MadMax - wersja Polska

23.05.03, 08:17
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=14473

Nie jest dobrze...
    • greenblack Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 08:39
      Skończyć z fikcją na stacjach diagnostycznych i na drogach od razu zrobi się
      luźniej i bezpieczniej.



      Pozdrawiam
      • qrakki999 Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 09:13
        greenblack napisał:

        > Skończyć z fikcją na stacjach diagnostycznych i na drogach od razu zrobi się
        > luźniej i bezpieczniej.
        >
        >
        >
        > Pozdrawiam
        Witam.
        To też prawda. Ale to nie zwiększy wyobrazni kierowców.
        Dobrym pomysłem wydaja sie tutaj badania psychologiczne przed kursem na prawo
        jazdy. Tylko czy nie beda one przeprowadzane w podobny sposob jak badania
        techniczne?

        A co do profilowania dróg tak by wypychały na pobocze przy zbyt szybkiej
        jezdzie! Uwazam, ze takie rozwiazanie dobre jest dla kierowców którzy
        przestrzegaja przepisow - notorycznie je łamiacy beda po prostu siedziec w
        rowach czesciej.

        Panowie z policji tłumacza sie, ze nie moga wyłapac wszystkich! Ale nie o to
        przeciez chodzi zeby łapac wszystkich tylko by ukarac kazdego kogo sie złapie
        na wykroczeniu badz przestepstwie.

        pzdr.
        Q
    • starydiesel Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 09:19
      Ja dodatkowo proponuje żeby nasz POLpot w końcu zaczął budować drogi a nie
      pitoli o jakichś nowych obciążeniach.Będzie bezpieczniej i całą polskę będzie
      można przejachać tranzytem w 5-6 godzin a mnie 12-13.
      Do greenblack'a:
      To nie za wiele pomoże . Z własnych obserwacji to najwięcej piratów widzę w
      nowych samochodach (auta firmowe).
      Sklejane z 4 aut starocia fajnie idą do 100km/h ale potem gdy kierownica jest
      już w położeniu max skręt w lewo (bo zciąga do rowu)niestety muszą odpuścić :))
      pzdr
      • greenblack Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 09:24
        starydiesel napisał:


        > Do greenblack'a:
        > To nie za wiele pomoże .

        To bardzo wiele pomoże. Lekko licząc, 50% pojazdów na polskich drogach nie
        powinno się na nich znajdować. Choćby z powodu składu spalin. O "drobnostkach"
        typu stare opony, niesprawne hamulce, powypadkowa przeszłość nie wspomnę.

        O budowaniu dróg, zmianie sposobu szkolenia kierowców oczywiście nie zapominam.


        Pozdrawiam


    • Gość: Lemmy Re: MadMax - wersja Polska IP: *.stacje.agora.pl 23.05.03, 10:25
      A moim zdaniem to przepisy sa do d... I tam, gdzie wiekszosc kierowcow jezdzi 110 a stoi 60,
      to znaczy, ze tak drastyczne ograniczenie jest bez sensu. I wlasnie przez to, ze dopuszczalne
      predkosci stoja w razacej sprzecznosci do rzeczywistosci - kierowcy je lekcewaza. Pamietam, jak
      gdzies za granica widzac ograniczenie do 60 zwolnilem do 90 i potem malo nie wpadlem w przepasc.
      Przez to, ze znaki niosa tam bardziej miarodajna informacje - wiecej osob je respektuje.
      Poza tym samochody jakie teraz jezdza po Polsce sa coraz lepsze - nie tylko lepiej przyspieszaja ale
      i lepiej hamuja.
      Warto, by i na to drogowcy wzieli poprawke.
      Pozdrawiam:-)
      Lemmy
      • qrakki999 Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 10:39
        Gość portalu: Lemmy napisał(a):

        > A moim zdaniem to przepisy sa do d... I tam, gdzie wiekszosc kierowcow jezdzi
        1
        > 10 a stoi 60,
        > to znaczy, ze tak drastyczne ograniczenie jest bez sensu. I wlasnie przez to,
        z
        > e dopuszczalne
        > predkosci stoja w razacej sprzecznosci do rzeczywistosci - kierowcy je
        lekcewaz
        > a. Pamietam, jak
        > gdzies za granica widzac ograniczenie do 60 zwolnilem do 90 i potem malo nie
        wp
        > adlem w przepasc.
        > Przez to, ze znaki niosa tam bardziej miarodajna informacje - wiecej osob je
        re
        > spektuje.
        > Poza tym samochody jakie teraz jezdza po Polsce sa coraz lepsze - nie tylko
        lep
        > iej przyspieszaja ale
        > i lepiej hamuja.
        > Warto, by i na to drogowcy wzieli poprawke.
        > Pozdrawiam:-)
        > Lemmy
        Niestety wiekszość kierowców wychodzi z podobnego załozenia jak ty Lemmy, że
        przepisy są po to by utrudnic mi zycie. Nie chce byc demagogiem ale
        prawdopodobnie te kilkanascie tysiecy wypadkow rocznie spowodowane jest przez
        taki sposób myslenia. Przeciez postawili ten znak zeby mnie wkurzyc a nie dla
        mojego bezpieczenstwa.
        A o konsekwencjach swojego myslenia przekonałes sie sam 'za granica' i niczego
        Cie to nie nauczyło???
        Przyznam, ze czasami znaki ustawione sa bez sensu, ale nie upowaznie Cie to
        stwarzania niebezpieczenstwa na drodze i łamania prawa poprzez przeniesienie na
        całośc przepisów.

        pzdr.
        Q
        • Gość: hip Re: MadMax - wersja Polska IP: *.pgi.waw.pl 23.05.03, 10:46
          qrakki999 napisał:

          > Przyznam, ze czasami znaki ustawione sa bez sensu, ale nie upowaznie Cie to
          > stwarzania niebezpieczenstwa na drodze i łamania prawa poprzez przeniesienie
          n
          > całośc przepisów.


          hip: A niestety to częsta choroba polskich kierowców, czego liczne dowody mamy
          na forum.
          pozdr
          • krakus.mp Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 11:16
            Serdecznie wszystkich witam.
            Przczytałem ten post i pozwolę sobie wtrącić moje trzy grosze.
            Prowadzę samochody ponad 20 lat.Przejechałem kilka ( lub kilkanaście)setek
            tyś.km.jako kierowca zawodowy.Nie powiem że jeżdżę zawsze zgodnie z przepisami
            (nie ma takiego kierowcy) ale nie spowodowałem jeszcze poważnego wypadku
            (stłuczki się miało)ponieważ potrafię przewidywać sytuację na jezdni.Wypadki
            powodują kierowcy bez wyobraźni,którzy gnają na złamanie karku.Jak chodzi o
            ograniczenia prędkości,to wiele znich zostało postawionych w czasach gdy było o
            połowę mniej samochodów i były one wolniejsze.Często widuje się ograniczenie do
            60 km.na szerokiej,prostej drodze.Wtedy każdy kierowca wciska gaz nie zważając
            na ograniczenie.Twierdzę,że w miastach ograniczenie prędkości na szerokich
            jezdniach do 50km.bardziej służy do zarabiania kasy przez Policję niż poprawie
            bezpieczeństwa.Kierowcy nie mający wyobraźni za kółkiem nie potrafią się
            dostosować do warynków na drodze.Takich kierowców ograniczenia prędkości nie
            zmuszą do bezpiecznej jazdy.Pozdrawiam.
            • qrakki999 Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 11:51
              krakus.mp napisał:

              Często widuje się ograniczenie do
              >
              > 60 km.na szerokiej,prostej drodze.Wtedy każdy kierowca wciska gaz nie
              zważając
              > na ograniczenie.Twierdzę,że w miastach ograniczenie prędkości na szerokich
              > jezdniach do 50km.bardziej służy do zarabiania kasy przez Policję niż
              poprawie
              > bezpieczeństwa.
              A 'Lemmy' napisał
              'Pamietam, jak
              gdzies za granica widzac ograniczenie do 60 zwolnilem do 90 i potem malo nie
              wpadlem w przepasc'

              Czyli widział, ze nie była to prosta, szeroka droga o jakiej Ty 'krakusie'
              piszesz. Po prostu nie moge się z nim zgodzić, ze jego przypadek spowodowany
              był złym oznakowaniem polskich dróg.

              > Kierowcy nie mający wyobraźni za kółkiem nie potrafią się
              > dostosować do warynków na drodze.Takich kierowców ograniczenia prędkości nie
              > zmuszą do bezpiecznej jazdy.Pozdrawiam.

              Czyli nie ma co 'zwalac' na drogowców bo jak pokazuja statystki /co zreszta
              było opisane w artykule/ to nie złe oznakowanie dróg zabija ludzi! Nie potrafie
              zrozumieć takiej logiki.
              Zgodze sie co do faktów, że:
              1. polskie drogi są w opłakanym stanie i nie przyczyniaja sie przez to do
              poprawy bezpieczenstwa
              2. oznakowanie bywa bledne lub mylace lub bezsensowne
              3. na polskich drogach zginie jeszcze średniej wielkości miasto zanim bedziemy
              miec siec autostrad
              Ale nie mozna tym tłumaczyc głupoty kierowców. Bo bezsensowne ograniczenie
              predkości w Warszawie do 50 km/h nie oznacza, ze mamy jezdzic po np. Puławskiej
              120 km/h bo nie zgadzamy sie z tym ograniczeniem.

              pzdr.
              Q

              • greenblack Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 11:59
                qrakki999 napisał:

                > Ale nie mozna tym tłumaczyc głupoty kierowców. Bo bezsensowne ograniczenie
                > predkości w Warszawie do 50 km/h nie oznacza, ze mamy jezdzic po np.
                Puławskiej
                >
                > 120 km/h bo nie zgadzamy sie z tym ograniczeniem.

                Trochę przejaskrawiasz. Chodzi o to, żeby kierowca nie miał podstaw do
                sądzenia, że dane ograniczenie jest bezsensowne, a niestety w wielu przypadkach
                są tego potwierdzenia. Kierowca ma mieć pewność, że ograniczenie ma sens.
                Niestety, jak na prostej, szerokiej, w miarę równej drodze poza miastem stoi
                znak 50, to można zacząć wątpić w rozsądek drogowców.


                Pozdrawiam
                • qrakki999 Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 12:56
                  greenblack napisał:

                  > qrakki999 napisał:
                  >
                  > > Ale nie mozna tym tłumaczyc głupoty kierowców. Bo bezsensowne ograniczenie
                  >
                  > > predkości w Warszawie do 50 km/h nie oznacza, ze mamy jezdzic po np.
                  > Puławskiej
                  > >
                  > > 120 km/h bo nie zgadzamy sie z tym ograniczeniem.
                  >
                  > Trochę przejaskrawiasz. Chodzi o to, żeby kierowca nie miał podstaw do
                  > sądzenia, że dane ograniczenie jest bezsensowne, a niestety w wielu
                  przypadkach
                  >
                  > są tego potwierdzenia. Kierowca ma mieć pewność, że ograniczenie ma sens.
                  > Niestety, jak na prostej, szerokiej, w miarę równej drodze poza miastem stoi
                  > znak 50, to można zacząć wątpić w rozsądek drogowców.

                  Nie popieram zle czy bezsensownie ustawionych znakow. Nie bronie zle
                  wykonywujacych swoj fach drogowców. Twierdze tylko, ze wlasnie logika jaka
                  przedstawilem prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. Nie mozna tłumaczyc łamania
                  prawa bezsensownoscia przepisów bo to sie przenosi na stosunek do prawa wógole
                  czego społeczenstwo polskie jest doskonalym przykladem.
                  Jestem naprawde bliski tezy, ze 'wrodzona' niepokorność, usankcjonowany
                  moralnie opór wobec władzy komunistycznej daje teraz efekt w postaci
                  lekcewazenia prawa. Po prostu ten opór został przeniesiony na obowiązujące
                  prawo i jakakolwiek formę władzy.
                  Nie chodzi mi o to by nie myslec na drodze i stosowac sie dokladnie do zalecen -
                  bo w samej Warszawie pewnie stalibysmy a nie jechali. Ale nie mozna pozwolic na
                  myslenie 'ja zawsze wiem lepiej'. Ja nie wiem i jak trasy nie znam to traktuje
                  znaki jako informacje dla mnie a nie zło który czyni mi nieznosny urzedas
                  drogowy bo wiedział ze qrakki bedzie kiedys tedy jechal i postawil tam jakas
                  bzdure:)
                  To działa troche na zasadzie domina. Tu prosta droga to mozna sobie pofolgowac,
                  tam łagodny zakret - dobra jeszcze ujdzie, tam górka, pasy itd.itd.itd. Efekt
                  znany i opisany w artykule:( Sorry 'greenblack' moze brzmie demagogicznie ale w
                  kwestii bezpieczenstwa lepsza demagogia niz lekcewazenie. Najpierw wyedukujmy
                  kierowców a potem pozwólmy im rozwijac skrzydła:)

                  > Pozdrawiam
                  Pozdrawiam,
                  Q.
              • Gość: hip Re: MadMax - wersja Polska IP: *.pgi.waw.pl 23.05.03, 12:04
                Powiedzmy otwarcie: twierdzenie, że to żle ustawione znaki powodują, że
                kierowcy ignorują ograniczenia prędkości w całości, to infantylna wymówka
                tych, którzy permanentnie łamią przepisy o dozwolonych prędkościach i czynią
                to dla zasady oraz z powodu braku wyobraźni. I nie wydaje mi się aby w Polsce
                istniała jakaś przerażająca plaga ustawiania znaków drogowych w sposób
                bezmyślny, chociaż zgodzę się, że takie przypadki się zdarzają i bywają
                istotnie absurdalne.
                pozdr
                • greenblack Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 12:08
                  Jednym z powodów łamania przepisów jest brak autostrad i tras szybkiego ruchu.
                  130 km/h na autostradzie, to dozwolona prędkość. 130 na normalnej trasie to już
                  złamanie przepisów, a 130 w wiosce albo miasteczku to już szaleństwo. Zamiast
                  autostrad będą nam budować źle wyprofilowane zakręty:(


                  Pozdrawiam
                  • Gość: hip Re: MadMax - wersja Polska IP: *.pgi.waw.pl 23.05.03, 12:23
                    greenblack napisał:

                    > Jednym z powodów łamania przepisów jest brak autostrad i tras szybkiego
                    ruchu.
                    > 130 km/h na autostradzie, to dozwolona prędkość. 130 na normalnej trasie to
                    już
                    >
                    > złamanie przepisów, a 130 w wiosce albo miasteczku to już szaleństwo. Zamiast
                    > autostrad będą nam budować źle wyprofilowane zakręty:(
                    >

                    hip: Wczoraj widziałem faceta który jechał jak oceniam ponad 100 km/h gęsto
                    zabudowaną ulicą w Warszawie. Dzisiaj spotkałem podobnego psychopatę (czarne
                    szyby, pierdząca rura) który rozpędził się do ok. 100 na odcinku 200 m po to
                    aby za chwilę ostro hamować. Czy to wynik braku autostrad? Wątpię.
                    pozdr
                    • greenblack Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 12:29
                      Gość portalu: hip napisał(a):


                      > hip: Wczoraj widziałem faceta który jechał jak oceniam ponad 100 km/h gęsto
                      > zabudowaną ulicą w Warszawie. Dzisiaj spotkałem podobnego psychopatę (czarne
                      > szyby, pierdząca rura) który rozpędził się do ok. 100 na odcinku 200 m po to
                      > aby za chwilę ostro hamować. Czy to wynik braku autostrad? Wątpię.

                      To są oczywiście skrajne przypadki ludzi, którzy nie powinni dostać prawa
                      jazdy. Ja mówię o pokonywaniu tras międzymiastowych. Europejczyk pokona ten
                      dystans szybko i bezpiecznie po autostradzie albo drodze ekspresowej. Polak
                      będzie musiał uważać na dziury i tereny "zabudowane" i nie będzie mu wolno
                      przekroczyć 90 km/h.


                      Pozdrawiam


                      > pozdr
                      • Gość: hip Re: MadMax - wersja Polska IP: *.pgi.waw.pl 23.05.03, 12:42
                        greenblack napisał:


                        >
                        > To są oczywiście skrajne przypadki ludzi, którzy nie powinni dostać prawa
                        > jazdy. Ja mówię o pokonywaniu tras międzymiastowych. Europejczyk pokona ten
                        > dystans szybko i bezpiecznie po autostradzie albo drodze ekspresowej. Polak
                        > będzie musiał uważać na dziury i tereny "zabudowane" i nie będzie mu wolno
                        > przekroczyć 90 km/h.

                        hip: jestem absolutnie przekonany, że ci którzy teraz jeżdżą 120 na drogach
                        gdzie obowiązuje 90 tylko dlatego, że nie ma autostrad, w przypadku gdy znajdą
                        się na polskiej autostradzie pojadą 170 (o ile pojazdy im pozwolą).
                        pozdr
                        >
                        > > pozdr
                        • greenblack Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 12:49
                          Gość portalu: hip napisał(a):


                          > hip: jestem absolutnie przekonany, że ci którzy teraz jeżdżą 120 na drogach
                          > gdzie obowiązuje 90 tylko dlatego, że nie ma autostrad, w przypadku gdy
                          znajdą
                          > się na polskiej autostradzie pojadą 170 (o ile pojazdy im pozwolą).

                          To jest niestety całkiem możliwe, dlatego podałem brak autostrad, jako _jedną z
                          przyczyn_ przekraczania prędkości.


                          Pozdrawiam
    • Gość: Hiszpan Re: MadMax - wersja Polska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 11:06
      Przeczytałem:
      " - Zastanawiamy się, jak wymusić na prowadzących, by zwalniali, np. kiedy
      dojeżdżają do miejscowości - mówi Jacek Gacparski, naczelnik wydziału ruchu
      GDDKIA. - Wydaje się, że jednym z lepszych rozwiązań byłoby stopniowe
      przeprofilowania jezdni, tak, by zbyt szybka jazda powodowała np. wypychanie na
      pobocze. "

      qurwa tego debila należy w natychmiastowym trybie rozstrzelać!!! no bo jeśli
      ktos za sposób na zwiększenie bezpieczeństwa uważa spapranie drogi to ja
      dziękuję! a co zimą jak drogowców zaskoczy gołoledź? ilu ludzi pójdzie z tego
      tytułu do piachu? jak znam życie to wówczas nawet 15 km/h bedzie
      powodowało "wycieczkę w plener". a co z pogotowiem, policja i innymi?
      • greenblack Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 11:22
        "Zastanawiamy się, jak wymusić na prowadzących, by zwalniali, np. kiedy
        dojeżdżają do miejscowości - mówi Jacek Gacparski, naczelnik wydziału ruchu
        GDDKIA. - Wydaje się, że jednym z lepszych rozwiązań byłoby stopniowe
        przeprofilowania jezdni, tak, by zbyt szybka jazda powodowała np. wypychanie na
        pobocze."


        Polski debilizm! Zamiast profilować zakręty w przeciwnym kierunku, naprawiliby
        te źle wyprofilowane i z koleinami. A może po prostu zaczęliby budować
        autostrady, bo na razie nawet na międzynarodowych trasach co 5 km jest
        teren "zabudowany" - 2 szopy, bocianie gniazdo i chatka.


        Pozdrawiam
        • krakus.mp Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 11:29
          Najpierw taki Pol musiałby zobaczyć jak się jedzie po dobrych autostradach i
          jak się je buduje (aby były trwałe)!Na razie ten koleś nie wie o co tak
          naprawdę mu chodzi.Kombinuje jak kobyła pod górę i nic sensownego wykombinować
          nie może.Takich "fachowców " to mamy cały Rząd i nie zanosi się na poprawę w
          najbliższej przyszłości.
    • remo29 Re: MadMax - wersja Polska 23.05.03, 12:32
      Przyczyny (kolejność nieprzypadkowa):
      1) brak wyobraźni (gość jadący 100km/h metr za zderzakiem poprzednika nie ma
      NAJMNIEJSZYCH szans, kiedy ten przed nim nagle zahamuje, podobnie małolat
      wjeżdżający na bani w zakręt przy 80km/h)
      2) zwykła głupota (jazda lewym pasem, wyprzedzanie na trzeciego itp)
      3) dziurawe drogi (absorbowanie uwagi na dziurach zmniejsza zdolność "czytania"
      ruchu innych pojazdów);
      4) stan techniczny samochodów
      5) nierespektowanie przepisów prawa ruchu drogowego, a to jest wywołane-
      6)- nieskutecznością działań policji (mandaty lądują w koszu na śmieci,
      bo "Heniek nie zapłacił i nic mu nie zrobili")

      Przyczyną nadrzędną jest... zwykłe chamstwo i brak kultury osobistej na
      elementarnym poziomie. Ustąpienie miejsca w autobusie, przepuszczenie kogoś
      przodem, zwykłe dzień dobry i do widzenia, uśmiech, życzliwość, uczynność to
      zachowania, które istnieją w marketingowej wizji biur turystycznych
      sprzedających wycieczki do Polski - kraju gościnności. Popatrz się człowieku na
      kogoś w Polsce... Nie usłyszysz "jak leci", "co słychać", tylko "czego się
      kurwa gapisz"...
      Trzeba jeszcze coś pisać?
      • Gość: hip Re: MadMax - wersja Polska IP: *.pgi.waw.pl 23.05.03, 12:44
        remo29 napisał:

        > Przyczyny (kolejność nieprzypadkowa):
        > 1) brak wyobraźni (gość jadący 100km/h metr za zderzakiem poprzednika nie ma
        > NAJMNIEJSZYCH szans, kiedy ten przed nim nagle zahamuje, podobnie małolat
        > wjeżdżający na bani w zakręt przy 80km/h)
        > 2) zwykła głupota (jazda lewym pasem, wyprzedzanie na trzeciego itp)
        > 3) dziurawe drogi (absorbowanie uwagi na dziurach zmniejsza
        zdolność "czytania"
        >
        > ruchu innych pojazdów);
        > 4) stan techniczny samochodów
        > 5) nierespektowanie przepisów prawa ruchu drogowego, a to jest wywołane-
        > 6)- nieskutecznością działań policji (mandaty lądują w koszu na śmieci,
        > bo "Heniek nie zapłacił i nic mu nie zrobili")
        >
        > Przyczyną nadrzędną jest... zwykłe chamstwo i brak kultury osobistej na
        > elementarnym poziomie. Ustąpienie miejsca w autobusie, przepuszczenie kogoś
        > przodem, zwykłe dzień dobry i do widzenia, uśmiech, życzliwość, uczynność to
        > zachowania, które istnieją w marketingowej wizji biur turystycznych
        > sprzedających wycieczki do Polski - kraju gościnności. Popatrz się człowieku
        na
        >
        > kogoś w Polsce... Nie usłyszysz "jak leci", "co słychać", tylko "czego się
        > kurwa gapisz"...
        > Trzeba jeszcze coś pisać?

        hip: Nie trzeba. To precyzyjny obraz znacznej części polskiego społeczeństwa i
        naszej rzeczywistości
        pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja