zważając na bezpieczeństwo swoje i innych, o stanie technicznym
            tych samochodów szkoda wspominać - prawo drogowe mają za nic kto większy ten
            pierwszy.
            Tak więc kwestią do zastanowienia się jest w którą stronę należy zmierzać...
            • kodem_pl Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 18:58
              Z ta kolebka to raczej w przenosni bylo, ale niewazne. Co wazne, to to, ze
              przypadkiem podales kolejne przyklady, anwet bardziej dramatyczne: Grecja i
              Wlochy. Szwecja to dziwny kraj, gdzie ludzie nie buntuja sie przeciwko niczemu
              (diabelne podatki, akcyzy itp. i to raczej zdecydowanie nie jest droga, ktora
              chcialbym, zeby moj kraj zmierzal).

              Jezeli chcesz, zeby nie jezdzily klamoty, to trzebaby zwiekszyc pensje ludziom.
              Jezeli chcesz, by jezdzily auta sprawne technicznie, to trzeba zamknac 90%
              diagnostow. Jezeli chcesz, by ludzie nienawidzili policje i jeszcze nagminniej z
              premedytacja lamali przepisy, to karaj wszystkich za wszystko, bez wzgledu na
              okolicznosci.
              • sid50 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 19:58
                Jeżeli chcesz zwiększyć pensje ludziom,to załóż własna firmę i daj ludziom
                dobrze zarobić,jak poznasz koszty pracy w Polsce to potem pogadamy
                • kodem_pl Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 20:34
                  Chyba troche mnie nie zrozumiales.
              • regent206 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 20:15
                Nie jest moją intencją to by w jakikolwiek przkonywać ludzi do
                Policji.Osobiście uważam że dziwne jest to że gdy zaczynają się pojawiać
                jakikolwiek znamiona powrotu do normalności - policjanci mniej biorą
                w "łapę",zatrzymuje się dowody rejestracyjne za stan pojazdu stwarzający
                zagrożenie, publiczne piętnowanie "wariatów drogowych" to spotyka się to z tak
                silnym oporem różnego rodzaju mądralów...
                Nawet stare samochody mogą być zadbane wymaga to jednak zmiany w
                świadomości.Większość w naszym pięknym kraju niewiele ma i jeszcze mniej
                szanuje.

                p.s odnośnie włochów i greków to za wzór kierowców raczej nie powinni służyć.

                • kodem_pl Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 20:44
                  Czy widzisz gdzies, zebym krytykowal sady 24 godzinne czy to, ze psiarnia ma
                  stracha i przestaje brac w lape? O tym braniu w lape to zreszta fajna sprawa...
                  Wiesz dlaczego brali w lape? Bo i tak kazdy lamal przepisy, nie jest to
                  spolecznie naganne, gdyz de facto nie da sie jezdzic nie lamiac przepisow. Tak
                  wiec psiarnia brala glownie nie dlatego, zeby dorobic, ale dlatego, ze ktos ma
                  pecha bo go zlapalismy, to niech juz sie wymiga mniejszym kosztem, a ja przy
                  okazji zarobie. Tak samo bylo np. w USA, najwieksze lapowkarstwo bylo w policji
                  za czasow prohibicji, teraz wszyscy przymykaja oko na burdele na calym swiecie.
                  Dlaczego? Bo to spolecznie akceptowalne. Zeczy spolecznie akceptowalne nie moga
                  byc nielegalne, bo prowadza do niszczenia spoleczenstwa, wyrzucaja na margines
                  wiecej i wiecej ludzi.

                  Kampanie medialne staraja sie skierowac cala zlosc kierowcow na kierowcow, to
                  sprytna zagrywka urzedasow. Ale prawda jest taka, ze rzeczywiscie 'wariat
                  drogowy jest w kazdym z nas', w tych warunkach kazdy jest wariatem.
                  • regent206 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 20:57
                    Powoli dochodzimy do porozumienia.
                    Odnosnie brania w łapę to bardzo trafna teoria;
                    Co do kampanii medialnej to nie do końca się zgadzam skala zapóźnień i błędów w
                    różnych aspektach polskiego ruchu drogowego jest na tyle duża że każdy sposób
                    poprawy jest dobry. Bardzo dużo ludzi ginie z przczyn które zależą w dużej
                    mierze od samego kierowcy a nie od źle rozwiązanych węzłów drogowych, złej
                    jakości nawierzchni i wielu innych przyczyn - ich usunięcie wymaga dużych
                    nakładów i czasu.Wpływanie na postrzeganie kierowcy łąmiacego przpisy
                    jako "wariata" to najtańszy i najszybszy sposób poprawy całej tej sytuacji
                    • kodem_pl Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 21:07
                      Ale nie rozwiazuje on problemu. To jedynie spychanie winy z jednych na drugich.
                      Ci drudzy de facto nie moga sie bronic, ci drudzy to my. Nie przejezdzam przez
                      wsie >100 dla przyjemnosci... Co do duzych nakladow i czasu... drog sie nei
                      rusza, bo przeciez drogi sa ok, to kierowcy winni wszystkiemu! Damy becikowe,
                      bedzie wiecej glosow...
                      • regent206 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 21:14
                        Nie uważam że jest do końca tak...
                        Jeżeli chodzi o drogi to "rusza się" jednak jest to kosztowne i długotrwałe
                        więc jeszcze trochę potrwa.Spychanie winy na jedni na drugich to u nas swoiste,
                        mało kto potrafi przyznać się do winy zrobić skruchę i poprawić się - raczej
                        odwrotnie złapany na gorącym uczynku za rękę będzie szedł w zaparte że nie jego
                        ręka.

                        p.s becikowe może i zagrywka polityczna nie sądze jednak że poza zarzutem
                        polityczności można temu coś zarzucić.
                        • kodem_pl Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 21:36
                          Ale sa mozliwosci, zeby nie sie ruszylo, a wyrwalo z kopyta. Becikowe jest
                          faktycznie sluszne, ale znowu wszystko rozbija sie o realizacje... Ujme to tak:
                          to co dzieje sie w Polsce to stanie za mala tama i zatykanie dziur, ktore
                          powstaja coraz szybciej i szybciej gumami do zucia. Bo faktycznie dzietnosc w
                          Polsce mamy beznadziejna, ale co nam po duzej dzietnosci, skoro nasi ludzie po
                          studiach w PL, za ktore placimy, uciekaja z kraju? I tak nie pracuja na nasz ZUS...

                          Tu masz ciekawostke:-D
                          wiadomosci.onet.pl/1503591,69,item.html
                          • regent206 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 21:42
                            dyskusja schodzi z głównego tematu więc ja ją w tym miejscu kończę.
                            Osobiście mocno jestem przekonany co do tego że każdego dnia w wielu kwestiach
                            jest lepiej.
                          • niknejm Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 16.03.07, 14:37
                            kodem_pl napisał:

                            > Bo faktycznie dzietnosc w
                            > Polsce mamy beznadziejna, ale co nam po duzej dzietnosci, skoro nasi ludzie po
                            > studiach w PL, za ktore placimy, uciekaja z kraju?

                            Jest jeszcze jedno 'ale'. Becikowe (w śmiesznej wysokości 1000zł) przekonuje do
                            rodzenia chyba tylko kobiety z marginesu, dla których dodatkowe pieniądze na
                            wódkę to manna z nieba. A potem te dzieci lądują na ulicy. W najlepszym
                            przypadku zostaną wiecznymi utrzymankami pomocy społecznej (mając wzorce takie,
                            jakie mają) w najgorszym - zasilą półświatek. Nieliczne wyjątki potwierdzają
                            regułę.
                            Zresztą, opieka społeczna (mój znajomy tam pracuje) już wyrobiła sobie
                            termin 'dzieci becikowe'. Są to właśnie takie dzieci z patologicznych rodzin,
                            urodzone dla 2000 złotych (1000 becikowego, 1000 dodatkowego socjalnego) :-(
                            Żadnej rozsądnej rodziny, dbającej o swoje potomstwo i zdającej sobie sprawę z
                            tego, że utrzymanie dzieci kosztuje dużo pieniędzy, te symboliczne 1000zł do
                            niczego nie przekona.
                            Inna sprawa, że takie 'becikowe dzieci' to będzie wymarzony elektorat
                            Samoobrony, LPR i PiS (z ich 'Polską solidarną').

                            Pzdr
                            Niknejm
                  • sid50 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 22:12
                    Tyle bredni w kilku zdaniach
                    • kodem_pl Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 22:33
                      Masz racje, a wszyscy policjanci, ktorzy mnie zatrzymywali i mowili, ze mam
                      pecha, mowili tak, bo byli przekonani o celowosci swojej pracy i o smiertelnym
                      niebezpieczenstwie jakie powodowalem.
        • zdecydowany4 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 18:26
          Debil to sam jesteś!!! I to pewnie mundurowy. Nie generalizuję, że wszędzie
          trzeba jeździć 140, ale Trasa Siekierkowska z ograniczeniem do 70 to SKANDAL!!!!!

          Jak mi taki jeden z drugim wąsaty cwaniaczek utuczony na haraczach od kierowców
          wyskakuje z tekstem "panie kierowco" czy wali po imieniu to aż się zastanawiam
          czy zostawić im w radiowozie bąka po kalafiorze albo kiszonej kapuście.

          Swoją drogą dlaczego zamiast wozu drabiniastego z naszych podatków ktoś im
          pokupował Mondeo czy Vectry, które wykorzystują do łapania "piratów"?

          Jest metoda na cwaniaczków............ PATRZCIE W LUSTERKO WSTECZNE.
          • regent206 [...] 15.03.07, 18:31
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • regent206 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 19:23
            Nie mundurowy prymitywna dedukcja zawiodła...
          • sid50 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 20:01
            Chętnie dorzucę sie do radiowozu szybkiego ,jeżeli będę miał pewność ,że
            przyczyni sie do łapanie kretynów,bo auto to nie zabawka dla idioty.........a z
            tego co widzę.....................
        • sid50 Re: Nie, nie, nie... dla sfrustrowanych, ale ludz 15.03.07, 19:55
          Absolutnie popieram,Bulandia to taki kraj gdzie wszyscy maja prawo w
          dupie.Kretyńskie jest stwierdzenie ,że facet sobie popędzał 130 tam gdzie wolno
          80 ,no ale o co chodzi przecież była noc i było pusto.Jak kretyn jedzie 130 tam
          gdzie wolno 80 nocą,to również będzie matoł tak jeździł w dzień,własnie tam
          gdzie chodzą Wasze dzieci.Zero tolerancji dla chamów na drodze.
          • traktorzysta Lubię prawo ,ale przejechałeś kiedyś 500 km przez 15.03.07, 20:17
            Polskę i 500 km przez Niemcy ? Ja przejechałem i w Polsce zajął mi ten odcinek
            9 godzin !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A w Niemczech przepisowo 4 godziny (nie
            jechałem szybciej niż 130 ,a mogłem więc przejechałbym też w 2 godziny ,ale po
            co rozkoszowałem się warunkami jakie tam są na drogach ) . Czy gdyby kazali
            tobie pchać samochód dla bezpieczeństwa przez 20 km to pchałbyś ? Ten kraj jest
            zj.....ny i kropka . Jedzie się jak przez jedną wielką wiochę z wybojami ,złym
            oznakowaniem i dziurami .
            • regent206 Re: Lubię prawo ,ale przejechałeś kiedyś 500 km p 15.03.07, 20:28
              Zgadza się ale fatalna infrastruktura drogowa to nie jest wytłumaczenie na
              każdy mandat za.Z cała resztą zgadzam się w pełnej rozciągłości.
              A tak a propos to gdyby w "Niemcach kazali pchać samochód przez te 20 km to
              pewnie byśmy pchali" co innego u nas... I to jest właśnie sedno problemu
              • kodem_pl Re: Lubię prawo ,ale przejechałeś kiedyś 500 km p 15.03.07, 20:33
                Sednem problemu jest to, ze nauczono nas zyc nie DZIEKI prawu i POMOCY panstwa,
                a MIMO prawa i PRZESZKOD rzucanych przez panstwo? Zastanow sie kto komu ma
                sluzyc... czy prawo ludziom, czy ludzie prawu... Tu jest sedno problemu. Tylko
                nie pytaj 'a co proponujesz...' bo to dyskusja na dlugie jesienne wieczory.
                • regent206 Re: Lubię prawo ,ale przejechałeś kiedyś 500 km p 15.03.07, 20:40
                  Nie jestem politykiem nie mam cudownego planu ani nie chcę na siłę kogoś
                  przkonywać do swoich poglądów które po prostu mam dla siebie. Tak samo nie
                  chciałbym w idiotyczny sposób zginąć przez kogoś "arcymądrego" na drodze...

                  Jacy ludzie taki kraj...jest jednak szansa z wejściem do UE jest nam narzucana
                  część rozwiązań które niektórzy z bólem prędzej czy później będą musieli
                  zaakceptować mimo "rebelianckiej" natury
                  • kodem_pl Re: Lubię prawo ,ale przejechałeś kiedyś 500 km p 15.03.07, 20:51
                    Z checia przygarne niemieckie rozwiazania autostradowe. Z checia przygarne
                    wloski klimat, irlandzkie podatki, luxemburskie zarobki i tak dalej;-)
        • ksmx Tak jak piszesz, tolerancja już była... 16.03.07, 00:36
          Teraz czas na stosowanie się do reguł.
    • miecio1313 Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 18:36
      A jak "pięknie" i przepisowo jeżdża w tych nieoznakowanych radiowozach-
      widziałem kiedyś właśnie na Trasie Toruńskiej, normalny kierowca za takie
      wyczyny dostałby mandat
      • wallenrode Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 18:45
        jak nie jeżdżą - źle
        jak jeżdżą też źle...
        jak stali z radarami "po krzkach" -źle
        jak stawiają same skrzynki też źle.
        k. dajcie spokój...

        widać ,jakby nie było zawsze dla niektórych będzie źle.

        najlepiej dla nich jakby nie było policji...
        • kodem_pl Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 18:59
          Najlepiej jak o cale zlo swiata przestanie sie obwiniac kierowcow, a zacznie
          urzedasow. Czyli zamiast finansowac aparat terroru, finansowac drogiiiiiiii!
          Pozniej mozna sie zajac terrorem.
          • sid50 Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 21:42
            Co ma piernik do wiatraka,że drogi sa kiepskie każdy widzi,ale człowiek o
            szczątkowym nawet rozumie wie,że jak drogi kiepskie to trzeba jeździć
            adekwatnie do ich stanu,bo to nie drogi sa winne ,że tyle wypadków kończy sie
            smiercią tylko kurze mózgi zasrańców ,a nie kierowców
        • yeger_er Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 19:09
          wallenrode napisał:

          > jak nie jeżdżą - źle
          > jak jeżdżą też źle...
          > jak stali z radarami "po krzkach" -źle
          > jak stawiają same skrzynki też źle.
          > k. dajcie spokój...
          >
          > widać ,jakby nie było zawsze dla niektórych będzie źle.
          >
          > najlepiej dla nich jakby nie było policji...


          Niech będą i niech łapią na radar, skrzynki i jadąc za piratem ale niech to
          bedzie zgodne ze społecznym przyzwoleniem a nie na pokaz. Porównaj most
          Siekierkowski, Trasę Toruńską etc. i moją wąską osiedlową uliczkę a prędkości
          te same tylko tych burków u mnie nie widać, ba żona dostała w ostatni weekend
          mandat jadąc prostą dwupasmową drogą z pasem zieleni i barierami energo.
          pomiędzy jezdniami w przeciwnych kierunkach, podczas pięknej słonecznej, suchej
          pogody jadąc ...98km/h, było 70. Nie dyskutowała, zawiniła, przyjęła kropka.
          Ale w samochodzie długo jeszcze rozmawialiśmy na temat "naszej" wiejskiej drogi
          gdzie jeździ się grubo ponad 100km/h a jest 50km/h i policja lachę na to
          kładzie.
          Reasumując stoją tam gdzie im łatwiej a nie tam gdzie ich stanie podniosłoby
          bezpieczeństwo.
          • dr.rocco Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 20:17
            Wlasnie , to spore ograniczenie predkosci w takim miejscu jest z dupy wziete ,
            tylko po to by ludziom dopier.... i te myto , wszyscy wiedza , ze sa na zarobku.
            Tym bardziej nie dziwne , ze ludzie sie buntuja i nie rozumieja tego.
    • grzek Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 20:44
      sum_tzw_olimpijczyk napisał:

      Dowiedz się jak potraktowałaby policja takiego delikwenta w takich miastach jak
      Zurich, Helsinki, Kopenhaga, Wiedeń można jeszcze wymienić cały szereg. Jestem
      pewny, że tam na ograniczeniu 70km\h nie jechałby szybciej mimo, że byłoby
      jeszcze bezpieczniej.
      • druhroman Re: Uwaga pirat - program dla sfrustrowanej polic 15.03.07, 21:29
        w tych miastach to jest świr w drugą strone

        policja to legaliści ale sami po cywilnemu również łamią przepisy
        znam policjanta któy na gazie jeździ
        koledz gołapia i puszczają bo to swójchłopak
        wiem że to nie znaczy że eszta ludzi moze robić to samo
        ale przykład idzie z góry

        generlanie codzi o askę jakby jeden z drugim dobrze zarabiał to by bał się
        robić głupoty
    • ksmx I bardzo dobrze, tak ma być 16.03.07, 00:34
      Też widziałem ten program. Po co się spieszył? Raz zapłaci, drugi raz zapłaci
      będzie jechał 110 km/h i nikt się do niego nie przyczepi. Dodam, że na liczniku
      miał na pewno ze 150 km/h więc jechał tak z premedytacją.
      Nie wiem tylko czy musieli mu dowód zatrzymywać.
      • des4 Re: popełniacie podstawowy błąd 16.03.07, 08:15
        Policja ma za zadnuie egzekwowanie przestragania prawa. I za to jest rozliczana
        To, że prawo czasami jest bzdurne to raczej nie wina policji. Wolę aby
        dziesieciu spieszących się, jeżdzących "szybko" i bezpiecznie kierowców zostało
        zatrzymanych, niż aby przez zanichanie tego tych zatrzymań doszlo do jednego
        wypadku...

    • asserwis zacznijmy od głównego problemu - Policji 16.03.07, 09:17
      <<Straciłem szacunek do policji.>>
      no właśnie bo od tego sie zaczyna.
      kim jest policjant , bo takich znam na pęczki. Otóż chłopak zaplątał sie w
      życiu, inni mają absolutoria, dobre zawody a on nic nie potrafi.
      jaki sposób na życie - iść do policji!
      A potem dziwimy sie jacy to oni są lub nie. Mają niski poziom (zapewne są
      wyjątki)i trudno od nich wymagać czegokolwiek rozsądnego.
      a juz o machaniu szmatą przy każdej sposobności lub jeżdzeniu bez przedniej
      tablicy (fotoradar nie łapie)i puszczaniu kolegów po "fachu" to temat na osobny
      wątek.
      pewnie naraziłem sie POLICJi ale niepolicjantów jest zdecydowannna większość.
      • des4 Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 16.03.07, 09:58
        Najlepiej zlikwidować policję, bo przecież damy sobie radę, wszyscu jesteśmy
        miszczami kieroffnicy jeżdzącymi szybko i bezpieczenie. Żaden pies nie bedzie
        na ułanom plul w twarz.

        BTW obrażasz wielu, cięzko pracujących i inteligentnych ludzi, którym
        zawdzięczasz wiele...
        • kodem_pl Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 16.03.07, 10:15
          No nie wiem, inteligentni to sa moze w dochodzeniowo-sledczych czy gospodarczych
          pionach. Choc w gospodarczym wciaz sa mocno skorumpowani... Straz miejska i
          drogowka to najczesciej naplywowe wsioki (w miastach), lub inni wasaci
          desperaci. Oczywiscie trafiaja sie wyjatki, ale nieliczne...
          • wallenrode Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 16.03.07, 10:17
            a jacy MY jesteśmy - kierowcy?

            • asserwis Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 16.03.07, 10:24
              od kierowców nie wymaga sie tego co od policji.
              sumienie gryzie???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka