fredoo 29.03.07, 14:35 Jak dobrae wszystko policzyć to jest również tańszy w eksploatacji. Popularność dizli to manipulacja producentów. Link Zgłoś Obserwuj wątek
sodipodi Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 29.03.07, 14:47 Co ja na to poradze ze uwielbiam ten klekot Link Zgłoś
grogreg Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 29.03.07, 15:04 Diezel, to jednak diezel. To tak ja ciezkie buty. Niby wyglada sie dziwacznie, ale jakos wygodne sa. Link Zgłoś
jot-23 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 29.03.07, 15:53 no to policz, jak jest tanszy "w ekspoloatacji" bo jestem bardzo ciekawy Link Zgłoś
al9 tańszy nie jest, ale dużo droższy tez nie 29.03.07, 16:30 W zakupie diesel jest droższy. W naszym kraju dużo droższy. w dodatku nie ma w Polsce żadnego systemu zachęcającego do zakupu ekologicznych aut (a ulgi podatkowe są poważnym bodzcem do zakupu diesli na Zachodzie - o czym wielu zapomina) Różnica w cenie zakupu zwraca się po 60, 80 czasem 100 tys km a ile bedzie kosztować ropa za dwa lata? a za 3? wiecie to? W ciągu ostatnich lat jezdzilem równolegle i dieslami (bardzo dobrymi i nowczesnymi) i autami benzynowymi. Diesle są coraz lepsze. To fakt bezsporny. Ale są ZA DROGIE. Moze muszą tyle kosztować.. Pozdr al Link Zgłoś
grogreg Re: tańszy nie jest, ale dużo droższy tez nie 29.03.07, 17:35 Prawda jest taka, ze diezla sie kupuje gdy planuje sie duze przebiegi. Jazda diezlem na zakupy, czy weekendowe wypady nie ma wiekszego sensu. No chyba, ze w salonie mozna kupic diesla za te sama cene do benzyniaka. Precedensy juz byly. Link Zgłoś
swoboda_t Re: tańszy nie jest, ale dużo droższy tez nie 15.04.07, 12:58 "a ulgi podatkowe są poważnym bodzcem do zakupu diesli na Zachodzie - o czym wielu zapomina" - kaj takie ulgi dają?? Holandia, NIamcy, Austra - w tych krajach klekoty mają zwyżkę. W innych o nie wiem, ale po raz kolejny mogę się założyć, zę nigdzie zniżki nie mają. Bo są nieekologiczne. Link Zgłoś
waldi9910 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 30.03.07, 08:57 Nowoczesne diesle są niedopracowane.Znajomi posiadacze tych samochodów ciągle siedzą w warsztatach:niedopracowane dwumasowe koła zamachowe,sypiące się turbiny,jednemu Omega wessała przepustnicę.Sądzę,że nadal lepsze są wolnossące. Link Zgłoś
bishopandroid Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 30.03.07, 16:18 Diesel z zasady swojej budowy nie posiada przepustnicy ( nie ma potrzeby regulowania ilości powietrza ) - pedał gazu jest na różne sposoby ( mechanicznie / elktronicznie ) przypiety do pompy / wtryskiwaczy. Link Zgłoś
soner3 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 30.03.07, 16:21 bishopandroid napisał: > Diesel z zasady swojej budowy nie posiada przepustnicy ( nie ma potrzeby > regulowania ilości powietrza ) - pedał gazu jest na różne sposoby ( > mechanicznie / elktronicznie ) przypiety do pompy / wtryskiwaczy. a to dosc smiala teoria wrecz rewolucyjna jak dla mnie. Link Zgłoś
bzyku_bzyku uwaga .... mechanik samochodowy !! 16.04.07, 21:47 soner3 napisał: > bishopandroid napisał: > > > Diesel z zasady swojej budowy nie posiada przepustnicy ( nie ma potrzeby > > regulowania ilości powietrza ) - pedał gazu jest na różne sposoby ( > > mechanicznie / elktronicznie ) przypiety do pompy / wtryskiwaczy. > a to dosc smiala teoria wrecz rewolucyjna jak dla mnie. a to dosc smiale wyznanie jak na kogos kto (podobno?) pracuje w warsztacie samochodowym !!!!!!!! "Pracuje w warsztacie samochodowym i mozesz mi wierzyc ze aktualne Mondeo jest dosc awaryjne a zwlaszcza silnik diesla." forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=59191400&a=59231432 Link Zgłoś
pocieszne Re: uwaga .... mechanik samochodowy !! 16.04.07, 22:16 bzyku_bzyku napisał: > a to dosc smiale wyznanie jak na kogos kto (podobno?) pracuje w warsztacie > samochodowym !!!!!!!! moze soner3 tam tylko zamiata :-)) Link Zgłoś
drinexile Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 30.03.07, 17:32 Nigdy bym nie kupił limuzyny z dieslem, benzyna jest bardziej elegancka i cichsza, ale masz rację silnik benzynowy musi byc duży (trzylitrowa V6) z AT, ale już w terenówce mam doładowanego diesla i bardzo sobie go chwale (torque!) Ale mogę zrozumieć zwolenników diesli w osobówkach, używane nie są już tak drogie, palą mniej tańszego paliwa, ale dla mnie ten problem jest drugorzędny ;- ) Link Zgłoś
loyezoo Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 31.03.07, 08:10 NIe wiem na ile to prawda ale czytałem opinie kilku ekspertów z dziedziny motoryzacji (niezależnych od siebie) i niestety obecne diesle są mniej trwałe od benzyniaków z racji "wyżyłowania" tychże silników oraz obniżania kosztów produkcji przez stosowanie tych samych materiałów co w benzyniakach np.w silniku Link Zgłoś
wowo5 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 31.03.07, 18:18 Zgadzam sie z zalozycielem watku. Ja mam 3.2L V6 z 258KM i sobie chwale. W miescie pali mi jakies 12-13L, a w trasie potrafie zejsc nawet do 8L, czyli nie jest tak tragicznie. Silniki diesla zrobily ogromne postepy ale okupione to jest wieksza masa, wiekszym skomplikowaniem i zwiekszona zawodnoscia. Do tego dochodzi wrazliwosc na kiepskie paliwo. Przy malych przebiegach diesel nie ma racji bytu. Jak ktos jest przedstawicielem handlowym albo taksiarzem to co innego. Chociaz nawet w tych sytuacjach jest alternatywa (gaz). Link Zgłoś
rdebiec A nie myślisz o założeniu gazu? 15.04.07, 00:17 Właśnie się zastanawiam nad zakupem auta z mocniejszym silnikiem. Rozważałem 3L tdi 180 KM. Po odpaleniu w komisie rozczarował mnie jego klekot. Sprzedawca polecił mi drugie auto tej samej marki z benzyną 3.5L 250KM i to już była inna muzyka :-) Po założeniu gazu za ok 4 tyś mam mocniejsze i jednocześnie ekonomiczniejsze auto. Zważywszy na to, że trwałość obecnych diesli to podobno mit (pisali o tym ostatniow autoświecie) a ewentualne naprawy diesla potrafią być parokrotnie droższe od napraw benzyniaków zaczynam się skłaniać do tej drugiej opcji. Co o tym sądzicie? Link Zgłoś
al9 Re: A nie myślisz o założeniu gazu? 15.04.07, 12:45 poczekaj jeszcze chwilę z decyzją. duzo wskazuje na to, ze Gilowska drastycznie podniesie akcyzę na gaz. Moze to wywalić rachunek ekonomiczny przeróbki.. Pozdr al Link Zgłoś
swoboda_t Re: A nie myślisz o założeniu gazu? 15.04.07, 13:01 Przy tak dużym silniku nie wywali. Te 20 groszy więcej przy spalaniu 15 litrów nic nie zmieni. A wowo5 gazu nei założy, bo mieszka w USA :) Link Zgłoś
al9 Re: A nie myślisz o założeniu gazu? 15.04.07, 16:11 27 groszy ma byc podwyzka samej akcyzy. do tego vat a diesle sa ekologiczne jak mają filtry czastek stałych w Niemczech są różne regulacje w różnych landach. W Hamburgu i Brandenburgi diesle mają niższy roczny podatek (który kosztuje od 300 do 1000 Eur) pa al Link Zgłoś
swoboda_t Re: A nie myślisz o założeniu gazu? 15.04.07, 16:30 To jest podatek federalny i o ile wiem jednakowy w całych Niemczech. Jak masz link n/t podatku w w/w miejscach - chętnie poczytam. Tu są linki z aktualnymi stawkami: benzyna: www.pkw-steuer.de/kfz-steuer_benziner.html diesel: www.pkw-steuer.de/kfz-steuer_diesel.html Jak widać podatki od klekotów są większe, a od klekotów bez filtra dodatkowo od 1 kwietnia jeszcze podwyższone. Diesle nie są bardziej ekologiczne od benzyniaków, nawet z filtrem, zwłaszcza biorąc pod uwagę nakłady konieczne do zmniejszenia emisji. Link Zgłoś
soner3 Re: A nie myślisz o założeniu gazu? 16.04.07, 12:56 swoboda_t napisał: . Diesle nie są bardziej ekologiczne od > benzyniaków, nawet z filtrem, zwłaszcza biorąc pod uwagę nakłady konieczne do > zmniejszenia emisji. Jesli sie bierze pod uwage emisje co2 a najczesciej to jest parametr glowny to moga byc i sa. Link Zgłoś
swoboda_t Re: A nie myślisz o założeniu gazu? 16.04.07, 17:02 A jak weźmiemy sumę zanieczyszczeń, to nie są i nie będą. Ponadto klekoty wypuszczają więcej tych najbardziej niebezpiecznych. W dowolnej kwestii biorąc wyrywkowe dane można wykazać co się chce. Link Zgłoś
gls1 Re: A nie myślisz o założeniu gazu? 15.04.07, 16:54 a diesle sa ekologiczne jak mają filtry czastek stałych Co za bełkot!! Link Zgłoś
rdebiec Re: A nie myślisz o założeniu gazu? 16.04.07, 08:44 Kiedyś na forum bywał regularnie koleś co wiedział wszystko o gazie. Bywa tu jeszcze? Link Zgłoś
megas1 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 12:44 Pamiętam, jak mój dziadek - mechanik samochodowy mówił, że prawdziwy samochód zaczyna sie od 6 cylindrów i że spalanie nie wzrasta proporcjonalnie do pojemności silnika (cos mi mówił o ilości paliwa na jeden cylinder - że jest tego mniej niz w przypadku 4 cylindrowych silników). Teraz przesiadłem sie na silnik 2.7 6V i potwierdzam to co mówił, a w co nie mogłem uwierzyć. 12 letni samochód (1,5 tony) pali po trasie 12-13 litrów, w miesćie 14-15. Biorąc pod uwage komfort, zapas mocy - 170 koni oraz to że obecnie jeżdze na gazie (koszty paliwa jak prz 7-8 litrach benzyny na 100 km, i gilowska mi już nie podskoczy) to dzisiaj nawet się nie oglądam za jakimkolwiek wypasionym 1.6 Link Zgłoś
ddb2 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 13:23 Bzdety piszecie. Zapamietajcie sobie jedna, generalna zasade, ktora sie tyczy nie tylko motoryzacji : NIE MA ZUPY ZA DARMO. Jesli chce sie samochod z duzym silnikiem i o duzej mocy, to musi odpowiednio palic. Takze smiac mi sie chce, jak czytam o tych 2,5 - 3 litrowych, 200 konnych silnikach, ktore po miescie pala 10-12 litrow. Link Zgłoś
megas1 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:11 Nie napisałem 12 litrów tylko 14-15 zgodnie z prawdą www.hondapl.org/ www.roverki.pl/article.php?sid=26#specif www.roverki.pl/article.php?sid=439 www.toyotaclub.hg.pl/modele.htm sprawdz dane dla modeli Camry, Legend, Rover 620, 820 z dużymi silnikami Link Zgłoś
al9 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:30 silnik 2.7 6V i potwierdzam to co mówił, a w co nie mogłem uwierzyć. 12 letni > samochód (1,5 tony) pali po trasie 12-13 litrów, w miesćie 14-15. Biorąc pod > uwage komfort, zapas mocy - 170 koni oraz to że obecnie jeżdze na gazie (koszty > > paliwa jak prz 7-8 litrach benzyny na 100 km, i gilowska mi już nie podskoczy) > to dzisiaj nawet się nie oglądam za jakimkolwiek wypasionym 1.6 ------------------------------------ 1,5 tony 170 KM (tylko) i 12-15 litrów to wynik do kitu.... rozumiem ze nie chcesz 1,6 ale są jeszcze silniki 2 litrowe. Daja frajdę z jazdy, w miescie palą 10 a na trasie 7 Pozdr al Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:35 zalezy od masy ;) z danych technicznych (90 km/h) 2.0 DOHC, gaźnik - 5.6 2,0 DOHC, EFI - 5.9 2,0 Cosworth (161 kW) - 7,6 (120 km/h - 9.3) Czyli 12l, to zdecydowanie problem łącznika pomiędzy kierownicą a fotelem ;) Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:45 10 w mieście to jest dla dwulitrówki minimum, nawet w kompakcie. I o tym trzeba pamiętać. Poza tym czterocylindrowe silniki rzędowe, poza Alfami i BMW, to namiastka prawdziwego samochodu. Dźwięk i jakość pracy pięcio- sześciocylindrowca to wartości same w sobie, a jak jeździłem BMW V8, to miałem wrażenie, że to napęd atomowy - cisza, spokój, nieskończona moc. Ponadto duże silniki benzynowe zużywają w trasie RELATYWNIE mało paliwa, bo zwykle są tak zestopniowane, że pracują na niskich obrotach. Link Zgłoś
al9 no bo kto kupuje diesle 17.04.07, 01:36 że to napęd atomowy - cisza, spokój, nieskończona moc. Ponadto duże silniki benzynowe zużywają w trasie RELATYWNIE mało paliwa, bo zwykle są tak zestopniowane, że pracują na niskich obrotach. ------------------------ swoboda - wyjąłeś mi to z ust!!! prawda jest taka, że diesle kupuja sknerusy, dusigrosze, krakusy centusie i ci z Poznania :-)) ale ich też, biedaków, wszystkich pozdrawiam al Link Zgłoś
pocieszne Re: no bo kto kupuje diesle 17.04.07, 12:41 al9 napisał: > Ponadto duże silniki benzynowe zużywają w trasie RELATYWNIE mało paliwa nic tylko kupic auto z silnikiem 5l :-)) Link Zgłoś
swoboda_t Re: no bo kto kupuje diesle 17.04.07, 15:01 To nie al9 jest autorem stwierdzenia, tylko ja. I to jest prawda. Kluczowe jest słowo "relatywnie" - w stosunku do pojemności, mocy, komfortu. Ale i nominalnie np. trzylitrowa benzynka może spalić przy tej samej prędkości mniej niż 1,6 16V turbovivitiajteesi w mniejszej budzie, ale pracujący na znacznie wyższych obrotach. Link Zgłoś
al9 i swoboda i ja 17.04.07, 16:05 swoboda pisze: To nie al9 jest autorem stwierdzenia, tylko ja. I to jest prawda. ------- ale ja mysle dokładnie tak samo... duża benzyna jest bolesna przy dystrybutorze tylko przy jezdzie w mieście.. Pozdr al Link Zgłoś
liptus Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:20 Jescze jeden przykład: przejechałem ostatnio samochodem z silnikiem diesla (td) ponad 2000 km (w Niemczech), prędkość na autostradzie 160 - 170 km/h, spalanie około 6,5 litrów na 100 km. Tankowanie spokojnie co 800 km. Ciekawe który silnik benzynowy będzie miał podobny wynik? Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:31 znaczy zbiornik 60l? Po za tym nikt tu nie neguje, ze diesel mniej paliwa zuzywa. Mnie drazni, to machanie skrzynia biegow (elastycznosc hehehe), waga i kilka innych rzeczy. Jakbym dostal w prezencie to bym nieodmowil, ale wole jednak inna charakterystyke pracy. Link Zgłoś
al9 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:33 Jescze jeden przykład: przejechałem ostatnio samochodem z silnikiem diesla (td) > ponad 2000 km (w Niemczech), prędkość na autostradzie 160 - 170 km/h, spalanie > około 6,5 litrów na 100 km. Tankowanie spokojnie co 800 km. Ciekawe który silni > k > benzynowy będzie miał podobny wynik? mój 1,8 pali przy tej szybkosci 8/100. za to na pewno jest ciszej... a diesel w Niemczech prawie tak samo drogi.... pozdr al Link Zgłoś
black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:43 al9 napisał: > Jescze jeden przykład: przejechałem ostatnio samochodem z silnikiem diesla (td) > > ponad 2000 km (w Niemczech), prędkość na autostradzie 160 - 170 km/h, spa > lanie > > około 6,5 litrów na 100 km. Tankowanie spokojnie co 800 km. Ciekawe który > > silni > > k > > benzynowy będzie miał podobny wynik? > > > mój 1,8 pali przy tej szybkosci 8/100. za to na pewno jest ciszej... > a diesel w Niemczech prawie tak samo drogi.... > pozdr > al al dodaj troche, jakies z 3-4 litry. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:00 mi przy takiej jezdzie wyszlo 8.5 (silnik 2.0) i to na dosc dlugim odcinku pomiarowym .. Ale maja oszukane dystrybutory w tych niemczech! Chyba ze ostatnie 200 km przejechalem na powietrzu. Aha ... kilka razy sprawdzilem czy wskazowka przejdzie za 200 km/h. Link Zgłoś
black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:13 tiges_wiz napisał: > mi przy takiej jezdzie wyszlo 8.5 (silnik 2.0) i to na dosc dlugim odcinku > pomiarowym .. > Ale maja oszukane dystrybutory w tych niemczech! Chyba ze ostatnie 200 km > przejechalem na powietrzu. Aha ... kilka razy sprawdzilem czy wskazowka > przejdzie za 200 km/h. No to rzeczywiscie unikat o ile pamietam ty masz sierre. Mozna by powiedziec ze uwazany za ultranowoczesny i mocno oszczedny silnik 1.4tsi w Golfie zyzywa przy 170km/h jakies 12 litrow mierzone metoda laboratoryjna czyli jakie 50% wiecej niz wasze . Dla porownania Peugeot 2.0b 407SW zuzywa przy tej predkosci jakies 17.5litra. Z wami to nawet Golf TDI nie daje rady . klikajac bilder sa tabelki www.autobild.de/test/neuwagen/artikel.php?artikel_id=11378 Link Zgłoś
al9 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:16 black code kiedy ostatni raz byles na niemieckiej autostradzie? Brak ograniczen to mit. na calych odcinkach jest ograniczenie do 12o, 130 (i pilnują! kilka dni temu zaplacilem 100Eur mandatu). Zwężenia, przebudowy, duży ruch. Nawet jak jedziesz bardzo bardzo szybko nie wyjdzie Ci średnia wyższa niż 130. Ktos kto jedzie 170 musi zwalniac i to bardzo bardzo czesto... Ale nie kłóćmy się tu bo nie ma o co! :-)) Pozdr al Link Zgłoś
black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:32 al9 napisał: > black code > kiedy ostatni raz byles na niemieckiej autostradzie? > Brak ograniczen to mit. > na calych odcinkach jest ograniczenie do 12o, 130 (i pilnują! kilka dni temu > zaplacilem 100Eur mandatu). Zwężenia, przebudowy, duży ruch. > Nawet jak jedziesz bardzo bardzo szybko nie wyjdzie Ci średnia wyższa niż 130. > Ktos kto jedzie 170 musi zwalniac i to bardzo bardzo czesto... > Ale nie kłóćmy się tu bo nie ma o co! > :-)) Ja sie nie kloce zwyczajawo poprawiam tylko twoje fantazje , zreszta to nic osobistego - napisales ze przy 160-170 twoj pali 8 litrow ja twierdze ze przynajmniej o 50% zanizyles ,to wszystko . A niemieckimi autostradami jezdze czesto zwlaszcze Berlin-Dortmund i wieczorami tak srednia predkosc jest realna. Link Zgłoś
al9 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:35 do dortmundu znam trase i są co najmniej 3,4 ograniczenia szybkosci i ze dwa zwężenia ale mniejsza z tym :-) al Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:36 ja jechalem 160-170 plus zwalnianie na ograniczeniach, a czasem troche szybciej. Srednia wyszla pewnie mniejsza, tu sie zgadzam, ale pan w dieselku jechal pewnie podobnie. Link Zgłoś
black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:44 tiges_wiz napisał: > ja jechalem 160-170 plus zwalnianie na ograniczeniach, a czasem troche szybciej > . > Srednia wyszla pewnie mniejsza, tu sie zgadzam, ale pan w dieselku jechal pewni > e > podobnie. Wiec po to podalem ten test zeby takie opowiesci ze komus pali 8 przy 170 obalic.Taka Sierra 2.0 przy 170 moze sie nie zamknac w 20l/100 Link Zgłoś
liptus Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 17.04.07, 18:01 tiges_wiz napisał: > ja jechalem 160-170 plus zwalnianie na ograniczeniach, a czasem troche szybciej > Srednia wyszla pewnie mniejsza, tu sie zgadzam, ale pan w dieselku jechal pewni e podobnie. dokładnie - średnia z całej trasy to około 130 km/h Link Zgłoś
sum_tzw_olimpijczyk Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:17 Silnik tigesa nie ma sobie równych, dynamika nowego M5, spalanie mniejsze niż w Lupo 3L, na piątym biegu można jeździć 50km/h i może wtedy dobrze przyspieszać... Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:26 free.of.pl/t/tiges/silniki.html czy to moja wina ze auto wazy 1100 kg i ma lepszy wspolczynnik moc/masa niz podobne nowsze auta? jakbym wiedzial, ze ci tak na tym zalezy, to bym zachowal rachunek z tankschtele. Link Zgłoś
black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:40 tiges_wiz napisał: > free.of.pl/t/tiges/silniki.html > czy to moja wina ze auto wazy 1100 kg i ma lepszy wspolczynnik moc/masa niz > podobne nowsze auta? > jakbym wiedzial, ze ci tak na tym zalezy, to bym zachowal rachunek z tankschte > le. > opowiesci drzewa sandalowego - jesli juz jakis przelicznik moc/masa jest lepszy to wlasnie w przykladowym Golfie 140/1.3t .Juz nie wspominam ze skrzynia 6 biegowa ,ze opor powietrza nieprownywalny ,technologia a mimo wszsytko twoj pali polowe mniej .Chyba sam w to nie wierzysz . Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:48 Golf Masa własna pojazdu, kg 1265 - 1423 I porownujesz kompacta, z klasa C dawna i do tego kombi :) Golf poza miastem 5,7 - 5,8 czyli to samo. przyspieszenie: Golf (najlzejszy) 8.8 u mnie 9.9. Co jest wiec nie tak? Bo dla mnie wszystko sie zgadza. Link Zgłoś
liptus Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:47 > mój 1,8 pali przy tej szybkosci 8/100. za to na pewno jest ciszej... > a diesel w Niemczech prawie tak samo drogi.... Nie mów "na pewno" - przy prędkości 160 km/h silnik ma poniżej 2500 obrotów (na 6 biegu). Diesel 2.0 td a benzyna 1.8 to niebo a ziemia. Poza tym spalanie 8/100 przy wysokich prędkościach w silniku 1,8 jest wątpliwe... Ostatnio kolega, który ma taki silnik w nowej Vectrze żalił się, że auto żłopie niemiłosiernie przy wyższych prędkościach. Link Zgłoś
al9 spalanie a trąba 16.04.07, 16:10 mój 1,8 pali przy tej szybkosci 8/100. za to na pewno jest ciszej... > > a diesel w Niemczech prawie tak samo drogi.... > > Nie mów "na pewno" - przy prędkości 160 km/h silnik ma poniżej 2500 obrotów (na > 6 biegu). Diesel 2.0 td a benzyna 1.8 to niebo a ziemia. > Poza tym spalanie 8/100 przy wysokich prędkościach w silniku 1,8 jest > wątpliwe... Ostatnio kolega, który ma taki silnik w nowej Vectrze żalił się, że > auto żłopie niemiłosiernie przy wyższych prędkościach. ------------------------- mój samochód tez ma 6 biegów. lata jezdzilem passatem tdi w trasie na autobahnach benzyna jest cichsza. przynajmniej moja. nie mam padaki vectry tylko nowego civica. Jest naprawdę ekonomiczny. Jakbym chcial diesla to bym sobie kupil. a kto nie wierzy to trąba :-)) pozdr al Link Zgłoś
liptus De gustibus non est disputandum 16.04.07, 16:14 jedni wolą benzynę, inni diesla a inni gaz... ;) Link Zgłoś
ddb2 Re: De gustibus non est disputandum 16.04.07, 16:26 No, zupelnie mi to przypomina opowiesci wedkarskie. Link Zgłoś
tiges_wiz opowiesc wedkarska 16.04.07, 16:35 zjechalem sobie z A4 i jade w kierunku nysy. Spokojnie 90 km/h, ponizej 2500 obr. Sloneczko swieci. Za mna zjechala panda, ktorej bylo to za wolno i z rykiem silnika mnie wyprzedzila, za chwile byl teren zabudowany (noga z gazu, do 60 km/h), tu pierwszy raz dogonilem pande (ciagnik jechal), koniec terenu, redukcja na 4 bieg i wracam na 90 km/h. Panda wyprzedzila ciagnik (hamowanie), autobus i pojechala. Ja wyprzedzilem ich na raz. Po kilku nastepnych kilometrach znowu autobus (hamowanie silnikiem u mnie) i sie tocze na 5 biegu (jak sie max moment obr przy 2500 to mozna). I tak dojechalimy do Niemodlina Kierowca w padzie strasznie sie miotal za tym autobusem. W koncu gdzies skrecil w lewo. ja skrecilem w lewo 2 krzyzowki pozniej i widzialem, jak stal aby mnie poscic, bo bylem na glowej, po czym on pojechal sobie prosto i tyle go widzialem. Pytanie: ile w pandzie poszlo paliwa i dlaczego wiecej niz u mnie? Link Zgłoś
bzyku_bzyku Re: opowiesc wedkarska 16.04.07, 22:48 tiges_wiz napisał: > Pytanie: ile w pandzie poszlo paliwa i dlaczego wiecej niz u mnie? Zwazywszy ze przy 170km/h pali Ci 8.5 l/100km to pewnie niewiele ponad 3l/100km ? A ze Panda to "zwyczjne" auto i jeszcze jechala zrywami to pewnie z 7l/100 Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 08:31 dziwne, ze opowiesci pana, ze diesel pali przy takiej jezdzie 6.5 jakos nie budza protestow, szczegolnie, ze ci w bezyniakach potwierdzili, ze nie chodzi o stala jazde 160, a dlugotrwala ze zwalnianiem na ograniczeniach. Link Zgłoś
ddb2 Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 08:39 W drugi dzien swiat wracalam do Warszawy spod zach. granicy. Przejechalam caly 300 km odcinek naszej autostrady Nowy Tomysl - Strykow. Droga byla kompletnie pusta. Pozwolilam sobie na praktycznie stala jazde ok.150/godz., za wyjatkiem punktow poboru oplat. Srednie spalanie za te trase to 8 litrow. A mam super oszczedny megane 1.9, 130 KM diesel. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 08:48 no co ty? tak duzo? pan Liptus przy 160-170 zuzywa 6.5 .. hehehehe ;) Link Zgłoś
mobile5 Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:00 Niemiecki ON, niemieckie przyjazne powietrze, co w tym dziwnego? Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:07 no bo widzisz chodzi o to, ze wierze w to 6.5 jezeli jest to jazda o jakiej mysle (160-170 i zwalnianie na ograniczeniach i innych takich, wiec srednia wychodzi nizsza), bo przy takiej jezdzie i bezyniaki daja rade zejsc ponizej 9, ale tu kilku panow twierdzi, ze chodzi tu o ciagla jazde 170, a tu faktycznie takie spalanie jest troche pozanizane ;) 8 litrow tej pani i 150 jest calkiem realne. Link Zgłoś
black_code Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:25 tiges_wiz napisał: > no bo widzisz chodzi o to, ze wierze w to 6.5 jezeli jest to jazda o jakiej > mysle (160-170 i zwalnianie na ograniczeniach i innych takich, wiec srednia > wychodzi nizsza), bo przy takiej jezdzie i bezyniaki daja rade zejsc ponizej 9, > ale tu kilku panow twierdzi, ze chodzi tu o ciagla jazde 170, a tu faktycznie > takie spalanie jest troche pozanizane ;) > > 8 litrow tej pani i 150 jest calkiem realne. > Gosc ktory napisal ze jego auto 1.6d zuzywa przy 160-170 6.7 nie napisal o jakie auto chodzi ale jest moliwe ze zawyzyl niewiele.Golf 2.0TDI ktory do superoszczdnych diesli nie nalezy przy 160 zuzywa okolo 9 litrow.Wiec mozna teoryzowac ze oszczedniejszy i mniejszy samochod 1.6d moze sie zmiescic w tych 8 litrach .Czyli mogl sie pomylic o troche ponad litr jesli liczyc stala predkosc 160km/h. Ty za to przesadziles o jakies 8-10 litrow wiec sam widzisz proporcje nie sa tu zachowane.Dlatego warto byc precyzyjnym pomijam juz ze predkosci licznikowe a rzeczywiste najczesciej sa bardzo rozbiezne . Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:37 Czyli mam uwierzyc ze 1.6D przy 170 km/h na koncu skali obrotow zuzywa 6 litrow? :D Rozumiem tez, ze majac zbiornik 60l nie moglem dojechac z Diepholz do Olszyny na jednym zbiorniku w 4 i pol godziny, ale dojechalem (600 km) ... moje auto jezdzi na powietrze :) Link Zgłoś
black_code Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:49 tiges_wiz napisał: > Czyli mam uwierzyc ze 1.6D przy 170 km/h na koncu skali obrotow zuzywa 6 litrow > ? :D > > Rozumiem tez, ze majac zbiornik 60l nie moglem dojechac z Diepholz do Olszyny n > a > jednym zbiorniku w 4 i pol godziny, ale dojechalem (600 km) ... moje auto jezdz > i > na powietrze :) ja nei wiem o jakim ten ktos samochodzie pisal jesli to jakies maly autko typu clio 1.6hdi to jest to moim zdaniem realne ze spali 1 litr mniej niz Golf 2.0tdi . I to co napisalem staralem sie oprzec na wklejonym przezemnie tescie spalania uznajac go jako wiarygodny .Trudno wiarygodnym nazwac to co ty wypisujesz z caly szacunkiem . Jak juz pisalem w/g wszystkich znakow na niebie przyrownujac do przykladow z tego testu twoj samochod powinien zuzywac przy stalej predkosci 160km/h gdzies w granicach 15-18 litrow .Ty piszesz o 8.5 przyznasz ze nie spieramy sie o wartosci po przecinku. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:58 90 - 5.8 120 - 7.5 roznica 1.7 litra.. 150 - ?? wrost nie nie liniowy (opor powietrza rosnie do kwadratu predkosci) Wezmy wiec 150, dodajmy informacje o tym, ze mamy wielopunktowy wtrysk i uklad wzbogacania i zubozania mieszanki. Ile potrzeba wiec paliwa aby utrzymac (nie uzyskac) 150 km/h? Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 10:07 dodajmy jeszcze, ze auto wazy 1100 wiec mniej niż nowoczesny kompakt i tyle co klasa A dziś. Moge ci podac podobne dane z BMW 328 wazace 1433 kg/120 kW. 100 km/h - 8.5 120 km/h - 10.0 140 km/h - 12.1 160 km/h - 14.5 Dlaczego auto lzejsze o 300 kg ma palic wiecej? Moim zdaniem mniej. Srednia mi wyszla przy takiej jezdzie ciut ponad 130 km/h, a przy 120 mam miec 7.5. Dlaczego wiec 8.5 jest za malo? Link Zgłoś
black_code Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 10:14 tiges_wiz napisał: > 90 - 5.8 > 120 - 7.5 > roznica 1.7 litra.. > 150 - ?? wrost nie nie liniowy (opor powietrza rosnie do kwadratu predkosci) > Wezmy wiec 150, dodajmy informacje o tym, ze mamy wielopunktowy wtrysk i uklad > wzbogacania i zubozania mieszanki. Ile potrzeba wiec paliwa aby utrzymac (nie > uzyskac) 150 km/h? Wkleilem ci raz wkleje drugi (35-bilder) tam jest to jak na dloni mozesz sobie przesledzic prawdziwy wzrost zuzycia paliwa do prawdziwych predkosci oraz porownac to z danymi fabrycznymi . www.autobild.de/test/neuwagen/artikel.php?artikel_id=11378 moze troche przesadzilem ale dalej uwazam ze biorac pod uwage te przyklady twoj samochod przy 160 powinien palic w okolicach 15-16 litrow To ze na liczniki masz 150 w rzeczywistosci moze byc predkoscia 130- 140 maksymalnie a to robi roznice . Jeszcze raz zapytam - twierdzisz ze twoja 20 letnia sierra 2.0 5 biegowa pali sporo mniej niz ultranowoczesny silnik 1.4tsi ? a juz porownujac ja z Peugeotem 407 2.0 to prawie polowe tego? Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 10:42 Moja sierra nie ma 20 lat a 13. Ma silnik DOHC 8V EFI z wtryskiem wielopunktowym. Golf ma palic przy 90 5.7 litra w testach wychodzi 6.5. Peugeot wazy 1500 kg. Prawie o polowie wiecej. Przy sredniej 130 km/h Sierra pali 8.5l (to wymaga jazdy szybszej). Spalanie chwilowe przy 160 to 11-14 litrow (zalezy od warunkow, wiatr, wzniesienie). Pasuje? Jednak to samo mozna powiedziec o panu 160. Pewnie tez srednia mu wyszla kolo 120-130 km/h i 6.5 jest realne wtedy. Link Zgłoś
al9 Panowie - dyskusja jest akademicka..... 17.04.07, 10:53 W Europie nie ma dróg na których mozna jechać z średnią szybkościa 150 czy 170 km/h.. Nawet jesli jedzie sie bardzo szybko np na 6 pasmowych autostradach w Niemczech to odcinki na których można utrzymac jednolita szybkosc sa bardzo krótkie. Kilku, klikunastokilometrowe.. Duży ruch, wyprzedzane i wyprzedzające auta, zwężenia, zjazdy, roboty drogowe zmniejszają średnią do góra 130, 140 Sam to przyznałem wcześniej i naprawdę nie uwierzę że odcienek 600km mozna przejechac w 4h Ale nie spierajmy się. Diesel przy w identycznych warunkach spali mniej. Ale nie o połowę. Nowoczesny silnik 1,8 czy 2 pali może 2 litry więcej... Pozdrawiam al Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Panowie - dyskusja jest akademicka..... 17.04.07, 11:52 wyjechalalem o 1 w nocy. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Panowie - dyskusja jest akademicka..... 17.04.07, 12:34 a jechalem: Droga nr 6, praktycznie pusta o tej porze, w koncowym odcinku juz szybkiego ruchu, troche terenu zabudowanego na poczatku. Autobahn Hannover-Berlin. Przy przy wiekszych miastach troche wiecej ruchu, ale nie musialem praktycznie zjezdzac na lewy pas, wiekszosc czasu spedzilem na prawym. Od czasu do czasu ograniczenie do 120. Berlin-Olszyna - ruch niewielki. Kilka auto jeszcze do Cottbus, a pozniej do granicy praktycznie nikogo. Gdzie wiec te korki? Link Zgłoś
sum_tzw_olimpijczyk Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 19:00 tiges_wiz napisał: > Moja sierra nie ma 20 lat a 13. > Ma silnik DOHC 8V EFI z wtryskiem wielopunktowym. > > Golf ma palic przy 90 5.7 litra w testach wychodzi 6.5. > Peugeot wazy 1500 kg. Prawie o polowie wiecej. Przy sredniej 130 km/h Sierra > pali 8.5l (to wymaga jazdy szybszej). Spalanie chwilowe przy 160 to 11-14 litro > w > (zalezy od warunkow, wiatr, wzniesienie). Pasuje? > > Jednak to samo mozna powiedziec o panu 160. Pewnie tez srednia mu wyszla kolo > 120-130 km/h i 6.5 jest realne wtedy. > Przy ŚREDNIEJ 130km/h pali 8,5l na setkę? No to gratuluję! Czemu przestali robić te megaoszczędne, supermocne silniki? Żeby mieć średnią 130km/h to trzeba dopier... i to nieźle, spalanie 8,5 jest nierealne. Skoro chwilowo przy 160 pali 14 litrów to jakim cudem ze średniej 130km/h pali 8,5 litra? U mnie chwilowo przy 60km/h pali 3,3litra. Jak to możliwe, że przy średniej 70km/h wychodzi ok 4,5? Tylko nie wyjaśniaj mi na badziewnych wykresach z cartesta. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 18.04.07, 09:21 > Przy ŚREDNIEJ 130km/h pali 8,5l na setkę? No to gratuluję! Czemu przestali robi > ć > te megaoszczędne, supermocne silniki? Żeby mieć średnią 130km/h to trzeba > dopier... i to nieźle, spalanie 8,5 jest nierealne. To znaczy ze moj zegarek oszukiwal, a na stacjach mnie tak lubia, ze zanizaja mi wskazania :) kocham ich :) > > Jednak to samo mozna powiedziec o panu 160. Pewnie tez srednia mu wyszla > kolo > > 120-130 km/h i 6.5 jest realne wtedy pan od diesla to potwierdzil. Wyszlo mu 6.5 przy sredniej 130. Poszukaj w tym watku. Po za tym dodaj jeszcze noc i praktycznie zerowy ruch pojazdow. Noga sztywnieje. Przydalby sie tempomat. >Czemu przestali robić > te megaoszczędne, supermocne silniki? Dlugo robili, nawet bardzo dlugo. Wsadzali to i do scorpio i do galaxy. Byly w wersjach RS2000 w Escorcie i 2.3 16V. Dlaczego przestali robic? Normy emisji spalin. Spokojnie tym autem mozna jechac 50-60 km/h na 5-tym biegu i silnik nie protestuje. Taka cecha DOHC 8V. www.motofakty.pl/g2/art/0/3/449f756ba02ac_d.jpeg to jest wersja n9e ograniczona zwezka do 115 KM. n9c i n9a maja podobny przebieg, ale krzywa momentu zaczyna opadac troche pozniej. Mozna spokojnie jechac tym autem na 5 biegu 50-60 km/h i nic sie nie dzieje. Link Zgłoś
bzyku_bzyku Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 15:47 tiges_wiz napisał: > 90 - 5.8 > 120 - 7.5 > roznica 1.7 litra.. > 150 - ?? wrost nie nie liniowy (opor powietrza rosnie do kwadratu predkosci) to nie znaczy ze wzrost zuzyciale jest proporcjonalny do kwadratu wzrostu szybkosci - zapotrzebowanie na moc ( a co za tym zuzycie paliwa )rosnie do 3 potegi wzrostu szybkosci! poza tym masa auta przy takich (stalych) szybkosciach ma pomijalnie maly wplyw na wzrost zuzycia paliwa Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 16:06 Hmmm .. jakos ta teoria sie kupy nie trzyma. "Dobrze wyregulowany i utrzymany egzemplarz przy na trasie przy prędkościach oscylujących wokół 100 km/h może zejść z zapotrzebowaniem na paliwo poniżej 5 l/100km. Jazda z prędkościami do 140 km/h oznacza wzrost zużycia benzyny do 5,5 l/100. Dynamiczna jazda po mieście oznacza zapotrzebowanie na paliwo na poziomie 6-6,5 l/100km. " Silnik 70kW (95 KM jakbys nie wiedzial). Masa ...... 400 kg z kierowca i paliwem. Masa nie ma znaczenia? A co z BMW 328? 100 km/h - 8.9 150 km/h - 12.7 200 km/h - 18.2 Dane producenta, 5 bieg. Moze jednak silniki potrafia pracowac na zubozonej mieszance przy utrzymywaniu predkosci? img238.imageshack.us/my.php?image=fueleconomyag2.jpg Chyba to jest bardziej skomplikowana zaleznosc niz ci sie wydaje. Link Zgłoś
bzyku_bzyku Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 22:09 tiges_wiz napisał: > Masa ...... 400 kg z kierowca i paliwem. Masa nie ma znaczenia? nie ma masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu przy jezdzie ze stala predkoscia ma staly (prawie) wplyw niezaleznie od szybkosci czyli procentowo - z calosci - wyzszy udzial w spalaniu wlasnie dla mniejszych szybkosci Link Zgłoś
tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 18.04.07, 08:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=59924855&a=60911817 zreszra gosc potwierdzil, ze chodzi o taka sama jazde. Srednia wyszla my 130, czyli tyle co mi. Link Zgłoś
tiges_wiz a gdzie podziala sie bezwladnosc? 18.04.07, 08:48 > masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu > przy jezdzie ze stala predkoscia ma staly (prawie) wplyw niezaleznie od szybkos > ci czyli musisz jeszcze udowodnic, ze nie ma bezwladnosci czy oporow toczenia :) Link Zgłoś
simr1979 Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 18.04.07, 15:15 tiges_wiz napisał: > > masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu > > przy jezdzie ze stala predkoscia ma staly (prawie) wplyw niezaleznie od s > zybkos > > ci > > czyli musisz jeszcze udowodnic, ze nie ma bezwladnosci czy oporow toczenia :) > > Bezwładność to pojęcie z definicji związane WYŁĄCZNIE ze zmianą prędkości, więc przy stałej prędkości w ogóle go nie uwzględniamy. Będąca pochodną masy siła oporu toczenia też nie zależy od prędkości (prawie - zależy tylko o tyle, o ile wraz z prędkością wzrasta wspólczynnik oporu toczenia, a ten dla nowoczesnych opon w eksploatacyjnym przedziale prędkości wzrasta niewiele). Co prawda w przypadku zużycia paliwa liczy się nie siła, lecz moc oporów toczenia, jednak ta ostatnia zależy od prędkości zaledwie wprost proporcjonalnie, podczas gdy moc oporów powietrza zależy od prędkości do sześcianu - stąd udział oporu powietrza w bilansie mocy (=wpływ na zużycie paliwa przy stałej prędkości jazdy))rośnie gwałtownie wraz ze wzrostem prędkości. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 18.04.07, 15:30 > Bezwładność to pojęcie z definicji związane WYŁĄCZNIE ze zmianą prędkości, więc > przy stałej prędkości w ogóle go nie uwzględniamy. stop stop stop .. stala predkosc masz, bo dodajesz energii. Jak przestaniesz jej dodawac, to pojawi sie przyspieszenie ujemne a wiec bezwladnosc. Mozna wlasnie po niej okreslic ile ten energii trzeba dodac, aby utrzymac stala predkosc. I my rozmawiamy tu o masie. > Będąca pochodną masy siła oporu toczenia też nie zależy od prędkości (prawie - > zależy tylko o tyle, o ile wraz z prędkością wzrasta wspólczynnik oporu. Ale my od poczatku mowimy o masie, nie predkosci. Lzejsze auto bedzie zuzywac mniej paliwa. >podczas gdy moc oporów powietrza zależy od prędkości do > sześcianu Oj pudlo. Do kwadratu. P= 0,5* Cx *g*A*V2 g – gęstość powietrza w kg/m3 A – pole powierzchni czołowej w m V – prędkość w km/h Link Zgłoś
simr1979 Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 18.04.07, 16:13 Siadaj,lufa niestety...;) Za : - niezrozumienie pojęcia bezwladności - nie odróżnianie mocy od siły No pocieszenie - tak, lżejsze auto bedzie zużywać mniej paliwa. Chodzi o to, że im większa prędkość, tym wpływ masy na zużycie paliwa mniejszy. Jeśli np. przy prędkośći 100km/godz odciązenie auta o 10% zmniejszy pobór mocy o 5%, to przy 180 km/godz takie samo odciążenie zmniejszy ten pobór tylko o ok. 2%. Link Zgłoś
mobile5 Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 18.04.07, 18:44 simr1979 napisał: > Za : > - niezrozumienie pojęcia bezwladności To jesteś orzeł jeśli rozumiesz co to jest bezwładność. Link Zgłoś
bzyku_bzyku drugi osioł 19.04.07, 01:24 mobile5 napisał: > simr1979 napisał: > > Za : > > - niezrozumienie pojęcia bezwladności > To jesteś orzeł jeśli rozumiesz co to jest bezwładność. a ty jestes osiol jezeli nie rozumiesz ze simir1979 nie broni tu pracy doktorskiej a jedynie drugiemu oslowi w miare przystepny sposob wytyka ze nie ma pojecia o czym pisze - i ma racje Link Zgłoś
mobile5 Re: drugi osioł 19.04.07, 01:32 bzyku_bzyku napisał: > a ty jestes osiol jezeli nie rozumiesz ze simir1979 nie broni tu pracy > doktorskiej a jedynie drugiemu oslowi w miare przystepny sposob wytyka ze nie m > a > pojecia o czym pisze - i ma racje Nie bądź taki poważny, bo pękniesz. Link Zgłoś
mobile5 Re: drugi osioł 21.04.07, 00:20 bzyku_bzyku napisał: > > simr1979 napisał: > > > Za : > > > - niezrozumienie pojęcia bezwladności > > > To jesteś orzeł jeśli rozumiesz co to jest bezwładność. > > a ty jestes osiol jezeli nie rozumiesz ze simir1979 nie broni tu pracy > doktorskiej Wyjaśnienie natury bezwładności to okolice nagrody Nobla, a nie pracy doktorskiej. Link Zgłoś
bzyku_bzyku Re: drugi osioł 21.04.07, 01:41 mobile5 napisał: > Wyjaśnienie natury bezwładności to okolice nagrody Nobla, a nie pracy doktorski > ej. lubisz strezelac do wrobli z armaty mnie wystarcza pogladowe wytlumaczenie dlaczego mi du.pe wciska w fotel przy przyspieszaniu :-) Link Zgłoś
mobile5 Re: drugi osioł 21.04.07, 09:17 bzyku_bzyku napisał: > lubisz strezelac do wrobli z armaty To raczej inne poczucie humoru. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 19.04.07, 09:03 cos namieszalem :) za duzo chcialem sobie uproscic ;) Prosze jakby co o wytkniecie bledu. Z jednej strony mamy sile hamujaca rowna sumie wszystkich oporow (powietrze, tarcie, opor silnika, elementow wirujacych). Daje to jakas sile F1. Z drugiej strony pojawia sie bezwladnosc, czyli sila pozorna ktora "ciagnie" auto do przodu. Jej wartosc to masa*przyspieszenie (czyli wlasciwie w tym przypadku opoznienie, wynoszace dokladnie tyle ile wynika opoznienie ze wszystkich oporow. Tylko ze to bezwladnosc wynika z opoznienia, a nie na odwrot ;). Za szybko cos chcialem ;) Link Zgłoś
simr1979 Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 19.04.07, 11:37 tiges_wiz napisał: > cos namieszalem :) > za duzo chcialem sobie uproscic ;) > > Prosze jakby co o wytkniecie bledu. > Z jednej strony mamy sile hamujaca rowna sumie wszystkich oporow (powietrze, > tarcie, opor silnika, elementow wirujacych). > Daje to jakas sile F1. Tak > Z drugiej strony pojawia sie bezwladnosc, czyli sila pozorna ktora "ciagnie" > auto do przodu. Nie Kiedy auto jedzie ze STAŁĄ prędkością po PŁASKIEJ drodze, to siły nań działające się równoważą (gdyby się nie równoważyły, to by albo zwalniało albo przyśpieszało). Po stronie oporów masz tylko opory aerodynamiczne i opory toczenia , mniej więcej tak jak napisałeś wyżej. I TYLKO te dwie siły oporu trzeba pokonać. Dopiero po zakłóceniu tej równowagi, czyli np. kiedy zaczynasz przyśpieszać, pojawia "a = F/m" czyli konieczność przyłożenia dodatkowej siły napędowej F, mającej nadać masie "m" przyśpieszenie "a" (czyli, mówiąc innym językiem - mającej "pokonać bezwładność" pojazdu). I wszystko :) Link Zgłoś
bzyku_bzyku Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 19.04.07, 01:12 tiges_wiz napisał: > > masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu > > przy jezdzie ze stala predkoscia ma staly (prawie) wplyw niezaleznie od > > szybkosci > czyli musisz jeszcze udowodnic, ze nie ma bezwladnosci czy oporow toczenia :) jaka to niby bezwladnosc masy przy stalej szybkosci bierzesz pod uwage ?? co innego przy przyspieszaniu ,ale o tym tez masz powyzej : " masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu " co do oporow toczenia zaleznie od szybkosci ,to masz tam " (prawie)" - mialem wszystkie malo istotne szczegoly wymieniac po kolei ? czytaj czasami to na co odpowiadasz :-) Link Zgłoś
gemidow Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 20.04.07, 22:56 Silnik 1.8 pali ci przy 160-170 8/100??? Z czystej ciekawości powiedz jaki masz samochód. Poprzednio jeżdziłem Marea 1.6, choc wiem, że Fiatoski silniki nie należą do najoszczędniejszych, ale przy takich prędkościach to by mi palił 8 litrów, z tym że co 50 km :). Z całym szacunkiem ale to co napisałeś wydaje mi się mało wiarygodne. Pozdrawiam Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 11:34 juz 10 razy bylo wyjasnione, ze chodzi tu o dlugotrwala jazde z takimi predkosciami na autostradzie, gdzie srednia wychodzi kolo 130. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:40 Hmm, super wynik. Jakie to auto?? Jeśli minimum klasa średnia i dwa litry to do zaakceptowania. Mnie Lanos przy takiej jeździe ciągnie ok. 8,5 litra gazu(!!), benzynki 15-20 procent mniej. Sprawdzone podczas kilkukrotnych przejazdów przez Niemcy. Czyli jakieś 7 z groszami. Także te 6,5 to żadna rewelacja. Link Zgłoś
ddb2 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:45 Zgloscie te swoje osiagi do fabryk. Oni sami nie wiedza, jakie cudowne egzemplarze wyprodukowali. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:53 Chyba wiedza: 2.0 (miasto, 90, 120): 10,8-5,8-7,5 1.6 (miasto, 90, 120): 10,2-6,3-8,0 (ciekawe, co nie?) 2.0T (miasto, 90, 120): 12,8-7,6-9,3 (161 kW) 2.9v6 (miasto, 90, 120): 14,8-7,9-9,7 (11o kW) Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:48 Jakieś 7 z groszami benzynki - tkai przelicznik. Jak jeszcze nie był zagazowany to tak palił. Oczywiście nie chodzi o średnią 170, bo ta jest mocno nierealna, tylko długookresową jazdę 160-170. Link Zgłoś
notmyself Duży tak. Normalny nie. Nie na trasy 16.04.07, 21:03 Taka benzyna 1.6 czy 2 litry to jest w sam raz na miasto. I raczej w lekkie budzie. Diesel w takich warunkach się nawet na zagrzeje. Większa benzyna nie ma możliwości się zademonstrować. Ale na trasy taki silniczek jest po prostu niewygodny. Albo benzyna o pojemności tak z 3 litry albo diesel :) Bo wygoda jazdy zależy od momentu. Nie mocy. I to momentu na silniku. Chyba że ktoś lubi kilka godzić machać biegami i wyć silnikiem żeby auto w ogóle chciało jechać. Gaz to w ogóle nieporozumienie na taką eksploatacje. Choćby ze względu na zasięg. W EU diesle najlepiej wypierają silniki benzynowe w dużych drogich samochodach. I nie bez powodu... Link Zgłoś
sum_tzw_olimpijczyk Re: Duży tak. Normalny nie. Nie na trasy 16.04.07, 21:35 Ostatnio miałem okazję jeździć w charakterze pasażera w Clio Sport 2.0 16V, podobno ma 172KM. Podobno, bo mocy w ogóle nie czuć. Nie wiem czego to efekt, ale dla mnie ten samochód to straszny muł, silnik 1.8T o mniejszej mocy sprawiał o wiele lepsze wrażenie przy większych prędkościach. Może i Clio jest szybkie od 0 do 100, ale czy przyjemnie jeździ się cały czas piłując wysoko obroty żeby w ogóle przyspieszyć? Link Zgłoś
habudzik Re: Duży tak. Normalny nie. Nie na trasy 17.04.07, 11:43 Może to tylko takie subiektywne odczucie że to Clio taki muł Link Zgłoś
jaki71 Re: Duży tak. Normalny nie. Nie na trasy 18.04.07, 02:29 habudzik napisał: > Może to tylko takie subiektywne odczucie że to Clio taki muł Nie wypada sie z tym nie zgodzic. Odczucie mocy w turbo jest zupelnie inne niz wolnossacych. Nawet jak turbo jest slabsze to moment zalaczenia turbiny powoduje subiektywne odczucie "ogromnej mocy" P.S. Swego czasu Adam Opel stwierdzi ze nie ma nic lepszego od duzej pojemnoaci poza jednym wyjatkiem: Jeszcze wieksza pojemnosc... Link Zgłoś
pils_75 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 17.04.07, 18:50 Trafiłem tutaj przypadkiem, ale podzielę się spostrzeżeniem z ostatniego tygodnia akurat tak się złożyło że porównałem zużycie i pewne osiągi mój 2,2TD w mieście 10L, na autostradzie przedział prędkości do 140km/h spalanie 8,5 ;150- 180 10-11 litrów - van, w drogę powrotną jechaliśmy z bratem dwoma autami w zbliżonej klasie, ja MB-E 320CDI autostrada przy 130 6,2 przy prędkości 160-180 7,5 jazda na tempomacie, jazda miejska to spalanie w granicach 9,5 litra, drugie auto BMW-7 3,0 V-8 odpowiednio 8L/11L/m15L, przyspieszenie w dwóch ostatnich porównywalne, wygoda i hałas (wnętrze) takie same. Zdecydowanie duży disel - warunek trzeba robić dużo kilometrów w trasie, ale "klekot" nie ze względu na oszczędność lecz disla dłużej będziesz użytkował 500tyś i jedziesz, a benzyna (nie wspomnę o gazie) przy takim przebiegu umrze. Benzynowych silników objechałem kilka, ale klek to jest to. Ja się na samochodach nie znam, nie oglądam ich na obrazkach tylko kulam kilometry i taką wyrobiłem sobie opinię. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 17.04.07, 20:51 Nowoczesne diesle nie mają już raczej przewagi trwałości., leci też osprzęt. Starsze jak najbardziej. Dla dobrego benzyniaka te pół miliona to też nie jest wielkie halo - starsze silniki VAG, BMW, nie wspominając o amerykańskich totalnie niewysilonych motorkach V8 robią tyle standardowo. Najdroższe marki nie występują z silnikami wysokoprężnymi i nie jest to przypadek :) Link Zgłoś
black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 17.04.07, 21:19 swoboda_t napisał: > Najdroższe marki nie występują z silnikami wysokoprężnymi i nie jest to > przypadek :) To kiepski argument ,najdrozse marki nie wystepuja tez jako kombi i to tez nie przypadek ale z innych wzgledow . Te drogie marki coraz czesciej rozwazaja diesla . Link Zgłoś
al9 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 17.04.07, 22:14 ale "klekot" nie ze względu na oszczędność lecz disla dłużej będziesz użytkował 500tyś i jedziesz, a benzyna (nie wspomnę o gazie) przy takim przebiegu umrze. Benzynowych silników objechałem kilka, ale klek to jest to. Ja się na samochodach nie znam, nie oglądam ich na obrazkach tylko kulam kilometry i taką wyrobiłem sobie opinię. ----------------------------------- nawet jesli to prawda (a nie do kona co przed chwilą zauwazyl swoboda) to nie kazdy chce jezdzic autem 500 tys Dla mnie to przebieg na 5,6 samochodów... Pozdr al Link Zgłoś
pils_75 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 16:36 Dlatego napisałem,że disel jeżeli robisz dużo km, ja nie jeżdżę nowymi autami tylko z historią dlatego kupując disla z przebiegiem do 150000 nie drżę czy wystarczy mi na 3-4 lata zrobię drugie tyle i jeszcze będę go mógł spoko sprzedać. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 10:38 Maybach CDI? Rolls Royce d? Aston Martin TDCi? Ferrari JTD? Bentley TDI? Czy ja o czymś nie wiem??? Nawet Porsche nie wciąż zdecydowało się na Cayenne V10 TDI. Nie mam nic przeciwko dieslom, sam chętnie dosiadłbym np. 530d, ale nie ma się co oszukiwać - klekoty w osobówkach są substytutem silników ZI uzasadnionym tylko ekonomicznie. Nawet kwestia momentu jest złudna, bo benzyna z turbiną, kompresorem lub po prostu dużej pojemności dieslowi nie ustąpi. Link Zgłoś
black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 10:54 swoboda_t napisał: > Maybach CDI? Rolls Royce d? Aston Martin TDCi? Ferrari JTD? Bentley TDI? Czy ja > > o czymś nie wiem??? Nawet Porsche nie wciąż zdecydowało się na Cayenne V10 TDI. > > Nie mam nic przeciwko dieslom, sam chętnie dosiadłbym np. 530d, ale nie ma się > co oszukiwać - klekoty w osobówkach są substytutem silników ZI uzasadnionym > tylko ekonomicznie. Nawet kwestia momentu jest złudna, bo benzyna z turbiną, > kompresorem lub po prostu dużej pojemności dieslowi nie ustąpi. > No kto jak to ale ty mysle znasz historie motoryzacji dobrze. Kiedys nie do pomyslenia bylo zeby Porche robil samochod terenowy a dzis? Inny przyklad - Jaguar- kombi i diesel - dzis jest Diesle w sporcie - prosze bardzo sa malo tego nawet potrafia wygrywac . Jeszcze 15-20 lat temu nikt nawet nie bral pod uwage uzycia diesla do aut klasy S dzis jest to powszechne a udzial diesli w tej klasie Europie juz przekracza 35% . Porsche za rok wprowadza 4 dzwiowa "limuzyne " ( to tez bylo wczesniej nie do pomyslenia ) a o dieslu do Cayenne pisze sie juz od dawna zaloze sie ze najpozniej za rok tak sie stanie. VW juz dawno zapowiadal diesla w Bantleyu nawet cos o Lamborhini niesmialo szeptano i wcale bym sie nie zdziwil jakby to zrobili . Tak wiec to jest tylko kwestia czasu jak beda padac kolejne bariery i to nie techniczne bo te juz pokonano dawno tylko te mentalne a ta jak widac zmienia sie teraz dosc szybko . Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 11:21 > Diesle w sporcie - prosze bardzo sa malo tego nawet potrafia wygrywac . Audi wygrywalo wczesniej praktycznie wszystko. Wsadzili diesla - wygrywaja. Na CNG tez by Le mans wygrali. W sumie bardziej sukces marketingowy, choć faktycznie przez ostatni lata silniki te zrobily spory postep, niestety kosztem niezawodnosci i elastycznosci (6 biegowe auto nie jest elastyczne). a tu ciekawe info z notki o wygranej diesla: Diesle dorównują już niemal silnikom benzynowym pod względem mocy i elastyczności. Jedna osoba wie co to elastyczność i nie myli tego z dynamika na piątym biegu z 80 do 120. Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:06 tiges_wiz napisał: > Audi wygrywalo wczesniej praktycznie wszystko. Wsadzili diesla - wygrywaja. Na > CNG tez by Le mans wygrali. W sumie bardziej sukces marketingowy Piętnasty raz piszesz ten sam kompromitujący tekst. Kiedyś wspominałeś coś u zaangażowaniu w automobilklub, studiach związanych z motoryzacją, i tak dalej. No to chyba zdajesz sobie sprawę że w dzisiejszym sporcie nie ma czegoś takiego jak wygrana samochodem który choć trochę odstaje w jakimkolwiek aspekcie. Rozumiesz mam nadzieję, że nie ma takiej opcji jak nadrabianie niedoróbek motoru aerodynamiką czy czym tam jeszcze napiszesz. Konkurencja też wie o co chodzi w tej zabawie. Zna się robieniu szybkich aut. Różnice w czołówce stawki są teraz minimalne. Ten kto odstaje czymkolwiek przegrywa. Czy wiesz, obeznany w motoryzacji kolego, że R8 swoje ostanie 24 wygrało z dużym trudem? Wiesz że Pescarolo robił okrążenia wyraźnie szybciej? Wiesz że R8 swego czasu przegrało? Powinieneś wiedzieć, skoro się na ten temat wypowiadasz. To co sadzisz dziecinne bzdury o słabym silniku maskowanym całą resztą? Można się kłócić jaki wpływ mają na to przepisy. Nawiasem mówiąc one już od bardzo dawna nie są jednolite (choćby benzyna n/a vs. doładowana). Ale raczej nikt rozsądny nie będzie stawiał tezy że R10 wygrało bo... ma do dupy silnik ale niezłą aerodynamikę... Jasne.... Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:23 ale ja nie pisze ze ten silnik jest zly (bo jest niezly), ale ze 24 godzinny wyscig le mans rzadzi sie troche innymi prawami. Tu sie liczy niezawodnosc i aerodynamika i to audi ma juz od dawna dopracowane. na 8 miejscu bylo auto 2.0T i wyprzedzilo 6 litrowki. To oznacze za 2.0 T jest lepszy? Tam przewaga na kolejnym moze wyniesc kilka okrazen. w 2001 roku przyjechaly najpierw 2 audi (benzynowe). Bentley mial 16 okrazen straty. Myslisz, ze to wynikalo z silnika? Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:31 tiges_wiz napisał: > ale ja nie pisze ze ten silnik jest zly (bo jest niezly), ale ze 24 godzinny > wyscig le mans rzadzi sie troche innymi prawami. Tu sie liczy niezawodnosc i > aerodynamika i to audi ma juz od dawna dopracowane. > na 8 miejscu bylo auto 2.0T i wyprzedzilo 6 litrowki. To oznacze za 2.0 T jest > lepszy? > > Tam przewaga na kolejnym moze wyniesc kilka okrazen. w 2001 roku przyjechaly > najpierw 2 audi (benzynowe). Bentley mial 16 okrazen straty. Myslisz, ze to > wynikalo z silnika? Myślę że to wynikało z samochodu. Na który składa się tysiące elementów. I jeśliby dowolny z tych elementów odstawał od konkurencji rezultat byłby odwrotny do cytowanego, tyle że z jeszcze większą stratą. Przywoływanie aerodynamiki w kontekście właśnie le mans, jakoby tutaj miała być szczególnie istotna, to totalne nieporozumienie. Jeśli już, to z reguły uwagę zwraca się na czas serwis uszkodzeń. Co nie zmienia faktu, że wygrywa samochód a nie jego aerodynamika, silnik czy zawieszenie. I dlatego pisanie o wygrywaniu z dowolnym silnikiem, a taka jest wymowa Twoich słów, to kompromitacja. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:46 mialbys racje, jakby audi caly czas cieniowalo, wlozyli diesla i voila ... masakra .. a oni rzadza juz le mans od kilku lat i jak widac wyniki sie nie zmieniaja. Znaczy ze ten silnik jest dobry i moze nawet tak dobry jak poprzednik, ale ze wygrali, bo mieli diesla to juz teza przesadzona. Link Zgłoś
black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 14:03 tiges_wiz napisał: > mialbys racje, jakby audi caly czas cieniowalo, wlozyli diesla i voila ... > masakra .. a oni rzadza juz le mans od kilku lat i jak widac wyniki sie nie > zmieniaja. Znaczy ze ten silnik jest dobry i moze nawet tak dobry jak > poprzednik, ale ze wygrali, bo mieli diesla to juz teza przesadzona. Nie wem , ja nie jestem ekspertem od wyscigow ale mysle ze aerodynamika w takim wyscigu ma mniejsze znaczenie a napewno nie najwieksze.Tu nie chodzi o ulamki sekund liczy sie wytrzymalosc silnikow o ile pamietam Audi R10 poprzenie LeMans przejechalo ze srednia predkoscia ponad 210km/h czyli czesto to wiecej niz srednia w F1 , i jak latwo policzyc musialo przejechac ponad 5tys km . Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 14:16 z silnikiem benzynowym pojechali tak samo. Aerodynamika ma kluczowe znaczenie, bo decyduje o przyczepnosci, a to decyduje o drodze hamowania i trzymaniu bocznym na zakretach. Link Zgłoś
tiges_wiz Le mans - wyniki 18.04.07, 14:21 2006 - 5187km (Audi Diesel) 2004 - 5170km (Audi Benzyna) 1999 - 5265km (Mercedes) 1998 - 5332km (Jaguar) 1971 - 5335km (Porsche) Czyli jeszcze maja nad czym pracowac. Link Zgłoś
notmyself Re: Le mans - wyniki 18.04.07, 14:47 tiges_wiz napisał: > 2006 - 5187km (Audi Diesel) > 2004 - 5170km (Audi Benzyna) > 1999 - 5265km (Mercedes) > 1998 - 5332km (Jaguar) > 1971 - 5335km (Porsche) > > Czyli jeszcze maja nad czym pracowac. Nie da się tak porównywać bo przepisy cały czas ewoluuja. I to w kierunku coraz wiekszych ograniczeń. Nikt nie twierdzi że warunkiem niezbędnym do wygranej Audi był silnik diesla. Nie staraj się wcisnąć adwersarzom stwierdzeń których oni nie postawili. Natomiast każdy choć trochę zorientowany w wyścigach zdaje sobie sparawę że warunkiem koniecznym wygranej jest silnik który, z poprawką na masę bolidu, nie odstaje od konkurencji. Braków w silniku nie da sie nadrobić. Braków w aerodynamice, zawieszaniu czy innych aspektach też nie da się nadrobić. Co za tym idzie twoje powtarzane do oporu CNG, z konkluzją że audi wygra z dowolnym silnikim, jest totalną bzdurą. Stwierdzenie zupełnie absurdalne. Link Zgłoś
mobile5 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 14:08 tiges_wiz napisał: > ale ja nie pisze ze ten silnik jest zly (bo jest niezly), ale ze 24 godzinny > wyscig le mans rzadzi sie troche innymi prawami W Le Mans diesle miały 5,5l pojemności a benzyny 4l. Skądś tę moc trzeba było wziąć. Czasy robiły z końca pierwszej dziesiątki, a nadrobiły to na rzadszych tankowaniach. Dieslofile muszą jeszcae trochę poczekać. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 14:28 znaczy zalezy czy wolnossace czy turbo ;) en.wikipedia.org/wiki/2006_24_Hours_of_Le_Mans Jak widac jezdzily i 2.0T i 3.4 wolnossace, ale GT1 mialy silniki 5-7 litrow (wolnossace). Link Zgłoś
black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 14:34 mobile5 napisał: > > W Le Mans diesle miały 5,5l pojemności a benzyny 4l. Skądś tę moc trzeba było w > ziąć. Czasy robiły z końca pierwszej dziesiątki, a nadrobiły to na rzadszych ta > nkowaniach. Dieslofile muszą jeszcae trochę poczekać. Nie wiem czy dobrze to odczytuje ale wynika z tego ze Audi mialo najlepsze czasy okrazen www.f1wm.pl/php/wiad_gen.php?id=3819 Link Zgłoś
mobile5 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 15:04 black_code napisał: > Nie wiem czy dobrze to odczytuje ale wynika z tego ze Audi mialo > najlepsze czasy okrazen Wygląda na to że powtarzałem jakieś głupoty, sorry. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 16:35 Auta typu S, siódemka, A8 to nie ekstraklasa. To są wielkoseryjnne samochody użytkowe. Zresztą - pierwszy diesel w MB S był już ok. 30 lat temu, od 93 jest dostępny w Europie. W wymienionych przeze mnie markach próżno szukać diesla. W Jaguarze klekoty to modele entry dla europy (i np. XJ D sam bym kupił), pozwolili sobie nawet zrobić przednionapędowe kombi z dwulitrowym czterocylindrowym dieslem. Właśnie ze względów ekonomicznych - wzrost dochodów potrzebny był dla przetrwania, a w Europie sprzedaje się głównie takie auta. Nie zrobili tego, bo uważają przednionapędowe diesle za wyrafinowane technicznie. Poza Europą wciąż lepiej sprzedają się auta benzynowe, z uwagi na brak ekonomicznej motywacji, w azji dodatkowo przez problemy ekologiczne. Ewentualny diesel w Cayenne też będzie umotywowany względami rynkowymi. Może dodadzą coś w stylu "dla aktywnych ludzi ciągnących przyczepy ze swoimi jachtami", ale takim wystarczyłby mocny benzyniak. Tylko rachunki za duże. I o tym właśnie mówię - egzystencję i rozwój diesli uzasadnia wyłącznie chęć zmniejszenia rachunków za paliwo. Podobnie jak aut na gaz (tu jeszcze dochodzi czynnik ekologii). Widać to zresztą po ewolucji - odwrotnie niż w przypadku większości nowinek technicznych, diesle trafiają spod strzech na salony. Wsystkie inne zalety (czyli głównie osławioną "elastyczność") można osiągnąć w silniku ZI zwiększając pojemność, dokładając turbinę, a jeszcze lepiej kompresor, i to łatwiej, taniej, bez różnych filtrów sadzy i superazaawansowanych układów oczyszczania spalin. Zgoda - diesle osiągnęły wysoki, zbliżony do benzyniaków, poziom osiagów i kultury pracy. Ale okupione jest to kosztami finansowymi, masą, skomplikowaniem osprzętu, dodatkowymi wygłuszeniami, dogrzewaczami itp. I w tym sensie w pełni uprawnione jest stwierdzenie, że diesel to kompromis. A w najwyższych motosferach nie ma na to miejsca. Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 17:01 swoboda_t napisał: > Auta typu S, siódemka, A8 to nie ekstraklasa. To są wielkoseryjnne samochody > użytkowe. Zresztą - pierwszy diesel w MB S był już ok. 30 lat temu, od 93 jest > dostępny w Europie. W wymienionych przeze mnie markach próżno szukać diesla. W > Jaguarze klekoty to modele entry dla europy (i np. XJ D sam bym kupił), > pozwolili sobie nawet zrobić przednionapędowe kombi z dwulitrowym > czterocylindrowym dieslem. Właśnie ze względów ekonomicznych - wzrost dochodów > potrzebny był dla przetrwania, a w Europie sprzedaje się głównie takie auta. > Nie zrobili tego, bo uważają przednionapędowe diesle za wyrafinowane > technicznie. Poza Europą wciąż lepiej sprzedają się auta benzynowe, z uwagi na > brak ekonomicznej motywacji, w azji dodatkowo przez problemy ekologiczne. > Ewentualny diesel w Cayenne też będzie umotywowany względami rynkowymi. Może > dodadzą coś w stylu "dla aktywnych ludzi ciągnących przyczepy ze swoimi > jachtami", ale > takim wystarczyłby mocny benzyniak. Tylko rachunki za duże. I o tym właśnie > mówię - egzystencję i rozwój diesli uzasadnia wyłącznie chęć zmniejszenia > rachunków za paliwo. Podobnie jak aut na gaz (tu jeszcze dochodzi czynnik > ekologii). Widać to zresztą po ewolucji - odwrotnie niż w przypadku większości > nowinek technicznych, diesle trafiają spod strzech na salony. Wsystkie inne > zalety (czyli głównie osławioną "elastyczność") można osiągnąć w silniku ZI > zwiększając pojemność, dokładając turbinę, a jeszcze lepiej kompresor, i to > łatwiej, taniej, bez różnych filtrów sadzy i superazaawansowanych układów > oczyszczania spalin. Zgoda - diesle osiągnęły wysoki, zbliżony do benzyniaków, > poziom osiagów i kultury pracy. Ale okupione jest to kosztami finansowymi, > masą, skomplikowaniem osprzętu, dodatkowymi wygłuszeniami, dogrzewaczami itp. > I w tym sensie w pełni uprawnione jest stwierdzenie, że diesel to kompromis. A > w najwyższych motosferach nie ma na to miejsca. Argumentacja wewnętrznie sprzeczna, dziecinna a zarazem pomijające proste fakty ekonomiczne. Najpierw: "Poza Europą wciąż lepiej sprzedają się auta benzynowe, z uwagi na brak ekonomicznej motywacji". Kilka zdań potem "Zgoda - diesle osiągnęły wysoki, zbliżony do benzyniaków, poziom osiagów i kultury pracy. Ale okupione jest to kosztami finansowymi...." To "ekonomiczna motywacja" czy jednak "koszta finansowe"? W innym miejscu "I w tym sensie w pełni uprawnione jest stwierdzenie, że diesel to kompromis. A w najwyższych motosferach nie ma na to miejsca." Tyle że wymienione przez Ciebie marki to bynajmniej nie "najwyższe motosfery". Wiele z nich boryka się z problemami finanoswymi i ma cokolwiek bogatą przeszłość. Praktycznie żadna nie jest niezależna. Nie mają absolutnie żadnego wpływu na rozwój motoryzacji. Mówiąc wprost nie liczą się. Może z wyjątkiem Porsche. I wreszcie istotna sprawa, do której jednak nie nawiązałeś w swojej odpowiedzi. Diesle w s-klasie, A8 czy 7-er po prostu nie mają uzasadnienia ekonomicznego. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 17:08 Nie jest wewnętrznie sprzeczna. Koszty paliwa w Europie są an tyle duże, że opłąca się kupić droższe z powodu koniecnzych nakładów o min. tysiąc euro auto, zęby przyszparować na paliwie. O ekonomicznym sensie w autach typu S-klasa przed chiwlą napisałem. Najtańsza zeczona S-klasa to właśnie 320CDI. Co do najwyższych sfer - jeśli Ferrari, Aston czy Rolls Royce są dla Ciebie niżej niż BMW czy Mercedes, to... Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 17:34 swoboda_t napisał: > Nie jest wewnętrznie sprzeczna. Koszty paliwa w Europie są an tyle duże, że > opłąca się kupić droższe z powodu koniecnzych nakładów o min. tysiąc euro > auto, zęby przyszparować na paliwie. "opłąca się kupić droższe z powodu koniecnzych nakładów o min. tysiąc euro auto, zęby przyszparować na paliwie" Nie dość że sprzeczna to jeszcze niezrozumiała. > O ekonomicznym sensie w autach typu S-klasa przed chiwlą napisałem. > Najtańsza zeczona S-klasa to właśnie 320CDI. Obawiam się że nie rozumiesz mojej argumentacji i trochę naiwnie patrzysz na rynek motoryzacyjny. Ja nie pisze to o najsłabszych silnikach w ofercie, bo one tak naprawde wcale dobrze nie idą w tej klasie. Pisze o dieslach V8, V10 czy V12 a takie już są w ofercie. S-klasa 420 cdi jest droższa od s-klasy 450. Mimo że 450 jest mocniejszy. A jednak takie V8 idą jak ciepłe bułeczki. > Co do najwyższych sfer - jeśli Ferrari, Aston czy Rolls Royce są dla Ciebie > niżej niż BMW czy Mercedes, to... z rynkowego punktu widzenia to są zabaweczki. Nie tyle są niżej, co ich nie ma. Link Zgłoś
pils_75 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 16:44 Chciałem zapytać nie dlatego żeby stosować tylko żeby zaspokoić ciekawość. Jak to jest z jazdą i skutkami tej jazdy na oleju kupionym w Biedronce? Kumpel starym Rekordem zajechał tak do Dubrownika i nawet wrócił i jeszcze dalej tak jeździ-przynajmniej takie bajery opowiada. Proszę mnie oświecić. Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 12:55 swoboda_t napisał: > Maybach CDI? Rolls Royce d? Aston Martin TDCi? Ferrari JTD? Bentley TDI? Czy > ja o czymś nie wiem??? Nawet Porsche nie wciąż zdecydowało się na Cayenne V10 > TDI. Argument cokolwiek dziecinny. Poza Porsche te marki z punktu widzenia rynku motoryzacyjnego w zasadzie nie istnieją. A ich wpływ na rozwój samochodów osobowych jest znikomy żeby nie powiedzieć żaden. Po prostu niszowe zabawki w sam raz na wzór dla nastolatków. W EU diesle już w tym momencie dominują, czy to bezpośrednio udziałem w rynku czy dynamiką wzrostu, praktycznie w całej ofercie. Od kompaktów po limuzyny. Jeśli popatrzysz na R&D firm motoryzacyjnych to znowu diesle dominują. To też świadczy o zapatrywaniu branży na przyszłość rynku. Kasa na badania zwraca się z przyszłej a nie bieżącej sprzedaży. Przy okazji. Kilku litrowe benzyny w USA, o których wspominałeś, są tam teraz tanie jak barszcz. I naprawdę ciężko to sprzedać. Za to jak ciepłe bułeczki idą marki japońskie z małymi silnikami. > Nie mam nic przeciwko dieslom, sam chętnie dosiadłbym np. 530d, ale nie ma się > co oszukiwać - klekoty w osobówkach są substytutem silników ZI uzasadnionym > tylko ekonomicznie. Nawet kwestia momentu jest złudna, bo benzyna z turbiną, > kompresorem lub po prostu dużej pojemności dieslowi nie ustąpi. I tutaj też się mylisz. Są na rynku diesla ośmio i więcej cylindrowe, z pojemnościami 4/5 litrów. Cena zakupu nie daje żadnych złudzeń że to się kiedykolwiek zwróci. Co więcej ładowane są do samochodów za pieniądze spokojnie ponad 100,000E. Nikt w takim segmencie nie jest na tyle szalony żeby wyliczać kiedy zarobi na paliwie te 1,000E, choćby to nawet było możliwe. I te diesle wypierają adekwatne do nich benzyny z limuzyn. Bo wbrew mitom z forum auto-moto-gw, chodzą nawet ciszej od takiej benzyny V8, nie generują wibracji, nie dymią, machają taką limuzyną bez najmniejszego wysiłku i, znowu wbrew mitom z am-gw, są niezawodne. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do kultury pracy dużych, nowych diesli to zapraszam do posłuchania V12 z R10 tutaj: www.24h-le-mans.dk/index.asp?get=galleri&typen=2&billedtype=8&sprog=dk A to jest silnik sportowy. Każda benzyna w tym wyścigu brzmi przy nim jak Harrier przy wiatraczku. Jeszcze w kwestii okropnej awaryjności diesli. Każdy trzeźwo oceniający sytuacje może się przekonać patrząc ile diesli jeździ po polskich drogach. Ile z nich jest doładowanych. I jaki jest typowy przebieg takiego diesla. Zwłaszcza sprowadzanego. Muszę przyznać że z coraz większym rozbawieniem czytam kolejne wątki na kolejnych forach typu "Diesel jest bee. Czemu ludzie to kupują?". Wątków "Benzyna jest be. Tylko diesel" jest tak z 10-razy mniej. Więc kto i komu chce coś udowodnić? Jak do tego dodać polską mentalność i fakt że w sumie jesteśmy mało kasiastym krajem to trudno się dziwić. Dla kontrastu polecam dyskusję o klekotach na innym forum, mocno związanym z benzyną: www.rs6.com/forum/showthread.php?t=9980 www.rs6.com/forum/showthread.php?t=9369 inna atmosfera? Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:01 Zanim takie v12 pojawi sie w samochodzie bardzie jdostepnym finansowo, to przesiadziemy sie na ogniwa wodorowe i silniki elektryczne. Ciekawe, co wtedy ci co twierdza ze diesel jest elastyczny, powiedza o takim silniku, ktory nie bedzie potrzebowal jakies specjalnej skrzyni biegow ;) Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:08 tiges_wiz napisał: > Zanim takie v12 pojawi sie w samochodzie bardzie jdostepnym finansowo, to > przesiadziemy sie na ogniwa wodorowe i silniki elektryczne. Już się pojawił w samochodzie dostępnym finansowo dla grupy dla której został przewidziany. Typowy użytkownik nie ma potrzeby ani tak naprawdę chęci (może poza fantazjami) kupienia takiego motoru. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 17:04 Diesle w Europie dominują. Tak jak hatchbacki klasy B i C z silniczkami ca. 1,5 litra. A nie powiesz chyba, że to najbaridziej emocjonujące czy rywafinowane samochody. Po prostu - rynek. Poza Europą silniki ZS wciaż sprzedają się słabo, z oczywistych względów. Co do cen tych ośmiocylindrowych klekotów - zwykle są zbliżone z porównywalnymi mocą wersjami benzynowymi. Np. takie BMW 745d jest droższe od 750 o jedyne 4k euro. S klasa 420CDi od S450 o jakieś 5k. Przy przebiegach i spalaniu, jakie te auta robią jak najbardziej się to zwraca. Przy porównaniu bardziej popularnych modeli bazowych jest jeszcze inaczej - 730d jest droższe od benzyny o bodajże 400 euro, a najtańszą S-klasą jest właśnie diesel (S350 jest droższe o klika tysięcy). Auta te często kupowane są do wożenia pasażerów przez różne firmy i instytucje, mają na siebie zarabiać. Więc nie dziwota, że w Europie i w tej klasie diesle dobrze się sprzedają. Ale topowe modele to benzyniaki. W autach "sportowych" (SL, CL, BMW6) diesli nie ma wcale. Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 19:36 swoboda_t napisał: > Diesle w Europie dominują. Tak jak hatchbacki klasy B i C z silniczkami ca. > 1,5 litra. A nie powiesz chyba, że to najbaridziej emocjonujące czy > rywafinowane samochody. Po prostu - rynek. Znowu błąd logiczny. "hatchbacki klasy B i C z silniczkami ca. 1,5 litra" dominują w klasie B i C. I tylko tam. Diesle wypierają benzynę i w pojemnościach 2l i w pojemnościach >4l. Pojęciami "emocjonujące" i "rywafinowane" to się można emocjonować na łamach prasy motoryzacyjnej albo w liceum. Albo oglądając telenowele. To wszystko i tak są seryjne silniki. > Poza Europą silniki ZS wciaż sprzedają się słabo, z oczywistych względów. Co > do cen tych ośmiocylindrowych klekotów - zwykle są zbliżone z porównywalnymi > mocą wersjami benzynowymi. Np. takie BMW 745d jest droższe od 750 o jedyne 4k > euro. S klasa 420CDi od S450 o jakieś 5k. Przy przebiegach i spalaniu, jakie > te auta robią jak najbardziej się to zwraca. No to trochę bardziej konkretnie. 420cdi jest droższy od 540 o około 27 tyś PLN. A ma o 20km mocy mniej. Samochód większość czasu spędzi na trasach. Więc przy bardzo sprzyjających wiatrach różnica zakupu zwróci się po 100-150 tyś km. To dopiero cena zakupu. Do tego podatki+elementy eksploatacyjne i cyrklujemy w okolice 200 tyś. Przy tym przebiegu auto będzie miało za sobą 1 lub 2 duże przeglądy. Co w przypadku diesla będzie się sprowadzało do kolejnych kilkunastu tyś PLN w plecy, w porównaniu do benzynowego. I tak naprawdę dobrze będzie jak przy 300-350tyś wyjdziemy na zero. A samochód kosztuje 400-500 tyś PLN. Więc żeby mówić o jakimkolwiek interesie to już powinniśmy być choćby te 50 tyś do przodu. Zupełnie prymitywne szacunki pokazują bark przesłanek ekonomicznych dla takiego diesla. A jednak sie sprzedają. > Przy porównaniu bardziej popularnych modeli bazowych jest jeszcze inaczej - > 730d jest droższe od benzyny o bodajże 400 euro, a najtańszą S-klasą jest > właśnie diesel (S350 jest droższe o klika tysięcy). Auta te często kupowane są > do wożenia pasażerów przez różne firmy i instytucje, mają na siebie zarabiać. > Więc nie dziwota, że w Europie i w tej klasie diesle dobrze się sprzedają. Czy nie rozumiesz że nie bez powodu staram się nakierować cię na duże diesle? Silnik niewiele mniejszy od tego z 320cdi Audi wkłada do A4. Zwróć uwagę że w przedziale 4/5 litrowych 8-mio cylindrowych silników diesle wypierają benzynę równe skutecznie co w przypadku 2 litrowych R4. > Ale topowe modele to benzyniaki. W autach "sportowych" (SL, CL, BMW6) diesli > nie ma wcale. Pod względem mocy owszem stawkę otwierają silniki benzynowe. Pod względem udziału w rynku, a zwłaszcza dynamiki wzrostu, diesle zostawiają benzynę w tyle. Tyczy się to zarówno małych jak i dużych silników. I nie dlatego, że typowy obywatel EU to wariat. Nie dlatego że klient na auto za 400-500 tyś PLN ma cień nadziei, że po 300-400tyś km z zakupem diesla wyjdzie na zero, choć na pewno nie zarobi. Dlatego, że nowe diesle w wielu wypadkach praktycznie nie ustępują kulturą pracy silnikom benzynowym. Dlatego, że biją je na głowę jeśli chodzi o łatwość w machaniu zwłaszcza dużymi autami. Dlatego, że biją je na głowę zasięgiem. Dlatego, że trzymają fabryczne parametry lepiej niż silnik benzynowy. Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 19:41 notmyself napisał: > No to trochę bardziej konkretnie. 420cdi jest droższy od 540 o około 27 tyś > PLN. Oczywiście "od 450" nie "od 540" Link Zgłoś
al9 notmyself proszę 19.04.07, 11:56 notmyself pisze: Dlatego, że nowe diesle w wielu wypadkach praktycznie nie ustępują kulturą pracy silnikom benzynowym. Dlatego, że biją je na głowę jeśli chodzi o łatwość w machaniu zwłaszcza dużymi autami. Dlatego, że biją je na głowę zasięgiem. Dlatego, że trzymają fabryczne parametry lepiej niż silnik benzynowy. --------------------------------- kultura pracy jednak jest nizsza łatwość w machaniu.... domyslam się że chodzi Ci o duży moment diesli. Ale duże benzyny nie sa od macochy :-)) zasięg przy baku rzędu 80litrów pozwala przejechac kilkaset km. W Europie to nie jest problem... a trzymanie parametrów??? możesz to troszkę rozwinąć? Pozdrawiam al Link Zgłoś
notmyself Re: notmyself proszę 19.04.07, 13:56 al9 napisał: > notmyself pisze: > Dlatego, że nowe diesle w wielu wypadkach praktycznie nie ustępują > kulturą pracy silnikom benzynowym. Dlatego, że biją je na głowę jeśli chodzi o > łatwość w machaniu zwłaszcza dużymi autami. Dlatego, że biją je na głowę > zasięgiem. Dlatego, że trzymają fabryczne parametry lepiej niż silnik > benzynowy. > --------------------------------- > kultura pracy jednak jest nizsza Staraj się nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków na bazie silnika R4 którego projekt sięga pierwszej połowy lat 90. Jadąc stosunkowo już starym dieslem z sześcioma garczkami mam na trasie większy komfort niż porównywalną mocą benzyną z tą samą ilością garów. Owszem, tutaj akurat dużą rolę odgrywa róznica w obrotach, ale i tak liczy się końcowy efekt. Jednym słowem - nie powielaj mitów internetowo-forumowych. I nie wyciągaj wniosków ogólnych na podstawie jednego typu silników. > łatwość w machaniu.... domyslam się że chodzi Ci o duży moment diesli. Ale > duże benzyny nie sa od macochy :-)) Co nie zmienia faktu, że w ciężkim aucie i tak odczujesz różnice na kożyść diesla. Aczkolwiek nie przez internet :) > zasięg przy baku rzędu 80litrów pozwala przejechac kilkaset km. W Europie to > nie jest problem... Cudowne wręcz rozumowanie :) Ten sam bak w dielsu pozwoli przejechać wiecej. Jeśli choć raz miałeś okazję zrobić w krótkim czasię sporo kilometrów, to pewnie zdajesz sobie sprawe, że stanie przy dystrybutorze nie należy do najlepszego sposobu spędzania czasu. > a trzymanie parametrów??? możesz to troszkę rozwinąć? Piję do hamowania sprawnego diesla i sprawnej benzyny po dużych przebiegach. Wyniki potrafią być zaskakujące. > Pozdrawiam > al notmyself Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:19 Nie rozumiesz czy nie cchesz rozumieć?? Diesle, tak jak i małe hatchbacki są popularne nie dlatego, że są lepsze, a dlatego, że bardziej rozsądne. I znakomicie widać to właśnie w wyzszych klasach. Wbrew temu co piszesz, trzylitrowe diesle w autach klasy "S" sprzedają się znakomicie, S320CDI, A8 3,0 TDI, 730d to na większości europejskich rynków najpopularniejsze wersje (czasem 2/3 calej sprzedaży). Widać to w statystykach i na rynku wtórnym. To są fakty, jakby tak trochę inne niż Twoje tezy. Dalej - wśód ośmiocylindrówek - ponownie wbrew temu co mówisz - lepiej sprzedają się wersje benzynowe, a tym bardizej nie mozę być mowy o hegemonii diesli jak w autach dwulitrowych. Dlaczego?? I dlaczego w autach ekskluzywnych, wspomnianych SL-ach, szóstkach itp. diesla nie uświadczysz?? Cennik BMW aż się prosi o 645d, ale go tam nie ma. Już napisałem: bo diesel to kompromis. A to nie są auta kompromisowe. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:23 Diesle w tej klasie dobrze się sprzedają, bo to najtańsze motory, do tego mało pala i mają duży zasięg. Ot po prostu, rozsądne. I o tym mówię - tak dużą sprzedaż diesli w Europie uzasadnia przede wszystkim ekonomiczny rozsądek. To nie jest złe, wręcz przeciwnie, ale miejmy odwagę to przyznać. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:38 Zresztą co tu dużo gadać - w USA czy Japonii np. S-klasy czy siódemki z dieslem nie uświadczysz, wysokoprężne terenówki merc wprowadził dopiero nie dawno jako alternatywę najtańszych benzyniaków(BMW nie oferuje ich wcale). Czy to amerykanie i azjaci są tacy głupi, że diesli nie chcą, czy po prostu - w przeciwieńśtwie do nas - ich nie potrzebują?? Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:47 swoboda_t napisał: > Zresztą co tu dużo gadać - w USA czy Japonii np. S-klasy czy siódemki z > dieslem nie uświadczysz, wysokoprężne terenówki merc wprowadził dopiero > nie dawno jako alternatywę najtańszych benzyniaków(BMW nie oferuje ich > wcale). Czy to amerykanie i azjaci są tacy głupi, że diesli nie chcą, czy > po prostu - w przeciwieńśtwie do nas - ich nie potrzebują?? To jeszcze zastanów się nad taką drobnostką, jak zainteresowanie typowego amerykanina kupnem drogiego samochodu, dodam, nie sportowego. Tylko nie pisz mi tu kolejnych mitów o bogatych stanach. Zobacz (możesz kogś spytać) jakie samochody obecnie dobrze idą w stanach. Jakie są ich pojemności. Powtażam obecnie. Wreszcie zastanów się jak dla typowego klienta azjatyckiego przedstawia się cena europejskiego samochodu. Zastanów się dlaczego w USA dobrze idą GM i Toyota. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 20.04.07, 18:51 Dobrze idą jeździdła - nie dlatego, że amerykanin woli Corollę od Mustanga, tylko z powodów ekonomicznych. Tych samych, dla których europejczyk woli od Golfa TDI. Ale mimo tych szalejących cen benzyny (co oni wiedzą o drogiej benzynie :D) S 420 CDI nie ma tam racji bytu. Dyskusja już jest chyba bezcelowa - EOT. Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 20.04.07, 20:01 swoboda_t napisał: > Dobrze idą jeździdła - nie dlatego, że amerykanin woli Corollę od Mustanga, > tylko z powodów ekonomicznych. Tych samych, dla których europejczyk woli od > Golfa TDI. Ale mimo tych szalejących cen benzyny (co oni wiedzą o drogiej > benzynie :D) S 420 CDI nie ma tam racji bytu. Dyskusja już jest chyba > bezcelowa - EOT. Nie ma racji bytu nic, za co trzeba zapłacić a co nie wiąże się czy to z miejscem w aucie, czy to z "stylem" czy innego rodzaju disco. Dlatego drogi samochód, jeśli nie jest choćby poniekąd sportowy, nie będzie się sprzedawał. Natomiast, znany z tv, orange country chopper będzie się sprzedawał. Nieważne że to złom który z wysiłkiem jedzie po prostej i raczej nie nadaje się do zakręcania. Mówiąc wprost, daruj sobie posługiwanie kolejnym forumowo-auto-moto-gw sloganem pozbawionym jakiegokolwiek sensu. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 13:11 No tak - można przyjąć, że Amerykanie (Japończycy, Australijczycy, Arabowie...) nie kupują diesli, bo są lanserami bez gustu. Twoje prawo. Ja pozostanę przy swojej karkołomnej teorii, że nie kupują diesli, bo mają tanie paliwo :) Miłego dnia życzę. Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 14:38 swoboda_t napisał: > No tak - można przyjąć, że Amerykanie (Japończycy, Australijczycy, > Arabowie...) nie kupują diesli, bo są lanserami bez gustu. Twoje prawo. 1) Nie czytasz moich odpowiedzi. A jeśli czytasz to be zrozumienia. W stanach nie ma i w zasadzie nie było popytu na drogie samochody. A diesle, jak na swoja moc, są drogie. Wyjątek to samochody sportowe i właśnie "lansowe". Inaczej mówiąc, co juz kilka razy Ci napisałem, "uśrednony" amerykanin nie lubi wydawać kasy na samochód. Podobnie w azjatyckie marki są wyraźnie tańsze od europejskich. I nie jest to przypadek. Czy wreszcie zrozumiałeś co staram Ci się przekazać? Jeszcze w kwestii tych arabów - to juz naprawde jest poziom podstawówki. Jesli byłeś na bliskim wschodzie, to zapewne wiesz że to nie są wcale bogate społeczeństwa. A jeśli starasz się sugerować telewizyjnymi "szejkami", to chłopie... wydoroslej. Za chwile napiszesz że Clint Estwood też nie kupił by diesla. Choć go nie znasz i nie wisz czy on wogóle wie jak działa silnik spalinowy i jakie są jego odmiany. > Ja pozostanę przy swojej karkołomnej teorii, że nie kupują diesli, bo mają > tanie paliwo :) Kilka postów wcześniej napisałeś, cytuję: swoboda_t napisał: > Dobrze idą jeździdła - nie dlatego, że amerykanin woli Corollę od Mustanga, > tylko z powodów ekonomicznych Przeczysz sam sobie co kilka postów. Piszesz z powodu syndromu ostatniego posta, czy żeby napisac coś co trzyma się kupy? >Miłego dnia życzę. Odpuść sobie tego typu argumentacje bo śmietnik robisz. notmyself Link Zgłoś
habudzik Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 15:06 Słuchajecie panowie Swoboda i Notmayself , czytam Was i juz się straciłem rozeznanie któremu o co chodzi . Czy moglibyście w jednym zdaniu określić Wasze zdanie Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:27 I jeszcze a propos machania samochodem. Diesel macha nie dlatego, że jest dieslem, tylko dlatego, że tak zestopniowano przekładnie, a pod maską czai się przynajmniej jedna turbina o zmiennej geometrii i takie tam wynalazki. Dołóż taką do porównywalnej pojemnością benzyny i efekt będzie taki sam. Albo jeszcze lepiej kompresor, który nie cierpi na turbodziurę. tylko podwyższa spalanie. No właśnie, spalanie... Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:40 swoboda_t napisał: > I jeszcze a propos machania samochodem. Diesel macha nie dlatego, że jest > dieslem, tylko dlatego, że tak zestopniowano przekładnie, a pod maską czai się > przynajmniej jedna turbina o zmiennej geometrii i takie tam wynalazki. Dołóż > taką do porównywalnej pojemnością benzyny i efekt będzie taki sam. Albo > jeszcze lepiej kompresor, który nie cierpi na turbodziurę. tylko > podwyższa spalanie. No właśnie, spalanie... Przestań proszę używać dziecinnych argumentów. Klienta nie interesuje co się stanie jak dołoży się to czy tamto do silnika benzynowego. Interesuje go aktualne oferta rynkowa. I z niej wybiera. A dyskusje w stylu "porównaj turbo do turbo" to są typowe dla NASTOLATKÓW w liceum. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:52 ja tam uwazam, ze 300 KM, to jest 300 KM i niewazne z czego ;) ale jak ktos pisze o jakiejs elastycznosci przy 6 biegach to mnie trafia ;) Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:37 swoboda_t napisał: > Nie rozumiesz czy nie cchesz rozumieć?? Diesle, tak jak i małe hatchbacki są > popularne nie dlatego, że są lepsze, a dlatego, że bardziej rozsądne. W wielu wypadkach to po prostu mit. > I znakomicie widać to właśnie w wyzszych klasach. Wbrew temu co piszesz, > trzylitrowe diesle w autach klasy "S" sprzedają się znakomicie, S320CDI, A8 > 3,0 TDI, 730d to na większości europejskich rynków najpopularniejsze wersje > (czasem 2/3 calej sprzedaży). Widać to w statystykach i na rynku wtórnym. > To są fakty, jakby tak trochę inne niż Twoje tezy. Dalej - wśód > ośmiocylindrówek - ponownie wbrew temu co mówisz - lepiej sprzedają się > wersje benzynowe, a tym bardizej nie mozę być mowy o hegemonii diesli jak > w autach dwulitrowych. Obawiam się że średnio orientujesz się w rynku. Jeśli czasem odwiedzasz aso to pogadaj sobie z kimś z salonu. Wyjaśni Ci jak obecnie wygląda sprzedaż takich 4 litrowych benzyn. Nie znam się akurat na mercedesie ale nie sądzę żeby były wyraźne różnice w stosunku do innych marek, jeśli chodzi o popyt. > Dlaczego?? I dlaczego w autach ekskluzywnych, wspomnianych SL-ach, szóstkach > itp. diesla nie uświadczysz?? Cennik BMW aż się prosi o 645d, ale go tam nie > ma. Już napisałem: bo diesel to kompromis. A to nie są auta kompromisowe. No widzisz, niestety starasz się zaklęciami zmienić stan faktyczny. Diesla uświadczysz i w s klasie i w A8 i w 7-er. I nie pisze tu o wspomnianych przez Ciebie trzylitrowych V6. Pisze o dużych dieslach. Dalsza dyskusja powoli przestaje mieć sens. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:41 Zamiast gadać z jakimś mietkiem w ASO przejżyj statystyki, albo choćby rynek wtórny - ośmiocylindrowych diesli jest mniej niż benzyniaków. Co innego mniejsze szóstki. No końcu wykręcasz się od odpowiedzi. Dlaczego tych superdiesli z S-klasy czy siódemki (bo, że takie są to przecież wiemy) nie wkładają do SL-a czy szóstki?? Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:58 swoboda_t napisał: > Zamiast gadać z jakimś mietkiem w ASO przejżyj statystyki, albo choćby rynek > wtórny - ośmiocylindrowych diesli jest mniej niż benzyniaków. Chłopcze - które konkretnie statystyki? Rynek wtórny? A wiesz ile lat ma taki diesel? Raczej mniej niż średnio benzyna. Bo to są nowe silniki. Samochodu nie rozbitego nie w tej klasie i w tym roczniku nie znajdziesz na allegro czy mobilu. Ale skąd możesz to wiedzieć? W auto-moto tego Ci nie napiszą. > Co innego mniejsze szóstki. No końcu wykręcasz się od odpowiedzi. > Dlaczego tych superdiesli z S-klasy czy siódemki (bo, że takie są to > przecież wiemy) nie wkładają do SL-a czy szóstki?? Stawkę mocy otwierają, co już napisałem, silniki benzynowe. I wciąż są lżejsze. I dlatego do kupety wsadzane będą głównie benzny. Przynajmniej na razie. A już w limuzynie gdzie liczy się wygoda, masa nie jest tak istotna, a miejsca jest pod dostatkiem ładowane są diesle. To proste. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 20.04.07, 18:45 Po co te impertynencje? Ad meritum: sam tylko rynek wtórny już daje pogląd - weź sobie poprzedni lub obecny model S-klasy czy siódemki (mobile, autoscout) i zobaczysz, że ośmiocylindrowych benzynek jest więcej niż diesli V8 (które są w sprzedaży od początku dekady). W przypadku małych silników jest odwrotnie. Podobnie mówią zestawienia sprzedaży nowych. W ramach ciekawostki: ponad połowa sprzedawanych na swiecie BMW 7 to model 745i. Dalej sam poniekąd obnażyłeś jedną słabość diesli - są ciężkie. Ale i samo to nie tłumaczy, dlaczego nie ma np. CL 420 CDI (byłby pewnie i tak lżejszy niż np. CL 55). Nie mówiąc już o naprawdę ekskluzywnych samochodach. Diesli nie ma bo?? Bo są substytutem benzyny, ot co. Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 20.04.07, 19:53 swoboda_t napisał: > Po co te impertynencje? Ad meritum: sam tylko rynek wtórny już daje pogląd - > weź sobie poprzedni lub obecny model S-klasy czy siódemki (mobile, autoscout) > i zobaczysz, że ośmiocylindrowych benzynek jest więcej niż diesli V8 > (które są w sprzedaży od początku dekady). W przypadku małych silników > jest odwrotnie. Podobnie mówią zestawienia sprzedaży nowych. W > ramach ciekawostki: ponad połowa sprzedawanych na swiecie BMW 7 to model > 745i. Dalej sam poniekąd obnażyłeś jedną słabość diesli - są ciężkie. Ale > i samo to nie tłumaczy, dlaczego nie ma np. CL 420 CDI (byłby pewnie i > tak lżejszy niż np. CL 55). Nie mówiąc już o naprawdę > ekskluzywnych samochodach. Diesli nie ma bo?? Bo są substytutem benzyny, > ot co. Powtarzasz się kolego nie czytając moich odpowiedzi. Teoretyzujesz na bazie mobila, praktycznie bez jakiegokolwiek zrozumienia co konkretnie tam się sprzedaje. Bez zrozumienia jaki samochód idzie wyszarpać, a jaki praktycznie nie do znalezienia. Bez zrozumienia idei kupety czy roadstera. Za to podniecając się, niczym nastolatek, istnieniem marki Bentley. Dyskusja nie ma żadnego sensu. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 13:09 No widzisz, w przeciwieństwie do Ciebie operuję jakimiś konkretami, a nie tym, że "ktoś coś powiedział". Nie pasuje Ci mobile i autoscout, to masz choćby tu: skocz.pl/dsmn oficjalne przedtawicielstwo zajmujące się wyłącznie BMW. Tak samo jak w innych ogłoszeniach dominują modele 730d oraz 745i. Podobnie będzie jak sobie poszukasz takiej firmy dla Audi czy MB. Oczywiście dalej możesz twierdzić, że to przypadek, albo zmowa tureckich handlarzy. Bardziej logiczne jednak jest moje wytłumaczenie: wbrew temu co mówisz sześciocylindrowe diesle sprzedają się świetnie, najlepiej ze wszystkich wersji, i wbrew temu co mówisz ośmiocylindrowe diesle sprzedają się gorzej niż benzyny V8. W Europie, bo w skali świata to oczywiste. I nie podniecam się Bentleyem (znów te impertynencje, inaczej nie potarfisz??) tylko stwierdziłem, że w samochodach ekskluzywnych nie ma diesli, co zostało zanegowane. Spytałem więc, czy ktoś widział wysokoprężnego Rollsa, Maybacha, Ferrari itp. Nie?? Dlaczego, skoro diesel jest taki och, ach i do przodu?? No i dalej nie uzyskałem odpowiedzi dlaczego diesli nie ma w luksusowych coupe, kabrioletach. Skoro dali do CLK i trójki, to czemu nie do CL-a czy szóstki?? Czyżby dlatego, że kupujący CL/6 nie musi się rozdrabniać, racjonalizować zakup i jak chce duży moment, to kupuje V8 z kompresorem?? Pytanie w sumie retoryczne. Nie twierdziłem, że diesel jest zły, a jedynie, że w pewne kręgi nie ma wstępu i długo/nigdy mieć nie będzie. Bo jest "tylko" ekonomiczną alternatywą dla dobrego silnika ZI. Nawet najlepsze klekoty są "prawie tak dobre jak benzyniaki". Zabawnie było, ale kręcimy się już w kółko więc faktycznie lepiej skończyć :) skocz.pl/dsmn Link Zgłoś
notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 15:56 swoboda_t napisał: > No widzisz, w przeciwieństwie do Ciebie operuję jakimiś konkretami, Nie tyle konkretami co internetem. > a nie tym, > że "ktoś coś powiedział". Nie pasuje Ci mobile i autoscout, to masz choćby tu: > skocz.pl/dsmn oficjalne > przedtawicielstwo zajmujące się wyłącznie BMW. Tak samo jak w innych > ogłoszeniach dominują modele 730d oraz 745i. I pononie nie przeczytałeś mojej odpowiedzi. Diesle o pojemności od 4 litrów, a zarazem mocy i kulturze zblizonych do odpowiednich benzyn, zaczeły sie pojawiać w jakieś 5 lat temu. I, co oczywiste, nie spowodowały 50% redukcji sprzedaży benzyny, następnego dnia po debiucie. Wysoka sprzedaż to dosłownie ostatnie lata. Wystarczy minimum zrozumienia dla rynku motoryzacyjnego żeby zrozumić, że takiego auta praktycznie nie da się znaleźć. Przynajmniej nie rozbitego. Podobnie jak kupienie ereski w której nie ma jekiegoś przekrętu graniczy z cudem. Wystarczy choć trochę zorientowania by wiedzieć ze łatwo kupić auto: 1) stare, 2) rozbite, 3) wypierane nowym modelem. Dlatego używki, zwłaszcza czytane z internetu, nic nie mówią o tym co się dzieje teraz rynku. Chyba że chcesz się dowiedzieć czego ludzie się teraz pozbywają. To w pewnym sensie tak - to ma jakis tam sens. Jeśli znajdziesz na sieci w miarę świeże dane z sprzedaży poszczególnych modeli danej marki, to nalezy Ci się medal. Tym się publicznie firmy nie chwalą. Dlatego jednak lepiej pogadać czasem w salonie, zwłaszcza jak wiesz z kim rozmawiasz. Bo oni maja dostęp do materiałów marketingowych których tak łatwo nie znajdziesz. A to coś bardziej wartościwego niż dostpęp do... internetu :) > Podobnie będzie jak sobie poszukasz takiej firmy dla Audi czy MB. Oczywiście > dalej możesz twierdzić, że to przypadek, albo zmowa tureckich handlarzy. > Bardziej logiczne jednak jest moje wytłumaczenie: wbrew temu co mówisz > sześciocylindrowe diesle sprzedają się świetnie, najlepiej ze wszystkich > wersji, i wbrew temu co mówisz ośmiocylindrowe diesle sprzedają się gorzej > niż benzyny V8. W Europie, bo w skali świata to oczywiste. Tak właśnie "wnioski: można wyciagnąc wnioski bezkrytycznie czytając storny internetowe. > I nie podniecam się Bentleyem (znów te impertynencje, inaczej nie potarfisz??) Nie potrafie. Ponieważ co chwilę wyskakujesz z argumentem który naprawdę źle świadczy. A to z bentleyem. A to z arabami. Czy wreszcie z mitem "wielkiej ameryki". > tylko stwierdziłem, że w samochodach ekskluzywnych nie ma diesli, co zostało > zanegowane. Spytałem więc, czy ktoś widział wysokoprężnego Rollsa, Maybacha, > Ferrari itp. I sam fakt że zadałeś takie pytanie, sugerując że to ma jakiekolwiek znaczenie, źle świadczy. Te marki to zabawki nie posiadające jakiegokolwiek znaczenia czy związku z rynkiem motoryzacyjnym. > Nie?? Dlaczego, skoro diesel jest taki och, ach i do przodu?? No i dalej nie > uzyskałem odpowiedzi dlaczego diesli nie ma w luksusowych coupe, > kabrioletach. Uzyskałeś, ale nie przeczytałeś. Wiec napisze jeszcze raz (poniżej). > Skoro dali do CLK i trójki, to czemu nie do CL-a czy szóstki?? Czyżby > dlatego, że kupujący CL/6 nie musi się rozdrabniać, racjonalizować zakup > i jak chce duży moment, to kupuje V8 z kompresorem?? A no temu że diesel V8 jest jednak cięższy od benzyny i razem z osprzętem większy. I ma niej mocy z litra. Do takiej kupety na chwilę obecną nie pasuje. Dlatego, że taka kupeta czy roadster jest jednak niewielka, lekka, i _nie_ służy do wygodnej jazdy na trasach. W każdym razie nie głównie do tego. To zupełnie proste do zrozumienia jesli tylko zechcesz 1) czytac moje odpowiedzi 2) ruszycz głową. > Pytanie w sumie retoryczne. Nie twierdziłem, że diesel jest > zły, a jedynie, że w pewne kręgi nie ma wstępu i długo/nigdy mieć nie będzie. Stwierdzenie zawierające tezę "nigdy", a w dodatku posługujące się pojęciami "pewne kręgi", sugerują wiek w okolicy 12 lat. > Bo jest "tylko" ekonomiczną alternatywą dla dobrego silnika ZI. Nawet > najlepsze klekoty są "prawie tak dobre jak benzyniaki". Zabawnie było, Co starsz się udowodnić na bazie: 1) internetu 2) mantrowania tych samych, błędnych argumentów do oporu 3) ignorowania odpowiedzi 4) z góry założonej tezy > ale kręcimy się już w kółko więc faktycznie lepiej skończyć :) przynajmniej doputy dopóki nie zaczniesz czytac odpowiedzi na własne posty. I to czytać _ze zrozumieniem_. Kolejny post z twojej strony, jeśli bedzie 5-tą powtórką tego samego, bez nawiązania do odpowiedzi i z kolejną dawką ferrari/arabów czy Clinta Estwooda, zignoruję. Więc jeśli zechcesz odpisać to proszę, odpisz rozsądnie. Link Zgłoś
ballbreaker Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 18:02 fajna dyskusja chlopaki :) tylko mam wrazenie ze zapominacie o jednej waznej kwestii: czy o wyzszosci jednego rodzaju napedu (tutaj silnika ZI lub ZS) nie swiadczy przypadkiem jego sprawnosc, a nie ilosc uzywek z takim silnikiem na rynku wtornym, badz to w jakich samochodach sie je montuje? a w kwestii sprawnosci diesle zostawiaja w tyle benzyne. Co wiecej, silniki benzynowe o najwyzszej obecnie uzyskiwanej sprawnosci w ogole lub z trudem dorownuja najmniej sprawnym dieslom. W przeciwienstwie do fizyki rachunek ekonomiczny producenta, gusta klientow badz kreowane na rynku trendy nie zawsze maja wiele wspolnego z logika, o czym juz niejednokrotnie jak wiadomo z lekcji historii ludzkosc sie przekonala :) Link Zgłoś
habudzik Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 17.04.07, 22:32 swoboda_t napisał: > Najdroższe marki nie występują z silnikami wysokoprężnymi i nie jest to > przypadek :) No niestety dla Ciebie tu tez nie masz racji . Powody leżą gdzie indzi. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 10:39 Dzień bez beblania dniem straconym. Link Zgłoś
habudzik Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 10:49 swoboda_t napisał: > Dzień bez beblania dniem straconym. > No to nawijaj bo nie wiem o co Ci się rozchodzi Link Zgłoś
henryk245 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:56 Autor: fredoo Data: 29.03.07, 14:35 Jak dobrae wszystko policzyć to jest również tańszy w eksploatacji. Nie musi byc duzy,wystarczy 2 litrowy silnik z 140-150kM , z wyborem paliwa zgadzam sie z toba,gdyby paliw plynnych z jakiegos powodu zabraklo (araby kurki zakerca) zawsze na Gen Gas przerobic benzyniaka mozna,z dieslem gorsza sprawa. Link Zgłoś
habudzik Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 09:13 henryk245 napisał: ,gdyby paliw plynnych z jakiegos > powodu zabraklo (araby kurki zakerca) zawsze na Gen Gas przerobic > benzyniaka mozna,z dieslem gorsza sprawa. A jak zakrecą rope i gaz to dieslem można pojeździć na oleju frytkowym . Link Zgłoś