Dodaj do ulubionych

w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na światłach

28.03.07, 20:00
i zabitych i tak mają mniej, więc nie w tym problem. brak świateł nie równa
się mniejsze bezpieczeństwo

współczuję rowerzystom, pieszym i kobietom z wózkami na przejściach dla
pieszych, bo to będzie teraz najbardziej zagrożona grupa - przecież niektórzy
ograniczeni kierowcy nie widzą nic co nie ma zapalonych świateł

dla tych co to nie widzą, oprócz oświetlenia deski rozdzielczej, tylnych
świateł i tablicy rejestracyjnej - zapalcie sobie jeszcze światło w schowku na
rękawiczki i w bagażniku
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 28.03.07, 21:14
      fdhbtynjb napisał:

      > i zabitych i tak mają mniej, więc nie w tym problem. brak świateł nie równa
      > się mniejsze bezpieczeństwo

      czy zawsze nalezy sie kierowac tym co na zachodzie?Owszem nie maja wlaczonych
      swiatlel bo maja przede wszystkim LEPSZE DROGI i wyzsza kulture jazdy, i apewne
      na te okolicznosc zabitych maja mniej.

      >
      > współczuję rowerzystom, pieszym i kobietom z wózkami na przejściach dla
      > pieszych, bo to będzie teraz najbardziej zagrożona grupa - przecież niektórzy
      > ograniczeni kierowcy nie widzą nic co nie ma zapalonych świateł

      a moze zapytaj takiego pieszego czy jego zdaniem lepiej jest widoczny samochod
      z wlaczonymi swiatlami w dzien czy ten , ktory jezdzi bez wlaczonych swiatel w
      dzien a potem wspolczuj.
      Idac twoim tokiem rozumowania samochody powinny jezdzic bez wlaczonych swiatel
      przede wszystkim po zmroku bo wted piesi czy rowerzysci maja sporo mniejsze
      szanse i sa duuuuuzo mniej widoczni niz w dzien.


      > dla tych co to nie widzą, oprócz oświetlenia deski rozdzielczej, tylnych
      > świateł i tablicy rejestracyjnej - zapalcie sobie jeszcze światło w schowku na
      > rękawiczki i w bagażniku

      powiedzial co wiedzial.
      • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 28.03.07, 23:15
        iberia.pl napisała:

        > fdhbtynjb napisał:
        >
        > > i zabitych i tak mają mniej, więc nie w tym problem. brak świateł nie rów
        > na
        > > się mniejsze bezpieczeństwo
        >
        > czy zawsze nalezy sie kierowac tym co na zachodzie?

        Tym co na zachodzie to może i nie ale tym co na północy to juz tak . Jakoś nikt
        nie mówi że nie należy się kierować skamdynawskim przykładem . Dalczego ?
        Dlatego że pasuje do teorii .


        Owszem nie maja wlaczonych
        > swiatlel bo maja przede wszystkim LEPSZE DROGI i wyzsza kulture jazdy,

        Lepsze drogi nie są powodem tego typu wypadków ale kultura kierowców już tak . W
        Egipcie i drogi są gorsze i jeździ się nawet w nocy bez świateł a jednak maja
        mniej wypadków .



        > Idac twoim tokiem rozumowania samochody powinny jezdzic bez wlaczonych swiatel
        > przede wszystkim po zmroku bo wted piesi czy rowerzysci maja sporo mniejsze
        > szanse i sa duuuuuzo mniej widoczni niz w dzien.

        Nie , wtyedy pieszy jest widoczny dzieki światłom odblaskowym .
        • jarecki946 Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 11:29
          > Egipcie i drogi są gorsze i jeździ się nawet w nocy bez świateł a jednak maja
          > mniej wypadków .

          ciekawe skąd masz takie dane, jakoś nie chce mi sie wierzyć że mają mniej
          wypadków (oczywiscie w stosusku do ilosci samochodów, bo tych mogą mieć mniej
          niz w Polsce). Miałem (nie)przyjemnosc przejechać się po ich drogach i byłem w
          szoku. Na samym kilkuset km odcinku mijaliśmy kilka śmiertelnych wypadków.

          na słowo nie uwierze, udowodnij !!!

          • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:02
            To było juz kiedyś podawane . Poszukaj sobie przy pomocy wyszukiwarki .
        • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:30
          habudzik napisał:

          > W Egipcie i drogi są gorsze i jeździ się nawet w nocy bez świateł a jednak
          maja mniej wypadków .

          przelicz sobie predziutko ilosc samochodow na jednego mieszkanca Polski i
          Egiptu....



          > Nie , wtyedy pieszy jest widoczny dzieki światłom odblaskowym .

          ???? pokaz mi pieszego w miescie, ktory nosi odblaski?Rownie dobrze poza
          terenem zabudowanym to rzadkosc.
          • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:35
            iberia.pl napisała:

            > habudzik napisał:
            >
            > > W Egipcie i drogi są gorsze i jeździ się nawet w nocy bez świateł a jedna
            > k
            > maja mniej wypadków .
            >
            > przelicz sobie predziutko ilosc samochodow na jednego mieszkanca Polski i
            > Egiptu....

            Przestań dziewczyno , przestań.



            > > Nie , wtyedy pieszy jest widoczny dzieki światłom odblaskowym .
            >
            > ???? pokaz mi pieszego w miescie, ktory nosi odblaski?Rownie dobrze poza
            > terenem zabudowanym to rzadkosc.

            Większość ubrań , butów jest fabrycznie wyposażona w taśmy odblaskowe a to że
            nie wszyscy w nocy chcą być widoczni i nie wszyscy noszą odblaski nie ma związku
            z zapalanieświateł przez samochody w południe w słońcu .
            • swoboda_t Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:45
              Bezpieczeństwo w celach statystycznych mierzy się ilością wypadków i ofiar na
              tysiąc mieszkańców. Był niedawno raport bodajże KE i wyszło, że
              najbezpieczniejsze europejskie drogi są w Albanii.
              • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:52
                Nie chodzi o to który kraj ma najbezpieczniejsze drogi tylko jaka jest różnica
                pomiedzy np : Polską a Francja w ilości zarejestrowanych aut a ilością wypadków.

                W kraju A jest 1 000 000 samochodów i 10 000 wypadków a w kraju B jest 5 000 000
                samochodów i 5 000 wypadków . W kraju C jest 1000 samochodów i nikogo nie stać
                na paliwo wiec wypadków jest 0 . To żart oczywiście .
            • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 17:32
              habudzik napisał:

              >
              > Przestań dziewczyno , przestań.

              typowa odpowiedz, gdy brakuje argumentow.

              > > ???? pokaz mi pieszego w miescie, ktory nosi odblaski?Rownie dobrze poza
              > > terenem zabudowanym to rzadkosc.


              > Większość ubrań , butów jest fabrycznie wyposażona w taśmy odblaskowe a to że
              > nie wszyscy w nocy chcą być widoczni i nie wszyscy noszą odblaski nie ma
              związku z zapalanieświateł przez samochody w południe w słońcu .


              ma zwiazek, skoro sie upierasz, ze jesli auta beda w dzien mialy wlaczone
              swiatla to pieszy jest na pozycji zagrozonej, wiec usiule ci wytlumacz, ze
              pieszy po zmroku jest w znacznie gorszej sytuacji niz w ciagu dnia,bo auta
              wtedy sa oswietlone a pieszy tym bardziej nie,ale jak widac to przekracza twoja
              umiejetnosc rozumowania.

              P.S.zerknij do szafy:ile Twoich ciuchow ma elementy odblaskowe?Wybacz ale na
              moich nie ma nawet pol.
              • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 22:00
                iberia.pl napisała:

                > habudzik napisał:
                >
                > >
                > > Przestań dziewczyno , przestań.
                >
                > typowa odpowiedz, gdy brakuje argumentow.

                Jakich argumentów , jakich ? Jedyny argument jest i to wielki . W egipcie jest
                10 razy mniej samochodów ale 20 razy mniej wypadków mimo jazdy bez świateł w
                nocy


                >
                > > Większość ubrań , butów jest fabrycznie wyposażona w taśmy odblaskowe a t
                > o że
                > > nie wszyscy w nocy chcą być widoczni i nie wszyscy noszą odblaski nie ma
                > związku z zapalanieświateł przez samochody w południe w słońcu .
                >
                >
                > ma zwiazek, skoro sie upierasz, ze jesli auta beda w dzien mialy wlaczone
                > swiatla to pieszy jest na pozycji zagrozonej, wiec usiule ci wytlumacz, ze
                > pieszy po zmroku jest w znacznie gorszej sytuacji niz w ciagu dnia,bo auta
                > wtedy sa oswietlone a pieszy tym bardziej nie,ale jak widac to przekracza
                twoja
                >
                > umiejetnosc rozumowania.
                >
                > P.S.zerknij do szafy:ile Twoich ciuchow ma elementy odblaskowe?Wybacz ale na
                > moich nie ma nawet pol.

                I co , chcesz reszte świata karać z włąsna głupote i kazać świecić swiatłąmi w
                słońce ? Nie masz wstawek świecących w nocy to Toja brocha ale nie wmawiaj że
                dlatego trzeba jeździć na światłąch w dzień .
                • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 18:49
                  habudzik napisał:

                  > Jakich argumentów , jakich ? Jedyny argument jest i to wielki . W egipcie
                  jest 10 razy mniej samochodów ale 20 razy mniej wypadków mimo jazdy bez
                  świateł w nocy

                  to teraz zachowam sie jak ty i napisze:UDOWODNIJ, podaj jakies zrdolo twoich
                  wyliczanek.


                  > I co , chcesz reszte świata karać z włąsna głupote i kazać świecić swiatłąmi
                  w słońce ?

                  ??? ale o co ci chodzi?Moze zacnzij pisac po polsku bo trudno ten belkot
                  zrozumiec.

                  >Nie masz wstawek świecących w nocy to Toja brocha ale nie wmawiaj że
                  > dlatego trzeba jeździć na światłąch w dzień .

                  ???? badz laskaw nie przypisywac mi swoich chorych tekstow.

                  Kolejna pyskowka z toba.Po prostu NIE POTRAFISZ inaczej, zatem po raz kolejny
                  mowie PASS i glupszemu ustepuje, szkoda klawiatury.EOT.
                  • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 19:02
                    iberia.pl napisała:

                    > habudzik napisał:
                    >
                    > > Jakich argumentów , jakich ? Jedyny argument jest i to wielki . W egipcie
                    >
                    > jest 10 razy mniej samochodów ale 20 razy mniej wypadków mimo jazdy bez
                    > świateł w nocy
                    >
                    > to teraz zachowam sie jak ty i napisze:UDOWODNIJ, podaj jakies zrdolo twoich
                    > wyliczanek.

                    Przy poprzedniej dyskusji było podawane .
      • miecio1313 Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 11:45
        "a moze zapytaj takiego pieszego czy jego zdaniem lepiej jest widoczny samochod
        z wlaczonymi swiatlami w dzien czy ten , ktory jezdzi bez wlaczonych swiatel w
        dzien a potem wspolczuj."
        Ty chyba uważasz że to pieszy musi Cię zobaczyć a nie ty pieszego- od czasu do
        czasu warto pomyśleć o innych i za innych a nie tylko osobie- jak zapalę
        swiatła to mnie widzą i niech na mnie uważaja, ja nie muszę bo mnie przecież
        widać
        • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:33
          miecio1313 napisał:

          > "a moze zapytaj takiego pieszego czy jego zdaniem lepiej jest widoczny
          samochod z wlaczonymi swiatlami w dzien czy ten , ktory jezdzi bez wlaczonych
          swiatel w dzien a potem wspolczuj."

          > Ty chyba uważasz że to pieszy musi Cię zobaczyć a nie ty pieszego

          dobrze, ze napisales CHYBA, bo na pewno nie zrozumiales.Ta zasada widzenia sie
          dziala w obie strony.

          - od czasu do czasu warto pomyśleć o innych i za innych a nie tylko osobie-
          jak zapalę swiatła to mnie widzą i niech na mnie uważaja, ja nie muszę bo mnie
          przecież widać

          to juz chyba twoja teoria wiec laskawie mi jej nie przypisuj.Wyobraz sobie, ze
          jezdzac po miescie wieczorem jestem wyczulona na punkcie pieszych czy innych
          zlomiarzy, ktorych nie widac.
          • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:42
            iberia.pl napisała:


            > > Ty chyba uważasz że to pieszy musi Cię zobaczyć a nie ty pieszego
            >
            > dobrze, ze napisales CHYBA, bo na pewno nie zrozumiales.Ta zasada widzenia sie
            >
            > dziala w obie strony.


            Nie nie działa w obie strony bo pieszy nie zawsze musi widzieć kierowce ale
            kierowca zawsze musi widzieć pieszego .
            • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 17:29
              habudzik napisał:

              >> Nie nie działa w obie strony

              to juz twoje zdanie.


              >bo pieszy nie zawsze musi widzieć kierowce ale
              > kierowca zawsze musi widzieć pieszego .

              to wytlumacz jak kierowca ma widziec pieszego po zmroku na nieoswietlonej
              drodze przy zalozeniu, ze pieszy nie ma na sobie zadnych elementow odblaskowych?
              Ma byc:
              a)jasnowidzem?
              b)powinien wysiasc z auta i sprawdzic, czy na jego dordze nie ma pieszego?

              >
              >
              >
              • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 22:02
                Ale ja nie pisze o nocy tylko o dniu . To Ty musisz widzieć pieszego nie on
                Ciebie .
                • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 18:50
                  habudzik napisał:

                  > Ale ja nie pisze o nocy tylko o dniu .


                  a ja zadalam pytanie analogiczne, na ktore jak zwykle nie masz odpowiedzi.

                  Zegnam.
                  • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 19:03
                    iberia.pl napisała:

                    > habudzik napisał:
                    >
                    > > Ale ja nie pisze o nocy tylko o dniu .
                    >
                    >
                    > a ja zadalam pytanie analogiczne, na ktore jak zwykle nie masz odpowiedzi.

                    Ale na co nie mam odpowiedzi ? Możesz zformuowłac pytanie ?
                    • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 21:32
                      przeczytaj moj post z godz.17.29 i twoja "odpowiedz".Wszystko w temacie,
                      pytanie z kogo robisz idiote?Nie odpowiadaj bo i tak nie bede kontynuowac tej
                      slownej przepychanki z toba.
                      • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 21:46
                        No przeczytałem i co ? Nie dotyczy to pytanie świecenia w dzień tylko w nocy a
                        to że klient nie nosi niczego odblaskowego jest tylko i wyłącznie jego problemem .
                        • al9 Habudziku, ja mam jeszcze jedno małe pytanko.. 31.03.07, 03:38
                          Byłes w Egpicie?
                          :-)

                          bo piszesz:
                          habudzik napisał:
                          >
                          > > Jakich argumentów , jakich ? Jedyny argument jest i to wielki . W egipcie
                          >
                          > jest 10 razy mniej samochodów ale 20 razy mniej wypadków mimo jazdy bez
                          > świateł w nocy


                          pytam, bo obserwator tamtejszego ruchu, zasad, kultury i bezpieczeństwa - nie
                          uzywałby takiego argumentu w dyskusji....
                          Pozdr
                          al
                          • habudzik Re: Habudziku, ja mam jeszcze jedno małe pytanko. 31.03.07, 08:43
                            al9 napisał:

                            > Byłes w Egpicie?

                            Kilka razy , mój kuzyn tam odgrzebuje sentymenty


                            > pytam, bo obserwator tamtejszego ruchu, zasad, kultury i bezpieczeństwa - nie
                            > uzywałby takiego argumentu w dyskusji....

                            Komus kto jest tam pierwszy raz i na krótko może się wydawać że to niesamowity
                            chaos ale w tym szaleństwie jest metoda . Niedawno krążyły tu filmiki o ruchu na
                            skrzyżowaniu w jakimś azjatyckim mieście i wyglądało to na jakiś totalny odjazd
                            ale na świecie w niektórych krajach tak sie właśnie jeździ . Co kraj to obyczaj
                            a w Egipcie obyczajem jest jazda bez świateł w nocy a pieszy łazi jak mu sie
                            podoba .
                            • al9 Re: Habudziku, ja mam jeszcze jedno małe pytanko. 01.04.07, 00:48
                              Ha!
                              Jakie to się różne wyciąga wnioski, patrząc na to samo... :-)
                              Tez byłem i nie tyle chaos mnie zaskoczył, bo ten jest wszechobecny na całym
                              Południu, ale własnie spora ilość wypadków. Na własne oczy widziałem kilka...
                              Oczywiscie trudno wyciagac wnioski, ale jako odniesienie bezpieczenstwa - wole
                              Skandynawię.
                              Pozdr
                              al
                              • habudzik Re: Habudziku, ja mam jeszcze jedno małe pytanko. 01.04.07, 00:57
                                al9 napisał:

                                > Ha!
                                > Jakie to się różne wyciąga wnioski, patrząc na to samo... :-)
                                > Tez byłem i nie tyle chaos mnie zaskoczył, bo ten jest wszechobecny na całym
                                > Południu, ale własnie spora ilość wypadków. Na własne oczy widziałem kilka...
                                > Oczywiscie trudno wyciagac wnioski, ale jako odniesienie bezpieczenstwa - wole
                                > Skandynawię.

                                Ja też wole Skandynawie jako odnośnik do bezpieczeństwa ale fakt pozostaje
                                faktem że mimo iż jeździ się tam bez świateł 24h jest mniej wypadków niż w Polsce .
    • vafancullo Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 28.03.07, 22:55
      w austrii jezdza caly rok na swiatlach. i maja mniej zabitych niz w polsce.
      • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 28.03.07, 23:15
        Z tego wniosek ze światła nie maja wpływu na ilość wypadków.
    • mejson.e Koniec marudzenia 29.03.07, 00:42
      fdhbtynjb napisał:


      > współczuję rowerzystom, pieszym i kobietom z wózkami na przejściach dla
      > pieszych, bo to będzie teraz najbardziej zagrożona grupa - przecież niektórzy
      > ograniczeni kierowcy nie widzą nic co nie ma zapalonych świateł
      >
      > dla tych co to nie widzą, oprócz oświetlenia deski rozdzielczej, tylnych
      > świateł i tablicy rejestracyjnej - zapalcie sobie jeszcze światło w schowku na
      > rękawiczki i w bagażniku

      Współczuj komu chcesz, płacz, marudź - ale za dwa tygodnie włącz grzecznie
      światła, podwiń ogon, bo już Ci nic nie pomoże.
      Albo wyemigruj tam, gdzie tego obowiązku nie ma...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • clex2 Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 01:34
      u mnie swiatlo w schowku i bagazniku zapala sie automatycznie po otworzeniu. ma
      to odlaczyc?
    • grogreg Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 10:49
      Widzisz. W krajach ktore wymieniles, glownym typem kierowcy nie jest polski ulan.
      Zycze powodzenia w jazdzie bez swiatel.
      • hipohondryk1 Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 11:39
        Problem w tym, że w cywilizowanych krajach istnieje coś takiego jak światła do
        jazdy dziennej, czego nie przewiduje nasz kodeks drogowy - i w tym całe zło tej
        ustawy. Konia z rzędem temu, kto mi wytłumaczy po co mam w lipcowy dzień mieć
        podświetloną deskę i tył auta? Takie kretyństwo mogło tylko u nas powstać... jak
        znam życie brat któregoś posła ma monopol na sprowadzanie akumulatorów, albo
        żarówek na teren Polski, podobnie jak rzecz się miała z gaśnicami. Płakać się
        chce. A światła nie są lekiem na chamstwo, ułana na drodze jak i jej stan.
        Wypadków będzie więcej, bo jest za dużo aut to raz, a dwa że szczyle mają za
        szybie auta w stosunku do swoich umiejętności. I nic tu świecidełka nie pomogą,
        niestety. Ale co tam, życie dalej w przeświadczeniu o słuszności.
        • grogreg Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 11:47
          Tak w ogole to srednio mnie obchodzi czy sie Ci to podoba czy nie.
          Wazne jest to, ze bedziesz jezdzil na swiatlach.
          • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:07
            grogreg napisał:

            > Tak w ogole to srednio mnie obchodzi czy sie Ci to podoba czy nie.
            > Wazne jest to, ze bedziesz jezdzil na swiatlach.

            Właściwie to średnio mnie obchodzą światła , ważne żeby łojili doope tym co w
            terenie zabudowanym przekaraczaja 30 i 50km/h . Mam nadzieje że wezmą się i za
            to tak jak to uczyniono dawno temu z francuskimi ułanami . Teraz jeżdżą
            bezpiecznie .
            • grogreg Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:09
              A co uczyniono francuzkim ulanom?
              • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:15
                grogreg napisał:

                > A co uczyniono francuzkim ulanom?

                Dojeb....o takie mandaty i tak monitorowano prędkość że się posrali i nauczyli
                się przez miasteczka jeździć 30 km/h i wtedy rzeczywiście spadła ilość wypadków
                ale do dziś dnia jeźdżą bez świateł nawet o 20tej wieczorem w lato .
                • grogreg Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:37
                  Trzeba i u nas o tym pomyslec. Mowie o mandatach oczywiscie.
                  • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:46
                    grogreg napisał:

                    > Trzeba i u nas o tym pomyslec. Mowie o mandatach oczywiscie.

                    Zgadzam się i to dopiero ograniczy ilość wypadków .
                    Jechałem bedąc we Francji przez miasteczko jakich tam wiele i jechałem wg szafy
                    55km/h co oznaczało w rzeczywistośći pewnie 51km/h . Na poboczu stała pani
                    żandarmerka z ciekawym urządzeniem i monitorowała moj przejazd . Pogroziła mi
                    palcem bo jechałem "za szybko" . Nikt mnie nie wyprzedził ani wcześniej ani
                    poźniej .
                    • grogreg Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 13:06
                      Ale tak sam z siebie, w imie bezpieczenstwa ogolnego..... nie da sie tak ?
        • swoboda_t Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 12:21
          "Problem w tym, że w cywilizowanych krajach istnieje coś takiego jak światła do
          jazdy dziennej, czego nie przewiduje nasz kodeks drogowy - i w tym całe zło tej
          ustawy" - światłą dzienne są przewidzianie w polskim kodeksie i jak najbardziej
          dozwolone.

          "Wypadków będzie więcej, bo jest za dużo aut to raz, a dwa że szczyle mają za
          szybie auta w stosunku do swoich umiejętności. I nic tu świecidełka nie pomogą,
          niestety" - wypadków jest z roku na rok coraz mniej, mimo szybko wzrastającej
          liczby samochodów. "Ale co tam, życie dalej w przeświadczeniu o słuszności" :)
          • hipohondryk1 Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 13:11
            Pokaż mi wpis, a Cię ozłocę. Może i dopuszcza posiadanie, ale ustawa nakazująca
            włączanie świateł zupełnie je pomija, tak stara jak i nowa. Jadąc na dziennych
            narażasz się na mandat, niestety.
            Wypadków nie jest coraz mniej. A że ten rok będzie obfity, wróży miesiąc marzec
            w mojej miejscowości - 3 wypadki śmiertelne, wszystkie z powodu brawury i
            głupoty, z udziałem młodych ludzi. I jakoś nie widzę związku między światłami a
            rąbnięciem w drzewo po poślizgu. Tak więc nie sądzę żeby statystyki spadły.
            Generalnie ustawa byłaby OK, gdyby dopuszczała światła do jazdy dziennej, a tego
            nie robi. Mając do roboty około 4km będę musiał co rok zmieniać akumulator, a
            nie sądzę żeby na tej trasie te światła poprawiły moje bezpieczeństwo. Dalej
            uważam, że jak ktoś w lipcu nie widzi auta na drodze, to powinien zdać prawo
            jazdy i udać się do lekarza - od oczu.
            • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 13:18
              hipohondryk1 napisał:

              Dalej
              > uważam, że jak ktoś w lipcu nie widzi auta na drodze, to powinien zdać prawo
              > jazdy i udać się do lekarza - od oczu.

              Święte słowa . Jak można nie widzieć samochodu z odległości do 300 metrów tego
              nie wiem i nie rozumiem ?
            • edgar22 Najpierw przeczytaj ustawę, a potem pisz 29.03.07, 13:26
              hipohondryk1 napisał:
              > Pokaż mi wpis, a Cię ozłocę

              Stara wersja:
              Oddział 3
              Używanie świateł zewnętrznych
              Art. 51. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas
              jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza:
              1) w czasie od zmierzchu do świtu;
              2) w okresie od 1 października do ostatniego dnia lutego - przez całą dobę;
              3) w tunelu.
              2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości
              powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący może używać świateł do jazdy dziennej.

              Zmiany:
              3) w art. 51:
              a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
              „1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w
              warunkach normalnej przejrzystości powietrza.”,
              b) uchyla się ust. 4,
              c) ust. 6 otrzymuje brzmienie:
              „6. Przepisów ust. 1-3 nie stosuje się do kierującego pojazdem, który nie jest
              wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. Kierujący
              takim pojazdem w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu jest obowiązany
              używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu.”;

              Co nam daje nową wersję:
              Oddział 3
              Używanie świateł zewnętrznych
              Art. 51. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy
              w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.
              2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości
              powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący może używać świateł do jazdy dziennej.

              To co? Ozłocisz mnie?
              • oboszszsz Re: Najpierw przeczytaj ustawę, a potem pisz 29.03.07, 13:34
                nie zrozumiałeś o co chodzi autorowi postu na który mu znalazłeś ustawę

                w normalnych krajach można mieć zapalone TYLKO światła do jazdy dziennej

                u nas trzeba komplikować wpięcie się w instalację, bo te światła nie mogą
                świecić z innymi, ale musi być oświetlona tablica rejestracyjna i tylne pozycyjne

                na przyszłość naucz się czytać ze zrozumieniem, bo nie wszystko jest tak prosta
                receptą na wszystko jak zapalone światła dla niedowidzących
                • edgar22 Twój nick wystarczy za komentarz do tego co napisa 29.03.07, 14:27
                  łeś... Oboszszsz...

                  oboszszsz napisał:
                  > nie zrozumiałeś o co chodzi autorowi postu

                  Taaak? Nie zrozumiałem ??

                  hipohondryk1 napisał:
                  Problem w tym, że w cywilizowanych krajach istnieje coś takiego jak światła do
                  jazdy dziennej, czego nie przewiduje nasz kodeks drogowy

                  Czarno na białym pokazałem, że przewiduje. Nadal twierdzisz, ze nie zrozumiałem?
                  Oboszszsz...
                  • hipohondryk1 Re: Twój nick wystarczy za komentarz do tego co n 29.03.07, 14:38
                    Powiedzmy że dopuszcza. Tylko że w cywilizowanych krajach wygląda to tak, że po
                    przekręceniu kluczyka zapalają się tylko przednie światła, a wg naszego
                    ustawodawcy owszem, mogą, ale razem z tylnymi pozycjami. Dla mnie to już nie są
                    światła do jazdy dziennej, a jakieś nie wiadomo co. Cały myk polega na tym, że
                    same przednie nie czerpią tyle prądu co mijania. Nasz ustawodawca wypacza ideę
                    takich świateł. Rozumiesz już różnicę? Gdy wyjedziesz na drogę z klasycznym
                    światłem dziennym, które nie podświetla tyłu, to dostaniesz bonusa od panów w
                    niebieskiej nysce. Bo ten kraj to dzicz która struga się na ojropę. Tfu, psia mać.
                    • edgar22 Re: Twój nick wystarczy za komentarz do tego co n 29.03.07, 14:48
                      hipohondryk1 napisał:
                      > Powiedzmy że dopuszcza. [...] Rozumiesz już różnicę?

                      Zawsze rozumiałem - jak zauważyłeś (albo może nie) odnosiłem się WYŁĄCZNIE do
                      tego czy nasze prawo dopuszcza czy nie światła do jazdy dziennej.
            • swoboda_t Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 13:45
              Pogrążasz się. Po pierwsze - ustawa dopuszcza używanie świateł do jazdy
              dziennej (tak się zresztą nazywają), po drugie wypadków jest coraz mniej, kilka
              chwil w google i będziesz miał dokładne liczby za kilka poprzednich lat.
              Szykuj już złoto:
              USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym.(Dz. U. z dnia 19
              sierpnia 1997 r.) art. 51 ust. 2: 2. "W czasie od świtu do zmierzchu w
              warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania,
              kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej"
              Odrębne przepisy określają szczegółowe warunki, jakie światłą muszą spełniać.
              Muszą mieć białą barwę. Należy je także zamontować tak, by włączały się
              automatycznie wraz z tylnymi światłami pozycyjnymi, chociaż w większości krajów
              europejskich nie ma takiego obowiązku. Z kolei włączenie świateł mijania czy
              też drogowych musi automatycznie wyłączać światła dzienne. W rozporządzeniu
              ministra infrastruktury (Dz. U. nr 32 /2003) znajdziemy też informację o
              miejscu montażu takich reflektorów. Muszą one znajdować się na wysokości od
              250 do 1500 mm, minimum 400 mm od bocznego obrysu auta i co najmniej 600 mm od
              siebie.
          • oboszszsz Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 13:36
            oczywiście są przewidziane, ale zapalone jednocześnie z innymi światłami

            tym się nasza ustawa różni od ustaw w normalnych krajach

            tam można używać tylko świateł do jazdy dziennej
        • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 18:51
          hipohondryk1 napisał:

          > Problem w tym, że w cywilizowanych krajach istnieje coś takiego jak światła do
          > jazdy dziennej, czego nie przewiduje nasz kodeks drogowy


          a moze powinienes miec pretensje do...producentow aut a nie KD?
    • 01boryna Prosta odpowiedz 29.03.07, 12:28
      Bo w tych krajach warunki klimatyczne nie są tak extremalne jak np w
      Skandynawii, drogi sa lepsze a kierowcy bardziej zdyscyplinowani niż w Polsce...

      Mam nadzieje ze wbrew wszystkim mądralom zapalone światła uratują kilka ludzkich
      istnień...
      • hipohondryk1 Re: Prosta odpowiedz 29.03.07, 13:13
        G...o uratują. Na debilizm światła nie poradzą, na niedowidzących też - jak ktoś
        nie widzi w lipcowy słoneczny dzień innego auta, to mu świecidełka w tym nie pomogą.
        • grogreg Re: Prosta odpowiedz 29.03.07, 13:25
          Alez pomoga. I to twoje swiatelka pomoga.
          Bo bedziesz swiecil. Bedziesz cierpiec, ale bedziesc swiecil. Bedziesz myslal o
          tych tysiacach przepalonych zarowek, o tych zmarnowanych milionach litrow
          paliwa, ale bedziesz sciecil. Bedziesz myslal jakiego to z siebie idiote robisz,
          jakiego slepaka, ale bedziesz swiecil. O jakze Ty bedziesz swiecil.
          • habudzik Re: Prosta odpowiedz 29.03.07, 13:28
            Oj jak Ty kiedyś bedziesz przez miasteczka dmuchał 49km/h . Bedziesz zemścił
            policje i ustawodawce oraz rząd i wszystkich polityków ale bedziesz jeździł
            49km/h bedziej jeździł o jakże Ty bedziesz jeździł .
            • grogreg Re: Prosta odpowiedz 29.03.07, 13:30
              A bede. O jakze ja bede...... generalnie to ja nie przekraczam predkosci.
              • habudzik Re: Prosta odpowiedz 29.03.07, 13:32
                grogreg napisał:

                > A bede. O jakze ja bede...... generalnie to ja nie przekraczam predkosci.

                Generalnie to my wszyscy jestesmy Chrystusami i wszyscy jeździmy dobrze tylko
                "oni" jeżdżą źle .
                • grogreg Re: Prosta odpowiedz 29.03.07, 13:40
                  Bylem grzesznikiem.
                  Ale przyszlo oswiecenie, iskra boza w postaci 250zl mandatu i 6 punktow karnych.
                  To bylo dwa lata temu. Teraz krocze smialo sciezkami wyznaczonymi przez madra
                  ksiege "Kodeks Drogowy".
                  • hipohondryk1 Re: Prosta odpowiedz 29.03.07, 14:03
                    A wyobraź sobie że nie będę świecił - i to legalnie. Bo o ile dobrze kojarzę, to
                    auta sprzed 1970 roku ten nakaz nie obowiązuje, a tak się składa że mam też i
                    takie auto. I na przekór takim jak Ty zacznę nim na co dzień jeździć, nie zapnę
                    pasów (których nie ma) i nie zapalę świateł - a ty musisz mnie jakoś zauważyć,
                    albo iść do okulisty.
                    Dodam, że gdyby u nas światła do jazdy dziennej były dopuszczane jak wszędzie -
                    bez deski i tyłu - to chętnie je zamontuję. A co mi dają takie światłą jak muszą
                    działać z tylnymi pozycjami? Tu chodzi o oszczędność prądu i wachy, a to nam
                    takowej nie daje. Zacznij używać zwojów, to nie boli
                    • edgar22 Legalnie ? A to auto nie ma żadnych świateł? 29.03.07, 15:01
                      Bo zdaje się, że tylko w takim przypadku możesz nic nie zapalić.

                      „6. Przepisów ust. 1-3 nie stosuje się do kierującego pojazdem, który nie jest
                      wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. Kierujący
                      takim pojazdem w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu jest obowiązany
                      używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu.”;

                      Więc jeśli masz jakiekolwiek światła, to je zapalasz i koniec.
                      Jeśli słabo szukałem i jest jakiś przepis o autach sprzed 1970 roku, to zapodaj
                      go, bo twoje skojarzenia to za mało.
                    • grogreg Re: Prosta odpowiedz 29.03.07, 15:11
                      Ale prosze bardzo. Chces sie meczyc w szrocie mi na zlosc? Wieksza sadysfakcja
                      dla mnie. Jeszcze zapodaj marke i model abym nie przeoczyl.
                    • niknejm Re: Prosta odpowiedz 29.03.07, 16:38
                      hipohondryk1 napisał:

                      > A wyobraź sobie że nie będę świecił - i to legalnie

                      To jeszcze na złość wszystkim wyjedź 'z baranka' w ścianę. A co, jak po
                      całości, to po całości :-)

                      Ile Ty masz lat, dziecko? :-O

                      Pzdr
                      Niknejm
    • daniel.jed Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 15:09
      Powinni jeszcze nakazać włączenie latarni na stałe bo będzie bezpieczniej. A
      tak na serio to ja poza miastem jeżdżę na światłach kiedy jest taka potrzeba, a
      w mieście nie uważam tego za potrzebne bo i tak poruszam się z predkością
      60km/h lub stoję w korkach albo na światłach. A najbardziej wqrwia mnie
      uszczęśliwianie na siłę.
      • grogreg Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 15:12
        No to bedziesz "wqrwiony".
        • hipohondryk1 Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 15:17
          Widzę że z trolami dyskusja nie ma sensu. A jeśli zabytkowe auto uważasz za
          szrota, to gratuluję znajomości motoryzacji. Przepis jak znajdę to pokażę, muszę
          pogrzebać
          • hipohondryk1 Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 15:21
            A proszę bardzo:
            e-prawnik.pl/prawo/data.php/dHlwZT00MjI0JmlkPTE3NzMz
            Fragment:
            "Jednakże kierowcy jeżdżący samochodami wyprodukowanymi do 31 grudnia 1970 r.
            podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza od świtu do
            zmierzchu nie będą musieli używać świateł mijania. Uzasadnieniem proponowanego
            rozwiązania jest zabytkowy charakter pojazdów wyprodukowanych przed 1971 r. oraz
            ich niewielka liczba. Ponadto senatorzy wskazali, iż instalacje elektryczne w
            tych pojazdach nie są dostosowane do ciągłego używania świateł mijania"
            I co, leszczyku?
            • edgar22 Prosiłem o przepis, ty zapodałeś jakiś artykulik. 29.03.07, 15:34
              Artykuł jest z dnia 5. marca i wyraźnie mowa w nim o "proponowanym rozwiązaniu"
              Tymczasem w ustawie PRZYJĘTEJ przez Sejm w dniu 7. marca
              skocz.pl/przyjeta_ustawa
              nie ma o tym mowy.
              Nie przekonałeś mnie. Podaj obowiązujący przepis, a nie artykuł z jakiegoś
              portalu o propozycjach przepisów (spójrz na nagłówek tej strony, którą zapodałeś
              - 'Projekty uchwał').
              Z tym leszczykiem tak się jeszcze nie spiesz. :)
              • al9 hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 16:08
                Mając do roboty około 4km będę musiał co rok zmieniać akumulator, a
                nie sądzę żeby na tej trasie te światła poprawiły moje bezpieczeństwo. Dalej
                uważam, że jak ktoś w lipcu nie widzi auta na drodze, to powinien zdać prawo
                jazdy i udać się do lekarza - od oczu.
                ------------------

                co roku akumulator?
                jezdze na swiatłąch od ZAWSZE. Cały rok. Róznicy w spalaniu nie zauważam,
                akumulatory starczają na 3,4 lata (moze dłużej - nie wiem, sprzedaję auta z
                dobrymi bateriami)
                Tak sobie przeczytałęm Twoje posty, bardzo ciekawy zwlaszcza ten o jezdzeniu na
                zlosc oldtimerem.. Specjalnie żeby nie być widocznym na drodze. Współczuję Ci
                bardzo. I mam nadzieję, że NIGDY Ciebie nie spotkam na drodze.
                al
                • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 16:33
                  al9 napisał:

                  > Tak sobie przeczytałęm Twoje posty, bardzo ciekawy zwlaszcza ten o jezdzeniu
                  na
                  >
                  > zlosc oldtimerem.. Specjalnie żeby nie być widocznym na drodze. Współczuję Ci
                  > bardzo. I mam nadzieję, że NIGDY Ciebie nie spotkam na drodze.
                  > al

                  Ty naprawde nie widzisz samochodu z odległości 300 m lub mniejszej ? Okulista
                  potrzebny .
                  • al9 Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 16:39

                    Habudzik pisze:
                    Ty naprawde nie widzisz samochodu z odległości 300 m lub mniejszej ? Okulista
                    > potrzebny .


                    Moze i widze..
                    habudziku, naprawdę uważasz, ze obowiązek jezdzenia na swiatłach jest chybionym
                    pomysłem? Będziesz sie z tego smial za kilka lat.Przypomnij soebie te dyskusję..
                    Całą unia bedzie tak jezdzic - zobaczysz... Dlaczego? Bo śmiesznie niskie
                    koszty żarówek czy paliwa sa niczym w prrównaniu ze zwiekszonym
                    bezpieczeństwem..
                    al
                    • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 16:47
                      Sprawa jest prosta - auto na światłach jest lepiej widoczne niż bez nich. I
                      habudzik to wie - racji nie przyzna, bo tak ma, po prostu...
                      • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 16:50
                        swoboda_t napisał:

                        > Sprawa jest prosta - auto na światłach jest lepiej widoczne niż bez nich. I
                        > habudzik to wie - racji nie przyzna, bo tak ma, po prostu...

                        Nawt gdyby tak było to jaki to ma wpływ na ilość wypadków ? Trąbiace ato jest
                        jeszcze lepiej widoczne bo zwraca uwage i co ?
                      • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 17:18
                        Zamiast bredzić podaj dowody na wpływ zapalonej żarówki na spadek ilości
                        wypadków .
                        • al9 chciałeś argumentów - pierwszy z brzegu..... 29.03.07, 17:33
                          habudzik napisał:

                          > Zamiast bredzić podaj dowody na wpływ zapalonej żarówki na spadek ilości
                          > wypadków .
                          ----------------------
                          wszyscy zwolennicy włączania BREDZĄ, a habudzik jest piewcą prawdy i jednym z
                          nielicznych sprawiedliwych..
                          --------

                          -Zdaniem specjalistów z Instytutu Transportu Samochodowego obowiązek używania
                          świateł w samochodach przez cały rok spowoduje zmniejszenie liczby śmiertelnych
                          ofiar wypadków drogowych w Polsce o ponad 300 osób – podało Radio Gdańsk.

                          Na polskich drogach światła mijania trzeba mieć włączone od 1 października do
                          końca lutego. Obowiązek używania świateł przez cały rok istnieje np. w krajach
                          skandynawskich. Jak wynika z badań Komisji Europejskiej liczba wypadków spadła
                          tam od 5 do 15 procent.
                          O jazdę przez cały rok z włączonymi światłami apelują do polskich kierowców
                          naukowcy z Instytutu Transportu Samochodowego.

                          - Mitem jest, jakoby używanie świateł mijania zwiększało zużycie paliwa –
                          powiedział Radiu Gdańsk dr Tomasz Targosiński z instytutu. - Okazuje się, że
                          włączone halogeny powodują zużycie benzyny o zaledwie 1 procent większe niż
                          podczas jazdy bez nich. To tyle samo, co włączone radio. Natomiast włączona
                          klimatyzacja to zużycie paliwa o 10 procent większe.

                          -----------------------
                          Dobrowlonie nie zapalisz świateł. Trudno. To ustawa Cię zmusi. Mnie sie tez
                          rózne regulacje nie podobają, ale sie dostosowuję.
                          Dyskusja jest spóźniona. Ciesz sie zatem póki możesz.... jezdzij bez światel..
                          Gratuluje dużego rozumku.
                          al

                          • habudzik Re: chciałeś argumentów - pierwszy z brzegu..... 29.03.07, 17:47
                            To są szacunki a nie dowody . Zwolennicy szacuja że .... nie oznacza to że tak
                            bedzie . Mnie interesuje dowód w stylu jaki możemy otrzymać poddając pojazd
                            zderzeniu przy zapietych i nie zapietych pasach . Bez psaów manekin doznaje
                            uszczerbku a z zapietymi pasami nie . Możemy to zobaczyć , porównać i oblukać
                            jeszcze raz . Przy światłach nie ma takich możliwośći no bo niby jak to zostało
                            zrobione . Jesli znasz metode jaką zastosowano przy wykonaniu tych badań to ja
                            zapodaj . Inaczej jest to czcze gadanie .
                    • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 16:49
                      al9 napisał:


                      >
                      >
                      > Moze i widze..

                      Widzisz czy nie widzisz??????


                      > habudziku, naprawdę uważasz, ze obowiązek jezdzenia na swiatłach jest
                      chybionym
                      >
                      > pomysłem? Będziesz sie z tego smial za kilka lat.Przypomnij soebie te
                      dyskusję.
                      > .
                      > Całą unia bedzie tak jezdzic - zobaczysz... Dlaczego? Bo śmiesznie niskie
                      > koszty żarówek czy paliwa sa niczym w prrównaniu ze zwiekszonym
                      > bezpieczeństwem..

                      Nie ma na to dowodów bo w zadnym kraju nie zmalała ilość wypadków po
                      wprowadzeniu takiego obowiązku . I nie chodzi tu o koszty żarówek tylko o
                      odpowiedź na pytanie o DOWODY . Jak znajdziesz dowody to i ja zapale światła z
                      własnej a nie przumuszonej woli .
                      • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 17:37
                        Chcesz dowody to spobie poczytaj raport:
                        skocz.pl/dper
                        Jest długi i fachowy, więc możesz się ograniczyć tylko do podsumowania, w
                        którym wyraźnie stoi, że jazda na światłach redukuje liczbę wypadków, a
                        problemem jest precyzyjne określenie jakich (kategoria: obrażenia) i w jakim
                        stopniu. Jest w nim też o wzroście zużycia paliwa i zanieczyszczeń - wynosi ok.
                        0.5 - 1.5 procenta. W polskich realiach mniej, bo i tak przez znaczną część
                        roku jeździmy na światłach.
                        Any questions??
                        • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 17:47
                          I jescze poszukaj: Aurora, H., et al.: Effectiveness of daytime running lights
                          in Canada. TP 12298 (E). Transport Canada, Ottawa 1994
                          Badania potwierdzają zasadność obowiązku stosowania DRL (od 1990 obowiązkowe) -
                          niejako na świerzo, bo obowiązek ich stosowania wprowadzono cztery lata
                          wcześniej.
                        • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 17:51
                          Juz podobny raport zwolenników świecenia był zapodawany , mnie interesuje
                          badanie a wnioski sam sobie potrafie wyciagnąć . Jak wykonano te badania , jaką
                          metodą ? Równie dobrze moge podać raport przeciwników zapalania swiateł w
                          którym te ustalenia z Twojego raportu bedą podwazone . W jaki sposób dokonano
                          badań i jak wyniki raportu sie maja do braku spadku ilości wypadków w krajach
                          które świecenie wprowadziły ?
                          • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 18:34
                            Haha, nawet przyparty do muru musisz beblać. Raport liczy 43 strony, jest
                            opisana metodologia, dane oraz szacunki, wyniki no i konkluzja w kilku punktach
                            która Cię nie interesuje. Co, mam Ci przepisać te 43 strony??

                            P.S.: Właśnie w krajach, które nakaz wprowadziły zanotowano spadek liczby
                            wypadków, vide choćby wspomniany raport kanadyjski. Masz czarno na białym ale
                            dalej zaklinasz rzeczywistość, więc nie będę się nawet fatygował, żeby
                            przytaczać kompletne badania amerykańskie czy skandynawskie. Ale żeby nie być
                            gołosłownym wkleję streszczenie wyników:
                            International Studies
                            Andersson, K., Nilsson, G., and Salusjarvi, M.: The effect of recommended and
                            compulsory use of vehicle lights on road accidents in Finland. Report 102A.
                            National Road and Traffic Research Institute, Linkoping, Sweden, 1976.
                            A study in Finland conducted between 1968 and 1974 found that DRLs, when
                            required on rural roads in the winter, were associated with a 21-percent
                            reduction in daytime multiparty crash events (involving more than one motor
                            vehicle or motor vehicles colliding with pedestrians or pedalcyclists).

                            Andersson, K., and Nilsson, G.: The effect on accidents of compulsory use of
                            running lights during daylight hours in Sweden. Report 208A. National Road and
                            Traffic Research Institute, Linkoping, Sweden, 1981.
                            In Sweden, a study based on 2 years of pre-law and 2 years of post-law data
                            reported and 11-percent reduction in multiparty daytime crashes subsequent to
                            the DRL law.

                            Vaaje, T.: Kjorelys om dagen reducerer ulykkestallene. Arbetsdokument
                            15.8.1986. Transportokonomisk institutt, Postboks 6110 Etterstad, N-0602 Oslo
                            6, Norway, 1986.
                            A study in Norway published in Norwegian and reviewed by Koornstra found a 14-
                            percent drop in multiparty crashes prior to the law, during the 1980-85 period
                            when voluntary DRL use was climbing.

                            Elvik, R.: The effects on accidents of compulsory use of daytime running lights
                            for cars in Norway. Accid Anal Prev 25: 383-398 (1993).
                            A study in Norway, covering the period 1980 to 1990, examined the effect of the
                            country's DRL law, which applied to new cars in 1985 and to all cars beginning
                            in 1988. DRL use was estimated to be about 30-35 percent in 1980-81, 60-65
                            percent in 1984-85, and 90-95 percent in 1989-90, so, as in the earlier
                            Scandinavian studies, only partial implementation of DRLs was assessed. There
                            was a statistically significant 10-percent decline in daytime multiple-vehicle
                            crashes associated with DRLs in this study, excluding rear-end collisions,
                            which increased by 20 percent. For all daytime crashes involving multiple
                            parties, there was a statistically significant 15-percent reduction associated
                            with DRLs in the summer but not in the winter. No significant effects of DRLs
                            were found for collisions involving pedestrians or motorcyclists.

                            Hansen, L. K.: Daytime running lights in Denmark--Evaluation of the safety
                            effect. Danish Council of Road Safety Research, Copenhagen, 1993; Hansen, L.
                            K.: Daytime running lights: Experience with compulsory use in Denmark. Fersi
                            Conference, Lille, 1994.
                            Two studies evaluating Denmark's 1990 DRL law have been completed, one that
                            assessed short-term effects, the other looking at longer term effects. Results
                            of these two studies were quite consistent. There was a small reduction in
                            daytime multiple-vehicle crashes (7 percent) in the first year and 3 months the
                            law was in effect, with one type of DRL-relevant crash (left turn in front of
                            oncoming vehicle) reduced by 37 percent. In the second study, which covered 2
                            years and 9 months of the law, there was a 6-percent reduction in daytime
                            multiple-vehicle crashes, and a 34-percent reduction in left-turn crashes.
                            There was a small reduction in motor vehicle-pedalcyclist collisions (4
                            percent) but a statistically significant increase (16 percent) in motor vehicle-
                            pedestrian collisions.

                            North American Studies
                            Some DRL critics have attempted to undermine the unequivical results of
                            international studies on the grounds that driving conditions in Scandinavian
                            countries are not comparable to North American driving conditions. The
                            following studies utterly refute this assertion

                            Cantilli, E. J.: Accident experience with parking lights as running lights.
                            Highway Research Record Report No. 32. National Research Council,
                            Transportation Research Board, Washington, DC, 1970.
                            In the United States, a small-scale fleet study conducted in the 1960s found an
                            18-percent lower daytime, multiple-vehicle crash rate for DRL-equipped
                            vehicles.

                            Stein, H. S.: Fleet experience with daytime running lights in the United
                            States. Technical Paper 851239. Society of Automotive Engineers, Warrendale,
                            PA. 1985.
                            In a much larger fleet study conducted in the 1980s, more than 2,000 passenger
                            vehicles in three fleets were equipped with DRLs.

                            One fleet operated in Connecticut, another in several States in the Southwest,
                            and the third operated throughout the United States. A 7-percent reduction was
                            found in daytime multiple-vehicle crashes in the DRL-equipped vehicles compared
                            with control vehicles.

                            Aurora, H., et al.: Effectiveness of daytime running lights in Canada. TP 12298
                            (E). Transport Canada, Ottawa, 1994.
                            In a study in Canada comparing 1990 model year vehicles (required to have DRLs)
                            with 1989 vehicles, a statistically significant 11-percent reduction in daytime
                            multiple-vehicle crashes other than rear-end impacts was estimated. This
                            estimate was adjusted to take into account the fact that about 29 percent of
                            1989 vehicles were fitted with DRLs. Collisions involving pedestrians,
                            pedalcyclists, motorcyclists, and heavy trucks and buses were not included in
                            this study.

                            Sparks, G. A., et al.: The effects of daytime running lights on crashes between
                            two vehicles in Saskatchewan: a study of a government fleet. Accid Anal. Prev
                            25: 619-625 (1991).
                            In another Canadian study, crashes of vehicles with and without DRLs in a
                            government fleet in Saskatchewan were compared with a random sample of crashes
                            involving vehciles without DRLs. The estimated reduction in daytime two-vehicle
                            crashes was 15 percent. When the analysis was limited to two-vehicle collisions
                            most likely to be affected by DRLs--involving vehicles approaching from the
                            front or side--the estimated reduction was 28 percent.

                            Society of Automotive Engineers Inc., Automotive Engineering Vol. 102 ; No. 8 ;
                            Pg. 35; ISSN: 0098-2571 (August, 1994).
                            In 1994 Avis, Inc. announced the results of a traveler-safety study analyzing
                            the incidence and degree of damage to cars equipped with daytime running
                            lights; the study showed a significantly greater degree of damage to those
                            without daytime running lights (DRLs). Those equipped with DRLs have their
                            headlights on at all times and are more visible to other drivers. During the
                            day, they are on at an 80% power level; in the dark they operate at 100%.

                            Damage severity in the non-DRL group (measured in terms of cost) was 69%
                            greater than that of the DRL-equipped fleet. Only the non-DRL vehicles
                            experienced damage in excess of $15,000. The Avis study involved 1500 cars with
                            DRLs, and 1500 without, representing approximately 29,000 rentals in eight
                            cities in Maine, Michigan, Minnesota, New York, Oregon, and Washington.
                            • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 18:36
                              Jalbyu się komuś nei chciało czytać to krótko: w Kanadzie, Finlandii, Danii,
                              Norwegii i Szwecji zanotowano zmniejszenie liczby kolizji i ich skutków.
                              Podobnie w USA, w którym jednakże nie ma jednolitego obowiązku jazdy na
                              światłach.
                            • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 18:40
                              Po pierwsze Kanada taj jak i Skandynawia to specyficzny w przeażajacej
                              wiekszości obszar na którym nawet latem panują ciężkie warunki a po drugie
                              poprzedni raport mówił o tym że tylko w pierwszym roku po wprowadzeniu
                              obowiazku w Kanadzie zaistaniała zmiana - który raport jest prawdziwy ?
                              W żadnym innym kraju ( nie skandynawskim i innym z kołem podbiegunowym w tle )
                              nie ma różnicy w ilosci wypadków poza różnicą wiekości błędu statystycznego .
                              • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 19:14
                                Dlatego, że inne kraje wprowadziły obowiązek 24/7 dopiero niedawno (kilka,
                                kilkanaście miesięcy). Nie ma badań, bo to za krótko, by mogły być miarodajne.
                                Poza tym to kosztuje - możesz się szarpnąć i zafundować takie badania w Polsce,
                                będziesz miał - nomen omen - jasność. Tylko po co wyważać otwarte drzwi.
                                Oczywiscie zawsze możesz dalej wywodzić, że co prawda w Danii, Szwecji,
                                Norwegii, Finlandii, Kanadzie i USA obowiązkowe światła zredukowały
                                wypadkowość, ale nieudowodniono, że w Austrii od grudnia 05 też, więc te całe
                                światła to lipa. I zapewne będziesz tak robił bez końca. Ale to już nie ze mną,
                                jak ktoś się chce dalej z przekupą gimnastykować to zapraszam. Tym, co jednak
                                mają ciekawsze rzeczy do roboty polecam jedynie lekturę powyższych postów
                                zawierających konkretne informacje.

                                P.S.: Ja osobiscie wolałbym przepisy takie jak w w Słowenii, Włoszech czy na
                                Węgrzech - światła 24/7 za miastem (w Hiszpanii jest zalecenie). W mieście
                                czasem się przydają (ci co jeżdżą samochodami nie tylko na kompie to wiedzą,
                                choć niekoniecnzie przyznają), ale postój w korku na swiatłach nie jest
                                bezpeiczniejszy :P No i wprowadziłbym obowiązek wyposażania nowych samochodów w
                                DRL. KE i tak to zapewne za kilka lat wprowadzi(na razie rozważa), Polska
                                byłaby do przodu.
                                • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 21:00
                                  No oczywiście że badań nie ma i nie może być bo nie można ich przeprowadzić .
                                  Jedyne co nam pozostaje to spekulować czy ewentualnie coś one pomogą czy nie ;
                                  nic to nie da . Strata czasu i lepiej zajać się tym co naprawde przynosi
                                  wymierne zyski w dziedzinie bezpieczeństwa i można łatwo i przyjemnie wyliczyć.
                                  Światła może a nawet napewno pomagaja w krajach gdzie przynajmniej część
                                  terytorim leży za kregiem ale nie w naszej szerokości .
                                  Nie pisz także bzdur że zapalone swiatła "zredukowały wypadkowość" bo jak to
                                  zamierzasz udowodnić ? Możesz ew. napisać że zbiegło sie to w czasie z
                                  wprowadzeniem obowiązku ale redukcja jest na poziomie błędu statystycznego .
                                  Ogólna tendencja w Europie jest taka że następuje pewna minimalna redukcja ale
                                  jest ona wypadkową wielu czynników i ciężko wywnioskować że mają w tym udział
                                  światła w stopniu większym niz piczy kłak . Podałem przykład pogody zmiennej w
                                  naszym rejonie tak drastycznie że może zafałszować wyniki .
                                  • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 21:22
                                    Ehh, jeszcze ten jeden raz Ci odpiszę - badania są, cała Skandynawia, USA,
                                    Kanada. Austriacy może za kilka lat też opublikują. We wszystkich państwach, w
                                    których od wielu lat jest obowiązek i przeprowadzono szczegółowe analizy
                                    stwierdzono spadek liczby kolizji związany właśnie z zapalaniem świateł(odsyłam
                                    do metodologii), a nie po prostu spadek liczby kolizji. Wkleiłem również wyniki
                                    badań AVIS, z których wynika, iż samochody tej wypożyczalni wyposażone w DRL
                                    ulegają wypadkom mniej tragicznym w skutkach i rzadziej. Podobnie inne badania
                                    wymienione powyżej(nie chce mi się na polski tłumaczyć). A USA bynajmniej nie
                                    leży za kołem polarnym. Kanadyjskie badania mówią to samo - w przypadku
                                    identycznych samochody z dwóch roczników 89 i 90 różniących się jedynie
                                    obowiązkowymi DRL te młodsze miały mniej wypadków i mniejsze były ich skutki.
                                    Jasne, możesz negować wyniki niezależnych badań z kilku różnych krajów,
                                    przeprowadzonych przez kilkanaście czy kilakdziesiąt różnych instytucji, w
                                    różnych warunkach itp. Wszystko można zanegować jak nie pasuje do światopoglądu
                                    i dodatkowo brak jaj, żeby przyznać się do błędu. Jeszcze przed chwilą
                                    upierałeś się że nie pomagają, teraz już gładko twierdzisz co innego(w
                                    okerślonych krajach pomagają, ale nie u nas), kiedyś twierdziłeś, że poza
                                    Skandynawią i Polską nikt nie ma takich głupich pomysłów. Ważne, że inni sobie
                                    mogą poczytać i wyrobić własne zdanie, Twoje jest znane (i jedyne słuszne).
                                    • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 21:30
                                      Nie pisz że moje zdanie jest jedynym słusznym bo ja nie mam zdania na ten temat
                                      bo nie ma dowodów . Jak zostało to obliczone że do wypadku doszło z winy
                                      niezapalonych świateł ? Jak obliczono że gdyby były zapalone to wypadek byłby
                                      mniej tragiczny ? Jak w badanich wyeliminowano skłonność każdego kierowcy do
                                      próby wybielenia się za wszelką cene ? Jak obliczono w jakim stopniu wypadek
                                      był spowodowany zmęczenie a nie brzkeim zapalonych świateł? Jak oddzielono
                                      wpływ zbytniej prędkości od faktu braku świateł?
                                      Nie istnieja takie badania bo zwyczajnie nie mogą istnieć . To wszystko jest w
                                      swerze domniemywań .
                                  • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 21:24
                                    P.S.: Dania nie różni się istotnie klimatem, nie leży za kołem tylko po
                                    sąsiedzku - i tam też jak na złość wyszło to samo.
                                    • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 29.03.07, 21:32
                                      Co wyszło ? Spadła ilość wypadków drastycznie po wprowdzeniu świateł i nie
                                      miało to związku z niczym innym ? BZDURA TOTALNA .
                                      • hipohondryk1 Re: hipochondryku ale argumenty 30.03.07, 08:27
                                        Powtórzę raz jeszcze - cały myk polega na tym, że to co nasz kodeks nazywa
                                        światłami do jazdy dziennej - de fakto nimi nie są. Jak pozwolą mieć takie jak w
                                        reszcie cywilizowanego świata - będę za. Na razie nie widzę sensu podświetlać
                                        tyłu i deski w lipcu.
                                        A co do aku - naprawdę, nie znam auta które doładuje na takich krótkich trasach
                                        jak moje - około 4km w 1 stronę, a mimo wszystko światła trochę prądu biorą.
                                        Zużycie paliwa - ok, niby 1%. Ale o tyle samo więcej wydalamy do atmosfery
                                        spalin. A teraz pomnóż to przez około 10 mln aut w Polsce. Nie ma to jak
                                        ekologia, co?
                                        Argumenty że szybka jazda czy klima więcej zużywają do mnie nie trafia. Skoro
                                        one już dużo robią, to po co dokładać? Sami sramy w swoje gniazdo.
                                        Nie przekonacie mnie niczym do tego chybionego pomysłu, chyba że poprawią na te
                                        nieszczęsne światła dzienne. Inaczej - dla mnie chory pomysł.
                                        A jakiego mam oldtimera, to już moja sprawa. Ważne że jeździ lepiej niż niejedno
                                        nowe auto.
                                        • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 30.03.07, 14:38
                                          Deski i tablicy nikt Ci podświetlać nie każe, więc nie przesadzaj. Światła z
                                          tyłu - wg. mnie nietrafiony pomysł - są też obowiązkowe np. w Kanadzie. Czy
                                          Kanada to wystarczająco cywilizowany świat, żebyś przestał się czepiać tych
                                          nieszczęsnych żarówek z tyłu i skomentował rzeczowo przedstawione wyżej
                                          analizy, czy też wymyślisz jakiś kolejny powód, dla którego światła są be a
                                          wyniki nieważne?? Doprawdy upór godny lepszej sprawy(ten sam mechanizm co w
                                          przypadku pasów).
                                          • edgar22 Pasy? Co tam pasy, niektórzy to i poduszkę 30.03.07, 14:50
                                            wyłączą w imię swojej wolności:
                                            skocz.pl/poduszka_tadka
                                          • habudzik Re: hipochondryku ale argumenty 30.03.07, 14:53
                                            swoboda_t napisał:
                                            Czy
                                            > Kanada to wystarczająco cywilizowany świat, żebyś przestał się czepiać tych
                                            > nieszczęsnych żarówek

                                            Teraz ja się wtrące troche nie na temat . Kanada to wystarczająco cywilizowany
                                            kraj w którym w barbarzyński sposób poluje się na foki i obdziera je ze skóry
                                            gdy te jeszcze nie skonały
                                            >
                                            • hipohondryk1 Re: hipochondryku ale argumenty 30.03.07, 15:16
                                              Czepiam się, bo:
                                              światła do dziennej zużywają około 20W maksymalnie (zależnie od konstrukcji od
                                              10 do 20W), a w mijania masz trochę więcej, bo: 2 żarówy halogenowe z przodu,
                                              deska i przełączniki, tylne pozycje i tablica, co daje około 100-150W (zależnie
                                              od auta, zastosowanych żarówek etc). Widzisz teraz malutka, ale jednak, różnicę
                                              w zużyciu prądu, a co za tym idzie paliwa i emisji spalin? Pomnóż to przez ilość
                                              aut w tym kraju. Zrozumcie - ja nie jestem za takim pomysłem jako takim - ja
                                              jestem przeciwny obecnym zapisom, które nie dopuszczają tych nieszczęsnych
                                              świateł do jazdy dziennej, bo to co nazywa tak nasz kodeks na pewno nimi nie są.
                                              Ja i zapewne nie tylko ja jeżdżę głównie po mieście na krótkim dystansie, więc
                                              mi to bezpieczeństwa nie poprawi, a spowoduje szybsze zużycie akumulatora,
                                              którego przy tym poborze mocy nie doładuje alternator, żeby nie wiem jakiej mocy
                                              nie był. Wystarczy że w sezonie zimowym doładowuję 2 razy, dojdzie teraz letni -
                                              jak myślicie, ile taki akumulator wytrzyma i kto na tym zarobi? I teraz
                                              pomnóżcie statystycznego mnie przez powiedzmy milion kierowców którzy jeżdżą tak
                                              jak ja. I zarobek sprzedawcy, który ten milion akumulatorów sprzeda nie co 5
                                              lat, a co 2. Dalej twierdzicie że to tylko w trosce o nasze bezpieczeństwo?
                                              • swoboda_t Re: hipochondryku ale argumenty 30.03.07, 15:24
                                                Ehh, druga przekupa. Światła dzienne są tak samo uregulowane jak w Kanadzie, z
                                                tym ze tam muszą się automatycznię włączać. Oczywiscie Ty dalej bedziesz
                                                twierdził, zę polskie dzienne to nie dzienne. Luz, nie mój problem. Co do
                                                różnicy w poborze mocy to też śmiech - prawie całą energię pobierają żarówki
                                                mijania, pozycyjne są bodajże pięciowatowe, a tablicy podświetlać nikt nie
                                                każe. No ale tak, te 10W zrobi wielką różnicę, spalanie wzrośnie o 0,0001%
                                                Proponuję w związku z tym oszczędzać również kierunkowskazy - tam też są 5W.
                                                • hipohondryk1 Re: hipochondryku ale argumenty 30.03.07, 15:35
                                                  Po primo, to wmawiają nam że wzorują się na UE i Skandynawii, a tam jest deczko
                                                  inaczej jak w Kanadzie. Nie wiem czemu powołujesz się na kraj daleko od nas -
                                                  patrz bliżej. Światła mijania w myśl polskiego prawa świecą z przodu, tyłu i
                                                  podświetlają tablicę. Za brak oświetlenia tablicy są mandaty, a na pewno
                                                  czepliwość panów z niebieskiej nyski. Łatwiej mi założyć dzienne Helli, które
                                                  włączą się automatycznie i tylko one się zaświecą, niż kombinować żeby włączały
                                                  się też pozycje tylne a nie włączało podświetlanie deski i wskaźników. Chcę
                                                  rozwiązań jak w Europie, bo to niej się rzekomo ustawodawca wzoruje. Jak kiedyś
                                                  wyemigruję do Kanady, to wtedy będę rozważał ich rozwiązania. Jakoś pomijasz
                                                  wątek zużycia akumulatora - czyżby jednak ktoś na tym zarabiał?
                                        • iberia.pl Re: hipochondryku ale argumenty 30.03.07, 19:00
                                          hipohondryk1 napisał:

                                          > Na razie nie widzę sensu podświetlać tyłu i deski w lipcu.

                                          a co z nowymi autami tzn.kilkulatkami, ktore po odpaleniu stacyjki i BEZ
                                          wlaczonych swiatel maja podswietlona deske???I wlasnie najczesciej kierowcy
                                          tych aut zapominaja wlaczyc swiatla wtedy gdy jest to naprawde konieczne.
          • grogreg Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 16:16
            Nadal nie wiemy jaki to zabytek posiadasz.
            • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 19:01
              grogreg napisał:

              > Nadal nie wiemy jaki to zabytek posiadasz.


              pewnie kolega nie chce napisa, zeby nam zal doopki nie scisnal :-))))
        • babaqba Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 01.04.07, 13:18
          grogreg napisał:

          > No to bedziesz "wqrwiony".

          Obecny Sejm bije rekordy debilizmu. Już pół narodu jest "wqrwione". W składzie tego Sejmu są też
          przestępcy jak pani Begier. Jest szansa, że naród raz wybierze mądrze i następna władza hurtem odwoła
          akty prawne wprowadzone przez obecnie nam panujących kretynów. "Prawo" stanowione przez Leppera,
          Begierową czy Maksymiuka z Łyżwińskim nie powinno dotyczyć uczciwych ludzi.
      • caesar_pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 17:01
        ja bym Kaczkom najpierw pokazal statystyke,by zobaczyli ze w Niemczech przy ponad dwa razy wiecej mieszkancow.4 razy wiecej samochodow i mniej ofiar smiertelnych niz w Polsce..co by powiedzial?A jakbym labedzia zapytal - w Niemczech 82,5 mln mieszkancow i we wiezieniach siedzi 60 tys osob a w Polsce 38,5 mln mieszkancow i siedzi 80 tys osob to ktory narod wychowuje zlodzieji???Kaczki to wiedza dlatego sie wstydza jezdzic na Zachod.Stad te odmowy spotkan..Najgorsze jest to ze Polacy znizaja sie do tak niskiego poziomu tylko z powodow patriotycznych,zaprzeczaja majac swiadomosc tego,ze nie maja racji.!!!Bo wypada,bo tego odemnie Polska wymaga..a wasi politycy maja was w du.....
      • caesar_pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 17:01
        ja bym Kaczkom najpierw pokazal statystyke,by zobaczyli ze w Niemczech przy ponad dwa razy wiecej mieszkancow.4 razy wiecej samochodow i mniej ofiar smiertelnych niz w Polsce..co by powiedzial?A jakbym labedzia zapytal - w Niemczech 82,5 mln mieszkancow i we wiezieniach siedzi 60 tys osob a w Polsce 38,5 mln mieszkancow i siedzi 80 tys osob to ktory narod wychowuje zlodzieji???Kaczki to wiedza dlatego sie wstydza jezdzic na Zachod.Stad te odmowy spotkan..Najgorsze jest to ze Polacy znizaja sie do tak niskiego poziomu tylko z powodow patriotycznych,zaprzeczaja majac swiadomosc tego,ze nie maja racji.!!!Bo wypada,bo tego odemnie Polska wymaga..a wasi politycy maja was w du.....
        • grogreg Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 17:31
          No dobra, ale co ze swiatlami?
          • caesar_pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 17:39
            myslalem ze cie oswiece ...ale ty dalej Kaczka..
            • grogreg Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 29.03.07, 20:29
              Co "Kaczka"?
    • zbig73 Re: w UK, Francji i Niemczech nie ma tych z rybka 29.03.07, 22:04
      poswiecona przez petza, zakropina sliwinskim
    • kali.gulla Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 09:12
      iiiiiiiiihaaaaaaaaaaaaaaaa
      Dyskusja habudzik kontra swoboda jest the best
      Gratuluję obu panom samozaparcia, a szególnie swobodzie. Ja bym nie wytrzymał.
      A habudzik powinien się jednak zgodzić że światła są OK. Bo w końcu podpisał to
      Prezydent a to on albo brat (co na jedno wychodzi) powiedział że cytuję
      niedokładnie "nikt nam nie będzie wmawiał, że białe jest białe a czarne jest
      czarne". I tu widzę mentalne podobieństwo habudzika do pary bliźniaczej. Co
      powinno skutkować zgodnością poglądów, no a skoro Prezydent podpisał to...
      Cóż, klasyczny dylemat, że zacytuję kolejnego Prezydenta "jestem za a nawet
      przeciw".
      Myśle, że habudzik nadawał by się znakomicie na adwokata. Próbował by wybronić
      Hitlera, Stalina i hmmmmmmm... tego od alkaidy. I przy jedo samozaparciu to kto
      wie... Mogło by mu się udać przez proste zmęczenie sędziów.
      Jeszcze raz gratuluję wszystkim samozapartym.

      Świecący bez przymusu
      • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 09:43
        A jakaż to cech predysponuje mnie do tego bym był dobrym adwokatem ???
        • januszz4 Barwy ochronne 30.03.07, 15:25
          Mozna przytaczać dużo argumentów za i przeciw używania światełw dzień. Jednak
          logika jest nieubłagana. Kolorystyka aut jest zróżnicowana: od kolorów
          ciemnych, zlewających się z tłem do kolorów jaskrawych, dobrze widocznych nawet
          z odległości 1000 m. Jeśli wprowadzono by zakaz lakierowania samochodów w
          kolorach słabo widocznych (np. ciemno zielony, szaro - popielaty, czarny) nie
          widziałbym potrzeby świecenia w dzień przy ładnej pogodzie. Poniewaz taki zakaz
          póki co nie wydaje się realny, dlatego całodzienne oświetlenie jest konieczne.
          Przecież kolory właśnie służą poprawie widoczności (kamizelki odblaskowe, czy
          jaskrawo-pomarańczowe kombinezony robotników drogowych). Ale o kolorystyce
          samochodów jakoś się nie mówi. Chociaż myślę, że z czasem i to się zmieni -
          pojazdy będą mogły być malowane tylko na kolory bezpieczne.
      • swoboda_t Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 15:11
        Lubię prowadzić polemiki na poziomie, bo przy okazji można poznać wiele faktów,
        o których nie miało się pojęcia i gimnastykuje się umysł. Niestety z
        habudzikiem jest ten problem, że przyparty do muru zaczyna odwracać kota
        ogonem, unikać jednoznacznych odpowiedzi, w końcu zwyczajnie zaczyna bredzić
        (polowania na foki a światła dzienne). Raz tylko widziałem, jak ustąpił - gdy
        Mu udowodniłem, że Holden i Toyota od wielu lat nie produkują wspólnie
        samochodów. Ale nawet wtedy nie przyznał racji, tylko przyznał, że mógłby
        przyznać. I tak za każdym razem. Ale czasem mam z tego frajdę, więc sobie
        pozwalam ;)
        Mam andzieję, że lektura kogoś zainteresowała, bo że interlokutor wniosków nie
        wyciągnął to wiem.
        • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 15:20
          Nie , to nie ja jestem przyparty do muru tylko Ty . Nie umiesz zapodać ani
          jednego dowodu na związek zapalonej żarówki z zmniejszeniem się liczby wypadków
          . Piszesz że Kanada to b. cywilizowany kraj i datego powinniśmy robić to co
          kanadyjczycy na co Ja Ci odpisuje że nie jest to prawdą że Kanada jest taka
          nieskazitelnie cywilizowana skoro uprawia barbarzyńskie praktyki .Nie zawsze
          wszystkich nalezy naśladowac ślepo .
          • swoboda_t Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 15:26
            Dowodów jest aż nadto, a że Ty ich nie chcesz zobaczyć to było dla mnie (i
            zapewne innych czytających ten wątek) jasne od początku. Szczerze Ci
            współczuję, bo wkrótce będziesz musiał na codzień żyć z tymi nieszczęsnymi
            światłami. Będą wrzody żołądka i inne takie. To tyle z mojej strony :)
            • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 18:32
              swoboda_t napisał:

              > Dowodów jest aż nadto,

              Zadałem Ci pytanie jak to zostało obliczone jaką metodą i na żadne pytanie nie
              umiałes mi odpowiedzić . Nie potrzeba dowodów "aż nadto" wystarczyłby jeden
              jedyny który udowodniłby że zapalona żarówka ma związek z ilością wypadków tak
              jak udowodnić można związek zapiętych pasów z obrażeniami podczas wypadków .


              • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 19:06
                habudzik napisał:

                > swoboda_t napisał:
                >
                > > Dowodów jest aż nadto,
                >
                > Zadałem Ci pytanie (..) i na żadne pytanie nie umiałes mi odpowiedzić .

                jak to jest habudzik,e jak ty zadasz pytanie to interlokutor MUSI na nie
                odpowiedziec, ale jesli tobie ktos zada pytanie to na nie nie odpowiadasz tylko
                obracasz kota ogonem, he?I nie kaz mi cytowac:wystarczy pierwsza lepsza
                polemika kogokolwiek z forum i twoja osoba, po prostu skorzystaj z wyszukiwarki-
                to tez twoje slowa w dodatku z tego watku.

                Bez odbioru.
                • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 19:08
                  No to do qwy nedzy zadaj wreszcie to pytanie to Ci na nie odpowiem
                  • iberia.pl Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 21:33
                    moze bez przeklenstw, co?A teraz przeczytaj dokladnie wszystkie posty i moze
                    uda ci sie wylowic te pytania zadane przez forumowiczow, na ktore nie
                    odpowiedziales.Milej zabawy :-DDDDDDD.
                    • habudzik Re: w UK, Francji i Niemczech nie jeżdżą na świat 30.03.07, 21:43
                      Nie przypominam sobie by ktoś zadał mi jakieś pytane na które nie dałem
                      odpowiedzi . Może nie bede umiał dać odpowiedzi ale narazie nie przypominam
                      sobie by kogoś nurtował brak odpowiedzi na pytanie które mi zadał . Mozliwe że
                      ominałem jakiś post i pozostał bez reakcji więc jeśli Ty znasz jego adres to go
                      zapodaj prosze .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka